Dodaj do ulubionych

Warszawa - "Rondo Radosława"

29.06.11, 21:53
Witam

Mam pytanie do warszawiaków w sprawie ruchu na rondzie Radosława.
Pytam, bowiem dziś prawie miałem tu stłuczkę. Całe szczęście skończyło się na hamowaniu i nerwach.
Było więc tak:
Jadę od strony Żoliborza w stronę centrum. Ustawiam się na światłach na skrajnym zewnętrznym pasie. Obok ustawiają się na pasie środkowym i wewnętrznym inne samochody.
Oznakowanie pionowe i poziome w tym miejscu jest takie, że:
- pas zaewnętrzy służy do skrętu w prawo (Okopowa) i jazdy na wprost (JP2)
- pas środkowy do jazdy tylko na wprost (JP2)
- pas wewnętrzny do skrętu w lewo (Słomińskiegeo) i jazdy na wprost (JP2)
Ale w tym przypadku interesuje mnie tylko mój pas (zewnętrzny) i środkowy.
Ustawiłem się na zewnętrznym i mam zamiar jazdy na wprost (JP2). Zapaliło się zielone więc wszyscy ruszyli. Dojechaliśmy do pierwszego zjazdu (na Okopową). Włączam lewy migacz bo chce przeciąć pasy. W tym momencie samochód, który pocztkowo ustawił się na środkowym pasie do jazdy tylko na wprost "zajeżdża mi drogę" i próbuje zjechać w Okopową czyli w prawo. Dodam, że kierowca tego samochodu w ostatnie chwili postanowił włączyć prawy kierunkowskaz.

Kierowca tego samochodu potem przez otwarte okno argumentował że zjeżdża z ronda i według oznakowania poziomego na rondzie, ja powinienem mu ustąpić.

Pytanie jest takie. Czy ten kierowca miał prawo zjeżdżać z ronda skoro wcześniej ustawił się na pasie do jazdy tylko na wprost? Czyja była wina w przypadku stłuczki i jak do tego ustosunkowałaby się drogówka?

Wydaje mi się, że nie. A jeśli tak to pytam się w jakim celu podaje się przed rondem znaki pionowe i poziome wskazujące organizację do skrętów lub jazdy na wprost.
Obserwuj wątek
      • bu2m Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 29.06.11, 22:37
        No właśnie więc w jakim celu wymalowane są te pasy plus oznakowanie pionowe przez wjazdem na rondo, skoro zaraz po wjeździe na nie są one nieistotne.
        Przecież to oznakowanie stwarza tylko niezrozumiałe sytuację, ciągłe hamowania i stłuczki oraz tamowanie ruchu.
        Kierowcy zamiast patrzeć się na szybko zmieniające się światła przy zjazdach, rozglądają się czy ktoś czasem nie ma zamiaru zjechać albo przeciąć pasa.
        Nonsens.
        • wolfgang87 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 29.06.11, 23:10
          Tak, to nonsens, ale tigez ma rację. Jedyne co byś maksymalnie uzyskał to współwinę. On stanął źle, ale jak już się pchał, to trzeba było go puścić zgodnie z wymalowanymi znakami poziomymi. W godzinach szczytu robi się tam zamieszanie i mieszają się auta z różnych cykli - zatem nie wiadomo, kto jest skręcającym w lewo, a kto w prawo. Trzeba puścić i westchnąć na ewidentne chamstwo.
          --
          Suwalszczyzna - kraina jak baśń
          • klemens1 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 11:25
            > On stanął źle, ale jak już się pchał, to trzeba było go puścić zgodnie z
            > wymalowanymi znakami poziomymi.

            Czyli można ustawić się na lewym pasie i skręcić w prawo.

            --
            Habudzik napisał:
            27.07.2007r. - "Jestem zasranym głupkiem i co z tego ???"

            www.youtube.com/results?search_query=fotoradar+straż+miejska&aq=0
            • edek40 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 11:35
              > Czyli można ustawić się na lewym pasie i skręcić w prawo.

              Jezeli taki zamiar podejmiesz przed wjazdem, to nie mozna. Jesli juz w czasie jazdy to mozna :)))) Dlatego ten twor ynteligencji jest taki piekny :))))
              --
              Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
              I niech tak juz zostanie.
    • tiges_wiz Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 00:00
      www.zyciewarszawy.pl/artykul/527130.html
      Co ekspert, to zdanie

      Drogowcy i mundurowi przyznają, że obok Arkadii dochodzi do stłuczek, a potem awantur, bo kierowcy nie mogą między sobą ustalić, kto popełnił błąd. – Rondo jest kiepsko oznakowane – ocenia młodszy inspektor Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. – Dla warszawiaków to mniejszy problem. Jeśli przyjedzie ktoś z innego miasta, głupieje – przyznaje. Kto ponosi winę za stłuczkę poloneza z fordem? Inspektor uważa podobnie jak jego koledzy po fachu: sprawcą kolizji był według niego kierowca poloneza.

      – W obrębie ronda trzeba stosować się do znaków na jezdni. Polonez zmieniał pas ruchu. Powinien przepuścić samochód jadący sąsiednim pasem – mówi inspektor Pasieczny. – Ale ford skręcał w prawo wprost z lewego pasa! Nie zastosował się do znaków przed rondem – oponujemy. – To są znaki informacyjne, a nie nakazu – odpowiada policjant. Wojciech Kotowski z pisma „Paragraf na drodze” skłania się ku winie forda. – Znaki przed rondem wskazują, który pas należy zająć. Jeżeli kierowca się pomyli, może skorygować błąd, ale nie powinien uzurpować pierwszeństwa – mówi red. Kotowski. – Jeśli ford ustawił się na lewym pasie, a chciał zjechać w prawo, powinien ustąpić – twierdzi. Jednocześnie zastrzega, że nie zna zbyt dobrze ronda „Radosława” i dawno tam nie był. Nie daliśmy mu czasu na obejrzenie skrzyżowania.
      --
      Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
    • edek40 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 10:39
      Najpierw to rondo nazywalo sie Rondo Babka. Ale trzeba bylo koniecznie zmienic te znana od lat nazwe i teraz jest to Rondo Radoslawa. Ja na przyklad mam dwoch kolegow Radoslawow i nie moga dojsc do porozumienia ktory z nich jest upamietniony. Potem, o ile pamietam za kadencji s.p. Lecha, wydano pozwolenie na budowe wielkiego centrum handlowego Arkadia bez wymuszenia na inwestorze (jak to mialo miejsce w Jankach na przyklad) budowy estakady. I plynnie dochodzimy do wielkiego psuja insz. Galasa, ktory za pomoca dwoch resorakow i wymalowanego planu zaprojektowal to co opisujesz i za kilka milionow zlotych zrealizowal. Pomijajac permanetne korki, ktore organizacja miala zmniejszyc, a zwiekszyla, logika rozmalowania wprawia w oslupienie tym wieksze i czesciej sie tu bywa.

      Ale spoko. W celu zachowania lukratywnej posady insz. Galas za kolejne kilka milionow zlotych ma zamiar zreorganizowac to rondo. Pozyjemy, zobaczymy...

      Najlepsze jest to, ze kiedys gazeciarze zapytali insz. Galasa o zdarzenie, gdzie policjanci poklocili sie o uznanie winnego, a znakolodzy (prawdziwi fachowcy, a nie od nazwy stanowiska pracy i naglowka pieczatki) wciaz glowia sie nad jednoznaczna interpretacja wyczynu. Otoz insz. Galas oswiadczyl, ze on nie jest od interpretacji przepisow. Cale szczescie, ze nie doszlo do kolizji, bo policja sklanialaby sie ku Twojej winie. A zapytany insz. Galas umylby rece...
      --
      Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
      I niech tak juz zostanie.
    • tomeck3145 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 13:27
      > Pytanie jest takie. Czy ten kierowca miał prawo zjeżdżać z ronda skoro wcześnie
      > j ustawił się na pasie do jazdy tylko na wprost?

      Nie.

      > Czyja była wina w przypadku st
      > łuczki i jak do tego ustosunkowałaby się drogówka?

      Twoja.

      Drugiemu kierowcy należy się co najwyżej mandat za niezastosowanie się do znaku bodajże F-10 (o kierunku ruchu z poszególnych pasów ruchu), ale musiałbyś to wykazać (mieć świadków, itp).

      Trochę inaczej może wyglądać sprawa odszkodowania, gdyż ten drugi kierowca ignorowaniem znaku F-10 przyczynił się do stłuczki, ale szczerze mówiąc - nie sądzę.

      Pozdrawiam.
      • emes-nju Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 13:49
        tomeck3145 napisał:

        > > Pytanie jest takie. Czy ten kierowca miał prawo zjeżdżać z ronda skoro
        > > wcześniej ustawił się na pasie do jazdy tylko na wprost?
        >
        > Nie.

        Ale tak ZMUSZA oznakowanie poziome. Na dobra sprawe nie trzeba nawet sygnalizowac zjazdu, bo pasy wymuszaja zjazd.

        --
        Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
    • bimota Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 30.06.11, 14:03
      Do bubli w prawie juz sie wszyscy przyzwyczaili, ale wyprodukowac takiego bubla drogowegi i nic z tym nie robic mimo ciaglych krzykow - tot ylko u nas... Widac Warszawka nawet rondo musi miec najslawniejsze...

      Kodeks mowi, ze pasy ruchu nie musza byc namalowane, to ze Galas nie oznaczyl czesci pasow nie znaczy, ze ich nie ma, jadac po zewnetrznej jedziemy swoim pasem, nic nie zmieniamy. Diabli zreszta wiedza jak jest z tymi rondami, zajmuja sie rowerami, a podstawowych kwestii nie potrafia uregulowac...
    • babaqba Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 01.07.11, 05:59
      Ciekawi mnie jedno: istnieją sprawdzone rozwiązania skomplikowanych rond. Wystarczy obejrzeć berliński Ernst-Reuter-Platz. Czy dla inż. Galasa to coś uwładczającego? Musi wszystko wymyślać sam, od początku? Polska jest położona na Marsie i żadne zagraniczne doświadczenia na nic tu się nie zdadzą? Tak się właśnie tłumaczy wymyślanie własnych, rozwiązań (głównie korupcjogennych praw), w miejsce skopiowania sprawdzonych, od mniej obciążonych umysłowo narodów.
      • emes-nju Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 20.07.11, 09:53
        bu2m napisał:

        > Kierowcy z wewnętrznych pasów koniecznie musieli zjeżdżać z ronda.

        Hm... Ale wlasnie na tym polega cala "idea" DEZorganizacji ruchu na tym czyms!

        --
        Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
          • edek40 Re: Podwazasz opinie waaaaadzyyyyy? 20.07.11, 10:18
            > Ciekawe jest to, ze NIKT z "waaaaaaaadzyyyyy" nie dostrzega "dziwnosci" w ozna
            > kowaniu...

            Pisalem o tym wyzej. Nawet insz. Galas, zagadniety przez pismakow, nie udzielil odpowiedz na watpliwosci dreczace tak policjantow czy ekspertow, w odniesieniu do konkretnej sytuacji. On bowiem jest od organizowania ruchu. Jak po tym sie jezdzi juz nie musi wiedziec...
            --
            Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
            I niech tak juz zostanie.
              • edek40 Re: Podwazasz opinie waaaaadzyyyyy? 21.07.11, 10:46
                > A ty co bys zrobil gdyby kazali ci zaprojektowac rondo ze swiatlami, a kodekse
                > drogowym masz w tym temacie istne szopki ?

                Insz. Galas, dzieki niebywalym sukcesom na polu sprawozdawczosci, wydaje sie byc osoba nieusuwalna, wszechwladna oraz posiadajacy opinie czlowieka, ktory jak powie, ze sie nie da, to znaczy, ze sie nie da. Dzieki temu wlasnie, na warszawskiej ulicy Zwirki i Wigury, na odcinku ponizej kilometra, stanalem na idealnie rozfazowanych czterech swiatlach. Ich bowiem nie da sie zsynchronizowac. Skoro udowodnilem, ze insz. Galas jest prawda i madroscia objawiona, nie sadze aby stwierdzenie, ze postawienie swiatel na rondzie g...no da spowodowaloby jakies perturbacje formalne w jego zacisznym gniazdku.
                --
                Po ptokach. Beret sie sfilcowal... ZNOWU :))))
                I niech tak juz zostanie.
              • emes-nju Re: Podwazasz opinie waaaaadzyyyyy? 21.07.11, 10:55
                bimota napisał:

                > A ty co bys zrobil gdyby kazali ci zaprojektowac rondo ze swiatlami

                Powiedzialbym, zgodnie z prawda, ze na tym rondzie nie sa potrzebne swiatla, a kladka dla tabunow pieszych z centrum handlowego, ktorzy byli jedyna przyczyna korkow.

                --
                Optymisci wierza, ze swiat stoi przed nimi otworem. Pesymisci wiedza, gdzie ma ten otwor.
    • mrerdek1 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 02.04.16, 16:53
      Znaki przed RODEM to wymysł warszawskich inżynierów ruchu oraz Zbigniewa Drexlera, że plac (tu okrągłe RONDO) jest w całości jednym zwykłym skrzyżowaniem o pełnym wyborze kierunków jazdy wg ogólnych zasad ruchu. Nie wiedzą ci dobrze ustosunkowani ignoranci bezmyślnie zapatrzeni na rozwiązania obowiązujące TYLKO w USA, że POLSKA to nie Ameryka. W Polsce RONDO to w całości jednopoziomowe skrzyżowanie dróg publicznych - obiekt złożony pod względem zasad ruchu z wielu miejsc w których krzyżują się ze sobą zwykle dwie drogi zwanymi skrzyżowaniami (art. 2.10 p.r.d.). Każdy wlot i wylot to skrzyżowanie a odcinki drogi między nimi to odcinki przeplatania strumieni ruchu (tu wolno zmieniać pasy ruchu i jeśli nie jest obiekt kierowany, tylko tu wyprzedzać pojazdy silnikowe).
      Tu wloty nie są oznakowane zgodnie z przebiegiem pasów ruchu lub odwrotnie. Nie maja prawa na wlotach stać znaki nakazu RUCHU OKRĘŻNEGO gdyż wtedy pasy ruchu muszą być jedynie koncentryczne. Przy odśrodkowym "amerykańskim" układzie pasów ruchu w POLSCE na wlotach powinny być strzałki: prawy pas - W PRAWO, środkowy -W PRAWO, lewy -PROSTO i w PRAWO. Linie jednostronnie przerywane tylko dla umożliwienia wjazdu na dany pas ruchu bez możliwości przeplatania. W prawie federalnym USA RONDA odśrodkowe są mniejsze by nie było przeplatania i pierwszeństwo ma jadący lewym pasem do zjazdu. Tak to jest jak nie rozumie się obowiązującego prawa Panie inż. J. Galas, bo to był Pana pomysł. Wydano pieniądze na ekspertyzę zrobiona w Krakowie i RONDO przemalowano. Jest lepiej ale dalej zaprojektowane przez matołów. Zjazdy w prawo ze środkowego pasa ruchu w poprzek zewnętrznego pasa ruchu (na Jana P.II).
      • tiges_wiz Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 03.04.16, 10:52
        > W Polsce RONDO to w całości jednopoziomowe skrz
        > yżowanie dróg publicznych - obiekt złożony pod względem zasad ruchu z wielu mie
        > jsc w których krzyżują się ze sobą zwykle dwie drogi zwanymi skrzyżowaniami

        a jak rondo ma 3 zjazdy to ile dróg się krzyżuje? Półtora? A jak 5 to dwie i pół drogi?


        --
        Amiga i Commodore 64
        • mrerdek1 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 16.03.20, 19:00
          @tiges_wiz. Nie tylko w Polsce lecz w Europie, gdzie obowiązują europejskie zasady ruchu, z którymi nasze prawo od 20 lat jest zgodne. Wymysły Drexlera skończyły być prawem w 1997 roku.
          Mówi się, że głupie są tylko odpowiedzi, a tu mamy głupie pytania udającego FILOZOFA głupca.
          Jak rondo ma trzy wloty i wyloty, to w całości jest jednym skrzyżowanie skanalizowanym wyspą środkową lub centralnym placem, składającym się z trzech elementarnych skrzyżowań zwanych zwykłymi i to one są skrzyżowaniami w rozumieniu zasad ruchu. Gdy wlotów i wylotów jest pięć, to takich elementarnych skrzyżowań jest pięć. To pojmie nawet przysłowiowy chłopski filozof, a ty masz z tym problem?
    • misiu-1 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 22.04.16, 18:52
      Jesteś w błędzie. Zarówno oznakowanie pionowe, jak i poziome, wskazuje, że prawy skrajny pas służy wyłącznie do skrętu w Okopową.
      www.google.pl/maps/@52.2560325,20.9816968,3a,75y,186.74h,82.36t/data=!3m6!1e1!3m4!1sjp_M1_X-ZxZ1vZ0p2rkdOA!2e0!7i13312!8i6656


      --
      Tancerz Piróg straszy PiS, że jak będą tak dalej, to on "wyjdzie na ulicę". Bosh, a co to PiS może obchodzić, czym pan Piróg sobie dorabia?!
      (R.Ziemkiewicz)
      • misiu-1 Re: Warszawa - "Rondo Radosława" 22.04.16, 18:55
        Nie zauważyłem, że post sprzed pięciu lat. Co za archeolog z bożej łaski wyciąga takie wątki?

        --
        Tancerz Piróg straszy PiS, że jak będą tak dalej, to on "wyjdzie na ulicę". Bosh, a co to PiS może obchodzić, czym pan Piróg sobie dorabia?!
        (R.Ziemkiewicz)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka