tomek854
12.12.11, 18:35
Jadę sobie panie tego drogą Europejską E-15 a tu nagle przede mną cyrk się wlecze. Jakieś przedpotopowe smrodzące ciężarówki, stare Fodeny i Erfy sunące te 30-40 mph i ciągnące po dwie a czasem nawet trzy przyczepy... Na Europejskiej drodze! No skandal, kto to widział, taki burdel to tylko w Szkocji. Coś takiego nie zdarzyłoby się w cywilizowanym kraju, tam tylko autostrady i takie tam.
No i postanowiłem ową kolumnę wyprzedzić, i tak w miarę możliwości wyprzedzałem jednego po drugim, aż dojechałem do takiego długiego łagodnego łuku na którym był fragment dwupasowy. Postanowiłem skorzystać z okazji i pociąłem ile fabryka dała. Co prawda dodatkowy pas zaraz się skończył ale ze został mi tylko jeden pociąg cyrkowy do wyprzedzenia, docisnąłem tylko gaz decydując się na pożyczenie sobie w tym celu kawałka obszaru wyłączonego z ruchu.
I wszystko by było dobrze, grzeję sobie to 80mph po ukośnych paseczkach (można 60, a właściwe 50 bo dla Szkotow sprinter to mała ciężarówka) aż tu nagle jak mi nie wyskoczy zza krzaka nieoświetlona wysepka!
Wyobraźcie sobie jakiś kretyn postawił w szczerym polu (a własciwie w szczerym lesie po lewej i w szczerym wrzosowisku po prawej) wysepkę, bo że niby jakaś droga odchodziła w prawo, co to pewnie sołtys nią do stacza jeździ jak ma taki kaprys żeby się wysr... daleko.
No Ci zarządcy dróg to są kompletni kretyni! Co oni sobie wyobrażają? Nieoświetlone wysepki wyposażone w oślepiajaco jasne znaki drogowe, które mogą oslepić kierowcę i w rezultacie spowodowac, że nie zauważy on wysepki ktora jest nieoświetlona!!! A gdyby tam na przykład jechał traktor i ten cyrk go by musiał przy tej wysepce wyprzedzic? I gdyby ten traktor się nie przejął, że mu się pobocze przez tą wysepkę zwęża i pojechał jak gdyby nic, i gdyby ten wielotonowy smok z trzema przyczepami... Rrrrrany ale by była jatka! I jak tu człowiek ma jeździć, jak ma prowadzić biznes? Jak ma zrobić te swoje 1400 km w dwa dni?
Czy oni nie rozumieją, że stawiając takie kretynizmy na środku paneuropejskiego korytarza komunikacyjnego łączącego Szkocję z HIszpanią a nawet chyba z Portugalią cofają nas do ery króla ćwieczka? Może w takiej Polsce na przykład to sobie ludzie jeżdżą dla przyjemności bo, sądzac po ilości czasu spedzanego przez emesa na forum internetowym, prowadzony przez nich biznes ich czasowo nie ciśnie, ale na takie rzeczy nie ma miejsca w ogarniętej kryzysem Wielkiej Brytanii! Tu od szybkiej dostawy może zależeć los firmy i jej pracowników! Ale nie, jakiś wysepkolog sobie wymyslił, że postawienie wypukłej wysepki z mocnym stalowym słupem na środku to świetna metoda na podniesienia bezpieczeństwa! Bo nie będzie mi tu jeden taki z drugim kurier swoim sprinterem wyprzedzać - myślał sobie wysepkolog - a jak spróbuje, to mu się tak dosra tym znakiem na słupku, że będzie miał jesień średniowiecza na czole, a nie w dupie.
Bo po co sądy, po co fotoradary, po co policja, skoro można postawić niebezpieczną przeszkodę (ktora na pewno jest niebezpieczna, bo tylko wyjątkowo niebezpieczne miejsca w Wielkiej Brytanii oznakowuje się znakami na odblaskowo żółtym tle). Tylko jak to ma zwiększać bezpieczeństwo to ja nie wiem. Przecież jakbym się takim 3.5 tonowym dostawczakiem nadział na taką wysepkę przy tych moich 80 mph, to by była masakra. Mogli by ucierpieć niewinni cyrkowcy albo szwędające się po okolicy owce. A jakby tam jeszcze był dom starców to w ogóle.
Zupełnie całkowitym nieoczekiwanym zbiegiem okoliczności na szczęscie mój samochód wyposażony był w hamulce. Dlatego na odcinku od momentu w którym zobaczyłem wysepkę do momentu w którym do niej dojechałem udało mi się wyhamować (szczęśliwie jestem takim dziwakiem, ktory mocuje bezpiecznie ładunek, bo jakbym, jak to wielu Szkotów ma w zwyczaaju po prostu wstawił paletę przez tylne drzwi, zamknął i pojechał to by się mogło dopiero źle skończyć, a wszystko przez wysepkę oczywiście) i schować między jadących cyrkowców.
Ale cudem uniknąłem śmierci. Skandal, poruta i w ogóle. A waaaadza nic z tym nie robi, tylko marudzą czy już robić referendum niepodległościowe czy nie. Jakby kraj nie miał wazniejszych problemów. Ale czego się mozna spodziewać po tych nieudacznikach, skoro oni nawet tramwaju w stolicy nie potrafią zbudować.
---------------------------
Historia prawdziwa, styl zaczerpnięty z tego forum, emesowi i edkowi dedykuję ;-)