Jazda na suwak w praktyce

01.03.11, 21:21
Tak to wygląda w polskim wykonaniu.

www.youtube.com/watch?v=4VeS-C-tJes
    • rekrut1 Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 00:13
      Skoro się dorwałem od fora(zalogowałem się) to Ci coś powiem. Suwak,fajna rzecz ale dla zwykłych kierowców nie cwaniaków.
      Sytuacja z przed kilku godzin: Al. Prymasa Tysiąclecia,dwa pasy prosto i lewy (do zjazdu z trasy) w pewnym momencie oddzielony linią ciągłą i dł.wysepką która kończy się betonowym murem.Za tym murem lewy pas rozszerza się do trzech pasów(w lewo,prosto i w prawo).Jak zwykle długi rząd samochodów oczekujących na zjazd z trasy.Część kierowców olewa linię ciągłą,wysepkę i lokuje się na pasie do skrętu w lewo,włącza prawy kierunkowskaz i na odcinku około 150m stara się dostać na "prawoskręt",bałagan zamieszanie i oczywiście pretensje "bałaganiarzy" że ich nie wpuszczają. Można by wnioskować że gdyby ich wpuszczono na suwak było by łatwiej,Nieprawda,jazda przez trzy pasy na 150m musi się kończyć bałaganem.Ale to tylko jeden z przykładów psujących nerwy innym,tak ogólnie jest znacznie łatwiej włączyć się do ruchu czy zmienić pas niż kiedyś.Zdarz się że na dwupasmówce ktoś zmieni pas z prawego na lewy aby ułatwić włączenie się do ruchu.
      Pozdr.
      • klemens1 Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 12:18
        To co opisujesz to inna sytuacja - zresztą zgadzam się z tym co napisałeś. Trudno oczekiwać żeby na pasie do jazdy prosto i do skrętu ustawiały się kolejki o tej samej długości do skrętu właśnie. Mi chodzi o kończący się pas ruchu.
      • edek40 Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 12:56
        > Sytuacja z przed kilku godzin: Al. Prymasa Tysiąclecia,dwa pasy prosto i lewy (
        > do zjazdu z trasy) w pewnym momencie oddzielony linią ciągłą i dł.wysepką która
        > kończy się betonowym murem.

        Ta trasa wywoluje agresje i poczucie bezsilnosci. To najbardziej tloczna ulica/szosa w Polsce. Sluzy tak lokalnym, jak i licznemu tranzytowi. Mamy wiec klasyczne wynaturzenia postaw znane z czasow komuny z bojkami o papier toaletowy. Ciekawe czy kultura w narodzie tak sie poprawila, ze za kupienie rolki papieru do d..py juz nikt nikomu w morde nie daje...? A moze powod jest inny?
    • emes-nju Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 13:47
      Zjawisko jest ciekawe.

      Nie wiem dlaczego, ale w pewnych miejscach Warszawy suwak dziala z precyzja suwakow YKK, a w innych odbywaja sie przepychanki. Jak zawsze, skoro "przypadkowe spoleczenstwo" jest elementem niezmiennym, stawiam na dzialania DEZorganizatora ruchu. Nie wiem jakie dzialania (lub ich brak), ale nie byloby glupio, zeby ci, ktorzy biora za to ciezka kase zrobili analize dlaczego w jednych miejscach jest git, a w innych, wydawaloby sie podobnych (np. podobnie zakorkowanych), nie jest.

      Tylko po co? Zawsze winni sa kierowcy :-/

      PS Pisze o Warszawie, a nie calej Polsce, bo w Warszawie mam odpowiednio duzy i powtarzalny "material badawczy" ;-)
      • wolfgang87 Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 14:12
        Ja myślę, że to zależy od zakorkowania miejsca.

        Jeśli aut jest tak dużo, że korkują się dwa pasy regularnie, to suwak działa.

        Jeśli dość często aut jest niespecjalnie dużo, to bardziej bezstresowo jest stanąć na docelowym pasie i poczekać. I wtedy, gdy odstoi delikwent swoje, to nie czuje się zbyt dobrze przy wpuszczaniu "cfaniaka", który pojechał do końca czyściutkim pasem :)
        • tbernard Re: Jazda na suwak w praktyce 11.03.11, 11:44
          Coś w tym jest co napisałeś, też to obserwuję.
      • oixio Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 15:20
        emes-nju napisał:

        > Zjawisko jest ciekawe.
        >
        > Nie wiem dlaczego, ale w pewnych miejscach Warszawy suwak dziala z precyzja suw
        > akow YKK, a w innych odbywaja sie przepychanki. Jak zawsze, skoro "przypadkowe
        > spoleczenstwo" jest elementem niezmiennym, stawiam na dzialania DEZorganizatora
        > ruchu. Nie wiem jakie dzialania (lub ich brak), ale nie byloby glupio, zeby ci
        > , ktorzy biora za to ciezka kase zrobili analize dlaczego w jednych miejscach j
        > est git, a w innych, wydawaloby sie podobnych (np. podobnie zakorkowanych), nie
        > jest.

        Żeby pieniędzy społecznych nie przeznaczyli na badania naukowe podpowiem:
        Suwak działa sprawnie gdy przyczyną przewężenia jest siła wyższa - wypadek, awaria samochodu ...
        Gdy przewężenie jest zorganizowane przez dezorganizatorów ruchu - zasada zamka może nie działać. Jest to swoisty protest przeciw zastosowanemu rozwiązaniu.

        Z filmu dwa pasy drogi podporządkowanej dochodzą do zakorkowanej drogi z pierwszeństwem przejazdu = aż się prosi o sygnalizację świetlną w tym miejscu !!!
        • klemens1 Re: Jazda na suwak w praktyce 04.03.11, 20:03
          > Z filmu dwa pasy drogi podporządkowanej dochodzą do zakorkowanej drogi z pierws
          > zeństwem przejazdu = aż się prosi o sygnalizację świetlną w tym miejscu !!!

          Te dwa pasy zmieniają się w jeden który się łączy z główną drogą. Światła nie są potrzebne. Korek na taką skalę (bo bywa tam często ale nie aż taki) spowodowany był zepsutym samochodem ciężarowym na prawym pasie.
    • jorn Re: Jazda na suwak w praktyce 02.03.11, 14:24
      klemens1 napisał:
      > Tak to wygląda w polskim wykonaniu.


      Tu się nie zgodzę. Tak to bowiem wygląda w wykonaniu wielu narodów. Regularnie podobne obrazki widuję w Belgii, zdarzyło mi się coś podobnego w USA i we Francji, a ktoś kiedyś na tym forum wkleił link do programu o bezpieczeństwie ruchu drogowego z niemieckiej telewizji, w którym expresis verbis zostało powiedziane, że w Niemczech suwak dość często też nie działa prawidłowo i zostało to poparte materiałem filmowym.

      Pozdrawiam
      • rekrut1 Re: Jazda na ....... 02.03.11, 20:26
        Sorki klemens1 że odbiegam od tematu.
        Prawdą jest że burak trafia się w każdym narodzie,dlaczego mieli byśmy być wyjątkiem?
        Prawdą też jest fakt że olbrzymie znaczenie na "postawy agresywne" u kierowców ma organizacja ruchu.
        Jak się nie wkurzać gdy tworzy się "wąskie gardło"(jeden pas) żeby za chwilę zrobić z niego trzy pasy? Jak się nie wkurzać gdy na pasie do prawo skrętu tworzy się korek tylko dlatego że ktoś chce kierować naszym zachowaniem z za biurka.Kiedyś każdy kierowca wiedział kiedy mu wolno skręcać a kiedy nie,od jakiegoś czasu uznano nas za "analfabetów drogowych" i wszystko wiedzący zaczęli za nas decydować(co zresztą robią bardzo nieudolnie).
        Pozdr.
        Nie mam cierpliwości szukać starych statystyk sądzę jednak że przy "wolnym" prawoskręcie nie było więcej wypadków niż dzisiaj(a może dzisiaj jest jednak więcej?).
    • novationen Re: siekierkowska > marsa 03.03.11, 07:28
      napewno kojarzysz, przelot nad nowym rondem i wlot w marsa, lewy leci cały czas, prawy się kończy. Tam ni *uja nie umieją jeździć na suwak.

      Czasem walę do końca prawym i czekam bo się nie domyślą, albo lekko się wciskam chcąc suwak wymusić, ale zawsze na końcu!!! a wielu głąbów jedzie i na 5-6 samochodów wcześniej, włączy kierunek, stanie i czeka...i czeka... i czeka...

      osobiście uważam, że wymowne byłby by takie wielkie tablice informacyjne w stylu: "jeźdź debilu na suwak" z pięknie rozrysowanym przykładem, bo problemy są dwa:

      - ci na pasie który się nie kończy uważają się za wytrawnych kierowców, którzy nigdzie się nie wpychają i nie próbują objechać nikogo prawym, ale nie mają zielonego pojęcia o jeździe na suwak, dlatego tak myślą jak myślą
      - ci na pasie kończącym coś o suwaku słyszeli, ale nie zawsze wiedzą jak skorzystać

      przykład z życia, stałem na lewym, na prawym podjechał gość, włączył kierunek i czeka - otworzyłem szybę, chciałem mu tylko powiedzieć, że nie mam nic przeciwko temu by przede mnie wjechał, ale niech poprawnie jeździ na suwak, czyli niech jedzie do końca, a nie pas blokuje (miałem płomienną nadzieję, że może coś trafi do tego łba) - nawet okna nie otworzył, tylko "fucka" mi pokazał... no czy nie debil na drodze?
      • rekrut1 Re: siekierkowska > marsa 03.03.11, 10:16
        Nie da się ukryć że wielu kierowców nie ma pojęcia o jeździe na suwak, ich zachowanie nie poprawia ale pomniejsza przepustowość i wprowadza chaos.
        Lewy pas się kończy,część kierowców jedzie nim do końca(tak jak TY) i tam są wpuszczani(lub nie)na pas prawy, inni właśnie jak opisałeś zaczynają to robić znacznie wcześniej.Albo cwaniakują,albo brak wiary w bliźnich,albo zdaje im się ze tak będzie prędzej.
        Kto wie może tablice by coś pomogły? Ostatnio bardzo spodobała mi się reklama reklamująca odblaski dla dzieci(pieszych).Ładna i przemawiająca do wyobraźni,czyli można.
        Pozdr.

        PS. Wczoraj widziałem wycieczkę przedszkolaków(prywatne przedszkole?),każde z dzieci miało narzucany na ubranko taki niby "kapok" odblaskowy(narzutka z dziurą na głowę),ładne dobrze widoczne i jednocześnie uczące poprawnego zachowania na drodze(był dzień, środek miasta więc chodziło na pewno o naukę).
        • novationen Re: siekierkowska > marsa 03.03.11, 10:29
          też kiedyśw widziałem taką dziatwę :) reklamę też popieram, pobudza choć trochę wyobraźnię.
      • klemens1 Re: siekierkowska > marsa 04.03.11, 20:10
        > osobiście uważam, że wymowne byłby by takie wielkie tablice informacyjne w styl
        > u: "jeźdź debilu na suwak" z pięknie rozrysowanym przykładem,

        Są takie tablice, oczywiście bez "debila", a i tak nie pomagają. Oto filmik z tego tematu który już chyba nawet kiedyś wklejałem:

        www.youtube.com/watch?v=z1DsrJblNn8&feature=related
        > nawet okna nie otworzył, tylko "fucka" mi pokazał... no czy
        > nie debil na drodze?

        Jakich wielu, nie bądź zaskoczony gdy takiego znowu spotkasz. Moim numerem 1 jest idiota który na ruchu wahadłowym miał zielone i od razu jechał mimo że pojazdy nie zdążyły zjechać. A nie zdążyły bo TIR powoli zjeżdżał ze zwężenia - w końcu i tak się wycofał tylko niepotrzebnie tracił czas swój i innych - zwłaszcza tych za nim.
      • tbernard Re: siekierkowska > marsa 11.03.11, 12:17
        > napewno kojarzysz, przelot nad nowym rondem i wlot w marsa, lewy leci cały czas
        > , prawy się kończy. Tam ni *uja nie umieją jeździć na suwak.

        No to jak to jest w końcu z tym nakazem jazdy prawym pasem (z którym ja osobiście się nie zgadzam ale przyjmijmy, że w istocie prawo tak nakazuje). Jeśli faktycznie uznać, że tylko prawym pasem należy jechać za wyjątkiem wyprzedzania lub skrętu w lewo, to w takiej sytuacji wszyscy na lewym pasie znajdują się nielegalnie, bo da radę jechać bliżej prawej krawędzi, co udowadnia mój przedmówca i na dodatek jedzie on szybciej (zakładam, że pasy są tam oznaczone). Przy pasach nieoznaczonych wprawdzie wyprzedzanie prawą stroną jest nielegalne ale tu można mieć wątpliwości, czy kończy się prawy, bo po prostu można przyjąć, że prawy wtedy po prostu ma przebieg wyznaczony prawą krawędzią i mój przedmówca ma pierwszeństwo. Tylko co w przypadku pasów oznaczonych? Uważam, że oznakowanie pasa prawego jako zanikającego jest bublem, tym większym jeśli uwzględnić nakaz jazdy prawym pasem.

        > przykład z życia, stałem na lewym, na prawym podjechał gość, włączył kierunek i
        > czeka - otworzyłem szybę, chciałem mu tylko powiedzieć, że nie mam nic przeciw
        > ko temu by przede mnie wjechał, ale niech poprawnie jeździ na suwak, czyli niec
        > h jedzie do końca, a nie pas blokuje (miałem płomienną nadzieję, że może coś tr
        > afi do tego łba) - nawet okna nie otworzył, tylko "fucka" mi pokazał... no czy
        > nie debil na drodze?

        Ja osobiście wpuszczam tylko takich którzy dojadą do takiego momentu aby już ten za nim nie miał możliwości przeskoczenia tego którego ja wpuściłem. A gdy sam jestem na pasie zanikającym, to strasznie wkurzają mnie cioty, które migaczem proszą gdy można jeszcze jechać oraz cioty które ich wpuszczają, bo stawia mnie to w roli cwaniaka lub szeryfa, gdy do końca chcę podjechać.
    • man_sapiens Re: Jazda na suwak w praktyce 05.03.11, 10:50
      Widziałem w Niemczech i w Austrii praktycznie przed każdym miejscem, gdzie pas się kończy taki znak - obrazek ilustrujący zasadę suwaka z napisem "Pozwól zmienić pas" (dokładnie "Einreihen lassen!"). No i tam kierowcy nauczyli się tego. U nas jazda "ślepym" pasem do samego zwężenia traktowane jest jako chamstwo (co widać po gestach i zachowaniu tych na pasie przelotowym). W Niemczech i w Austrii jest odwrotnie - za burak uchodzi ten, kto już kilometr przed zwężeniem wpycha się na przelotowy pas. Nota bene zasada suwaka jest tam w kodeksie drogowym, czyli można dostać (przynajmniej teoretycznie) mandat a w każdym razie pouczenie przez policjanta za jej nie stosowanie. No i uczą tego na kursach prawa jazdy.
      • tomek854 Re: Jazda na suwak w praktyce 07.03.11, 02:50
        Tak samo jest w UK i w Irlandii

        Tylko znak mówi "Merge in turn" ;-)
    • bill.cosby Re: Jazda na suwak w praktyce 05.03.11, 23:21
      Ale ja w obronie lokalnych kierowców jednak - jeżdżę tą trasą codziennie i tacy goście to naprawdę mniejszość. Przed tym zwężeniem lewy pas ZAWSZE idzie dużo szybciej niż prawy - wynika to z tego że nie wszyscy na lewym dojeżdżają do samego końca i w związku z tym już po zjechaniu są czasami mijani przez tych co jechali za nimi, którzy mijają potem jeszcze ze dwa samochody i też są wpuszczani (w związku z tym z lewego pasa wjeżdża więcej samochodów niż przy typowym suwaku). Niektórych z prawego pasa to trochę denerwuje, ale np nigdy nie spotkałem tam blokowania dwóch pasów przez tzw nauczycieli. Ogólnie naprawdę idzie to zazwyczaj sprawnie.
      • tomek854 Re: Jazda na suwak w praktyce 07.03.11, 02:53
        Przed tym zwężeniem lewy pas ZAWSZE idzie dużo
        > szybciej niż prawy - wynika to z tego że nie wszyscy na lewym dojeżdżają do sam
        > ego końca i w związku z tym już po zjechaniu są czasami mijani przez tych co je
        > chali za nimi, którzy mijają potem jeszcze ze dwa samochody i też są wpuszczani
        > (w związku z tym z lewego pasa wjeżdża więcej samochodów niż przy typowym suwa
        > ku)

        Dlatego właśnie wszyscy powinni dojeżdzać do końca.
        • stryj_dionizy Re: Jazda na suwak w praktyce 09.03.11, 12:12
          Jak taki "grzeczny" podjeżdża i prosi o wpuszczenie, a do zakończenia pasa ma jeszcze duży kawał, to staram się nawiązać kontakt wzrokowy i z uśmiechem macham do przodu, takim gestem "jedź pan dalej". Niektórzy jadą dalej do końca, chociaż są też tacy, którzy przesuwają się tylko o jeden samochód ;-) A jak nadal nie rozumie, to wpuszczam. Może przemyśli, zapyta na forum i następnym razem pojedzie lepiej.
          • bill.cosby Re: Jazda na suwak w praktyce 10.03.11, 19:47
            Grunt to zdrowe podejście :)
    • xxxxxx666 Re: Jazda na suwak w praktyce 11.03.11, 19:31
      Ja raczej z działaniem suwaka nie mam większych problemów. Może po prostu mnie mniej martwi obcierka niż tych, na których trafiam. Generalnie nie mam problemów z wyegzekwowaniem suwaka.

      Natomiast fascynuje mnie inna rzecz, którą obserwuję często tu:

      maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=52.169724,20.979126&spn=0.000201,0.0005&t=h&z=21 (tu jest remont obecnie i jest zwężenie)

      oraz tu:

      maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=52.114263,21.108604&spn=0.000201,0.0005&t=h&z=21
      Otóż często mam sytuację, że dojeżdżam w tamte rejony i widzę sytuację, że wszyscy wjeżdżają na pas, który nie zanika a zanikający jest pusty po horyzont. Fascynuje mnie, po co tak? Czy to niegodne jechać pasem zanikającym? Ludzie chyba uważają się za super wzorowych kierowców tak robiąc a następnie reagują wrogością wobec tych co jadą do końca. Ale kto im broni, co to za moda?
      • dogberry Re: Jazda na suwak w praktyce 12.03.11, 18:00
        Niedawno policja lepiła mandaty za jazdę lewym pasem. Twierdzili że należy jechać prawym a "lewy służy tylko do wyprzedzania". Jeżeli to prawda to widząc zakorkowany prawy aż do zwężenia to należy stanąć na końcu korka gdyż nie ma warunków do wyprzedzania. Tym jadącym lewym powinni lepić mandaty za wyprzedzanie gdy nie ma miejsca na wykonanie tego manewru. Dziwna jest ta policyjna logika.
        • klemens1 Re: Jazda na suwak w praktyce 13.03.11, 10:28
          > Dziwna jest ta policyjna logika.

          Wyrobienie planu mandatowego nie jest dziwną logiką. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja