Na znaki trzeba patrzec

05.01.12, 14:37
Jest to szczegolnie wazny postulat na drogach, ktore dobrze znamy. Dzis sie o tym przekonalem.

Otoz jadac pewna osiedlowka dojezdzam do osiedlowenki z prawej (skrzywanie T). No to sie zatrzymuje, bo skoro nie ma znakow, to puszczam z prawej. Kilka razy tak zrobilem, zyjac w glebokim przeswiadczeniu, ze jestem po europejsku dostosowany i zastosowany. Potem glebiej zajrzalem w te uliczke i dostrzeglem znak informujacy, ze to droga wewnetrza. Tak wiec zachowywalem sie nieprzewidywalnie dla tych z tylu, ktorzy albo ignoruja pierwszenstwo z prawej, albo zajrzeli w te uliczke wczesniej i wczesniej sie dowiedzieli, ze to nie jest skrzyzowanie rownorzedne. Napompowany ta wiedza, od jakiegos roku nie ustepuje pierwszenstwa z prawej. Dzis rowniez. No i pirat drogowy wyjechal z tej drogi wewnetrznej prosto pod edka. Obydwaj zdarzylismy zahamowac. Wyjezdzajacy zablokowal mnie. Z auta wysiadl pan i w zolnierskich slowach stwierdzil, ze bylbym go zabil i ze to kryminal i on nie odjedzie, az nie przyjedzie policja i nie wsadzi mnie w kajdanach do twierdzy. Grzecznie wskazalem panu znak informujacy, ze wyjezdza z drogi wewnetrznej, nie ma zatem pierwszenstwa.... Nie dokonczylem zdania. Znaku nie bylo.

Do dyskusji wlaczyl sie pan zza mnie i poinformowal mnie, ze na Nowy Rok znaki z obu stron tej uliczki zdjeto.

Informuje zatem, ze koniecznosc patrzenia na znaki nie dotyczy wylacznie patrzenia na "swoje" znaki. Nalezy noga badac grunt, bo mozna sie glupio naciac. Szczegolnie, ze cala blacha poszla na ograniczenia predkosci, poskapiono wobec tego na znak informujacy na "mojej" jezdni.
    • emes-nju Re: Na znaki trzeba patrzec 05.01.12, 15:52
      edek40 napisał:

      > Informuje zatem, ze koniecznosc patrzenia na znaki nie dotyczy wylacznie
      > patrzenia na "swoje" znaki.

      Patrzenie na nie swoje znaki tez nie zawsze pomoze. U mnie na osiedlu najpierw zamiast "drogi wewnetrznej" zrobiono "strefe ruchu", a potem, jakis tydzien temu, zaklejono znak tasma na krzyz...
      • divak2 Re: Na znaki trzeba patrzec 05.01.12, 16:23
        Ale taśma długo nie wytrzyma. Kiedyś na S3 przejechałem lewym pasem z rowerami na dachu jakiś kilometr, bo zauważyłem znak "roboty drogowe, koniec prawego pasa za 400m". Robót ani śladu, za to był kolejny "skasowany" znak z którego zwisał kawałek czarnej taśmy.
    • bimota Re: Na znaki trzeba patrzec 05.01.12, 16:54
      Jeszcze kilka tych roznych stref i drog nawymyslaja i dopiero sie zacznie szopka... Poslom sie placi za robote, wiec robia...
      • fajny-g-wiazdor Re: Na znaki trzeba patrzec 05.01.12, 17:26
        Witam!, jadę w pewnym powiatowym mieście, mam ciągle znak informujący droga jednokierunkowa następuje znak obowiązkowy skręt w prawo, więc skręcam następuje znak zakaz wjazdu wszelkich pojazdów, i jak się zachować?, chyba to droga dla idiotów.
        • staszek585 Re: Na znaki trzeba patrzec 05.01.12, 19:51
          Edku, patrzenie nie zawsze wystarcza, a droga wewnętrzna to "mistrzostwo świata".
          W dodatku może nie być oznaczona żadnym znakiem, a często ma dwa: "koniec drogi wewnętrznej" i "Ustąp pierwszeństwa". To rozgryź wtedy :
          1.Ustępujesz wszystkim, bo włączasz się do ruchu,
          2.Czy tak jak wyjeżdżając z podporządkowanej ?
          PS:
          oczywiście to pikuś, że "koniec drogi wewnętrznej" stoi po lewej stronie. Jadący droga poprzeczną powinien się domyślić co namalowano po drugiej stronie prostokąta !
          No i "droga" staje się "strefą ruchu" o ile postawiono jeszcze jedną blaszkę (z samochodem).
          • tiges_wiz Re: Na znaki trzeba patrzec 05.01.12, 23:33
            ugh .. dobrze ze naprawili ta strefe w olawie ;)
            jak to pokazalem to tez dyskuja za 50 postow :)

            ale tam juz nie ma problemu na szczescie i zmienili oznakowanie :)
            mam nadzieje, ze choc troche sie rabanem przyczynilem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja