Jezdzil synku powoli i blisko kraweznika...

25.03.11, 12:12
Polacy zabijaja sie jak lemingi. ADAC (niemiecki) postanowil sprawdzic czy tylko predkosc ma na to wplyw. I sprawdzil. Wychodzi na to, ze nie nalezy miec starych aut, bo to szalenie grozne, jesli tez z przeciwka rowniez bedzie jechal z przepisowa predkoscia...
    • emes-nju Re: Jezdzil synku powoli i blisko kraweznika... 25.03.11, 12:30
      Za katastrofalnie wysoka liczbe ofiar smiertelnych na 100 wypadkow odpowiadaja wylacznie polscy kierowcy. Bo jezdza starymi zlomami po drogach wolajacych o pomste do nieba.

      No bo gdyby nie jezdzili...

      Mysle, ze taki wlasnie jest plan ;-P Sie nie da zabronic jazdy samochodem, sie nie da poprawiac warunkow ekonomicznych w kraju, a wiec, zeby Unia nie dopierd... sie do wysokiej smiertelnosci na drogach, nalezy sprawic, zeby podrozowanie po Polsce stalo sie najpierw maksymalnie niewygodne (mysle, ze jestesmy juz na polmetku), a w konsekwencji i ekonomicznie nieuzasadnione (od polowy roku tak sie stanie w przypadku samochodow niegdys jezdzacych na podstawie winiet). Wtedy komunikacja bedzie sie odbywala na nogach - w niedziele porzykac do panbucka i, po wizycie w osrodku pomocy spolecznej, do monopolu po tanie wino.

      Plan "Zero ofiar" jest w zasiegu reki!
    • bimota Re: Jezdzil synku powoli i blisko kraweznika... 25.03.11, 16:29
      No to ADAC jest lepszy, bo niedawno w TV pokazywali porownanie z jakims 40-letnim... :)
    • 0rwell Przecież. 26.03.11, 10:14
      Nie będę wskazywał palcem ani z nazwiska kto, ale sporo osób tutaj jest święcie przekonanych, że zawalidroga (zwykle nie ten co jedzie za wolno = poniżej limitu, tylko ten któremu "śpieszy się mniej", czyli nie piratuje) ma obowiązek zjeżdżać na maxa do prawej krawędzi żeby jaśniepaństwo któremu "śpieszy się bardziej", kiedy już siądzie na zderzaku, miało lepszą widoczność do wyprzedzania. I przy każdej okazji zawzięcie to podkreślają (choć może się to całkowicie zmienić po emisji tegoż posta). Już za jazdę środkiem pasa wyrokujecie: nie dość że zawalidroga, to jeszcze, wredny, nie zjedzie! nie daje się wyprzedzić!
      • jorn Re: Przecież. 26.03.11, 12:42
        Fakt byli tacy (nie pamiętam, kto). Ale zostali skrytykowani także przez tych, którzy uchodzą za piratów, bo twierdzą, że nadmierna prędkość nie jest jedyną przyczyną wypadków.
        • jureek Re: Przecież. 26.03.11, 13:58
          jorn napisał:

          > Fakt byli tacy (nie pamiętam, kto). Ale zostali skrytykowani także przez tych,
          > którzy uchodzą za piratów, bo twierdzą, że nadmierna prędkość nie jest jedyną p
          > rzyczyną wypadków.

          W takim razie chyba każdy uchodzi tu za pirata, bo nie znam nikogo tutaj, kto twierdziłby, że nadmierna prędkość jest jedyną przyczyną wypadków.
          Jura
          • emes-nju Re: Przecież. 26.03.11, 14:13
            Wiekszosc dyskusji toczy sie wokol predkosci. Mysle, ze zdecydowanie wiekszy odsetek niz odsetek wypadkow, w jakich policja uznaje za glowna przyczyne predkosc :-P

            Poza tym piratem jest kazdy, kto osmieli sie podwazyc zasadnosc "jednie slusznych" sposobow DEZorganizacji drog, kazdy, kto piekli sie, ze kilometrami musi sie wlec za egostami jadacymi grubo ponizej limitu predkosci w miejscach, w ktorych wyprzedzanie z tych czy innych wzgledow jest niemozliwe, a prawdziwym przestepca ten, kto osmiela sie miec watpliwosci co do zasadnosci oznaczania jako teren zabudowany sracza soltysa i kilku krzakow (zza ktorych moze wyjsc Matka Wasza albo Matka soltysa).

            No i jest jeszcze emes (paranoik, debil, bandyta, zabojca itd.), ktory osmiela sie twierdzic, ze jak sie wpusci potezny ruch wszelaki (od ruchu pieszego po ciezki ruch tranzytowy) w wielokilometrowe rynny z mikrorondami, to jak rynna sie skonczy, to tylko DEZorganizatorowi ruchu mozna zawdzieczac "wycinki" (wyprzedzanie na wariata, na trzeciego itd.) jakie sie wtedy dzieja.

            Hm... Nadal tak twierdze mimo wielokrotnego wyjasniania mi, ze tak jest dobrze, bo tak sie robi na Zachodzie. Wszystko przez to, ze jestem debilem :-P
            • jureek Re: Przecież. 26.03.11, 14:23
              Tyle się napisałeś, ale nie odpowiedziałeś, kto tutaj twierdzi, że jedyną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość. Bo podobno jeżeli ktoś twierdzi inaczej, to natychmiast uchodzi za pirata. W takim razie i ja muszę uchodzić za pirata, bo nie uważam, że jedyną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość.
              Pozdrawia pirat Jura
              • emes-nju Re: Przecież. 26.03.11, 14:30
                Napisalem, ze odsetek dyskusji na temat predkosci jako przyczyny wypadkow znacznie przekracza odsetek wypadkow, jaki policja kwalifikuje jako "nadmierna". Ale to malo, jak widze. To co? Mam brudnym paluchem pokazywac: "Prose pana, to ON!", zebys byl usatysfakcjonowany odpowiedzia?

                Poza tym napisalem Ci kto, oprocz watpiacych w "nadmierna", jest piratem. Tak sam z siebie, mimo ze o to nie prosiles. Bo ja taki zyczliwy jestem :-D
              • edek40 Re: Przecież. 26.03.11, 14:36
                > Tyle się napisałeś, ale nie odpowiedziałeś, kto tutaj twierdzi, że jedyną przyc
                > zyną wypadków jest nadmierna prędkość

                Mozna jednak wyciagac wnioski posrednie z ignorowania bezsensownego zakazu ruchu czy linii ciaglej, a respektowania absurdalnego ograniczenia predkosci, wynikajacego juz na oko z braku powodu i "zapominalstwa". Skad ten rozkrok? Czy znak zakazu wjazdu czy przeciecie linii ciaglej nie moze byc bardziej smiertelnym zagrozeniem niz olanie siedemdziesiatki, obowiazujacej na odcinku 50 m?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja