Poranny rekord

01.06.11, 14:30
...dziś padł - cztery lewopasmowe blondynki ( w tym 3 płci żeńskiej), plus pan jadący w stanie totalnego stresu , wczepiony kurczowo w kierownicę, który stworzył co prawda spory korek wyjątkowo powolną jazdą, jednak zachował dość przytomności umysłu by zjechać na prawo zaraz po pojawieniu się takiej możliwości. Strasznie mi się go żal zrobiło - dlaczego kandydaci na kierowców nie mają obowiązku przechodzić badania psychotechnicznego z prawdziwego zdarzenia, które zwolniłoby takich ludzi z obowiązku posiadania prawa jazdy - byłoby to błogosławieństwo dla nich samych i dla innych użytkowników dróg.

PS. Pan nie jechał skodą i nie miał kapelusza....
    • edek40 Re: Poranny rekord 01.06.11, 14:34
      Laczy ich jedno - wszyscy znakomicie parkuja. To sie liczy!
      • qqbek Re: Poranny rekord 01.06.11, 15:31
        edek40 napisał:

        > Laczy ich jedno - wszyscy znakomicie parkuja. To sie liczy!

        Żeby to!
        Ostatnio mi jakaś młoda ci_a Opla trochę zarysowała... Opel stoi pod blokiem od święta (czyt. jest garażowany) a i tak jakaś paniusia go przy parkowaniu "zahaczyła"... sam bym nie zauważył pewnie (niewielka, ale szeroka rysa na błotniku), gdyby nie sąsiad, który "widział, ale numerów nie spisał"... pierniczona "życzliwość"... mógłby albo spisać, albo nie mówić, by mnie żółć nie zalała :)
        • edek40 Re: Poranny rekord 01.06.11, 15:43
          > Żeby to!
          > Ostatnio mi jakaś młoda ci_a Opla trochę zarysowała...

          I o to chodzi!!! Nikt nie zginal. Teraz tak juz bedzie, ze organizacja ruchu, stopniowo paralizowana, bedzie maksymalizowala ilosc kolizji w celu minimalizowania ilosci wypadkow smiertelnych. Dlatego juz nie trzeba porzadnie uczyc jezdzic czy manewrowac. Po co?
    • nazimno To i tak jest pikus. 01.06.11, 14:55
      Podobnie dzialaja kierowcy ciezarowek na lewym pasie.
      Ja kiedys trafilem takiego, ktory na wyprzedzenie kolegi potrzebowal ok 12 kilometrow.
      I nie byl ani blondynka, ani tez nie mial kapelusza.
      (no, moze mial gdzies schowany "kowbojski" kapelusz)

      Tez bym chetnie uwolnil takiego od koniecznosci posiadania zawodowego PJ.
    • jureek Re: Poranny rekord 01.06.11, 15:54
      simr1979 napisał:

      > dlaczego kandydaci na kierowców nie mają obowiąz
      > ku przechodzić badania psychotechnicznego z prawdziwego zdarzenia,

      Jestem za. Na innym forum ktoś napisał, że zasypia za kierownicą, gdy jedzie 120 km/h autostradą.
      Jura
      • edek40 Re: Poranny rekord 01.06.11, 15:59
        > Jestem za. Na innym forum ktoś napisał, że zasypia za kierownicą, gdy jedzie 12
        > 0 km/h autostradą.

        A wiesz czemu Amerykanie popodnosili limity na swoich autostradach?
        • jureek Re: Poranny rekord 01.06.11, 16:14
          edek40 napisał:

          > A wiesz czemu Amerykanie popodnosili limity na swoich autostradach?

          Ze względu na tych zasypiających? Tam też socjalizm, że tak dba się o tych słabszych i nie do końca sprawnych?
          Jura
          • edek40 Re: Poranny rekord 01.06.11, 16:23
            > Ze względu na tych zasypiających? Tam też socjalizm, że tak dba się o tych słab
            > szych i nie do końca sprawnych?

            Ja rozumiem, ze Twoje obnizanie predkosci to jest czysto "kapitalistyczne"?

            A wracajac do Amerykanow. Kto wie, czy ktos nie policzyl jakie straty ponosi gospodarka, gdy ludzie gina w ogole, nie wspominajac o tak idiotycznych powodoch, jak zasniecie. Gdy ustalano limity predkosci prawdziwym wyzwaniem bylo osiagniecie predkosci autostradowej. Szyby przeczaly, silnik rzezil, kierownica drzala i takie tam. Pamietam 120 km/h w syrence rodzicow. Od tego czasu naprawde duzo sie zmienilo. Wyobraz sobie, ze nawet moj woz drabiniasty, koncepcyjnie zahaczajacy o pozny XIX wiek, pick-up przy predkosci 120 km/h z wlaczonym tempomatem wyzwala mniej wiecej tyle adrenaliny, co ogladanie dobranocki. Gdy wiec jedzie sie dalej, jak to po dobranocce, mozna zaczac zasypiac.
            • jureek Re: Poranny rekord 01.06.11, 16:33
              Czyli jednym słowem jesteś za tym, żeby żadnych badań kandydatów na kierowców nie przeprowadzać, każdy ma prawo jeździć, a drogi i inni kierowcy mają się do tych mniej sprawnych dostosować.
              Jura
              • edek40 Re: Poranny rekord 01.06.11, 16:45
                > Czyli jednym słowem jesteś za tym, żeby żadnych badań kandydatów na kierowców n
                > ie przeprowadzać,

                Ale jestem za. Wczoraj na przyklad, na Trasie Torunskiej (80 km/h) jeden pan jechal srodkowym pasem 50 km/h. Nie znalazlo to zrozumienia wsrod innych. Troszke bylo zamieszania, hamowania (byc moze nawet chamowania). Nalezy wiec badac takim glowe dlaczego, skoro nie czuja sie na silach nie blokowac ruchu, nie wybiora choc prawego pasa...

                Spiesze z zapewnieniem, ze wbrew obiegowym opiniom, w Polsce rzadko przekracza sie 200 km/h.
                • jureek Re: Poranny rekord 01.06.11, 16:53
                  edek40 napisał:

                  > Ale jestem za. Wczoraj na przyklad, na Trasie Torunskiej (80 km/h) jeden pan je
                  > chal srodkowym pasem 50 km/h. Nie znalazlo to zrozumienia wsrod innych. Troszke
                  > bylo zamieszania, hamowania (byc moze nawet chamowania).

                  Czyli według Twojej teorii pozytywnego wpływu adrenaliny same plusy.
                  Jura

                  P.S. Tak się zastanawiam, czy pod nickiem Edek40 Durczok się nie ukrywa. Dla Durczoka też piracenie od 200 km/h się zaczyna.
                  • qqbek Re: Poranny rekord 01.06.11, 17:35
                    jureek napisał:

                    > P.S. Tak się zastanawiam, czy pod nickiem Edek40 Durczok się nie ukrywa. Dla Du
                    > rczoka też piracenie od 200 km/h się zaczyna.

                    A co złego w jeździe 160km/h A4 widzisz? Też piracenie?
                    Nie zrozum mnie źle - jestem zdecydowanie za przeprowadzaniem obowiązkowych badań psychomotorycznych dla każdego z potencjalnych kierowców (a nie tylko w wypadku kierowców zawodowych i "wypadkowych"). Ale nie widzę nic złego w zapierniczaniu ponad 140km/h po pustej autostradzie.
                    • jureek Re: Poranny rekord 01.06.11, 17:46
                      Nawet jazda 200 km/h też nie musi być piraceniem. Chodzi mi tylko o motywację. Jeżeli ktoś tłumaczy się, że musi tak szybko jechać, bo inaczej by zasnął, to moim zdaniem ktoś taki nie spełnia warunków zdrowotnych, żeby mieć prawo jazdy. Nieraz są sytuacje, że po prostu nie da się jechać szybciej niż 120 i co wtedy? Zaśnie taki i nieszczęście gotowe.
                      Jura
                      • qqbek Tyż racja :) b/t 01.06.11, 17:49
                    • mejson.e Piracenie na A4 01.06.11, 20:43
                      qqbek napisał:


                      > A co złego w jeździe 160km/h A4 widzisz? Też piracenie?
                      > Nie zrozum mnie źle - jestem zdecydowanie za przeprowadzaniem obowiązkowych bad
                      > ań psychomotorycznych dla każdego z potencjalnych kierowców (a nie tylko w wypa
                      > dku kierowców zawodowych i "wypadkowych"). Ale nie widzę nic złego w zapiernicz
                      > aniu ponad 140km/h po pustej autostradzie.

                      Jak masz na myśli ten odcinek bez pasa awaryjnego, to faktycznie możesz nie zdążyć zobaczyć przyczyny, by nie piracić.... ;-)
                      • 1.6gtd Że niby co potrafią!? 02.06.11, 00:42
                        edek40 napisał:

                        > Laczy ich jedno - wszyscy znakomicie parkuja. To sie liczy!

                        Jako student od roku wynajmuję mieszkanie w nowym miejscu Wrocławia (Szczepin). Dziś drugi raz w ciągu tego czasu jakiś baran uszkodził mi auto. Wcześniej był wgnieciony przedni narożnik, dziś ktoś przetarł mi zderzak i błotnik. Winnego brak. Karteczki brak. AC (jestem studentem) brak. Z okna mam widok na ulicę, przy której parkuje się równolegle. Świetne show... komediowe do póki barany nie parkują akurat przy moim aucie. Wtedy zaczyna się robić triller. Części ludzi natura po prostu nie wyposażyła w obszary mózgu odpowiedzialne za tę umiejętność. Trzydziesto minutowe manewry mające na celu wjechanie w dziesięciometrową lukę, niezrozumiałe kombinacje skrętów kierownicą, parkowanie pół metra od krawężnika, parkowanie jednym kołem (sic!) na krawężniku, parkowanie pod wszelakimi kątami (w zamyśle równolegle), czy wreszcie wspomniane stłuczki. Oni G*wno potrafią nie parkować! Może na placu manewrowym, przez jakieś dwa tygodnie po zdanym kursie potrafią parkować bo wiedzą, że jak na wysokości trzech czwartych drzwi pojawi się piąty słupek to wtedy dwa obroty kierownicą w prawo i blablabla... koszmar!
                        • edek40 Re: Że niby co potrafią!? 02.06.11, 11:41
                          > tami (w zamyśle równolegle), czy wreszcie wspomniane stłuczki. Oni G*wno potraf
                          > ią nie parkować!

                          Tak, troszke uproscilem. Powinienem napisc, ze znakomicie parkuja miedzy slupkami - "jak slupeczek pojawi sie w okienku krecimy kierowniczka do oporu, gdy drugi pojawi sie w tylnej szybeczce, prostujemy i stoimy na mur-beton".
                          • bimota Re: Że niby co potrafią!? 02.06.11, 11:59
                            Palnales bez sensu i tyle... :P
                          • tbernard Re: Że niby co potrafią!? 02.06.11, 12:05
                            Też takie "asy" wzbudzają u mnie irytację ale prawda jest brutalna. Nie oni powodują te najgorsze wypadki z trupami. Tu dominują ci wspaniali, szybcy którzy do tej pory zawsze podejmowali te właściwe decyzje i perfekcyjnie (lub tylko im się tak wydawało, bo inni im ułatwiali nie chcąc nieszczęścia) im wszystko wychodziło.
                            • edek40 Re: Że niby co potrafią!? 02.06.11, 12:35
                              > Też takie "asy" wzbudzają u mnie irytację ale prawda jest brutalna. Nie oni pow
                              > odują te najgorsze wypadki z trupami.

                              Masz 100% racji. Winien bowiem jest zawsze ten, ktory glowna jedzie z niedostosowana. Wyjezdzajacy powolutku bez patrzenia nie. Bo on mial prawo spodziewac sie, ze gosc bedzie jechal 50 km/h, a nie 68 km/h. Przy 50 km/h troszke potargaloby mu fryzure. Przy 68 km/h jest trup.

                              > Tu dominują ci wspaniali, szybcy którzy [
                              > b]do tej pory[/b] zawsze podejmowali te właściwe decyzje i perfekcyjnie (lub ty
                              > lko im się tak wydawało, bo inni im ułatwiali nie chcąc nieszczęścia) im wszyst
                              > ko wychodziło.

                              Nie dyskutuje z niesprawdzonymi informacjami. Jesli bowiem bazujesz na doniesieniach policji z miejsc wypadkow, to znaczy, ze masz bledne/uproszczone dane. Pedzacy po prostej i wypadajacy z drogi (czasem zahaczajacy o tego z przeciwka) to moim zdaniem margines zdarzen. Niestety sporo jest zderzen czolowych czy nieustapienia pierwszenstwa. Ale wiazanie ich z predkoscia to jest jaskrawe uproszczenie. Wypisywanie, ze nadmierna predkosc sklonila do wyprzedzania to domniemanie, chocby dlatego, ze nie mozna po fakcie dokladnie tej predkosci ustalic. Jesli wiec policmajster pisze nadmierna, to ja poprosze o pisanie o ile. Aby wszystko bylo jasne i wyniki ich badan nie przekladaly sie koncentracje na jednej i to nie najwazniejszej przyczynie tragedii.
                      • qqbek Re: Piracenie na A4 02.06.11, 15:02
                        mejson.e napisał:


                        > Jak masz na myśli ten odcinek bez pasa awaryjnego, to faktycznie możesz nie zdą
                        > żyć zobaczyć przyczyny, by nie piracić.... ;-)

                        Tego odcinka akurat się boję i jadę po nim prawie zgodnie z ograniczeniem.
                        Już szybciej chodzi mi o odcinek Zgorzelec - Bolesławiec i inne z tych nowych. Tam nie sposób nie jechać tych 150km/h przynajmniej, bo większość osobówek tyle tam frunie.
                    • tbernard Re: Poranny rekord 02.06.11, 11:49
                      > A co złego w jeździe 160km/h A4 widzisz?

                      Mniej więcej tyle złego, co rzucanie kamieniami na chybił trafił na autostradę z wiaduktu. Przecież ci wszyscy miszczowie kierownicy mają taki perfekcyjny refleks, że na pewno wymanewrują bezbłędnie gdyby akurat na nich kamień leciał. Ci co by nie potrafili tak sobie poradzić powinni być specjalistycznymi badaniami wcześniej odsiani z elitarnego grona kierowców zarezerwowanego dla miszczów.

                      A poważnie: przewidywalność dla innych użytkowników. Ten jadący maksymalne autostradowe 140 chcący zmienić pas (na przykład w celu wyprzedzenia pojazdu jadącego wolniej) powinien mieć prawo nie być blokowany przez bandę jadących szybciej, bo mają takie widzimisię. Tu masz przy okazji jedną z głównych przyczyn lewopasmowości na autostradzie. Jedni zapierniczają powyżej ograniczenia bez przerwy lewym. Inni ze sporym zapasem go zajmują widząc kilkaset metrów przed sobą ciężarówkę. Po prostu nie chcą być zmuszani do hamowania gdy zjawi się stadko tych pierwszych jak już będzie blisko ciężarówki.
                      A co do tych którzy wloką się lewym pasem poniżej przepisowej prędkości po autostradzie gdy prawy jest całkowicie pusty i nie jest pasem zmuszającym do jazdy w niechcianym kierunku, to chyba z gatunków yeti. Tyle się o nich mówi ale spotkać takiego, to jak w totolotka trafić. Nie przeczę, że takich wcale nie ma, tak jak trudno zaprzeczyć , że jakaś mała liczba osób w tego totolotka trafiła.
                      • qqbek Re: Poranny rekord 02.06.11, 20:00
                        tbernard napisał:


                        > A co do tych którzy wloką się lewym pasem poniżej przepisowej prędkości po auto
                        > stradzie gdy prawy jest całkowicie pusty i nie jest pasem zmuszającym do jazdy
                        > w niechcianym kierunku, to chyba z gatunków yeti. Tyle się o nich mówi ale spot
                        > kać takiego, to jak w totolotka trafić. Nie przeczę, że takich wcale nie ma, ta
                        > k jak trudno zaprzeczyć , że jakaś mała liczba osób w tego totolotka trafiła.

                        To ja się w Himalaje powinienem wybrać... bo pierwszym piardem powinienem tam dorodnego Yeti upolować, idąc tokiem Twojej logiki.
                        Jadących 120, 110, 100, czy nawet mniej, lewym pasem jest zazwyczaj sporo... całe szczęście PoRD pozwala wyprzedzać ich także od prawej, więc nie stanowią większego problemu :)
                        • jureek Re: Poranny rekord 02.06.11, 20:13
                          qqbek napisał:

                          > tbernard napisał:
                          >
                          >
                          > > A co do tych którzy wloką się lewym pasem poniżej przepisowej prędkości p
                          > o auto
                          > > stradzie gdy prawy jest całkowicie pusty
                          >
                          > To ja się w Himalaje powinienem wybrać... bo pierwszym piardem powinienem tam d
                          > orodnego Yeti upolować, idąc tokiem Twojej logiki.
                          > Jadących 120, 110, 100, czy nawet mniej, lewym pasem jest zazwyczaj sporo...

                          Bernard pisał o jadących lewym pasem, gdy prawy jest całkowicie pusty. Takich jest rzeczywiście bardzo mało (w większości jest tak, że jest co prawda miejsce na prawym, ale całkiem pusty to on nie jest), a jeśli się trafiają, to sporo wśród nich jest też jadących bardzo szybko. Powiedziałbym nawet, że wśród "szybkich" zjawisko lewopasowości jest nawet częstsze, niż u jadących 100-120 km/h. O ile spośród jadących setką powiedzmy co dziesiąty kierowca nie zjeżdża na prawy pas, to wśród jadących 180-200 prawie co drugi jedzie cały czas lewym pasem.
                          Jura
                          • qqbek Re: Poranny rekord 03.06.11, 09:03
                            jureek napisał:

                            > O
                            > ile spośród jadących setką powiedzmy co dziesiąty kierowca nie zjeżdża na prawy
                            > pas, to wśród jadących 180-200 prawie co drugi jedzie cały czas lewym pasem.
                            > Jura

                            Tyle, żeby mi taki, jadący 180-200 lewym, przeszkadzał to ja tylko w Niemczech potrafię jechać.
                            Więc akurat problemu z zapier_alającymi jak burza nie widzę.
                            Mam zwyczaj obserwować lusterko i jak widzę szybko zbliżający się punkt to albo szukam miejsca na prawym (o ile już na nim nie jestem), albo prostuję prawą nogę, żeby dać mu (i sobie) trochę więcej czasu na ładne wyprzedzenie się.
                            • jureek Re: Poranny rekord 03.06.11, 12:24
                              qqbek napisał:

                              > Tyle, żeby mi taki, jadący 180-200 lewym, przeszkadzał to ja tylko w Niemczech
                              > potrafię jechać.

                              Aha, to Ty uważasz, że uporczywe trzymanie się lewego pasa może przeszkadzać tylko tym, którzy jadą szybciej od "lewopasowca"? No to teraz jest już dla mnie jasne, dlaczego tak wielu "szybkich" nie zjeżdża na prawy pas. Oni myślą po po prostu, że dopóki nie ma drodze nikogo szybszego od nich, to nikomu nie przeszkadzają.
                              Widzę, że ciągle nie może przebić się w Polsce myślenie, że do jazdy jest prawy pas, a lewy tylko do wyprzedzania, bo ciągle trzyma się mocno stare myślenie, że prawy jest dla wolnych, a lewy dla szybkich.
                              Jura
                        • tbernard Re: Poranny rekord 05.06.11, 10:18
                          > To ja się w Himalaje powinienem wybrać... bo pierwszym piardem powinienem tam d
                          > orodnego Yeti upolować, idąc tokiem Twojej logiki.
                          > Jadących 120, 110, 100, czy nawet mniej, lewym pasem jest zazwyczaj sporo... ca
                          > łe szczęście PoRD pozwala wyprzedzać ich także od prawej, więc nie stanowią wię
                          > kszego problemu :)

                          Ale ja pisałem o autostradzie a konkretniej A4. Na odcinku do Legnicy jest 110. Nie spotykam tam osobówek jadących mniej niż 110 na lewym pasie, gdy na prawym jest zupełny luz.
                          Na nowo oddanym odcinku AOW na 3 pasach czasem zdarzają się tacy jadący 100-110 na środkowym. Jednych to irytuje ale tym co z rozbiegówek się chcą włączyć na pewno ułatwiają. Ostatnio takiego prawym pasem jak wyprzedzałem, to on zjechał na skrajny lewy ;)
                  • edek40 Re: Poranny rekord 02.06.11, 10:49
                    > Czyli według Twojej teorii pozytywnego wpływu adrenaliny same plusy.

                    Oczywiscie. Nic tak nie pobudza jak karambol przy 80 km/h.

                    > P.S. Tak się zastanawiam, czy pod nickiem Edek40 Durczok się nie ukrywa.

                    Nie, nie ukrywa sie.

                    > Dla Durczoka też piracenie od 200 km/h się zaczyna.

                    Gdybys uwazniej czytal moje watki i nie wyciagal zawsze wygodnych dla siebie wnioskow wiedzialbys, ze o takie postepowanie podejrzewam glownie policje. To oni scigaja glownie przekraczanie predkosci i pitola pier...ly o zabojczej predkosci. Ja widze piracenie rowniez (podkreslam: rowniez, abys nie mial pokusy napasania, ze edek40 uwaza, ze piracic mozna tylko powolutku) przy o wiele nizszych predkosciach
                    • 1.6gtd Re: Piracenie na A4 02.06.11, 19:31
                      Na A4, którą jeżdżę przynajmniej raz w tygodniu, największym problem są kierowcy, którzy nie zjeżdżają na prawy pas bo jadą szybciej od majaczącej na horyzoncie ciężarówki, a jak wiadomo manewr wyprzedzania należy rozpocząć co najmniej trzy kilometry przed zawalidrogą. Najgorzej jak się uzbiera gromadka takich "przezornych", a zbiera się całkiem prężnie, zwłaszcza w godzinach wzmożonego ruchu.
                      • jureek Re: Piracenie na A4 02.06.11, 19:46
                        1.6gtd napisał:

                        > Na A4, którą jeżdżę przynajmniej raz w tygodniu, największym problem są kierowc
                        > y, którzy nie zjeżdżają na prawy pas bo jadą szybciej od majaczącej na horyzonc
                        > ie ciężarówki, a jak wiadomo manewr wyprzedzania należy rozpocząć co najmniej t
                        > rzy kilometry przed zawalidrogą. Najgorzej jak się uzbiera gromadka takich "prz
                        > ezornych", a zbiera się całkiem prężnie, zwłaszcza w godzinach wzmożonego ruchu

                        Ja też jeżdżę bardzo często A4 i wcale tego problemu nie odczuwam. Płynną jazdę prędkością 120-130 km/h uniemożliwiają mi za to ci, którzy posuwają lewym pasem dużo powyżej dozwolonej prędkości (oni też jakoś lubią się zbierać w gromadki). Gdy taka gromadka szybkich na lewym pasie się nazbiera, to nie raz muszę przez parę kilometrów wlec się osiemdziesiątką za ciężarówkami, bo ci "szybcy" blokują mi wjazd na lewy pas.
                        Jura

                        P.S. Dlaczego nie wyprzedzisz prawym pasem tych, którzy Twoim zdaniem zbyt wcześnie zabierają się za wyprzedzanie?


                        • 1.6gtd Re: Piracenie na A4 02.06.11, 23:09
                          Wyprzedzam. Choć uważam taki manewr za ryzykowny i zastanawiałbym się mocno czy w ogóle powinien być dopuszczalny prawem.
                          • tbernard Re: Piracenie na A4 05.06.11, 10:26
                            > Wyprzedzam. Choć uważam taki manewr za ryzykowny i zastanawiałbym się mocno czy
                            > w ogóle powinien być dopuszczalny prawem.

                            Za to bez zastanawiania wiadomo, że manewr wyprzedzania z jakiejkolwiek strony, pojazdu jadącego z maksymalną prędkością jest zakazane prawem. To jest błędne koło którego pierwotną przyczyną są ci chcący jechać szybciej. Oni powodują, że ci spokojniejsi jadący maksymalnie tyle ile prawo dopuszcza wolą manewr wyprzedzania wykonać ze sporym zapasem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja