tomeck3145
19.10.11, 08:53
Przynajmniej w Warszawie, co wynika chyba z frustracji kierowców spowodowanej blokadą miasta.
Jadę do pracy, rano, godzina 10.40. Zatrzymuję się wysokości przystanku "Park Traugutta", na prawym pasie, żeby ustąpić pierwszeństwa pieszemu (który swoją drogą praktycznie stał już na jezdni...). Zostałem w trakcie hamowania wyprzedzony przez 2 samochody, a następnie ominięty przez następne 2. Pieszy na szczęście wie, że nie może w ciemno przechodzić.
Powrót wieczorem, godzina 19. Ta sama ulica, w drugą stronę. Deja vu. Zatrzymuję się wysokości przystanku "Park Traugutta", na prawym pasie, żeby ustąpić pierwszeństwa pieszemu (który znowu, swoją drogą praktycznie stał już na jezdni...). Zostałem w trakcie hamowania wyprzedzony przez 1 samochód, a następnie ominięty przez następny. Trzeci z piskiem opon zatrzymał się, bo tym razy pieszy nie wiedział, że nie może w ciemno przechodzić, poza tym - zaskoczył go mój klakson....
Ja pie..., co robić? Być chamem i nie puszczać pieszych - dzięki temu nie będę świadkiem morderstwa, czy zatrzymywać się na obu pasach na raz??????