analny_wybawca
12.04.11, 19:34
Powiedzmy, że mam 18 lat, nie mam prawa jazdy, kupiłem sobie skuterek 50ccm. Wg prawa mogę legalnie jeździć po drogach publicznych, więc mam 2 wątpliwości:
1. Nie znam przepisów ruchu drogowego, a nawet jeśli je znam - mam je gdzieś. Moją ulubioną rozrywką jest jazda pod prąd omijając korek na podwójnej ciągłej, potem na czerwonym świetle przez przejście dla pieszych, a na koniec 50km/h na ograniczeniu do 30. Jak mnie złapie policja to co mi zrobi? Dadzą 500-1000zł mandatu i puszczą wolno? Przecież pkt karnych chyba nabić nie mogą, bo prawka nie mam. Prawka też nie zabiorą, bo go nie mam. Czyli mając odpowiednią ilość gotówki mogę robić co chcę na skuterze i to w pełni legalnie?
2. Powiedzmy że tym razem jadę rowerem (nie wiem czy skuter ma obowiązek rejestracji). Jadę sobie drogą publiczną (mam prawo), przejeżdżam sobie na luzie na czerwonym (najwyżej dostanę mandat, a co) i walę centralnie po lusterku stojącego samochodu, urywając je. Jeśli kierowca ma refleks - łapie mnie i siłą odbiera kasę za lusterko (ja potem idę na policję i zgłaszam rabunek, to inny temat). Jeśli nie ma - jest w dupie, stracił lusterko a rowerzysta uciekł. Złapał mnie, ale nie mam kasy - wzywa policję, policja spisuje protokół, i co? OC rowerzysta nie ma, pozostaje mi tylko droga sądowa, co dla lusterka wartego 3 stówy jest grą nie wartą świeczki.
I co? Głównie czepiam się skuterów, bo dziś mi takich dwóch zaszło za skórę - jeden kretyn omijając korek w Al.Zielenieckiej przekroczył podwójną ciągłą i wyskoczył mi na czołówkę, dobrze że zdążyłem zmienić pas. Drugiego idiotę widziałem jak wyjechał z parku Skaryszewskiego (przypadek że miejsce prawie to samo), przejechał kawałek przejściem dla pieszych, włączył się do ruchu, a przy Teatrze Powszechnym jak był korek to sobie śmignął na chodnik i dalej do przodu. To tak ma być? Co grozi takiemu klientowi za podobne wybryki?