60tki na ekspresówkach

10.06.11, 14:25
Ostatnio zauważam, że na ekspresówkach stawia się ograniczenie do 60 oraz znak zwężenia jezdni. Kiedy dojeżdża się do miejsca robót drogowych okazuje się - i tu dwa warianty:

1) Nie ma żadnych robót drogowych (jeszcze lub już)
2) Roboty są, ale obejmują tylko i wyłącznie pas awaryjny, zupełnie nie zahaczając o pasy ruchu.

Ad 1) Wszyscy olewają i jadą 120
Ad 2) Wszyscy olewają i jadą ... 120

Jeśli by postawili ograniczenie do 100, to może by i ktoś zwolnił. Może nawet większość. W momencie, gdy widzę znak zwężenia jezdni i ograniczenie do 60 - spodziewam się najgorszego.

Ale już zostałem wytresowany. Już wiem co te znaki oznaczają: nic nie oznaczają.

I teraz ,gdy je zobacze, to oleję. A gdy się trafi prawdziwe oznakowanie i prawdziwa potrzeba 60-tki, bedzie śmiesznie, bo ja będę gnał tam 120...

Taki jest mechanizm "nabierania" szacunku do znaków.
    • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.06.11, 14:43
      > Taki jest mechanizm "nabierania" szacunku do znaków.

      Spoko, spoko. Pare razy pojawi sie policja i "poprawi" szacunek ;) Przeciez to idealne miejsce na poprawianie bezpiecznestwa. Wszak policja moze BEZPIECZNIE pogonic jadacego 120 km/h. To nie to samo, co w miejscu, w ktorym NAPRAWDE trzeba zachowac niska predkosc...
    • laptopek24 Znak to znak 10.06.11, 14:55
      Znak to znak, skoro taki stoi to trzeba się dostosować. Jeśli nie potrafi i nie chce przestrzegać przepisów to niech sobie kupi rower i jeździ na nim po placu zabaw.

      Ci co tak chętnie łamią przepisy, niestety często lądują w jednoosobowych kwaterach 1,6 m pod ziemią.
      • samspade Re: Znak to znak 10.06.11, 15:02
        Czy nie uważasz że paranoją jest ustawianie ograniczeń na ekspresówkach do 60 z uwagi na to że w przyszłości będą stawiać bramki do e-myta? Nic przecież nie stoi na przeszkodzie żeby te znaki kiedy roboty nie są prowadzone przekręcać. Swoją droga dziwnie to raz wyglądało kiedy jechałem S7 od strony Radomia do Warszawy kiedy na dwóch "robotach" znaki były przekręcone a na reszcie nie. Oczywiście nigdzie nic nie robiono.
      • wolfgang87 Re: Znak to znak 10.06.11, 15:17
        > Znak to znak, skoro taki stoi to trzeba się dostosować.

        A tak, a tak, a "niewinni nie mają się czego obawiać". Eh, społeczeństwo uuuwielbia zakładać sobie kagańce. Poza tym, nie do końca zrozumiałeś myśl, którą chciałem przekazać.

        Znak to znak, 60 i zwężenie na ekspresówce? Gwarantowane zamieszanie. Zwalniam. Uważam. Rozglądam się. Wypatruję zwężenia, korka, etc.

        Dojeżdzam i co widzę? Czasem coś, czasem nic - ale na pewno nic, co by powodowało, że nie można jechac 120.

        I tak raz, drugi, trzeci.

        Jak myślisz? po trzecim razie "znak to znak"? Czy może jednak "o znowu zapomnieli zdjac"?
        • edek40 Re: Znak to znak 10.06.11, 15:29
          > Jak myślisz?

          Zobaczymy jak laptopek "mysli", gdy bedzie sie wypowiadac w sprawie postu ponizej, ze zdjeciem zalaczonym onegdaj przez emesa.

          Z jego wypowiedzi nie wynika aby myslal. To raczej rodzaj laptopowego algorytmu. Ciekawe jaki fatal error wywola nakaz jazdy na wprost prosciutko w zakaz ruchu...
      • edek40 Re: Znak to znak 10.06.11, 15:25
        > Znak to znak, skoro taki stoi to trzeba się dostosować.

        Nie mowie nie. Dostosuj sie TU

        Prosze o dokladny opis zachowania. Dodam, ze jezdnia ma na srodku linia ciagla. Znak to znak, skoro taki stoi to trzeba sie dostosowac...
      • klemens1 Re: Znak to znak 10.06.11, 16:06
        > Znak to znak, skoro taki stoi to trzeba się dostosować.

        Czyli jak jest na znaku zwężenie i roboty drogowe to jak mam się dostosować? Wysiąść i rozkopać pas ruchu?
      • tiges_wiz Re: Znak to znak 11.06.11, 14:43
        panie laptopek ...
        wyobraz sobie dom. 11 pieter, 60 mieszkan..
        Codziennie razo w tym domu oglasza sie alarm przeciwpozarowy tak na wszelki wypadek.
        Przyjezdza straz, wyja sygnalami i kaza wszystkim zejsc na dol sie zebrac.

        pyt1. Po jakim czasie nie wyjdzie polowa ludzi?
        pyt2. Po jakim czasie nie wyjdzie nikt?
        pyt3. co bedzie jak faktycznie pozar sie w koncu zdarzy?

        i bonus
        pyt4. jak nasza wladza uczyla by bezpieczenstwa w takim domu? (w koncu bylby mega niebezpieczny)
        • oixio Policja 11.06.11, 17:15
          tiges_wiz napisał:
          > Codziennie razo w tym domu oglasza sie alarm przeciwpozarowy tak na wszelki wyp
          > adek.
          > Przyjezdza straz, wyja sygnalami i kaza wszystkim zejsc na dol sie zebrac.
          >

          Przyjeżdża też policja - ustala winnego zamieszania i karze go taką grzywną, że już nigdy w życiu zamieszania czynić nie będzie.

          W naszym przypadku podobnie - to policja jest powołana do ścigania tego rodzaju przestępstw (wadliwego oznakowania na drogach publicznych).
          • bimota Re: Policja 11.06.11, 19:01
            Tyle, ze winnego nie ma...
          • edek40 Re: Policja 11.06.11, 23:14
            > Przyjeżdża też policja - ustala winnego zamieszania i karze go taką grzywną, że
            > już nigdy w życiu zamieszania czynić nie będzie.

            Kazdy ma prawo oszukiwac sie w celu zachowania dobrego nastroju ;)

            > W naszym przypadku podobnie - to policja jest powołana do ścigania tego rodzaju
            > przestępstw (wadliwego oznakowania na drogach publicznych).

            Na stronach policji byl raport o fatalnym i pogarszajacym sie stanie oznakowania. W pamieci pozostaje konkluzja - srednio raz na dwa kilometry drogi wystepuje jeden znak budzacy co najmniej watpliwosc sprawdzajacej drogi policji. I co? G...no!!! Raportu juz nie ma. Czy ktos poniosl konsekwencje?
          • klemens1 Re: Policja 12.06.11, 12:53
            > Przyjeżdża też policja - ustala winnego zamieszania i karze go taką grzywną, że
            > już nigdy w życiu zamieszania czynić nie będzie.

            Wątpię czy moje wnuki doczekają czasów gdy policja będzie karać nieodpowiedzialnych znakologów, którzy ustawiają zakazy i ograniczenia "bo tak". A gdyby jeszcze przyszło im z własnej kieszeni zwracać pieniądze za niesłusznie nałożone mandaty ...
    • bimota Re: 60tki na ekspresówkach 10.06.11, 21:26
      Przyjdzie taki... mialo byc o jurku, ale laptopek sie napatoczyl... i powie: " a nie mowilem ?", przekonany o swej bezgranicznej madrosci...
    • wolfgang87 Re: 60tki na ekspresówkach 26.06.11, 23:19
      Odświeżam temat. Wypad ósemką na północno-wschodnie rubieże przyniósł podróż dwiema ekspresówkami w ciągu tej krajowej drogi. Obydwie są naćkane jakimiś znakami o robotach drogowych, zwężeniach, ograniczeniach. To już plaga! Pełno tego! To już nie pojedyncze przypadki, to szarańcza.

      Chcę powiedzieć, że zignorowałem WSZYSTKIE te znaki.

      Bo zostałem już wytresowany (patrz wcześniejsze posty), że on g... znaczą. O to chodziło zarządcy??? Tak?? To brawo!

      Aha, i żyję. Ja pirat jadący 120/60...
    • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 09.08.11, 10:13
      wolfgang87 napisał:

      > Ad 1) Wszyscy olewają i jadą 120
      > Ad 2) Wszyscy olewają i jadą ... 120
      >
      > Jeśli by postawili ograniczenie do 100, to może by i ktoś zwolnił.

      Ale za to, ze potem statystaki sa jakie sa winne sa... oczywiscie drogi.
      • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 09.08.11, 12:20
        A kto odpowiada za ustawienie absurdalnych, oderwanych od rzeczywistości znaków?
        • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 09.08.11, 12:58
          samspade napisał:

          > A kto odpowiada za ustawienie absurdalnych, oderwanych od rzeczywistości znaków?

          Nie wiem i mnie to nie interesuje. Nie wiem tez, kto odpowiada za ustawienie ograniczen do 60-tki na AUTOSTRADZIE (nie mylic z droga szybkiego ruchu, do tego remontowanej) np. w Berlinie, gdzie zdecydowana wiekszosc kierowcow o dziwo nie "olewa" i potrafi jechac przepisowo wzglednie nie wiecej niz 10-20 km/h powyzej limitu.

          Wielu w takim podejscie do ograniczen nie widzi oczywiscie zadnego zwiazku ze smietelnoscia na drogach bo winne sa przeciez.... "drogi".
          • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 08:09
            A mnie interesuje kto stawia takie znaki. Interesuje mnie czemu stoją znaki nakazujące mi zwolnić do 60 mimo że nie ma żadnych robót drogowych.
          • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 11:21
            > Nie wiem i mnie to nie interesuje.

            Slusznie!!!

            > Nie wiem tez, kto odpowiada za ustawienie og
            > raniczen do 60-tki na AUTOSTRADZIE (nie mylic z droga szybkiego ruchu, do tego
            > remontowanej) np. w Berlinie,

            Niektorzy maja latwo. Moga pozwolic sobie na podawanie naprzykladu, ze gdzies tam kogos ucisnili do granic pojmowania. Niestety nasz polski internet jest za malutki, aby moc podawac wszystkie polskie naprzyklady. O wiele latwiej jest opisywac pozytywne zaskoczenia, gdy przypadkiem ogranczenie jest zwiazane z waznymi przyczynami oraz jest mniej wiecej dostosowane do trakcji samochodu. Szczegolnie mam na mysli slawne czterdziestki przybite do slupka, ktory wystaje z paki zuka od robot drogowych. Stawiane sa tak bezmyslnie, ze zdarza sie, ze powoduja podniesienie limitu predkosci, gdy wczesniej stala trzydziestka. Znaku z odwolaniem nie maja. Doda niesmialo, ze owa czterdzieska nierzadko stawiana jest tuz przed skrzyzowaniem, ktore ja odwoluje...
            • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 11:43
              edek40 napisał:

              > Niektorzy maja latwo. Moga pozwolic sobie na podawanie naprzykladu, ze gdzies t
              > am kogos ucisnili do granic pojmowania.

              Blad. Zachowanie niemieckich kierowcow bynajmniej na to nie wskazuje ze czuja sie "ucisnieci".

              > Niestety nasz polski internet jest za malutki, aby moc podawac wszystkie polskie naprzyklady.

              Internet jest w ogole za maly, zeby podac wszystkie przyklady, rowniez niemieckie. To akurat nie ma nc do rzeczy.
              A podane przyklady sa jakie sa czyli wymowne: Jedni kierowcy potrafia sie dostosowac i maja jedne z najnizszych statystyk smiertelnosci, inni w zblizonej sytuacji "olewaja" i to "wszyscy" i maja najgorsze w Europie statystyki smiertelnosci i jeszcze - zeby bylo glupiej - obwiniaja za ten stan rzeczy.... "drogi".
              • jorn Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:21
                Oczywiście, że nie wskazuje, bo ich zachowanie jest w takiej sytuacji bardzo podobne do zachowania kierowców polskich: przesadne ograniczenia zdarzające się od czasu do czasu na niemieckich autostradach są równie powszechnie ignorowane, jak te polskie.
                • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:30
                  jorn napisał:

                  > Oczywiście, że nie wskazuje, bo ich zachowanie jest w takiej sytuacji bardzo po
                  > dobne do zachowania kierowców polskich

                  Czyli wedlug ciebie na opisanych ograniczeniach do 60-tki na A100 "wszyscy olewaja i jada 120"?
                  Zdajesz sobie w ogole sprawe z tego, co piszesz?
                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:37
                    > Czyli wedlug ciebie na opisanych ograniczeniach do 60-tki na A100 "wszyscy olew
                    > aja i jada 120"?

                    A w Polsce, panie, to nawet na gruntowej drodze publicznej waryjaty wala 120 km/h. Wszedzie, panie, 120 km/h. W Polsce wolniej nikt nie jezdzi, bo Polacy to waryjaty, panie. Dzis na przyklad uno wyjechalo z podporzadkowanej pod TIRa. Trzy trupy, bo TIR na pewno jechal 120 km/h, jak wszyscy w Polsce.
                    • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:40
                      Po pierwsze - wez tabletki.
                      Po drugie - z reklamacjami do autora watku.
                      To nie ja tylko on opisal tak a nie inaczej realia na drogach szybkiego ruchu.
                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:50
                        > To nie ja tylko on opisal tak a nie inaczej realia na drogach szybkiego ruchu.

                        Autor watku opisywal sytuacje, z ktora i ja sie spotkalem. Mamy wspolne podejrzenie, ze ograniczenie bylo zwiazane z budowa kratownic do zliczania systemu viaToll. Coz, kratownice sobie staly, ograniczenia rowniez. Nikt za to nie stal przy nich nic nie robil. Nasi kierowcy wiec przekraczali tak jak Niemcy. Tylko troszeczke. Bo te 60 km/h to po prostu zapomnieli posprzatac. I tak co 2-5 km.
                        • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:02
                          edek40 napisał:

                          > Autor watku opisywal sytuacje, z ktora i ja sie spotkalem. Mamy wspolne podejrz
                          > enie, ze ograniczenie bylo zwiazane z budowa kratownic do zliczania systemu via
                          > Toll. Coz, kratownice sobie staly, ograniczenia rowniez. Nikt za to nie stal pr
                          > zy nich nic nie robil. Nasi kierowcy wiec przekraczali tak jak Niemcy.

                          Znow manipulujesz. Wlasnie powyzej opisalem, ze Niemcy (np. w Berlinie) na jeszcze lepszej drodze albo wcale nie przekraczaja albo przekraczaja minimalnie.

                          > Tylko troszeczke.

                          Tzn ile "troszeczke"? Wolfgang pisze ze "wszyscy olewaja i jada 120". To nie jest bynajmniej "troszeczke".

                          Moze usalisz najpierw jakas wspolna wersje z Wolfgangiem?
                          • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:08
                            > Znow manipulujesz. Wlasnie powyzej opisalem, ze Niemcy (np. w Berlinie) na jesz
                            > cze lepszej drodze

                            Nie gadaj, ze lepszej, bo drogi nie maja wplywu na nic, z bezpiecznestwem na czele. Ponadto ustalilismy, ze nasze drogi nie sa tak duzo gorsze od zachodnich.

                            > Tzn ile "troszeczke"? Wolfgang pisze ze "wszyscy olewaja i jada 120". To nie je
                            > st bynajmniej "troszeczke".

                            A jaka predkosc obowiazuje na dwujezdniowej drodze w Polsce, gdy robot drogowych nie ma? Bo ze nie ma widac golym okiem, bo droga prosta jak w pysk dal i tylko znaki nieco przeslaniaja krajobraz.
                            • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:20
                              edek40 napisał:

                              > Nie gadaj, ze lepszej, bo drogi nie maja wplywu na nic, z bezpiecznestwem na cz
                              > ele. Ponadto ustalilismy, ze nasze drogi nie sa tak duzo gorsze od zachodnich.

                              Zamiast tak paplac moze dla odmiany wtlumaczylbys, dlaczego polska droga ekspresowa nie mozna jechac tak powoli, jak np. na niektorych odcinkach niemieckich autostrad?

                              > > Tzn ile "troszeczke"? Wolfgang pisze ze "wszyscy olewaja i jada 120". To
                              > nie je
                              > > st bynajmniej "troszeczke".
                              >
                              > A jaka predkosc obowiazuje na dwujezdniowej drodze w Polsce, [b]gdy robot drogo
                              > wych nie ma?

                              Jak mam to rozumiec? Czyli te 120 baly jak najbardziej w porzadku czy troszeczke, czy jednak za duzo? Jak w koncu?
                              • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:47
                                > Zamiast tak paplac moze dla odmiany wtlumaczylbys, dlaczego polska droga ekspre
                                > sowa nie mozna jechac tak powoli

                                A kto powiedzial, ze nie mozna?

                                > Jak mam to rozumiec? Czyli te 120 baly jak najbardziej w porzadku czy troszeczk
                                > e, czy jednak za duzo? Jak w koncu?

                                No wiesz, jak Niemcowi wolno...
                                • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:57
                                  edek40 napisał:

                                  > A kto powiedzial, ze nie mozna?

                                  Najpiwerw Wolfgang, ze na dwoch pasach asfaltu drogi szybkiego ruchu "wszyscy jada 120" choc wg. znakow nalezy jechac 60 a potem ty wytlumaczyles, ze tak jest bo nie ma "waznego powodu".

                                  Na dwoch pasach asfaltu niemieckiej autostrady rowniez z ograniczeniem do 60-tki kierowcy jada bez porownania wolniej, choc przy jeszcze lepszych zabezpüieczeniach "waznego powodu" dopatrzyc sie nie moge .

                                  Ponawiam moje pytanie: dlaczego to, co jest mozliwe na niemieckiej autostradzie nie jest mozliwe dio zrealizowania na polskiej drodze szybkiego ruchu?


                                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 14:05
                                    > Najpiwerw Wolfgang, ze na dwoch pasach asfaltu drogi szybkiego ruchu "wszyscy j
                                    > ada 120" choc wg. znakow nalezy jechac 60 a potem ty wytlumaczyles, ze tak jest
                                    > bo nie ma "waznego powodu".

                                    Jak zareagowalby niemiecki kierowca na widok ograniczenia do 60 km/h na prostej autostradzie, odwolane po 100 m? I takie "cykle" mijalby co 5-10 km? Rozumiem, ze na pierwszym zwolnilby powiedzmy do 80 km/h. Na ktorym nie zwolnilby wcale, widzac ze domniemane roboty nie maja miejsca i sytuacja powtarza sie?
                                    • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 14:12
                                      edek40 napisał:

                                      > Jak zareagowalby niemiecki kierowca na widok ograniczenia do 60 km/h na prostej
                                      > autostradzie, odwolane po 100 m?

                                      Zwolnilby i to znacznie ponizej 120. takie sytuacje widuje tu dzien w dzien.

                                      Jak zareagowalby polski kierowca na ograniczenie do 60 km/h ciagnace sie kilometrami na prostej swietnie rozbudowanej autostradzie?
                                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 14:30
                                        > Zwolnilby i to znacznie ponizej 120. takie sytuacje widuje tu dzien w dzien.

                                        Ponawiam, bo wyrwales z kontekstu: ile razy "dalby sie zrobic w konia" brakiem robot i ograniczeniem? Pierwszy raz zwolnilby. Drugi byc moze rowniez. A za trzecim razem na dystansie powiedzmy 15 km tez by zwolnil? A moze jeszcze trzeci raz wrodzona dyscyplina wezmie gore. Ile wiec razy na jednej szosie Niemiec bedzie karnie zwalnial z powodu braku robot?

                                        > Jak zareagowalby polski kierowca na ograniczenie do 60 km/h ciagnace sie kilome
                                        > trami na prostej swietnie rozbudowanej autostradzie?

                                        Koniecznie musisz dodac, ze w szczerym polu, bo innych autostrad w Polsce nie ma.
                                        • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 08:29
                                          edek40 napisał:

                                          > Ponawiam, bo wyrwales z kontekstu: ile razy "dalby sie zrobic w konia" brakiem
                                          > robot i ograniczeniem?

                                          A ja ponawiam bo nie wyrwalem niczego z kontekstu tylko ty znow nie zrozumiales: Pisalem o analogicznej sytuacji a wiec o braku robot i ograniczeniu.


                                          > Pierwszy raz zwolnilby. Drugi byc moze rowniez. A za trz
                                          > ecim razem na dystansie powiedzmy 15 km tez by zwolnil?

                                          Tez. Takie wlasnie sytuacje obserwuje dzien w dzien. Przez kilka miesiecy przejezdzalem przez odcinek drogi szybkiego ruchu z ograniczeniem do 50-tki na ktorym byly robione wczesniej roboty. Ludzie zwalniaja niezaleznie od tego czy sa roboty czy nie i czy jest znak z robotami czy nie - zwalniaja gdy jest ograniczenie. Cos, czego - jak widac nie jestes w stanie pojac.

                                          > A moze jeszcze trzeci raz wrodzona dyscyplina wezmie gore. Ile wiec razy na jednej szosie
                                          > Niemiec bedzie karnie zwalnial z powodu braku robot?

                                          Z tego, co obserwuje zwalniaja nie tylko z powodu braku robot ale nawet z powodu jakiegkolwiek widocznego powodu. Kolejna rzecz zupelnie niezrozumiala dla takich jak ty.


                                          > Koniecznie musisz dodac, ze w szczerym polu, bo innych autostrad w Polsce nie ma.

                                          Ten unik dowodzi tylko twojej bezradnosci wobec postawionego pytania: Obaj wiemy, jak wygladalaby reakcja duzej czesci polskich kierowcow na ograniczenie do 60-tki na dluzszym odcinku dobrze rozbudowanej, prostej autostrady. Ale - jak wiadomo - winne sa potem "drogi".
                                          • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 11:19
                                            > : Pisalem o analogicznej sytuacji a wiec o braku robot i ograniczeniu.

                                            Nie pisales o analogicznej sytuacji. Pisales o jednym ograniczeniu, a zalozyciel watku o oznakowanym braku robot, powtarzajacym sie cyklicznie na dystansie wielu kilometrow. Co wiecej, odwolanie ograniczenia zawsze bylo widoczne wraz z ograniczeniem i dlatego tak latwo bylo zauwazyc, ze robot brak ZANIM wjechalo sie w strefe ograncizenia. Jedyna analogia jest uzycie znaku ogranczenia.

                                            > Tez. Takie wlasnie sytuacje obserwuje dzien w dzien. Przez kilka miesiecy przej
                                            > ezdzalem przez odcinek drogi szybkiego ruchu z ograniczeniem do 50-tki na ktory
                                            > m byly robione wczesniej roboty. Ludzie zwalniaja niezaleznie od tego czy sa ro
                                            > boty czy nie i czy jest znak z robotami czy nie - zwalniaja gdy jest ograniczen
                                            > ie. Cos, czego - jak widac nie jestes w stanie pojac.

                                            Alez jestem. Widzialem jak zwalniaja Niemcy.

                                            > Z tego, co obserwuje zwalniaja nie tylko z powodu braku robot ale nawet z powod
                                            > u jakiegkolwiek widocznego powodu.

                                            Niestety posuwasz sie w swoich konfabulacjach za daleko. Gdy rozwazy sie logicznie (tylko po co?), ze Niemcy zwalniaja zupelnie bez powodu wyjdzie na to, ze w koncu sie zatrzymaja. A ja widzialem, ze jezdza.

                                            > Ten unik dowodzi tylko twojej bezradnosci wobec postawionego pytania: Obaj wiem
                                            > y, jak wygladalaby reakcja duzej czesci polskich kierowcow na ograniczenie do 6
                                            > 0-tki na dluzszym odcinku dobrze rozbudowanej, prostej autostrady.

                                            Cieszy mnie postep w Twoich wypocinach. Uzycie slow duzej czesci kierowcow calkiem przypadkiem pokrywa sie z moimi obserwacjami. Nie uzycie slawnej stodwudziestki rowniez.
                                            • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 11:54
                                              edek40 napisał:

                                              > Nie pisales o analogicznej sytuacji.

                                              No to jeszcze raz, specjalnie dla ciebie. Odnioslem sie WPROST do twojego pytania.

                                              edek40 napisał:

                                              > Jak zareagowalby niemiecki kierowca na widok ograniczenia do 60 km/h na prostej
                                              > autostradzie, odwolane po 100 m?


                                              Zwolnilby i to znacznie ponizej 120. takie sytuacje widuje tu dzien w dzien.

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,510,126010672,127810755,Re_60tki_na_ekspresowkach.html
                                              Jesli twoje wlasne pytanie nie jest dla ciebie wystarczajaco analogiczne to nikt nie jest w stanie ci juz pomoc.

                                              > Alez jestem. Widzialem jak zwalniaja Niemcy.

                                              Doprawdy? Wiec albo w Polsce polowa jedzie przepisowe 60 a druga polowa nieco szybciej ale prawie nikt szybciej niz 80 albo w Niemczech "wszyscy jada 120". Ustal moze jakas wspolna wersje z zalozycielem watku.


                                              > Gdy rozwazy sie logicz nie (tylko po co?), ze Niemcy zwalniaja zupelnie bez powodu wyjdzie
                                              > na to, ze w koncu sie zatrzymaja.

                                              Moze w takim razie wyjasnisz nam meandry tej twojej "logiki", dlaczego Niemcy zwalniajac do obowiazujacej na znakach predkosci mieliby sie w koncu "zatrzymac"?


                                              > Uzycie slow duzej czesci kierowcow calkiem przypadkiem pokrywa sie z moimi obserwacjami.

                                              Jakimi "obserwacjami"? Ze polowa kierowcow jedzie przepisowe 60 i niemal NIKT nie jedzie 100 nie mowiac 120?

                                              Moze w koncu zdecydujesz sie na jakas ostateczna wersje i moze w koncu odpowiesz, jak zereagowaliby kierowcy w Polsce na ograniczenie do 60-tki na dluzszym odcinku dobrej, prostej autostrady?

                                              Byloby tym bardziej ciekawe, ze jak sam przyznales, "nie masz pojecia", dlaczego na dobrej autostradzie obowiazuje stale ograniczenie do 60-tki a nagminna jazda z predkoscia 120 na ograniczeniu do 60-tki osmieliles sie poddawac w watpliwosc dopiero po moich postach a nie po postach zalozyciela watku :)
                                              • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:12
                                                > No to jeszcze raz, specjalnie dla ciebie. Odnioslem sie WPROST do twojego pytan
                                                > ia.

                                                A przedtem wprost do postu zalozyciela. Nie wiem wiec kiedy, do kogo oraz co piszesz wprost.

                                                > Doprawdy? Wiec albo w Polsce polowa jedzie przepisowe 60 a druga polowa nieco s
                                                > zybciej ale prawie nikt szybciej niz 80 albo w Niemczech "wszyscy jada 120". Us
                                                > tal moze jakas wspolna wersje z zalozycielem watku.

                                                Czy w zdaniu "Widzialem jak zwalniaja Niemcy." wystepuje choc raz slowo Polska?

                                                > Moze w takim razie wyjasnisz nam meandry tej twojej "logiki", dlaczego Niemcy z
                                                > walniajac do obowiazujacej na znakach predkosci mieliby sie w koncu "zatrzymac"
                                                > ?

                                                Napisales, ze zwalniaja nawet bez znakow. Przerazilem sie, ze moze im to wejsc w nawyk, ktory skonczy sie zatrzymaniem. Ale nie. Niemcy to jedyny w Europie kraj, ktory nie traktuje predkosci jako zla wcielonego.

                                                > Jakimi "obserwacjami"? Ze polowa kierowcow jedzie przepisowe 60

                                                Mnie uczyli, ze polowa to nie duza czesc.

                                                > Moze w koncu zdecydujesz sie na jakas ostateczna wersje i moze w koncu odpowies
                                                > z, jak zereagowaliby kierowcy w Polsce na ograniczenie do 60-tki na dluzszym od
                                                > cinku dobrej, prostej autostrady?

                                                Pisze to jasno i wyraznie: OLALIBY. Z uwagi na nagminne zmuszanie do zwalniania bez powodu, co m.in. opisal zalozyciel watku.

                                                > Byloby tym bardziej ciekawe, ze jak sam przyznales, "nie masz pojecia", dlaczeg
                                                > o na dobrej autostradzie obowiazuje stale ograniczenie do 60-tki a nagminna jaz
                                                > da z predkoscia 120 na ograniczeniu do 60-tki osmieliles sie poddawac w watpliw
                                                > osc dopiero po moich postach a nie po postach zalozyciela watku :)

                                                Otoz zalozyciel watku opisal sytuacje, ktora rowniez widzialem. I, podobnie jak zalozyciel watku, wiem dlaczego postawiono te znaki oraz nie wiem czemu ich nie zdjeto/obrocono. Nie wiem rowniez tego dlaczego na kazdym nieomal odcinku drogi w Polsce takie oznakowanie jest norma, a nie wyjatkiem.
                                                • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:37
                                                  edek40 napisał:

                                                  > A przedtem wprost do postu zalozyciela. Nie wiem wiec kiedy, do kogo oraz co pi
                                                  > szesz wprost.

                                                  Wystarczy uwaznie czytac. Jesli jest odpowiedz na twoje pytanie tuz pod tym pytaniem to znaczy, ze jest to odpowiedz na to pytanie a ie na jakies inne zadane przez kogos innego.

                                                  > Napisales, ze zwalniaja nawet bez znakow.

                                                  Gdzie?


                                                  > Pisze to jasno i wyraznie: OLALIBY. Z uwagi na nagminne zmuszanie do zwalniania
                                                  > bez powodu, co m.in. opisal zalozyciel watku.

                                                  No wiec po co te cale zaklinania, ze polscy kierowcy tacy sami jak niemieccy? Niemccy kierowcy potrafia o dziwo zwonic "bez powodu".


                                                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:56
                                                    > Gdzie?

                                                    Tu: "Z tego, co obserwuje zwalniaja nie tylko z powodu braku robot ale nawet z powodu jakiegkolwiek widocznego powodu. "

                                                    > No wiec po co te cale zaklinania, ze polscy kierowcy tacy sami jak niemieccy?

                                                    Sa o wiele cierpliwsi. Mysle, ze Niemiec na widok opisanego oznakowania natychmiast wezwalby policje. A ta przyjechalaby i wykryla sprawce nieuzasadnionego ograniczenia, poniewaz takie oznakowanie psuje prawo. A to cenne, bo w Niemczech jeszcze nie zostalo wgniecione w bloto, jak w Polsce. W Polsce z reszta nie ma tylu policjantow, aby interweniowac. Z reszta w innym watku, nie zauwazywszy opisu wolfganga, opisalem te "roboty" oraz to, ze policja byla na miejscu, ale zajeta radarowaniem poza rejonem "robot". Wybrali sobie obszar zabudowany WYLACZNIE lokalnym skrzyzowaniem. Licznie mijane "roboty" mieli w d... Bezprawne oznakowanie skrzyzowania jako obszar zabudowany tez mieli w d... Sorry, nie mieli. Cynicznie korzystali...
                                                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:06
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Tu: "Z tego, co obserwuje zwalniaja nie tylko z powodu braku robot ale nawet z
                                                    > powodu jakiegkolwiek widocznego powodu. "

                                                    Przeciez cala dyskusja dotyczy OGRANICZEN PREDKOSCI W KONTEKSCIE tego czy sa czyms uzasadnione czy nie. Czy musze to za kazdym razem zastrzegac, skoro NAWET w zdaniu, ktore cytujesz jest mowa o zwalnianiu "z powodu braku robot" - a wiec ZNAKU Z OGRANICZENIEM. Takie to trudne?


                                                    > Sa o wiele cierpliwsi.

                                                    I cierpliwosc ta przejawia sie jazda 120 na ograniczeniu do 60-tki i czerokrotnie czestszym masakrowaniem sie na drogach. No to dobranoc :)

                                                    > Mysle, ze Niemiec na widok opisanego oznakowania natychmiast wezwalby policje.

                                                    No to jak zwykle zle myslisz. Nikt nie wzywalby policji ale za to bardzo duza ich czesc (raczej nie do pomyslenia w Polsce) najzwyczajniej jechalaby przepisowo.
                                                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:13
                                                    > yms uzasadnione czy nie. Czy musze to za kazdym razem zastrzegac,

                                                    W tym wypadku bezwzglednie tak. Twoje zdanie bowiem bylo kuriozalne.

                                                    > I cierpliwosc ta przejawia sie jazda 120 na ograniczeniu do 60-tki i czerokrotn
                                                    > ie czestszym masakrowaniem sie na drogach. No to dobranoc :)

                                                    Nie, nie tym.

                                                    > No to jak zwykle zle myslisz. Nikt nie wzywalby policji ale za to bardzo duza i
                                                    > ch czesc (raczej nie do pomyslenia w Polsce) najzwyczajniej jechalaby przepisow
                                                    > o.

                                                    Chyba Jurek opisywal sytuacje, gdy Niemiec podal do sadu zarzadce drogi o nadmierne jego zdaniem ograniczenie predkosci. I wygral.
                                                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 18:24
                                                    edek40 napisał:

                                                    > W tym wypadku bezwzglednie tak. Twoje zdanie bowiem bylo kuriozalne.

                                                    "Kuriozalne" tylko dla kogos, kto nie jest w stanie pojac sensu wypowiedzi skladajacej sie z wiecej niz jednego zdania.

                                                    > Nie, nie tym.

                                                    Jesli jazde z predkoscia 120 km/h na ograniczeniu do 60-tki uznajesz za przejaw "cierpliwosci" to jest to jeszcze jedno elementarne pojecie, ktorego nie rozumiesz.

                                                    > Chyba Jurek opisywal sytuacje, gdy Niemiec podal do sadu zarzadce drogi o nadmi
                                                    > erne jego zdaniem ograniczenie predkosci. I wygral.

                                                    Ach jesli Jurek opisywal to z pewnoscia kazdy Niemiec natychmiast melduje policji, jesli na jakiejs baustelli nie pracuja :)
                                                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 18:29
                                                    > Jesli jazde z predkoscia 120 km/h na ograniczeniu do 60-tki

                                                    Ale wiesz o tym, ze nie zawsze da sie az tyle?
              • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:22
                > Blad. Zachowanie niemieckich kierowcow bynajmniej na to nie wskazuje ze czuja s
                > ie "ucisnieci".

                Oczywiscie, ze nie czuja sie szykanowani, bo olewaja szykane. Problemem zawsze jest to o ile. Ale to, czego nie pojmujesz, jest wylacznie pochodna ilosci nadmiernych ograniczen oraz wielkosci tych ograniczen. Jesli wiec Niemiec na szescdziesiatce jedzie 80 km/h jest tylko troszke piratem. Gdy Polak na podobnej szosie ma czterdziestke (z uwagi na ustawianie ekranow akustycznych za bariera energochlonna) i jedzie 80 km/h jest piratem pelna geba. Szczegolnie, ze 2 kilometry wczesniej olal szesdziesiatke z okazji zakonczonych pol roku wczesniej robot, a 15 km wczesniej wprawdzie zastosowal sie do ograniczenia do czterdziestu z okazji PRAWDZIWYCH robot, ale nie zastosowal sie do faktu nieodwolania go przez kolejne 5 km...

                > A podane przyklady sa jakie sa czyli wymowne: Jedni kierowcy potrafia sie dosto
                > sowac i maja jedne z najnizszych statystyk smiertelnosci, inni w zblizonej sytu
                > acji "olewaja" i to "wszyscy" i maja najgorsze w Europie statystyki smiertelnos
                > ci i jeszcze - zeby bylo glupiej - obwiniaja za ten stan rzeczy.... "drogi".

                Istotnie, jak donosza nasi internacjonalni koledzy, polskie drogi sa tylko troszke gorsze od zachodnich...
                • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:34
                  edek40 napisał:

                  > Oczywiscie, ze nie czuja sie szykanowani, bo olewaja szykane.

                  Na szczescie tylko w twojej wyobrazni. Proponuje pojechac do Berlina, przejechac sie A100 z opisanymi ograniczeniami i przestac fantazjowac.

                  > Problemem zawsze jest to o ile.

                  Owszem: w Polsce jak czytamy "wszyscy olewaja i jada 120", w Niemczech prawie nia ma takich, ktorzy jada ponad 80-tka a z pozostalych jakas polowa rzeczywiscie jedzie w granicach 60-tki.

                  Jak sie domyslam, dla ciebie to zadna roznica buo przekroczenie to przekroczenie, nie?
                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:46
                    > Na szczescie tylko w twojej wyobrazni. Proponuje pojechac do Berlina, przejecha
                    > c sie A100 z opisanymi ograniczeniami i przestac fantazjowac.

                    Zacytuje, Ciebie, bo Ci umknelo: "zdecydowana wiekszosc kierowcow o dziwo nie "olewa" i potrafi jechac przepisowo wzglednie nie wiecej niz 10-20 km/h powyzej limitu."

                    I to nawet zgadza sie z moimi obserwacjami. O dziwo rowniez w Polsce, gdy przypadkiem ktos postawi szescdziesiatke z waznego powodu, a nie czterdziestke bez powodu.

                    > Owszem: w Polsce jak czytamy "wszyscy olewaja i jada 120", w Niemczech prawie
                    > nia ma takich, ktorzy jada ponad 80-tka a z pozostalych jakas polowa rzeczywisc
                    > ie jedzie w granicach 60-tk

                    Za Gierka czytalismy, ze jestesmy 10 potega gospodarcza swiata. Gdy ktos to czytal, a nie wychodzil z domu, to pewne w to wierzyl. Ja wychodzilem (np. do sklepu) i nie wierzylem. W to masowe 120 km/h rowniez nie wierze, bo wychodze z domu, choc Ty czytales.
                    • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 12:58
                      edek40 napisał:

                      > Zacytuje, Ciebie, bo Ci umknelo: "zdecydowana wiekszosc kierowcow o dziwo nie "
                      > olewa" i potrafi jechac przepisowo wzglednie nie wiecej niz 10-20 km/h p
                      > owyzej limitu."

                      Czyli jak sie domyslilem: jesli czesc kierowcow przekracza o 10-20 km/h to to samo, jesli "wszyscy olewaja i jada 120". Jasne.

                      > O dziwo rowniez w Polsce, gdy przypadkiem ktos postawi szescdziesiatke z waznego
                      > powodu, a nie czterdziestke bez powodu
                      .

                      Acha gdy jest "z waznego powodu". :)
                      Mozesz mi doradzic po czym poznac czy ograniczenie do 60-tki na autostradzie A 100 jest "z waznego powodu" czy moze jednak nie? Bywam tam rowniez wtedy, gdy jest bardzo pusto i zadnego "powodu" jakos dopatrzyc sie nie moglem. Mimo to nie dosc ze nie wszyscy to (z moich obserwacji) NIKT nie jedzie tam 120.


                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:06
                        > Czyli jak sie domyslilem: jesli czesc kierowcow przekracza o 10-20 km/h to to s
                        > amo, jesli "wszyscy olewaja i jada 120". Jasne.

                        Na drodze gruntowej, ale publicznej rowniez...

                        > Mozesz mi doradzic po czym poznac czy ograniczenie do 60-tki na autostradzie A
                        > 100 jest "z waznego powodu" czy moze jednak nie?

                        Tak prosto, ze az boli. Wystarczy przyjechac do Polski i zobaczyc, ze przy okazji zjazdu z Trasy Torunskiej (80 km/h) zaczyna obowiazywac 50 km/h, bo zjazd traktowany jest to jak skrzyzowanie. I obowiazuje jeszcze przez jakies 800 m. Jaki wazny powod pozwala dojechac do zjazdu 80 km/h, a za nim, pod wiaduktem i dlugo za nim utrzymywac 50 km/h? Dodam, ze od pieskow i dzikow odgradzaja jadacych ekrany akustyczne...
                        • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 13:15
                          edek40 napisał:

                          > Na drodze gruntowej, ale publicznej rowniez...

                          Czyli jednak wszystko jedno, czy sie przekroczy o 10-20 czy o 60.
                          Ale potem gdy kandydat owinie sie wokol drzewa to winne sa... "drogi". Jasne.

                          > Tak prosto, ze az boli. Wystarczy przyjechac do Polski i zobaczyc, ze przy okaz
                          > ji zjazdu z Trasy Torunskiej (80 km/h) zaczyna obowiazywac 50 km/h, bo zjazd tr
                          > aktowany jest to jak skrzyzowanie. I obowiazuje jeszcze przez jakies 800 m.
                          > Jaki wazny powod pozwala dojechac do zjazdu 80 km/h, a za nim, pod wiaduktem i
                          > dlugo za nim utrzymywac 50 km/h?
                          Dodam, ze od pieskow i dzikow odgradzaja j
                          > adacych ekrany akustyczne...

                          Nie zrozumales: Ja prosilem o wytlumaczenie czy ograniczenie do 60-tki na autostradzie A100 w Berlinie jest "z waznego powodu" skoro kierowcy niemieccy tam tak bardzo zwalniaja. Mozna wiedziec, co to za "wazny powod"?
                          Skoro niczym nie roznia sie od polskich kierowcow to przeciez nie zwalnialiby tak ekstremalnie bez "powodu", nie?

                          • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 14:00
                            > Nie zrozumales:

                            Zrozumialem. Wiem po prostu, ze niemieccy kierowcy nie musza bezustannie zwalniac bez powodu. Maja wiec jasne powody, aby wierzyc znakom.
                            • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 14:09
                              edek40 napisał:

                              > Zrozumialem. Wiem po prostu, ze niemieccy kierowcy nie musza bezustannie zwalni
                              > ac bez powodu. Maja wiec jasne powody, aby wierzyc znakom.

                              Okay, w takim razie jakie sa te "powody" ograniczenia do 60-tki na prostej szerokiej swietnie rozbudowanej autostradzie A 100?

                              Przeciez w Polsce jesli tego "waznego powodu" nie widac "wszyscy olewaja". Czym takim rozni sie autostrada niemiecka?
                              • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 10.08.11, 14:32
                                > Okay, w takim razie jakie sa te "powody" ograniczenia do 60-tki na prostej szer
                                > okiej swietnie rozbudowanej autostradzie A 100?

                                Moze wzmozony ruch? No chyba, ze stoja tu znaki na stale. Wtedy nie mam pojecia.
                                • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 08:30
                                  edek40 napisał:

                                  > Moze wzmozony ruch? No chyba, ze stoja tu znaki na stale. Wtedy nie mam pojecia.

                                  Znaki stoja na stale a ty - kogo to dziwi - "nie masz pojecia".
                                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:16
                                    > Znaki stoja na stale a ty - kogo to dziwi - "nie masz pojecia".

                                    Kiedys w Niemczech widzialem ichni "czarnmy punkt". Zdziwilo mnie kilka rzeczy. Pierwsza to to, ze znak jeszcze nie byl zardzewialy, jak to ma miejsce w Polsce. Drugie co mnie zdziwilo to to, ze w kilku jezykach wyjasniono, ze w tym miejscu dochodzi do wiekszej ilosci wypadkow. Prosza zatem o ostroznosc. Ostatnie zdanie wprawilo mnie w absolutne oslupienie. Podano bowiem termin rozpoczecia przebudowy, majacej na celu poprawe miejsca, gdzie kierowcy zlosliwie sie rozbijaja. W Polsce nie do pomyslenia. Jedyna przebudowa jakiej mozna oczekiwac to postawienie fotoradaru...
                                    • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:38
                                      edek40 napisał:

                                      > Kiedys w Niemczech widzialem ichni "czarnmy punkt". Zdziwilo mnie kilka rzeczy.
                                      > Pierwsza to to, ze znak jeszcze nie byl zardzewialy, jak to ma miejsce w Polsc
                                      > e. Drugie co mnie zdziwilo to to, ze w kilku jezykach wyjasniono, ze w tym miej
                                      > scu dochodzi do wiekszej ilosci wypadkow. Prosza zatem o ostroznosc. Ostatnie z
                                      > danie wprawilo mnie w absolutne oslupienie. Podano bowiem termin rozpoczecia pr
                                      > zebudowy, majacej na celu poprawe miejsca, gdzie kierowcy zlosliwie sie rozbija
                                      > ja. W Polsce nie do pomyslenia. Jedyna przebudowa jakiej mozna oczekiwac to pos
                                      > tawienie fotoradaru...

                                      I ciagle "nie masz pojecia", nie?
                                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:59
                                        > I ciagle "nie masz pojecia", nie?

                                        Nie mam pojecia dlaczego po Niemczech jezdzi sie tak szybko pomimo tego, ze Niemcy naciskaja na hamulec na widok kazdego, wystepujacego, jak w Polsce, ograniczenia co 2 km drogi.
                                        • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:07
                                          edek40 napisał:

                                          > Nie mam pojecia dlaczego po Niemczech jezdzi sie tak szybko pomimo tego, ze Nie
                                          > mcy naciskaja na hamulec na widok kazdego, wystepujacego, jak w Polsce, ogranic
                                          > zenia co 2 km drogi.

                                          Duzo wazniejsze jest to, ze nie masz ciagle bladego pojecia dlaczego Niemcy potrafia dostosowac sie do ograniczen, ktorych w Polsce malo kto by przestrzegal bo nie mialby nawet na to szans.
                                          • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:14
                                            > Duzo wazniejsze jest to, ze nie masz ciagle bladego pojecia dlaczego Niemcy pot
                                            > rafia dostosowac sie do ograniczen,

                                            Alez ja wiem dlacego Niemcy dostosowuja sie do ograniczen.
                                            • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 18:25
                                              edek40 napisał:

                                              > Alez ja wiem dlacego Niemcy dostosowuja sie do ograniczen.

                                              Nie. Jak sam gdzie indziej przyznales "nie masz pojecia".
            • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 12:00
              Nie interesują mnie ograniczenia w Berlinie. Opisywany jest tutaj przypadek niechlujnego oznakowania dróg. Mamy roboty drogowe, które są doskonale oznakowane. Szkoda tylko że tych robót nie ma. Na pierwszych 3 "robotach" zwolniłem potem jechałem cały czas 110. W kolejne dni "roboty" trwały tak samo. W miejscu jednej z "robót" widziałem znaki poprzekręcane o 90 stopni.
              • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 12:08
                samspade napisał:

                > Nie interesują mnie ograniczenia w Berlinie. Opisywany jest tutaj przypadek nie
                > chlujnego oznakowania dróg.

                niestety nie tylko "niechlujnego oznakowania drog" ale i niechlujnego zachowania kierowcow, z ktorych wielu ma w zwyczaju zwalac cala winy za masakre na polskich drogach na te wlasnie "drogi" a nie (rowniez) na wlasne niechlujstwo.

                Stad przyklad z Berlina, gdzie kierowcy zachowuja sie inaczej.

                > Mamy roboty drogowe, które są doskonale oznakowane. Szkoda tylko że tych robót nie ma.

                Na A 100 tez z reguly nie ma robot a mimo to kierowcy potrafia trzymac sie ograniczenia i to na znacznie dluzszym odcinku. Czemu tam mozna a w Polsce nie?
                • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 12:47
                  > niestety nie tylko "niechlujnego oznakowania drog" ale i niechlujnego zachowani
                  > a kierowcow, z ktorych wielu ma w zwyczaju zwalac cala winy za masakre na polsk
                  > ich drogach na te wlasnie "drogi" a nie (rowniez) na wlasne niechlujstwo.

                  Specjalistami od zwalania calej winy sa ci, ktorzy stawiaja znaki.

                  > Na A 100 tez z reguly nie ma robot a mimo to kierowcy potrafia trzymac sie ogra
                  > niczenia i to na znacznie dluzszym odcinku. Czemu tam mozna a w Polsce nie?

                  Tiges dawno temu pytal, ale pewnie nie zrozumiales. Ponowie wiec. Jesli ktos co noc krzyczy POZAR!!! i ludziska uciekaja, jak myslisz za ktorym razem przestana?
                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 13:39
                    edek40 napisał:

                    > Tiges dawno temu pytal, ale pewnie nie zrozumiales. Ponowie wiec. Jesli ktos co
                    > noc krzyczy POZAR!!! i ludziska uciekaja, jak myslisz za ktorym razem przestana?

                    Czyli gdyby w Berlinie do tej 60-tki dostawic jeszcze znak "roboty drogowe" to ludziska najpozniej po tygodniu zaczeliby "olewac" i to "wszyscy" i jezdzic 120, co?
                    • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:01
                      > Czyli gdyby w Berlinie do tej 60-tki dostawic jeszcze znak "roboty drogowe" to
                      > ludziska najpozniej po tygodniu zaczeliby "olewac" i to "wszyscy" i jezdzic 120
                      > , co?

                      Widzisz jak Ty nic nie rozumiesz. Nie. Nalezaloby na tym odcinku drogi stawiac ograniczenie ze znakiem o robotach, po 50 m odwolanie, po 2-5 km ponownie ograniczenie i odwolanie. I tak przez powiedzmy 50 km. Aby jednak bylo jak w Polsce nalezaloby calkowicie zaniechac robot. Inaczej byloby... inaczej.
                      • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:09
                        edek40 napisał:


                        > Nalezaloby na tym odcinku drogi stawiac ograniczenie ze znakiem o robotach, po 50 m odwolanie, po 2-5 km ponownie ogran iczenie i odwolanie. I tak przez powiedzmy 50 km.

                        Acha i wtedy zamiast jechac 60-tka "wszyscy" jechaliby juz 120. Jasna sprawa.
                        Jestes wielkim ekspertem w sprawach... niemieckich autostrad.
                        • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:15
                          > Acha i wtedy zamiast jechac 60-tka "wszyscy" jechaliby juz 120. Jasna sprawa.
                          > Jestes wielkim ekspertem w sprawach... niemieckich autostrad.

                          Nie jestem ekspertem. Ale ciekaw bylbym takie eksperymentu w Niemczech.
                          • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 18:27
                            edek40 napisał:

                            > Nie jestem ekspertem. Ale ciekaw bylbym takie eksperymentu w Niemczech.

                            Takich eksperymentow jest codzien masa na wielu drogach i autostradach w Niemczech i na ogreniczenach do 60-tki nie tylko "wszyscy" ale niemal nikt nie jezdzi 100 nie mowiac o 120.
                            Ale skad mozesz o tym wiedziec?
                    • lestat99 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:17
                      Tak z czystej ciekawosi, czy aby A100 nie jest autostrada przebiegajaca praktycznie przez srodek Berlina. Mega obadowana ruchem co w polaczeniu z protestami okolicznej ludnosci zaowocowalo ograniczeniami. A100 mozna porownywac z innymi drogami o podobnym charakterze (np. wislostrada) a nie z droga poza aglomeracjami.
                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 14:37
                        > Tak z czystej ciekawosi, czy aby A100 nie jest autostrada przebiegajaca praktyc
                        > znie przez srodek Berlina. Mega obadowana ruchem co w polaczeniu z protestami o
                        > kolicznej ludnosci zaowocowalo ograniczeniami. A100 mozna porownywac z innymi d
                        > rogami o podobnym charakterze (np. wislostrada) a nie z droga poza aglomeracjam
                        > i.

                        To nie ma, zdaniem hani, znaczenia. Ograniczenie na Wislostradzie jest zasadne, poniewaz jest postawione.
                      • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 11.08.11, 18:30
                        -estat99 napisa?:

                        > Tak z czystej ciekawosi, czy aby A100 nie jest autostrada przebiegajaca praktyc
                        > znie przez srodek Berlina.

                        Polecam uwadze moj pierwszy post w tym watku, gdzie odnosze sie do tej autostrady. Juz tam napisalem wyraznie, ze to autostrada przechodzaca przez Berlin.

                        > Mega obadowana ruchem co w polaczeniu z protestami okolicznej ludnosci zaowocowalo ograniczeniami.

                        Z pewnoscia cenna wskazowka dla edka ktory ciagle "nie ma pojecia".

                        > A100 mozna porownywac z innymi drogami o podobnym charakterze (np. wislostrada) a nie z droga poza aglomeracjami.

                        Nikt tez tu nie porownuje drog tylko ZACHOWANIA KIEROWCOW przy okreslonych ograniczeniach na drogach o zblizonej jakosci.
                • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 07:37
                  Czy na tej A 100 stoją znaki informujące o nieistniejących robotach drogowych?
                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 10:30
                    samspade napisał:

                    > Czy na tej A 100 stoją znaki informujące o nieistniejących robotach drogowych?

                    A gdyby staly, to bylby to juz wystarczajacy powod, zeby jechac tam 120 albo 140?
                    • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 10:35
                      > A gdyby staly

                      Skupmy sie najpierw na tym: a gdyby staly? A staly, ze porownujesz te dwa przypadki?

                      > to bylby to juz wystarczajacy powod, zeby jechac tam 120 albo 140?

                      Do wczoraj bylo tylko 120 km/h. Zdobyles jakies nowe dane z jakiegos miarodajnego forum? Moze z jakiegos typu kto szybciej w swoim vw 1,9 tdi podrasowanym czipem?
                      • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:02
                        edek40 napisał:

                        > Skupmy sie najpierw na tym: a gdyby staly? A staly, ze porownujesz te dwa przyp
                        > adki?

                        Nie wiem, byc moze. Nie jezdze tam codziennie. Z tego jednak, co widze na innych drogach i autostradach to wysoce prawdopodobne, ze znaki informujace o robotach moga stac dluzej przed lub po zakonczeniu robot wzglednie podczas dluzszych przerw. Skoro jest tak gdzie indziej nie wiem, dlaczego takie znaki mialby byc na A100 stawiane wraz z pojawieniem sie pierwszego robotnika i usuwane w momencie opuszczenia miejsca robot.

                        > Do wczoraj bylo tylko 120 km/h. Zdobyles jakies nowe dane z jakiegos miarodajne
                        > go forum?

                        Dostosowalem adekwatnie wielkosci. Autor watku pisze, ze na drodze szybkiego ruchu "wszyscy olewaja i jada 120" a wiec jada powyzej wzglednie w ramach obowiazjacego limitu.
                        Nie bardzo wiem, dlaczego porownujac obie sytuacje kierowcy na autostradami w Niemczech, mieliby poruszac sie wolniej niz z ustawowa predkosc zalecana.
                        • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:11
                          > Nie wiem, byc moze. Nie jezdze tam codziennie. Z tego jednak, co widze na innyc
                          > h drogach i autostradach to wysoce prawdopodobne, ze znaki informujace o robota
                          > ch moga stac dluzej przed lub po zakonczeniu robot wzglednie podczas dluzszych
                          > przerw.

                          Zdefiniuj dluzsza przerwe. Na S7 za Kielcami roboty zwiazane z karczowaniem drzew pod druga jezdnie zakonczona zapewne z nastaniem mrozow w grudniu. Gdy jechalem w lutym znaki wciaz staly - robot nie prowadzono, nie bylo nawet "porzuconego" sprzetu czy barakow na narzedzia. Jedyna pozostaloscia byly dosypane na czas robot wyjazdy dla sprzetu. Czy stanowily one tak powazne niebezpiecznestwo, aby na odcinku dwudziestukilku kilometrow ograniczac predkosc w kilkunastu miejscach? Przeciez z tych wyjazdow nikt nie korzystal. Znaki jednak staly.

                          Jesli chodzi o Niemcy kilkukrotnie widzialem, ze znaki sa skrupulatnie obracane. Raz robiono to gdy przejezdzalem. Byla 17.00. Zapewne skonczyli na dzis...

                          > Dostosowalem adekwatnie wielkosci. Autor watku pisze, ze na drodze szybkiego ru
                          > chu "wszyscy olewaja i jada 120" a wiec jada powyzej wzglednie w ramach obowiaz
                          > jacego limitu.

                          Zapoznaj sie z polskim KD.
                          • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:23
                            edek40 napisał:

                            > Zapoznaj sie z polskim KD.

                            Jak widac - po twojej reakcji - to ty z nas obu bardziej tego potrzebujesz :)
                    • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 10:55
                      Czemu więc porównujesz autostradową obwodnicę ponad 3 milionowego miasta, z drogą biegnącą przez szczere pola, na której ktoś pewnego dnia ustawił znaki informujące o nieistniejących robotach drogowych?
                      Żeby było ciekawiej niektóre z tych znaków były poprzekręcane czyli ktoś jednak pomyślał żeby nie wprowadzać w błąd kierowców. Czemu tych ktosiów było tak mało nie wiem.
                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:02
                        > Czemu tych ktosiów było tak mało nie wiem.

                        Ja wiem. Spotkalem sie z wypowiedzia znakologa zagadnietego o piecdziesiatke. Ow odparl, ze to miejsce szczegolnie niebezpieczne i wymaga ograniczenia predkosci. Reporter drazyl temat, czy piecdziesiatka na szosie to rzeczywiscie dobry pomysl. Znakolog odparl, ze chodzi o to, aby ludzie choc do 70 km/h zwolnili. Jakis komentarz do tej fikcji drogowej jest potrzebny?
                      • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:04
                        samspade napisał:

                        > Czemu więc porównujesz autostradową obwodnicę ponad 3 milionowego miasta, z dro
                        > gą biegnącą przez szczere pola,

                        Napisalem tuz powyzej juz raz, ze nie porownuje drog tylko reakcje kierowcow na ograniczenia predkosci.


                        • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:08
                          Czyli porównujesz reakcję kierowców na obwodnicy dużego miasta, z dużym natężeniem ruchu samochodowego do reakcji kierowców jadących ekspresówką w polach wprowadzanych w błąd znakami informującymi o nieistniejących /planowanych robotach drogowych.
                          • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:21
                            samspade napisał:

                            > Czyli porównujesz reakcję kierowców na obwodnicy dużego miasta, z dużym natężen
                            > iem ruchu samochodowego do reakcji kierowców jadących ekspresówką w polach wpro
                            > wadzanych w błąd znakami informującymi o nieistniejących /planowanych robotach
                            > drogowych.

                            Natezenie ruchu na A 100 nie jest tylko BYWA duze. Nie brak okresow, kiedy jest bardzo male. Ograniczenie obowiazuje jednak 24 godziny na dobe.
                            Mimo to kierowcy sa tam w stanie na swietnie rozbudowanej i oznakowanej prostej autostradzie przestrzegac ograniczenia, podczas gdy gdzie indziej na jakosciowo duzo gorszej drodze ekspresowej to dsamo ograniczenie jest masowo ignorowane i to w ekstremalny sposob.

                            "Olewanie" ograniczen to jedno ale w polaczeniu z placzami, ze wine za najwyzsza smierelnosc na drogach w Europie ponosza akurat "drogi" a nie bezmyslne olewanie elementarnych ograniczen uwazam za szczyt glupoty i hipokryzji.
                            • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 11:44
                              To nie jest to samo ograniczenie. Jest to oznakowanie niechlujne, wprowadzające kierowców w błąd.
                              Czy uważasz że w porządku jest ustawianie absurdalnych oznakowań?
                              Czy uważasz że w porządku jest to że znaki na niektórych "robotach" są poprzekręcane a na niektórych nie, mimo że nie ma żadnych robót za prawidłowe?
                              • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 12:02
                                Czyli ograniczenie jest "olewane" bo kierowcy czuja sie tym dodatkowym znakiem ostrzegawczym "wprowadzeni w blad"?

                                Co by bylo, gdyby - tak jak w Berlinie - stalo samo ograniczenie bez zadnego dodatkowego znaku ostrzegawczego? Czy jezdziliby wtedy przepisowo czy czuliby sie wtedy tez "wprowadzeni" czyms "w blad"?



                                • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 12:37
                                  Nie chodzi o to co by było ale co jest. A jest tak że jednego dnia jedziesz legalnie 120, a następnego dnia postawiono znaki o robotach i można jechać 60. Robót nie ma znaki obowiązują. Kiedy wreszcie pojawili się z robotami i postawili bramki do emyta, znaki pozostały przez pewien czas. Potem zostały usunięte i znów można pędzić 120.
                                  Czemu nie odpowiesz na moje pytania na temat ustawiania znaków?
                                  • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 12:53
                                    > Czemu nie odpowiesz na moje pytania na temat ustawiania znaków?

                                    Bo jedyna logiczna odpowiedzia, jak Polska dluga i szeroka, jest stwierdzenie, ze prawem dozwolone jest niechlujne i niezgodne z przepisami i realiami oznakowywanie naszych drog.
                                    • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 13:23
                                      edek40 napisał:

                                      > Bo jedyna logiczna odpowiedzia, jak Polska dluga i szeroka, jest stwierdzenie,
                                      > ze prawem dozwolone jest niechlujne i niezgodne z przepisami i realiami oznakow
                                      > ywanie naszych drog.

                                      .... dokladnie tak samo jak i "niechlujne i niezgodne z przepisami i realiami" uzywanie pojazdaow machanicznych.
                                      • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 13:31
                                        > .... dokladnie tak samo jak i "niechlujne i niezgodne z przepisami i realiami"
                                        > uzywanie pojazdaow machanicznych.

                                        I wobec tego "pozwolenia" rozszerza sie ofotoradarowanie oraz akcje lowne naszej dzielnej policji. Tak, tak, tej samej policji, ktora na krajowej siodemce nie "zauwazyla" licznych oznakowan BRAKU robot drogowych, a ustawila sie z radarem dokladnie tam, gdzie zgodnie z ustawa nie wolno stawiac znaku "obszar zabudowany".
                                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 13:20
                                    samspade napisał:

                                    > Nie chodzi o to co by było ale co jest. A jest tak że jednego dnia jedziesz leg
                                    > alnie 120, a następnego dnia postawiono znaki o robotach i można jechać 60.

                                    No to chyba lepiej niz gdybys mogl tam na okraglo jechac najwyzej 60, czy nie?
                                    Jedni maja dobra autostrade, po ktorej musza ciagle jezdzic 60-tka i jakos z tym zyja podczas gdy inni gorsza droga moga ciagle jezdzic 120 i tylko od czasu do czasu musza lokalnie zwolnic do 60-tki. I to juz jest wielki dramat sklaniajacy ich do komplenego olewania przepisow bo czuja sie "wprowadzeni w blad". Widzisz ta roznice w podejsciu?

                                    A na ograniczeniach predkosci (uzasadnionych czy nie) powinno sie generalnie zawsze zwalniac chocby ze wzgledu na innych. Duze roznice predkosci maja zasadniczy wplyw na najtragiczniejsze wypadki. Ktos, kto nie zna tych miejsc i dlatego automatycznie zwalnia lub z zasady zwalnia jest wtedy sila rzeczy konfrontowany z samochodami jadacymi 2 razy szybciej niz on. Tworzenie takich sytuacji i pierniczenie o tym, ze "winne sa drogi" to szczyt bezmyslnosci.

                                    > Robót nie ma znaki obowiązują.

                                    No i co? Podobne sytuacje sa nie tylko w Polsce. I w tych swietych Niemczech nie brak podobnych sytuacji - byc moze nie tak ekstremalnie i nie z taka sama niedbaloscia ale tez sa.

                                    Jesli juz porownujesz stopnie niedbalosci to dobrze porownac nie tylko jedna strone. W Polsce nie tylko drogowcy olewaja bardziej swoje obowiazki ale rowniez kierowcy. Obwinianie tylko jednych i wybielanie drugich - i to przy ewidentnym lamaniu podstawowych zasad nie trzyma sie kupy.

                                    > Czemu nie odpowiesz na moje pytania na temat ustawiania znaków?

                                    Ty tez nie odpowiadasz na moje pytania. Coz mam ci napisac o tych nieszczesnych znakach? Ewidentna niedbalosc i niechlujstwo - ale nie mniejsze niz w przypadku kierowcow olewajacych permanentnie swoje podstawowe obowiazki.
                                    • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 12.08.11, 13:41
                                      > No i co? Podobne sytuacje sa nie tylko w Polsce. I w tych swietych Niemczech ni
                                      > e brak podobnych sytuacji - byc moze nie tak ekstremalnie i nie z taka sama nie
                                      > dbaloscia ale tez sa.

                                      Dokladnie jak w slawnym Radu Erewan. Czy Ty naprawde nie widzisz jak sie osmieszasz - "byc moze nie tak ekstremalnie i nie z taka sama niedbaloscia ale tez sa.". Przeciez wlasnie caly problem jest w skali tego burdelu w Polsce. On jest zasada, a nie wyjatkiem.
                                      • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 15.08.11, 09:38
                                        edek40 napisał:

                                        > Przeciez wlasnie caly problem jest w skali tego burdelu w Polsce. On jest zasada, a
                                        > nie wyjatkiem.


                                        Oczywiscie. Dlatego tez drogowcy robia dokladnie taki sam burdel na drogach, jaki na codzien robia kierowcy.

                                        • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 13:47
                                          > Oczywiscie. Dlatego tez drogowcy robia dokladnie taki sam burdel na drogach
                                          > , jaki na codzien robia kierowcy.


                                          Opanuj sie troszke. Z tego co napisales wynika, ze drogowcy stawiaja znaki wedlug tego, jak jezdza kierowcy :))))
                                          • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 14:11
                                            edek40 napisał:

                                            > > Oczywiscie. Dlatego tez drogowcy robia dokladnie taki sam burdel na dr
                                            > ogach
                                            > > , jaki na codzien robia kierowcy.

                                            >
                                            > Opanuj sie troszke.

                                            Z czego wnioskujesz, ze nie jestem opanowany? Znow poniosla cie fantazja?

                                            > Z tego co napisales wynika, ze drogowcy stawiaja znaki wedlug tego, jak jezdza kierowcy.

                                            Mylisz sie. Z tego, co napisalem, jak i tego, do czego sie wyraznie odnioslem, wynika, ze drogowcy stawiaja znaki tak samo niedbale, jak niedbale kierowcy traktuja ograniczenia.
                                            • edek40 Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 14:15
                                              > Mylisz sie. Z tego, co napisalem, jak i tego, do czego sie wyraznie odnioslem,
                                              > wynika, ze drogowcy stawiaja znaki tak samo niedbale, jak niedbale kierowcy tra
                                              > ktuja ograniczenia.

                                              Jakis postep juz jest. Zaczynasz wiazac fakty. Na razie w przeciwnym kierunku, ale to juz i tak wielki postep.
                                              • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 14:37
                                                edek40 napisał:

                                                > Zaczynasz wiazac fakty. Na razie w przeciwnym kierunku, ale to juz i tak wielki postep.

                                                Ten "kierunek" istnieje tylko w twojej fikcji, gdzie drogowcy to najwidoczniej jakas pozaziemska rasa, ktora powinna dzialac jak roboty wedlug schemaut "F" tak, aby w perfekcyjny sposob zaspokoic oczekiwania kierowcow.

                                                Tyle, ze to nie zadna pozaziemska "rasa" a tacy sami kierowcy, ktorzy na codzien olewaja przepisy i ograniczenia jak inni poniewaz nie odpowiadaja ich oczekiwaniom.

                                                Ciekawe dlaczego nagle w pracy mieliby funkcjonowac inaczej, skoro warunki, placa itd. zapewne rowniez nie odpowiadaja ich oczekiwanim?

                                                Zejdz w koncu na ziemie.
                                    • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 13.08.11, 14:01
                                      Sam odpowiedziałeś sobie o sensowności porównań Polski z Niemcami pisząc o skali problemu. Nigdy nie uważałem że największym problemem w Polsce są drogi. Nie można nie zauważać tego problemu czyli braku dobrych dróg. Widać to choćby w jaki sposób podniosło się bezpieczeństwo Na odcinku 7 gdzie stały wte nieszczęsne ograniczenia. Teraz jest bezpieczniej mimo że jeździ się szybciej.
                                      Nie można jednak zwalać wszystkiego na kierowców. Nie można przerzucać odpowiedzialności za niechlujstwo drogowców na kierowców.
                                      Przy tych ograniczeniach przez pierwsze kilka przejazdów zwalniałem, potem przestałem.
                                      Zdarzyło mi się też przejeżdżać koło znaku zakazu wjazdu, którego ktoś zapomniał zabrać po zakończonym remoncie.
                                      Kiedy kierowca złamie przepisy może zostać ukarany mandatem, a ciekawe jak wielu ustawiaczy znaków poniosło odpowiedzialność za swoje niechlujstwo.
                                      • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 15.08.11, 09:27
                                        Nie nalezy wrzucac wszystkiego do jednego worka.
                                        Jesli miejsce remontu jest niewystarczajaco lub byle jak oznakowane, to zwiekszone zagrozenie jest ewidentna wina drogowcow.

                                        Jesli natomiast kierowcy nie sa w stanie zdjac na moment nogi z pedalu gazu na widok (nawet nieuzasadnionego) znaku ograniczenia to glowna wina lezy definitywnie po ich stronie. Zwalanie winy na drogowcow jest tak samo podle jakby zlodziej usprawiedliwial swoja kradziez brakiem rozwagi ofiary, bo pozostawila przez moment torbe bez nadzoru.

                                        Niedbalosc lub bledy innych NIGDY nie moga tlumaczyc wlasnych przewinien.

                                        Ciagle nie odpowiedziales na pytanie, dlaczego kierowcy w Berlinie nie mogliby tak samo czuc sie wprowadzonymi "w blad" i dlaczego nie mieliby "olewac" ograniczen do 60-tki albo 80-tki na autostradzie?
                                        • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 15.08.11, 19:08
                                          A w tym Berlinie wprowadzono pewnego dnia ograniczenia ze względu na nieistniejące roboty drogowe?
                                          • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 10:22
                                            samspade napisał:

                                            > A w tym Berlinie wprowadzono pewnego dnia ograniczenia ze względu na nieistniej
                                            > ące roboty drogowe?

                                            Krecisz sie juz w kolko.

                                            Czego wlasciwie oczekujesz po tym pytaniu? Ze jesli pod ograniczeniem do 60-tki doczepiono by znak "uwaga roboty drogowe" to kierowcy zaczeliby jezdzic 120?
                                            Czy moze masz zludzenia, ze kierowcy na opisanej drodze ekspresowej zwalnialiby, gdyby bylo tylko ograniczenie predkosci (jak w Berlinie) bez znaku ostrzegajacego przed robotami drogowymi?

                                            Juz raz powyzej napsalem, ze podobne sytuacje widuje regularnie rowniez na tym wspanialym zachodzie ale zasadnicza roznica polega na tym, ze kierowcy rzecywiscie zwalniaja, nawet jesli z daleka widac, ze zadnych robot nie ma a ogrniczenie jest bardzo krotkie.

                                            Ciagle nie odpowiedziales na pytanie, dlaczego kierowcy w Berlinie nie mogliby tak samo czuc sie wprowadzonymi "w blad" i dlaczego nie mieliby "olewac" ograniczen do 60-tki albo 80-tki na autostradzie?
                                            • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 10:33
                                              Nie kręcę się w żadne kółko. Zdecyduj się czy takie niechlujne oznakowania widzisz regularnie czy jak w innym poście napisałeś nie na taką skalę.
                                              A gdyby kierowcy w Berlinie widzieli znaki informujące o nieistniejących robotach drogowych również byli by wprowadzani w błąd.
                                              • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 10:39
                                                samspade napisał:

                                                > Nie kręcę się w żadne kółko. Zdecyduj się czy takie niechlujne oznakowania widz
                                                > isz regularnie czy jak w innym poście napisałeś nie na taką skalę.

                                                Nie widze potrzeby decydowania sie na cokolwiek. "Regularnie" wcale nie wyklucza "nie na taka skale" .

                                                > A gdyby kierowcy w Berlinie widzieli znaki informujące o nieistniejących robota
                                                > ch drogowych również byli by wprowadzani w błąd.

                                                Czyli samym ograniczeniem do 60-tki bez znaku "o nieistniejących robotach drogowych" kierowcy nie sa "wprowadzani w blad"? Czyli takie rozwiazanie na opisanej drodze ekspresowej spowodowaloby przestrzeganie przez kierowcow ograniczen podobnie jak na autostradzie w Berlinie?
                                                • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 10:52
                                                  Nie wiem czy ograniczenie prędkości do 60 na odcinku 100 metrów ustawione na czas około 3 tygodni spowodowało by przestrzeganie ograniczeń przez kierowców.
                                                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 11:08
                                                    A ja wiem, ze w analogicznych sytuacjach w Niemczech (i szeregu innych krajow zachodnich o duzo lepszych statystykach smiertelnosci na drogach) zdecydowana wiekszosc kierowcow zwalnia i to znacznie ponizej +60 km/h.
                                                    Znam tez opisy kierowcow probujacych jechac przepisowo np. Wislostrada i widze na czym polega roznica np. w stosunku do A100 w Berlinie.

                                                    I widze w koncu ulubione wyjasnienie katastrofalnych statystyk smiertlenosci na polskich drogach ktorym winne ponoc sa te drogi a nie permanentne olewanie wszelkich ograniczen nawet w tak banalnych sytuacjach, gdy wystarczy zdjac noge z pedalu gazu na kilka sekund.
                                                  • samspade Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 11:14
                                                    Gdzie widzisz to wyjaśnienie katastrofalnych statystyk śmiertelności? I czyim jest ono ulubionym wyjaśnieniem?
                                                  • hanni Re: 60tki na ekspresówkach 16.08.11, 11:26
                                                    samspade napisał:

                                                    > Gdzie widzisz to wyjaśnienie katastrofalnych statystyk śmiertelności?

                                                    Polecam przejrzec chocby to forum, zwlaszcza dyskusje dotyczace statystyk smiertelnosci w Polsce w porownaniu do innych krajow i uzasadnien takiego stanu rzeczy.
                                                    Bylo tu tego nie malo.

                                                    > I czyim jest ono ulubionym wyjaśnieniem?

                                                    Jak napisalem powyzej: Duzej czesci polskich kierowcow, ktorzy rownolegle chetnie objasniaja, jak to olewaja ograniczenia predkosci, ich zdaniem pozbawione sensu.
                • jureek Re: 60tki na ekspresówkach 15.08.11, 10:56
                  hanni napisał:

                  > Stad przyklad z Berlina, gdzie kierowcy zachowuja sie inaczej.

                  Mógłbyś pokusić się o wyjaśnienie, dlaczego zachowują się inaczej w Berlinie niż w Polsce?
                  Jura
Inne wątki na temat:
Pełna wersja