edek40
23.08.11, 11:01
Otoz przewija sie mysl przewodnia, autorstwa hanniego, ze Niemcy na rozkaz robia wszystko. Teraz jestem ciekaw do jakiego stopnia bezmyslnie. Otoz na mojej szosie, z uwagi na zakret w szczerym polu w obszarze ledwo zabudowanym postawili ograniczenie nocne do 50 km/h. Powiedzmy, ze zgadzam sie z nim w 100%. Sprawy sie komplikuja gdy wracam. W te strone, choc zakret bierzemy po wewnetrznej, ograniczenia brak, czyli mozna "nocnie" smigac 60 km/h. Ja, jako nieposluszny Polak, zaczynam sie zastanawiac czy poniose smierc jadac 60 km/h czy moze ta piecdziesiatka jest na wyrost?
Co na to Niemiec?