dogberry 21.02.12, 11:03 Wypadek w Kcyni Cytat: "Auto zarzuciło na wysepce rozdzielającej pasy ruchu, zjechało na przeciwny pas i zderzyło się czołowo z jadącym w stronę Szubina mercedesem ML." A rzekomo wysepki poprawiają bezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 11:07 > i] A rzekomo wysepki poprawiają bezpieczeństwo. Oczywiscie. Ale tylko dla tych, ktorzy dostosowali. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Zaraz odezwie sie tomus854. 21.02.12, 11:25 Tylko czekac. I powie cos odkrywczego na temat koniecznosci budowy wysepek. No i odezwa sie tacy, co to "potepia 78 latka", bo wiek juz nie ten. Wysepka to sliski temat. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Zaraz odezwie sie tomus854. 21.02.12, 11:38 > No i odezwa sie tacy, co to "potepia 78 latka", bo wiek juz nie ten. Oczywiscie nie mozna nie zauwazyc, ze wysepka "ukarala" sprawce. Moze wiec o to chodzi? Pytanie tylko skad pewnosc, ze nastepna taka kraksa nie skonczy sie smiercia tego z przeciwka, a sprawca nie otrzepie sie i pojdzie do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To uzasadnienie zostawiam tomusiowi854. 21.02.12, 11:50 Z pewnoscia wykaze sie inicjatywa i wrodzona inteligencja w argumentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 12:45 Gdyby nie wysepka to pewnie by zabil tych z Mercedesa, a tak pozbylismy sie darmozjada, szkodnika pobierajacego wiele lat emeryture panstwowa. :P Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno No, bimota, nie podejrzewalem o tak szczerosc. 21.02.12, 12:47 Jasne, to "lepiej" dla budzetu. I po linii ministra od pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 12:49 > Gdyby nie wysepka to pewnie by zabil tych z Mercedesa, a tak pozbylismy sie dar > mozjada, szkodnika pobierajacego wiele lat emeryture panstwowa. :P Wszystko to sluszna racja. Moze z wyjatkiem tego, ze dosc ciezko byloby udowodnic, ze wpadlby w poslizg gdyby wysepki nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 15:13 Jak trudno.. Wystarczy, ze przejechal ciagla... I od razu mowie, ze nikogo nie obchodzi, ze przykryta sniegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
oixio Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 12:46 Odszkodowania mogą domagać się od właściciela - zarządcy drogi, który zbudował niebezpieczeństwo na jezdni ! Analogicznie do niedawnej sprawy wypadku rowerzysty na 4 cm dziurze w jezdni. Prosta analiza: czy do wypadku doszłoby, gdyby tej wysepki nie było ? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 22:31 oixio napisał: > > Prosta analiza: czy do wypadku doszłoby, gdyby tej wysepki nie było ? Oczywiście, że nie. W tym miejscu. Bo dalej jest (na mapie) wiadukt, w który pandziarz rezolutnie wjechał z prędkością 100 km/h. Tylko wtedy nie byłaby wina kierownika, nie wysepki. Tak samo jak wypadki powodują nie wspomniane wiadukty czy zakręty, lecz wysepki i drzewa przy drodze znienacka wyskakujące na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 23:21 (Nie)Bezpieczne wysepki obejrzyj to ze 3 razy Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 08:57 Pneumatyczny zawsze zwalnia przy wysepkach. Taka bowiem jest ich rola. Trzeba uwazac i zachowywac sie poprawnie. Wtedy dzialaja bez pudla. Tego chyba nie podwazysz? Udowodnilem wiec, ze wysepki nie sa niebezpieczne, poniewaz nalezy przy nich zwalniac i wzmagac. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 08:00 tiges_wiz napisał: > > > obejrzyj to ze 3 razy > > Bez kozery powiem pińcet, razy. Do meritum - nie wmówisz, że dziadek jechał 50 km/h i zaatakowała go znienacka wysepka. Zwłaszcza, że nikt tu na forumie wysepki tej osobiście chyba nie zna. Co do filmu to fakt. Niezłe. Jeśli wiem jaki to odcinek drogi (DW koło Grodziska na Nowy Dwór czy coś takiego) to dodajmy zakaz jazdy aut pow. DMC i permanentne 60 km/h. Od zawsze mazowiecka gdaka budziła we mnie podziw i nie dziwię się, że ktoś mieszkając tam rzeczywiście może myśleć, że drogowcy są ułomni z definicji jak już tu padło na forumie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 10:34 O wszystkich zlamanych przez kierowce TIRa ograniczeniach i zakazach wiemy wszyscy od dawien dawna. Nadal jednak nie wiemy dlaczego za te wszystkie przestepstwa kierowcy TIRa maja odpowiadac INNI uzytkownicy drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 11:36 emes-nju napisał: > O wszystkich zlamanych przez kierowce TIRa ograniczeniach i zakazach wiemy wszy > scy od dawien dawna. Nadal jednak nie wiemy dlaczego za te wszystkie przestepst > wa kierowcy TIRa maja odpowiadac INNI uzytkownicy drogi. A dlaczego inni użytkownicy mają odpowiadać za szefów-idiotów wymagających od swoich pracowników wariackiej jazdy? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 11:41 Szefowie idioci nie DEZorganizuja drog. Drogofcy idioci i owszem. Czaisz roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 12:41 > Szefowie idioci nie DEZorganizuja drog. Drogofcy idioci i owszem. Czaisz roznic Nie spodziewam sie. Nie czai zapewne nawet tego, ze ci szefowie idioci placa jedne z wyzszych podatkow, m.in. na bandytow od drog. Bandyci od drog jeszcze nie zauwazyli skad biara sie ich pieniadze. Czesc z nich uwaza, ze oni rowniez placa podatki. Zapominaja, ze te podatki powstaja z ich pensji, ktora nie powstaje na skutek drukowania pieniedzy. Na razie jest latwiutko, bo wpisuje sie do budzetu deficyt i po sprawie. Nieudolne panstwo zyje sobie dalej. A potem jest Grecja... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 21:34 edek40 napisał: > > Szefowie idioci nie DEZorganizuja drog. Drogofcy idioci i owszem. Czaisz > roznic > > Nie spodziewam sie. Nie czai zapewne nawet tego, ze ci szefowie idioci placa je > dne z wyzszych podatkow, m.in. na bandytow od drog. Bandyci od drog jeszcze nie > zauwazyli skad biara sie ich pieniadze. Czesc z nich uwaza, ze oni rowniez pla > ca podatki. Zapominaja, ze te podatki powstaja z ich pensji, ktora nie powstaje > na skutek drukowania pieniedzy. Na razie jest latwiutko, bo wpisuje sie do bud > zetu deficyt i po sprawie. Nieudolne panstwo zyje sobie dalej. A potem jest Gre > cja... Ktoś pokusiłby się opisać ile za tej magicznej 'komuny' (bo do tego sprowadza się ta dyskusja) trwała podróż fiatem 126/125 z Gdańska do Krakowa / Białegostoku do Szczecina / Rzeszowa do Zgorzelca i czy aby była krótsza niż obecnie? To tak apropos tego, że rzekomo z każdym rokiem jeździ się po Polsce wolniej niż w poprzednim, jak wynika z Waszych postów. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 21:56 agios_pneumatos napisał: > Ktoś pokusiłby się opisać ile za tej magicznej 'komuny' (bo do tego sprowadza > się ta dyskusja) trwała podróż fiatem 126/125 z Gdańska do Krakowa / Białegostoku > do Szczecina / Rzeszowa do Zgorzelca i czy aby była krótsza niż obecnie? Z Warszawy do Gdanska jechalo sie szybciej niz teraz (po DK7) nawet Syrenka moich starych. Ojciez zeznaje, ze jak zle sie jechalo, to zajmowalo to z 5 godzin. Sprobuj dzis, nie nadganiajac jak kompletny swir, w normalnych warunkach zejsc ponizej 5-6. Z Warszawy do Terespola ta sama Syrenka moj stary jezdzil niewiele ponad 2 godziny (nie wiem jak on to robil, ale przezyl on i ci wszyscy, ktorych ta jego szalona predkosc miala zabic). Ja w zeszlym roku jechalem ponad 4, z czego ponad 2 godziny zajelo mi pokonane ok. 100 km do Siedlec w owysepkowanej do absurdu rynnie. Jechalem w sobotni wieczor, czyli w scislym szczycie komunikacyjnym :P za to naprawde szybkim autem. Zdecydowanie szybszym niz Syrenka :P Syrenka raczej nie odwazylbym sie na akt desperackiego piractwa, jakim niewatpliwie bylo wyprzedzenie jednego takiego "co to mu sie nie spieszy" w Minsku Maz. po krociutkim pasie do skretu w lewo (peleton ciagnal za nim max. 50 km/h co najmniej ze 30 km od Minska Maz., a w Minsku ten egoista w zasadzie pomiedzy swiatlami nie wlaczal chyba nawet dwojki i "jechal" czasem, jak go ponioooooslo, nawet z 15 km/h - bo jemu sie nie spieszylo). Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 06:59 emes-nju napisał: > > Z Warszawy do Gdanska jechalo sie szybciej niz teraz (po DK7) nawet Syrenka moi > ch starych. Ojciez zeznaje, ze jak zle sie jechalo, to zajmowalo to z 5 > godzin. Sprobuj dzis, nie nadganiajac jak kompletny swir, w normalnych warun > kach zejsc ponizej 5-6. > Chyba z Wejherowa do Piaseczna... Tę trasę, która w niemal 1/3 składa się z drogi 2x2 pokonuje się w 4-4,5 godziny. I też piszę o normalnych warunkach, nie zaś o budowach... Tak samo jadąc z Gdańska czy Olsztyna do Krakowa czy na Śląsk osiągasz prędkość podróżną ponad 80 km/h co za komuny było trudne. Za to po raz kolejny współczuję gdy mi piszesz co tam na wschodzie macie... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 10:27 To z olsztyna na slask jest caly czas ekspresowka ?? Bo nie wierze, ze jadac max 90 osiagnie sie srednia 80, a ty przecie nie przekraczasz, nie ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 10:36 > To z olsztyna na slask jest caly czas ekspresowka ?? Bo nie wierze, ze jadac ma > x 90 osiagnie sie srednia 80, a ty przecie nie przekraczasz, nie ? :) On ma wyszkolenie torowe. Przekraczac nie moga pierdoly, do ktorych on sie sam nie zalicza. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 19:23 edek40 napisał: > > To z olsztyna na slask jest caly czas ekspresowka ?? Bo nie wierze, ze ja > dac ma > > x 90 osiagnie sie srednia 80, a ty przecie nie przekraczasz, nie ? :) > > On ma wyszkolenie torowe. Przekraczac nie moga pierdoly, do ktorych on sie sam > nie zalicza. On nie ma cieczki widząc przed sobą kawałek 2x2 jak 90% kierowników w Polsce i nigdy nie zrozumie mentalności miszcza, ot co. Z resztą poniżej (o dziwo napisane 2 minuty wcześniej) napisałeś coś co nie wygląda na negację mojego powyższego wpisu... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 25.02.12, 13:47 > Z resztą poniżej (o dziwo napisane 2 minuty wcześniej) napisałeś coś co nie wyg > ląda na negację mojego powyższego wpisu... Ponizej sie pomylilem. Wyruszylem naturalnie o 22.00, a dojechalem o 2.30. Daje to 4 i pol godziny jazdy w nocy. Patrz uwaznie, gdy to pisze: w nocy. Ten sam dystans w dzien zajal mi 6 godzin, bo nie bylo duzego ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 25.02.12, 14:47 edek40 napisał: > > Z resztą poniżej (o dziwo napisane 2 minuty wcześniej) napisałeś coś co n > ie wyg > > ląda na negację mojego powyższego wpisu... > > Ponizej sie pomylilem. Wyruszylem naturalnie o 22.00, a dojechalem o 2.30. Daje > to 4 i pol godziny jazdy w nocy. Patrz uwaznie, gdy to pisze: w nocy. T > en sam dystans w dzien zajal mi 6 godzin, bo nie bylo duzego ruchu. Zacznij najpierw od podstaw liczenia z klasy III szkoły podstawowej, a potem będziesz sobie podkreślał. W nocy też nie ma dużego ruchu a mimo wszystko różnica wynosi. 1,5h. To za dużo na takim dystansie. Coś kręcisz. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 27.02.12, 11:24 > W nocy też nie ma dużego ruchu a mimo wszystko różnica wynosi. 1,5h. To za dużo > na takim dystansie. Coś kręcisz. Nie kolego. Jedyny ruch, ktory w jakikolwiek sposob utrudnil mi powrot, to kilkadziesiat kontererowcow. Widocznie cos wlasnie rozladowywano. Na szczescie wysyp skonczyl sie w okolicach Elblaga. Potem cieszylem sie praktycznie calkowicie pusta droga. I czas powrotu uznaje za wybitnie szybki. Czas dojazdu zas za normalny. Normalny tylko dzieki temu, ze nie trafilem na zaden wiekszy korek zwiazany z przebudowami. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 18:44 Cały czas to ekspresówkę masz na obwodnicy Trójmiasta. Z Olsztyna do Warszawy samej jedzie się 2,5h. Masz średnią ok. 85 km/h. Potem z Warszawy na Śląsk to chyba wiesz już jak jechać*? Ty w ogóle gdziekolwiek jeździsz? I gdzie ja napisałem, że nie przekraczam prędkości? *Mam nadzieję, że żaden geniusz nie wyskoczy z tym, że tam jakieś roboty są. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 25.02.12, 15:34 > Cały czas to ekspresówkę masz na obwodnicy Trójmiasta. Mowilem o Olsztynie. Olsztyn-Warszawa i Warszawa-Katowice google podaje srednia ponizej 70 km/h i sa to wartosci realne. > Potem z Warszawy na Śląsk to chyba wiesz już jak jechać*? Moze wiem, moze nie, za twoje urojenia nie odpowiadam... > Ty w ogóle gdziekolwiek jeździsz? Ostatnio rzadko, ale sie zdarzalo i to sporo pozniej niz "za komuny"... > I gdzie ja napisałem, że nie przekraczam prędkości? A nie pamietam. Moralizujesz, wiec sobie poironizowalem... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 25.02.12, 19:48 bimota napisał: > > Cały czas to ekspresówkę masz na obwodnicy Trójmiasta. > > Mowilem o Olsztynie. A ja napisałem gdzie w Polsce masz S na całym odcinku. > > Olsztyn-Warszawa i Warszawa-Katowice google podaje srednia ponizej 70 km/h i sa > to wartosci realne. Google powiadasz... > > > Potem z Warszawy na Śląsk to chyba wiesz już jak jechać*? > > Moze wiem, moze nie, za twoje urojenia nie odpowiadam... Urojenia? > > > Ty w ogóle gdziekolwiek jeździsz? > > Ostatnio rzadko, ale sie zdarzalo i to sporo pozniej niz "za komuny"... No to już mamy odpowiedź na dwa powyższe. > > > I gdzie ja napisałem, że nie przekraczam prędkości? > > A nie pamietam. Moralizujesz, wiec sobie poironizowalem... No tak o ironii, ciętym języku i nieprzeniknionej błyskotliwości w twoim wykonaniu można nie raz się tu przekonać. Ta była też nietuzinkowa. Szach-mat. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 25.02.12, 22:51 > A ja napisałem gdzie w Polsce masz S na całym odcinku. Nie wiem > Urojenia? No umiesz przepisac.. > No to już mamy odpowiedź na dwa powyższe. Ty "masz"... Podobnie jak jezdziles w planach... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 10:34 > Chyba z Wejherowa do Piaseczna... Tę trasę, która w niemal 1/3 składa się z dro > gi 2x2 pokonuje się w 4-4,5 godziny. Do Gdanska, po DK7 jest bodaj 350 km. Dwujezdniowe jest do Plonska i troche w okolicach Elblaga. W sumie moze z 80 km. Ale potwierdzam, pokonalem te trase w okolo 4,5 godziny. Wyruszylem o 23.00 z wybrzeza i dotarlem do Warszawy okolo 2.30... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 10:40 agios_pneumatos napisał: > emes-nju napisał: > > Z Warszawy do Gdanska (...). Sprobuj dzis, nie nadganiajac jak kompletny swir, > > w normalnych warunkach zejsc ponizej 5-6. > > Chyba z Wejherowa do Piaseczna... Tę trasę, która w niemal 1/3 składa się z dro > gi 2x2 pokonuje się w 4-4,5 godziny. Po pierwsze obawiam sie, ze troche przesadzasz z ta 1/3 2+2. A po drugie... Naprawde jestes wstanie uzyskac srednia rzedu 90 km/h na dystansie ok. 360 km? Nawet jezeli naprawde 1/3 dystansu, to 2+2, ale nie nie autostrada? No! Zdmuchnales mnie z zaszczytnego stanowiska forumowego pirata :P Jako zdetronizowany pirat moge sie teraz przyznac, ze na dystansie ok. 1400 km pokonywanych wylacznie po autostradach udalo mi sie uzyskac realna srednia na poziomie niewiele ponad 100 km/h. Jezeli Tobie udaje sie to na trasie, ktorej co najmniej 2/3 dystansu, to jednojezdniowka z wysepkami i innymi szykanami, to... No, nawet nie wiem co napisac :P Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 24.02.12, 19:18 emes-nju napisał: > > Po pierwsze obawiam sie, ze troche przesadzasz z ta 1/3 2+2. Cała trasa to 340 km. 2x2 masz*: Warszawa - Płońsk - 70km Nidzica - Olsztynek - 30km Pasłęk - Nowy Dwór - 50km No, panie... liczymy. *Już przyjąłem ten wariant optymistyczny, który stanie się ciałem za parę miesięcy. A po drugie... Nap > rawde jestes wstanie uzyskac srednia rzedu 90 km/h na dystansie ok. 360 km? Naw > et jezeli naprawde 1/3 dystansu, to 2+2, ale nie nie autostrada? Dlatego podałem przykłady cywilizowanych regionów. Tematu ściany wschodniej podanej przez Ciebie nie podejmuję i szczerze wyraziłem współczucie. Dajmy na to z Krakowa do Olsztyna (i to jadąc przez te wredne wysepki obok Warszawy) jadę 6,5h. 515 / 6,5 = 79. Kraków - Gdańsk; 600km/7,5h = 80. Nawet jadąc 8h masz średnią 75 km/h co nie jest złym wynikiem jeśli pamiętamy o Łodzi, w której tracimy godzinę. Teraz mając A1 od Torunia (a zaraz od Kowala) to już w ogóle będzie bajka. Acha, i dwa powyższe UWAGA! Jadąc po autostradzie czy innej 2x2 110 km/h!!! Wiem, że niektórych tu na forumie może to przerastać, ale ja naprawdę tyle jeżdżę w trasie i mam niezłą bekę z mijających mnie 'rajdowców'. :] Teraz odpowiednio sobie policz ile jesteś szybciej jadąc więcej niż moje 'cruise speed'. No kaman, ludzie! > > No! Zdmuchnales mnie z zaszczytnego stanowiska forumowego pirata :P Patrz wyżej. Nie schlebiaj sobie. :P > > Jako zdetronizowany pirat moge sie teraz przyznac, ze na dystansie ok. 1400 km > pokonywanych wylacznie po autostradach udalo mi sie uzyskac realna srednia na > poziomie niewiele ponad 100 km/h. Jezeli Tobie udaje sie to na trasie, ktorej c > o najmniej 2/3 dystansu, to jednojezdniowka z wysepkami i innymi szykanami, to. > .. No, nawet nie wiem co napisac :P Za długo siedzisz na kawce, alebo za często do boksu musisz zjeżdżać. :P A tak na poważnie jeśli nie czekasz na 2km prostej przed sobą, żeby wyprzedzić TIRa, lub też nie hamujesz do 38km/h widząc radar bez względu na to co było wcześniej (ograniczenie lub jego brak) czy też inne ciekawe pomysły rodzimych miszczów to po polskich drogach naprawdę da się w miarę sprawnie jeździć. Ale jeśli Was czytać (na poważnie) to widać, że Wasz obraz polskich dróg i doświadczenie na drodze ogranicza się tylko do okresów kiedy to 'warszawka wraca znad morza'. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 27.02.12, 11:17 agios_pneumatos napisał: > A tak na poważnie jeśli nie czekasz na 2km prostej przed sobą, żeby wyprzedzić > TIRa Czekam na mozliwosc bezpiecznego i zgodnego z przepisami wyprzedzania. Co mi z 2 km pustej prostej, jezeli 1,8 km tej prostej, to wysepki, skrzyzowania i ciagle namalowane "BO TAK!"? > lub też nie hamujesz do 38km/h widząc radar Nie hamuje. W terenach zabudowanych jade mniej wiecej tyle, ile kaza, a wiec nie musze hamowac. Powyzsze moje nieodpowiedzialne zachowania z cala pewnoscia tlumacza to, ze nie jestem wstanie osiagnac na trasie W-wa-Gdansk sredniej 90 km/h. > po polskich drogach naprawdę da się w miarę sprawnie jeździć. Sprawnie, tak. Ale szybko sie nie da bez lamania przepisow. Wiem, bo nie lamie. > Ale jeśli Was czytać (na poważnie) to widać, że Wasz obraz polskich dróg i > doświadczenie na drodze ogranicza się tylko do okresów kiedy to 'warszawka > wraca znad morza'. Oczywiscie. Ja w ogole prowadze niewiele wiecej niz od pol roku i jedyny raz, kiedy jechalem nad morze, to w strasznym korku z warsiafkom :P PS Przyklad ze srednia 100 km/h na autostradzie na dystansie ok. 1400 km, to kolejny przyklad mojego nieodpowiedzialnego zachowania. Zamiast popierd... ile fabryka dala w pampersie, zatrzymuje sie, zeby odpoczac i sie odlac, co owocuje tym, ze w aucie spedzam 14 zamiast 12 godzin. Acha! Zatrzymuje sie tez na tankowanie samochodu, czego moglbym uniknac powiekszajac zbiornik paliwa w moim Golfie 1.9 TDI z roku 93 :P Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 27.02.12, 11:26 > Powyzsze moje nieodpowiedzialne zachowania z cala pewnoscia tlumacza to, ze nie > jestem wstanie osiagnac na trasie W-wa-Gdansk sredniej 90 km/h. Nucz sie jezdzic po planowanych ekspresowkach, to osiagniesz chociaz 85. :P Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 27.02.12, 19:12 emes-nju napisał: > Czekam na mozliwosc bezpiecznego i zgodnego z przepisami wyprzedzania. Co mi z > 2 km pustej prostej, jezeli 1,8 km tej prostej, to wysepki, skrzyzowania i ciag > le namalowane "BO TAK!"? No to jak pustej to bez wysepek i innych przeszkód. Ustalmy jakieś zeznania. > > > lub też nie hamujesz do 38km/h widząc radar > > Nie hamuje. W terenach zabudowanych jade mniej wiecej tyle, ile kaza, a wiec ni > e musze hamowac. Piszę o miszczach, którym puszczają zwieracze gdy na DK1 (2x2) bez ograniczenia na widok radara CHamują do 38 km/h. > > Powyzsze moje nieodpowiedzialne zachowania z cala pewnoscia tlumacza to, ze nie > jestem wstanie osiagnac na trasie W-wa-Gdansk sredniej 90 km/h. Ja też nie. Zwłaszcza, że jeszcze tej trasy całej nie przejechałem w życiu. Ja piszę o prędkości podróżnej 80 km/h. > > > po polskich drogach naprawdę da się w miarę sprawnie jeździć. > > Sprawnie, tak. Ale szybko sie nie da bez lamania przepisow. Wiem, bo nie lamie. A ile to jest szybko? Bo dla mnie 140 km/h to aż nadto. :P [Wredny będę i punktował będę... ha!] No i nie łamiesz przypisów. :P > > > Ale jeśli Was czytać (na poważnie) to widać, że Wasz obraz polskich dróg > i > > doświadczenie na drodze ogranicza się tylko do okresów kiedy to 'warszawk > a > > wraca znad morza'. > > Oczywiscie. Ja w ogole prowadze niewiele wiecej niz od pol roku i jedyny raz, k > iedy jechalem nad morze, to w strasznym korku z warsiafkom :P Nie jesteś sam na forumie. > > PS Przyklad ze srednia 100 km/h na autostradzie na dystansie ok. 1400 km, to ko > lejny przyklad mojego nieodpowiedzialnego zachowania. Zamiast popierd... ile fa > bryka dala w pampersie, zatrzymuje sie, zeby odpoczac i sie odlac, co owocuje t > ym, ze w aucie spedzam 14 zamiast 12 godzin. Acha! Zatrzymuje sie tez na tankow > anie samochodu, czego moglbym uniknac powiekszajac zbiornik paliwa w moim Golfi > e 1.9 TDI z roku 93 :P > No pacz pan. Znamienne jest to, że w tych cudownych niemcach jeździsz 100 km/h, a w Polsce 80 km/h. To jest aż tak różnica, żeby się zabijać na drodze/płakać na forum? Temat spalania jest dla mnie drażliwy toteż nie podejmę. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 27.02.12, 20:54 Zeby osiagnac te 80 trzeba sie albo zabijac, albo jezdzic po drogach planowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 28.02.12, 06:50 bimota napisał: > Zeby osiagnac te 80 trzeba sie albo zabijac, albo jezdzic po drogach planowanyc > h... Czy przykłady, które podalem powyżej są dla Ciebie niewystarczające, wybitny teoretyku forumowy? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 28.02.12, 11:19 Przeciez wlasnie z nich wyciagalem wniosek... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 28.02.12, 19:54 Nie, nie trzeba się zabijać. A co do II części to drogę, która zostaje otwarta za parę miesięcy (ergo jest na ukończeniu) a drogę planowaną dzieli subtelna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 28.02.12, 21:54 "zostaje otwarta za parę miesięcy" Z taka "logika" pozostaje mi tylko... Milczec z poblazliwoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 28.02.12, 22:21 Pochyl się lepiej nad swoim rozumieniem otaczającej rzeczywistości, które nie rozróżnia czegoś planowanego od czegoś od dawna budowanego. Tak masz rację... tutaj wkracza kwestia logiki. Doucz się czym ona jest zanim zabierzesz głos. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 29.02.12, 10:37 Pomine juz twe konstrukcje "logiczne", ale z dobrego serce cos ci wyjasnie... Jak cos jest budowane, to planuje sie np. to, ze w koncu zostanie wybudowane. Wykonawca moze powiedziec np: "planujemy to zakonczyc do konca tygodnia"... Planowanie to nie tylko bazgranie na papierkach... Jesli cos nie jest skonczone tzn, ze jest w planach, sam chyba nawet tak to ujales... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 02.03.12, 19:05 Ok. Tak też może to być przedstawione. Nic, jeszcze parę miesięcy i nie będziemy mieli o co się kłócić - głowa do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 10:51 > Do meritum - nie wmówisz, że dziadek jechał 50 km/h i zaatakowała go znienacka > wysepka. Czyli trzymamy sie tezy, ze wysepki sa 100% skuteczne wylacznie dla tych, ktorzy zachowuja sie na drodze jak nalezy. To sluszne zalozenie. Po co wiec wydaje sie fortune na bariery? Jesli stawiajac wysepke przyjmuje sie, ze skutecznie zatrzyma zapedy tego, ktory sie nigdzie nie zapedza... > Od zawsze mazowiecka gdaka budziła we mnie podziw i nie dziwię się, > że ktoś mieszkając tam rzeczywiście może myśleć, że drogowcy są ułomni z defin > icji jak już tu padło na forumie. To jest nieoficjalna i zamknieta dla ruchu ciezkiego obwodnica Warszawy, biegnaca z Kazunia do Blonia. Wobec tego, ze oficjalna obwodnica biegnie nieomal przez srodek Warszawy, a od kilkunastu lat jest ona rowniez zamknieta dla ruchu ciezkiego... Bo z ta szosa z Kazunia to nawet tak zle nie bylo. Wyremontowali ja i jest sliczna. W czasie walenia sie estakad na Zeraniu (oraz w czasie ich odbudowy - mysle, ze ponad 10 lat) ruch tranzytowy powinien sie tedy odbywac. Jednak mieszkancy i ekoterrorysci wymusili budowe wysepek i zakaz wjazdu duzym. Jak, byc moze, zauwazyles na filmie tak ciasnych, ze ciezko przez nie przejechac nawet osobowka z dluzsza przyczepa. Aby dodatkowo zniechecic sa one asymetryczne i zaciesnione kraweznkiem. I dzialaja swietnie dopoki nie wjedzie tu duzy i nie pojedzie ciut za szybko. Ale wtedy latwiutko wskazac winnego. Czyli wysepka spelnila swoje zadanie... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno A propos. 23.02.12, 11:20 Cytuje: " Aby dodatkowo zniechecic sa one asymetryczne i zaciesnione kraweznkiem. I dzialaja swietnie dopoki nie wjedzie tu duzy i nie pojedzie ciut za szybko. Ale wtedy latwiutko wskazac winnego. Czyli wysepka spelnila swoje zadanie... " Krawezniki maja zwykle ostre krawedzie, ktore tna opone i felge bez litosci. Inzynierowie BEZ WYOBRAZNI? (moze nawet bez mozgu) Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Bezpieczne wysepki ? 23.02.12, 21:27 edek40 napisał: Po co wiec wydaje s > ie fortune na bariery? Jesli stawiajac wysepke przyjmuje sie, ze skutecznie > zatrzyma zapedy tego, ktory sie nigdzie nie zapedza... > Nie rozumiem o jakich barierach piszesz. Ale zakładając, że chodzi np. o barierki przed szkołami itp. to one były od zawsze. Założenie absurdalnie bzdurne i niedorzeczne. Znaczy tam gdzie budują wysepki powinni demontować wszelklego rodzaju bariery bo burzą obraz świata edka czterdzieści, tak? Co mają w ogóle wspólnego bariery z wysepkami? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Bezpieczne wysepki ? 21.02.12, 18:54 przeciez mejson pokaza film jak na takiej wysepce zarzucilo ciezarowke na sasiedni pas. ale tym razem nic tam nie jechalo. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 11:08 Majacy radar w oczach komentatorzy filmu Mejsona stawiali na "nadmierna" jako jedyna przyczyne klopotow. O tym czy za domniemana "nadmierna" TIRa powinni odpowiadac jadacy z przeciwka nie pisali, a wiec domniemuje, ze sa na taka ofiare gotowi. Jak nasza waaadza... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 11:37 emes-nju napisał: > Majacy radar w oczach komentatorzy filmu Mejsona stawiali na "nadmierna" jako j > edyna przyczyne klopotow. O tym czy za domniemana "nadmierna" TIRa powinni odpo > wiadac jadacy z przeciwka nie pisali, a wiec domniemuje, ze sa na taka ofiare g > otowi. Jak nasza waaadza... Na DK45 spotykam teraz, po owysepkowaniu zdecydowanie mniej jadących z naprzeciwka po moim pasie. Nie potwierdzam więc Twoich sugestii o wysypie czołówek z powodu wysepek. Wręcz przeciwnie - szanse na zaliczenie niezawinionej czołówki wyraźnie zmalały. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 12:13 Byc moze tak jest, a byc moze nie. Przypominam, ze dopiero po 2006 roku w statystykach pojawila sie pozycja najechanie na infrastrukure drogowa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 13:41 Czyli uwazasz za sluszne stawianie takich spowalniaczy TIRow do 40 km/h ? A po co sie stawia wysepke spowalniajaca przed rondem ? Wysepka jest lepiej widoczna niz rondo ? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 13:49 bimota napisał: > Czyli uwazasz za sluszne stawianie takich spowalniaczy TIRow do 40 km/h ? > > A po co sie stawia wysepke spowalniajaca przed rondem ? Wysepka jest lepiej wid > oczna niz rondo ? Nie wiem. Nie jestem z zawodu organizatorem ruchu. Na mój chłopski rozum nie uważam też wcale, że każda jedna wysepka jest słuszna. Pisałem o konkretnej drodze, po której lepiej mi się jeździ po jej owysepkowaniu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 14:17 Stawiasz sprawe egoistycznie, ale trudno Cie winic - w koncu nie jestes zmuszony w celach zarobkowych snuc sie po takiej owysepkowanej drodze kilometrami za w praktyce niewyprzedzalnymi zawalidrogami (ktorych, jak sam kiedys pisales, w Polsce jest wiecej niz na Zachodzie). W sytuacji, w ktorej priorytetem dla Ciebie jest bezpieczenstwo i dokladne olewanie calej reszty, z poziomem zycia w Polsce na czele, masz racje. Ale niektorzy w Polsce usiluja przy pomocy coraz mniej przejezdnych duktow zarabiac na zycie... A inni (w zasadzie wszyscy) przez te wlasnie coraz mniej przejezdne dukty sa zmuszani placic za coraz wiecej produktow (w tym podstawowych!) coraz wiecej - coraz czesciej wiecej niz nawet w drogich Niemczech. A dla niektorych, o czym traktuje ten watek, wysepka to raz na jakis czas zbyt duze wyzwanie. I to tez nie Twoh problem - Ty sobie radzisz. Miejmy nadzieje, ze nie spotkasz sie z takim, ktory sobie nie poradzil, bo na wysokosci wysepki nad wyraz czesto nie ma jak sie ratowac. Miejmy tez nadzieje, ze pomiedzy wysepkami nie trafisz na nadganiajacego desperata (Xsinski! Gowno mnie obchodzi, ze od godziny jedziesz w kilometrowej kolumnie za traktorem! Masz byc na czas inaczej na bruk!) wyprzedzajacego jak leci... (Niedawno tuz za tworzacym kilometrowe korki rondem w Kolbieli mial miejsce tragiczny wypadek - ktos chyba nadganial, bo iles tam osob poleglo przy wyprzedzaniu. Ale na rondzie, panie, bezpiecznie az patrzec milo!) Wciaz otwarta pozostaje kwestia pieszych (najechanie na pieszego, to druga w kolejnosci najczestsza przyczyna smierci na drogach!) i innych miekkich, ktorzy w rejonie wysepki sa "zmuszani" do wejscia na jezdnie, bo wysepki az za czesto buduje sie "ekonomicznie" i polega to na wywaleniu pucka betonu na jezdnie i puszczeniu "objazdu" po dawnym poboczu. Co z miekkimi? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Suplement 22.02.12, 14:53 Napisalem: "Miejmy tez nadzieje, ze pomiedzy wysepkami nie trafisz na nadganiajacego desperata (Xsinski! Gowno mnie obchodzi, ze od godziny jedziesz w kilometrowej kolumnie za traktorem! Masz byc na czas inaczej na bruk!) wyprzedzajacego jak leci..." Pewien psychiatra w gazecie napisal sporo na ten temat - LINK. Tekst (posrednio) wyjasnia dlaczego poddajemy sie dyktatowi szefa, dlaczego bywamy irracjonalnie agresywni. A jak jeszcze tacy smutni, zli, pesymistyczni zasiadaja za kolkiem i musza dojechac z punktu A do punktu B w czasie z gory narzuconym, za to po absolutnie nie przystosowanym do tego dukcie, to... Dziwic sie nalezy, ze tak malo nas ginie... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Suplement 22.02.12, 15:17 emes-nju napisał: > Napisalem: > > "Miejmy tez nadzieje, ze pomiedzy wysepkami nie trafisz na nadganiajacego despe > rata (Xsinski! Gowno mnie obchodzi, ze od godziny jedziesz w kilometrowej kolum > nie za traktorem! Masz byc na czas inaczej na bruk!) wyprzedzajacego jak leci.. > ." I oczywiście winna jest waaadza, a nie szef idiota o mentalnosci małego dziecka. > Pewien psychiatra w gazecie napisal sporo na ten temat - LINK. Tekst (posrednio) wyjasnia dlaczego poddajemy sie dyktatowi > szefa, dlaczego bywamy irracjonalnie agresywni. A jak jeszcze tacy smutni, zli > , pesymistyczni zasiadaja za kolkiem i musza dojechac z punktu A do punktu B w > czasie z gory narzuconym, za to po absolutnie nie przystosowanym do tego dukcie > , to... Dziwic sie nalezy, ze tak malo nas ginie... Zauważ też, że z tego samego sfrustrowanego społeczeństwa wywodzi się też władza. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Suplement 22.02.12, 16:03 jureek napisał: > I oczywiście winna jest waaadza, a nie szef idiota o mentalnosci małego dziecka A kto z drog jako tako przejezdnych robi drogi coraz mniej przejezdne i coraz mniej wybaczliwe? Szefowie o mentalnosci dziecka? Szefowie usiluja jakos w pogarszajacych sie z dnia na dzien warunkach (infrastruktura komunikacyjna zdecydowanie ma wplyw na warunki do prowadzenia biznesu) zwiazac koniec z koncem. W coraz lepszej kondycji finasowej sa w Polsce tylko giganci - reszta, rowniez za sprawa tych gigantow (proceder nieplacenia za towary/uslugi zwiekszyl sie w ciagu roku o prawie 40%), ma coraz cieniej, co ma odzwierciedlenie w statystykach upadlosci i zamykania firm, ktore upasc nie moga z mocy prawa. Podlinkowany tekst pasuje rowniez do zachowan postawionych pod ekonomiczna sciana szefow. Nawet szefowie, to ludzie :P > Zauważ też, że z tego samego sfrustrowanego społeczeństwa wywodzi się też władza. Oni sie frustruja dopiero pod koniec kadencji :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Suplement 23.02.12, 11:35 emes-nju napisał: > Podlinkowany tekst pasuje rowniez do zachowan postawionych pod ekonomiczna scia > na szefow. Nawet szefowie, to ludzie :P Nie zmienia to faktu, że szef, który nie bierze pod uwagę warunków, w jakich prowadzi działalność i wymaga od pracownika ryzykowania życiem (i to nie tylko swoim) jest idiotą. I przestępcą. Polecenie "masz być za godzinę i nic mnie nie obchodzi" świadczy o idiotyzmie i mentalności małego dziecka, a nie o umiejętnościach prowadzenia biznesu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Suplement 23.02.12, 12:16 jureek napisał: > Nie zmienia to faktu, że szef, który nie bierze pod uwagę warunków, w jakich > prowadzi działalność i wymaga od pracownika ryzykowania życiem (i to nie tylko > swoim) jest idiotą. No to praktycznie kazdy, kto w Polsce prowadzi small business, to idiota (osobiste podziekowania). Warunki sa z dnia na dzien coraz gorsze (mamy "kryzys", a wiec giganci tna koszty, czyli rowniez ceny, jakie mi placa, podnosza ceny na wszystko, co sprzedaja i nie placa podwykonawcom - kumuluja kase na kryzys, ktory wlasnie wywoluja), a jakos radzic sobie trzeba. Nie jest prawda, ze kazdy szef krzyczy na swoich pracownikow, zeby uzyskiwali srednie predkosci (i zwiazana z tym WYDAJNOSC!!!!!!!!!!!!!) znane z cywilizowanych krajow. Prawda jest jednak, ze raz na jakis czas kazdy szef jest zmuszony "pogonic" swojego pracownika - nawet w idealnych Niemczech. Prawda jest tez to, ze polski REP sam z siebie moze chciec pracowac wydajniej, zeby zarobic na jakis nieprawdopodobny luksus - np. wynajecie kawalerki, w ktorej zagniezdzi sie (bo przeciez nie zamieszka!) z zona i dzieckiem (z wpadki - ekonomiczna sytuacja Polakow jest teraz najhlepszym z najlepszych srodkow antykoncepcyjnych; polskie spoleczenstwo starzeje sie juz chyba najszybciej w Europie) :/ Ba! Ja sam czesto poganiam dostawcow lub serwis. Ja musze produkowac, bo moi klienci na to czekaja (opoznienia moga kosztowac mnie fortune, jakiej do konca zycia nie odrobie!), a wiec to, ze dostawca czy serwisant jedzie dwie godziny za traktorem malo mnie wali - ja mam prace do zrobienia. I tak, jak mojego klienta nie interesuja moje przejsciowe za to obiektywne, tak mnie malo obchodza przejsciowe za to obiektywne moich dostawcow czy serwisantow. (Do tego podatki i inne oplaty placi sie od papierow, na ktorych zaplacenie czeka sie kilkakrotnie dluzej niz srenia europejska) Koszty jakie ponosimy nie roznia sie zasadniczo od kosztow jakie ponosza nasi zachodni koledzy (np. lokale w Warszawie sa nawet nieco drozsze niz... w Berlinie). Za nasza prace w biednym kraiku mozemy zyczyc sobie czasem kilkakrotnie mniej, niz nasi zachodni koledzy po fachu. A do tego, jezeli musimy byc mobilni, to jestesmy znacznie mniej wydajni nisz nasi zachodni koledzy. Potrafisz mi podac recepte na sukces w tak niesprzyjajacych okolicznosciach? Pod most? Wszyscy? Caly polski small business, to wlasnie taka szarpanina. Ja to wiem, bo w tym tkwie. I dlatego ja nie dziwie sie zachowaniom niektorych REPow, a Ty tak. Bo Ty nie musisz zdazyc gdzies, zeby nie stracic pracy/kontraktu itd. Zazdroszcze tego luzu. W Polsce, co zalinkowalem, go nie ma i to m. in. tlumaczy inna niz na Zachodzie sytuacje na drogach. Jak Ci sie to nie podoba, to kto kaze Ci po Polsce jezdzic autem? Szef o mentalnosci dziecka? :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Suplement 23.02.12, 14:08 emes-nju napisał: > No to praktycznie kazdy, kto w Polsce prowadzi small business, to idiota (osobi > ste podziekowania). Guzik prawda. Znam wielu polskich drobnych przedsiębiorców i zdecydowana większość z nich nie wymaga od pracowników rzeczy niemożliwych, ani tym bardziej ryzykowania życiem. > Nie jest prawda, ze kazdy szef krzyczy na swoich p > racownikow, zeby uzyskiwali srednie predkosci (i zwiazana z tym WYDAJNOSC!!!!!! > !!!!!!!) znane z cywilizowanych krajow. Prawda jest jednak, ze raz na jakis cza > s kazdy szef jest zmuszony "pogonic" swojego pracownika - nawet w idealnych Nie > mczech. Pogonić do roboty, a wymagać na zasadzie "mnie nie obchodzi", to dwie różne sprawy. > Ba! Ja sam czesto poganiam dostawcow lub serwis. Ja musze produkowac, bo moi kl > ienci na to czekaja (opoznienia moga kosztowac mnie fortune, jakiej do konca zy > cia nie odrobie!), a wiec to, ze dostawca czy serwisant jedzie dwie godziny za > traktorem malo mnie wali - ja mam prace do zrobienia. I ta praca do zrobienia jest ważniejsze od życia ludzi zabitych przez kogoś wyprzedzającego jak wariat. > Koszty jakie ponosimy nie roznia sie zasadniczo od kosztow jakie ponosza nasi z > achodni koledzy (np. lokale w Warszawie sa nawet nieco drozsze niz... w Berlini > e). Za nasza prace w biednym kraiku mozemy zyczyc sobie czasem kilkakrotnie mni > ej, niz nasi zachodni koledzy po fachu. A do tego, jezeli musimy byc mobilni, t > o jestesmy znacznie mniej wydajni nisz nasi zachodni koledzy. Potrafisz mi poda > c recepte na sukces w tak niesprzyjajacych okolicznosciach? Pod most? Wszyscy? Nie mam uniwersalnej recepty na sukces. Nie wiem, co potrafisz najlepiej robić, jakie są Twoje mocne strony, jakie słabe, wiem jednak, że obrażanie się na rzeczywistość na zasadzie "nie obchodzi mnie, jak jest" nie jest kluczem do sukcesu. > Caly polski small business, to wlasnie taka szarpanina. Ja to wiem, bo w tym tk > wie. I dlatego ja nie dziwie sie zachowaniom niektorych REPow, a Ty tak. Bo Ty > nie musisz zdazyc gdzies, zeby nie stracic pracy/kontraktu itd. Zazdroszcze teg > o luzu. Nie ma co zazdrościć. Taki luz trzeba sobie wypracować. Nie wyobrażam sobie, żeby szef miał mi powiedzieć, że coś ma być za godzinę gotowe i nie obchodzi go, że np. mój komputer jest zbyt wolny. Usłyszałby wtedy ode mnie, że wyżej chuja nie podskoczę i może sobie szukać innego cudotwórcę koperfilda na moje miejsce. > W Polsce, co zalinkowalem, go nie ma i to m. in. tlumaczy inna niz na Z > achodzie sytuacje na drogach. > Jak Ci sie to nie podoba, to kto kaze Ci po Polsce jezdzic autem? Szef o mental > nosci dziecka? :P Na tej samej zasadzie mogę spytać, że jak Ci się nie podoba w Polsce prowadzenie biznesu, to kto Ci każe robić to w Polsce. Czemu nie przeniesiesz się chociażby do Berlina, gdzie i czynsze mniejsze i po autostradach w niektórych miejscach można zasuwać bez żadnych limitów. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Suplement 23.02.12, 14:59 jureek napisał: > Nie ma co zazdrościć. Taki luz trzeba sobie wypracować. Prawda? Np. tacy Niemcy wypracowali go sobie ustalajac po Wojnie, ze odbudowa kraju jest wazniejsza od ewentualnych ofiar i nie wprowadzili ograniczen na autostradach. Bo rozwoj byl prorytetem i dlatego teraz Niemcy moga miec ten luz :P A my... No coz. Spieszyc sie nie mozemy, bo to niebezpieczne, drogi coraz mniej przejezdne... Zaczynam chyba rozumiec intencje Palikota, ktory chce zalegalizowac ziolo. Biedy "sie nie da" w Polsce wyeliminowac, a wiec jedyna metoda na osiagniecie luzu moze byc upalenie sie. Easyyyy meeeeeen! :P > Na tej samej zasadzie mogę spytać, że jak Ci się nie podoba w Polsce > prowadzenie biznesu, to kto Ci każe robić to w Polsce. Nie jestem Toba. A zreszta wszyscy nie wyemigruja i jakos trzeba sobie radzic w tym grajdole. Ty natomiast, skoro tak Ci sie nie podoba na polskich drogach, naprawde nie musisz tu jezdzic autem. Zbiorkom mamy wrecz wzorowy. Szybki, czysty, pachnacy, punktualny, dojezdza do najbardziej zapadlych dziur, ze szczegolnym uwzglednieniem dziur na "scianie wschodniej". Az dziw, ze wszyscy mieszkancy tego pozbawionego jakichkolwiek drog regionu nie jezdza kolchozowozami, tylko gina na drogach kilkkrotnie czesciej niz ich pobratymcy z Polski poludniowo-zachodniej, ktora juz dorobila sie jako takiej sieci drog :P Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Suplement 22.02.12, 15:32 Nie wydaje mi się żeby osoby jeżdżące jak to określiłeś w celach zarobkowych powodowały aż tak dużo wypadków. Gdyby tak było w statystykach byłby wyraźny spadek wypadków w weekendy. Natomiast w 2010 roku najwięcej wypadków zdarzyło się piątek a na drugi miejscu jest sobota. Jeżeli chodzi o zabitych to najwięcej osób zginęło w sobotę a na drugi miejscu exe-quo są piątek, poniedziałek oraz niedziela. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Suplement 22.02.12, 16:15 Ponial. Polacy sa zestresowani tylko w tygodniu pracy. Jak zaczyna sie weekend, to wszyscy natychmiast staja sie podobni do wypoczetych i zadowolonych mieszkancow bogatego Zachodu, ktorych przeciez nie wali, ze 300 km na pierwszy weekendowy wypoczynek po wielu tygodniach bez weekendu jada 6-7 godzin, po to, zeby tyle samo wracac :P PS Nie zauwazyles, ze weekendy, to czas, w ktorzym np. rodowici Warszawiacy (ale rowniez Krakowiacy, Poznianiacy, Gdanszczanie...) jada do domu odpoczac? Wyjazdzaja w piatki, soboty, a wracaja w niedziele, a czasem poniedzialek. W niektorych godzinach w weekendy na drogach jest niesamowicie ciasno. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Suplement 22.02.12, 16:23 Wtedy też mają nad sobą szefa mówiącego im "Xsinski! Gowno mnie obchodzi, ze od godziny jedziesz w kilometrowej kolumnie za traktorem! Masz byc na czas inaczej na bruk!"? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Suplement 22.02.12, 16:27 Nie. Wtedy po tygodniu (kilku tygodniach) pod takim szefem jada sobie rozluznieni, wypoczeci i szczesliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 15:32 OK, ale czy nie lepiej infrastrukture przerabiac na ulatwiajaca bezpieczne wyprzedzanie, a zamiast w fotoradary - inwestowac w policjantow wylapujacych jezdzacych NAPRAWDE niebezpiecznie ? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 16:35 > zedzanie, a zamiast w fotoradary - inwestowac w policjantow wylapujacych jezdza > cych NAPRAWDE niebezpiecznie ? Powiedzmy sobie jasno - to sie absolutnie nie oplaca. Sam obejrzyj drogi. Lekko przekraczajacych mnostwo. Prawdziwych piratow malo. A policjant kosztuje, wiec musi na siebie zarabiac. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Bezpieczne wysepki ? 22.02.12, 20:52 Ale wyprzedzaczy na 3 sporo, trabiacych bez powodu, nie migajacych... No ale gdyby wszystko bylo Ok, to faktycznie by ich mocno ubylo... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 15:55 www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100730/POWIAT01/238661238 Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Tja... 28.02.12, 16:26 W Opolu rozbijaja sie o wysepke na sporym oswietlonym skrzyzowaniu. A jak emes pyskuje o wysepkach w szczerym polu... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno "W szczerym polu bialy krzyz" (tekst tez z Opola) 28.02.12, 16:52 (utwor bodajze Seweryna Krajewskiego, Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu) Nie przejmuj sie. Wysepki to dochodowy interes dla firm lokalnych oraz "instancji zlecejacej". To tak jakbys walczyl z wiatrakami. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Sorry, to jednak Sw.Pam. Krzysztof Klenczon byl ! 28.02.12, 16:55 teksty.wywrota.pl/18552_krzysztof_klenczon_bialy_krzyz.html Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 17:28 nazimno napisał: > > www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100730/POWIAT01/238661238 Znam bardzo dobrze to skrzyżowanie i nie wyobrażam sobie, jakim cudem można tam najechać w tę wysepkę. Jedyna możliwość, jaka przychodzi mi do głowy, to jazda na wprost z pasa przeznaczonego tylko do skrętu w prawo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 17:32 > Znam bardzo dobrze to skrzyżowanie i nie wyobrażam sobie, jakim cudem można tam > najechać w tę wysepkę. I to jest wlasnie powszechny problem. Drogowcom rownie nie przychodzi to do glowy, gdy stawiaja swoje budowle poprawiajace bezpiecznenstwo. > Jedyna możliwość, jaka przychodzi mi do głowy, to jazda > na wprost z pasa przeznaczonego tylko do skrętu w prawo. Naganne ponad wszelka watpliwosc. Uwazam jednak, ze tylko motocyklista zapamieta te lekcje wystarczajaco dokladnie. Postuluje jednak pod zadnym pozorem nie poparwiac tu oznakowania. Miejsce stanie sie znane i kierowcy zaczna obawiac sie takich niespodzianek. To za jakies 25 lat i 4678 trupow wyrobi wlasciwe nawyki w naszych piratach. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 17:43 edek40 napisał: > Naganne ponad wszelka watpliwosc. Uwazam jednak, ze tylko motocyklista zapamiet > a te lekcje wystarczajaco dokladnie. Postuluje jednak pod zadnym pozorem nie po > parwiac tu oznakowania. Miejsce stanie sie znane i kierowcy zaczna obawiac sie > takich niespodzianek. To za jakies 25 lat i 4678 trupow wyrobi wlasciwe nawyki > w naszych piratach. To miejsce jest już dawno porządnie oznakowane. Na zimno zalinkował artykuł sprzed prawie 2 lat. A i wtedy były powtórzone znaki, że pas ten służy wyłącznie do skrętu w prawo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 17:46 > To miejsce jest już dawno porządnie oznakowane. Na zimno zalinkował artykuł spr > zed prawie 2 lat. A i wtedy były powtórzone znaki, że pas ten służy wyłącznie d > o skrętu w prawo. A nie, to juz wszystko w porzadku. Kilka osob sie rozwalilo, ale teraz juz jest znakomicie oznakowane. Nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 18:00 edek40 napisał: > A nie, to juz wszystko w porzadku. Kilka osob sie rozwalilo, ale teraz juz jest > znakomicie oznakowane. Nie ma sprawy. Ta wysepka jest na oświetlonym skrzyżowaniu, a nie w szczerym polu. Przed tym skrzyżowaniem 2 razy powtarzane są znaki pionowe pokazujące, że prawym pasem można jechać tylko w prawo. Jeżeli ktoś w takiej sytuacji mimo to jedzie prosto i ładuje się w wysepkę, to chyba lepiej, żeby w ogóle nie siadał za kierownicę. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 29.02.12, 10:59 > Ta wysepka jest na oświetlonym skrzyżowaniu, a nie w szczerym polu. Prze > d tym skrzyżowaniem 2 razy powtarzane są znaki pionowe pokazujące, że prawym pa > sem można jechać tylko w prawo. Jeżeli ktoś w takiej sytuacji mimo to jedzie pr > osto i ładuje się w wysepkę, to chyba lepiej, żeby w ogóle nie siadał za kierow > nicę. A wszystko dlatego, ze nie istnieje zla organizacja ruchu albo zle/niezrozumiale oznakowanie. Istnieja tylko bardzo, bardzo zli kierowcy, ktorzy upieraja sie aby rozbijac sie najczesciej w scisle okreslonych miejscach. Dlatego tez tyle zardzewialych tablic informujacych o "czarnych punktach". Organizacja jest perfekcyjna, a zli kierowcy wciaz sie rozbijaja... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Pojecie:"Fault Tolerant", wyrozumialosc dla bledow 29.02.12, 11:20 To taki sposob projektowania, ktory w efekcie poszerza przestrzen na tolerowanie BLEDOW uzytkownika projektowanej infrastruktury. Czy jest to elektronika, czy droga, nie ma zadnego znaczenia. Chodzi o bezpieczenstwo uzytkownika, ktory nawet, jesli popelni blad, nie zostanie za to ukarany zniszczeniem mienia, utrata zdrowia, badz utrata zycia. Przykladowy tytul jednego z opracowan: "An Exploratory Study on Road Traffic Safety Based on Fault-Tolerant Concept" Jezeli projektant jest upartym DURNIEM, to tlumaczenie tego rodzaju podejscia do projektow jest strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Abstrakt z pewnego opracaowania: 29.02.12, 11:39 www.scientific.net/AMM.97-98.449 PS Nic dodac, nic ujac. Napisalo to trzech Chinczykow. Ciekawe, ze takich artykulow nie spotyka sie w jezyku polskim. Ciekawe (rowniez), dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Pojecie:"Fault Tolerant", wyrozumialosc dla b 29.02.12, 12:17 nazimno napisał: > To taki sposob projektowania, ktory w efekcie poszerza przestrzen na tolerowani > e > BLEDOW uzytkownika projektowanej infrastruktury. Czy jest to elektronika, czy d > roga, nie ma zadnego znaczenia. > > Chodzi o bezpieczenstwo uzytkownika, ktory nawet, jesli popelni blad, nie zosta > nie > za to ukarany zniszczeniem mienia, utrata zdrowia, badz utrata zycia. Teoretycznie pięknie i ładnie, a teraz popatrz, o której wysepce jest mowa i powiedz uczciwie, czy ta wysepka nie ma sensu: g.co/maps/dgahh Jeżeli jedzie się od góry Wrocławską, to jedyną możliwością wpakowania się na tę wysepkę jest jazda na wprost z pasa do skrętu w prawo w Niemodlińską. To jest błąd, czy umyślne działanie? Zanim nie wybudowano tej wysepki, zdarzali się tam nawet artyści skręcający w lewo z pasa do skrętu w prawo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re:"Fault Tolerant" 29.02.12, 12:28 Blad moze byc umyslny albo nieumyslny. Nie ma znaczenia. Jest blad i tyle. A co bedzie, jesli te droge bedzie musiala wybrac karetka pogotowia, poniewaz tylko tak moze ominac waskie gardlo? Tez ma sie roz....c na wysepce? PS Dla kompletnych idiotow (artystow?) trzeba by bylo przygotowac zdalnie sterowana "zapadnie" wraz z mlynem kulowym w celu odzyskiwania zlomu. Natomiast sama infrastruktura jezdni nie powinna byc zagrozeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re:"Fault Tolerant" 29.02.12, 12:42 nazimno napisał: > Blad moze byc umyslny albo nieumyslny. > Nie ma znaczenia. Jest blad i tyle. Oczywiście, że ma znaczenie. Jeżeli ten umyślny błąd naraża tych, którzy jadą prawidłowo, to ich trzeba przede wszystkim chronić, a nie popełniającego błąd. Czy może uważasz, że powinno być odwrotnie i bardziej należy chronić kogoś, kto umyślnie łamie zasady kosztem tych, którzy zasad nie łamią? > A co bedzie, jesli te droge bedzie musiala wybrac karetka pogotowia, poniewaz t > ylko tak moze ominac waskie gardlo? > > Tez ma sie roz....c na wysepce? Przyznaj się szczerze - nie zajrzałeś do linka, nie? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Zajrzalem. 29.02.12, 12:51 PS. 1. Tak jest, jureek, to idealne rozwiazanie, perfekcyjne. 2. Nie dyskutuje juz. 3. A kiedy nastepny wypadek (odpukac)...? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Zajrzalem. 29.02.12, 13:08 nazimno napisał: > 1. Tak jest, jureek, to idealne rozwiazanie, perfekcyjne. Zaproponujesz lepsze, żeby wyeliminować nagminne wcześniej wpychanie się z prawego pasa? Czy może takie wpychanie się uważasz za na tyle niegroźne, że nie warto nic robić, żeby mu przeciwdziałać? Przecież takie rozdzielanie wysepką kierunków ruchu na skrzyżowaniach to najnormalniejsze w świecie i powszechnie stosowane rozwiązanie. Jak choćby tutaj: g.co/maps/f3snj > 2. Nie dyskutuje juz. > 3. A kiedy nastepny wypadek (odpukac)...? Tam od kilkunastu miesięcy nie było żadnego wypadku. Ludzie szybko się nauczyli, że z prawego pasa jedzie się w prawo, a nie prosto. Zaraz po wybudowaniu na wysepkę wpadali jeżdżący na pamięć, przyzwyczajeni do tego, że prawym pasem można wepchnąć się przed tych, którzy czekali na pasie do jazdy na wprost. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Pojecie:"Fault Tolerant", wyrozumialosc dla b 29.02.12, 12:30 > Teoretycznie pięknie i ładnie, a teraz popatrz, o której wysepce jest mowa i po > wiedz uczciwie, czy ta wysepka nie ma sensu: Ja to taka pier..la za kierownica jestem i chyba wiem o co chodzi. Otoz mianowicie ta wysepka rozpoczyna luk, ktory kontynuowany jest na skrzyzowaniu i za nim. Byc moze rozwiazaniem byloby "wyprostowanie" wysepki do pierwotnej osi jezdni. W tej konfiguracji mozna o nia zaczepic, czego przykladem jest link. Problemem jest oczywiscie "trafienie" we Wroclawska na dole. Ale tu na poprawienie sie jest wiecej miejsca, bo skrzyzowanie jest dosc obszerne. Czego by jednak nie wymyslac cos jest nie tak. Moze nie dla Ciebie, ktory uwaza, ze zawsze zachowuje i nie daje sie zaskoczyc. Ale sa ludzie i ludziska, z motocyklista na czele, ktory mocno ucierpial. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 17:33 jureek napisał: > Znam bardzo dobrze to skrzyżowanie i nie wyobrażam sobie, jakim cudem można tam > najechać w tę wysepkę. Nasze drogi cudami stoja! Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Fakty sa konkretne. 28.02.12, 17:34 To, co sobie ktos wyobraza, NIE JEST FAKTEM, tylko spekulacja/imaginacja. A wypadki sie zdarzyly. I to sa fakty. Projektant nie powinien sobie "wyspekulowwywac" pozadanej rzeczywistosci. On powinen WIEDZIEC, jak bede konsekwnecje. I stad wlasnie biora sie bledne decyzje ludzi niekompetentnych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 17:35 > I stad wlasnie biora sie bledne decyzje ludzi niekompetentnych. To wszystko przez to, ze w Polsce prawo jazdy dostaja przypadkowi ludzie... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 17:36 Jezeli fakty przecza oczekiwaniom, to tym gorzej dla oczekiwan. To wlasnie dlatego mozemy czytac, ze te wysepki sa takie bezpieczne :D Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 18:02 emes-nju napisał: > Jezeli fakty przecza oczekiwaniom, to tym gorzej dla oczekiwan. Naprawdę uważasz, że drogi trzeba urządzać pod takich, którzy nie swoim pasem omijają korek i że im należy się największa troska? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Konstrukcja broni. 28.02.12, 18:09 Bron konstruuje sie tak, aby zolniez nie zabijal sie sam przez glupi przypadek. Chodzi o to, aby nie sprzyjac glupim przypadkom. Samobojca znajdzie i tak sposob, aby sie zabic. Nie chodzi o "troske", chodzi o ogolnie pojete nierepresywne bezpieczenstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Konstrukcja broni. 28.02.12, 18:22 nazimno napisał: > Bron konstruuje sie tak, aby zolniez nie zabijal sie sam przez glupi przypadek. > Chodzi o to, aby nie sprzyjac glupim przypadkom. > Samobojca znajdzie i tak sposob, aby sie zabic. > Nie chodzi o "troske", chodzi o ogolnie pojete nierepresywne bezpieczenstwo. Czasami trzeba wybierać. Tak jak na tym skrzyżowaniu. Bez wysepki uniemożliwiającej jazdę na wprost kierowcy jadący prawidłowo na wprost swoim pasem narażani byli na kolizję z cwaniakami wbijającymi się z prawej strony na ich pas. To ja już wolę narazić cwaniaka na spotkanie z wysepką, niż narazić bogu ducha winnego kierowcę jadącego prawidłowo na wprost na zderzenie z cwaniakiem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 17:37 nazimno napisał: > To, co sobie ktos wyobraza, NIE JEST FAKTEM, tylko spekulacja/imaginacja. > A wypadki sie zdarzyly. I to sa fakty. Zdarzyły się tym, którzy pasem do skrętu w prawo chcieli jechać prosto. Czyli zdarzyły się na ich wyraźne życzenie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 17:41 Slusznie! Ja oczywiscie uwazam, ze na wlasne zyczenie nalezy im sie mandat, ale ja to glupek jestem. No i nadal glupio sie pytam co z calkiem niewinnymi uczestnikami kolizji (pasazerowie, jadace obok auta)? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 21:03 emes-nju napisał: > Slusznie! > > Ja oczywiscie uwazam, ze na wlasne zyczenie nalezy im sie mandat, ale ja to glu > pek jestem. No i nadal glupio sie pytam co z calkiem niewinnymi uczestnikami ko > lizji (pasazerowie, jadace obok auta)? > Jadące obok auta uczestnikami kolizji? A ponadto jedna rzecz ciągle mnie nurtuje. Czemu z taką zajadłością nie 'zwalczacie' separatorów, które są nie mniejszym zagrożeniem niż śmiercionośne wysepki. A już na pewno są gorzej oznakowane. maps.google.pl/maps?q=Niemodli%C5%84ska,+Opole&hl=pl&ie=UTF8&ll=50.065251,19.95355&spn=0.000299,0.000817&sll=52.025459,19.204102&sspn=9.389543,26.784668&oq=niemodli%C5%84ska&hnear=Niemodli%C5%84ska,+46-020+Opole,+Opolskie&t=k&z=21 Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Fakty sa konkretne. 28.02.12, 22:20 emes-nju napisał: > Ja oczywiscie uwazam, ze na wlasne zyczenie nalezy im sie mandat, ale ja to glu > pek jestem. No i nadal glupio sie pytam co z calkiem niewinnymi uczestnikami ko > lizji (pasazerowie, jadace obok auta)? Teraz po postawieniu wysepki jest właśnie mniejsze zagrożenie dla niewinnych niż poprzednio, kiedy na środku skrzyżowania wpychali im się przed nos cwaniaki omijający korek pasem przeznaczonym do skrętu w prawo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Fakty sa konkretne. 29.02.12, 10:49 jureek napisał: > Teraz po postawieniu wysepki jest właśnie mniejsze zagrożenie dla niewinnych > niż poprzednio Z cala pewnoscia doskonale dowodzi tej tezy soczysty opis wypadku z udzialem motocykla. Motocykl przelecial na boku przez cale skrzyzowanie (mogl cos trafic?). To ze jego kierowca polamal sie przy tym dotkliwie jest oczywiscie sluszne - jest groznym piratem i kara mu sie nalezy; byc moze wysepka wymierzyla mu nawet za niska. A co z jego pasazerem? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Fakty sa konkretne. 29.02.12, 12:23 emes-nju napisał: > Motocykl przelecial na boku przez cale skrzyzowanie (mogl cos trafic?). Zanim nie powstała wysepka, to motocykle często przejeżdżały tam prosto i na środku skrzyżowania próbowały włączyć się na pas jadących prawidłowo. One oczywiście nie mogły nikogo trafić. > To ze j > ego kierowca polamal sie przy tym dotkliwie jest oczywiscie sluszne - jest groz > nym piratem i kara mu sie nalezy; byc moze wysepka wymierzyla mu nawet za niska > . A co z jego pasazerem? Życie i zdrowie kierowców i pasażerów narażanych przez jadących prosto z pasa do skrętu w prawo (co zdarzało się bardzo często, zanim nie powstała wysepka) jest oczywiście mało ważne. Bo to ciućmoki i kapeluszniki, więc im się należy od tych dynamicznych omijających korek jak się da. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Fakty sa konkretne. 29.02.12, 12:39 jureek napisał: > Zanim nie powstała wysepka, to motocykle często przejeżdżały tam prosto i na > środku skrzyżowania próbowały włączyć się na pas jadących prawidłowo. One > oczywiście nie mogły nikogo trafić. Jadacy motocykl cechuje kilka roznic w stosunku do motocykla sunacego na boku: - jadacy ma kierowce, sunacy nie - jadacy ma kierownice (i kierowce), sunacy nie - jadacy ma hamulce (i kierowce), sunacy nie - jadacy jedzie w z grubsza przewidywalnym kierunku, sunacy nie > Życie i zdrowie kierowców i pasażerów narażanych przez jadących prosto z pasa > do skrętu w prawo W ciagu tygodnia doszlo tam do 4 wypadkow (ludzie trafiali do szpitala) spowodowanych przez wysepke. Jezeli jestes pewien, ze w kazdym innym tygodniu przed zbudowaniem wysepki dochodzilo do co najmniej takiej samej liczby zdarzen z ofiarami spowodowanych przez "dynamicznych" (jadacych nie ze swojego pasa), to oczywiscie chyle czola przed ta wysepka. Bo wiesz... Mam oczywiscie niesluszne wrazenie, ze urzadzenie poprawiajace bezpieczenstwo, skoro juz musi je pogarszac (to ustalilismy - musi!), to niech przynajmniej powoduje mniejsza liczbe zdarzen niz mialo to miejsce przez wybudowaniem tego urzadzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Zbrodnia i Kara. 28.02.12, 17:41 Wojna i Pokoj. Winny zostal ukarany na wlasne zyczenie. PS Skad ja znam te teorie????????? Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 28.02.12, 22:09 > Znam bardzo dobrze to skrzyżowanie i nie wyobrażam sobie, jakim cudem można tam > najechać w tę wysepkę To napewno im poprawi humory... Idealnie nadajesz sie na projektanta... :) Bledow nie robi, kto nic nie robi... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 29.02.12, 08:25 > Idealnie nadajesz sie na projektanta... :) Tak. Dodac nalezy, ze wylacznie w kraju, w ktorym panuja tak "carskie" relacje urzednik-obywatel. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 29.02.12, 12:26 edek40 napisał: > > Idealnie nadajesz sie na projektanta... :) > > Tak. > > Dodac nalezy, ze wylacznie w kraju, w ktorym panuja tak "carskie" relacje urzed > nik-obywatel. Bo w krajach, gdzie takie carskie relacje nie panują, organizatorzy ruchu stają na głowie, żeby chronić omijających korki nieswoim pasem (żeby broń boże nic nie stało im na przeszkodzie w tych brawurowych manewrach), a w dupie mają jadących prawidłowo i narażanych przez tych orłów. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Owysepkowanie"? taaaaak... Opole: 29.02.12, 12:37 > Bo w krajach, gdzie takie carskie relacje nie panują, organizatorzy ruchu stają > na głowie, żeby chronić omijających korki nieswoim pasem (żeby broń boże nic n > ie stało im na przeszkodzie w tych brawurowych manewrach), a w dupie maj > ą jadących prawidłowo i narażanych przez tych orłów. Potrafie w Warszawie wymienic kilka miejsc, w ktorych taki proceder ma miejsce. Nie na wszystkich skrzyzowniach, spiesze uzupelnic. Potrafie rowniez wymienic dobrych kilka miejsc, gdzie biwakuje policja. Moze Cie to zdziwi, ale te miejsca sie nie pokrywaja. Wychodzi na to, ze albo policja bladzi jak slepy we mgle (w co watpie) albo sa jakies inne przyczyny dla ktorych zamiast dyscyplinowac kierowcow stawia sie im beton. Odpowiedz Link Zgłoś