Świadomość

23.11.11, 15:36
Zapewne nie tylko w wawie jest wiele przejść dla pieszych z tz. azylami.Mam nadzieję że każdy kierowca zna zasady obowiązujące na tych przejściach? A co z pieszymi? Zwłaszcza z tymi co nie posiadają prawa jazdy lub dawno z niego nie korzystały?
Nie piszę tego wątku żeby prowokować,piszę bo z moich obserwacji podczas przejeżdżania przez takie przejścia oraz rozmów ze znajomymi (być może moi znajomi są nie wyedukowani) wyraźnie widać ogólną niewiedzę.
Jesień całą gębą,nie wszędzie odpowiednie oświetlenia więc i o wypadek nie trudno.
Czy tak jest czy tylko ja trafiam na niedouczonych pieszych?
A co z innymi przepisami?
Pozdr.
PS. Może by tak część pieniędzy przeznaczonych na "skarbonki" przeznaczyć na reklamę przepisów?(oczywiście w trosce o bezpieczeństwo :)))
    • edek40 Re: Świadomość 23.11.11, 15:44
      > PS. Może by tak część pieniędzy przeznaczonych na "skarbonki" przeznaczyć na re
      > klamę przepisów?(oczywiście w trosce o bezpieczeństwo :)))

      Hmmm. Na tym forum dominuje jednak metoda bata, jako jedyna i sluszna. Na drogach rowniez...
    • emes-nju Re: Świadomość 23.11.11, 16:15
      Nie rozumiem...

      Pieszy ma pelna swiadomosc! Ma swiadmosc, ze na przejsciu ma pierwszenstwo. A co przed wejsciem na przejscie nie jest istotne. Istotne za to jest, ze jezeli zobaczy sie za szybko jadacy na zielonym swietle samochod, to spokojnie mozna pod niego wlazic majac czerwone - winny bedzie kierowca, ktory "nie dostosowal".

      Oczywiscie taka (pol)swiadomosc nie wymaga zadnej edukacji! Co z tego, ze bardzo wysoki odsetek ofiar smiertelnych na drogach, to piesi, z czego blisko polowa na wlasna prosbe...?
    • samspade Re: Świadomość 23.11.11, 16:46
      Ja nie mam nadziei że każdy kierowca zna zasady obowiązujące na przejściach dla pieszych. Ja wiem że wielu kierowców tych zasad nie zna lub też z premedytacją tych zasad nie stosuje.
      Skoro więc osoby posiadające uprawnienia a więc takie które zdały egzamin z przepisów nie stosują się do tych zasad nie można oczekiwać od pieszego że będzie się do tych zasad stosował.
      • staszek585 Re: Świadomość 23.11.11, 20:34
        Swoją drogą to akurat o przejściach z "azylem" eksperci mieli różne zdania.
        I pewnie w swoim czasie namieszali niektórym. W dodatku trzeba wziąć pod uwagę , że nawet kierowca nie poświęca czasu na doskonalenie wiedzy. Trudno spodziewać się tego po pieszym.
        Propagowanie w telewizorni byłoby super, w dodatku chociaż trochę uzasadniałoby "misyjność" publicznej. czyli jakiś sens abonamentu. Może nawet wpłynęłoby na poprawę bezpieczeństwa. Tyle, że najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze.
        A poza tym, czyż nie lepiej i piękniej organizować konferencje, narady ? Utrzymywać całe grupy (bandy) specjalistów z zakresu bezpieczeństwa ? Tu wystarczyłby jeden gość, sensowne nagranie i tyle.
        I okazałoby się jak w baśni Andersena, że "król jest nagi". Tyle, że do tak prostego stwierdzenia trzeba odwagi i rzetelności dziecka.
        PS:
        Na drogach też mamy hektolitry farby zużyte na malowanie bezsensownych, bzdurnych podwójnych ciągłych, a przejścia dla pieszych niewidoczne. Czy logika nie podpowiada, że powinno być odwrotnie?
    • bimota Re: Świadomość 23.11.11, 16:56
      Reklame niejasnych przepisow... ??
      • rekrut1 Re: Świadomość 23.11.11, 21:20
        Być może przepisy są niejasne,być może kierowcy zaniechali samo kształcenia........
        Ale pieszy ma niewielkie szanse z 1-1,5 tonową kupą żelastwa.Wszyscy popełniam błędy i kierowcy i piesi ale świadomość tego co się dzieje na drodze(lub inaczej,tego co się może wydarzyć)może niektórych uchroniła by przed nieszczęściem.
        Trochę zbyt górnolotnie(sam to widzę)ale tak jakoś mi się to napisało i niech tak zostanie. :(
        Pozdr.


    • tbernard Re: Świadomość 24.11.11, 16:37
      > Zapewne nie tylko w wawie jest wiele przejść dla pieszych z tz. azylami.Mam nad
      > zieję że każdy kierowca zna zasady obowiązujące na tych przejściach?

      A jakieś inne przepisy obowiązują kierowców na tego typu przejściach? Czyżby na takich przejściach kierowcy mieli pierwszeństwo? Czy na pewno masz na myśli zasady w sensie prawa tego od paragrafów, czy prawa fizyki (a w niektórych przypadkach prawa dżungli)?
    • jureek Re: Świadomość 24.11.11, 18:21
      rekrut1 napisał:

      > Czy tak jest czy tylko ja trafiam na niedouczonych pieszych?

      W jaki sposób to ich niedouczenie Ci się objawia?
      Jura
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 24.11.11, 19:28


        Hallo !!!

        I jak zwykle zaczyna sie szukania winy u "pieszych " .
        Ale kto to sa "piesi " ????
        Sa to bardzo czesto kierowcy samochodow , ktorzy wlasnie odstawili swoj samochod ,idac do ....
        ( odpowiednie mozna sobie dopisac ) .
        I dlatego zadaje pytanie :
        czy wszyscy piesi sa niedouczeni ???
        Nawet kierowcy idacy na pieszo ???? ( bo to tez przeciez w tym momencie piesi ???)
        Niedawno byla tu dyskusja na temat uzywania kamizelek odblaskowych przez pieszych .
        Tam ,tez sie zapytalem ,czy wszyscy kierowcy ,ktorzy domagali sie tam ,aby piesi uzywali kamizelek odblaskowych , wysiadajac z samochodu sami te kamizelki ubieraja ?????

        Najlepiej mozna zauwazyc to przeistaczanie sie w pieszych na duzych parkingach np. przed sklepami .
        Ci sami ktorzy dopiero co jechali i sie wnerwiali na pieszych , natychmiast sie do nich upodobniaja !!!
        Dlatego nie ma dla mnie problemu - piesi a kierowcy , to sa "normalne " problemy zwiazane z "punktem widzenia ".
        Raz kierowca - a pozniej pieszy

        • rekrut1 Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 24.11.11, 20:13
          Jak już wcześniej wspomniałem nie chodzi o szukanie winnych a o świadomość zagrożeń. :(
          Panowie,nim zaczniecie wojować z tym tematem zapoznajcie się z dwoma przepisami.
          - przejście dla pieszych z "azylem"- jest troszkę inne niż "zwykłe" przejście.
          - wtargnięcie na jezdnię.
          Jeszcze raz,nie chodzi o szukanie winnych!!! Chodzi o bezpieczeństwo pieszych.

          • agios_pneumatos Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 24.11.11, 20:16
            Masz tak na szybko paragrafa o tym przejściu z azylem?
            • tiges_wiz A co to ciezko zobaczyc do PORD? 25.11.11, 01:16
              art. 13. 8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

              czyli stojąc na w azylu nie jest się już na przejściu, a wtedy należy pamiętać że:

              Art. 14. Zabrania się:

              wchodzenia na jezdnię:

              bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
              • bimota Re: A co to ciezko zobaczyc do PORD? 25.11.11, 20:06
                NIc to nie zmienia...
                • tiges_wiz Re: A co to ciezko zobaczyc do PORD? 26.11.11, 20:51
                  zmienia, bo jak bedziesz na normalnym przejsciu na srodku i cie zabija to kierowca pojdzie siedziec
                  a jak bedziesz na azylu dodatkowo zasloniety znakiem i wleziesz pod kola to cie tez zabija, ale rodzina bedzie twoja placic odszkodowanie ;)

                  (ironia mode off)

                  od razu sobie zobacz ze przejdzie dla pieszych to miejsce na jezdni w PORD a nie na drodze czy chodniku.

                  Oczywiscie dalej mozna wmawiac pieszym ze moga wlazic pod kola, bo stojac na chodniku niby maja jakies prawo (a ja tam widze tylko zakaz wejscia przed pojazd nawet na przejsciu)

                  Moim zdaniem przepis powinien brzmiec przynajmniej tak jak ten o umozliwieniu wlaczeniu sie do ruchu autobusu w terenie zabudowanym


                  • bimota Re: A co to ciezko zobaczyc do PORD? 27.11.11, 00:27
                    Nasz kodeks ma to do siebie, ze kazdy interpretuje jak chce. Wg mnie nie zmienia, bo pieszego widac jak wchodzi na ta wysepke i, ze ma zamiar przechodzic, wiec nie ma mowy o jakims zaskoczeniu. W dodatku konwencja, ktora podobno jest wazniejsza od kodeksu, tez jest po stronie pieszych.

                    A jak wysepka jest tylko przed i za przejsciem, a pasy ciagna sie przez cala dlugosc... ?
                    • tiges_wiz Re: A co to ciezko zobaczyc do PORD? 27.11.11, 00:34
                      to musisz sie pytac dezorganizatorow, ktorzy cos takiego prezentuja, ale akurat tu zapisy sa dosc jasne.
                      • bimota Re: A co to ciezko zobaczyc do PORD? 27.11.11, 13:17
                        Gdzie jasne ? Ktore.. ??
              • agios_pneumatos Re: A co to ciezko zobaczyc do PORD? 25.11.11, 20:43
                Byłem zbyt zmęczony na to wczoraj. Dzięki.
          • edek40 Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 24.11.11, 20:45
            > Jak już wcześniej wspomniałem nie chodzi o szukanie winnych a o świadomość zagr
            > ożeń. :(

            Jestes w mniejszej czesci najmniejszej mniejszosci. Pozostalosci bolszewickie klada silny nacisk wylacznie na szukanie winnych. Gdy bowiem wylapie sie i osadzi wszystkich winnych znikna rowniez zagrozenia. I wladza nie bedzie musiala juz glowkowac i tlumaczyc sie przypadkowemu spoleczenstwu dlaczego znaki informujace o czarnym punkcie stoja tak dlugo, ze rdzewieja.
          • bimota Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 24.11.11, 21:38
            Ta.. dlatego zaczales od zasad, przepisow i "niedouczonych pieszych"...

            Dawno sie z tym zapoznalismy i przedyskutowalismy...
          • staszek585 Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 25.11.11, 08:14
            Masz Rekrucie rację. Forma przerosła treść.
            Rozważamy jakieś niuanse, a rzeczywistość gdzieś umyka. Wydaje się, że podstawowa powinna być świadomość, że ruch pojazdów niesie zagrożenie. Jak również, że potrącenie przez samochód może być bardzo niebezpieczne.
            Nie wiem, czy zauważyłeś (trochę z innej beczki), że rowerzyści doprowadzili do likwidacji zapisu, że rowerem nie wolno wjeżdżać bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd. A potem "ałtorytety" twierdziły, że dobrze, bo teraz wolno pod samochód wjeżdżać!!!
            Całkowity zanik instynktu samozachowawczego ? Zgroza.
            PS:
            Bajki przekazują sensowne rozwiązania. Bajki niemodne, teraz są gry, gdzie bohater ma kilka "żyć". A potem można go znowu uruchomić. Pewnie i to działa ogłupiająco.
            • rekrut1 Re: Świadomość= nieswiadomosc !!! 25.11.11, 09:18
              Pewnie i to działa ogłupiająco.
              Raczej skłaniał bym się do podglądu: równość tak ale nie dla nas(rowerzyści) i to za wszelką cenę nawet za cenę życia czy kalectwa.A rozsądek czy instynkt samozachowawczy,to nie dla nas.
    • antoineculee Re: Świadomość 25.11.11, 09:36
      Piesi niestety nie znają przepisów. Dopiero jak ktoś robi prawo jazdy to dowiaduje się o zasadach poruszania. Niestety, jest tak, że kierowca musi być mądrzejszy od pieszego i nie ma co z tym walczyć. :( Są też jednak przypadki, że pieszy po prostu nie słyszy samochodu i nie dlatego, że jest głuchy. No i nie wszyscy kierowcy są mądrzy, co chyba nie jest odkryciem - znajoma jechała wieczorem bez świateł i sklęła pieszego, który wszedł na przejście... Gapnęła się po wszystkim..
      • pacanek_ten_prawdziwy Re: Świadomość ze to nie my jestesmy winni ??? 25.11.11, 19:10

        Hallo rekrut1 !!!

        Ja nie szukam winnych twierdzac, ze i my kierowcy jestesmy pieszymi , czy jak tez tu dopisano rowerzystami .Ja tylko stwierdzam fakt .
        Sam to juz wielokrotnie przezylem , ze jadac samochodem szczegolnie na parkingach , czy przed przejciem dla pieszych wsciekam sie na "baranow " idacych srodkiem drozek parkingowych , albo pieszych wylazacych mi przed samochod przed przejsciem dla pieszych , nawet wtedy gdzy nikt juz za mna nie jedzie i po odczekaniu paru sekund mogli by sobie bez zagrozenia przejsc przez jezdnie .

        I nagle gdy ja " przmieniam sie " w pieszego czy rowerzyste ( ale to juz coraz rzadziej , bo rowerem to musze przyznac mam stracha jezdzic po ulicach ) widze ze popelniam te same "grzechy" na ktore sie tak przed chwilka jako kierowca wsciekalem !!!!
        Dlatego czasami musi sie samokrytychnie spojrzec na siebie samego , na swoja rodzine i swoje otoczenie - bo kto by chcial aby ktoras z tych osob zginela w wypadku ???

        Natomiast to co napisal edek :
        "Jestes w mniejszej czesci najmniejszej mniejszosci. Pozostalosci bolszewickie klada silny nacisk wylacznie na szukanie winnych. Gdy bowiem wylapie sie i osadzi wszystkich winnych znikna rowniez zagrozenia. I wladza nie bedzie musiala juz glowkowac i tlumaczyc sie przypadkowemu spoleczenstwu dlaczego znaki informujace o czarnym punkcie stoja tak dlugo, ze rdzewieja. "

        jest dla mnie zwyklym" pluciem ", aby cokolwiek napisac .

        Bo ja nie wiem jak to robili "bolszewicy " ale dla mnie jest to normalna dzialalnosc - PRZY WYPADKU SZUKA SIE WINNYCH ABY ZROZUMIEC ( !!!!) jak doszlo do wypadku , jego przebieg i co nalezy za dzialania podjac aby podobnym wypadka zapobiegac !!!!!
        Jesli stwierdzimy "dlaczego" to mozemy sprobowac temu zapobiegac .

        A jako "dlaczego" to moze byc wiele przyczyn :
        -wychowanie w domu ( bo nie nie zwalnia rodzicow zdbalopsci o bezpieczenstwo i zycie wlasnej rodziny )

        -wychowanie w przedszkolu i szkole !!!!

        - i mozna tu jeszcze wiele dopisac


        ale to co napisal staszek 585 :
        forum.gazeta.pl/forum/w,510,130949672,130999300,Re_Swiadomosc_nieswiadomosc_.html
        to wydaje mi sie bardzo trafna i madra "diagnoza "




        • staszek585 Re: Świadomość ze to nie my jestesmy winni ??? 25.11.11, 20:56
          Pacanku, to ze punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia stwierdzono już dawno :-)
          Tu na forum są bardzo bystrzy niektórzy, może znajdą: film animowany Disney'a. Chyba nawet bez dźwięku: właśnie tak jak opisałeś. Gość wychodzi, wsiada do auta i aż zęby mu rosną... . W końcu dojeżdża, wysiada i staje się .. taki malutki.
          Może ktoś znajdzie, warto obejrzeć.
    • rapid130 Re: Świadomość 25.11.11, 20:53
      Dla bezpieczeństwa [mojego egoistycznego świętego spokoju] zawsze przyjmuję, że pieszy nie wie do czego służy azyl [fizycznie wystający na środku jezdni].

      Nie mam ochoty tłumaczyć się przed policją po potrąceniu "miękkiego" nie wiedzącego, że azyl tworzy dwa niezależne przejścia. Tym bardziej, że technologia ich oznakowywania czasem pozostawia sporo do życzenia. Bywa to mylące dla przechodniów.
      • rekrut1 Re: Świadomość 26.11.11, 10:12
        rapid130 napisał:..........
        To jest właśnie to o co mi chodziło!
        "Dwa światy". Przypomina to trochę sytuację turysty w "krajach islamskich".Nie zna języka,nie zna panujących tam zwyczajów ani mentalności ale zachowuje się swobodnie,jak u siebie i jest zdziwiony "nietolerancją" otoczenia.Do tego wszystkiego ma w głowie bzdury które wcisnęli mu w "niekompetentnym" Biurze Podróży(fatalne oznakowanie niektórych przejść) i nieświadomość swoich praw i obowiązków.
        Pomijam oczywisty fakt arogancji i chamstwa niektórych kierowców(moim zdaniem są w ciągle malejącej mniejszości).Pozostaje ta "reszta". Wiem że nie mam wpływu na tych "co mogą" coś zmienić ale jak się człowiek wygada("wypisze") świat wydaje się lepszy.
        Pozdr.
    • oixio zasada na przejściach 27.11.11, 12:50
      Na przejściach - ustępuję pierwszeństwa pieszym.
      Przeświadczonym o swojej nieśmiertelności i wchodzących z chodników, krawężników, azyli, szykan - ustępuję pierwszeństwa.
      Stojących poza przejściem nie zachęcam do wchodzenia przed mój lub cudzy pojazd - 100% bezpieczeństwa mają za moim, cudzym pojazdem.

      Czyli zawsze dopasowanie do wiedzy i zachowania pieszego.

      Prawdziwy azyl winien być wyżej od jezdni, powinien być szerszy niż 2 m. Bywają te budowle przeróżne, bywają szykany a nie azyle - wszystko to przy braku jakiegokolwiek oznakowania.
      Pieszy ma dylemat - widzi ciągłość swojego przejścia po jezdni a przepis mówi o odrębnym "przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni".

      Będąc pieszym traktuję każde COŚ na środku jako "azyl" :)
      • edek40 Re: zasada na przejściach 27.11.11, 14:53
        > Na przejściach - ustępuję pierwszeństwa pieszym.

        > Przeświadczonym o swojej nieśmiertelności i wchodzących z chodników, krawężnikó
        > w, azyli, szykan - ustępuję pierwszeństwa.

        Mam kilka takich miejsc - faworytow, gdzie moge z wielkim prawdopodobienstwem zalozyc, ze jesli sie zatrzymam, to pieszy moze dostac strzala. To wszystkie te, zgodnie z przepisami, usytuowane na wielopasmowych ulicach o natezeniu ruchu powyzej 30 000 aut na dobe - Al. Krakowska, Pulawska, Modlinska, Radzyminska i takie tam, na ktorych ktos, zgodnie z przepisami, nie zamontowal sygnalizacji, co jest do tego zatwierdzone i ma pieczatke.

        Na reszcie przejsc z reguly sie zatrzymuje. I nie tylko ja. Czasem ktos wprawia mnie w zaklopotanie, gdy probuje byc kulturalny, a on wykorzystuje, ze jedzie przede mna i nie pozwala mi sie wykazac, bo robi to pierwszy.

        > Czyli zawsze dopasowanie do wiedzy i zachowania pieszego.

        Czyli nie puszczam na moich ulubionych przejsciach...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja