Dodaj do ulubionych

Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu

07.09.11, 11:23
Mamy za niskie mandaty i dlatego gina ludzie. Acha, rowniez dlatego, ze podniesiono limity predkosci na ekspresowkach i autostradach. I jeszcze dodano "darmowe" 10 km/h ponad limit. W tekscie zabraklo informacji o wplywie podwyzszenia limitu na ilosc ofiar na ekspresowkach i autostradach. Podano, ze "darmowe" 10 km/h jest znacznie przekraczane, na co, jak mi sie wydaje z lektury tego tekstu, ma wplyw podniesienie limitu na autostradach. Oczywiscie wiadomo, ze zyciodajne radary tez maja swoje poczesne miejsce. Bo taki fotoradar to takie zmyslne urzadzenie, ze jesli ktos jedzie za szybko, to fotoradar go spowalnia. Likwidacja czesci z nich niewatpliwie spowodowala, ze ludziska zaczeli pedzic i sie zabijac.

Ani slowa o sztandarowym hasle PO, czyli o budowie Polski oraz wplywie licznych zatorow i utrudnien na zachowania kierowcow, jako niekorzystnej, ale prawdopodobnej przyczynie "wariowania" lub chocby zasypiania niektorych. Ani slowa o tym, ze policja nadal grasuje w krzakach, a fotoradarary nadal stoja tam, gdzie sa rentowne, a nie tam gdzie powinny. Ani slowa o tym, ze prostackie pier...nie o predkosci do niczego nie prowadzi. O tym, ze nieprostackie mowienie moze prowadzic wiadomo - spada ilosc "wczorajszych" kierowcow, zapewne dzieki kampanii uswiadamiajacej. Przypominam, ze prostackie akcje typu "pijani wioza smierc" jakos nie docieraly. Pewnie dlatego, ze wielu pijanych nie zdawalo sobie sprawy, ze sa pijani i haslo ich rowniez dotyczy, choc sie przespali i wypili kawe...
Obserwuj wątek
    • bimota Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 11:59
      A bylo gdzies o tym jakie to rzesze istnien ludzkich zostalo uratowanych przez obnizenie do 50 w miescie... ?

      Ciekawe co bedzie po wprowadzeniu "strefy 30". Teraz smiertelnosc wypadkowa wynosi tam 0, wiec pewnie odnotujemy gwaltowny wzrost narodzin w samochodach... :)
    • rapid130 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 13:29
      Pit***e o Szopenie. Pracując dla serwisu internetowego musisz się wykazać X nowych artykułów dziennie. Dla wielu administratorów ważna jest ich liczba, nie jakość.

      * * *
      "Po drugie - posłowie chcieli zrobić porządek z fotoradarami. Zlikwidowali atrapy i puste maszty, więc fotoradarów jest mniej, a te działające są doskonale oznakowane".

      Gdzie? Bo u mnie wszystko stoi tak jak stało.
      Żadnemu jeszcze nie ubrano odblaskowego kubraczka.

      * * *
      "Parlament podwyższył ograniczenie prędkości na drogach ekspresowych do 120 km/godz. i autostradach (do 140). Zgodnie z prawem kierowca może przekroczyć dozwoloną prędkość o kolejne 10 km/godz. Przekracza - znacznie więcej".

      Nie zauważyłem wpływu podwyższenia limitu na rzeczywiste prędkości autostradowe. Według mojej subiektywnej oceny towarzystwo jeździ tak samo szybko, gdy było 110/130 km/h.
      • wolfgang87 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 14:20
        Nie mam niestety do czynienia z autostradami na codzień, ale przejechałem sie kilkastet km A4 w te i we wtę miesiąc temu. I jadać 140-150 byłem jednym z tych najszybszych. Ciąłem większość trasy lewym pasem.

        Na ekspresówkach jazda 130 także oznacza bycie tym z najszybszych.

        Pomijam jednorazowe wybryki, że ktoś raz na pół godziny śmignie 200-tką.

        Ale może są tacy, co mieszkają koło polskich autostrad to i mają inne odczucia...
        • analny_wybawca Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 16:18
          > Na ekspresówkach jazda 130 także oznacza bycie tym z najszybszych.

          Jakie 130 :D Ja jeżdżę ekspresówką stołeczną minimum 2x w tygodniu i jazda 120km/h to jest praktycznie cięcie non stop lewym-środkowym pasem i wyprzedzanie ludzi jadących ze 40km/h wolniej. Są jak piszesz przypadki że ktoś jedzie 200, ale zawsze i wszędzie się takie czuby zdarzają
        • erasms25 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 17:36
          > Nie mam niestety do czynienia z autostradami na codzień, ale przejechałem sie k
          > ilkastet km A4 w te i we wtę miesiąc temu. I jadać 140-150 byłem jednym z tych
          > najszybszych. Ciąłem większość trasy lewym pasem.

          Jadę na służbowym paliwie, to jadę autostradą 140, 150 wg GPS kiedy się spieszę. Wyprzedzam praktycznie wszystkich i to nie raz ze znaczną różnicą prędkości. Jazda ze wzmożoną uwagą w takich warunkach męczy.

          Spalając prywatną kasę jadę autostradami w stadzie 110, 120 i rzadko jestem wyprzedzany przez osobówki.

          Paliwo drogie, spalanie przy ciągłym przyspieszaniu od 90 km/h (wyprzedzają się ciężarówki) do 150 i więcej kosmiczne. Zmęczenie duże. Nie opłaca się tak jeździć na co dzień.
          • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 11:12
            samspade napisał:

            > Na kawałku ekspresowej siódemki pomiędzy Radomiem a Grójcem jeżdżą bardzo częst
            > o i dużo powyżej limitów.

            To prawda. Ale jaki jest odsetek tych, ktorzy gnaja jak nieprzytomni? Z moich obserwacji wynika, ze jednocyfrowy.

            Czyli taki jak przed podniesieniem limitow.
            • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 14:40
              Limit został podniesiony na stosunkowo niewielkiej ilości dróg. To prawda że na tych drogach osoba, która jechała wcześniej 170/1800/200 będzie dalej tak jeździć. Moim zdaniem gorsze jest pobłażanie o przekraczanie prędkości o 10 km. Państwo ustala prawo ale odstępuje od jego egzekwowania jeżeli:...
              Zmiany z fotoradarami też nie sa najlepsze. U mnie w mieście zniknęły wszystkie słupy atrap. Żeby było śmieszniej wszystkie te atrapy były ustawione w niebezpiecznych miejscach, w których dochodziło do wypadków. Dawniej kierowcy zwalniali przy tych słupach. Teraz wiedzą że są bezkarni. Skoro policja łapie pirata na ekspresówce, wyprzedzanie/omijanie na przejściu dla pieszych ujdzie płazem.
              Kiedy dodamy do tego słabą infrastrukturę drogową mamy to co mamy.
              • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 15:40
                Juz w tym watku zadalem pytanie czy przekraczajacy dotychczas predkosc zaczna ja przekraczac o kolejne 10 km/h wiecej, bo taka "kwote" podarowali nam sejmici.

                Ja naprawde chcialbym poznac wyniki badan, a nie czytac wyssanych z czyjegos brudnego palucha bredni!
                  • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 15:57
                    samspade napisał:

                    > Jeżeli uważasz że piszę brednie to ich nie czytaj.

                    Nie uwazam, choc czesto sie z Toba nie zgadzam.

                    Natomiast "zwalanie" winy za wzrost liczby zabitych na to, ze stacjonarne fotoradary daruja nam +10 km/h, to, wydaje mi sie, zbyt duze uproszczenie.

                    Tak samo jak uznanie, ze bezpieczenstwo sie pogarsza po zdjeciu atrap. Wedlug mnie moze byc dokladnie na odwrot. Po pierwsze skrzynka powoduje zwolnienie na odcinku kilkudziesieciu metrow wiec naprawde nie wydaje mi sie, żeby miala az taki wplyw na bezpieczenstwo, a po drugie ciagle oszukiwanie kierowcow (m. in. atrapami) powoduje wlasnie to, co widac na drogach - NIKT nie ufa oznakowaniu i jezdzi po swojemu.
                    • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 16:54
                      U mnie w mieście atrapy stały w niebezpiecznych miejscach. Przejścia dla pieszych, skrzyżowania. Ciekawostką jest że straż miejska ustawiała swój radar w miejscach łownych.
                      Natomiast przy tych atrapach nawet to zwolnienie do 50 na odcinku kilkudziesięciu metrów dawało choćby możliwość lepszej reakcji, wyhamowania.
                              • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:12
                                Wiecej atrap, wiecej znakow nijak nie majacych sie do rzeczywistosci, wiecej generalnie robienia kierowcow w ch.ja - wieksza skala przekroczen predkosci. I innych wykroczen. No bo dlaczego kierowcy maja przestrzegac przepisow skoro waaadza ich tez nie przestrzega, co najwyrazniej widac w "jakosci" np. wyznaczania zasiegu terenu zabudowanego.

                                Co ciekawe, ku wielkiej radosci co poniektorych, nasze drogowe patologie waaadza usiluje zwalczac... innymi patologiami. I liczba zabitych rosnie... I nie pomagaja tysiace skrzynek, czy nawet likwidowane wlasnie atrapy. Przypominam, ze liczba ofiar rosnie od poczatku roku, a atrapy zaczely znikac od lipca. (Najpierw wprowadzono nowe przepisy, potem NIC sie nie dzialo, a potem... Potem w Warszawie oklejono folia kilka skrzynek. Potem nagle uslyszelismy, ze zle zrozumielismy i na wprowadzenie zmian jest 3 lata. I juz. Czym innym to jest jak nie pokazaniem jak to waaaadza ma w d... ustalone przez siebie przepisy?).
                                • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:44
                                  Pisałem o atrapach ustawionych w miejscach niebezpiecznych. Nie pisałem nic o wyznaczaniu zasięgu terenu zabudowanego.
                                  W jaki sposób atrapa "zmuszająca" kierowcę do przepisowego przejazdu przez niebezpieczne miejsce ma się nijak do rzeczywistości?
                                  Nie możemy że ta jak to określiłeś patologia waaaadzy została spowodowana patologią kierowców, nieumiejących jeździć poprawnie.
                                  Zdaję sobie sprawę że za wcześnie żeby wyrokować o wpływ zniknięcia atrap na wzrost wypadków. Nie popadajmy jednak w paranoję, nie wszystkiemu winna jest waaadza.
                                  Waaaadza nie jest winna że debil wyprzedza na łuku, przed wzniesieniem.
                                  • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 16:00
                                    samspade napisał:

                                    > Waaaadza nie jest winna że debil wyprzedza na łuku, przed wzniesieniem.

                                    Owszem, nie jest winna.

                                    Ale juz temu, ze od 20 lat "sie nie dalo" pobudowac choc zalazka drog bezkolizyjnych i w zasadzie caly ruch odbywa sie po waskich duktach nie sa winni kierowcy tylko ci, ktorzy od 20 lat powtarzajac nam "sie nie da", wina za katastrofe obarczaja ofiary. Sadzac z wielu wypowiedzi na tym forum, skutecznie. Do tego stopnia, ze malo kto zauwaza, ze generalnie jezdzimy znacznie spokojniej i wolniej niz pare lat temu. A jednak spadkowa tendencja w statystykach sie odwraca... Oczywiscie WYLACZNIE przez kierowcow. Moze zaczeli ZA spokojnie jezdzic :P Bo jak sie jedzie za wolno, to latwiej byc trafionym :P I znowu wina kierowcow. A fe! :PPPPPPPP

                                    Nie zauwazasz, ze debile sklonni do ryzyka sa wszedzie. Ale nie wszedzie zabijaja na taka skale.
                                    • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 16:18
                                      Nie przesadzaj z tym brakiem budowania. Zobacz w jaki sposób zmieniła się 7 z Warszawy do Kielc. Należy też zauważyć że nie wszędzie da się czy też jest sens budowania dwujezdniówek.
                                      Moim zdanie nieprawdziwe są stwierdzenia że winę za wypadki ponoszą tylko kierowcy oraz że winę ponoszą tylko drogi. Prawda leży pośrodku.
                                      • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 17:07
                                        samspade napisał:

                                        > Nie przesadzaj z tym brakiem budowania. Zobacz w jaki sposób zmieniła się 7 z
                                        > Warszawy do Kielc.

                                        A w strone trojmiasta? A jakakolwiek droga z Warszawy w inna niz do Radomia strone?

                                        Drogi buduje sie w zasadzie od kilku lat. A co przedtem? Nie mowiac o tym, ze zanim ruch bedzie mogl przeniesc sie na nowe drogi, stare wszelkiej masci szykanami sprowadza sie do standardu dobrej drogi lokalnej. Tylko, ze ta droga musi nadal obslugiwac ruch godny autostrady/ekspresowki, ktora miala byc, ale jej nie ma i coraz wyrazniej widac, ze dlugo nie bedzie...

                                        > Należy też zauważyć że nie wszędzie da się czy też jest sens
                                        > budowania dwujezdniówek.

                                        Wszystkie wieksze miasta i wszystkie przejscia graniczne, do ktorych sasiedzi doprowadzili drogi bezkolizyjne, musza stac sie bezkolizyjne.

                                        A jak na razie wyglada na to, ze ta czesc Polski, ktora i teraz ma lepsza infrastrukture niz byly zabor carski, bedzie miala drogi, a wschodnia dzicz (z Warszawa) nadal bedzie gniesc sie lokalnych duktach miedzynarodowych. Niestety doslownie gniesc sie :/

                                        > Moim zdanie nieprawdziwe są stwierdzenia że winę za wypadki ponoszą tylko
                                        > kierowcy oraz że winę ponoszą tylko drogi. Prawda leży pośrodku.

                                        Tak. Kierowcy na drogach ;)
                • silver.arrow Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 15:49
                  Z tym dozwolonym przekraczaniem o 10 km/h byłbym ostrożny, bo to dotyczy tylko fotoradarów stacjonarnych. A tych przy autostradach się nie ustawia. Krążą tam za to panowie w samochodach z wideorejestratorami, a te mają mniejszy dopuszczalny margines błędy.
                  • erasms25 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 17:00
                    > Z tym dozwolonym przekraczaniem o 10 km/h byłbym ostrożny, bo to dotyczy tylko
                    > fotoradarów stacjonarnych. A tych przy autostradach się nie ustawia. Krążą tam
                    > za to panowie w samochodach z wideorejestratorami, a te mają mniejszy dopuszcza
                    > lny margines błędy.

                    Zdecydowanie większy.
                    Co by nie mówić o miśkach, to tym w nieoznakowanych na autostradach trzeba przyznać, że skupiają się na eliminowaniu rzeczywistych piratów (czasem bandytów* drogowych).
                    8 km/h ponad limit to straże gminne fotografują.


                    *bandyta drogowy
                    przykład - dwa ścigacze wyprzedzające na A4 mój samochód kiedy ja wyprzedzam ciężarówkę, jeden między moim prawym bokiem i lewym bokiem ciężarówki, drugi w tym samym czasie z mojej lewej strony prawie łapiąc pobocze.
                    • silver.arrow Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 10:24
                      erasms25 napisała:

                      > Zdecydowanie większy.
                      > Co by nie mówić o miśkach, to tym w nieoznakowanych na autostradach trzeba przy
                      > znać, że skupiają się na eliminowaniu rzeczywistych piratów (czasem bandytów* d
                      > rogowych).

                      No tak, ale to nie margines błędu urządzenia, tylko rozsądek policjantów (i gonienie za większymi mandatami).

                      > przykład - dwa ścigacze wyprzedzające na A4 mój samochód kiedy ja wyprzedzam ci
                      > ężarówkę, jeden między moim prawym bokiem i lewym bokiem ciężarówki, drugi w ty
                      > m samym czasie z mojej lewej strony prawie łapiąc pobocze.

                      Panowie starali się na siłę udowodnić, że motocykle są wszędzie.
              • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 15:45
                > zić. Moim zdaniem gorsze jest pobłażanie o przekraczanie prędkości o 10 km. Pań
                > stwo ustala prawo ale odstępuje od jego egzekwowania jeżeli:...

                Naprawde martwi Cie te 10 km/h? Mnie martwi to, ze panstwo ustala prawa, a sciga glownie za przekroczenie o te +10 km/h. Reszte, jako nierentowne, ma w nosie.

                > Zmiany z fotoradarami też nie sa najlepsze. U mnie w mieście zniknęły wszystkie
                > słupy atrap. Żeby było śmieszniej wszystkie te atrapy były ustawione w niebezp
                > iecznych miejscach, w których dochodziło do wypadków. Dawniej kierowcy zwalnial
                > i przy tych słupach. Teraz wiedzą że są bezkarni. Skoro policja łapie pirata na
                > ekspresówce, wyprzedzanie/omijanie na przejściu dla pieszych ujdzie płazem.
                > Kiedy dodamy do tego słabą infrastrukturę drogową mamy to co mamy.

                Co konkretnie maja te zlikwidowane fotoradary do "metod" operacyjnych policji drogowej? Jaki wplyw na zachowanie na przejsciu dla pieszych ma fotoradar? Czy zatrzyma jadacego za szybko? A moze nie dopusci do przejechania pieszego z przepisowa predkoscia?
                • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 16:59
                  Część kierowców ze względu na atrapy hamowało i jechało z przepisową prędkością. Jest znacząca różnica pomiędzy hamowaniem z 50 a 70 km/h.
                  Zdaję sobie sprawę że fotoradar nie rozwiązuje wielu spraw, ale te atrapy miały siłę prewencyjną.
                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 11:27
                    > Część kierowców ze względu na atrapy hamowało i jechało z przepisową prędkością

                    Mamy inne obserwacje. Owszem, wielu, tych bez CB, hamowalo. Zasadnicza wiekszosc od razu przyspieszala.

                    > Zdaję sobie sprawę że fotoradar nie rozwiązuje wielu spraw, ale te atrapy miały
                    > siłę prewencyjną.

                    Nie rozsmieszaj mnie. Wszyscy wiedzieli, ze masztow jest o wiele wiecej niz urzadzen rejestrujacych. Mialy wiec raczej funkcje demoralizujaca z elementami rosyjskiej ruletki.
                      • bimota Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 12:41
                        Wjazd do miejscowosci, maly ruch, droga prosta, koles przede mna wlecze sie 40 (widocznie mrugali mu swiatlami)... Stwierdzilem, ze bez przesady, tak wlec sie nie bede, linie ciagle i pola wylaczone z ruchu, wiec wyprzedzilem wykorzystujac pas do skretu w lewo (jakis wjazd na parking, czy cos...). I policmajstry mnie haltuja, widac uznali, ze spowodowalem jakies zagrozenie...

                        A ty jak uwazasz ? Jaki wplyw na bezpieczenstwo miala ich obecnosc ? Dla ulatwienie dodam, ze gdyby nie oni - koles jechal by zapewne conajmniej 60 i bym go nie wyprzedzal, unikajac tego "wielce niebezpiecznego" manewru...
                      • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:07
                        > Skoro jak sam przyznajesz wielu kierowców hamowało więc te maszty pełniły funkc
                        > ję prewencyjną. Naprawdę nie wiem co jest w tym tak śmiesznego.

                        Jest to bardzo smieszne. Zapewne bowiem nie zauwazyles jak wielki odsetek fotoradarow posadowiono wylacznie z mysla o szybkim zarobku. Fotoradary istotnie moga przyczynic sie do zwolnienia kierowcow. Jaki jednak cel ma ustawianie tych urzadzen zaraz za biala tablica albo na dlugiej i znakomicie widocznej prostej? To znaczy takiej, gdzie nawet szybko jadacy zauwazy z daleka intruza - a tak wlasnie wyglada spora czesc naszych obszarow "zabudowanych".
                        • jureek Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:22
                          edek40 napisał:

                          > Jest to bardzo smieszne. Zapewne bowiem nie zauwazyles jak wielki odsetek fotor
                          > adarow posadowiono wylacznie z mysla o szybkim zarobku.

                          A poniżej jest jeszcze śmieszniej. Bo Edek nie zauważył nawet, że akurat tutaj mowa jest o fotoradarach ustawianych w miejscach naprawdę niebezpiecznych, tylko klepie tę swoją mantrę o długiej prostej, albo o ustawianiu tuż za tablicą z początkiem obszaru zabudowanego.

                          > Fotoradary istotnie mog
                          > a przyczynic sie do zwolnienia kierowcow. Jaki jednak cel ma ustawianie tych ur
                          > zadzen zaraz za biala tablica albo na dlugiej i znakomicie widocznej prostej? T
                          > o znaczy takiej, gdzie nawet szybko jadacy zauwazy z daleka intruza - a tak wla
                          > snie wyglada spora czesc naszych obszarow "zabudowanych".

                          • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:41
                            > A poniżej jest jeszcze śmieszniej. Bo Edek nie zauważył nawet, że akurat tutaj
                            > mowa jest o fotoradarach ustawianych w miejscach naprawdę niebezpiecznych

                            Mowisz o tych gora 20% ustawionych rozumnie, a nie ekonomicznie czy o smialych zamierzeniach? Bo w zamierzeniach mialem byc piekny, bogaty i mlody...
                            • jureek Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:47
                              edek40 napisał:

                              > Mowisz o tych gora 20% ustawionych rozumnie, a nie ekonomicznie czy o smialych
                              > zamierzeniach? Bo w zamierzeniach mialem byc piekny, bogaty i mlody...

                              Mówię o tych, o których mowa w tej gałęzi wątku:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,510,128638587,128679422,Re_Pierdu_nadmierna_pierdu_pierdu.html
                              • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:56
                                > Mówię o tych, o których mowa w tej gałęzi wątku:

                                Zauwazyles, ze autor ubolewa nad tym, ze zdjeto wszystkie atrapy. Ciekawe jaki wplyw na poprawe bezpiecznestwa maja atrapy, o ktorych nie wiedza glownie przyjezni? Bo, jak wynika ze slow autora postu, on wie, ze to atrapy. I co? Wiedzac ze to atrapy zwalnial?
                                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 14:57
                                    > Nie musiałem zwalniać. Jechałem cały czas ze stałą prędkością.

                                    A tak sie "wychowales" z uwagi na liczne, dobrze postawione, atrapy fotoradarow? Przyznam, ze ja jezdze mniej wiecej tak jak na znakach. Ale nawet nie probowalbym sie osmieszac piszac, ze to przez zbawienny wplyw atrap fotoradarow.
                                      • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:17
                                        > Nigdzie nie napisałem że jeżdżę tak przez atrapy.

                                        Rozumiem zatem, ze na Twoje zachowanie wplyw ma rozum. To dobrze. To teraz zastanow sie nad wplywem na tych mniej rozumnych wiedzy o tym, ze miejsca szczegolnie niebezpieczne "zabezpieczone" sa atrapami fotoradarow. Nastepnie pomysl jaki wplyw ma ich usuniecie. Myslisz, ze wszyscy ci, ktorzy wiedzieli, ze to atrapy przestali sie ich bac po ich likwidacji?
                                        • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:37
                                          Myślę że ci którzy wiedzieli że to są atrapy nie nie bali ich się anie prze likwidacją a po likwidacji tym bardziej nie ma się czego bać.
                                          Ciągle pozostaje znaczna część kierowców, która nie wiedziała że to atrapy i na ich widok zwalniała. Teraz nie zwalnia ponieważ zniknęły skrzynki.
                                          Jaka masz propozycję sprawienia żeby kierowcy jechali w tych miejscach przepisowo?
                                          • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:47
                                            > Ciągle pozostaje znaczna część kierowców, która nie wiedziała że to atrapy i na
                                            > ich widok zwalniała. Teraz nie zwalnia ponieważ zniknęły skrzynki.

                                            A Ty wciaz, z nieznanych powodow, przepisowo? A tak z ciekawosci, ile chcialbys fotoradarow, ktore maja zastepowac kierowcom mozg?

                                            Wiele razy pisalem o bitych dzieciach. To dziala tak: dzieci wychowywanie i uswiadamiane sa z reguly nieco bardziej grzeczne, gdy rodzice nie patrza niz dzieci, ktorych jedyna edukacja sprowadza sie do brania w skore. Widzisz moze jakies analogie?
                                            • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:59
                                              Chodzi o to że ja nie chcę miliona fotoradarów zastępujących mózg kierowcom. W teorii wszyscy kierowcy przeszli ten sam cykl szkolenia, wszystkich obowiązują te same przepisy. Czemu więc część z nich uznaje że 50 w dużym mieście to za wolno?( nie mówię nic o drogach bezkolizyjnych itp). Denerwuje mnie to że przed część debili ucierpi większa część kierowców.

                                              • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 16:22
                                                > Chodzi o to że ja nie chcę miliona fotoradarów zastępujących mózg kierowcom. W
                                                > teorii wszyscy kierowcy przeszli ten sam cykl szkolenia, wszystkich obowiązują
                                                > te same przepisy.

                                                To tylko puste slowa. Ludzie sa rozni. A na szkoleniach uczy sie jak zdac egzamin. I tyle. O tu, prosze kursanta, mamy zasloniety znak STOP, ktory lubi komisja egzaminacyjna. A tu zatarta linia ciagla, ktora egzaminowani czesto przekraczaja, bo jej nie widza. Ale w mysl przepisow jest. Oblane. Kursy wiec koncentruja sie na wkuciu pytan i nauce parkowania i pulapek. Gdzie tu miejsce na nauke bezpiecznej jazdy? Maja ja potem w telewizji - "noga z gazu" i takie tam. Ale 60-70% tragedii nie wynika z nadmiaru predkosci. Wynika ze splotu niekorzystnych okolicznychci. Znacznej czesci mozna uniknac dysponujac rozumem. Ale tego na egzaminie nie wymagaja. A organizacja drog wrecz wymaga odmozgowienie kierowcow. Posiadanie bowiem mozgu zwieksza, przy najmniej u mnie, mordercze instykta wobec tych, ktorym place za drogi. Ludziska wiec w ogole nie zwracaja uwagi na znaki. Po co? Jest ich tyle, poustawiane gdzie badz? Znieczulili sie.

                                                > Czemu więc część z nich uznaje że 50 w dużym mieście to za wolno?

                                                50 km/h w duzym miescie? W ktorym?
                                                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 10:02
                                                    > W Radomiu.

                                                    Przez Krakow przejezdza sie 70 km/h na osi pln-pld. Przez Kielce sie nie przejezdza. Omija sie rowniez Radom. To rownie chore na "piecdziesiatke" miasto jak Warszawa. DK7 omija je w zasadzie po peryferiach 50 km/h wygodna dwupasmowka z nielicznymi skrzyzowaniami. Dalej, w kierunku na pln mamy wyjazd. Rownie piekny i wygodny. Dalej 50 km/h.

                                                    Czy Wy tam tez macie swojego Galasa?

                                                    Ja chce mistrza z Krakowa!!!
                                                  • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 10:43
                                                    Nie omijasz Radomia, lecz jedziesz przez pewien czas przez dość ruchliwe miejsca. Obecnie są plany żeby tylko na odcinku "gęstej zabudowy" obowiązywała 50 a na reszcie dwupasmówki chcą podnieść prędkość do 70. Chcą zrobić w newralgicznych miejscach przejścia z wzbudzaną sygnalizacją.
                                                    A od naszych speców Galas mógłby się jeszcze wiele nauczyć.
                                                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 13:40
                                                    > Nie omijasz Radomia, lecz jedziesz przez pewien czas przez dość ruchliwe miejsc
                                                    > a. Obecnie są plany żeby tylko na odcinku "gęstej zabudowy" obowiązywała 50 a n
                                                    > a reszcie dwupasmówki chcą podnieść prędkość do 70. Chcą zrobić w newralgicznyc
                                                    > h miejscach przejścia z wzbudzaną sygnalizacją.

                                                    Popatrz popatrz. Uplynelo kilkanascie/kilkadziesiat lat i cos komus zaiskrzylo w glowie.

                                                    > A od naszych speców Galas mógłby się jeszcze wiele nauczyć.

                                                    Wolalbym, aby nauki pobieral w krajach, gdzie motoryzacja nie jest traktowana jako zlo samo w sobie.
                        • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 14:55
                          Nie piszę nic o fotoradarach czy też atrapach ustawionych zaraz za białymi tablicami.
                          Wyraźnie napisałem o atrapach fotoradarów u mnie w mieście, które były ustawione w miejscach niebezpiecznych.
                          Sam napisałeś że fotoradary mogą przyczynić się do zwolnienia kierowców. O to przecież chodzi, żeby przez to przejście dla pieszych, skrzyżowanie kierowca przejechał 50.
                          • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:02
                            > Sam napisałeś że fotoradary mogą przyczynić się do zwolnienia kierowców. O to p
                            > rzecież chodzi, żeby przez to przejście dla pieszych, skrzyżowanie kierowca prz
                            > ejechał 50.

                            Ja na przyklad widze ogromna roznice pomiedzy fotoradarem, a atrapa, o ktorej wszyscy miejscowi wiedza, ze to atrapa.
                              • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:21
                                > Wnioskując po ilości miejscowych, zwalniających przed tą atrapą nie wszyscy wie
                                > dzieli że to atrapa.

                                Powinny wiec postac dluzej, aby wiedze i fikcji nabyli wszyscy? Uwazasz, ze naczelne organa partii i panstwa zasluguja na az tak powszechna wiedze o tym, jak sa "fikcyjne" w wielu swoich dzialaniach, szczegolnie drogowych?
                                • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:25
                                  Ale o co Ci właściwie chodzi. Są one ustawione w miejscach niebezpiecznych. Na ich widok duża część kierowców zwalnia i przez te niebezpieczne miejsca przejeżdża przepisowo. Co jest złego w ich istnieniu?
                                  Czy jeżeli w ich miejsce postawione zostaną słupy na fotoradar, wtedy będzie dobrze?
                                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:44
                                    > Ale o co Ci właściwie chodzi.

                                    Chodzi mi wylacznie o to, aby wreszcie zlikwidowac fikcje. Tak na etapie stawiania znakow, jak i na etapie ich przestrzegania oraz egzekwowania. Jesli bowiem w tunelu Wislostrady wciaz trzeba bedzie jezdzic 50 km/h, bo limitu podwyzszyc nie mozna z uwagi na to, ze kierowcy i tak ignoruja je (jedno z tlumaczen znakologow warszawskich), to mi noz sie w kieszeni otwiera. Ograniczony znakolog pozostawia fikcyjne ograniczenie, godzac sie na to, ze kierowcy i tak go oleja. A, co Cie pewnie zdziwi, kierowcy olewaja je, choc na wyjazdach policja bardzo chetnie egzekwuje te fikcje. Mamy wiec zabawe w kotka i myszke. Oni wiedza, ze my wiemy, ze oni wiedza, ze to wszystko lipa.

                                    Czas przerwac te zabawe, bo kosztuje zbyt wiele.
                                    • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 15:54
                                      Więc zlikwidowali fikcję, Nie mówimy teraz o ograniczonym znakologu, mówimy o ograniczonych kierowcach, którzy nie potrafią,nie chcą jeździć przepisowo.
                                      Nikt nie zmusza ich do przestrzegania abstrakcyjnych przepisów. Obawiam się że to wszystko może skończyć się tym że skoro debil nie potrafi jechać normalnie, wszyscy będą zmuszeni zatrzymać się na światłach. Skoro dla jednego z drugim 50 to za mało wszyscy będziemy jeździć 30 po wyniesionych przejściach dla pieszych.
                                      • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 16:05
                                        > Więc zlikwidowali fikcję, Nie mówimy teraz o ograniczonym znakologu, mówimy o o
                                        > graniczonych kierowcach, którzy nie potrafią,nie chcą jeździć przepisowo.

                                        A dlaczego maja chciec jezdzic przepisowo, gdy na kazdym kroku widac, jak w d...pie maja nas miszczowie od znakow? Wiekszosc ludzi nie jest byc moze kandydatem do Mensy, ale swoj rozum maja. Jesli wiec z okazji robot drogowych stawia sie im czterdziestke na odcinku, gdzie obowiazuje 30 km/h, nie jeden podrapie sie po lepetynie i zastanowi nad "zmyslnoscia i celowoscia" oznakowania. Potem podniosa mu limit na drodze ze skrzyzowaniami, a w tunelu bez skrzyzowan nie. Aby jednak nie bylo, ze powodem jest "kulawa" tablica pokazuje sie pismakom przyspieszone filmiki z kraks motocyklowych przy 250 km/h, a znakolog tlumaczy, ze nie mozna podniesc, bo ludzie i tak jezdza szybciej...

                                        > Nikt nie zmusza ich do przestrzegania abstrakcyjnych przepisów.

                                        Pomysl zanim napiszesz podobna bzdure!!! Ja ujalbym to dokladnie na odwrot - im wieksza bzdura tym latwiejszy zarobek, a co za tym idzie wieksza aktywnosc strozow prawa.

                                        > wszyscy będą zmuszeni zatrzymać się na światłach. Skoro dla jednego z drugim 50
                                        > to za mało wszyscy będziemy jeździć 30 po wyniesionych przejściach dla pieszyc
                                        > h.

                                        Proponuje zaczac od miedzynarodowych krajowek. Sa wprawdzie kraje, w ktorych z niektorych ulic/szos eliminowane sa przejscia, ale w kraju debili to nie przejdzie. Debilowi nie mozna dac dobrej drogi - zasluguje na szykane - "masz syneczku gitare, a gdy nauczysz sie grac, to i struny ci kupie".
                                        • samspade Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 16:22
                                          Co jest bzdurnego w jeździe 50 w mieście. Przejścia są prawidłowo oznakowane. Nie ma żadnych robót drogowych z czterdziestką. Nie ma żadnego tunelu.
                                          Co stoi na przeszkodzie żeby jeździć obowiązującą ustawowo 50 w terenie zabudowanym.
                                          • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 10:06
                                            > Co jest bzdurnego w jeździe 50 w mieście.

                                            Wszystko zalezy od tego, co znakolog uznal za miasto. Insz. Galas za miasto uznaje obszar pomiedzy zielonymi tablicami administracyjnymi. Dzieki takiemu, dostosowanemu do ciasnoty pod kopula, algorytmowi mamy 50 km/h pod szkola i 50 km/h na arterii 3+3 bez zadnej zabudowy.
                                            • jureek Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 11:02
                                              edek40 napisał:

                                              > > Co jest bzdurnego w jeździe 50 w mieście.
                                              >
                                              > Wszystko zalezy od tego, co znakolog uznal za miasto. Insz. Galas za miasto uzn
                                              > aje obszar pomiedzy zielonymi tablicami administracyjnymi. Dzieki takiemu, dost
                                              > osowanemu do ciasnoty pod kopula, algorytmowi mamy 50 km/h pod szkola i 50 km/h
                                              > na arterii 3+3 bez zadnej zabudowy.

                                              Ach, jakiś Ty mądry! Jak sprytnie ominąłeś to, co napisał poprzednik, żeby zgrabnie przejść do Galasa i nie odpowiedzieć na postawione pytanie.
                                              Jura
                                              • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 13:41
                                                > Ach, jakiś Ty mądry! Jak sprytnie ominąłeś to, co napisał poprzednik, żeby zgra
                                                > bnie przejść do Galasa i nie odpowiedzieć na postawione pytanie.

                                                To to nie byla odpowiedz? Zawsze musi byc jak krowie na miedzy? Prosze: absurdem jest stawianie piecdziesiatek w oparciu o granice administracyjne. W Warszawie sa ulice, ktore zasluguja na wyzszy limit i cale multum, ktore zasluguje na nizszy.
                                                • jureek Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 14:17
                                                  edek40 napisał:

                                                  > To to nie byla odpowiedz? Zawsze musi byc jak krowie na miedzy? Prosze: absurde
                                                  > m jest stawianie piecdziesiatek w oparciu o granice administracyjne. W Warszawi
                                                  > e sa ulice, ktore zasluguja na wyzszy limit i cale multum, ktore zasluguje na n
                                                  > izszy.

                                                  To nadal nie jest odpowiedź. Twój rozmówca pytał o całkiem konkretną sytuację, a nie o Warszawę. Przypomnę może całe pytanie:
                                                  "Co jest bzdurnego w jeździe 50 w mieście. Przejścia są prawidłowo oznakowane. Nie ma żadnych robót drogowych z czterdziestką. Nie ma żadnego tunelu.
                                                  Co stoi na przeszkodzie żeby jeździć obowiązującą ustawowo 50 w terenie zabudowanym. "
                                                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 10.09.11, 20:06
                                                    > To nadal nie jest odpowiedź.

                                                    No nie dam rady. Musze z wielkim smutkiem przyznac, ze nie ma nic zlego w jezdzie 50 km/h w Radomiu, o ktorym mowi moj rozmowca. Jesli zatem ani Tobie, ani jemu nie wydaje sie dziwne, ze obwodnica Radomia oraz drozynka 1,5 pasa przy szkole ma 50 km/h, to ja wysiadam. A moze w Radomiu na obwodnicy jest 50 km/h, a w srodku miasta 30 km/h, zas w miejscach szczegolnie niebezpiecznych 10 km/h? Nie wiem. Nigdy nie wjezdzalem do Radomia. Moje obserwacje mam z innych miast, ktore odwiedzalem.
                                                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 12.09.11, 12:15
                                                    > Owszem dziwna jest 50 na obwodnicy Radomia, głównie z tego względu że Radom tak
                                                    > owej nie posiada.

                                                    Widzisz jak perspektywa wszysko zakloca. Warszawa nie ma nawet takiej szosy, ktora mi wydaje sie obwodnica, a Tobie nie.
                • jureek Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:16
                  edek40 napisał:

                  > Co konkretnie maja te zlikwidowane fotoradary do "metod" operacyjnych policji d
                  > rogowej? Jaki wplyw na zachowanie na przejsciu dla pieszych ma fotoradar? Czy z
                  > atrzyma jadacego za szybko? A moze nie dopusci do przejechania pieszego z przep
                  > isowa predkoscia?

                  Nie mam stuprocentowej pewności, ale wydaje mi się, że właśnie Ty postulowałeś, żeby fotoradarów nie ustawiać w miejscach łownych, lecz tam, gdzie jest najbardziej niebezpiecznie. Potwierdzisz, że tak postulowałeś?
                  Jura
                  • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 09.09.11, 13:54
                    > Nie mam stuprocentowej pewności, ale wydaje mi się, że właśnie Ty postulowałeś,
                    > żeby fotoradarów nie ustawiać w miejscach łownych, lecz tam, gdzie jest najbar
                    > dziej niebezpiecznie. Potwierdzisz, że tak postulowałeś?

                    Potwierdze.

                    Powiem wiecej - chcialbym aby policja zajela sie patrolowaniem, aby monitoring miejski zyskal mozliwosc powiadamiania policji o podejrzeniu wykroczenia drogowego, aby wreszcie mozna bylo mowic o sciganiu wjazdu na czerwonym, a nie o tym, ze sciga sie w jednym miejscu w Polsce. Chcialbym rowniez, aby policja z urzedu, przy okazji patrolu czy prewencyjnego przegladu, scigala debili, ktorzy stawiaja znaki z pominieciem rozumu.
    • emes-nju Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 14:07
      Tja... Ci ktorzy nie patrzac na ograniczenia przekraczali predkosc, po podniesieniu limitow zaczeli przekraczac ja jeszcze bardziej. Ciekawe czy "eksperci" maja jakies dowody na poparcie tej tak smialej, ze az smieszniej tezy...

      Zabitych jest coraz wiecej, bo zamiast minimalizowac liczbe miejsc kolizyjnych, zwieksza sie jak. A samochodow nie chce ubywac...
    • misiek4111 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 07.09.11, 22:14
      Już 2 mies. temu gość stwierdził to samo.
      www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/skrzyzowania-rownorzedne-cdtragiczne-statystyki-na-drogach-10-vii-2011/4863647, warto posłuchać od 8 min.
      Zapomniano tylko dodać o wpływie "pracy" drogówki, którą można podsumować hasełkiem "wystarczy założyć radyjko", aby zapewnić sobie bezkarność.
      No ale pierdu, pierdu, pierdu, to nie prędkość zabija i basta.
      • edek40 Re: Pierdu, nadmierna, pierdu, pierdu 08.09.11, 10:37
        > No ale pierdu, pierdu, pierdu, to nie prędkość zabija i basta.

        Zabija, zabija. To mniej wiecej taka analiza zdarzen, jak sekcja zwlok pijaka, w ktorej ktos bardzo mondry napisal, ze gosc wyciagnal nogi z uwagi na fatalny stan watroby. Pisze wiec w swoim mondrym przekazie dla nastepnych pokolen, ze zabila tego pijaka watroba...
        • edek40 Ech, zapomnialem o najwazniejszym 08.09.11, 11:21
          Po obdukcji tego pijaka i stwierdzeniu, ze wysiadla mu smiertelnie watroba, sztaby "specjalistow" wziely sie ostro do roboty. I wymyslili, ze na pijanstwo najlepsze sa dobre tabletki na watrobe...

          Wlasnie w ten sposob nasze wladze walcza z glupota. Jakis powierzchowny "badacz" wymyslil, ze predkosc zabija. Nie podal absolutnie zadnych innych przeslanek. W oparciu o jego diagnoze wyslano policje w krzaki i zafundowano mnostwo fotoradarow. Strzega one przestrzegania pierwszenstwa na skrzyzowaniach i przejsciach dla pieszych, bacza aby obywatele prawidlowo wyprzedzali itp. Gdy bowiem dochodzi do kolizji i smierci zawsze mozna pwiedziec, ze zabila predkosc....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka