Dodaj do ulubionych

Rycerze i szlifierze

13.04.11, 18:25
Czy to jest czo innego niz piwo?

"opijają się piwskiem"
Obserwuj wątek
        • oloros Re: Baikerzy !!! 13.04.11, 19:17
          problemem jest wcale nie mala grupa scigaczy - kompletnych glupkow i samobojcow ktora psuje opinie motorom - i tej mniejszosci na porzadnym sprzecie jezdzacych z pelna kultura
          a juz dobija postawa scigaczy po lasach i Parkach Narodowych - codziennie ich slysze jak rozjezdzaja piekny las
          po tym wszystkim nie dziwie sie ze opinia ludzi jest dla motorow miazdzaca - chociaz kierowcy sa statystycznie jeszcze gorsi
          • dzon_dzon Jeżdżę szlifierką 13.04.11, 20:47
            A mi się nie podoba, że "środowisko motocyklistów" umywa od wszystkiego ręce i zrzuca to na właścicieli motocykli sportowych.

            Mam ścigacza bo podoba mi się odgłos silnika, osiągi, wygląd, ale to nie oznacza, że jestem jakimś piratem drogowym. Przecież nie chodzi to o tylko moje życie ale przede wszystkim innych użytkowników drogi - ja to rozumiem dlatego uważam.
            Jak jadę dozwoloną prędkością to ustawia się za mną kolejka kierowców w puszkach, którzy mnie wymijają hehe. Pewnie to śmiesznie wygląda ;)

            Staram się przestrzegać przepisów, ale dajcie mi kogoś kto nigdy ich nie złamał to będzie mógł pierwszy rzucić we mnie kamień. Jak jest możliwość, droga za miastem, mały ruch, sucha nawierzchnia i znana trasa to odkręcam, ale też wszystko z głową.
          • forumowasciema Re: wcale nie mała, ale duuużo mniejsza 13.04.11, 20:50
            niż grupa tych normalnie jeżdżących.
            jeśli w ciągu dnia miniesz 20-30 motocyklistów,z pewnością zapamiętasz tych 2-3 na szlifierkach którzy zachowują się jak debile.
            potem, w towarzystwie/domu/na forum powiesz/napiszesz:
            "dzisiaj jeden debil na motorze jechał na jednym kole w centrum, a jak wracałem z pracy jakiś inny debil minął nas jadąc chyba z "czysta". ci motocykliści to debile" (domyślnie wszyscy).
            niestety, nie zwróciłeś uwagi na tych 20 pozostałych którzy przemieszczali się normalnie i przykuli twojej uwagi.
            tak to działa.
            a artykuł mocno powierzchowny, takie różne "opowieści dziwnej treści" i banialuki zasłyszane z piątej ręki.
      • guru133 Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 18:53
        zdarzyło, kiedy to szpaner idiota wyprzedzał na linii ciągłej, zajeżdżał prawidlowo jadącym samochodom drogę, albo wymuszał pierwszeństwo na skrzyżowaniu, czyli zachowywał się tak, jakby zamiast mózgu miał pod czaszką zasmrodzoną spalinami galaretę.
      • lukasgld Oj 90% motocyklistów łamie przepisy 13.04.11, 19:40
        i przeszkadza w jeździe bo jak nazwać taką sytuację jak stoisz w korku przed światłami korek ma może 300m a ten omija stojące samochody zjeżdżając na przeciwny pas a do skrzyżowania jest praktycznie cały czas podwójna ciągła. Łatwo takiego motocyklistę można potrącić, zawadzić przykleja się do samochodów i omija lub wyprzedza nawet jak z przeciwka jadą samochody. Według przepisów powinien ustawić się za ostatnim w kolejce uczestnikiem ruchu i posuwać się do przodu zgodnie z kolejką.
        • prawdziwymedalikarz i 95% kierowców samochodów... 13.04.11, 20:00
          wyprzedzam takiego moim małym motorkiem (125 ccm) gdy jedzie 40-tką i w tym momencie nagle noga robi mu się cięższa i przyspiesza. Kiedyś w centrum miasta zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, kretyn w konserwie na lewym pasie nie... Zahaczył dziewczynę na przejściu skosił 2 znaki drogowe a zatrzymał się dopiero na kolejnej konserwie. Biegły stwierdził, że w momencie rozpoczęcia przez niego hamowania (już na pasach) miał prędkość 100-120 km/h (na tym odcinku było ograniczenie do 40 km/h). Tydzień po zakupie pierwszego moto zaliczyłem dzwon - wymijałem korek na ulicy do skrętu w lewo miałem około 150 metrów, dojechałbym gdyby gość, który nagle postanowił zawrócić z tej kolejki w swojej ślicznej beemce (złożonej pewnie z dwóch przywiezionych z Niemiec) włączył kierunkowskaz i spojrzał w lusterko. Po przyjeździe policja stwierdziła u tego miłującego przepisy kretyna, brak prawka i oc. Zwrot kilkuset złotych za wymianę widelca dostałem po wejściu na drogę sądową dopiero...
          Kiedyś zrobiłem test w centrum miasta - jeździłem tylko z dozwoloną prędkością, gdzie 50 tam 50 gdzie 30 tam 30, wiesz jak reagowali kierowcy tak miłujący przepisy? Szlag ich trafiał a klaksony dzwoniły mi w uszach jeszcze długo po powrocie do domu.
        • zz26 Re: Oj 90% motocyklistów łamie przepisy 13.04.11, 20:32
          lukasgld

          przeszkadza w jeździe bo jak nazwać taką sytuację jak stoisz w korku przed św
          > iatłami korek ma może 300m a ten omija stojące samochody zjeżdżając na przeciwn
          > y pas a do skrzyżowania jest praktycznie cały czas podwójna ciągła. Łatwo takie
          > go motocyklistę można potrącić

          moze po prostu nie umiesz jezdzic? jakos nigdy nie potracilem motocyklisty dlatego ze wystawal 10 cm od ciaglej

          "przykleja się do samochodów"

          jak to? na klej?

          Według przepisów powinien ustawić się za ostatnim w kolejce uczestnikiem ruchu i posuwać się do przodu zgodnie z kolejką.

          wedlug przepisow to nigdy nie powinno byc wypadkow panie swiety

    • izomorfia3 Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:29
      "Motocykliści są nieobliczalni" hmm dziwne ...jeżdżąc po naszym kraju mam wrażenie ,że nie tyle co motocykliści ,a właśnie kierowcy są nieobliczalni na drodze !
      Nie jedno ryzyko życia za mną.
      Zwłaszcza Ci młodzi i świeżo po egzaminie ...
      • lorien1b Re: Rycerze i szlifierze 17.04.11, 22:50
        jestem ciekawa kto ci zdał taka relacje? bo ja wiem że ks. Wiesław jechał przepisowo 50 km/h a nie jak twierdzisz "zapie...ł" więc dam ci dobrą radę - nie wypowiadaj sie na temat, o którym nie masz zielonego pojecia.
    • arkadiush "dawcy narządów" 13.04.11, 18:32
      Prosiłbym o nienazywanie w ten sposób motocyklistów. Bardzo niewielu poszkodowanych kierowców jednośladów po wypadkach może być dawcami. Ich narządy wewnętrzne zazwyczaj są w tak koszmarnym stanie że ostatnią rzeczą jaką można by zrobić jest ich przeszczepienie potrzebującemu. Często wręcz trudno znaleźć cokolwiek co nie uległo uszkodzeniu.
      • 33qq Re: "dawcy narządów" 13.04.11, 18:39
        Czyli jak, bezmózgimi kotletami?

        Te naklejki, o których pisał poprzednik świadczą o tym, że samodzielnie myśleć nie potrafią, więc proszą o to kierowców

        :D
    • essene Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:39
      "Pierwszy motocykl jechał wolno, drugi za nim szybciej, i tych, którzy nie ustępowali, uderzał pięścią w dach. Jeśli nie skutkowało, trzeci motocyklista miał ostrogi na butach i jechał po lakierze upartych delikwentów"

      Zaraz. Czegoś tu nie rozumiem.
      Albo autor artykułu to wydumał (i powinien mieć za to wytoczoną przez "cytowanego" policjanta sprawę) albo coś się tu komuś dokumentnie p.....ło - policjant mówi z aprobatą o niszczeniu cudzej własności?
        • krzysiojezyna.pl_popstar Re: w Polsce to by nigdy nie przeszło :) 13.04.11, 19:45
          > ten z ostrogami długo by nie pożył.

          przy drugim zarysowanym samochodzie ktos by mu wbil te ostrogi w pusty leb

          a gadka o paryzu to jakies brednie kogos kto widzial to miasto chyba na zdjeciu
          co tam sie dzieje na drodze to jedna wielka masakra i jakiegos szczegolnego ustepowania motorom nie zauwazylem oraz sadze ze raczej skutery sa w uzyciu a jednak to troche mniejsze


          na sam koniec , dla pouczajacych mam gazrurke pod siedzeniem
          jakby mi jakis pedzel podjechal pukal w szybe i sie cos sadzil to sadze ze by szybko spadla ze swojego motorka
            • krzysiojezyna.pl_popstar Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 14.04.11, 00:46
              twoja stara jest dziecko neostrady
              nie mam nic do motocklistow ale tez nie rozumiem jakiejs pojebanej nalepki motory sa wszedzie
              niech jedzie debil zgodnie z przepisami to go zauwaze
              jak zapierdziela 200 no to musi wziasc pod uwage ze kierowca samochodu czy tramwaju go nie zauwazy i zaryje swoim pustym lbem w moje drzwi, ja przezyje mam kurtyny ,
              debil nie koniecznie
              • tymon99 Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 15.04.11, 20:52
                nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz.
                po pierwsze: gdyby ważący ćwierć tony motocykl, z jeźdźcem ważącym w ubraniu i kasku kolejne 100kg, jadący 200km/h walnął w twoje drzwi, żadna kurtyna by ci nie pomogła.
                po drugie: cóż to za dziwna wada wzroku, że jadących szybciej niż dozwolone nie widzisz?
                po trzecie: masz ustąpić pierwszeństwa przejazdu, to ustępuj. bez zastrzegania, że ustępujesz tylko jadącym przepisowo kobietom głosującym na pis.
                • krzysiojezyna.pl_popstar Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 18.04.11, 21:33

                  > nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz.

                  dzieki ze mi to uswiadomiles

                  > walnął w twoje drzwi, żadna kurtyna by ci n
                  > ie pomogła.

                  a samochod ma poltorej tony, nadal twierdze ze wyszedlbym lepiej na tym niz ten ktory uderza na motorku

                  > po drugie: cóż to za dziwna wada wzroku, że jadących szybciej niż dozwolone nie
                  > widzisz?

                  100 km/h to 27 metrow na sekunde
                  nie wiem jak ty ale nie jezdze wpatrujac sie w lusterko wsteczne
                  a gdybym to nawet robil co 10 sek to i tak nie zobaczę nadjeżdżającego motorka


                  > po trzecie: masz ustąpić pierwszeństwa przejazdu, to ustępuj. bez zastrzegania,
                  > że ustępujesz tylko jadącym przepisowo kobietom głosującym na pis.

                  nie wiem zbytnio o co ci tu chodzi , to chyba normalne
                  nie jezdze jak szaleniec
      • forumowasciema Re: to bzdury. banialuki. kultura jazdy... 13.04.11, 21:04
        ...na południu europy wynika z całkiem czegoś innego.
        ponieważ pokaźna część społeczeństwa jeździ na jednośladach, więc wśród kierowców samochodów jest kilkadziesiąt procent takich kierowców - teraz jest w aucie, a za godzinę/dwie/wieczorem/rano będzie jechał na motocyklu/motorku/skuterku/rowerze.
        stąd zrozumienie i kultura.
    • klara551 Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:45
      Mam jedno zasadnicze pytanie,czy motocyklistów nie obowiązuje kodeks drogowy? Szaleńcza jazda to jedno,a potem motocykle poustawiane pod wejściami do bloków, na chodnikach,bo zasady parkowania też są im obce. Na szczęście wypadki motocyklowe dotyczą tylko motocyklistów. I jak zwykle winni są pozostali użytkownicy dróg,bo nie cieszy ich wariacka jazda bo nie zjeżdżają w popłochu z drogi ,bo pędzi szaleniec na motocyklu.
    • guru133 Nieważne czy na dwu, czy też na jednośladzie 13.04.11, 18:50
      ale jest się albo kierowcą, albo chuliganem drogowym. Niestety, ale biorąc pod uwagę ilu jeździ samochodami a iliu motocyklami, to jednak wśród motocyklistów chuliganów jest więcej i żadne tłumaczenia iż adrenalina i.t.p. pierdoły nie pomogą im w tlumaczeniu swojej głupoty. Inną oprócz rozwijania nadmiernej prędkości, irytującą cechą motocyklistów jest bardzo głośna jazda, która nie wiem o czym ma świadczyć, bo od dawna znane jest powiedzenie że im więcej imbecyli, tym więcej decybeli. Tylko kto imbecylom wydał prawa jazdy? Czyzby podobny im imbecyl?
    • harbour5 Rycerze , szlifierze i idioci 13.04.11, 19:04
      Idiotów na motocyklach jest tyle samo (a może mniej) ile idiotów w samochodach.Co do kultury motocyklistów (nie mówię o debilach na hulajnodze jak mówią kierowcy "dużych") to faktycznie pozdrowienia są powszechne. Ze wzgl. na "kieszeń" pomykam sobie odpoczywając od kółka Yamahą YBR 125 i zawsze serce wzbiera radością jak motocyklista na Harley-u podnosi łapę w gescie pozdrowienia. Bo ważna jest jazda, a że stac mnie było tylko na 125 to kwestia "kieszeni", a nie kultury. Pozdrawiam wszystkich na "hulajnogach" i muszę powiedzieć, że "duzi" na radyjku zawsze się ostrzegają, że "leci hulajnoga". Bez złośliwości. Tylko w trosce, żeby temu chrabąszczowi nic się nie stało. Bo jak mi się wyłoży przed maską i mam zatrzymać nagle 40 ton to kłopot murowany. Więcej problemów jest z osobówkami wskakującymi z "trzeciego" pasa przed nos i gwałtownie hamujących. A naprawdę droga hamowania 40 ton jest o wiele dłuższa niż autka ważącego ledwo ponad tonę.
      • cefek Re: Rycerze , szlifierze i idioci 13.04.11, 20:50
        Ooo, kolego, o tym nigdy nie pomyślałem. Szacun - też bywam na radyjku, ale w małym mobilku. Raz czy dwa zdarzyło mi się wpaść w lukę między dwoma dużymi, ale bez hamowania. Nie miałem jednak świadomości ryzyka związanego z Twoją większą masą. Dzięki.
    • seboc Rycerze i szlifierze 13.04.11, 19:09
      Większość motocyklistów nie pojmuje dwóch faktów:

      1. Jaki się zachowuje motocykl + kierowca podczas zderzenia, że stanowią znacznie lżejszy układ.
      2. W wielu sytuacjach samochodowy przeciwnik nie ma szans dojrzeć motocyklisty, bo ten porusza się wolniej lub włącza się do ruchu.

      Z powodu swojej głupoty we wrześniu zginął mój chrześniak, lekcje fizyki go nie interesowały.

      S.
    • septyczny wymuszenie wczoraj 13.04.11, 19:09
      Sam nie jeżdżę na motorze ale jeździ mój brat. To on mnie uczula, żeby patrzeć w lusterka, w samochodzie mam naklejkę na desce "Motocykle są wszędzie"... Staram się uważać na motocyklistów, bo jest we mnie taka myśl, że to może być brat... Chyba mnie rozumiecie. I wczoraj taka sytuacja. Skręcałem samochodem w lewo. Motocyklistę za sobą słyszałem już od jakiegoś czasu, w lusterku zobaczyłem jak włączyłem migacz... Zjeżdżam do osi jezdni, do skrętu mam jeszcze z 50 m. Po prawej stronie gostek ma lekko licząc 1,5 metra miejsca. I co robi? W momencie jak zaczynam skręt przelatuje z lewej... Nawet nie jechał szybko. Zastanawiam się co nim kierowało... Pusta droga, gdybym skręcił sekundę, dwie wcześniej to bym go trącił...
    • ggrdl Po co są motocykle? 13.04.11, 19:18
      To podstawowe pytanie. Wiadomo, że np. w południowych krajach skuter to sposób na korki. A u nas motocykl przez kilka miesięcy w roku jest raczej mało praktyczny jako środek transportu.
      Do jazdy w miejskich korkach nie potrzeba silnika 90KM.

      PO CO WIĘC LUDZIOM MOTOCYKLE???

      Może np. po to żeby "poczuć wiatr we włosach", "adrenalinę" i takie tam?
      W tym nie ma nic złego, ja np. lubię wiatr we włosach i dlatego kupiłem sobie ...wentylator. ;-)))
      A motocykliści adrenalinę ćwiczą na drogach publicznych. I TU JEST KŁOPOT. Tak jak wytrych niejako z definicji służy do włamań, tak motocykle są kupowane do SZYBKIEJ jazdy. DO ŁAMANIA PRZEPISÓW.

      Czy samochodziarze nie przekraczają przepisów? TAK, tylko:
      1. Czy łamanie prawa przez innych nas usprawiedliwia?
      2. Czy (wyłączywszy "kierowców bombowców") samochody są dedykowane do szybkiej jazdy? Czy celem człowieka za kółkiem jest szybka jazda, czy może tylko niedozwolonym środkiem do innego celu?


      Wypadki. Kiedyś ktoś się powoływał na artykuł, opisujący typowe ofiary wypadków. Że głównie piesi potrąceni przez "normalnych" kierowców. A KTO MIAŁBY BYĆ? KIEROWCA CZOŁGU? Przecież najwięcej jest normalnych kierowców, stąd mniej ofiar motocykli, a więcej ofiar samochodów. Podobnie mało mamy ofiar potrącenia przez Rolls Royce'y.

      Statystyki nie kłamią, to ludzie kłamią manipulując danymi statystycznymi.
    • polsz nie kłam 13.04.11, 19:24
      "Kiedyś jechałem między autami w korku i nagle kierowca otworzył mi drzwi. "
      chlopie, jaki kierowca chce mieć wyrwane drzwi?? Kolejna bajka dawców narządów....
      • ggrdl To całkiem prawdopodobne 13.04.11, 19:30
        Mój znajomy, który jest - nazwijmy rzecz po imieniu - bucem właśnie wczoraj mi opowiadał, jak to chciał motocykliście tak zrobić.

        Kierowcy to duża grupa, na pewno znajdziesz w niej chamów, kretynów i buców.



        PS. Znajomych się nie wybiera...
      • klemens1 Re: nie kłam 14.04.11, 17:45
        polsz napisał:

        > "Kiedyś jechałem między autami w korku i nagle kierowca otworzył mi drzwi. "
        > chlopie, jaki kierowca chce mieć wyrwane drzwi?? Kolejna bajka dawców narządów.

        Niekiedy się to zdarza, zwłaszcza jak się stoi w czasie upału w korku - nie wszyscy mają klimatyzację, a otworzenie drzwi a otworzenie okien daje jednak różnicę.
        • koles_ziom Re: nie kłam 11.05.11, 23:09
          Art.45.1. ppkt.3 Kodeksu Drogowego mówi tak: "Zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia"

          Proponuję zapoznać się i stosować.

          :)
    • budrysat Dawcy narządów? 13.04.11, 19:24
      To co z nich zostaje nadaje się co najwyżej na mielone. Żadnego pożytku z tych drogowych bandytów nie ma. Nawet na częsci zamienne dla ich ofiar na drogach. A tak przy okazji łamanie prawa drogowego (w tym przekraczanie dozwolonej prędkości) podobno jest grzechem - to uwaga do księdza.
      • chromeck Re: Dawcy narządów? 13.04.11, 19:32
        z tą mielonką to masz rację. ale czyich ofiar!? motocyklista to zwykle zabije tylko siebie za to dwuślady dość często wysyłają innych na tamten świata ale nie siebie ...
        • gregman77 Re: Dawcy narządów? 13.04.11, 20:10
          w momencie jak ci się wbije w bok auta szlifierz-który myślał że zdąży na skrzyżowaniu przed wjazdem tych, co dostali zielone, to osoba siedząca w środku po stronie uderzenia ma niewielkie szanse
    • lukasgld Są różni motocykliści 13.04.11, 19:33
      jak i różni kierowcy ja osobiście jako że jeżdżę głównie samochodem jestem czasami świadkiem uprzejmości kierowców samochodów względem siebie sam jestem uprzejmy na drodze, nie zawsze ale powiedzmy w 80% przypadków. Co do motocyklistów nie lubię jak się pchają na trzeciego, albo omijają przepisy. A wypadki z udziałem motocyklistów są głównie przez ich nadmierną prędkość.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka