luxie
15.04.11, 13:25
Bo ja wiem, czy tak wszyscy ściemniają?
Niedawno mi samemu zdarzyło się pojechać do pracy nie włączywszy świateł. I nie było to z premedytacją, bo jestem zwolennikiem tego rozwiązania i zawsze dbam o to, czy mam światła włączone, oraz informuję innych kierowców o tym, że o nich zapomnieli. Widać jednak tego dnia (aura, zmęczenie) tego nie zrobiłem i pech chciał, że zatrzymał mnie patrol.
Także moim wytłumaczeniem było, że jest to pierwszy raz, co nie znaczy, że się nie poczuwam do odpowiedzialności. Powiedziałem tylko, że gdybym dostał za to mandat byłoby mi strasznie głupio, że akurat za przewinienie, którego świadomie staram się z całych sił nie popełniać.
Widać przekonałem policjanta, bo skończyło się na pouczeniu.
I co? Mnie też nazwano by ściemniaczem za kierownicą?