Nawet nie wiem jak skomentowac

29.01.12, 19:04
policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11003995,Weszli_na_czerwonym__Prosto_pod_samochod__WIDEO___18.html
Bo ilosc glupoty jaka sie zebrala w tym jednym miejscu jest przerazajaca :/
    • oixio Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 29.01.12, 19:34
      Moim zdaniem to zachęcanie pieszych do złego jest główną przyczyną wypadku.

      A do takich działań traktowanych jako "kultura jazdy" zachęcają niektórzy nieodpowiedzialni na stanowiskach.

      W tej sytuacji nie było obowiązku ustępowania pierwszeństwa pieszemu na przejściu - gdyż on stał na przejściu przy swoim sygnale czerwonym.
      • tiges_wiz Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 29.01.12, 19:47
        jeden idiota wlazi na czerwonym. drugi idiota sie zatrzymuje przepuszczajc pierwszego idiote na trojpasmowej drodze, a trzeci zapie... widzac ze jakis idiota sie zatrzymuje przed przejsciem ...

        wystarczyloby zeby nie bylo choc jednego idioty i do niczego by nie doszlo.
        • tomeck3145 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 29.01.12, 21:00
          Gdzieś tu był wątek o tym, iż samochody zapie...ją mimo, że na drugim pasie samochód stoi ustępując pierwszeństwa pieszym [o przejściach na ul. Słomińskiego w Warszawie]. W wątku owym kierowcy byli usprawiedliwiani dość bałaganiarską organizacją ruchu tamże, aczkolwiek z wielkimi znakami ostrzegającymi i informującymi o przejściach.

          Zaś skoro tu kierowca trzeciego samochodu ma zielone. Tamci usprawiedliwieni organizacją ruchu a kierowca jadący na zielonym winien?
          • tiges_wiz Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 29.01.12, 21:06
            ja nie napisalem ze winien .. napisalem ze jest idiotą.
            • tomeck3145 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 29.01.12, 21:19
              No tak tak, to miałem na myśli, że idiota ;)

              Czyli poprawiając moje przejęzyczenie - tamci nie idioci, tylko przeciętni kierowcy którzy nie zauważają wielkich znaków i stojącego na pasie obok pojazdu w związku z przejściem dla pieszych, gdyż organizacja ruchu jest archaiczna, a ten idiota, bo walił na zielonym, mimo że dwa pojazdy stały co normalnemu kierowcy powinno dać do myślenia?
              • tiges_wiz Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 29.01.12, 21:32
                > Czyli poprawiając moje przejęzyczenie - tamci nie idioci,

                Czy mam zwątpić w twoją inteligencje? Czy ja pisałem o jednym idiocie?
                • tomeck3145 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 11:34
                  Nie nie, nie rozumiemy się.

                  Na filmie idiotów jest tylu ilu ludzi w kadrze, łącznie z kamerzystą chyba, jeden większy od drugiego. Chodzi mi jednak o tego konkretnego idiotę który przejechał innych idiotów; tu nazywany jest idiotą, a na Słomińskiego w Warszawie - jest usprawiedliwiany złą organizacją ruchu. Wydaje mi się, że na filmie jest bardziej usprawiedliwiony - w końcu miał ZIELONE ŚWIATŁO.
                  • bimota Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 12:49
                    Z opisu wynika, ze kamerzysta byl chyb ajakis wieszak. Mozliwe, ze nie grzeszyl inteligencja.. ;)
            • emes-nju Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 10:29
              tiges_wiz napisał:

              > ja nie napisalem ze winien .. napisalem ze jest idiotą.

              Hm...?

              Znajac poziom "zasypialnosci" na swiatlach, w wielu wypadkach w ogole nie wolno jechac. Bo a nuz stojacy nie spi, tylko swiadomie przepuszcza kretynow?

              Sorry, ale sa pewne poziomy kretynizmu uczestnikow ruchu, ktorych przewidzec sie nie da. Potrafie wyobrazic sobie, ze ktos wchodzi na czerwonym swietle. Z trudem potrafie wyobrazic sobie, ze jakis kretyn bez wyobrazni, nie majac takiej koniecznosci (!!!), przepuszcza tych pieszych. Ale juz za nic nie potrafie wyobrazic sobie tych pieszych rozkosznie dalej maszerujacych sobie przez trzypasmowke na czerwonym swietle, nie patrzac czy cos nie jedzie...

              Glupkiem chyba jestem, ale nie potrafie sobie wyobrazic az takiego zaniku instynktu samozachowawczego. Pociesza mnie tylko to, ze nie jestem sam - gdyby wszyscy potrafili wszystko przewidziec, nie byloby wypadkow.
              • otreb Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 20:08
                emes-nju napisał:

                > tiges_wiz napisał:
                > Z tru
                > dem potrafie wyobrazic sobie, ze jakis kretyn bez wyobrazni, nie majac takiej k
                > oniecznosci (!!!), przepuszcza tych pieszych.

                Ja miałem ostatnio taką sytuację: stoję trzeci lub czwarty na czerwonym. Kiedy zaświeciło się zielone, wszyscy dość żwawo (o dziwo! ;) ruszają, ale kierowca przede mną umyślił sobie, że wpuści tych z poprzecznej, którzy mieli tylko warunkową strzałkę. Prawie zaparkowałem mu w bagażniku, bo trudno spodziewać się, że poprzednik będzie chciał zatrzymać się na środku skrzyżowania.
    • emes-nju Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 10:22
      Najbardziej w opisie podoba mi sie, ze "nadjechał z dużą szybkością samochód". Kto widzial te "duza predkosc", reka do gory.
    • edek40 Ja tam wiem 30.01.12, 11:21
      Ale nie mam pojecia czy mam racje. Mi bowiem wydaje sie, ze mamy doczynienia z efektami akcji powiadajacych o predkosci, o dostosowaniu itp. Pieszym do glowy wklada sie od niedawna i z rzadka.
    • bimota Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 12:59
      No wlasnie... Kto winien ?

      Na zdrowy rozsadek - pieszy, ale wielu sie znajdzie takich, ktorzy wine przyznaja kierowcy, bo przeciez na przejsciu pieszy ma pierwszenstwo. Glownym problemem w tym wypadku jest fakt, ze zielone NIE OZNACZA PIERWSZENSTWA, tyle ze czesto traktuje my je tak, jakby oznaczalo, i nikt w tym nie widzi nic zlego ! Moze powinno oznaczac pierwszenstwo... ZA DUZO JEST REGULACJI, ZA MALO MYSLENIA... A ja sie dziwie, jak zwierzeta moga byc tak glupie, ze wbiegaja pod auta...
    • inguszetia_2006 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 18:44
      Witam,
      Obejrzałam kilka razy, żeby się upewnić, czy nie śnię;-P Tego idiotę, który zatrzymał się, żeby wpuścić pieszych na swoim zielonym, to bym skazała na dożywocie, bo taka głupota nie rokuje.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • bimota Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 30.01.12, 21:08
        To jest efekt propagandy objawiajacej sie np. nagminnym uznawaniem wspolwiny przez policje.

        A czy ten na 3 pasie nie mial aby juz tez czerwonego... ?

        No i ciemno, na ciemno i w ciemno...
        • rekrut1 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 01.02.12, 15:05
          Rozdział 2
          Ruch pieszych
          -Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych
          -2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
          -3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim.
          -4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika
          -5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.
          • bimota Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 01.02.12, 20:43
            ?
            • rekrut1 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 02.02.12, 09:51
              > ?
              Wystarczy "interpretacja blondynki" i mamy jak na załączonym obrazku.

    • mejson.e Masa krytyczna głupoty 01.02.12, 21:50
      Też mnie zamurowało.
      Trzy razy.

      Najpierw, gdy zobaczyłem przepuszczającego STOJĄCYCH pieszych.
      Potem, gdy zobaczyłem, jak piesi "uprzejmie" przyśpieszyli i na ślepo wpadli na trzeci pas ruchu.
      A ostatecznie mnie zamurowało, jak zobaczyłem beztrosko gnającego >50 lewym pasem mijającego stojące na dwóch sąsiednich samochody.

      To nie zdarzyłoby się, gdyby pierwszy "uprzejmy" nie zachęcił pieszych do wejścia.
      Ale mimo wszystko to nie musiało zdarzyć się i mimo tego...
      • kozak-na-koniu Re: Masa krytyczna głupoty 01.02.12, 22:12
        > Najpierw, gdy zobaczyłem przepuszczającego STOJĄCYCH pieszych.

        Podobno tak się robi we wszystkich zachodnich kulturalnych krajach, a szczególnie w Szwajcarii, w Niemczech i w Skandynawii: kierowca zawsze zatrzymuje się, żeby przepuścić stojącego na chodniku pieszego - nawet jeśli pieszy nie ma zamiaru przejść, ma czerwone światło a droga ma wiele pasów ruchu. Niedawno czytałem nawet w jakimś szmatławcu, że nowy taryfikator mandatów przewiduje kary dla kierowców nieprzepuszczających pieszych stojących obok przejścia, ciekawe na jakiej podstawie prawnej?:(
    • kozak-na-koniu Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 01.02.12, 22:04
      Tu nie ma czego komentować. W realnym świecie rządzą nieubłagane prawa fizyki a w zatłoczonym miejskim środowisku rządzą także prawa atomowe. Po to przez pokolenia wymyślano i doskonalonoróżne zasady i przepisy, by w miarę możliwości oraz z ustępstwem wszystkich zainteresowanych bytów pogodzić nie zawsze idące w parze oczekiwania. Tak może się skończyć wiara w pismackie "akcje" w obronie "niechronionych" i zawsze niewinnych uczestników ruchu, z potępieniem oczywiście tych przebrzydłych zawsze winnych "kierowców". Niestety, ktoś zapomniał że wszyscy wymienieni są tylko ludźmi...:(((
    • kozak-na-koniu Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 01.02.12, 22:18
      Filmik tego nie pokazuje a ja nie mogę uwierzyć... Czy ten pierwszy "uprzejmiak" na prawym skrajnym pasie pasie w białym samochodzie i w zasadzie sprawca całego zamieszania naprawdę odjechał w siną dal??? To niemożliwe, żeby nie widział co się stało... Czy jest z siebie zadowolony?
      • rekrut1 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 02.02.12, 10:06
        Witam :)
        Obwinianie tego z trzeciego pasa jest hipokryzją !
        Nigdy nie zdarzyła się Wam w mieście sytuacja "dwuznaczna"? Bo mnie tak.
        Lewy pas zablokowany przez samochody oczekujące do skrętu w lewo,środkowym wolno(25-30) suną samochody,prawy(kończący się za skrzyżowaniem całkowicie wolny.
        W pewnym momencie środkowy pas staje,na skrzyżowaniu(jakieś 150m) widzę czerwone światło,jak to w wawie pasy ledwo widoczne.Nagle z za furgonetki stojącej na pasie środkowym wynurza się pieszy,wcześniej nie widoczny.Na szczęście prędkość była niewielka,150m wcześniej ruszyłem spod świateł.
        Tu pytanie : czy zawsze widząc stojący samochód na jezdni zatrzymujecie się??
        Pozdr.
        PS. Kiedyś opisywałem tą sytuację bo mnie zaskoczyła i bulwersowała.
        Przepraszam,wiem z pośród uczestników tego forum tylko mnie się takie rzeczy zdarzają,ale wiadomo,pirat.
        • emes-nju Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 02.02.12, 10:43
          rekrut1 napisał:

          > Przepraszam,wiem z pośród uczestników tego forum tylko mnie się takie rzeczy
          > zdarzają,ale wiadomo,pirat.

          Mnie tez. Ale ja tez jestem pirat.

          Jak widac cwierc wieku za kolkiem nie jest recepta na 100% bezpieczenstwo - zawsze moze zdarzyc sie cos, co zaskoczy.

          Szczegolnie zaskakujace sa przejawy debilizmu kilku osob naraz. Jak wiadomo tylko ludzka glupota daje pojecie o nieskonczonosci, a nieskonczonosci nie da sie zbadac i poznac.
          • rekrut1 Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 02.02.12, 16:14
            Niezależnie od tematu wątku:
            Ostatnio jest troszkę zimno,dlatego kiedy tylko wiszę pieszego usiłującego przejść przez jezdnię jak to tylko możliwe zatrzymuję się i go przepuszczam(w końcu mnie w aucie ciepło, jemu na ulicy nie koniecznie).
            Nigdy nie zrobiłem(i nie zrobię)tego na przejściu przy czerwonym świetle i zawsze nim się zatrzymam zerkam we wszystkie lusterka dla oceny sytuacji.
            Robię to niezależnie czy są namalowane pasy czy nie, Ekstremalne warunki wymagają ekstremalnych działań.
            Pozdr.
        • tbernard Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 06.02.12, 12:13
          Takie sytuacje we Wrocławiu zdarzają mi się dość często ale jako jeden z nielicznych poruszając się pasem luźnym jadę praktycznie z prędkością żółwia (zwłaszcza zbliżając się do pasów dla pieszych) i obserwuję, czy pieszy nie wylezie zza pojazdu obok. Większość beztrosko pędzi uznając, że szczęście się do nich uśmiechnęło dając luźny pas.
    • erasms25 Co tu komentować? 04.02.12, 12:08
      Pan Darwin zadziałał i tyle w temacie.
      • edek40 Re: Co tu komentować? 04.02.12, 12:58
        > Pan Darwin zadziałał i tyle w temacie.

        Pan Darwin przewraca sie w grobie, gdy widzi najnowsze zdobycze cywilizacji, zmierzajace prosta droga do zaglady. Zidiocenie w imie poprawnosci politycznej, opierajacej sie na litosci nad slabszymi. I tak ze slabszych fizycznie robi sie wyraznie slabszych psychicznie. Filmik pokazuje co mam na mysli.
        • bimota Re: Co tu komentować? 04.02.12, 14:13
          Ci, akurat, wykazali sie odwaga.. :)
          • rekrut1 Re: Co tu komentować? 05.02.12, 11:21
            bimota napisał:

            > Ci, akurat, wykazali sie odwaga.. :)
            Noo.Zupełnie jak ten żołnierz co wychylił się z okopu i coś mu do łba strzeliło :)
            • edek40 Re: Co tu komentować? 06.02.12, 11:24
              > Noo.Zupełnie jak ten żołnierz co wychylił się z okopu i coś mu do łba strzeliło

              Nie o to chodzi. Ten zolnierz wychylil glowe, w oparciu o konwencje Genewska, opieke zdrowotna, rozbudowany system litosci dla szwankujacch na glowe oraz w oparciu o zapewnienia, ze zgodnie z wytycznymi kule w UE lataja powoli, aby mogly zawsze zareagowac na pojawiajaca sie glowe...
        • jureek Re: Co tu komentować? 06.02.12, 12:16
          edek40 napisał:

          > > Pan Darwin zadziałał i tyle w temacie.
          >
          > Pan Darwin przewraca sie w grobie, gdy widzi najnowsze zdobycze cywilizacji, zm
          > ierzajace prosta droga do zaglady. Zidiocenie w imie poprawnosci politycznej, o
          > pierajacej sie na litosci nad slabszymi.

          Pewnie, że zidiocenie. Nie ma to jak Sparta, gdzie starców zrzucano w przepaść, czy sami w tę przepaść skakali.
          Jura
          • edek40 Re: Co tu komentować? 06.02.12, 12:45
            > Pewnie, że zidiocenie. Nie ma to jak Sparta, gdzie starców zrzucano w przepaść,
            > czy sami w tę przepaść skakali.

            Alez Ty radykalny. Mi wystarczy, ze obywatelom sie wmowi, ze wejscie pod samochod to ryzyko smierci. Obnizanie predkosc aut do poziomu absurdalnego do niczego dobrego, jak widac, nie prowadzi.
          • bimota Re: Co tu komentować? 06.02.12, 13:01
            A to nie byl objaw litosci ? Jego brak to chyba pozwolenie by sami umierali w meczarniach...

            Natura tak wymyslila, ze starcy umieraja i jakos to przez miliony lat dzialalo...
            • tbernard Re: Co tu komentować? 06.02.12, 13:42
              Zawsze jednak można w zgodzie z naturą zaproponować zniesienie przepisów drogowych (całego prawa w zasadzie). Nie wystarczy wiedzieć, że obiekt masywniejszy i dysponujący większą energią ma przewagę i należy mu ustąpić? Mówiąc krótko, silniejszy ma zawsze rację?
              • edek40 Re: Co tu komentować? 06.02.12, 13:52
                > Mówiąc krótko, silniejszy ma zawsze rację?

                Krotko mowiac - ciezszy moze sie nie zatrzymac, nawet jesli racji nie ma.
                • rekrut1 Re: Co tu komentować? 06.02.12, 14:23
                  Witam :)
                  Zawsze jednak można w zgodzie z naturą zaproponować zniesienie przepisów drogowych

                  Może nie było by to takie głupie ??? Nareszcie pojeździć by się "normalnie" dało a i palący problem rent i emerytur by się rozwiązał. :) Może nie sam ale przy wydatnym udziale Nas kierowców. Ku chwale ojczyzny !
                  Pozdr.
    • bill.cosby Re: Nawet nie wiem jak skomentowac 08.02.12, 00:46
      Nie rozumiem skąd te gromy na kierowcę pierwszego samochodu. Jeśli widzę człowieka, który idzie pod mój samochód (a na filmie ewidentnie samochód zatrzymuje się kiedy pieszy jest w ruchu idąc po jezdni) to zatrzymuję się niezależnie od koloru światła i pasów. Nie mam zamiaru grać w cykora z kimś takim - moim priorytetem jest uniknięcie zderzenia z nim, a nie uniemożliwienie mu wejścia na jezdnię. Co do bardzo nadmiernej prędkości trzeciego samochodu też wątpię - prawię zatrzymał się w kadrze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja