analny_wybawca
24.07.11, 18:00
Dziś rano, odcinek w stronę wyjazdu na Poznań. Za zakrętem przy samym początku trasy stoją po kolei znaki:
-uwaga roboty drogowe
- ograniczenie do 100km/h
- ograniczenie do 80km/h
Zwalniam do 90, jadę tak że zasnąć można, ale czekam na obiecane roboty. Wyjeżdżam zza kolejnego zakrętu i? Widzę przekreślone pomarańczowymi taśmami znaki dotyczące robót i zwężenia jezdni, na drodze ZERO maszyn, robotników, znaków ostrzegawczych, ale ograniczenia nie odwołał NIKT. Mijam skrzyżowanie od wysokości którego mogę znowu legalnie piracić na 120km/h, widzę kolejne poprzekreślane znaki robót. Myślę sobie - będzie powtórka z rozrywki. I co? Wyjeżdżam na długą prostą prowadzącą do zjazdu na Poznań, która na swoim początku ma dokładnie ten sam układ znaków jak poprzednio (roboty, 100, 80). Droga pusta po horyzont, ZERO śladów jakichkolwiek robót, no i niestety tym razem nie wytrzymałem i stałem się piratem lecącym prawie 130km/h na ograniczeniu do 80. Noga z gazu, panie kierowco. 500zł i 10pkt mi się należy, nie?