Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc?

19.08.11, 09:32
Zaczynaja przymierzac sie do masowego montowania rejestratorow wjazdu na czerwonym. Po prostu brak mi slow. Tylko co bedzie, jak okaze sie, ze trudno je ukryc i kiepsko beda poprawialy bezpiecznenstwo, bo kierowcy beda zatrzymywac sie jak nalezy?

LINK
    • silver.arrow Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 19.08.11, 10:13
      edek40 napisał:

      > Tylko co bedzie, jak okaze sie, ze trudno je ukryc
      > i kiepsko beda poprawialy bezpiecznenstwo, bo kierowcy beda zatrzymywac sie ja
      > k nalezy?

      Przecież o to chodzi, żeby wyeliminować przejeżdżanie na czerwonym.
      • edek40 Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 19.08.11, 10:15
        > Przecież o to chodzi, żeby wyeliminować przejeżdżanie na czerwonym.

        O to to chodzi takim bojazliwym szaraczkom jak edek, ktorzy o wiele bardziej boja sie strzalu w bok w miescie niz szybkiego na dlugiej prostej. Jednak Policja Panstwowa Sp. z o.o. ma inne priorytety. Straz Miejska Sp. z o.o., jak widac w innym poscie, rowniez.
        • tbernard Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 19.08.11, 11:56
          Tak się tylko składa, że większość tych potencjalnych strzelających Ci w bok to przy okazji ci szybsi. Bo im się nie opłaca zatrzymywać. Ci co przez gapiostwo wjeżdżają na czerwonym, to jakiś ułamek promila.
          • edek40 Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 19.08.11, 12:12
            > Tak się tylko składa, że większość tych potencjalnych strzelających Ci w bok to
            > przy okazji ci szybsi.

            Chlopie, czy naprawde az tak trudno dostrzec ironie? Przeciez, dalej ironicznie, przekraczanie predkosci w rejonie skrzyzowania z sygnalizacja, jak i wjezdzanie na czerwonym dotychczas bylo bezpieczne, poniewaz organa koncentrowaly sie na lapaniu piratow na dlugich prostych z mozliwie obsurdalnym ograncizeniem. Dopiero teraz stanie sie niebezpieczne.

            Z reszta dziala to w dwie strony. Dotychczas niebezpieczna Wislostrada z ograniczeniem do 50 k/h stanie sie bezpieczna po postawieniu ograniczenia do 80 km/h. O co zaklad, ze organa znikna jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki? Znam co najmniej dwa takie miejsca w Warszawie, gdzie podniesienie limitu tak podnioslo bezpiecznestwo, ze wszelkie przejawy "poprawiania" zanikly.
    • wichura Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 19.08.11, 10:35
      Jak widzę, że jedno z takich urządzeń ma stanąć w Człuchowie, z inicjatywy tamtejszej Straży...
    • a_weasley To już było 19.08.11, 10:54
      Z hukiem, pukiem, biciem w bębny, orkiestrą tramwajową, chórem dziecięcym i powszechnym entuzjazmem wprowadzono takie rejestratory - ma się rozumieć, na niektórych skrzyżowaniach - w roku... 1976. 100 zł mandat, a 200 za kolorowe zdjęcie.
      • nazimno Wziales w kolorze? 19.08.11, 11:11
        Dobrze Ci wlazlo w pamiec.
        • a_weasley Re: Wziales w kolorze? 10.12.11, 21:07
          Nazimno napisał:

          > Dobrze Ci wlazlo w pamiec.

          A wlazło, wlazło. Dla dziewięciolatka to, że koszty uboczne mogą być wyższe od samej kary, było czymś godnym zauważenia. Gdyby to samo zdarzyło się 20 lat później, pewnie by nie wlazło.
    • bimota Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 19.08.11, 13:22
      To jest to samo... Najpierw durnie zaprojektowana sygnalizacja, a potem dojenie tych, ktorzy sie do niej nie stosuja...

      Inna sprawa to ruszanie tego stada krow...
      • staszek585 Re: Swiat sie wali - juz nie tylko predkosc? 11.12.11, 13:44
        Rzeczywiście świat się wali, zgadzam się z Bimotą !!!
        Też uważam, że prawidłowe zaprojektowanie i zbudowanie sygnalizacji poprawiłby sytuację.
        Zwróciłbym uwagę na kilka elementów:
        1.powtarzalność wskazań sygnalizacji. Aktualnie często logika na jednym skrzyżowaniu jest inna niż na kolejnym.
        2.Czas świecenia się sygnału żółtego. Często jest zbyt krótki powodując niepotrzebną nerwowość.
        3.Widoczność sygnalizatorów. Niby oczywiste, ale różnie z tym jest.
        PS:
        Oczywiście nie jest to panaceum na wszelkie bolączki. (Niektórzy wiedzą, że panaceum nie istnieje :-) )
        No i nie daje to kasy za szybkie odstrzeliwanie.
        • rysiekk111 czy muszę przypominać ze tylko precyzyjna informa- 11.12.11, 16:50
          -caj za wczasu , widoczna z daleka jest jedynie skutecznym rozwiązaniem ?
          • kozak-na-koniu Re: czy muszę przypominać ze tylko precyzyjna inf 12.12.11, 08:20
            rysiekk111 napisał:

            > -caj za wczasu , widoczna z daleka jest jedynie skutecznym rozwiązaniem ?

            Taaaaak??? I co z tego? Jakie wnioski?:)
            • rysiekk111 że mniejsza o czas żółtego i powtarzalność cykli 12.12.11, 09:08
              kozak-na-koniu napisał:

              > Taaaaak??? I co z tego? Jakie wnioski?:)

              otóż tak, ze wskazywane sposoby w postaci wydłużenia żółtego i powtarzalności cykl są:
              a. mało skuteczne
              b. maja negatywne skutki uboczne czyli w wypadku "powtarzalnosci" niemożność naprawdę inteligentnego dopasowania do sytuacji

              przeto nie mogą być traktowane jako pacaneum, a jedynie jako przejściowy ćwierćśrodek
              • staszek585 Re: że mniejsza o czas żółtego i powtarzalność cy 12.12.11, 18:21
                Zaznaczyłem, że niektórzy wiedzą,że panaceum nie istnieje !!!
                To oczywiste.
                Natomiast:
                1.Czas świecenia żółtego powinien być taki, aby w każdych warunkach zatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem było bezpieczne. To nie jest wygórowane wymaganie.
                2.Natomiast jeżeli chodzi o "powtarzalność wskazań" nie maiłem na myśli tego, że wszystkie skrzyżowania mają mieć identyczne czasu dla poszczególnych faz, ale, że powinny mieć jednakową logikę. A co robi problemy ? Oczywiście nie to, że świeci się zielone, albo czerwone, ale tzw. "stany nieustalone". czyli właśnie czas świecenia żółtego, czas świecenia żółtego z czerwonym. Oczywiście to pierwsze to często również czas na wykonanie skrętu w lewo. Następne to moment włączania i czas świecenia zielonej strzałki, czy też świateł dla pieszych czy rowerzystów.
                Oczywiście to jedynie hasła, na różnych skrzyżowaniach są różne sytuacje, idzie mi o to, aby tak zorganizować zmiany, by kierowca był jak najmniej zaskakiwany.
                • rysiekk111 Re: że mniejsza o czas żółtego i powtarzalność cy 12.12.11, 19:48
                  staszek585 napisał:

                  > 1.Czas świecenia żółtego powinien być taki, aby w każdych warunkach zatrzymanie
                  > pojazdu przed sygnalizatorem było bezpieczne. To nie jest wygórowane wymaganie

                  oczywiście ze nie natomiast nie rozwiazuje problemu zasadniczego czyli tego że przed swaitłami znajduje się niepotrzebnie rozpędzony pojazd. Wydlużanie zółtego eliminuje jedynie ryzyko kolizji a nie ma żadnego wpływu na eliminację pierwotnej przyczyny. Co wiecej wydłużanie żółtego ma negatywny skutek uboczny czyli gorsze wykorzystanie powierzchnie ulic (przy krótszych czasach kolumny pojazdów mogłtyby sie mijać w mniejszych odległosciach )
                  .
                  > 2.Natomiast jeżeli chodzi o "powtarzalność wskazań" nie maiłem na myśli tego, ż
                  > e wszystkie skrzyżowania mają mieć identyczne czasu dla poszczególnych faz, ale
                  > , że powinny mieć jednakową logikę.

                  logika to za duze słowy w wypadku wytworu obecnych fahoffcuf, ale rozumiem, że chodzi Panu o powtarzalność na danym skrzyżowaniu. Rzeczywiscie jest to na dziś jedyny sposób, by stosować ecodriving na znanych trasach - niestety zbyt wiele pseudointeligentnych akomodacyjnych skutkiem czego prawie zawsze muszę zakładać że nie zdążę na zielonym i niepotrzebnie zwalniać.
                  • staszek585 Re: że mniejsza o czas żółtego i powtarzalność cy 13.12.11, 19:01
                    Wygląda na to, że piszemy o dwóch różnych sprawach.
                    Wątek był o wjeżdżaniu na czerwonym i do tego się odniosłem. Pan natomiast pisze o płynności ruchu.
                    Z punktu widzenia płynności ruchu każde zatrzymanie się jest stratą i byłoby super gdyby dało się wyeliminować chociaż niepotrzebne zatrzymania. Mądry pomysł, ale z tego co widzę, nie realizowany. Odnoszę wrażenie, ze jest odwrotnie.
                    Przykładów parę mam, ale to chyba temat na oddzielną dyskusję, nie ?
                    • rysiekk111 nie bedzie skrajnych przypadków gdy kompleksowo 13.12.11, 19:15
                      rozwiąże sie sprawę

                      staszek585 napisał:

                      > Przykładów parę mam, ale to chyba temat na oddzielną dyskusję, nie ?

                      gdyby przyjęć selektywne podejscie to tak. i zgodnie z takim podejściem automaty fotografujące problem doraźnie rozwiązują. Kierowcy mają po prostu zawsze byc w każdej chwili przygotowani do zapalenia czerwonego.
                      Czyż jednak nie lepiej sprawę rozwiązać kompleksowo ?
                      • samspade Re: nie bedzie skrajnych przypadków gdy komplekso 13.12.11, 19:26
                        Przed zapaleniem się czerwonego wpierw zapala się światło żółte. Jeżeli cykle świateł będą odpowiednio zaprojektowane, nie będzie problemu.
                        • rysiekk111 Re: nie bedzie skrajnych przypadków gdy komplekso 14.12.11, 00:44
                          może zostać wyeliminowany tylko skrajny problem wjazdu na czerwonym - właśnie rejestratorami .

                          Nie zostanie zaś, na pełną skalę , wyeliminowana pierwotna przyczyna, czyli sytuacje ze pojazd został niepotrzebnie rozpędzony i musi wytracać prędkość.
                          • staszek585 Re: nie bedzie skrajnych przypadków gdy komplekso 14.12.11, 08:05
                            wydaje się, że wyeliminowanie tej pierwotnej przyczyny jest proste - wystarczy nie jeździć samochodem. Tylko czy o to chodzi w ruchu ?
                            Bezruch ma być końcowym osiągnięciem ?
                            PS:
                            Jak wyeliminuje się ruch pojazdów to zostanie co ? Piechota.ewentualnie na jakimś zwierzątku wierzchem ?
                            Też się rozpędzi, też trzeba będzie zwalniać. Nawet wypadki będą się zdarzać.
                            • rysiekk111 Re: nie bedzie skrajnych przypadków gdy komplekso 14.12.11, 20:04
                              staszek585 napisał:

                              > wydaje się, że wyeliminowanie tej pierwotnej przyczyny jest proste - wystarczy
                              > nie jeździć samochodem. Tylko czy o to chodzi w ruchu ?

                              całą ma praca edukacyjne znów jakby na marne !!! niech jadą ale sie nie rozpedząja niepotrzebnie . oto właśniechodziło w pierwszym mym tu wpisie.
                              System ma to umożliwić w wersji minimum odmierzaczami, a w wersji napradę optymalnej zielonymi falami.

                              > Bezruch ma być końcowym osiągnięciem ?
                              nie. Płynne 30-40 , naprawdę płynne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja