emes-nju
22.11.11, 13:54
LINK
Cytat:
"Niektórzy z nich (kierowcow) zdążyli się już boleśnie przekonać, co się dzieje, jeśli nie zdejmą w porę nogi z pedału gazu, pędząc Stawkami przed przejściem dla pieszych i ostrym skrętem w stronę ul. Andersa.
Na wysokości skrzyżowania z ul. Pokorną znajdują się teraz trzy progi spowalniające. Samochód osobowy wjedzie na nie co najmniej jednym kołem, więc musi zwolnić. Ale kursujące tędy autobusy 157 przemkną po nich normalnie, bo w progach zostawiono przerwy"
Koniec cytatu.
Sluszna metoda i naukowa. Jak kierowca dla bezpieczenstwa nie zwolni przed zakretem, za ktorym jest przejscie dla pieszych, to nowy, zgodny oczywiscie z normami prog wybije go w powietrze, co moze prowadzic do utraty kontroli nad autem. Przed zakretem i przejsciem... Dla bezpieczenstwa...
Po raz kolejny nasza waaadza pokazuje, ze dla dbalosci o nasze bezpieczenstwo sa sklonni narazac je bez ustanku :P Nie! Nie pisze o bezpieczenstwie kierowcow, bo przeciez to holota, ktora nalezy tepic przeroznymi srodkami! Pisze o pieszych, dla ktorych wpadajacy na chodnik samochod pozbawiony kontroli kierowcy moze byc wiekszym zagrozeniem niz samochod jadacy (jakoby*) znacznie za szybko, ale nadal po jezdni :/ Pisze tez o bezpieczenstwie pasazerow MZA - autobusy, jak to napisano "przemkna" przez prog i pomkna dalej przez zakret, a pasazerowie... Pasazerowie nich sie ciesza, ze jada :/
--
*Znam to miejsce. Wiekszosc samochodow nie jest wstanie pokonac tego zakretu szybciej niz 50 km/h. Ale to oczywiscie za szybko, bo za zakretem ukryto sprytnie przejscie dla pieszych...