Niechlujna policja...

01.12.11, 15:43
... a to prowokacja.

Wczoraj widziałem, że było jakieś potrącenie na przejściu dla pieszych. Nie wyglądało to jakoś strasznie, bo furgonetka stała zaparkowana obok, policja zajęła jeden pas, ale nie walało się po nim nic. Mniejsza z tym.

Widzłaem, że stali tam chyba z 2 godziny. Mierzyli tymi swoimi cudnymi miarkami na kółku, a potem widziałem, że wzięli furgonetkę na testy! Czyli podjechali gdzieś paręset meetrów dalej i ćwiczyli hamowanie i mierzyli je.
Jasne, pewnie była dyskusja na temat prędkości, ale jednak sprawdzali ową prędkość dość dokładnie. Kierowca coś tam twierdził, to pojechali zweryfikować. Nie wiem jak to się skończyło, ale z daleka wyglądało to, jakby przyłożyli się do tematu.

    • emes-nju Re: Niechlujna policja... 01.12.11, 15:52
      Pewnikiem kierowca-morderca chcial sie wylgac tym, ze ktos mu wyskoczyl pod kola, a policja lubi miec rowno i jasno w raporcie - niedostosowanie :)
      • qqbek Re: Niechlujna policja... 01.12.11, 15:57
        emes-nju napisał:

        > Pewnikiem kierowca-morderca chcial sie wylgac tym, ze ktos mu wyskoczyl pod kol
        > a, a policja lubi miec rowno i jasno w raporcie - niedostosowanie :)
        >

        Widzisz... "niedostosowanie" to mogli sobie wpisać "na oko"... a Ci się przyłożyli... może jakiś "wypadek-przypadek" czy jakieś inne "sajens fykszyn" z telewizji z nimi było? Bo przecież każdy posterunkowy bez jednej belki na pagonach wie, że "niedostosowanie" można wpisać od razu.
        • emes-nju Re: Niechlujna policja... 01.12.11, 16:02
          Moze kierowca-morderca sie awanturowal i chlopcy chcieli zamknac mu gebe? Taki awanturujacy sie moze chlopakom smrodu narobic. Nie tym, ze sie awanturuje, ale z cala pewnoscia jezeli naopowiada, ze nikt nie chcial go sluchac.
          • misiu-1 Re: Niechlujna policja... 05.12.11, 16:47
            Trzeba napisać, żeby można było jeździć tylko w krawatach. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja