Znaszli ten kraj?

04.01.12, 13:39
"Jak wynika z Rocznika Statystycznego GUS, w 1950 roku na jeden kilometr drogi przypadało w Polsce 0,4 samochodu, a dziś – prawie 63. W 1950 roku Polacy posiadali 40,1 tys. samochodów osobowych. W latach 70. ubiegłego wieku padł milion, w 2001 r. – 10 mln. Dzisiaj mamy już 17,2 mln zł aut.

Niestety, za rozwojem motoryzacji nie nadążą budowa dróg. W 1950 roku było 113 tys. kilometrów dróg, dziś – 274 tys. - czyli niespełna trzy razy więcej."

Uprzejmie prosze o poinformowanie mnie czy panstwa, do ktorych tak chetnie porownuje sie nasze bezpiecznestwo drogowe maja rownie imponujace relacje samochodo-drogowe. Fajnie by bylo, gdyby komus scialo sie siec drogowa danego kraju przeliczyc nie na dlugosc drog, ale na dlugosc dostepnych pasow ruchu. Bo przeciez 1 km szosy bez poboczy nie zmiesci tylu aut, co 3 pasmowa autostrada. A moze sie myle?
    • silver.arrow Re: Znaszli ten kraj? 04.01.12, 13:53
      Mam dla Ciebie prostsze zadanie - przeanalizuj sobie ostatnich pięć niebezpiecznych sytuacji na drodze, których byłeś świadkiem/uczestnikiem. Ile z nich w Twojej opinii zostało spowodowanych przez błędy kierowców, a ile przez złą infrastrukturę? Bo ja jak się nad tym zastanawiam, to wychodzi mi, że jednak więcej niebezpiecznych sytuacji powodują kierowcy. Ale to tylko moja opinia.
      • edek40 Re: Znaszli ten kraj? 04.01.12, 14:02
        > Mam dla Ciebie prostsze zadanie - przeanalizuj sobie ostatnich pięć niebezpiecz
        > nych sytuacji na drodze, których byłeś świadkiem/uczestnikiem. Ile z nich w Two
        > jej opinii zostało spowodowanych przez błędy kierowców,

        Ponad wszelka watpliwosc, na calym swiecie, glownym winowajca sa kierowcy. Pozostaje wiec otwarta kwestia co z tym fantem robia wladcy. Albo czego nie robia.
      • emes-nju Re: Znaszli ten kraj? 04.01.12, 14:59
        silver.arrow napisał:

        > wychodzi mi, że jednak więcej niebezpiecznych sytuacji powodują kierowcy.

        Z cala pewnoscia tak jest.

        Warto by bylo, zeby drogi stawaly sie coraz bardziej, a nie coraz mniej wybaczliwe za to naszpikowane poborcami reketu.
    • oixio Re: Znaszli ten kraj? 04.01.12, 14:13
      "Drogi krajowe w Polsce mają łączną długość 18 368 km, co stanowi około 5% wszystkich dróg publicznych w Polsce.

      Obecnie (stan na koniec 2011 roku) w eksploatacji jest:
      1036,2 km dróg spełniających parametry autostrady
      556,6 km dróg ekspresowych dwujezdniowych
      235,9 km dróg ekspresowych jednojezdniowych"

      Gdyby wszystkie te drogi krajowe były dwujezdniowe i miały po dwa pasy w każdym kierunku - to nie zmieściły by się tam aktualnie zarejestrowane pojazdy stojąc zderzak w zderzak !!!

      Potrzebna średnio długość miejsca to : 17,2mln x 5m = 86 tys.km
      4pasy x 18,4 tys km = 73,6 tys.km
      • edek40 Re: Znaszli ten kraj? 04.01.12, 14:22
        > Gdyby wszystkie te drogi krajowe były dwujezdniowe i miały po dwa pasy w każdym
        > kierunku - to nie zmieściły by się tam aktualnie zarejestrowane pojazdy stojąc
        > zderzak w zderzak !!!

        A ludziska sie dziwia, ze dochodzi do zderzen :)

        Nie dziwia sie wladcy i na stale rosnace zageszczenie ruchu proponuja kolejne fotoradry...
    • 0rwell Re: Znaszli ten kraj? 04.01.12, 22:25
      Mówią mi (zaczynam tak jak jak prezydent)
      Mówią mi: z roku na rok jest coraz lepiej.
      Coraz więcej kultury widać na drodze.

      A ja im mówię: im więcej samochodów, tym więcej kultury.
      I wypadków.
      I kalek.
      I trupów.
    • rysiekk111 nie ile , ale jakie drogi i auta 04.01.12, 23:14
      Po co analizować statystykę ktora opisuje tylko pewne wskaźniki i nijak sie ma do rzeczywistych przyczyn patologi
      (poza tym ze za duzo autostrad a za mało dobrych dróg lokalnych )
      napisz wprost jaka tezę chcesz udowodnić
      • edek40 Re: nie ile , ale jakie drogi i auta 05.01.12, 10:45
        > napisz wprost jaka tezę chcesz udowodnić

        Wnikliwy rachmistrz moze wyliczyc srednia odleglosc od zderzakow aut. Na tej podstawie mozna zaczac podejrzewac, ze za czesc wypadkow odpowiada zbyt wielkie zageszczenie ruchu. Bardzo mnie interesuje jak to wyglada np. w Niemczech.

        Pomijam kwestie powiazania zageszczenia ruchu z nieuchronnymi przestojami i smrodzeniem gospodarzom w zupe. To w Polsce nikogo od drog nie interesuje.
        • jureek Re: nie ile , ale jakie drogi i auta 05.01.12, 10:55
          edek40 napisał:

          > Bardzo mnie interesuje jak to wyglada np. w Niemczech.

          Wybierasz się do Niemiec, że tak bardzo Cię to interesuje? No więc, jeśli wybierasz się do jakiegoś wielkiego miasta, to mogę Ci polecić komunikację miejską lub rowery, właśnie ze względu na zagęszczenie ruchu.
          Jura
          • edek40 Re: nie ile , ale jakie drogi i auta 05.01.12, 12:02
            > Wybierasz się do Niemiec, że tak bardzo Cię to interesuje? No więc, jeśli wybie
            > rasz się do jakiegoś wielkiego miasta, to mogę Ci polecić komunikację miejską l
            > ub rowery, właśnie ze względu na zagęszczenie ruchu.

            A co by zrobily biedne niemieckie miasta, gdyby, jak w Polsce, 50% populacji wsiadlo do komunikacji?
            • jureek Re: nie ile , ale jakie drogi i auta 05.01.12, 12:28
              edek40 napisał:

              > A co by zrobily biedne niemieckie miasta, gdyby, jak w Polsce, 50% populacji ws
              > iadlo do komunikacji?

              To interesuje Cię istniejące zagęszczenie, czy gdybanie? Najpierw pytałeś jak jest, teraz pytasz, jak byłoby? Nie sądzę jednak, żeby na przyjazd Edka ludzie zaczęli masowo przesiadać się do komunikacji zbiorowej. To już prędzej drogie paliwo i zmiana społecznego postrzegania indywidualnej motoryzacji skłoni ich do rezygnacji z samochodu. Obserwuję to w mojej firmie. Coraz trudniej o miejsce do przypięcia roweru, gdy przyjedzie się trochę później. Teraz zimą nie jest tak źle, ale latem już o 8:30 raczej nie ma co liczyć na lepsze, bo zadaszone miejsce. Akurat moja branża jest swego rodzaju "trendsetterem", więc myślę, że ten odwrót od samochodu będzie postępował.
              Jura
              • edek40 Re: nie ile , ale jakie drogi i auta 06.01.12, 11:29
                > To już prędzej drogie paliwo i zmiana społecznego postrzegania indywidualnej motoryzacji skłoni ich do
                > rezygnacji z samochodu. Obserwuję to w mojej firmie. Coraz trudniej o miejsce d
                > o przypięcia roweru, gdy przyjedzie się trochę później.

                Drogie paliwo pozostaje w Europie w funkcji "wysilkow" wladz w sciaganiu danin na..... No wlasnie. Na pewno na drogi dla rowerow i komunikacje publiczna. Nic tak bowiem nie raduje kierowcow, jak wplacanie do budzetu fortuny (w Polsce skromne 20% rocznych wplywow budzetowych) i sciskanie sie w komunikacji. Musze przyznac, ze mam aspoleczna polowice. Jakis tydzien temu, za moja zla rada, Warszawe zaszczycila komunikacja. Z uwagi na koniecznosc odbioru dzieci ze szkoly nie mogla sie spoznic z powrotem. Tak sie zlozylo, ze interesujacym okresie miala 3 pociagi w ciagu 35 minut. Jewropa!!! A jaka wygoda!!! Problem polegal na tym, ze chciala wsiasc na drugiej z kolei stacji biegu kolejki. I nie wsiadla do zadnego z 3 pociagow. Tlumaczylem jej oczywisice, ze to jej wina. Wystarczy kogos kopnac w jaja i sam wypadnie, a ona zgrabnie wslizgnie sie na jego miejsce.

                Moze wydaje mi sie, ale o podrozach komunikacja zbiorowa najlepiej gdy wypowiada sie ktos, kto korzysta z niej tam, gdzie mieszka ogromna ilosc ludzi, z ktorych az polowa probuje codziennie sie w niej zmiescic.

                O rowerze zapomnij. Nieustajace wysilki wladz, w olewaniu swoich obowiazkow, powoduja, ze aglomeracja warszawska osiagnie niedlugo rozleglosc Mexico City, ale z ludnoscia ponizej 3 mln. Pozostaje wiec zbiorkom, ktorego jest za malo, a do tego stoi w korkach generowanych przez zaledwie 25% obywateli, ktorzy z auta wysiasc nie chca/nie moga.
                • bimota Re: nie ile , ale jakie drogi i auta 06.01.12, 16:02
                  A ja jechalem z poznania do Wloclawka... Do gniezna wypelniony polowie, dalej jechalem pustostanem..
        • rysiekk111 ruch uregulowany i ucywilizowany może być gęsty 05.01.12, 20:10
          edek40 napisał:

          > Wnikliwy rachmistrz moze wyliczyc srednia odleglosc od zderzakow aut. Na tej po
          > dstawie mozna zaczac podejrzewac, ze za czesc wypadkow odpowiada zbyt wielkie z
          > ageszczenie ruchu.
          jezeli ruch jest uregulowany i nadzorowany to mogą jechać nawet z metrowymi odległościami .
          czyż nie nauczałem o konieczności formowania pojazdów w płynnie poruszające sie grupy ?

          > Bardzo mnie interesuje jak to wyglada np. w Niemczech.
          a minie niekoniecznoe, póki w tamtym kraju polityka wciąż jest podporządkowana motoprzemyslowi n.p. BMW,Audi robiącemu na "potrzeby" ścigantów
          (przykład : bandyckie dopłaty do zakupów )

          > Pomijam kwestie powiazania zageszczenia ruchu z nieuchronnymi przestojami i smrodzeniem gospodarzom w zupe.
          To powiazanie istnieje przy ruchu chaotycznym i braku restrykcyj antyszkodnikowych (n.p. organiczeń emisji w miastach ).
          Jak to zmienić też już sobie powyjaśnialiśmy, nieprawdaż ?

          > To w Polsce nikogo od drog nie interesuje.
          o tak, obecnych fahoffcuf trzymających władzę na pewno nie. Ale od czegóż są Jednostki o Wyższym Stopniu Świadomości ?
          • staszek585 Re: ruch uregulowany i ucywilizowany może być gęs 06.01.12, 17:54
            Przesadziłeś, Panie Ryśku. I to bardzo.

            rysiekk111 napisał:


            > jezeli ruch jest uregulowany i nadzorowany to mogą jechać nawet z metrowymi odl
            > egłościami .

            Chyba tylko połączone ze sobą idealnie sztywnymi holami. I to pod warunkiem, że jadą sobie w nieskończoność, nie zatrzymując się i nie krzyżując z nikim !!!
            No i przy skrętach takie odstępy mogą nie wystarczyć!

            > czyż nie nauczałem o konieczności formowania pojazdów w płynnie poruszające sie
            > grupy ?

            Z pojazdami nie ma takiej możliwości (technicznej). Natomiast dla pasażerów załatwia to komunikacja zbiorowa. Czy to idealne rozwiązanie to inna sprawa.

            > > Pomijam kwestie powiazania zageszczenia ruchu z nieuchronnymi przestojami
            > i smrodzeniem gospodarzom w zupe.
            > To powiazanie istnieje przy ruchu chaotycznym i braku restrykcyj antyszkodnikow
            > ych (n.p. organiczeń emisji w miastach ).
            > Jak to zmienić też już sobie powyjaśnialiśmy, nieprawdaż ?

            Problem ruchu laminarnego opisałem przy pierwszym zdaniu. W rzeczywistości taki ruch nie istnieje ! W rzeczywistym ruchu, przy zatrzymywaniu się jednych, przecinaniu się kierunków ruchu, różnej dynamice, różnych celach podróży przestojów się uniknąć nie da. Można jedynie dążyć do ich ograniczania, ale u nas tendencja jest chyba odwrotna.

            > o tak, obecnych fahoffcuf trzymających władzę na pewno nie. Ale od czegóż są Je
            > dnostki o Wyższym Stopniu Świadomości ?
            Nawet w idealnym świecie decyduje ten, kto ma władzę. No i oczywiście, źródła finansowania.
            • bimota Re: ruch uregulowany i ucywilizowany może być gęs 06.01.12, 22:37
              Mozna by poinstalowac jakies synchronizatory. Auta w poblizu laczyly by sie i wymienialy info n.t. parametrow jazdy... 1 hamuje, reszta autoamtycznie tez..
            • rysiekk111 jak to "nie da się" uregulować !!!!???? 06.01.12, 22:54
              staszek585 napisał:

              > Chyba tylko połączone ze sobą idealnie sztywnymi holami.
              przestrzegane wymogu odstępów spełni tą samą rolę

              >nie zatrzymując się i nie krzyżując z nikim !!!
              naprawde inteligentne sterowanie może to umożliwić

              > No i przy skrętach takie odstępy mogą nie wystarczyć!
              "metr" byl pojęciem umownym. chodzi oczywiście o odstępy zalezne od prędkości założonej przez system i faktycznie wymuszonej. W okolicach zakrętów i skrzyżowań prędkość ta musi być oczywiście adekwatnie zmniejszona

              > Z pojazdami nie ma takiej możliwości (technicznej).
              jest. Naprawdę inteligentna sygnalizacja poda niezbędne informacje (czasy do zmiany świateł, prędkości: dozwolone i zalecane ), a środki policyjne nie pozwolą zaburzaczom zaburzać

              > > Pomijam kwestie powiazania zageszczenia ruchu z nieuchronnymi przestojami i smrodzeniem gospodarzom w zupe.

              wymuszenie płynności oznacza ZMNIEJSZENIE smrodzenia (abstrahując od konieczności zakazu emisji w miastach )


              > Problem ruchu laminarnego opisałem przy pierwszym zdaniu. W rzeczywistości
              > taki ruch nie istnieje !
              w obecnej chorej rzeczywistości

              > W rzeczywistym ruchu, przy zatrzymywaniu się jednych, przecinaniu się kierunków ruchu, różnej dynamice, różnych celach podróży przestojów się uniknąć nie da.

              Na zatrzymanie kogoś mozna inteligentnie zareagować przewidując to zawczasu ( pomijając przypadki zaburzaczy -zadanie dla policji )
              "różna dynamika" o ile utrudnia komuś płynność to właśnie rzeczone zaburzanie n.p. gdy insekt wyprzedza przed światłami kogoś kto słusznie zwalnia
              (nawiasem mówiąc jest na to paragraf w PORD o nadmiernym szkodzeniu środowisku )
              • staszek585 Re: jak to "nie da się" uregulować !!!!???? 06.01.12, 23:11
                Panie Rysiu. Gratuluję idealizmu.
                Niestety z logiką ma to mało wspólnego.
                Np. z odstępami, chce Pan jednego metra, który nie pozwala na żadną reakcję, ba nawet na obserwację świateł poprzednika !
                Chce Pan zakazu emisji w miastach. To akurat proste, wystarczy postawić i egzekwować "zakaz ruchu".
                I chyba taki sam "zakaz ruchu" na wszystkich innych drogach. To rozwiązałoby wszelkie problemy związane z ruchem pojazdów. Problem samych pojazdów także.
                Pozdrawiam.
                • rysiekk111 Re: jak to "nie da się" uregulować !!!!???? 06.01.12, 23:21
                  staszek585 napisał:

                  > Np. z odstępami, chce Pan jednego metra, który nie pozwala na żadną reakcję, ba
                  > nawet na obserwację świateł poprzednika !
                  Pisałem wyraźnie ze odległość zależna od prędkości i na to już jest paragraf. tylko przestrzegać trzeba

                  > Chce Pan zakazu emisji w miastach. To akurat proste, wystarczy postawić i egzek
                  > wować "zakaz ruchu".
                  nauczałem wielokroć o sposobach ( ewolucyjnych ) dojścia do tego stanu i o tym ze doraźnie samo tylko uspokojenie da radykalną poprawę
                  Problem w tym, ze jak ktoś nie ma właściwej wizji docelowej to nie pojmuje nawet konieczność dążenia do niej
          • misiu-1 Re: ruch uregulowany i ucywilizowany może być gęs 06.01.12, 21:32
            rysiekk111 napisał:

            > czyż nie nauczałem

            Hahahahahahahahahahahahahaha!
            • rysiekk111 to ja się bedę smiał ostatni zaprawdę powiadam Ci 06.01.12, 22:34

    • oixio A to ciekawe 06.01.12, 19:34
      Akcyza na drogi

      Może za kryzys w Europie odpowiada komunikacja zbiorowa,rowery, drogi bez dziur, autostrady :)
      A u nas tego nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja