Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestwa

17.03.11, 13:13
Otoz Angole planuja po 47 latach od ustanowienia podniesc limit predkosci na autostradach do popularnych np. w Niemczech 128 km/h. Fahofcy jednak wieszcza, ze spowoduje to wzrost ilosci wypadkow o 10-15%. Nie Niemczech - w Wielkiej Brytanii. W Niemczech juz obowiazuje.

Jak dla mnie sa oni Bogami. Tylko wyliczenia daja dokladniejsze...
    • emes-nju Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 17.03.11, 13:21
      Wiesz...

      Jak kolej zelazna przy spieszyla do predkosci ponad 30-40 km/h, to tacy sami bogowie wieszczyli, ze taka predkosc, jako wyzsza od predkosci do jakich w trakcie ewolucji przyzwyczail sie czlowiek, powodowac bedzie masowe zgony. Acha - od pedzacych potworow mleko sie zsiadalo w krowich wymionach :-P

      A najpiekniejsze jest to, ze pol wieku temu te 112 km/h to byla wartosc, ktorej nie moglo osiagnac calkiem niemalo samochodow. Tylko, ze pol wieku temu ludzie nie mieli takiego paranoicznego pierd.lca na punkcie BHP...
    • tomek854 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 17.03.11, 18:41
      Problemem jest to, że w odróżnieniu od NIemiec, gdzie wszyscy jadą te swoje 120, w UK jest bardzo wielu kierowców którzy nawet po autostradzie jeżdżą z prędkościami rzędu 50-60. Są to staruszkowie w swoich Reliantach, motocykliści którym nie uśmiecha się szybsza jazda w deszczu czy też miłośnicy oszczędzania paliwa. Często też spotyka się ciężkie transporty maszyn, wolno jadące ponadgabarytowe transporty domków letniskowych oraz powolne samobieżne dźwigi których tu jest pełno z racji że jest to kraj wyspiarski i przemieszczają się one od portu do portu rozładowując statki w pomniejszych przystaniach w których nie ma odpowiedniej infrastruktury.

      Jednocześnie ciężarówkom do 7.5 t według brytyjskiego prawa wolno jeździć 70 mph i wciąż jest dużo tych, które zostały wyprodukowane przed wprowadzeniem w UK unijnego prawa o ogranicznikach prędkosci do wszystkiego powyżej 3,5 tony...

      Jadąc brytyjską autostradą spotykamy dużo więcej ludzi poruszających się z prędkością znacznie różniącą się od naszej w dół - jadąc przez Niemcy mamy ciężarówki, potem jadących normalnie 110-130 oraz tych szybszych. W Uk jest pełne spectrum prędkości od 20 (dźwig pod górkę) do 80 mil na godzinę a nierzadko i więcej.

      O ile ja jestem w pełni za podniesieniem prędkości, to w pełni rozumiem obawy i ich uzasadanienie.

      Natomiast co do samych wartości, to słuchałem o tym w radio.

      Prognozy przeprowadzono ekstrapolując liczbę wypadków w których jadący zbyt szybkjo pojazd uderzył w poprzedzający z procentu kierowców przekraczających prędkośc dziś do sytuacji w której ta prędkośc będzie legalna i większość kierowców będzie się z nią poruszać.

      Wzięto także pod uwagę fakt, że jak ograniczenie będzie 80, wielu kierowców zacznie jeździc licznikowe 90, bo Policja może karać dopiero za przekroczenie prędkości o 10%.
      • edek40 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 18.03.11, 10:45
        > Problemem jest to, że w odróżnieniu od NIemiec, gdzie wszyscy jadą te swoje 120
        > , w UK jest bardzo wielu kierowców którzy nawet po autostradzie jeżdżą z prędko
        > ściami rzędu 50-60. Są to staruszkowie w swoich Reliantach, motocykliści którym
        > nie uśmiecha się szybsza jazda w deszczu czy też miłośnicy oszczędzania paliwa

        Mojego znajomego, ktory z przyczyn technicznych jechal okolo 70-80 km/h, dogonila polizei i grzecznie zalecila jazde jak inni, albo won na lokalna. Przyznam, ze podejscie Niemcow o wiele bardziej mi sie podoba. Sportowcy na bieznie, staruszkowie na trybuny. Proba polaczenia ognia z woda raczej nie uda sie, wiec lepiej je separowac.

        > . Często też spotyka się ciężkie transporty maszyn, wolno jadące ponadgabarytow
        > e transporty domków letniskowych oraz powolne samobieżne dźwigi których tu jest
        > pełno z racji że jest to kraj wyspiarski i przemieszczają się one od portu do
        > portu rozładowując statki w pomniejszych przystaniach w których nie ma odpowied
        > niej infrastruktury.

        W Nieczech ani razu nie spotkalem takiego transportu w dzien. I to jest racjonalne wykorzystanie przestrzeni wspolnej. Taki transport musi uwzgledniac potrzeby innych i byc zaplanowany. Kropka.
        • jureek Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 18.03.11, 11:48
          edek40 napisał:

          > Mojego znajomego, ktory z przyczyn technicznych jechal okolo 70-80 km/h, dogoni
          > la polizei i grzecznie zalecila jazde jak inni, albo won na lokalna. Przyznam,
          > ze podejscie Niemcow o wiele bardziej mi sie podoba.

          Urban legend. W poniedziałek jadę do Polski. Mam Ci policzyć wszystkie samochody jadące 70-80 po autostradzie, których żadem policjant nie przepędzi? Może Twój znajomy holował po autostradzie, bo to wolno tylko do najbliższego zjazdu, albo jakieś inne przyczyny były.

          > Sportowcy na bieznie, star
          > uszkowie na trybuny. Proba polaczenia ognia z woda raczej nie uda sie, wiec lep
          > iej je separowac.

          Otóż to. Sportowcy i wyścigowcy na tory, a drogi dla normalnych.

          > W Nieczech ani razu nie spotkalem takiego transportu w dzien. I to jest racjona
          > lne wykorzystanie przestrzeni wspolnej. Taki transport musi uwzgledniac potrzeb
          > y innych i byc zaplanowany. Kropka.

          To akurat nie jest urban legend. Potwierdzam, że także nie spotykam takich transportów w dzień.
          Jura
          • edek40 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 18.03.11, 12:08
            > Urban legend. W poniedziałek jadę do Polski. Mam Ci policzyć wszystkie samochod
            > y jadące 70-80 po autostradzie, których żadem policjant nie przepędzi? Może Twó
            > j znajomy holował po autostradzie, bo to wolno tylko do najbliższego zjazdu, al
            > bo jakieś inne przyczyny były.

            Moze polska rejestracja. Kolega mial upalona automatyczna skrzynie biegow i zalezalo mu na dociagnieciu do Polski.

            > Otóż to. Sportowcy i wyścigowcy na tory, a drogi dla normalnych.

            Czyli zgadzamy sie.
        • tomek854 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 21.03.11, 00:11
          > Mojego znajomego, ktory z przyczyn technicznych jechal okolo 70-80 km/h, dogoni
          > la polizei i grzecznie zalecila jazde jak inni, albo won na lokalna.

          Czy to ten sam znajomy co za młodu zjeżdżał na nartach po schodach w akademiku? :-)

          Bo wygląda na to, że wszyscy go znają, tylko ja jakoś będąc regularnym bywalcem autostrad niemieckich ani nie widziałem, ani nie słyszałem o takim zdarzeniu...

          Oczywiście coś takiego jest uzasadnione gdy taki ktoś stwarza zagrożenie albo utrudnia. Tymczasem jednak poruszanie się z prędkością wielu ciężarówek w żaden sposób nie utrudnia, ani nie stwarza zagrożenia.

          Gdyby to było 50 km/h to co innego, wtedy bym Ci uwierzył.

          Przyznam,
          > ze podejscie Niemcow o wiele bardziej mi sie podoba. Sportowcy na bieznie, star
          > uszkowie na trybuny. Proba polaczenia ognia z woda raczej nie uda sie, wiec lep
          > iej je separowac.

          Akurat niedawno pisałem o tym felieton do jednej gazetki w NI. I wniosek jest taki:
          W Europie (a w Polsce szczególnie, ale z tego co piszesz to i w Niemczech) droga jest dla najlepszych a inni mają się nie wychylać. W UK droga jest dla wszystkich i wszyscy wspólnie ją dzielą i wspólnie z niej korzystają.

          Może Cię to zdziwi, bo Niemcy są bardzo gloryfikowane w PL, ale mi się dużo sympatyczniej jedzie autostradą Brytyjską niż NIemiecką. Może trochę jest to zasługa mniejszych róznic prędkości, ale przede wszystkim wzajemnej życzliwości, ale jazda np. po pólnocnej częsci M6 albo M74 (bo jazda w tłoku i korkach to co innego) to prawdziwy relaks.

          > W Nieczech ani razu nie spotkalem takiego transportu w dzien. I to jest racjona
          > lne wykorzystanie przestrzeni wspolnej. Taki transport musi uwzgledniac potrzeb
          > y innych i byc zaplanowany. Kropka.

          No popatrz, a ja spotkałem nie raz ;-) Bo nie mówię o wielkim przewozie wiaduktu np. czy 40 metrowego fragmentu wiatraka, tylko o zwykłych ponagabarytach, np. szerszych o metr od normalnej cięzarówki czy naczep dłuższych o połowę od normalnych...
          • edek40 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 21.03.11, 08:05
            > Gdyby to było 50 km/h to co innego, wtedy bym Ci uwierzył.

            Mi sie to nie przytrafilo. Wierze, bo nie mam powodu nie wierzyc. Osobiscie widzialem rzeczony samochod po awarii i istotnie wiecej niz 80 to nie dalby rady. Moze wolniej. Mam to w nosie.

            > Może Cię to zdziwi, bo Niemcy są bardzo gloryfikowane w PL, ale mi się dużo sym
            > patyczniej jedzie autostradą Brytyjską niż NIemiecką.

            Moze to wynikac z porownywania jazdy po autostradach. Porownanie to jest jednak wciaz bardzo egzotyczne, gdy porownujemy Polske z jakimkolwiek krajem, ktory w drogi wlozyl cokolwiek poza obietnicami. Byc moze stad to gloryfikowanie.

            > No popatrz, a ja spotkałem nie raz ;-) Bo nie mówię o wielkim przewozie wiadukt
            > u np. czy 40 metrowego fragmentu wiatraka, tylko o zwykłych ponagabarytach, np.
            > szerszych o metr od normalnej cięzarówki czy naczep dłuższych o połowę od norm
            > alnych...

            No popatrz. Takie to ja widuje nawet na naszych lokalnych szosach tranzytowych. Kombajny rowniez.

            A kiedys na Gierkowce jechalem za takim oversizem w dzien. Zajmowal cala jezdnie (to znaczy nie zajmowalby, gdyby jechal ciut blizej prawej). Kierowcy wytrzymali cos okolo 50 km jazdy z predkoscia 25 km/h i zaczeli wyprzedzac po pasie zieleni. Policja nawet tam byla. I nawet bardzo krzyczeli przez szczekaczke. Ale w koncu nakazali zjazd i puszczenie korka. Mysle, ze mial ze 30 km... Zaloze sie, ze puscili i znowu zaklopsowali. Jezdnie bowiem sa dla wszystkich, nie?
    • sokolasty Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 17.03.11, 22:01
      Trochę propozycji tych fahoftzóf:
      # Speed limits are no higher than 40mph for single carriageway rural roads, and 20mph for narrow country lanes.
      # Speed limits are no higher than 60mph for two or more lane trunk roads


      Czyli na ile znam angielski (i na ile się domyślam), to maks 64kmh na jednozdniówkach (odpowiednikach naszych DK), 32kmh na wojewódzkich i 96kmh na dwupasmówkach.

      Wypadki mogłyby być spowodowane zaśnięciem z nudów ;)
      • sokolasty Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 17.03.11, 22:03
        Chodziło mi o tych fachowców z artykułu (brake.org.uk).

        Swoją drogą, znam takie rozwinięcie skrótu BHP:
        Biuro hamowania produkcji ;)
      • superjazda-blogspot Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 17.03.11, 23:52
        > Czyli na ile znam angielski (i na ile się domyślam), to maks 64kmh na jednozdni
        > ówkach (odpowiednikach naszych DK), 32kmh na wojewódzkich i 96kmh na dwupasmówk
        > ach.

        Angielskie "narrow country lanes" to drogi zwykle tak wąskie i kręte, że gdyby występowały w Polsce, to na tym forum co drugi dzień mielibyśmy wpis o "drogach-mordercach" (tak jak mamy o drzewach-mordercach i wysepkach-mordercach). Mnie ogólne ograniczanie prędkości nie wydaje dobrym pomysłem, ale w wielu miejscach na takich drogach nawet 30 km/h to za dużo. Zresztą na wielu z tych dróg są ograniczenia ustanowione znakami, obowiązujące na całej długości drogi.

        Single carriageway rural road to raczej odpowiednik drogi powiatowej, a nie krajowej.

        Z kolei "trunk road" zwykle jest podobna do naszej autostrady czy drogi ekspresowej.
        • kozak-na-koniu Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 18.03.11, 11:16
          superjazda-blogspot napisał:

          > Angielskie "narrow country lanes" to drogi zwykle tak wąskie i kręte, że gdyby
          > występowały w Polsce, to na tym forum co drugi dzień mielibyśmy wpis o "drogach
          > -mordercach" (tak jak mamy o drzewach-mordercach i wysepkach-mordercach).

          Podobne drogi w Polsce występują. Ponieważ jednak, w odróżnieniu od Anglii, w Polsce nie są to drogi główne o dużym natężeniu ruchu tylko bardzo lokalne o natężeniu oraz wypadkowości statystycznie mało istotnych, pisać o nich nie warto.

          Mnie
          > ogólne ograniczanie prędkości nie wydaje dobrym pomysłem, ale w wielu miejscach
          > na takich drogach nawet 30 km/h to za dużo. Zresztą na wielu z tych dróg są og
          > raniczenia ustanowione znakami, obowiązujące na całej długości drogi.

          W Polsce też nawet na drogach wojewódzkich i krajowych występują ciągnące się na wielokilometrowych odcinkach (bo brak skrzyżowania i odwołania) ograniczenia do 40 a nawet do 30km/godz.
      • tomek854 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 21.03.11, 00:18
        Angielski może znasz, ale pojęcia o realiach nie masz.

        Rural road to nie to samo co nasza krajówka. Droga krajowa (czyli kategorii A) jednopasmowa wpada w dwie kategorie:

        Kategoria szybka to ta zaznaczona na atlasie na zielono, taka jak np. A9 z Perth do Inverness - regularne fragmenty dwupasmowe lub pasy do wyprzedzania, poza tym profil zakrętów iście autostradowy). Są oczywiscie też drogi krajowe zaznaczone na czerwono, najczęsciej A123, które mogą być kręte a ich szerokość nie zawsze spełnia wymagane normy. Przykładem takiej drogi jest A82 wzdłuż Loch Lomond, którą możesz obejrzeć na moim filmiku:
        www.youtube.com/watch?v=LzujS0RJ88Q
        Wciąż jest to jednak droga krajowa.

        Rural drogi to są już takie kompletne ścieżynki, kręte i ciasne, często otoczone murami albo żywopłotami, często też obsadzone w taki sposób drzewami, że nereus z Mazur by orgazmu dostał.

        Natomiast narrow country lane wygląda tak:
        dl.dropbox.com/u/21075511/Obraz%20203.jpg
        Chyba sie zgodzisz, że na takich drogach ograniczenie do 20 nie jest przesadą? ;-)
        • tomek854 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 21.03.11, 00:20
          Ach, filmik z jazdy tą drogą ze zdjecia też mam, na wypadek, gdybyś wątpił w zasadność ograniczenia prędkości ;-)

          www.youtube.com/watch?v=q-MALAk4BWg
          • a_weasley Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 21.03.11, 08:53
            tomek854 napisał:

            > Ach, filmik z jazdy tą drogą ze zdjecia też mam, na wypadek, gdybyś wątpił w za
            > sadność ograniczenia prędkości ;-)
            >
            > www.youtube.com/watch?v=q-MALAk4BWg

            A ja, wystaw sobie, wątpię. Chyba że w danym kraju jest epidemia dysmózgii.
            W Polsce takich dróg jest od licha i ciut, nie ma na nich żadnych dodatkowych ograniczeń, czyli formalnie biorąc jest dozwolone 90. A jakoś wypadkowość na nich jest niska i mało kto jeździ tam szybciej niż 40.
    • a_weasley Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 18.03.11, 09:50
      Mam wrażenie, że fahofcom się nie wiedzieć czemu wydaje, że jak podwyższyć limit o 14% (no dobrze, o 14,(285714)%), to wszyscy zaczną jeździć o 14,(285714)% szybciej.
      • tomek854 Re: Wrozenie z fusow w celu poprawy bezpiecznestw 21.03.11, 00:22
        NIe.

        Ale skoro z badań wynika, że większosć autostradowych kierowców jeździ szybciej, bo wiedzą, że policja może łapać dopiero o przekroczeniu prędkosci o 10% to dziwnie by było zakładać, że tak się nie stanie ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja