Stłuczka - prosba o opinie

01.12.11, 13:12
Ojciec jechal droga dwupasmowa, na prawym pasie, przed zamierzonym skretem w prawo zaczal sygnalizowac manewr. Kiedy juz zaczal skrecac zorientowal sie, ze jest to droga jednokierunkowa (przez roztargnienie nie zauwazyl uprzedniego znaku informujacego o tym) tak wiec wdepnal hamulec... a ze te ma sprawne tak wiec zatrzymal auto zanim jeszcze calkowicie skrecil (w droge jednokierunkowa).
Jadace za nim bezsposrednio auto nie wyhamowalo I uderzylo w auto ojca w wystajaca na glowna droge 'dupe'.
Kierowca mowil tez ze nie mial jak uniknac kolizji z uwagi na gesty ruch na drugim pasie.

Teraz kwestia odpowiedzialnosci za owa stluczke.
Dwaj panowie z auta ktore uderzylo, bardzo goraczkowo przekonywali ojca ze to jego wina i udalo im sie go przekonac zeby spisal oswiadczenie o jego winie bez wzywania policji - dzieki temu nie dostanie dodatkowo mandatu za jazde pod prad na ulicy jednokierunkowej.
Ojciec na to przystal - to jego pierwsza stluczka w 35 letniej karierze za kolkiem... do tego lagodny, 'unikajacy klopotow' character - uznal ze panowie moze I maja racje ze to jego wina, a mandatu lepiej uniknac jesli to mozliwe.

No I tu jest problem, moim zdaniem ojciec popelnil blad biorac na siebie wine, bo wina auta ktore uderzylo ojca od tylu wydaje sie bezdyskusyjna.
Tamten kierowca powinien zachowac dystans aby moc wyhamowac w kazdej sytuacji, tym bardziej ze ojciec sygnalizowal skret. To ze facet nie pomyslal ze ktos moglby chciec wjechac w ulice jednokierunkowa (takie bylo jego tlumaczenie) nie ma znaczenia.
Oczywiscie ojcu nalezy sie mandat za wjazd pod prad w jednokierunkowa ale nie odpowiedzialnosc za wynikla stluczke.

Mam racje?
Jesli tak czy da sie to jakos 'odkrecic'? np wyjasniajac sytuacje ubezpieczycielowi, tak zeby nie wyplacal odszkodowania za naprawde tamtego auta?
    • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:17
      Wina ojca, policja by przyznala wspolwine.
      • only_the_godfather Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:32
        Ojciec dostał by mandat za nie stosowanie się do znaku zakaz skrętu (jeśli takowy stał na drodze). Wina tego co wjechał w ojca bezsporna, ma zachować taką odległość i prędkość tak dostawać żeby wyhamował w razie jeśli ten przed nim odstawi jakiś głupi manewr. Po za tym zasada ograniczonego zaufania jeśli widział że ten przednim sygnalizuje manewr skrętu (nawet jeśli wiedział że tam jest zakaz) to mógł już nieco zwolnić spodziewać się jakiegoś "głupiego" zachowania tego jadącego przed nim.
        • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:46
          Glowna przyczyna wypadku bylo nieprawidlowe zachowanie ojca. Powolywanie sie na "ograniczone zaufanie" jest zwyklym dopieprzaniem sie.
          • only_the_godfather Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:57
            I za to ojciec dostałby mandat. Znam przypadek gdzie kierujący X też niewłaściwie zachował się mianowicie wjechał na pas do skrętu przejeżdżając przez wysepkę i linię ciągłą , drugi kierujący wjechał na ten pas w miejscu dozwolonym centralnie pod maskę tego pierwszego. przyjechała policja i co?a no obaj panowie dostali mandaty ale...ten pierwszy za nieprawidłowe zachowanie a ten drugi za spowodowanie kolizji bo miał obowiązek się upewnić czy ma wolny pas a nie wjeżdżać na niego myśląc że wszyscy zachowają się prawidłowo.
            tak samo tutaj ojciec dostały by mandat za nieprawidłowe zachowanie a tamten za spowodowanie kolizji.
            • wolfgang87 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:13
              Ostatnio okazało się, że wina wg policji a wina wg ubezpieczyciela - to dwie różne sprawy.

              Może i faktycznie ojciec jechał nieprawidłowo. Policja to jak zawsze daje mantady, bo nie umie inaczej. Tzw. standardowe postępowanie, bez wnikania w szczegóły.

              Natomiast winnym od strony praktycznej kolizji nie jest, jesli sygnalizował swoje działanie, które wobec zakazu skrętu można było przewidzieć, że skończy się nietypowo. Zgaduję, że ubezpieczyciel kieruje się raportem policji, ale okazuje się, że nie jest to dla niego wyrocznia.
          • kompressor Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:32

            Na jakies podstawie uwazasz ze przyczyna stluczki (to nie byl wypadek, nikt nie odniosl obrazen) bylo owe nieprawidlowe zachowanie ojca?
            Prosze wyjasnij.
            • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:59
              A byla by ta stluczka gdyby sie zachowal prawidlowo (2 okazje mial...).
              • kompressor Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 15:37
                Oczywiscie, gdyby musial sie zatrzymac np. przepuszczajac dziecko wbiegajace na ulice, czy przed wielka dziura w jezdni, facet z tylu tak samo by mu wjechal w zderzak.

                Idac twoim tokiem myslenia - ojciec byl winny juz w momencie gdy wogole pojawil sie na drodze...
                Przeciez gdyby tego dnia zostal w domu, stluczki by nie bylo.
                • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 16:26
                  Gdyby dziecko wybieglo wina bvy byla wylacznie tamtego. Tu bylo hamowanie bez przyczyny.
                  • kompressor Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 16:41
                  • kompressor Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 16:44

                    Hmm, no rozumiem dokad zmierzasz ta argumentacja... uwazasz, ze bylbys obronic ta teze w sadzie?
                    Wyobraz sobie ze musialbys przekonac sedziego, na ktore paragrafy kodeksu moglbys sie powolac?

                    Wydaje mi sie ze twoja interpretacja prawa jest dosc karkolomna, ale moze sie myle. Wydajesz sie byc bardzo zdecydowany w swoich opiniach w tym temacie wiec na pewno odpowiedz na powyzsze pytanie nie bedzie problemem.
                    • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 17:18
                      cHOCBY NIEBEZPIECZNA JAZDA... A co w sadzie wymysla to nie wiem.
          • 0rwell Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 15:05
            Ależ oczywiście. Jak bimota widzi, że ktoś przed nim skręca, bimota wciska gaz do dechy i skręcaj dziadu, bo inaczej bimota cię skasuje i to będzie całkowicie twoja wina.
    • misiu-1 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:34
      Wyłączną winę ponosi kierowca pojazdu, który dokonał najechania. Tłumaczenie, że nie pomyślał, że ktoś mógłby skręcić w ulicę jednokierunkowa pod prąd, działa tylko na jego niekorzyść, ponieważ jest to sytuacja nakazująca mu ograniczyć zaufanie do jadącego przed nim. Ojciec niech szybko poinformuje ubezpieczyciela o zaistniałej sytuacji. Na pewno będzie miał w nim sprzymierzeńca, bo sam ubezpieczyciel jest zainteresowany w niewypłaceniu odszkodowania. Co więcej, ojciec powinien zgłosić sprawę Policji, bo nie ma powodu, żeby płacił za naprawę swojego samochodu. Niech wyjaśnia, że zahamował właśnie dlatego, że zauważył znak zakazu wjazdu i zrezygnował ze skrętu. Nawet, jeśli dadzą mu mandat, (wcale nie muszą) to niewielki. Jeśli spisał oświadczenie, to powinien mieć kopię, a tam wyszczególnione dane tamtego kierowcy i jego pojazdu, więc z identyfikacją nie będzie problemu.
      • wolfgang87 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:43
        No właśnie. Jaka współwina? Nie wjechał przecież w ten zakaz?

        Poza tym jeśli migał, to może szukał miejsca na postój, albo coś, tak czy owak sprawa dość jednoznaczna na pierwszy rzut oka.
        • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:54
          Wiec wlasnie tamtem mogl myslec, ze bedzie parkowal, co nie znaczy - wciskal hamulec do dechy. Znak "jednokierunkowa" tez nie upowaznia do naglego hamowania. Tak sie hamuje tylko w razie niebezpieczenstwa. O wielle rozsadniej by bylo wjechac pod prad zamiast hamowac.
          • wolfgang87 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 13:58
            Jeśli ktoś szuka miejsca do parkowania to jak najbardziej należy się spodziewać, że w pewnym momencie radośnie pociśnie hamulec. Jeśli planuje skręcać w jednokierunkową (tak mogło być, że było oczywiste, że nie było tam żadnych możliwości parkowania), a my wiemy o tym - to też spodziewajmy się małej draki na drodze. Wstępnie - jeśli kierunek był włączony dość wcześnie - nie widzę usprawiedliwienia dla kolesia, który wjechał w tyłek.
          • only_the_godfather Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:00
            Znasz takie przysłowie myślał indyk o niedzieli a w sobotę mu łeb ucięli. Jak myślał to źle myślał i źle ocenił sytuację na drodze. Na drodze masz myśleć za siebie i za innych jak widział że tamten sygnalizuje kierunkowskazem jakiś manewr to mógł na niego uważać.
            • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:29
              A ha... Czyli myslec nie musimy lamiac przepisy, tylko musimy myslec za tego, kto lamie...
              • only_the_godfather Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 14:36
                Jak to powiedział policjant bezpośrednią przyczyna kolizji nie było to że tamten wjechał na pas do skrętu w miejscu niedozwolonym ale to że ten drugi nie zachował należytej ostrożności przy zmianie pasa ruchu. Tak więc obaj dostali mandat jeden za przekroczenie linii ciągłej i najechanie na powierzchnię wydzieloną z jezdni a drugi za spowodowanie zdarzenia drogowego.
                • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 15:00
                  Bezposrednia bylo to, ze tamten depnal hamulec choc nie bylo takiej koneicznosci.
                  • wolfgang87 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 16:30
                    Jak to nie było konieczności? A co - miał wjechać w zakaz?

                    Jeśli kierunek był dość wcześnie włączony, to pojazd za nim ma uważać i tyle.
                    • bimota Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 17:19
                      Oczywiscie. I tak juz zlamal zakaz skretu. PRzecie mowilem...
    • kompressor UPDATE - rysunek 01.12.11, 14:57
      Szkic sytuacji, zeby lepiej przedstawic cale zdarzenie

      img809.imageshack.us/img809/5079/01122011134058.jpg

      Dodam jeszcze ze uszkodzenie auta jest minimalne (pare rys na tylnym zderzaku)
      Na aucie ktore uderzylo - dosc znaczne wgniecenie blotnika.
      • 0rwell Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 15:13
        Przecież równie dobrze twój ojciec mógł się tam zatrzymać w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. A ten palant za nim oczywiście metodą popularną i masowo stosowaną - na tzw. dojazd - kiedy widział, że samochód przed nim skręca, miał już nogę na gazie, ale się przeliczył. Niedawno o tym pisałem. Myślał indyk o niedzieli a w sobotę łeb mu ścięli - only_the_godfather, dziękuję za przypomnienie mądrego przysłowia.
        • samspade Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 15:55
          Ale w tym przypadku obaj kierowcy zachowali się nieprawidłowo. Jeden nie zachował bezpiecznego odstępu, drugi zatrzymał się na skrzyżowaniu.
        • bimota Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 16:29
          Bo Orwelek przed przejsciem hamuje z piskiem opon... Pojecie plynenj jazdy to abstrakcja..
          • wolfgang87 Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 16:31
            No właśnie. Płynna jazda. Ktoś miga, czyli będzie skręcał, to przewidujemy, że może to robić jak ciamajda, mogą mu wyskoczyć piesi, może wyskoczyć rower. Robimy odpowiedni, większy odstęp i w 99,99% przypadków przejeżdzamy płynnie.

            • bimota Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 17:23
              Przewidujemy, ze skoro miga i zaczyna skrecac to skreci, a nie nagle stanie... Piesi i rowery nie wyskakuja raczej z nikad. Gdybamy czy gadamy o faktach ? Pytam po raz kolejny, dlaczego ktos ma byc karany, za to, ze nie jest wystarczajaco dobrym prorokiem ?
              • jureek Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 18:03
                bimota napisał:

                > Przewidujemy, ze skoro miga i zaczyna skrecac to skreci, a nie nagle stanie...
                > Piesi i rowery nie wyskakuja raczej z nikad. Gdybamy czy gadamy o faktach ? Pyt
                > am po raz kolejny, dlaczego ktos ma byc karany, za to, ze nie jest wystarczajac
                > o dobrym prorokiem ?

                Nie za to, tylko za to, że nie zachował odpowiedniego odstępu.
                Jura
                • bimota Re: UPDATE - rysunek 02.12.11, 11:46
                  i TO WG CIEBUIE BARDZiEJ KARYGODNE OD STAWANIA W MIEJSCU BEZ POWODU ?
                  • jureek Re: UPDATE - rysunek 02.12.11, 13:48
                    bimota napisał:

                    > i TO WG CIEBUIE BARDZiEJ KARYGODNE OD STAWANIA W MIEJSCU BEZ POWODU ?

                    Nie. A skąd taki wniosek? Chodziło mi tylko o to, że ten z tyłu nie zostałby ukarany za brak umiejętności proroczych, lecz za coś bardzo konkretnego.
                    Jura
          • 0rwell Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 20:52
            Pewnie bimota nie wie, ale tam nie musi być przejścia żeby pieszy miał pierwszeństwo.
            Bimota chyba wymusza pierwszeństwo, kiedy pieszy wchodzi na jezdnię z lewej strony i już na nim jest, bo nie byłoby to płynne ustąpić mu pierwszeństwa. A 0rwellek wcale nie musi hamować z piskiem bo widzi pieszego z daleka i wystarczy mu troszku zwolnić.
      • 0rwell Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 15:16
        Na miejscu policji przyznałbym twojemu tacie pouczenie, a za sprawcę uznał amatora cudzych zderzaków. Tak się takie sprawy powinny kończyć.
      • tiges_wiz Re: UPDATE - rysunek 01.12.11, 18:34
        dla mnie wina tych z tylu
        mysle ze ubezpieczalnia ojca sie zbuntuje
        • staszek585 Do przemyslenia 01.12.11, 20:30
          Tak się składa, że obaj naruszyli ten sam artykuł PoRD:
          "art.19.2:. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

          1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

          2. hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

          3. utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu."

          Który ważniejszy ?
          • 0rwell Re: Do przemyslenia 01.12.11, 20:46
            Ten punkt drugi chyba można by pod to podciągnąć. Przecież wjazd pod zakaz to nie powód, żeby hamować na maksa, jeżeli nie grozi to czołówką.
          • bimota Re: Do przemyslenia 02.12.11, 11:51
            Dosc trudno jest okreslic jaki odstep jest bezpieczny. LAtwo dopiero po fakcie, ze byl niebezpieczny... No i badzmy realistami, w miescie, gdzie wazna jest przepustowosc i kazdy sie wpieprza w najmniejsza luke, o taki odstep trudno...

            Mozgi macie zmaglowane gadkami, ze "winny zawsze ten z tylu"...
    • tomeck3145 Re: Stłuczka - prosba o opinie 01.12.11, 20:32
      Swoją drogą, co było napisane w tym oświadczeniu - "przyznaję się do spowodowania stłuczki", bez wskazania okoliczności? Bardzo wygodne sformułowanie dla rzekomego poszkodowanego.

      Lepiej chyba jest korzystać z gotowych druczków na których jest miejsce na rysuneczki, odpowiednie dane z dokumentów itp. W ten sposób obie strony podpisują się pod przebiegiem zdarzenia, a nie pod moim zdaniem dość wątpliwym oświadczeniem woli pt: "przyznaję się do winy", bo do winy to się można przed sądem przyznać.

      No i następna, kolejna nauczka chyba - z bliźniaczego wątku - niewzywanie policji w kontrowersyjnych sytuacjach tak się właśnie kończy (choć policja mogłaby dalej trzymać stronę rzekomego poszkodowanego, ale wtedy mandatu nie trzeba przyjmować - sprawa trafia do sądu i tam się można bronić).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja