Zawodowcow ciag dalszy...

07.10.11, 13:55

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,10427808,Zablokowana_A4__Zderzenie_dwoch_ciezarowek__Zakleszczony.html
    • rapid130 Re: Zawodowcow ciag dalszy... 07.10.11, 15:53
      Nie uogólniałbym. Są kierowcy i kierofcy.

      Chociaż są symptomy brakuje profesjonalizmu. Ładnych parę razy spotykałem kierowców ciężarówek bez jakichkolwiek map, albo z ich substytutami (bo 1 cm = 7,5 km to nie jest mapa, tylko pomoc dydaktyczna na lekcję geografii). Oczywiscie pytali o drogę, zagubieni w obcym mieście.

      Nie wymagajmy od razu, żeby każdy zawodowiec kupował nawigację z Biedronki (jak mój tato, który jeździ po 10-15 tys. km rocznie). W zeszłym roku "Goclever" w ramach tej sieci z mapami PL kosztował 249 PLN. I jak za te pieniądze, zadziwiająco dobrze daje radę. W funkcjach nawigacyjnych w niczym nie ustępuje mojemu 2x droższemu BLOW (wygranemu w konkursie :).

      Nie wymagajmy od razu, żeby każdy świeży zawodowiec nabył wieloletniego doświadczenia.
      A i starym wyżeraczom błąd się czasem przydarzy...
      • bimota Re: Zawodowcow ciag dalszy... 07.10.11, 23:34
        Nie wymagajmy by tylko doswiadczeni kierowcy jezdzili ciezarowkami, by mlodzi zauwazali z odleglosci 100m 2 ciezarowki na autostradzie... Tylko co do tego maja mapy... ?
        • tomek854 Re: Zawodowcow ciag dalszy... 08.10.11, 00:31
          Skąd wiesz, że przyczyną było "niezauwazenie"?

          Może być mnóstwo powodów najechania na stojący pojazd, poniżej podam parę przykładowych scenariuszy.
          - Na prawym pasie (bo pobocza tam nie ma) stoi popsuty tir. Kierowca drugiego widzi go z daleka i chce zmienić pas. Włącza kierunkowskaz, patrzy w lekko zamoczone lusterko nic nie widzi. Tymczasem kilkaset metrów wstecz jedzie sobie forumowicz na zimno. Nie śpieszy sie, jedzie sobie to swoje 150 i nagle widzi kierunkowskaz TIRa. "Nie będzie mi tu buc drogi zajezdzał i się wyprzedzał kilometrami" myśli sobie kolega na zimno, i dociska gaz, robiąc 170. Kierowca tira tuż przed momentem zmiany pasa spogląda w lusterko i w ostatniej chwili zauwaza pędzącego na zimno. Odbija w prawo zeby się z nim nie zderzyć i w rezultacie uderza w stojący pojazd.
          - Kierowca tira zmienił pas bez problemu, mijając stojacego tira peka mu opona.
          - Kierowca tira przymierza się do zmiany pasa, nagły podmuch wiatru szarpie jego pojazdem. W rezultacie pęka pas podtrzymujacy ładunek, który się przesuwa, gwałtownie zmieniając środek cięzkosci zestawu. Aby uniknąc wywrotki kierowca wykonuje jakies rozpaczliwe manewry i nie wyrabia - uderza w stojacego.
          - Kierowca tira bardzo lubi na zimno, i zeby mu nie robic na zlosc nie wyprzedza innych. Od Berlina jedzie za poprzednikiem, wpatrujac sie w jego tylne swiatla. Monotonia go zmeczyla i kiedy nagle orientuje sie, ze poprzednik zmienia pas nie uzywajac kierunkowskazu, sam za pozno przystepuje do tego manewru. Uderza w stojacego.
          - Kierowca tira jedzie za blisko poprzednika i nie wie, co dzieje sie przed nim. Nagle (dla niego) poprzednik zmienia pas, ten tez chce zmienic, ale na lewym pasie nikt go nie wpuszcza. Hamuje, ale jest juz za pozno.

          Jak widzicie, mozliwe sa rozne scenariusze - niektore zakladaja calkowity brak winy po stronie kierowcy tira, niektore calkowita jego wine, niektore wine innego kierowcy.

          ja nie wiem, jak bylo, wiec nie przesadzam. Kolega na zimno widac wie.

          A co do drugiego ktory uderzyl w oba stojace - jak jeden TIR uderza w drugiego to czesto jest tak, ze ktorys z nich sie wygnie i zajmie wiecej niz jeden pas. Ten jadacy z tylu mogl zwykle nie miec gdzie uciec.

          Takze nie bronie kierowcy - bo nie mam przed czym. Nie wiemy jakie (i czy w ogole) sa zarzuty.
          • bimota Re: Zawodowcow ciag dalszy... 08.10.11, 20:34
            To na A4 nie m apoboczy?

            Masz fantazje... 1 przypadek to zwykla ci..., reszty nie chce mi sie komentowac...
            • tiges_wiz nie ma czasem 08.10.11, 21:29
              sa fragmenty ze nie ma.
              images32.fotosik.pl/256/ce34cd66131b4f42.jpg
              taki wyrob autostradopodobny.
              Poszlo o to, ze cena betonu wyszla za wysoka wiec mieli do wybory albo zrobic go na mniejsza grubosc, albo zrezygnowac z poboczy.

              a tu inny wypadek i tez nie widac poboczy
              wiadomosci.wp.pl/gid,11451019,title,Wypadek-na-A4,gpage,6,img,11451020,galeria.html
            • tomek854 Re: Zawodowcow ciag dalszy... 08.10.11, 21:52
              > Masz fantazje... 1 przypadek to zwykla ci..., reszty nie chce mi sie komentowac

              Dużo nie stracilismy ;-)
          • nazimno tomus854 konfabuluja jak maszyna. 10.10.11, 10:19
            Powinienes jednak odwiedzic takiego pana doktora, ktory swoich pacjentow przyjmuje na kozetce. Moze cos razem uda sie Wam wymyslic, aby tego rodzaju koszmary juz wiecej nie meczyly Twojej glowy.

            Jesli powtorzy sie to jeszcze pare razy, proponuje Ci zebrac te materialy, poniewaz
            moze to lekarzowi znacznie ulatwic diagnoze.

            "Nie widzisz, nie jedz".
            Jak dotad, wiedzac, co ci durnie zwykle robia, uwazam na nic wyjatkowo.
            No, chyba ze mu spadnie gruszka z plynnym betonem.



      • tomek854 Re: Zawodowcow ciag dalszy... 08.10.11, 00:19
        rapid130 napisał:

        > Nie uogólniałbym. Są kierowcy i kierofcy.

        Ty byś nie uogólniał, ale na zimno takich problemów nie ma. W artykule nawet słowa nie ma o przyczynach wypadku, ale on wie, że to wina tego, że tirowcy to kretyni.


        > Chociaż są symptomy brakuje profesjonalizmu. Ładnych parę razy spotykałem kiero
        > wców ciężarówek bez jakichkolwiek map, albo z ich substytutami (bo 1 cm = 7,5 k
        > m to nie jest mapa, tylko pomoc dydaktyczna na lekcję geografii). Oczywiscie py
        > tali o drogę, zagubieni w obcym mieście.

        A jak ty sobie to wyobrażasz? Mam mieć plan każdego miasta w całej Europie bo nie wiem, gdzie mnie zaniesie?

        Weź też pod uwagę, że wielkiego TIRa nie zaparkujesz pod kioskiem i nie pójdziesz pytać o mapę, bo zaraz na zimno otworzy nowy wątek o bezczelności tirowców którzy parkują gdzie popadnie.

        Nawigacja nie zawsze jest rozwiązaniem, bo jest mnóstwo zakazów, niskich mostów, ograniczeń które nie są uwzględnione nawet na profesjonalnych modelach dla tirów, nie mówiąc już o ciasnych skrętach na przykład albo autach zaparkowanych tak, że większy pojazd nie może skręcić albo przejechać - bo to jest codzienność, a tego żadna nawigacja nie uwzględni.

        > Nie wymagajmy od razu, żeby każdy świeży zawodowiec nabył wieloletniego doświad
        > czenia.
        > A i starym wyżeraczom błąd się czasem przydarzy...

        To też sa istotne spostrzezenia. Ale nazimno wie lepiej, on się urodził nie tylko z umiejętnością bezbłednej jazdy ale i ze zdolnością do nieomylnego oceniania innych ;-)
        • rapid130 Re: Zawodowcow ciag dalszy... 08.10.11, 20:26
          tomek854 napisał:

          > Ty byś nie uogólniał, ale na zimno takich problemów nie ma

          Ba, bo jeżdżę na kolizje-wypadki z udziałem ciężarówek.

          Wiele jest sytuacji, że policja napisała oficjalną wersję - kierowca ciężarówki nie zachował należytego odstępu i strzelił w tył skręcającego samochodu. I słusznie! :P Tyle, że kumaci świadkowie uzupełniają - jechał/a facio / kobitka, nagle coś sobie przypomniał/a, nagle dał/a po heblach, wrzucił/a kierunkowskaz, żeby skręcić w podwórek i za 4 sekundy BUM!

          Albo piszą funkcjonariusze kierownikowi tira "prawdopodobnie zasnął za kierownicą".
          "Sprawca" zarzeka się, że musiał uciekać przed osobówką wyprzedzającą na trzeciego i dlatego złapał pobocze i usiadł w rowie. Niestety dla niego, osobówka pojechała w siną, a świadków nie było, bo godzina 23.
        • nazimno Wlasnie wczoraj. 10.10.11, 10:24
          Widzialem kilku durniow jadacych jeden za drugim z odstepami mniejszymi od 10 metrow.
          Tego juz tomus854 nie wypunktuje, bo mu do obrazkow z autostrady nie pasuje.

          Przy takich odstepach nie sa w stanie nawet zareagowac.
          • tomek854 Re: Wlasnie wczoraj. 10.10.11, 18:25
            Roznica jest taka, że ja widze patologie, ale wiem tez jaki jest ogolny obraz.
            Natomiast tobie wydaje sie, ze Patologia to norma.
            • nazimno A, gdy patologia staje sie z dnia na dzien norma? 11.10.11, 09:46
              Zreszta - dotyczy to nie tylko "ciezarowcow".
              • 45rtg To pogadamy jak się zacznie stawać 11.10.11, 09:49
                a nie zanikać, jak teraz.
                • nazimno Tandeta szkolenia przynosi rezultaty. 11.10.11, 10:02
                  www.polskatimes.pl/aktualnosci/460617,a4-przewr-lcona-ci-zar-lwka-blokuje-oba-pasy-w-kierunku,id,t.html?cookie=1
                  (a zanika cos w statystykach?)
                  • nazimno Bez konca... 11.10.11, 10:05

                    www.spedycje.pl/praca/jak_zostac_kierowca/25705/czego_uczy_sie_kierowca_tira_afera_na_szkoleniach.html
                    • 45rtg Re: Bez konca... 11.10.11, 11:01
                      nazimno napisał:

                      >
                      > www.spedycje.pl/praca/jak_zostac_kierowca/25705/czego_uczy_sie_kierowca_tira_afera_na_szkoleniach.html

                      RRROTFL. Znowu koleś podpisujący się "na zimno" podekscytował się niezdrowo i na jedną wypowiedź odpowiada trzema :-) Do tego wywlekając pół roku temu skompromitowane "sensacje" gazetowe :-)
                      • nazimno Koles, podpisujacy sie 45rtg, jak zwykle... 11.10.11, 11:09
                        ...nic "w tym temacie nie kapuje".
                        (beznadziejna tandeta i tyle)

                        Co do sensacji gazetowych: gdy g...o wyplywa na wierzch, najlepiej wszystkiemu zaprzeczac.
                        To stara metoda.



                  • tomek854 Re: Tandeta szkolenia przynosi rezultaty. 11.10.11, 17:22
                    W statystykach jak na razie widać, że kierowcy ciężarówek są jedną z najbezpieczniejszych grup kierowców.
                • nazimno Zanikac? 11.10.11, 10:10

                  www.tvn24.pl/0,1697947,0,1,szkolenia-kierowcow-fikcja-i-patologia,wiadomosc.html
                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Czy tylko zawodowcy ????? 12.10.11, 18:43

                    Hallo !!!!!

                    Czy naprawde tylko zawodowcy sa grozni ????

                    themen.t-online.de/news/verkehrsunfaelle
                    • nazimno Przy okazji. 13.10.11, 10:17

                      forum.gazeta.pl/forum/w,510,129705052,129725408,Jak_dzialaja_media_to_ja_wiem_.html
                      Lekarzowi nie po to placi sie wysokie honoraria, aby byl partaczem.
                      Podobnie: piloci, prawnicy, kafelkarze, kierowcy, nauczyciele,...

                      Krotko mowiac: duren nie powinien wykonywac zawodu, w ktorym
                      demonstruje brak wlasnych kwalifikacji do jego wykonywania.

                      • tomek854 Re: Przy okazji. 13.10.11, 13:32
                        Niemniej jednak w kazdym zawodzie zdarzają się partacze. Nawet zdarzaja się lekarze partacze, a jakoś nie gardłujesz na forum "zdrowie" że wszyscy lekarze to kretyni.
                        • nazimno Bo to jest forum o kierowcach (glownie). 13.10.11, 13:58
                          "Gardlowanie" to bardzo stary wyraz, popularny w glebokiej komunie,
                          a przypisywany tym, ktorzy smieli byli krytykowac "jedynie sluszna linie naszej partii".

                          Chyba nie jestes az tak stary, aby miec to "zaszyte" na stale w mozgu przez propagande.
                          No chyba, ze genetycznie Ci to przekazano lub za posrednictwem podrecznikow.
                          To bylby dowod na to, ze "ziarno raz posadzone..."

                          Co do lekarzy i prawnikow, to nawet jureek krytykowal, przynajmniej prawnikow.

                          Jesli zas chodzi o lekarzy, partaczy, to wystarczy sie obejrzec dookola.
                          A ci, ktorzy mogliby sie poskarzyc, spia snem wiecznym.

                          PS
                          1.Sadze, ze nie wszyscy lekarze to idioci.
                          Na pewno sa wsrod nich prawdziwi zawodowcy, niestety procent ten jest nikly.

                          2.Nie uzywaj slowa "kretyn", bo to jest nieszczesliwy czlowiek obarczony wlasnie wada genetyczna. Poprawniej bedzie: idiota.
                          • pacanek_ten_prawdziwy Re: Bo to jest forum dla idiotow !!! 13.10.11, 18:21


                            Hallo nazimno !!!!

                            Czytam ostatnio twoje wpisy tu na forum i nie moge wyjsc z podziwu dla tomka i innych !!!!!
                            Skad u nich tyle zamozaparcia , ze probuja tu na forum leczyc twoja fobie ?????
                            ( zobacz twoje wpisy na temat samochodow ciezarowych )

                            I bardzo mnie zastanawia jakim to towarzystwie musisz sie obracac , ze masz taka widze o idiotach ,kretynach i durniach ???
                            Przyklad ???
                            "Nie uzywaj slowa "kretyn", bo to jest nieszczesliwy czlowiek obarczony wlasnie wada genetyczna. Poprawniej bedzie: idiota. "
                            "Sadze, ze nie wszyscy lekarze to idioci. "
                            "Krotko mowiac: duren nie powinien wykonywac zawodu, w ktorym
                            demonstruje brak wlasnych kwalifikacji do jego wykonywania. "
                            "Widzialem kilku durniow jadacych jeden za drugim z odstepami mniejszymi od 10 metrow. "
                            "Powinienes jednak odwiedzic takiego pana doktora, ktory swoich pacjentow przyjmuje na kozetce."

                            He he jakie rozeznanie !!!!!
                            Albo muszisz byc po fachu ( ???) albo .......

                            He he o tumanieniu spoleczenstwa niemieckiego juz pisales niejednokrotnie , ale to juz powoli przechodzi wszekie granice samochwalstwa :
                            "Dlatego musza importowac ludzi w zawodach inzynierskich i w naukach scislych."

                            Niemcy tak rozwiniety kraj , musi sciagac kolege nazimno aby ratowal ich gospodarke , bo przeciez nazimno to inzynier ( jak juz sam sie chwaliles ) pracujacy w Niemczech !!!!!
                            Gratuluje i podziwiam !!!!!

                            Jestes naprawde WSPANIALY !!!!!!

                            Niedawno pisales ze do Paryza lecisz samolotem , bo tam moga tobie twoj samochodzik uszkodzic , ale do Wroclawia , czy Gliwic jedziesz samochodem pomimo ze po drodze czekaja na ciebie "watachy " tirow chcacych za wszalka cene ciebie zabic , albo przynajmniej przyblokowac !!

                            To znaczy ze dlaciebie wazniejszy jest twoj samochodzik ????
                            Jak to inaczej zrozumiec ????

                            • nazimno To proste. 14.10.11, 10:44
                              Na Gorny Slask, czasem do Wroclawia jezdze drugim/starym samochodem.
                              (pisalem chyba kiedys o tym)

                              Na urlop np. gdziekolwiek na poludniu, zamawiam sobie cokolwiek z wypozyczalni, poniewaz mam rabat. Samolot wczesniej zarezerwowany jest tani jak barszcz.
                              Auto ma z definicji lokalne ubezpieczenie i niczym nie ryzykuje, oprocz ewentualnego
                              niewielkiego udzialu wlasnego.

                              Co do TIRow - nie zmieniam zdania na ten temat.
                              Kierowcy zawodowi beda przedmiotem moich kpin, sami sie podkladaja.


                              PS
                              A zadam Ci, pacanku_ty_prawdziwy pytanie:

                              Czy uwazasz, ze: duren POWINIEN wykonywac zawod kierowcy, w ktorym
                              demonstruje brak wlasnych kwalifikacji do jego wykonywania.
                              (np. ten duren, ktory wypuscil gruche z betonem na ulicy,
                              albo ten duren, ktory zniszczyl most)

                              Twoja odpowiedz juz wywoluje u mnie "dreszcz" emocji.


                              PS
                              Trzy lata temu pod Mediolanem, ukradziono mi wszystkie 4 kola...
                              Poszlismy tylko na obiad, a jak wrocilismy, to auto stalo
                              na 4 malych betonowych pustakach, pustaki byly oczywiscie gratis.
                              Ladnie wygladalo w tym poludniowym sloncu.

                              A Ty lubisz takie ladne, ulizane, kapiace od miodu dyskusje np. w TV,
                              gdzie wszyscy sie do siebie podlizujaco "usmiechaja" ,
                              a gdzie banalne glupstwa urastaja do rozmiarow "tematow rozmmow"?

                              Wole wymiane ciosow, bo nie lubie nuuuuuuuuuuuudyyyyyyy.....
                              Dlatego tez odpowiadam Ci calym zdaniem, jak zauwazyles.
                              • tomek854 Re: To proste. 14.10.11, 13:02
                                > Co do TIRow - nie zmieniam zdania na ten temat.
                                > Kierowcy zawodowi beda przedmiotem moich kpin, sami sie podkladaja.

                                pewnie się strasznie przejmą ;-)

                                > Czy uwazasz, ze: duren POWINIEN wykonywac zawod kierowcy, w ktorym
                                > demonstruje brak wlasnych kwalifikacji do jego wykonywania.
                                > (np. ten duren, ktory wypuscil gruche z betonem na ulicy,

                                Jestem bardzo ciekaw jakie kwalifikacje pozwalają kierowcy ocenić czy elementy konstrukcji pojazdu są odpowiednio silne. Za moich czasów nie dało się tego ocenić inaczej niż w labolatorium wytrzymałości materiału (co powodowało zniszczenie próbki). Coś się zmieniło?

                                Jak zwykle nie wiesz, jaka była przyczyna zdarzenia ale winien jest kierowca ciężarówki.

                                A przeciez mogła to być jakaś wada materiałowa dzięki czemu element który spokojnie powinien wytrzymać 30 lat wytrzymał tylko 20?

                                Nudny już się robisz z tym obwinianiem kierowców za wszystko i obrażaniem całej grupy zawodowej.
                                • tomek854 Re: To proste. 14.10.11, 13:04
                                  Możę inaczej, bo od tego to się wykręcisz przy okazji obrazając mnie i innych.

                                  Odpowiedz na proste pytanie:
                                  Zdarza się czasem, choć rzadko, że pękają np. śruby mocujące koła.
                                  Jak taki wspaniały kierowca jak Ty ocenia daną śrubę przed rozpoczęciem jazdy? Po czym poznaje czy dana śruba pęknie w danym dniu czy nie?
                                  • nazimno A ja zadam pytanie: a jak to ocenia tomus854, 14.10.11, 13:16
                                    zawodowiec?
                                    Drogi stary, jesli samochod jest poddawany regularnie przegladom, to taki cos musi wylezc.
                                    Kazde kolo ma przynajmniej 4 sruby.
                                    Jakiz to musialby byc szrot, aby WSZYSTKIE na raz trafil szlag.
                                    Zastanow sie, co w ogole wypisujesz.
                                    W sumie, tomus, blamaz.
                                    • tomek854 Re: A ja zadam pytanie: a jak to ocenia tomus854, 15.10.11, 22:06
                                      To był tylko przykład. Ale jak się okazało nawet lepszy niż planowałem: dobrze, że podjąłeś ten temat: wiesz dlaczego są przynajmniej 3 sruby (Tavrjia miała 3)? Własnie dlatego, że nawet pomimo regularnych przeglądów i serwisowania nie da się przewidzieć kiedy śruba się urwie i jakby były tylko na jednej śrubie, to by się całe koło mogło urwać i mogłoby się to źle skończyć.

                                      Niestety nie wszystkie elementy można tak skonstruowac, żeby była jakaś rezerwa. Dlatego czasem coś się urywa. I dlatego wymienia się elementy regularnie nawet jak wyglądają na dobre. Jezeli średnio dany element wytrzymuje X km, to się go wymienia jakiś czas wcześniej.

                                      Ktoś jednak, kto wie, jak wygląda krzywa Gaussa wie, ze zawsze może zdarzyć się taki przypadek, że coś się urwie ZANIM zdązymy to wymienić.

                                      No a wracając: wykreciłeś się od odpowiedzi na pytanie:
                                      W jaki sposób "przeglądnąć" śrubę żeby się dowiedzieć, czy się wkrótce urwie, czy nie? Wciąż nie odpowiedziałeś na to pytanie ;-)
                                      • nazimno Powiniens to sam wiedziec... 17.10.11, 10:52
                                        1. Samochod jest regularnie w serwisie, gdzie
                                        otrzymuje tzw. gwarancje mobilnosci
                                        (kosztuje, ale sie oplaca)

                                        2. Dwa razy do roku przekladane sa kompletne kola
                                        zimowe/letnie

                                        3. Za kazdym razem ci, ktorzy to robia, maja
                                        obowiazek wpisac zauwazone wady, uszkodzenia.

                                        4. Personel na tej stacji, ktora to robi jest KWALIFIKOWANY.
                                        Stacja jest autoryzowana.

                                        5.Samochod i tak trafia na TÜV, czyli badanie techniczne, przynajmniej raz na dwa lata.


                                        Te wszystkie "pieszczoty SPA" sprawiaja, ze stan techniczny
                                        podzespolow odpowiedzialnych za bezpieczenstwo jest
                                        gwarantowany podpisami technikow i rachunkami
                                        za wyszczegolnione czynnosci i podzespoly.

                                        W razie jakiegokolwiek problemu (odpukac)
                                        ubezpieczenia trafia do warsztatu, ktory podpisal sie
                                        pod kazda wykonana praca.

                                        Takich skandalicznych sytuacji jak w przypadku
                                        "ciezarowki z grucha plynnego betonu"
                                        moznaby uniknac, gdyby wlasciciele srodkow transportu
                                        wzieto za tylek i zmuszono dp RZECZYWISCIE
                                        SZCZEGOLOWYCH przegladow okresowych.

                                        Jak one wygladaja w (PL) ?
                                        Same aniolki pracuja w stacjach kontroli pojazdow, prawda?

                                        A Ty, tomek854, sam wszystko robisz przy swoim samochodzie?
                                        Ja nie musze wlazic sam pod samochod i jestem pewien,
                                        ze jego stan techniczny jest bez zarzutu.

                                        To, ze nie wiedziales o oponach zimowych stosowanych
                                        w samochodach ciezarowych swiadczy jedynie o tym,
                                        ze po prostu masz luki w swojej "wiedzy" na tematy
                                        zwiazane z technika.

                                        Wystarczy je uzupelnic i nie bedziesz musial zadawac naiwwnych pytan dotyczacych srubek.
                                        Bo sa znacznie bardziej rozsadne pytania.

                                        A tak na marginesie, moje autko ma 5 srub na kolo.

                                        I nie chrzan dyrdymalow o zabytku komunizmu czyli o Tavrii, bo smiechom nie bedzie konca.
                                        Uwazaj lepjej, gdy bedziesz jechac kolo "gruchy z betonem".
                                        Nie dosc, ze mozesz sie znalezc w "martwej strefie widocznosci" to jeszcze moze sie zdarzyc,
                                        ze betonowy plaszczyk pokryje Twoj pojazd, tym razem skutecznie.

                                        No i jak wtedy dorwiesz sie do klawiatury, aby wytlumaczyc kolejnego swojego "zioma"?






                                        • tomek854 Re: Powiniens to sam wiedziec... 18.10.11, 00:38
                                          Najpierw wykręt, potem atak personalny.

                                          Ale dobrze, podrążymy: Zgadzam się z Tobą co do przeglądów i serwisowania, to co piszesz to są truizmy. Ja nie o to pytałem, tylko o to, jak poznac czy dana metalowa część składająca się z jednego elementu (np. śruba od koła, metalowy element utrzymujący gruchę z betonem itp) się urwie albo nie?

                                          Skoro Ty tego sam nie oceniasz, tylko zlecasz to innym, to pewnie oni to robią (skoro, jak twierdzisz, się da). Ja się własnie pytam: w jaki sposób się to robi. Niezaleznie od tego kto to robi.

                                          Przekładając te koła (co nie jest regułą, można mieć całoroczne opony) w jaki sposob owi fachowcy oceniają, czy śruba się nie urwie? Po czym to się poznaje? Czy wystarczy że stacja jest autoryzowana a personel kwalifikowany żeby od samego patrzenia wiedzieli? Czy może jednak są jakies metody, których z dziwnego powodu tylko nie chcesz mi zdradzic?

                                          Proszę, powiedz mi, jaki to świetny i magiczny sposób oceny czy dany element metalowy wytrzyma czy nie istnieje, który się stosuje w codziennej obsłudze aut. Bardzo się dziwię, że tak się wykręcasz od odpowiedzi na to pytanie, przecież jak mnie raz złapałeś na pomyłce to masz radochę z tego na kilka tygodni, szansa po raz kolejny udowodnienia mi ze coś wiesz lepiej stoi przed Tobą otworem. Wystarczy odpowiedzieć na proste pytanie:
                                          - widzac element metalowy w jaki sposób mozna ocenić czy urwie się/pęknie wkrótce czy nie?
                                          • 45rtg Re: Powiniens to sam wiedziec... 18.10.11, 09:55
                                            tomek854 napisał:


                                            > Bardzo się dziwię, że tak się wykręcasz od odpowiedzi na to pytanie, przecież j
                                            > ak mnie raz złapałeś na pomyłce to masz radochę z tego na kilka tygodni, szansa
                                            > po raz kolejny udowodnienia mi ze coś wiesz lepiej stoi przed Tobą otworem. Wy
                                            > starczy odpowiedzieć na proste pytanie:
                                            > - widzac element metalowy w jaki sposób mozna ocenić czy urwie się/pęknie wkrót
                                            > ce czy nie?

                                            Oczywiście kieszonkowym rentgenem przemysłowym, który nazimno ma w swojej skrzynce z kluczami :->
                                            • tomek854 Re: Powiniens to sam wiedziec... 19.10.11, 01:31
                                              NIe czytasz uważnie. On od tego ma ludzi z odpowiednim sprzętem.

                                              A jak nie mają, to badają klasycznie: poddając próbkę (czyli daną śrubę) próbie na rozciąganie. A jak już wiedzą, kiedy by pękła, to wkładają nową ;-)
                                              • nazimno tomus854, nie pajacuj. 19.10.11, 09:03
                                                Zadanie domowe:

                                                Podaj prawdopodobienstwo urwania sie wszystkich 5 srub w jednym kol.

                                                PS
                                                A Ty lepiej nie wyjezdzaj na trase. Nie dosc, ze na letnich oponach to jeszcze
                                                moga ci sie wszystkie sruby pourywac. I idz moze raz na 5 lat do przezegladu,
                                                bo Szkoci to skapcy jak cholera.


                                                • tomek854 Re: tomus854, nie pajacuj. 19.10.11, 20:15
                                                  Jak mi podasz prawdopodobieństwo urwania się jednej to policzę ;-)

                                                  Wciąż wykręcasz się od odpowiedzi. Nie rozmawialiśmy o prawdopodobieństwie, tylko o tym, jak ocenia się czy dany element się urwie.

                                                  Przykład ze srubami, których jest tyle, przywołałem własnie dlatego aby wykazac, że ponieważ NIE DA SIĘ przewidzieć kiedy się urwie, zabezpiecza się konstrukcję przez dublowanie (czy kwintowanie chyba w tym przypadku) elementu mogącego się urwać. Bo jesli można by było to przewidzieć, to po co pięć śrub, wystarczyłaby jedna i wymieniałoby się ją tuż przed urwaniem i by było bezpiecznie.

                                                  Ty jednak twierdzisz, że to się da przewidzieć. Więc proszę, przestań się wykręcać jak przedszkolak i powiedz w jaki sposób to robi, albo przyznaj się do błędu. To naprawdę nie boli - każdemu się zdarza nie mieć rację, a w odróżnieniu od Ciebie nie będę się tym podniecał tygodniami i wypominał Ci przy każdej możliwej okazji (albo i zupełnie bez związku).

                                                  No a jak już to ustalimy, to będziemy wiedzieli, czy mozna było przewidzieć że urwie się taka np. gruszka, która jest zamocowana z użyciem elementów których nie ma jak zdublować.

                                                  A jak już ustalimy to, to się zajmiemy tym, czy mógł to ocenić kierowca na podstawie codziennego wizulnego kontrolowania pojazdu przed rozpoczęciem pracy. I wtedy albo Ci przyznam rację, albo będziesz musiał odszczekać że to wina kierowcy.

                                                  Tu naprawdę nie ma nic skomplikowanego i nie musisz ciągle spychać nas z tego tematu kiedy docieramy do miejsca gdzie jest Ci nie wygodnie. Jeśli masz rację, to to udowodnij, a wtedy ponownie przyznam się że sie myliłem. Jeśli nie masz racji, to przyznaj, ze nie miałeś i tez dyskusja się zakończy.

                                                  Naprawdę, nie ma co kombinować, próbować złapać mnie na jakieś haczyki gdzie indziej, czy w mniej lub bardziej zawoalowany sposób obrażać mnie. Po prostu: mam argumenty udowadniające, że miałem rację, używam ich. NIe mam - przyznaję rację temu kto ma. Tak dyskutują cywilizowani ludzie.
                                            • nazimno 45rtg - jestes za stary na takie pajacowanie... 19.10.11, 09:04
                                              tomek854 to co innego.
                                              To zoltodziob.
                            • nazimno A tak na marginesie, pacanku, 14.10.11, 11:07
                              Czyzbys przygotowywal jaka antologie???

                              Popatrz, ile cennego czasu straciles, aby te wszystkie cytaty odszukac, uporzadkowac, opatrzyc w cudzyslow, i w koncu skomentowac. A moze to jakis stary, "sluzbowy" nawyk, co?

                              Szkoda jedynie, ze prychajac na ich tresc, nie probowales nawet sie krztynke zastanowic.
                              Ale ty tak juz masz.

                              • pacanek_ten_prawdziwy Re:bez marinesu - nazimno 14.10.11, 18:23

                                He he nazimno !!!!

                                Ty jestes jednak WSPANIALY !!!!!
                                ( oczywiscie na swoj sposob )
                                • nazimno Zawsze tacy jak Ty sklaniali mnie do kpin. 17.10.11, 10:54
                                  (bo takie "zbieranie dossier" charakterystyczne jest dla mentalu, ktorego nie mozesz sie pozbyc, prawda? W sumie to rodzaj choroby...)
                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Zawsze tacy jak Ty sklaniali mnie do kpin. 17.10.11, 20:23
                                    He he nazimno !!!!

                                    Ty jestes jednak WSPANIALY !!!!!
                                    ( oczywiscie na swoj sposob )
                                    • nazimno Pajacujesz jak zwykle. 18.10.11, 09:53
                                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Pajacujesz jak zwykle--- Ja ???? 21.10.11, 12:38
                                        Hallo kolego ( ????)
                                        He he z tym sie calkowicie zgadzam , ale , ale ....
                                        Nazimno napisal ostatnio ,ze ma dwa samochody - bo do Polski jezdzi tym "starym ".
                                        A skoro :
                                        "Durnie w samochodach osobowych sa durniami "na wlasny rachunek",
                                        to nazimno jako duren z sam. osobowego ( przepraszam ale to twoje okreslenie )
                                        majacy dwa odpowiada temu rownaniu -
                                        Duren razy dwa = duren do kwadratu = nazimno tez duren do kwadratu ?????

                                        He he i kto pajacuje????
                                        • nazimno Pacanku, dla ciebie zabraknie wykladnika... 21.10.11, 12:43
                                          ... tak wielkiej liczby nie da sie zapisac w praktyce.

                                          No i jak, wiesz juz jak jechac do Polski? (na skroty)
                                        • nazimno Co do tego "rownania", komentarz juz napisalem. 21.10.11, 12:49
                                          • nazimno no more comments 21.10.11, 12:50

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,510,129614651,129970948,pacanku_jestes_matematycznym_beztalenciem.html
                                            • pacanek_ten_prawdziwy Re:Do tomek854!!!! 22.10.11, 21:48
                                              Hallo tomku !!!!!

                                              Napisales bardzo ciekawa teorie o dyskusji z nazimno:
                                              „Innymi słowy, jak by nie było i co by nie było, i tak ja jestem głupi ;-)
                                              Bardzo mi się podoba takie prowadzenie dyskusji.“

                                              Zgadza sie ,obojetnie co sie zdarzy to i tak ty jestes winien bo nalezysz do tych naiwnych ,ktorzy mysla , ze z nazimno mozna dyskutowac !!!!!
                                              Z nim albo mozesz sie zgadzac , albo jestes idiota , durniem ,debilem , obojetnie czy masz racje czy nie , bo on ze swoim ( jak sie kiedys pochwalil ) „scislym umyslem - dla mnie raczej ze „scisnietym umyslem " musi miec zawsze ale to zawsze racje !!!!!!
                                              Przeczytaj sobie na spokojnie jego bardzo inteligetne i przemyslane wypowiedzi, albo jego wspaniale riposty w stosunku do mnie !!!!
                                              Przyklad :

                                              pacanku jestes matematycznym beztalenciem
                                              (takim samym jestes pewnie kierowca)
                                              "razy dwa" to NIE jest to samo co "do kwadratu".
                                              A jesli uwazasz, ze "to jest to samo", to jestes durniem.
                                              (to byl dowod prostego twierdzenia)

                                              He he he a chodzilo o rownanie :
                                              Dwa razy dwa rowna sie dwa do kwadratu !!!!!!!!!
                                              I do tej pory nie rozwiazal tego rownania - chyba przez swoj „scisniety umysl „ nie potrafi tego rozwiazac , bo jego inteligecja z powodu braku argumentow pozala mu tylko na wyzywanie i obrazanie mnie :
                                              Ale tak dla ulatwienia temu nazimno zrozumienia rownania postanowilem to rownanie poraz kolejny rozwiazac tu na forum – moze kiedys wreszcie zrozumnie swoja bezdenna glupote !!!
                                              Dwa razy dwa rowna sie cztery
                                              Dwa do kwadratu – to jest dwa razy dwa rowna sie cztery
                                              Dwa razy dwa rowna sie dwa do kwadratu
                                              Cztery rowna sie cztery
                                              Lewa strona rowna sie prawej - rownanie rozwiazane prawidlowo !!!!!
                                              Ale on, ten nazimno w swoim zaslepieniu nie przeczytal tego co ja napisalem , albo raczej zrozumial to zapozno i jak to w jego zwyczaju zaraz przekrecil , liczac ze nikt tego nie zauwazy na :
                                              "razy dwa" to NIE jest to samo co "do kwadratu".
                                              No musze przyznac, ze to ja wszystko napisalem ,ale ty tomku jestes I tak GLUPI , bo nie przytakujesz “temu scisnietemu umyslowi !

                                              He he he pozdrawiam tez kolege 45rtg ktory do tej pory ma nadzieje ,ze nazimno chciaz raz odpowie na zadane pytanie :
                                              “to teraz wskaż gdzie Frasyniuk mówi to, co twoim zdaniem powiedział.”
                                              Nadzieja powala nam znosic wiele trudow i niedogodnosci , ale nie pozwala oczekiwac odpowiedzi na zadane pytanie od nazimno .

                                              Nazimno , he he czyzbys juz po polsku zapomnial , czy chcesz podniesc swoje "ego ":
                                              "no more comments"
                                              He he , kto w to uwierzy ze ty sie wreszcie "zatkasz " ??????
                                              • nazimno Udowodniles wlasnie swoje beztalencie. 24.10.11, 10:42
                                                Na podstwie przypadkowej zbieznosci wyniku wyciagasz wniosek ogolny.
                                                Tak postepuja ignoranci lub durnie (uzylem "lub", to wazne)

                                                Proponuje ci, abys podniosl sobie swoje wlasne ego przez podobne genialne wnioski
                                                rachunkowe.

                                                (nie zdziw sie, gdy wyjdzie ci ZERO, ale to bedzie wynik zblizony do rzeczywistosci).

                                                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do tomek854!!!! 24.10.11, 17:46

                                                  Hallo tomku !!!!!

                                                  He he miales racje , on bedzie robil z siebie idiote,ale bedzie brnal dalej !!!!!
                                                  Najpierw to bylem debilem bo rownanie sie weglug niego nie zgadzalo , teraz widzi ze walnal glupote to :
                                                  "Na podstwie przypadkowej zbieznosci wyniku wyciagasz wniosek ogolny.
                                                  Tak postepuja ignoranci lub durnie (uzylem "lub", to wazne)" #
                                                  He he he gdzie on jeszcze zabrnie ????
                                                  • nazimno Ja mam zabawe. To ty brniesz. 24.10.11, 18:25
                                                    I znowu poleciales do pani na skarge i pod spodnice.

                                                    PS
                                                    ---
                                                    "lub" uzyto, poniewaz istnieja nastepujace mozliwosci:

                                                    0 0 nie jestes ignorantem ani durniem ( nieprawdziwe)
                                                    0 1 nie jestes ignorantem jednak jestes durniem (calkiem mozliwy przypadek)
                                                    1 0 jestes ignorantem, ale nie jestes durniem (tez mozliwe)
                                                    1 1 jestes ignorantem i durniem jednoczesnie (najbardziej prawdopodobne)

                                                    Uzycie "lub" sprawia, ze przypadek drugi, trzeci i ostatni ZAWSZE beda prawdziwe
                                                    w sensie logicznym.



                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do tomek 854 25.10.11, 18:11

                                                    Hallo tomku !!!

                                                    Widze , ze probujesz prowadzic z tym " scisnietym umyslem " dalsze wymiany ciosow i ripost !!!

                                                    Coraz bardziej zaczynasz pojmowac ta odchlan jego idiotyzmu i durnoty .
                                                    Ale sprobuj mi to wytlumaczyc co nasze "bozyszcze" splodzilo :
                                                    "I znowu poleciales do pani na skarge i pod spodnice.

                                                    PS
                                                    ---
                                                    "lub" uzyto, poniewaz istnieja nastepujace mozliwosci:

                                                    0 0 nie jestes ignorantem ani durniem ( nieprawdziwe)
                                                    0 1 nie jestes ignorantem jednak jestes durniem (calkiem mozliwy przypadek)
                                                    1 0 jestes ignorantem, ale nie jestes durniem (tez mozliwe)
                                                    1 1 jestes ignorantem i durniem jednoczesnie (najbardziej prawdopodobne)

                                                    Uzycie "lub" sprawia, ze przypadek drugi, trzeci i ostatni ZAWSZE beda prawdziwe
                                                    w sensie logicznym.

                                                    Pozdrawiam i zycze wytrwalosic w leczeniu tego "scisnietego umyslu "
                                                  • nazimno pacanku, poloz sie juz spac 25.10.11, 18:46
                                                    Nic juz nie wymyslisz. Osiagnales i tak szczyt swoich mozliwosci, koalicjancie.
                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do scisnietego umyslu !!! 25.10.11, 19:27


                                                    He he meldujesz sie wiec nie spisz !!!
                                                    Wytlumacz prosze to :
                                                    PS
                                                    ---
                                                    "lub" uzyto, poniewaz istnieja nastepujace mozliwosci:

                                                    0 0 nie jestes ignorantem ani durniem ( nieprawdziwe)
                                                    0 1 nie jestes ignorantem jednak jestes durniem (calkiem mozliwy przypadek)
                                                    1 0 jestes ignorantem, ale nie jestes durniem (tez mozliwe)
                                                    1 1 jestes ignorantem i durniem jednoczesnie (najbardziej prawdopodobne)

                                                    Uzycie "lub" sprawia, ze przypadek drugi, trzeci i ostatni ZAWSZE beda prawdziwe
                                                    w sensie logicznym.

                                                    bo nikt na forum nie zrozumial twojej tezy !!!!!
                                                    No ja wiem to juz trzeba miec "scisniety umysl " aby to zrozumiec , wiec "oswiec nas nasz guru "
                                                  • nazimno Tlumaczenie tego tobie jest bezcelowe. 26.10.11, 10:51
                                                    Logika jest dla ciebie obiektem typu: "terra incognita".
                                                    Popros tomusia854 (zwykle to robisz) on cie oswieci.

                                                  • pacanek_ten_prawdziwy Re: Tlumaczenie tego tobie jest bezcelowe. 26.10.11, 18:57
                                                    He he nazimno !!!!

                                                    Ty jestes jednak WSPANIALY !!!!!

                                                    "Durnie w samochodach osobowych sa durniami "na wlasny rachunek", co nie zmienia faktu,
                                                    ze potrafia niejednego wyprowadzic z rownowagi swoimi idiotycznymi manewrami. "

                                                    No tak , ty jako kierowca sam. osobowego masz problemy z tlumaczeniem czegokolwiek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja