Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia?!

07.07.11, 10:23
NO BO TYLKO OGRANICZENIAMI PREDKOSCI I FOTORADARAMI CO KILOMETR MOZNA "PO POLSKU" WYJASNIC TEN STAN RZECZY :P
    • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:43
      Nie wiem, czy fotoradarów jest więcej, ale są one coraz lepiej ukrywane. Niektóre nawet nie błyskają przy robieniu zdjęcia. Jeśli więc nawet liczba fotoradarów nie zwiększyła się, to kierowca ma wrażenie, że taki fotoradar może czaić się wszędzie.
      Jura
      • babaqba Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:50
        Nie zgadzam się, że wzrost bezpieczeństwa jest spowodowany strachem kierowców, bo "fotoradar może czaić się wszędzie". Drogi są bezpieczniejsze w stopniu nieporównywalnym do Polski. Nie ma potrzeby jechać szybko wiedząc, że za ileś tam minut dojedzie się do autostrady i ze stałą prędkością 130 będzie się pokonywać duże odległości. Oczywiście nie licząc korków przy dużych miastach, ale moja navigacja Blaupunkt radzi sobie z tym znakomicie. Nie radzi sobie za to w Polsce :)
        • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:58
          babaqba napisała:

          > Nie zgadzam się, że wzrost bezpieczeństwa jest spowodowany strachem kierowców,
          > bo "fotoradar może czaić się wszędzie".

          A gdzie ja coś takiego napisałem?
          Emes pytał, czy zwiększyła się liczba fotoradarów, więc odpowiedziałem rzeczowo, że nie wiem, czy ich liczba jest większa, ale wiem, że są coraz lepiej pochowane.
          A strach kierowców jak najbardziej ma znaczenie. Niemcy nie są żadnymi genetycznymi porządnisiami, ale po prostu boją się nie tyle mandatów, co utraty prawa jazdy, które można stracić już za przekroczenie o 31 km/h w terenie zabudowanym. A więc przekraczają, ale nie na tyle, żeby groziło to utratą prawka.
          Jura
          • edek40 Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:05
            > Emes pytał, czy zwiększyła się liczba fotoradarów

            Emes jest ciemny i to co mowi i robi wladza w Polsce, jako panaceum na wszystko traktuje bardzo powaznie. Dlatego wobec doniesien z Niemiec tylko takie wnioski mu sie nasuwaja. Gdy wyjedzie kiedys z Polski zobaczy, ze mozna i szybko i bezpiecznie i bez nieustannego hamowania na widok fotoradaru. Poczekajmy :)))
      • kozak-na-koniu Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:51
        Tak tak... Szczególnie fotoradary straży gminnych, ustawiane 50 metrów za tablicą oznaczającą początek obszaru zabudowanego szczerym polem i krzakami...:D
        • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:54
          kozak-na-koniu napisał:

          > Tak tak... Szczególnie fotoradary straży gminnych, ustawiane 50 metrów za tabli
          > cą oznaczającą początek obszaru zabudowanego szczerym polem i krzakami...:D

          Owszem, niemieckie gminy mają prawo ustawiać własne fotoradary i jak najbardziej z tego prawa korzystają.
          Jura
          • kozak-na-koniu Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:04
            Aha. Oczywiście, niemieckie obszary zabudowane również niczym nie różnią się od polskich a wszelkie ograniczenia również są ustawiane tak samo bez ładu, składu i logiki. Wszystko jasne...:D
            • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:08
              kozak-na-koniu napisał:

              > Aha. Oczywiście, niemieckie obszary zabudowane również niczym nie różnią się od
              > polskich a wszelkie ograniczenia również są ustawiane tak samo bez ładu, skład
              > u i logiki. Wszystko jasne...:D

              Nie wystarczy Ci to, co napisałem? Musisz dopisywać jeszcze rzeczy których nie napisałem?
              Jura
              • kozak-na-koniu Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:16
                A dlaczego nie napisałeś? Czyżbyś nie widział żadnej różnicy?
                • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:30
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > A dlaczego nie napisałeś? Czyżbyś nie widział żadnej różnicy?

                  Bo pisałem o podobieństwach, a nie o różnicach, panie nauczycielu.
                  Jura
                  • kozak-na-koniu Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:31
                    Aha. No to ja, panie uczycielu, pański wykład uzupełniłem o niezbędne w moim mniemaniu elementy. Tu jest forum a nie sala wykładowa.:P
                    • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:37
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Aha. No to ja, panie uczycielu, pański wykład uzupełniłem o niezbędne w moim mn
                      > iemaniu elementy. Tu jest forum a nie sala wykładowa.:P

                      Jak chcesz uzupełniać, to sobie uzupełniał, ale nie w takiej formie, jakbym ja to napisał.
                      Jura
      • bimota Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 12:15
        A ile fotek ostatnio dostales, zes taki zorientowany... ?
        • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 12:19
          bimota napisał:

          > A ile fotek ostatnio dostales, zes taki zorientowany... ?

          Ostatnią chyba 2 lata temu za jazdę 88 kmh na ograniczeniu do 80 na A4 w pseudotunelu koło Jeny. Tam właśnie nie błyska.
          Poza tym do orientowania się nie potrzebuję dostawać fotek. Uczę np. języka polskiego jednego szefa podfrankfurckiej gminy, stąd wiem, jak wygląda ustawianie fotoradarów z drugiej strony.
          Jura
    • switonemsi Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:55
      Niemcy przestrzegają prawa i stąd.

      Jak jest 100, to jadą 100, jak nie ma ograniczenia, to jadą szybciej. Nawet jak mają najnowsze bmw a ty na autostradzie wyprzedzasz starym seatem, nie będą ci mrugać, żebyś ich puścił, ale kulturalnie poczekają. Polak na niemieckiej autostradzie też czasem potrafi się zachować.

      Mieszkam przy granicy i dużo Polaków łamie prawo na niemieckich drogach. Jak widzę wyprzedzający samochód, to zawsze jest on z polską rejestracją.
      • emes-nju Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 10:57
        switonemsi napisał:

        > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.

        Tekst jest o tym, ze predkosc nie wszedzie zabija. Nie o przestrzeganiu prawa.
        • switonemsi Prędkość nie zabija na szerokich drogach 08.07.11, 10:53
          > > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.
          >
          > Tekst jest o tym, ze predkosc nie wszedzie zabija. Nie o przestrzeganiu prawa.

          Ale czy udało Ci się doczytać do momentu, w którym jest wyjaśnione dlaczego prędkość nie zawsze zabija? Nie zabija kiedy jedzie się na autostradzie, drodze dostosowanej do dużych prędkości.

          A w Polsce debile szaleją na drogach, gdzie nie powinno przekraczać się 100 km/h na wytłumaczenie mając to, że przecież tu powinna być autostrada. No dobra, powinna, ale nie ma, więc durniu jedź tyle, na ile pozwalają przepisy.
      • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:00
        switonemsi napisał:

        > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.
        >
        > Jak jest 100, to jadą 100, jak nie ma ograniczenia, to jadą szybciej.

        Jak jest 100, to wielu Niemców jedzie 110-120, nawet 130, ale już nie 140 bo za to grozi utrata prawa jazdy.
        Jura
        • kozak-na-koniu Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:07
          A jak jest 30 bez znaku kasującego, to wszyscy bez wyjątku następne 5 kilometrów do najbliższego spełniającego wymogi rozporządzenia skrzyżowania kasującego jadą najwyżej 33,3km - nigdy szybciej, bo za to grozi utrata prawa jazdy...
          • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:11
            kozak-na-koniu napisał:

            > A jak jest 30 bez znaku kasującego, to wszyscy bez wyjątku następne 5 kilometró
            > w do najbliższego spełniającego wymogi rozporządzenia skrzyżowania kasującego j
            > adą najwyżej 33,3km - nigdy szybciej, bo za to grozi utrata prawa jazdy...

            Utrata prawa jazdy w takiej sytuacji grozi za jazdę 61 km/h (w terenie zabudowanym) lub 71 km/h (poza terenem zabudowanym). Nie wprowadzaj więc ludzi w błąd, jeśli nie wiesz.
            Jura
            • kozak-na-koniu Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:15
              No patrz, cholera!... A jak dokładnie to samo się robi w Polsce, to wszystkie telewizornie i gazeciny zapluwają się że polscy kierowcy zabijają, bo nagminnie przekraczają prędkość...:DDDDDDDDDDDDDDDDDD
        • switonemsi Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 08.07.11, 10:54
          > switonemsi napisał:
          >
          > > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.
          > >
          > > Jak jest 100, to jadą 100, jak nie ma ograniczenia, to jadą szybciej.
          >
          > Jak jest 100, to wielu Niemców jedzie 110-120, nawet 130, ale już nie 140 bo za
          > to grozi utrata prawa jazdy.
          > Jura

          Na lokalnych drogach tak nie szaleją.

          Ale dobra u nich za takie przekroczenie coś grozi a u nas mglisty mandat 500 zł i 6 punktów karnych. A że 90% kierowców to przestępcy przy małej ilości patroli, bardzo mała szansa, że kryminalistę się ukarze.
          • samspade Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 08.07.11, 11:08
            Skąd masz takie dane że 90 % kierowców to przestępcy?
      • edek40 Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:03
        > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.

        Tak bylo na pewno zawsze. Gdy na przyklad glod i bieda gnebily Niemcow po I Wojnie Swiatowej zaden Niemiec nie ukradl nawet kawalka chleba. Nawet w najwiekszej biedzie Niemcy schludnie maszerowali i nigdy nikt nikomu nie dal w morde za blokowanie jedynej sciezki do pracy...
        • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:14
          edek40 napisał:

          > > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.
          >
          > Tak bylo na pewno zawsze. Gdy na przyklad glod i bieda gnebily Niemcow po I Woj
          > nie Swiatowej zaden Niemiec nie ukradl nawet kawalka chleba. Nawet w najwieksze
          > j biedzie Niemcy schludnie maszerowali i nigdy nikt nikomu nie dal w morde za b
          > lokowanie jedynej sciezki do pracy...

          P...rdolisz trzy po trzy. To są jakieś durne mity o nadzwyczajnym zdyscyplinowaniu Niemców. Wystarczy popatrzeć, jak zachowują się piesi na czerwonym, albo rowerzyści bez świateł i także nagminnie przejeżdżający na czerwonym. Gdyby nie było bata, to i niemieccy kierowcy gnaliby przez miasta i wioski ile fabryka dała.
          Jura
          • edek40 Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 11:22
            > P...rdolisz trzy po trzy. To są jakieś durne mity o nadzwyczajnym zdyscyplinowa
            > niu Niemców.

