Kolej nasza mizerna...

19.05.11, 11:24

forum.gazeta.pl/forum/w,28,125337015,125337015,Z_Warszawy_do_Gdanska_10_godzin_pociagiem.html
I jak tu rezygnowac z jazdy samochodem?
Niektorym udaje sie na tej trasie polatac.
Ale nie jest ich wielu.

    • edek40 Re: Kolej nasza mizerna... 19.05.11, 12:34
      > I jak tu rezygnowac z jazdy samochodem?

      O nic sie nie martw. Kolej jest przyszloscia i nie mozna jej tak leciutko przekreslac, bo to nie po europejsku. W Europie bowiem kolej zyskuje na znaczeniu. U nas wiec tez musi. Zalatwimy sprawe tak, jak w wypadku nieuniknionego transportu drogowego, gdzie wszelkiej masci szykany (szczegolnie uciazliwe dla zawodowcow) maja umilac zycie do czasu wybudowania nowych drog. W wypadku kolei sprawa jest chyba nawet prostsza - wystarczy dostawic jeszcze troszke fotoradarow i ograniczen predkosci. Nie pozbawione sensu jest rowniez dostawienie kilku nieprzejezdnych rondek i sprawa sama sie rozwiaze. Mi, przy normalnej jezdzie, z niewielkimi przekroczeniami trasa W-wa-Krakow zajmuje do 6 godzin. Jesli wiec po europejsku tak zorganizuje sie ruch, ze czas ten jeszcze sie przedluzy ludziska zaczna jezdzic pociagami. Bedzie troszke nie wygodnie, bo juz dzis trudno o miejsce siedzace w takim TLK. Ale czegoz wladza nie zrobi, aby wywrzec dobre wrazenie, ze nasz kraj to panstwo nalezace do Europy tak duchowo, jak i infrastrukturalnie...

      W zasadzie idealne jest polaczenie Warszawa-Wroclaw, ktore mozna uznac za majstersztyk planowania. Trasa samochodem 6,5-7 godzin. Koleja tyle samo. Dzieki temu moja zona calkowicie zrezygnowala z kontaktow osobistych z partnerami z Wroclawia. Naturalnie odbilo sie to na obrotach firmy. Ale czegoz wladza nie zrobi, aby glupi obywatele nie rozjezdzali drog i nie wycierali siedzen w wagonach...
      • nazimno Bez szybkiej komunikacji nie ma rozwoju. 19.05.11, 12:58
        Ten truizm jest znany, ale malo kto ma zamiar to skorygowac.

        10-godzinna podroz na tak stosunkowo umiarkowanej trasie jest porazka.
        • edek40 Re: Bez szybkiej komunikacji nie ma rozwoju. 19.05.11, 13:14
          > Ten truizm jest znany, ale malo kto ma zamiar to skorygowac.

          Gdy pisze, ze brak pieniedzy na drogi wynika z braku drog, nie znajduje to wielkiego zrozumienia. Niektorym z naszych zrownowazonych i niemalkontenckich kolegow nie przeszkadza to, ze aby za piec dni, po objezdzie polowy Polski znalezc sie w domu nalezy wyjsc przedwczoraj nie robi problemu. Przeciez firma moze zatrudnic wiecej handlowcow, co bedzie z pozytkiem dla zmniejszania bezrobocia. To, ze ceny firmy moga wzrosnac to nie problem, bo firma moze przeciez wziac na siebie wzrost kosztow wlasnych. Moze to robic az do wlasnej, ekonomicznej smierci.

          Pisalem juz o tym. Znana i lubiana niemiecka firma ma swoja siedzibe we Wroclawiu. Jej szef, Niemiec, w Warszawie byl zaledwie kilka razy. Na poczatku swojej kariery byl zdruzgotany tym, ze niemiecki przedstawiciel robi cztery razy wiecej punktow handlowych niz leniwy Polak. Gdy moja kuzynka (obecnie v-ce prezes) tlumaczyla mu, ze po prostu nie zdarzaja nie wierzyl. Uwierzyl, gdy po dwoch mandatach i mniej niz 100 km w drodze do Warszawy oddal kierownice kuzynce. Jednak znalezli sposob na ten problem i chwali sie im to. Porownali ceny niemieckie z polskimi i podniesli polskie. Dzieki temu mogli zatrudnic wiecej handlowcow...
          • rysiekk111 a gdyby handlowiec podróżował ekotransportem... 20.05.11, 22:03
            (abstrachujac od tego, że tego typu działalność nie jest pierwszoplanowa dla szans kraju w wyscigu cywilizacyjnym )

            założenie: zrealizowano model, o którym nauczałem wielokroć
            Dojeżdża do granic miasta 30tką (bez zatrzymywania ), potem 70-100 też bez zatrzymywania i w mieście docelowym analogicznie obskakuje punty docelowe załatwiając z Bardzo Ważne Sprawy. koszty jazdy ok 1/3 niższe niz obecnie ( samej jazdy o połowę, ale opłaty po wjeździe do centrów)
            Gdyby jakimś cudem zdołał się zapakować do nesesera który zdoła unieść jedzie spospobem kolej-taxi po kosztach ok połowy obecnych wykorzystując czas po drodze do dokonywania Bardzo Ważnych Operacji na laptoku

            czyż nie lepiej niż korek-potem hajłej i zap..lanie 150- potem korek...itd ?
            • sokolasty Re: a gdyby handlowiec podróżował ekotransportem. 22.05.11, 10:32
              Bardzo odważne założenie, panie nauczający, tyle że jak na razie realizuje się ścięcie szczytowych prędkości, a jakoś nie podnosi się prędkości średnich. Więc zamiast jeździć szybko na przemian ze staniem w korkach (co wg ciebie ma miejsce), jeździmy coraz wolniej i stoimy w korkach coraz dłuższych.
              • rysiekk111 bo zaniechuje sie uspokojenia i dbania o drogi na- 22.05.11, 14:28
                -prawdę potrzebne, co częściowi wynika z ładowania kasy w wielopasmowe luksusy
                To ze "scina" się prędkości max nie zmienia faktu ze buduje się takie drogi pod te wyzsze prędkosci marnując na to kasę
                • sokolasty Re: bo zaniechuje sie uspokojenia i dbania o drog 22.05.11, 15:01
                  Zgadza się, zaniechuje się uspokojenia, praktykowane jest za to utrudnianie poprzez małe ronda, światła w pipidówach, wysepki, szykany, podwójne ciągłe przy każdej posesji, zakazy wyprzedzania przy skrzyżowaniach z drogami polnymi, rynny.

                  Zredukowanie kawałka DK 94 między Środą Śląską a Wrocławiem 2+2 do 2+1/1+2 i dobudowanie podniesionych na 10cm wysepek z ostrym krawężnikiem to wisienka na torcie.

                  "Życie jest jak umiejętne wyrwanie zęba. Cały czas myślisz, że to najważniejsze dopiero przyjdzie, gdy nagle spostrzeżesz, że już po wszystkim"
                  • rysiekk111 inteligentne światła są konieczne dla uspokojenia 22.05.11, 18:31
                    oczywiście chodzi o naprawdę inteligentne tzn realizujące zielona falę ( prędkości ok 30-35 ), o odmierzaczach czasu nie wspominając.

                    zgadzam sie natomiast całkowicie ze sprzeciwem wobec fizycznych utrudniaczy (również z punktu widzenia energochłonności ). Możnaby z nich całkowicie zrezygnować- rzecz jasna pod warunkiem całkowitej kontroli ruchu przez monitoring i fotoradary
      • silver.arrow Re: Kolej nasza mizerna... 19.05.11, 13:23
        edek40 napisał:

        > W zasadzie idealne jest polaczenie Warszawa-Wroclaw, ktore mozna uznac za majst
        > ersztyk planowania. Trasa samochodem 6,5-7 godzin. Koleja tyle samo.

        Tak się składa, że jeżdżę na tej trasie średnio raz w tygodniu. Pociągiem, bo wychodzi to znacznie taniej niż kilometrówka. I czas przejazdy ekspresem wynosi w tej chwili od 5:15 do 5:40. I jest to czas realny, opóźnienia są stosunkowo rzadkie. Samochodem jak sam napisałeś ciężko zejść poniżej 6 godzin.

        Nie jest więc tak tragicznie z tą koleją, aczkolwiek szału oczywiście nie ma.
        • edek40 Re: Kolej nasza mizerna... 19.05.11, 14:33
          > Tak się składa, że jeżdżę na tej trasie średnio raz w tygodniu. Pociągiem, bo w
          > ychodzi to znacznie taniej niż kilometrówka. I czas przejazdy ekspresem wynosi
          > w tej chwili od 5:15 do 5:40. I jest to czas realny, opóźnienia są stosunkowo r
          > zadkie. Samochodem jak sam napisałeś ciężko zejść poniżej 6 godzin.

          Prawdziwe problemy zaczynaja sie wtedy, gdy na miejscu trzeba byc o 10 rano i, najchetniej, wrocic tego samego dnia. I tu az prosi sie o dwa noclegi, choc pracy w miescie jest na jakies 3-4 godziny. Noclegi to nonsens ekonomiczny i czasowy. Pozostaje drugi nonsens - sredni czas przebywania poza domem zblizal sie do 18 godzin. Zona odpuscila sobie. Najlepsze jest to, ze nie z uwagi to, ze musiala ze stolicy pojechac na zadupie, tylko dokladnie na odwrot - z zadupia do Wroclawia. W tym najgesciej zaludnionym zadupiu Polski zyje i probuje pracowac pewnie z 2,5 mln obywateli...
          • silver.arrow Re: Kolej nasza mizerna... 19.05.11, 14:54
            edek40 napisał:

            > Prawdziwe problemy zaczynaja sie wtedy, gdy na miejscu trzeba byc o 10 rano i,
            > najchetniej, wrocic tego samego dnia.

            Zdarza mi się jeździć do Warszawy na 10-tą pociągiem i wracać tego samego dnia - np. o 18-ej. Pracy jest 7 godzin + to co w pociągu. To oczywiście męczące, ale samochodem też by było (bezpieczna ósemka). Jasne, że np. we Francji taka podróż trwałaby o połowę krócej, ale najnowsza historia Francji nieco różni się od naszej.
            • edek40 Re: Kolej nasza mizerna... 19.05.11, 15:05
              > Zdarza mi się jeździć do Warszawy na 10-tą pociągiem i wracać tego samego dnia
              > - np. o 18-ej. Pracy jest 7 godzin + to co w pociągu. To oczywiście męczące, al
              > e samochodem też by było (bezpieczna ósemka). Jasne, że np. we Francji taka pod
              > róż trwałaby o połowę krócej, ale najnowsza historia Francji nieco różni się od
              > naszej.

              O ile sie nie myle, w UE tylko Rumunia moze z nami "konkurowac". Nawet Bulgaria ma lepsza siec drogowa, choc nie ma autostrad.
              • silver.arrow Re: Kolej nasza mizerna... 19.05.11, 15:12
                edek40 napisał:

                > O ile sie nie myle, w UE tylko Rumunia moze z nami "konkurowac". Nawet Bulgaria
                > ma lepsza siec drogowa, choc nie ma autostrad.

                Pisząc o Francji miałem na myśli kolej, ale jeśli chodzi o drogi też wypadamy blado.
              • rysiekk111 brać wiec przykład z Bułgarów 20.05.11, 21:47
                edek40 napisał:

                > O ile sie nie myle, w UE tylko Rumunia moze z nami "konkurowac". Nawet Bulgaria
                > ma lepsza siec drogowa, choc nie ma autostrad.

                czyz nie nauczałem o konieczności optymalizacji kierunków inwestycji infrastrukturalnych wg kryterium zaspokajania potrzeb podstawowych ?
                zakładajac że napisałeś prawdę, daje to dowód
                • edek40 Re: brać wiec przykład z Bułgarów 23.05.11, 11:28
                  > czyz nie nauczałem o konieczności optymalizacji kierunków inwestycji infrastruk
                  > turalnych wg kryterium zaspokajania potrzeb podstawowych ?
                  > zakładajac że napisałeś prawdę, daje to dowód

                  Opieram sie na doniesieniach forumowych, mowiacych o tym, ze jeszcze za komuny pobudowano tam liczne obwodnice. U nas zas obwodnice nie beda w ogole potrzebne, gdy za 100 lat bedziemy mieli siec autostrad i drog ekspresowych, zadziwiajace nawet Niemcow.

                  U nas sa wazniejsze sprawy niz transport. A jesli zas o sam transport chodzi, dzialania wladz sprowadzaja sie glownie do zniechecania uzytkownikow infrastruktury.
        • tiges_wiz Re: Kolej nasza mizerna... 22.05.11, 12:16
          jak sie jedzie fotoradarowka to tak to wyglada, ale mozna znalezc ktorsza droge, ktora omija belchatow i wielun (choc 6 kategorii i troche dziurawa), bez wielkich terenow zabudowanych, gdzie 90-tka sobie caly czas jedziesz a wr-wa zrobisz w 5 godzin jak masz pecha.
    • mejson.e Nie taki zwykły pociąg... 19.05.11, 19:39
      Akurat przypadek 10-cio godzinnego przejazdu dotyczy pociągu z Waszawy via Białystok do Gdańska, więc przeznaczonego z założenia do innych przemieszczeń niż po prostu z warszawy do Gdańska.

      Jechałem kiedyś (w latach osiemdziesiątych) pociągiem Przemyśl - Szczecin.
      Na szczęście tylko z Przemyśla do Wrocławia...
      • jorn Re: Nie taki zwykły pociąg... 19.05.11, 20:08
        Z tego pociągu Warszawa - Białystok - Gdańsk się wyśmiewała jakiś czas temu telewizja TVN 24. Tymczasem kolejarze wytłumaczyli, że po prostu zastępuje on dwa pociągi: Warszawa - Białystok i Białystok - Gdańsk. Wyliczyli sobie, że tak im się wykorzystanie sprzętu poprawia. Spojrzałem sobie na rozkład jazdy i wyszło mi, że podróż pociągiem na trasie Warszawa - Gdańsk zajmuje zwykle między 5 a 6 godzin. Też bez rewelacji, ale samochodem chyba byłoby trudno to przebić.

        Pozdrawiam
        • macgregor-72 Re: Nie taki zwykły pociąg... 20.05.11, 22:05
          Był artykuł porównujący czas przejazdu pociągu osobowego i IC (bądź innego pospiesznego), gdzie pociąg osobowy miał krótszy czas przejazdu. Kolejarze tłumaczyli, że mimo, że zatrzymuje się dużo częściej, to pociąg osobowy ma krótszą drogę hamowania. :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja