arielgr
11.04.11, 12:32
Zadziwiająca jest też różnica w ilości np. znaków ograniczających prędkość w Polsce i w innych krajach. Tam znaki są tylko w miejscach gdzie NAPRAWDĘ trzeba ograniczyć prędkość. Są też znaki tylko sugerujące obniżenie prędkości co ma pomóc kierowcom np. w łagodnym pokonaniu zakrętu (Szumawa w Czechach).
Jeśli stoi za dużo znaków i często są delikatnie mówiąc "nieadekwatne" do rzeczywistości to się ich nie zauważa i nie stosuje się do nich.