            Jurus. To nie ja napisalem: " Niemcy przestrzegają prawa i stąd.". Ja tylko ustosunkowalem sie do tej ludowej madrosci.
          • switonemsi Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 08.07.11, 10:59
            jureek napisał:

            > P...rdolisz trzy po trzy. To są jakieś durne mity o nadzwyczajnym zdyscyplinowa
            > niu Niemców. Wystarczy popatrzeć, jak zachowują się piesi na czerwonym, albo ro
            > werzyści bez świateł i także nagminnie przejeżdżający na czerwonym. Gdyby nie b
            > yło bata, to i niemieccy kierowcy gnaliby przez miasta i wioski ile fabryka dała.
            > Jura

            A widzisz, Polak przeważnie nie rozumie cywilizowanego świata i tego, że prawa się przestrzega nie tylko wtedy kiedy mamy przystawiony karabin do głowy. Z takim myśleniem nigdy nie dogonimy Europy, bo bliżej nam do mieszkańców azjatyckich stepów.

            Smutne.
        • switonemsi Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 08.07.11, 10:57
          edek40 napisał:

          > > Niemcy przestrzegają prawa i stąd.
          >
          > Tak bylo na pewno zawsze. Gdy na przyklad glod i bieda gnebily Niemcow po I Woj
          > nie Swiatowej zaden Niemiec nie ukradl nawet kawalka chleba. Nawet w najwieksze
          > j biedzie Niemcy schludnie maszerowali i nigdy nikt nikomu nie dal w morde za b
          > lokowanie jedynej sciezki do pracy...

          Sugerujesz, że Polacy masowo łamią prawo (nie tylko na drodze), bo przymierają głodem.

          Tylko, że przy szybszej jeździe:
          - zużywa się więcej paliwa
          - bardziej zużywają się drogi
          - każdy element samochodu bardziej się zużywa (np. klocki hamulcowe i opony, bo częściej trzeba hamować).

          Z głodu mamy więc tych alkoholików za kierownicą.
    • nazimno Glowne przyczyny: 07.07.11, 11:15
      - podstawowowe bledy w wykonaniu manewrow 33,5 %
      - niedostosowanie predkosci do warunkow 24,0 %

      reszta z grubsza:
      niezachowanie odstepu do poprzednika, naruszenie zasad pierwszenstwa, alkohol,
      sennosc, nieustalone,...


      O glupocie nic nie ma, tak jak w Polsce.
    • bimota Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 12:28
      Ja tam wielkiego doswiadczenia w Niemczech nie mam, glownie jezdzilem po drogach przygranicznych i z moich obserwacji wynika, ze faktycznie nie przekraczaja...

      Ale oni poza terenem moga chyba 100... To jest predkosc zadowalajaca dla wiekszosci. U nas 90, a to juz nie, wiec sie wyprzedza... Wiosek jest jakby mniej i mniejsze, wiec 50 jedzie sie o wiele rzadziej, wiec tragedii z tego powodu nie ma, wiec tez sie przestrzega. Za to na autostradzie i w wiekszych miastach juz tak rozowo nie ma, ale tam sa zwykle 2-pasmowki.

      Dlaczego tyle wypadkow - nie wiem... Drogi za dobre, niewymagajace, wiec nie maja gdzie nabrac wprawy i pewnie z byle powodu traca panowanie... i emerytow za kierwonica wiecej...
      • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 12:33
        bimota napisał:

        > Dlaczego tyle wypadkow - nie wiem... Drogi za dobre, niewymagajace, wiec nie ma
        > ja gdzie nabrac wprawy i pewnie z byle powodu traca panowanie... i emerytow za
        > kierwonica wiecej...

        Nie umiom jeździć i tyle!
        Jura
        • bimota Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 14:41
          Istotniejsze jest to, ze moje obserwcje nie pokrywaja sie z twoimi. Radar to w Niemczech widzialem chyba tylko raz, a w Polsce praktycznie z kazdego wyjazdu wracam z mandatem...
          • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 14:44
            bimota napisał:

            > Istotniejsze jest to, ze moje obserwcje nie pokrywaja sie z twoimi. Radar to w
            > Niemczech widzialem chyba tylko raz, a w Polsce praktycznie z kazdego wyjazdu w
            > racam z mandatem...

            To właśnie potwierdza moje obserwacje, że fotoradary są dobrze pochowane.
            Jura
            • edek40 Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 14:51
              > To właśnie potwierdza moje obserwacje, że fotoradary są dobrze pochowane.

              To niezla metoda. Radar tak schowany, ze nie strzela bimocie fotek :) To ja poprosze o takie samo poukrywanie w Polsce :)
              • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 14:53
                edek40 napisał:

                > > To właśnie potwierdza moje obserwacje, że fotoradary są dobrze pochowane.
                >
                > To niezla metoda. Radar tak schowany, ze nie strzela bimocie fotek :)

                A skąd wiesz, że nie strzela? Ja też nie widziałem, jak fotoradar zrobił mi fotkę koło Jeny. Dowiedziałem się dopiero, gdy przyszedł pocztą mandat.
                Jura
                • edek40 Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 14:56
                  > A skąd wiesz, że nie strzela?

                  Tak zrozumialem wypowiedz bimoty. Ze w Polsce zawsze daje sie ustrzelic, a w Niemczech nie.

                  Choc moze to wynikac nie z tego, ze jest dobrze ukryty, tylko z tego, ze w Niemczech "da sie" jezdzic bez ciaglego szacowania ryzyka olania kolejnego ograniczenia z uwagi na liczne pylki alergizujace w poblizu laki.
                  • jureek Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 14:59
                    edek40 napisał:

                    > > A skąd wiesz, że nie strzela?
                    >
                    > Tak zrozumialem wypowiedz bimoty.

                    A skąd Bimota może wiedzieć, czy strzela, czy nie strzela, jeśli przy tym nie błyska? Mandatu nie dostanie, jak na polskich numerach jeździ, bo to ponadgraniczne wysyłanie mandatów jest dopiero przygotowywane.
                    Jura
                    • edek40 Re: Czy w Niemczech wprowadzono nowe ograniczenia 07.07.11, 15:02
                      > A skąd Bimota może wiedzieć, czy strzela, czy nie strzela, jeśli przy tym nie b
                      > łyska? Mandatu nie dostanie, jak na polskich numerach jeździ, bo to ponadgranic
                      > zne wysyłanie mandatów jest dopiero przygotowywane.

                      Hm... Byc moze jest przygotowywane tak, ze mandaty dochodza. Znajoma dostala dwa i to kilka lat temu. Moze przygotowywane jest skonsolidowanie baz danych, aby przeplyw informacji byl szybszy?
    • crannmer Tak 07.07.11, 13:23
      Nastepuje nieustanny proces zaostrzania i rozszerzania ponadkodeksowych, lokalnych ograniczen, w miastach dodatkowo flankowany stawianiem sygnalizacji co niemalze kilkadziesiat metrow. Oraz nieustannie zwieksza sie gestosc nadzoru radarowego stacjonarnego i przenosnego. Dodatkowo nieustannie zwiekszajaca sie liczba pojazdow przy minimalnej i nienadazajacej rozbudowie drog zageszcza i spowalnia ruch.

      Spowolnienie ruchu - mniej ofiar smiertelnych. To sie moze ze wzgledow swiatopogladowych komus niepodobac. Ale takie sa fakty.
      • edek40 Re: Tak 07.07.11, 13:29
        > Spowolnienie ruchu - mniej ofiar smiertelnych. To sie moze ze wzgledow swiatopo
        > gladowych komus niepodobac. Ale takie sa fakty.

        To nie kwestia swiatopogladu, tylko predkosci wyjsciowej, ktora sie zmniejsza oraz zamierzonego celu. Bo wiesz, gdy zwalnia sie auta jadace szosa 50 km/h...
      • emes-nju Tak? 07.07.11, 13:42
        Rozumiem, ze niemiecka recepta na sukces bylo/jest stawianie fotoradarow przy kazdym skrzyzowaniu zamiast wydzielenia np. pasow do skretu w lewo :P
        • jureek Re: Tak? 07.07.11, 13:53
          emes-nju napisał:

          > Rozumiem, ze niemiecka recepta na sukces bylo/jest stawianie fotoradarow przy k
          > azdym skrzyzowaniu zamiast wydzielenia np. pasow do skretu w lewo :P

          Jaki sukces? Sam piszesz, że ilość wypadków wzrosła, natomiast spadła liczba ofiar. Crammner wytłumaczył rzeczowo, dlaczego tak jest, ale jak widzę, niektórzy po prostu nie przyjmują do wiadomości faktów burzących ich wyidealizowany obraz Niemiec, jako raju dla zmotoryzowanych.
          Jura
          • emes-nju Re: Tak? 07.07.11, 13:55
            Skolowany jestem...

            Spadkowi predkosci w Niemczech ma towarzyszyc wzrost liczby wypadkow? Potrafisz to wyjasnic? Bo w to, ze Niemcy z wielkiej radosci, ze za kazdym krzaczkiem stoi skrzynka zaczeli sie rozbijac upajajac sie tym, ze sie przy okazji nie zabijaja, sorry, ale nie uwaierze... :P
            • jureek Re: Tak? 07.07.11, 13:59
              emes-nju napisał:

              > Spadkowi predkosci w Niemczech ma towarzyszyc wzrost liczby wypadkow? Potrafisz
              > to wyjasnic?

              Przecież Crammner wytłumaczył. Więcej samochodów = większy ruch = większe prawdopodobieństwo wypadku.
              Ale z drugiej strony gęściejszy ruch = mniejsza prędkość = skutki wypadków nie tak groźne.
              Jasne?

              > Bo w to, ze Niemcy z wielkiej radosci, ze za kazdym krzaczkiem st
              > oi skrzynka zaczeli sie rozbijac upajajac sie tym, ze sie przy okazji nie zabij
              > aja, sorry, ale nie uwaierze... :P

              Im więcej samochodów, tym większe statystycznie prawdopodobieństwo wypadku. Nikt nie rozbija się specjalnie, nie wiem, co za głupoty piszesz.
              Jura
              • emes-nju Re: Tak? 07.07.11, 14:02
                jureek napisał:

                > Im więcej samochodów, tym większe statystycznie prawdopodobieństwo wypadku.

                To samo dotyczy tez zwiekszania liczby miejsc kolizyjnych. A jednak w Polsce bezpieczenstwo na coraz bardziej obciazonych drogach poprawia sie betonem tak bezpiecznym, ze az zasluguje na specjalne oznakowanie :P

                > Nikt nie rozbija się specjalnie, nie wiem, co za głupoty piszesz.

                W Niemczech. Nie dotyczy to Polakow, ktorzy sadzac z lektury tego forum i doniesien prasowych, nie robia nic innego jak tylko w upojeniu planuja kogo dzis zabija na naszych optymalnych pod kazdym wzgledem drogach :/
          • edek40 Re: Tak? 07.07.11, 13:56
            > Jaki sukces? Sam piszesz, że ilość wypadków wzrosła, natomiast spadła liczba of
            > iar. Crammner wytłumaczył rzeczowo, dlaczego tak jest, ale jak widzę, niektórzy
            > po prostu nie przyjmują do wiadomości faktów burzących ich wyidealizowany obra
            > z Niemiec, jako raju dla zmotoryzowanych.
            > Jura

            Czyli co? Niemcy jednak stawiaja fotoradry zamiast pasow do skretu, jak to ma miejsce w Polsce?
            • emes-nju Re: Tak? 07.07.11, 13:59
              edek40 napisał:

              > Czyli co? Niemcy jednak stawiaja fotoradry zamiast pasow do skretu, jak
              > to ma miejsce w Polsce?

              Byc moze tak jest. Zmniejszenie predkosci NIEUNIKNIONYCH kolizji faktycznie wplynie na zmniejszenie liczby zabitych. Tylko za zadne skarby swiata nie potrafie tego hipotetycznego zmniejszenia predkosci powiazac ze wzrostem liczby wypadkow...
              • jureek Re: Tak? 07.07.11, 14:05
                emes-nju napisał:

                > Tylko za zadne skarby swiata nie p
                > otrafie tego hipotetycznego zmniejszenia predkosci powiazac ze wzrostem liczby
                > wypadkow...

                Bo zabierasz się za to od d..y strony. Wzrost liczby wypadków nie wynika ze zmniejszenia prędkosci, lecz ze zwiększenia liczby pojazdów na drogach. A zmniejszenie prędkości też wynika z tego samego, czyli z tego, że na drogach jest gęściej (no i dodatkowo z tego, że jest więcej świateł, ograniczeń, zwężeń, doniczek na środku drogi itp.).
                Jura

                • emes-nju Re: Tak? 07.07.11, 14:08
                  jureek napisał:

                  > Wzrost liczby wypadków nie wynika ze zmniejszenia prędkosci, lecz ze zwiększenia
                  > liczby pojazdów na drogach.

                  Czy moge z tego wyciagnac wniosek, ze w Niemczech dopiero teraz osiagnieto taka sama liczbe pojazdow na drogach jak bylo to 11 lat temu? Bo liczba wypadkow, po systematycznym spadku, osiagnela liczbe najwyzsza od 11 lat :P
                • edek40 Re: Tak? 07.07.11, 14:09
                  > Bo zabierasz się za to od d..y strony. Wzrost liczby wypadków nie wynika ze zmn
                  > iejszenia prędkosci, lecz ze zwiększenia liczby pojazdów na drogach. A zmniejsz
                  > enie prędkości też wynika z tego samego, czyli z tego, że na drogach jest gęści
                  > ej (no i dodatkowo z tego, że jest więcej świateł, ograniczeń, zwężeń, doniczek
                  > na środku drogi itp.).

                  I tych samochodow w ciagu roku przybylo tak wiele, ze usprawiedliwia to znaczny wzrost ilosci kraks?
            • jureek Re: Tak? 07.07.11, 14:02
              edek40 napisał:

              > Czyli co? Niemcy jednak stawiaja fotoradry zamiast pasow do skretu, jak
              > to ma miejsce w Polsce?

              Pytanie z zawartą w nim fałszywą tezą. Bardzo tani chwyt retoryczny. Widać, że Tobie nie zależy na dyskusji, tylko na jęczeniu, jak to w Polsce jest źle, a gdzie indziej dobrze.
              Ani w Polsce, ani w Niemczech nie stawia się fotoradarów zamiast pasów do skrętu. To są dwie niezależne sprawy.
              Jura
              • edek40 Re: Tak? 07.07.11, 14:07
                > Pytanie z zawartą w nim fałszywą tezą. Bardzo tani chwyt retoryczny. Widać, że
                > Tobie nie zależy na dyskusji, tylko na jęczeniu, jak to w Polsce jest źle, a gd
                > zie indziej dobrze.

                Wystarczy, ze ktos kto odpowiada za drogi zada sobie takie pytanie. Bo to, ze dzis nie zadaje sobie, to widac - ograniczenie, fotoradar i... po sprawie. I kilka tysiecy samochodow na dobe.

                > Ani w Polsce, ani w Niemczech nie stawia się fotoradarów zamiast pasów d
                > o skrętu. To są dwie niezależne sprawy.

                Nie wiem jak w Niemczech, ale w Polsce to juz taki pewny bym nie byl. Wez bardzo obciazona ruchem Gierkowke, gdzie skrzyzowan naprawde bardzo lokalnych od cholery, a nie maja nawet pasow rozbiegowych, o pasach do skretu z Gierkowki nie wspominajac. A fotoradarow pod dostatkiem. Wszak malo kto juz na Gierkowke mowi Gierkowka. Mlodzi, ktorym nie zakorzenila sie ta nazwa, mowia na nia fotoradarowka...
      • kozak-na-koniu Tak??? 07.07.11, 13:51
        Skoro tak jest, więc dlaczego we wszystkich cywilizowanych krajach, według wszelkich pomiarów i statystyk, przeciętne prędkości podróżne oscylują wokół 70-90km/godz., w Polsce natomiast grubo poniżej 60km/godz.?
        Przeciętne - znaczy średnie dla wszystkich dróg głównych do kupy wziętych, nie uwzględniając dróg lokalnych, stref spowolnionego ruchu w miastach itd....
        • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 13:55
          kozak-na-koniu napisał:

          > Skoro tak jest, więc dlaczego we wszystkich cywilizowanych krajach, według wsze
          > lkich pomiarów i statystyk, przeciętne prędkości podróżne oscylują wokół 70-90k
          > m/godz., w Polsce natomiast grubo poniżej 60km/godz.?

          Pytasz poważnie, czy retorycznie. Przecież odpowiedź jest prosta - dlatego tak jest, bo w Polsce brakuje sieci bezkolizyjnych dróg szybkiego ruchu łączących większe miasta.
          Jura
          • edek40 Re: Tak??? 07.07.11, 14:01
            > Pytasz poważnie, czy retorycznie. Przecież odpowiedź jest prosta - dlatego tak
            > jest, bo w Polsce brakuje sieci bezkolizyjnych dróg szybkiego ruchu łączących w
            > iększe miasta.

            Krotko, jasno i na temat. Wazne, ze wladze mamy ambitne. Nie skladaja broni w gonieniu Europy w smiertelnosci na drogach. Niestety, zapominaja o drogach...
          • kozak-na-koniu Re: Tak??? 07.07.11, 14:16
            Aha. Znaczy, póki tych dróg się nie zbuduje (tak na oko, za jakieś 50 do 100 lat), należy w Polsce pod surowymi karami zakazać ruchu z prędkościami wyższymi, jak 10 (dziesięć)km/godz., a śmiertelności na drogach nie będzie w ogóle i tym sposobem będzie można olać wszystko, co poza tym. Wszystko jasne...:DDD
            • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 14:30
              kozak-na-koniu napisał:

              > Aha. Znaczy, póki tych dróg się nie zbuduje (tak na oko, za jakieś 50 do 100 la
              > t), należy w Polsce pod surowymi karami zakazać ruchu z prędkościami wyższymi,
              > jak 10 (dziesięć)km/godz.,

              No coś Ty? Dokładnie odwrotnie - dopóki nie będzie dróg szybkiego ruchu, należy po istniejących drogach pozwolić jeździć z taką prędkością, jakby to były drogi szybkiego ruchu. A wszystkich jadących poniżej setki przymusowo ściągać z dróg, żeby nie zawadzali tym dynamicznym.
              Jura
              • emes-nju Re: Tak??? 07.07.11, 14:32
                jureek napisał:

                > dopóki nie będzie dróg szybkiego ruchu, należy po istniejących drogach pozwolić
                > jeździć z taką prędkością, jakby to były drogi szybkiego ruchu.

                Potrafisz podac zrodlo tej rewelacji?
                • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 14:39
                  emes-nju napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > dopóki nie będzie dróg szybkiego ruchu, należy po istniejących drogach p
                  > ozwolić
                  > > jeździć z taką prędkością, jakby to były drogi szybkiego ruchu.
                  >
                  > Potrafisz podac zrodlo tej rewelacji?

                  Nie widziałeś podpisu pod postem? Przecież zawsze się podpisuję.
                  Jura
                  • bimota Re: Tak??? 07.07.11, 14:51
                    Chydzilo im o wprowadzanie wciaz i wciaz, coraz ostrzejszych ograniczen zamiast scigania prawdziwych piratow... Czyz nie tak sie dzieje ?
                    • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 14:56
                      bimota napisał:

                      > Chydzilo im o wprowadzanie wciaz i wciaz, coraz ostrzejszych ograniczen zamiast
                      > scigania prawdziwych piratow... Czyz nie tak sie dzieje ?

                      A prawdziwi piraci to według jakich kryteriów? Twoich czy Durczoka? A może moich? Przecież tutaj nawet gościu wyprzedzający pod górkę bez wystarczającej widoczności nie jest uważany za pirata, tylko kogoś, kto popełnił błąd przy wyprzedzaniu.
                      Jura
                      • emes-nju Re: Tak??? 07.07.11, 15:03
                        jureek napisał:

                        > Przecież tutaj nawet gościu wyprzedzający pod górkę bez wystarczającej
                        > widoczności nie jest uważany za pirata, tylko kogoś, kto popełnił błąd przy
                        > wyprzedzaniu.

                        Jezeli ktos stale tak wyprzedza, to jest pirat. Ale jednak upieram sie, ze najczestsze nieprawidlowe wyjscia na wyprzedzanie, to efekt bledu. Czasem kierowcy, a czasem znakologa, ktory na rownej drodze maluje podwojna ciagla, zeby zastapic ja przerywana "pod gorke bez wystarczajacej widocznosci"
                        • edek40 Re: Tak??? 07.07.11, 15:14
                          > a czasem znakologa, ktory na rownej drodze maluje podwojna ciagla, zeby zastap
                          > ic ja przerywana "pod gorke bez wystarczajacej widocznosci"

                          Wtedy to dopiero jest blad kierowcy!!! Uwierzyl w oznakowanie!!!
                          • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 15:18
                            edek40 napisał:

                            > Wtedy to dopiero jest blad kierowcy!!! Uwierzyl w oznakowanie!!!

                            Ch...j z oznakowaniem, jeśli widzę górkę i z tego powodu nie widzę, czy nie jedzie coś z przeciwka. Ten wypadek, w którym zginęła kobieta w ciąży, zdarzył się w biały dzień.
                            Jura
                            • edek40 Re: Tak??? 07.07.11, 15:28
                              > Ch...j z oznakowaniem, jeśli widzę górkę i z tego powodu nie widzę, czy nie jed
                              > zie coś z przeciwka.

                              Ja nie widzialem gorki, bo jechalem nieomal po plaskim. To byl przelom terenu.

                              > Ten wypadek, w którym zginęła kobieta w ciąży, zdarzył się w biały dzień.

                              Nie wiem skad wiecie, ze wyprzedzal pod gorke, bo ja jakos tego nie doczytalem? Ale jesli tak bylo istotnie, to dosc trudno znalezc inne wyjasnienie niz zaslepiony debilizm, zaslugujacy na kilka lat na przemyslenia w pace. Uprawnienia do prowadzenia duzych powinien miec zabrane dozywotnio, bo stanowisko zobowiazuje...
                              • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 15:36
                                edek40 napisał:

                                > > Ch...j z oznakowaniem, jeśli widzę górkę i z tego powodu nie widzę, czy n
                                > ie jed
                                > > zie coś z przeciwka.
                                >
                                > Ja nie widzialem gorki, bo jechalem nieomal po plaskim. To byl przelom terenu.

                                Ale ja nie twierdzę, że jesteś piratem, więc o co chodzi?
                                Jura
                                • edek40 Re: Tak??? 07.07.11, 15:37
                                  > Ale ja nie twierdzę, że jesteś piratem, więc o co chodzi?

                                  Ale twierdzisz, ze skoro nie widzialem, to nie powinienem byl jechac, co sprowadza wyprzedzanie po zmierzchu do zaniku. Bo znakom w zadnym wypadku nie mozna ufac.
                                  • jureek Re: Tak??? 07.07.11, 15:55
                                    edek40 napisał:

                                    > Ale twierdzisz, ze skoro nie widzialem, to nie powinienem byl jechac, co sprowa
                                    > dza wyprzedzanie po zmierzchu do zaniku. Bo znakom w zadnym wypadku nie mozna u
                                    > fac.

                                    No i podtrzymuję to, że przy wyprzedzaniu nie można tylko polegać na znakach. To zbyt niebezpieczny manewr, żeby swoje życie i zdrowie pokładać w rękach znakologów, o których masz przecież i tak nienajlepsze zdanie.
                                    Jura
                                    • edek40 Re: Tak??? 07.07.11, 16:00
                                      > No i podtrzymuję to, że przy wyprzedzaniu nie można tylko polegać na znakach. T
                                      > o zbyt niebezpieczny manewr, żeby swoje życie i zdrowie pokładać w rękach znako
                                      > logów, o których masz przecież i tak nienajlepsze zdanie.

                                      To bylo kilka lat temu. Wtedy az tak wnikliwie nie obserwowalem znakow i mialem jakies zludzenia. Od tego czasu przybylo fotoradarow, a ubylo mi zludzen. I stale, nieomal na kazdym kroku, ubywa, o czym oficjalnie donosi np. NIK.
                                    • kozak-na-koniu Re: Tak??? 08.07.11, 11:48
                                      jureek napisał:

                                      > No i podtrzymuję to, że przy wyprzedzaniu nie można tylko polegać na znakach. T
                                      > o zbyt niebezpieczny manewr, żeby swoje życie i zdrowie pokładać w rękach znako
                                      > logów, o których masz przecież i tak nienajlepsze zdanie.

                                      Rozumiem, że na przykład w nocy, dogoniwszy toczącego się 40km/godz "pekaesa" (to jest takie potoczne określenie - wszystkie duże ciężarówki to tiry a wszystkie autobusy to pekaesy) jedziesz za nim 20km nawet jeśli linia środkowa jezdni jest przerywana a Ty nie widzisz z przeciwka łuny świateł - no bo przecież 100 metrów dalej może być ostry zakręt z zerową widocznością, zza którego nadjeżdża tradycyjnie nieoświetlony rowerzysta albo samochodziarz, który nie wie do czego służą światła drogowe, bo on potrafi tylko jeździć powolutku i nic poza tym... Nie jeż się, opisana sytuacja wcale nie jest w Polsce teoretyczna i zdarza się dość często, ja jednak w takich razach na ogół mimo wszystko ryzykuję i wyprzedzam, starając się skrócić czas trwania manewru do niezbędnego minimum... Tak tak, wiem! W Niemczech to także jest norma, wcale nie wydaje mi się że tam wszystko takie idealne...:DDD
                      • bimota Re: Tak??? 08.07.11, 13:20
                        > A prawdziwi piraci to według jakich kryteriów?

                        Mogles nie zauwazyc, wiec oswiece cie, ze glownie tu sie protestuje przeciw uwazaniu za pirata kazdego, kto przekroczy predkosc. Odnosze tez wrazenie, ze piratem jest tez kazdy wyprzedzajacy, bez wzgledu na warunki...

                        Przecież tutaj nawet gościu wyprzedzający pod górkę bez wystarczającej widoc
                        > zności nie jest uważany za pirata, tylko kogoś, kto popełnił błąd przy wyprzedz
                        > aniu.

                        To ty az tak dokladnie znasz przebieg tego wypadku ? Ja nie, dlatego rozwazam rozne mozliwe przyczyny... Wy, zdje sie, na podstawie krotkiej notki jednoznacznie orzekacie wine Quadowca, TIRowca, motocyklisty, busowego przeladowania...
    • emes-nju Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:19
      Jak wypadkom ulegaja Niemcy, to przyczyna nie tkwi w Niemcach. Jurek lansuje calkiem byc moze sluszna teze, ze przyczyna jest m. in. zwiekszenie sie ruchu.

      Jak wypadkom ulegaja Polacy, to przyczyna tkwi w Polakach. Emes myli sie jak lansuje calkiem byc moze sluszna teze, ze przyczyna jest m. in. zwiekszenie sie ruchu.

      :P
      • jureek Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:23
        emes-nju napisał:

        > Jak wypadkom ulegaja Niemcy, to przyczyna nie tkwi w Niemcach. Jurek lansuje ca
        > lkiem byc moze sluszna teze, ze przyczyna jest m. in. zwiekszenie sie ruchu.

        Nie Jurek, tylko Crannmer jest autorem. Ja się z tą tezą zgadzam, ale copyright ma Crannmer.

        > Jak wypadkom ulegaja Polacy, to przyczyna tkwi w Polakach. Emes myli sie jak la
        > nsuje calkiem byc moze sluszna teze, ze przyczyna jest m. in. zwiekszenie sie r
        > uchu.

        Dlaczego niby się mylisz? Oczywiście, że zwiększony ruch na niedostosowanych do tego drogach jest przyczyną wzrostu liczby wypadków.
        Jura
        • emes-nju Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:27
          jureek napisał:

          > Dlaczego niby się mylisz? Oczywiście, że zwiększony ruch na niedostosowanych do
          > tego drogach jest przyczyną wzrostu liczby wypadków.

          Nie. Wedlug specjalistow (jak rowniez swietoszkow) przyczyna sa tylko i wylacznie polscy kierowcy.
          • jureek Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:33
            emes-nju napisał:

            > Nie. Wedlug specjalistow (jak rowniez swietoszkow) przyczyna sa tylko i wylaczn
            > ie polscy kierowcy.

            No to się mylą ci specjaliści.
            Jura
            • edek40 Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:51
              > No to się mylą ci specjaliści.

              Czyli jest cos na rzeczy, gdy mowie, ze oficjalne informacje "drogowe" to oszustwo, majace na celu zdjecie z wladz odpowiedzialnosci oraz tlumaczace koniecznosc budowy sieci fotoradarowej (w praktyce, nie w planach) zamiast drog?
              • jureek Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:57
                edek40 napisał:

                > Czyli jest cos na rzeczy, gdy mowie, ze oficjalne informacje "drogowe" to oszus
                > two, majace na celu zdjecie z wladz odpowiedzialnosci oraz tlumaczace konieczno
                > sc budowy sieci fotoradarowej (w praktyce, nie w planach) zamiast drog?

                Jeżeli piszę, że się mylą, to nie znaczy, że uważam, że robią to specjalnie i że podzielam tę całą Twoją teorię spiskową o fotoradarach zamiast dróg.
                Nie baw się w Kozaczka i nie dopisuj więcej do tego, co napisałem.
                Jura
                • edek40 Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 17:10
                  > Jeżeli piszę, że się mylą, to nie znaczy, że uważam, że robią to specjalnie i ż
                  > e podzielam tę całą Twoją teorię spiskową o fotoradarach zamiast dróg.

                  To nie jest zadna spiskowa teoria tylko to, co widac z punktu siedzenia kierowcy. Byc moze to, co widac nie bylo celem wladzy, ale i tak na jedno wychodzi.

                  Jezeli chodzi o partaczenie swojej roboty za moje pieniadze, to nie zycze sobie, aby miszcz za moje pieniadze dopiero sie uczyl i to, co kluczowe, bez wiekszych sukcesow, bo nie chce mu sie spytac tych, ktorzy juz wiedza. Im bowiem on ma lepiej, wygodniej, leniwiej, tym ja i inni mamy gorzej, drozej i niebezpieczniej.
                  • jureek Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 17:16
                    edek40 napisał:

                    > Jezeli chodzi o partaczenie swojej roboty za moje pieniadze, to nie zycze sobie
                    > , aby miszcz za moje pieniadze dopiero sie uczyl i to, co kluczowe, bez wiekszy
                    > ch sukcesow, bo nie chce mu sie spytac tych, ktorzy juz wiedza. Im bowiem on ma
                    > lepiej, wygodniej, leniwiej, tym ja i inni mamy gorzej, drozej i niebezpieczni
                    > ej.

                    A czemu mi to piszesz? Liczysz, że wpłynę na tych miszczów, żeby się poprawili?
                    Jura
                    • edek40 Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 08.07.11, 11:13
                      > A czemu mi to piszesz? Liczysz, że wpłynę na tych miszczów, żeby się poprawili?

                      Zapowiadasz powrot do kraju. Ponadto ciagle mobilizujesz nas do dzwonienia. Jednak nie zauwazasz takiej ilosci bledow, jak my. Mam nadzieje, ze zaczniesz, gdy osiadziesz na stale. Mam rowniez nadzieje, ze CBS, ABW i inne sluzby, na zlecenie nekanych urzedasow wezma sie za Ciebie i zrobi sie potezny szum medialny. A o to nam wlasnie chodzi. Wyjdziesz na meczennika, ktory w poczuciu powagi sytuacji, dzwonil, mailowal itp, przeszkadzajac biednym i niewinnym urzednikom w pracy...
          • edek40 Re: Calkiem ciekawy wniosek :P 07.07.11, 16:33
            > Nie. Wedlug specjalistow (jak rowniez swietoszkow) przyczyna sa tylko i wylaczn
            > ie polscy kierowcy.

            I stad wysyp fotoradarow, wysepek, ciaglych linii? I dlatego brakuje sil i srodkow na tanie i naprawde bezpieczne rozwiazania? Dlatego brakuje sil i srodkow na udroznienie procesu budowy drog? Dlatego braku politycznej woli policzenia czy oszczedzanie na drogach nie jest prosta droga do ubozenia panstwa?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja