wolfgang87
01.12.11, 15:43
... a to prowokacja.
Wczoraj widziałem, że było jakieś potrącenie na przejściu dla pieszych. Nie wyglądało to jakoś strasznie, bo furgonetka stała zaparkowana obok, policja zajęła jeden pas, ale nie walało się po nim nic. Mniejsza z tym.
Widzłaem, że stali tam chyba z 2 godziny. Mierzyli tymi swoimi cudnymi miarkami na kółku, a potem widziałem, że wzięli furgonetkę na testy! Czyli podjechali gdzieś paręset meetrów dalej i ćwiczyli hamowanie i mierzyli je.
Jasne, pewnie była dyskusja na temat prędkości, ale jednak sprawdzali ową prędkość dość dokładnie. Kierowca coś tam twierdził, to pojechali zweryfikować. Nie wiem jak to się skończyło, ale z daleka wyglądało to, jakby przyłożyli się do tematu.