Zakazać budowania chodników

23.02.12, 11:43
Jak tak czytam o tych zbrodniczych wysepkach, to zastanawiam się, czy nie pójść dalej i zakazać budowania chodników (przynajmniej przy drogach krajowych).
No bo przez te chodniki droga jest niewybaczliwa. Nie ma gdzie uciekać, gdy z naprzeciwka ktoś wyprzedza na trzeciego. A gdyby nie krawężnik, byłoby gdzie uciec.
Jura
    • nazimno Jureek, nie "tragikomikuj"... 23.02.12, 12:08
      Chodnik jest TYLKO DLA LUDZI.

      I nie jest szykana ( pod warunkiem, ze plyty sie nie kolysza).

      To tyle.

      • jureek Re: Jureek, nie "tragikomikuj"... 23.02.12, 12:25
        nazimno napisał:

        > Chodnik jest TYLKO DLA LUDZI.
        >
        > I nie jest szykana ( pod warunkiem, ze plyty sie nie kolysza).

        Nie mam nic przeciwko chodnikom, ale po co te krawężniki? To one sprawiają, że droga jest niewybaczliwa. Po co pieszemu krawężnik, który jest szykaną dla kierowców? Nie wystarczyłaby kreska na asfalcie, a nie jakieś betony uniemożliwiające ucieczkę?
        Jura
        • edek40 Re: Jureek, nie "tragikomikuj"... 23.02.12, 12:37
          > Nie mam nic przeciwko chodnikom, ale po co te krawężniki? To one sprawiają, że
          > droga jest niewybaczliwa. Po co pieszemu krawężnik, który jest szykaną dla kier
          > owców? Nie wystarczyłaby kreska na asfalcie, a nie jakieś betony uniemożliwiają
          > ce ucieczkę?

          I pomyslec, ze takie na przyklad jezioro jest generalnie malo grozne, nawet jesli zbudowano je tuz przy szosie. Jesli jednak ktos postawilby na srodku drogi takie jezioro. Nawet bez kraweznika...
          • tomek854 Re: Jureek, nie "tragikomikuj"... 27.02.12, 15:31
            > I pomyslec, ze takie na przyklad jezioro jest generalnie malo grozne, nawet jes
            > li zbudowano je tuz przy szosie. Jesli jednak ktos postawilby na srodku drogi t
            > akie jezioro. Nawet bez kraweznika...

            Ty i ta Twoja propaganda. Oczywisćie, nie można Cię winić, po prostu mieszkając w kraju w ktorym nie ma jezior przy drogach nie masz z tym do czynienia na co dzień, a zatem nie wiesz, jakie to jest zagrożenie. Fajnie sobie pisać z tego Mazowsza, ale my tu np. w Szkocji borykamy się z tym problemem na co dzień.

            A tymczasem wystarczyłoby pójść sobie na youtube, jest tam mnóstwo filmów pokazujących niebezpieczeństwo jezior znajdujących się przy drogach. Ze tak z pamięci Ci ten podrzucę: www.youtube.com/watch?v=M4Usx-XQqfg
            • edek40 Re: Jureek, nie "tragikomikuj"... 27.02.12, 17:43
              > Ty i ta Twoja propaganda. Oczywisćie, nie można Cię winić, po prostu mieszkając
              > w kraju w ktorym nie ma jezior przy drogach nie masz z tym do czynienia na co
              > dzień, a zatem nie wiesz, jakie to jest zagrożenie. Fajnie sobie pisać z tego M
              > azowsza, ale my tu np. w Szkocji borykamy się z tym problemem na co dzień.

              To, ze kierowcy w Szkocji nie radza sobie z jeziorami PRZY drodze to na szczescie nie moj problem. Ja pisze jednak o roznicy w umieszczeniu jeziora PRZY drodze od jego umieszczenia na SRODKU drogi. Z odpowiednimi znakami naturalnie ;)
              • tomek854 Re: Jureek, nie "tragikomikuj"... 27.02.12, 18:07
                Ależ radzą sobie na ogół. Z wysepkami na środku drogi zresztą też ;-)
                • tomek854 Re: Jureek, nie "tragikomikuj"... 27.02.12, 18:08
                  A czekaj, zapomniałem, że ja tu w tym wątku dzisiaj rżnę edka i emesa.

                  No własnie! Całe szczęscie, co roku kilku kierowców wjeżdza do jeziora, jeszcze by tylko brakowało żeby na środku drogi je stawiać.

                  Ale znając naszą waaaadzę to pewnie niedługo i na to wpadną, więc lepiej nic nie mówmy!
    • emes-nju Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 12:38
      Jestem ZA!!!

      PRZY drogach krajowych, po terenami zabudowanymi, nie powinno być chodnikow. Moga byc obok, ale nie bezposrednio przy drodze, po ktorej samochody moga jezdzic 90-tka.

      A w terenach zabudowanych chodniki byc wrecz musza. I tak jak wysepki, nie stanowia tam zagrozenia dla ruchu.
      • edek40 Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 12:43
        > A w terenach zabudowanych chodniki byc wrecz musza. I tak jak wysepki, nie stan
        > owia tam zagrozenia dla ruchu.

        Warunkiem jest jednak to, aby teren zabudowany nie powstal po zabudowaniu chodnikiem i wysepka.
        • emes-nju Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 13:09
          Ustalilismy juz, ze ustanowienie terenu zabudowanego w szczerym polu, to zaden wyczyn. Bo po zbudowaniu drogi, to juz nie jest szczere pole, a teren zabudowany. Droga.

          Dlaczego zatem, w miejscach, w ktorych zapomniano postawic biale tablice z powodu wybudowania drogi, nie nadrobic tej zaleglosci po zbudowaniu chodnika? Tym bardziej, ze jak chodnik faktycznie jest przy samej jezdni, to strach puszczac pieszych tuz obok drogi, po ktorej wariaci pedza nie mniej niz 90 km/h :P
      • wojtus1286 Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 13:14
        Nie ma co ukrywać - jest to niebezpieczne i dla ludzi i dla kierowców. Czasami jednak nie ma innej możliwości. W końcu skoro je wybudowano to prawdopodobnie były potrzebne. Gorzej gdyby ich nie było, a ludzie maszerowaliby brzegiem ulicy. Tak źle i tak nie dobrze. A miejsca na naszych drogach chyba nie ma tyle by zostawić miejsce dla wyskakującego samochodu i jeszcze dalej dla pieszych.
        • edek40 Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 14:37
          > Nie ma co ukrywać - jest to niebezpieczne i dla ludzi i dla kierowców. Czasami
          > jednak nie ma innej możliwości. W końcu skoro je wybudowano to prawdopodobnie b
          > yły potrzebne.

          Pozwole sobie calkowiecie sie z tym nie zgodzic. Obserwujac to, ze wysepki wystepuja w grupach o ograniczonym zasiegu, wydaje sie ze glownym kryterium jest widzimisie organizatora ruchu. Naturalnie czesc z tych wysepek jest potrzebna, czesc zbudowana jest nawet tak, ze nie zagrazaja szczegolnie obywatelom. Wszystko to jednak nosi znamiona przypadku. Nie ma zadnych odgornych wytycznych (choc na drogach jedno i dwucyfrowych), wiec pojawiaja sie chocby wysepki na skrzyzowaniach z polna droga, albo taka, ktora zaliczylem kolem, "chroniaca" miszcza, ktory z lokalnej szosy tranzytowej DK7 ma ochote zjechac zapominajac o odpowiednio wczesnym sygnalizowaniu zamiaru, a absurdalnie utrudniajaca wyjazd z tej szosiny biedakom, ktorzy musza skrecic w lewo.

          > Gorzej gdyby ich nie było, a ludzie maszerowaliby brzegiem ulicy

          Wysepki nie maja nic wspolnego z idiotami, ktorzy maszeruja po niewlasciwej stronie jezdni i to w nocy bez oswietlenia. Ale fakt, jesli zobaczysz takiego miszcza na wysokosci wysepki, mozna z duza doza prawdopodobienstwa zalozyc, ze w niego trafisz, bo dzieki wysepce nie bedzie jak wykonac zyciodajnego awaryjnego luku.

          > . Tak źle i tak nie dobrze. A miejsca na naszych drogach chyba nie ma tyle by z
          > ostawić miejsce dla wyskakującego samochodu i jeszcze dalej dla pieszych.

          Pamietasz ile kosztuje paliwo? A wiesz ile w tym podatkow? A wiesz ile kosztuje nas wszystkich to, ze drogi to ostatnia rzecz, ktora maci spokoj wladzy?
          • jesior Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 10:21
            Myślę, że autor posta miał na myśli nie wysepki, a chodniki - to całkowicie zmienia znaczenie jego wypowiedzi i ma nieco racji. Niemniej jednak, z tym co napisałeś odnośnie wysepek zgadzam się całkowicie.
    • bimota Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 12:49
      Tez sie nad tym zastanawialem...

      JAkos nie slyszalem o przypadkach, by kraweznik uratowal zycie pieszym... Jak mi wyleci z przeciwka, to nie bede sie przejmowal kraweznikiem.
      • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 15:34
        Mi kiedyś uratował krawężnik przynajmniej zdrowie - furgonetka wpadła w poślizg i uderzyła w krawężnik i się od niego odbiła zamiast we mnie wjechać. Ale nie wiem, czy to się liczy, bo to był krawężnik wysepki na ktorej stałem ;-)
        • bimota Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 20:48
          Jak by nie bylo to bys tam nie stal :P
          • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 15:42
            To bym stał na środku drogi. I by mnie zmiótł ten dostawczak.

            Własnie dla tego te wysepki się nazywają "azylami".
            • edek40 Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 15:48
              > Własnie dla tego te wysepki się nazywają "azylami".

              W Polsce jeszcze takiej nie widzialem. Te, ktore widzialem, w zaleznosci od predkosci i kata uderzenia, albo odepchna auto/motocykl/rower, albo nie. Z uwagi na "albo nie" nie uwazam wysepki za azyl.

              Ale kazdy jest kowalem swojego losu. Nawet jesli robi to w oparciu o tzw. oficjalna wykladnie :)
            • bimota Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 22:14
              Gdybys byl madry to bys tam nie wlazil, a gdyby nie bylo wysepki, to mozliwe ze dostawczak wczesniej by zaczal zwalniac, widzac wysepke mogl stwierdzic, ze tam sobie poczekasz.
    • bimota Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 13:46
      ja bym proponowal system podobny do ryskowego, ktory chyba proponowal ograniczniki predkosci...

      Moj system by wykrywal czy przekraczasz przepisy i wtedy, w razie wypadku, aplikowal by jakiegos wirusa - smiertelnego lub powodujacego dlugotrwale cierpienia. Bo teraz to sobie taki jedzie i mysli - "co tam... w razie czego rozne systemy mnie uratuja, a szkody pokryje pzu".
      • emes-nju Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 14:37
        bimota napisał:

        > Moj system by wykrywal czy przekraczasz przepisy i wtedy, w razie wypadku,
        > aplikowal by jakiegos wirusa - smiertelnego lub powodujacego dlugotrwale
        > cierpienia.

        Dobrze bylo, zeby produkcji takiego systemu nie zlecono waadzy, ktora zleci to koledze Krauzemu, ktory dorobil sie fortuny m. in. pierd... system informatyczny Zakladu Utylizacji Szmalu. No i tu pojawia sie problemu glebia... Kto inny jak nie waaadza nakladajaca na nas obowiazki i ogranioczenia mialby byc inicjatorem powstania takiego sytemu? I dlaczego nie robilby go znowu Krauze, z podobnymi sukcesami jak w ZUSie? :P

        > Bo teraz to sobie taki jedzie i mysli - "co tam... w razie czego rozne
        > systemy mnie uratuja, a szkody pokryje pzu"

        Byc moze Ty tak myslisz. Miazdzaca wiekszosc kierowcow nie rusza w droge z zalozeniem, ze bedzie miec wypadek, z ktorego wyjdzie calo bo j.w. Mam niejasne przeczucie, ze miazdzaca wiekszosc kierowcow wyrusza w droge w ogole ni ebiorac pod uwage ryzyka wypadku, bo jak powszechnie wiadomo "wypadki zdarzaja sie tylko innym".
        • bimota Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 17:20
          Rozumiem, ze ankiety przeprowadzales...

          Mozna nakazac producentom samochodu, w przypadku predkosci to by bylo proste, gorzej z innymi przewinieniami, z tym by juz chyba trzeba by bylo poczekac na dokladniejszy GPS. Chyba fantazja mnie poniosla.. :)
      • klemens1 Re: Zakazać budowania chodników 23.02.12, 18:43
        > Moj system by wykrywal czy przekraczasz przepisy

        Toż od razu wszędzie ograniczenia do 20 poustawiają. Żeby było bezpieczniej.
    • oixio Funkcja chodnika a pobocza 23.02.12, 18:48
      Masz rację - przy drogach krajowych nie powinno być chodników.

      Chodnik to część drogi przeznaczona do ruchu pieszych.
      Naturalne istnienie w obszarach miejskich.

      Przeważnie wykonuje się go w miejscu dotychczasowego pobocza.
      Pobocze to część drogi służąca pieszym, rowerzystom, pojazdom wolnobieżnym, wózkom rowerowym, zwierzątkom gospodarczym ... ale też możliwe miejsce postoju i zjazdu pojazdów w związku z awarią, wypadkiem ... możliwość ratunku przy niefortunnym wyprzedzaniu i w innych sytuacjach na drodze - spełnia funkcje wybaczające błędów popełnianych przez ludzi.
      Spełnia ono swe przeznaczenie gdy jest tej samej jakości co jezdnia.

      Pobocze miękkie, gruntowe, trawiaste lub całkowity jego brak - stanowi zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

      Chodniki w obszarach wiejskich stanowią zagrożenie poprzez skierowanie pozostałych uczestników ruchu lokalnego na jezdnię.

      Krawężniki o wysokości pow. 10 cm uniemożliwiają zjazd z jezdni pojazdom w razie akcji ratunkowych, skutecznie blokując drogi. Utrudniają odśnieżanie. Powodują przewracanie pojazdów będących w poślizgu. Przy niedużych prędkościach mogą zapobiec wypadnięciu z drogi.

      Tak więc dla bezpieczeństwa nie jest obojętne co jest obok jezdni.
      • rekrut1 Re: Funkcja chodnika a pobocza 27.02.12, 12:50
        > Masz rację - przy drogach krajowych nie powinno być chodników.

        Napisał bym raczej: przy drogach krajowych chodniki są niepotrzebne! Jeden warunek - droga krajowa nie może być jedyną drogą łączącą np. sąsiadujące wioski,wioskę z miasteczkiem itp.
        Przy obecnym natężeniu ruchu pobocze nie jest tym "co misie lubią najbardziej"!
        Jest miejscem wysoce niebezpiecznym zwłaszcza że jego budowa jest często daleka od doskonałości.
        A wysepki,napiszę jeszcze raz,w Australii obowiązuje ruch lewostronny.Pierwszy raz zetknąłem się z czymś takim,wsiadłem za kierownicę i ruszyłem.Najbardziej obawiałem się skrzyżowań.Na pierwszym z nich okazało się że niepotrzebnie. :))
        Właśnie dzięki umiejętnie wybudowanym wysepkom ( w odpowiednich miejscach i kształcie) przejazd okazał się dziecinnie prosty.
        Może warto by było żeby nasi drogowcy zamiast budować w osi jezdni co popadnie i gdzie popadnie popatrzyli by sobie w internecie jak to się robi i spróbowali by się czegoś nauczyć?
        Pozr.
    • rekrut1 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 12:54
      Zakazać budowania chodników
      Wszystko można doprowadzić do absurdu,nawet swoje "złote myśli" :((
      Pozdr.
    • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 15:26
      To prawda.

      Chodniki są strasznie niebezpieczne. Są ograniczone krawężnikami - śmiercionośmymi betonowymi lub granitowymi bandami o wysokości czasem nawet kilkunastu kilometrów!! Tożto śmierć na drodze!!!!

      Na zachodzie jakoś nikt nie buduje chodnikow przy przelotowych drogach, ale na naszych paneuropejskich duktach przez wszystkie wioski oczywiście waaadza sobie wymyśliła, że będzie ubezpieczniać kosztem płynności ruchu.

      Dodatkowo sprowadza to straszliwe zagrożenie - nie razy byłem świadkiem sytuacji w ktorej ciężarówka jadąc kretą drogą przez wieś uderzyła w krawężnik co spowodowało ze wybiło ją na środek jezdni. A gdyby ktoś z przeciwka jechał?

      A wszystyko przez te chodniki - gdyby ich nie trzeba było budować, łuki mogłyby mieć mniejszą krzywiznę. Ale nie, nasi drogowcy musieli sobie wymyśleć, że chodniki zwiększaają bezpeiczeństwo.

      I niech mi ktoś wytłumaczy - jak to, że łuki w wioskach muszą być ciaśniejsze (bo nie wystarczy objechać przeszkodę, trzeba objechać przeszkodę + obchodzący ją chodnik), drogi węższe (bo chodnik zabiera miejsce) przez co nie można zrobić odpowiednio szerokich pasów ruchu, no jak to wszystko ma zwiększać bezpieczeństwo?

      Co za kretyn wymyślił sobie, że zawężając drogę i ograniczając ją betonowymi lub granitowymi krawężnikami, dodatko często nie oznakowanymi (a niech tylko śnieg spadnie, i ciekawe kto będzie jasnowidzem i powie, gdzie kończy się jezdnia a zaczyna chodnik) zwiększa bezpieczeństwo?

      A potem taki ja przyjeżdżam sobie do Polski na wakacje i marnuję czas na drogach. Gdybym sobie pojechał na wakacje do Francji na przykład, to bym sobie mogł jeździć po niej jak człowiek. Ale w Polsce się oczywiście nie da. Może taki edek czy inny emes co mieszkają w Polsce mają dużo czasu żeby sobie po niej jeździć, ale powinni zrozumieć, że są tacy ludzie, co do Polski wpadają tylko od czasu do czasu na tydzień i chcieliby w ciągu tego tygodnia poodwiedzać kilka miejsc. A tym czasem muszą marnować czas bo jacyś idioci w zarządach dróg powymyślali sobie, że będą budowąć chodniki. Pewnie, wszystko dobre, jeśli można znajomym posadki załatwić, wziąść w łapę od producenta krawężników i siorbać kasę z uni. Ale tu chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich!!!!
      • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 15:32
        centymetrów oczywiście a nie kilometrów. Ale za to jaki mi efekt wyszedł :D
      • emes-nju Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 15:51
        LINK
        • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 17:09
          Ale gdyby chodniki były tylko w terenach zabudowanych to pół biedy. Ale nie, nasi wspaniali drogowcy wymyślili sobie chodniki także pomiędzy wsiami. Ty może nie jeździsz, bo Mazowsze to jest zupełnie inny standard, ale np. z Wrocławia jak się jedzie w stronę kątów to jest kilka takich miejsc gdzie ze wsi do wsi prowadzi chodnik.

          I tak jedzie człowiek, po prawej pola, po lewej pola, po prawej pola, droga prosta przez bodaj dwa kilometry ale przy drodze jakiś mądrala postawił chodnik, odgrodzony od niej wysokim krawężnikiem:
          g.co/maps/vpbfv
          I o ile można zrozumieć chodniki w wioskach, to po co chodnik przy polu? Kto przy zdrowych zmysłach zasuwał by piechotą ze wsi do wsi przez pole? Jeździłem tamtędy setki razy i w życiu nie widziałem tam żadnego pieszego. Ale oczywiście drogowcy wiedzą lepiej i ten betonowy morderca całkowicie psuje ten fragment równej, prostej i bezpiecznej drogi przez pola.
          • emes-nju Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 17:23
            tomek854 napisał:

            > z Wrocławia jak się jedzie w stronę kątów to jest kilka takich miejsc gdzie ze wsi do wsi
            > prowadzi chodnik.

            I jezeli ten chodnik przylega do jezdni, na ktorej dopuszczalna jest 90-tka, to powinno sie to znalesc w prokuraturze. To wystawianie pieszych na strzal.

            Skoro "wygania sie" pieszych z pobocza na chodnik, to powinno to zaowocowac poprawa bezpieczenstwa. No chyba, ze pomiedzy chodnikiem, a jezdnia jest bariera energochlonna
            • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 18:10
              No właśnie! Taki samochód może uderzyć w taki krawężnik, odbić się od niego, wlecieć na przeciwny pas ruchu, odbić się tam od TIRa i wpaść na tych pieszych idących chodnikiem (ktorych tam nigdy nie widziałem, bo ten chodznik jest bez sensu) i ich wszystkich pozabijać.

              Byłoby stanowczo bezpieczniej gdyby tam nie było żadnego chodnika! Jakby ktoś już koniecznie musiał się wzdłuż tej drogi przejść to by sobie szedł normalnie poboczem mijany o centymetry przez pędzące 90 pojazdy albo po kolana w błocie w rowie. No i przynajmniej kierowcy byliby bezpieczniejsi jadąc normalną drogą a nie pędząc milimetry od śmiercionośnego betonowego krawężnika
              • tomek854 Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 18:16
                Ale chłopie, tak na marginesie to ja Ci powiem, i tak jesteś szczęsciarzem, że żyjesz w Polsce.
                Ja wczoraj byłem w Fort William, tam od Onich się jedzie krętą drogą wzdłuż brzegu Loch Linhe a na prawie całej długości droga jest obramowana krawężnikami a często ma też chodniki. Mówię Ci, śmierć w oczach! Dobrze, że prawienie ma wysepek, bo gdyby były to by to była prawdziwa DROGA ŚMIERCI!!!!

                Ileż, ach ileż ludzi jeszcze musi zginąć na tej A82 aby waaadza poszła po rozum do głowy?

                I nie, ja wcale nie zmyślam, tam od lat trwa kampania na rzecz doprowadzenia A82 do standadrów cywilizowanego kraju, oto jej baner:
                https://www.highland.gov.uk/NR/rdonlyres/CB8C589A-3A82-4977-863C-8305CA76FCC8/0/a82banner.jpg
    • agios_pneumatos Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 19:20
      jureek napisał:

      > Jak tak czytam o tych zbrodniczych wysepkach, to zastanawiam się, czy nie pójść
      > dalej i zakazać budowania chodników (przynajmniej przy drogach krajowych).
      > No bo przez te chodniki droga jest niewybaczliwa. Nie ma gdzie uciekać, gdy z n
      > aprzeciwka ktoś wyprzedza na trzeciego. A gdyby nie krawężnik, byłoby gdzie uci
      > ec.
      > Jura

      Pal licho chodniki. Prawdziwym zagrożeniem na polskich drogach są zakręty. Powinno być tak jak w niemcach gdzie masz prostą drogę bez zakrętów, wysepek i innych przejawów szykanowania kierowców od dowolnego punktu A do dowolnego B. Ale ta Polska gupja.
      • bimota Re: Zakazać budowania chodników 27.02.12, 20:51
        No u nas zakrety specjalnie sie robi...
        • jureek Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 12:07
          bimota napisał:

          > No u nas zakrety specjalnie sie robi...

          A żebyś wiedział. Normy projektowania dróg zakazują projektowania dróg prostych jak strzała. W zależności od przewidywanej prędkości trzeba co jakiś czas zaplanować zakręt. Także na autostradach.
          Jura
          • bimota Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 12:39
            Niedlugo wprowadza normy oddychania...

            Pewnie te normy wlasnie nakazuja wykrecania drogi wysepkami i przemianowywania ulic na jednokierunkowe, dzieki czemu by przejechac 200m. ulice trzeba slalomem objechac cale osiedle, bo ona 2 razy zmienia kierunek i az tworcy map elektronicznych sie w tym pogubili, bo od lat blednie te kierunki wskazuja nawigujac ludzi pod prod, w glowie im sie pewnie nie miesci, ze tak to mozna bylo zaprojektowac...
            • jureek Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 12:51
              bimota napisał:

              > Niedlugo wprowadza normy oddychania...

              Te normy to nic nowego, ja spotkałem się z nimi w latach siedemdziesiątych, gdy waletowałem u budowlańców na politechnice.
              Jura
              • bimota Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 13:14
                I co ? KAzali ci sie zaciagac od czasu do czasu CO2 dla urozmaicenia ?
                • jureek Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 13:25
                  bimota napisał:

                  > I co ? KAzali ci sie zaciagac od czasu do czasu CO2 dla urozmaicenia ?

                  Nie rozumiem, o co Ci chodzi z tym zaciąganiem?
                  Mieszkając ze studentami budownictwa mogłem obserwować, jak robią na zaliczenie projekty dróg i stąd wiem o tych normach dotyczących zakrętów (chodzi o przeciwdziałanie monotonii podczas jazdy).
                  Jura
                  • bimota Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 14:25
                    Myslalem, ze normy oddychania wam wprowadzono...

                    Ciekawe dlaczego monotonii mozna przeciwdizalac przeszkodami, a nie pozwala sie zwiekszeniem predkosci...
                    • agios_pneumatos Re: Zakazać budowania chodników 02.03.12, 18:53
                      Może dlatego, że nie każda droga jest do tego przygotowana?
    • emes-nju Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 11:32
      To oczywiscie baaaaardzo smieszne i prawie poszczalem sie w majty.

      A potem zastanowilem sie nad tymi dowcipami i zrobilo mi sie jakos nie teges. Zadalem sobie pytanie jaki odsetek zabitych w Niemczech czy na Wyspach stanowia piesi. No i nie znalazlem odpowiedzi. Czekam wiec na dane. Ze swej strony napisze, ze w Polsce piesi to ok. polowa wszystkich ofiar zabitych na polskich drogach.

      No wiec mam watpliwosci czy nasmiewanie sie z np. moich watpliwosci czy "poprawiacze" bezpieczenstwa przysluza sie pieszym, to dobry pomysl. No chyba, ze w Niemczech i Anglii, jak wiadomo swiatowych potentatow w kategorii waskich, owysepkowanych i szalenie ruchliwych miedzynarodowych tranzytowek bez zadnej alternatywy, piesi stanowia wyzszy niz w Polsce odsetek wszystkich ofiar drog...
      • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 11:57
        emes-nju napisał:

        > No wiec mam watpliwosci czy nasmiewanie sie z np. moich watpliwosci czy "popraw
        > iacze" bezpieczenstwa przysluza sie pieszym, to dobry pomysl.

        Nie z tych wątpliwości się naśmiewam. Nie zrozumiałeś.
        Jura
        • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 12:04
          Zrozumialem.

          To Ty nie zrozumiales, ze np. w kwestii wysepek wypowiadam sie rowniez w "obronie" miekkich, ktorych ten tfur drogownictfa wystawia na strzal, bo nad wyraz czesto po wybudowaniu wysepki jakos tak magicznie znika pobocze. No bo musi zniknac! W zalozeniu wysepka ma (magicznie) "uspokoic ruch" czyli musi byc zwezenie drogi. Tylko nikt nie przewidzial, ze wtedy na jezdnie beda musieli wejsc niechronieni uczestnicy ruchu. Skad wiem, ze nikt nie przewidzial? Pamietasz wypowiedz pana z gdaki jak podnioslem ten temat w czasie eksperckich ejakulacji na tym forum?
          • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 12:15
            emes-nju napisał:

            > Zrozumialem.

            Uważasz, że lepiej ode mnie wiesz, z czego kpiłem?
            Jura
            • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 12:16
              jureek napisał:

              > emes-nju napisał:
              >
              > > Zrozumialem.
              >
              > Uważasz, że lepiej ode mnie wiesz, z czego kpiłem?

              "Jak tak czytam o tych zbrodniczych wysepkach, to zastanawiam się, czy nie pójść dalej i zakazać budowania chodników (przynajmniej przy drogach krajowych)".

              To teraz mi wytlumacz
              • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 12:23
                emes-nju napisał:

                > "Jak tak czytam o tych zbrodniczych wysepkach, to zastanawiam się, czy nie p
                > ójść dalej i zakazać budowania chodników (przynajmniej przy drogach krajowych)"
                > .

                >
                > To teraz mi wytlumacz

                Na pewno nie kpiłem z Twojej troski o pieszych, lecz z Twojego fetyszyzowania wybaczliwości dróg.
                To był sens mojego postu, że drogi bez chodników będą bardziej wybaczliwe.
                Jura
                • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 13:25
                  Wobec skali masakry chocby tylko "miekkich" na naszych coraz mniej wybaczliwych duktach, jakos nie potrafie pojac Twoich kpin.

                  Sorry. Budowanie chodnika OBOK jezdni z ograniczeniem do 90-tki prawie nic nie zmieni w sytuacji pieszych. Sytuacje pieszych poprawic moze odizolowanie ruchu "miekkiego" od kolowego. 10 centymetrowych kraweznik nie jest odizolowaniem jezeli auta (w tym liczne wielkie ciezarowki!) jada szybciej niz 20-30 km/h.

                  Ale faktem jest, ze kolejny kraweznik, nie poprawiajac zdecydowanie sytuacji pieszych, pogorszy sytuacje jadacych - na i tak skrajnie niebezpiecznych drogach, powstanie kolejne miejsce, na ktorym w wyniku swojego czy czyjegos bledu mozna bedzie doprowadzic do powaznego wypadku (olejmy edkowe lozysko, czyjes opony czy felgi - takie kolizje z wysepkami czy innymi kraweznikami sa, wobec dziury budzetowej, korzystna dla panstwa, bo PIRACI naprawy dokonuja placac netto+VAT :P ).
                  • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 15:46
                    Widzisz jurku, myśmy po prostu w naszych kpinach nie przewidzieli, że on niektóre z tych głupot może brać na poważnie.

                    Ja pasuję. Jeżeli on uważa, że budowanie chodnika wzdłuż ruchliwej drogi prawie nic nie zmienia, czyli że piesi idący skrajem jezdni są prawie tak bezpieczni jak idący po szerokim, wygodnym chodniku krawężnikiem oddzielonym od jezdni, jezeli on uważa, że krawęznik w który uderza auto jadące po bardzo ostrej stycznej nie ochroni stojącego za nim pieszego, a będzie za to Straszliwym Zagrożeniem dla zmotoryzowanego i tyle, to ja się tu poddaję.

                    Po prostu jakbym chciał sobie dalej pokpić to musiałbym wymyśleć coś jeszcze bardziej idiotycznego i absurdalnego a chyba niestety już nie jestem w stanie.
                    • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 15:53
                      Kpic mozna do woli.

                      Mnie osobiscie bardzo smieszy to, ze milujacy ludzi buduja im budowle, z ktorych ci raczej nie korzystaja. Ludziska maja samochody i korzystaja z nich czesto. Szczegolnie tam, gdzie do autobusu 5 km, a nastepny jutro o 5.00.
                      • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:11
                        edek40 napisał:

                        > Mnie osobiscie bardzo smieszy to, ze milujacy ludzi buduja im budowle, z ktoryc
                        > h ci raczej nie korzystaja.

                        Weź się w końcu zdecyduj, jak to jest. Z jednej strony narzekasz na pieszych chodzących po jezdni, a z drugiej twierdzisz, że chodników nie ma dla kogo budować, bo ludzie jeżdżą przede wszystkim samochodami, więc o samochodziarzy należy dbać, a nie o pieszych.
                        Jura
                        • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:28
                          Bo widzisz, na zachodzie zbudowali chodniki i tam nikt po nich nie chodzi. U nas ludzie chodza, ale jak sie zbuduje chodniki zeby bylo jak na zachodzie, to bedzie jak na zachodzie i przestana. Wiec po co budowac? :)
                        • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:31
                          > Weź się w końcu zdecyduj, jak to jest. Z jednej strony narzekasz na pieszych ch
                          > odzących po jezdni, a z drugiej twierdzisz, że chodników nie ma dla kogo budowa
                          > ć, bo ludzie jeżdżą przede wszystkim samochodami, więc o samochodziarzy należy
                          > dbać, a nie o pieszych.

                          Im mniej pieszych na drogach, tym wieksze stwarzaja niebezpieczenstwo. Kierowcy coraz mniej sie ich spodziewaja. Szczegolnie w szczerym polu. To, byc moze, powod nie zmniejszajacej sie ilosci kolizji z pieszymi, choc ich ubywa.

                          Im mniej pieszych tym mniejsze cisnienie na wladze na budowe chodnikow. Powstaja zatem po jednej stronie, co jest chyba gorsze niz brak chodnika. Gdy jest chodnik, kierowca spodziewa sie go na chodniku (o ile sie spodziewa). Nieslusznie. Piesi, co zrozumiale, chodza tak, jak im wygodniej i blizej. Z reszta tak samo jest z wysepkami i przejsciami na nich.
                          • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:34
                            Im mniej danych uzytkowników na drogach tym niebezpieczniej. A jednoczesnie postulujesz budowanie dróg o większej przepustowości.

                            A przecież wlaśnie drogi o mniejszej przepustowości powodują zagęszczenie ruchu, czyli, w myśl Twojego własnego toku rozumowania, zwiększają bezpieczeństwo ;-)

                            W swój przewrotny sposób własnie udowodniłeś sobie słusznosć budowania rozmaitych spowalniaczy na drogach :D
                            • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:40
                              > W swój przewrotny sposób własnie udowodniłeś sobie słusznosć budowania rozmaity
                              > ch spowalniaczy na drogach :D

                              Nalezy tylko koniecznie wyposazac je w czytelne tablice chwalace ich skutecznosc. Inaczej nie do konca wiadomo...
                    • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 15:53
                      tomek854 napisał:

                      > Jeżeli on uważa, że budowanie chodnika wzdłuż ruchliwej drogi prawie
                      > nic nie zmienia, czyli że piesi idący skrajem jezdni są prawie tak bezpieczni
                      > jak idący po szerokim, wygodnym chodniku krawężnikiem oddzielonym od jezdni

                      ON uwaza, ze sytuacja pieszych na poboczu i na chodniku obok drogi z 90-tka nie zmienia sie zasadniczo. Kraweznik latwo przeskoczyc nawet jadac z polowa tej predkosci. Czyli nie mowimy o bezpieczenstwie a co najwyzej o minimalnym zmniejszeniu zagrozenia pieszych.

                      Tym bardziej, ze Twoj mityczny szeroki chodnik oddzielony od jezdni w praktyce jest waski i nie oddzielony :P

                      > Po prostu jakbym chciał sobie dalej pokpić to musiałbym wymyśleć coś jeszcze
                      > bardziej idiotycznego i absurdalnego a chyba niestety już nie jestem w stanie.

                      Prawa fizyki nie sa idiotyczne. Dosc wyraznie pokaza, ze 1,5-2 tony na MIEKKICH i PRZYCZEPNYCH kolach (tu wlasnie jest problem - gdyby kola byly twarde i sliskie, faktycznie 10 cm kraweznik moglby okazac sie nie do pokonania) bez zadnego klopotu przy stosunkowo nawet niewielkiej predkosci i blisko stycznej moga pokonac 10 cm kraweznik. Podkreslam - MOGA; nie MUSZA.
                      • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:32
                        Tylko że krawężnikami jest ograniczonych bardzo dużo dróg w Szkocji - nawet jak nie ma tam chodników. I ja się o takie krawężniki obijałem nie raz ciężarówką. Jak sobie zobaczysz ciężarówkę ze Szkockich HIghlands to zawsze będzie miała poobcierane boczki opon z lewej strony.

                        I stąd mając duże doświadczenie wiem, że jesli się poruszasz po stycznej to na taki krawężnik nie wjedziesz nawet ciężarówką, ktora ma znacznie większe koła. A co dopiero osobowym autem. Żeby wjechać na taki krawężnik to trzeba by było na niego najechać pod zdecydowanie ostrym kątem. A takich wypadków jest znikoma ilość w porównaniu od zwykłego zjechania o 10 cm za bardzo do krawędzi jezdni.

                        Dlatego własnie (ukłon w stronę bimoty) wiem, że to co tu piszesz to jest głupota. Bo krawężnik chroni idących za nim pieszych w znakomitej większości przypadków najechania na taki krawężnik. Jeśli pieszy idzie po nieoddzielonym niczym poboczu i ktoś zjedzie te kilkanaście cm w lewo to ów pieszy nie dość że jest niczym nie chroniony to jeszcze jedyną opcją jest wskoczenie do rowu.
                        • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:42
                          tomek854 napisał:

                          > I stąd mając duże doświadczenie wiem, że jesli się poruszasz po stycznej to na
                          > taki krawężnik nie wjedziesz nawet ciężarówką

                          I dlatego pisalem o pojezdzie 1,5-2 tony. To nieco latwiej wytracic z rownowagi niz ciezarowke. Goraco polecam obejrzenie TEGO filmiku (dosc brutalny). Samochod terenowy najechal TYLKO na pare cm sniegu! Przytarcie o kreweznik moze wytworzyc wystarczajacy moment obracajacy stosunkowo lekki samochod. A jak nie samochod, to jego przednie kola.

                          Oczywiscie pomijam tu kierowcow, ktorzy z jakichs powodow postanowili przydzwonic w kraweznik. Ci faktycznie spokojnie sie wybronia. Natomiast ci, ktorych to trafienie zaskoczy, moga trzymac kierownice na tyle lekko (kto zawsze prowadzi trzymajac kierownice dwiema rekami, reka do gory!), ze zostanie im ona wyrwana.

                          > Żeby wjechać na taki krawężnik to trzeba by było na niego najechać pod
                          > zdecydowanie ostrym kątem.

                          Jestes w mylnym bledzie. To najezdzajace kolo ma byc pod wiekszym katem, a nie caly samochod! Czyli jak ktos z nieuwagi przytrze w kraweznik opona, to moment wynikajacy z "wspoldzialania" kilku sil moze skrecic kolo akurat o tyle, zeby to spokojnie wskoczylo na kraweznik. I znowu pisze o stosunkowo lekkim aucie.
                          • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:55
                            Kulą w płot. Przecież tu nie ma żadnego krawężnika - po prostu na środku drogi na którym nikt nie jeździ jest warstwa śniegu - najechał na nią i go zarzuciło. Popatrz jak przejeżdża w poprzek jezdni - jakby tam był krawężnik to by go podrzuciło.
                            • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 16:59
                              tomek854 napisał:

                              > Kulą w płot. Przecież tu nie ma żadnego krawężnika - po prostu na środku drogi
                              > na którym nikt nie jeździ jest warstwa śniegu - najechał na nią i go zarzuciło.

                              Rozumiem, ze przytarcie o kraweznik nie spowoduje powstania sily hamujacej przylozonej po jednej stronie samochodu?

                              Aaaaaa! Rozumiem! Jak terenowka najedzie lewa strona na kupke sniegu, to ja obroci, ale jak przytrze sie o kraweznik prawa strona, to nic sie nie stanie. Juz wiem. Kluczowa jest ta prawa strona.

                              W Anglii tez?
                              • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 23:29
                                No tak, ponieważ nie potrafisz przyznać "a faktycznie, wkleił film na którym myślałem, że jest krawężnik, a nie było, pomyliłem się" to teraz wymyślasz na siłę.

                                Ja obcierałem krawężniki nie raz - ciężarówką, busem i osobówką (uroki jazdy po Szkocji gdzie są tak wąskie drogi). Nigdy mnie nie obróciło ani nawet nie zarzuciło.

                                Terenówkę nie zarzuciło od wjazdu na kupkę śniegu, tylko od tego, że jedna strona straciła przyczepność.
                                • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 29.02.12, 11:27
                                  Przekonales mnie. Szkocja faktycznie pod kazdym wzgledem jest identyczna jak Polska :P

                                  Nadal jednak mam pewne opory przed porownywaniem szkockich drog do naszej SIECI drogowej. Bo w tej Twojej Anglii nawet jak zrobia skrajnie niebezpieczna i skrajnie obciazona droge, to efekty tego nie beda w rubryce "smiertelnosc" w skali kraju tak dramatyczne jak sprowadzanie SIECI polskich waskich duktow miedzynarodowych do standardow "szkockich".

                                  Czaisz? Jedna, dwie, dziesiec niebezpiecznych i niewybaczajacych drog nie zachwieje statystykami kraju. Cala SIEC robiona systematycznie na "nie wybaczam zadnych bledow" i owszem. Nie bez kozery w statystykach w 2006 r. pojawila sie nowa rubryka informujaca o liczbie zabitych w wyniku najechania na obiekty drogowe.
                                  • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 29.02.12, 13:59
                                    Oczywiście, że nie pod każdym. Ale prawa fizyki obowiązują tu takie same ;-)
                                    • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 29.02.12, 14:24
                                      Ale statystyki sie roznia. I dlatego robienie z naszych drog coraz niebezpieczniejszych torow przeszkod, to idiotyzm kwalifikujacy sie do zarzutow prokuratorskich.
                                      • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 13:10
                                        Jak rozumiem doniosłeś gdzie trzeba? :)
                                        • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 13:44
                                          Naturalnie to obywatele musza. Organa panstwa nie.

                                          Ale mamy chlubny wyjatek. Walka trwa. Na razie gora GDAKa...

                                          Gdziez tam wiec emesowi na wyzyny zawsze lepiej wiedzacych?
                                          • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 13:53
                                            edek40 napisał:

                                            > Gdziez tam wiec emesowi na wyzyny zawsze lepiej wiedzacych?

                                            Składałeś już kiedyś w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? Ja składałem, stąd wiem, że nie wymaga to żadnych nadzwyczajnych umiejętności.
                                            Jura
                                            • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:02
                                              > Składałeś już kiedyś w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? J
                                              > a składałem, stąd wiem, że nie wymaga to żadnych nadzwyczajnych umiejętności.

                                              Emes sklada zatem zawiadomienie, ze, powiedzmy, wysepka jest skandalicznie oznakowana, ze sprowadza niebezpiecznestwo, opisuje, rysuje, fotografuje. Zakladamy, ze prokuratura na samym wstepie nie umorzy. Rusza machina urzednicza. Wyznaczony prokurator zaczyna badac sprawe. Wysyla pismo do GDAki. Ci odpisuja, ze wszysto jest zgodne z przepisami i zatwierdzone. Prokuratura oddala wniosek, z uwagi na to, ze wszystko jest zatwierdzone i zgodne z przepisami.

                                              Zauwaz, jak latwo GDAKa w Szaflarach leci se w ch... z prokuratura. Odpowiedzieli, ze skrzyzowanie nie ma, bo to samowolka. Pozamiatane, choc ludzie gina...
                                              • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:12
                                                edek40 napisał:

                                                > Emes sklada zatem zawiadomienie, ze, powiedzmy, wysepka jest skandalicznie ozna
                                                > kowana, ze sprowadza niebezpiecznestwo, opisuje, rysuje, fotografuje. Zakladamy
                                                > , ze prokuratura na samym wstepie nie umorzy. Rusza machina urzednicza. Wyznacz
                                                > ony prokurator zaczyna badac sprawe. Wysyla pismo do GDAki. Ci odpisuja, ze wsz
                                                > ysto jest zgodne z przepisami i zatwierdzone. Prokuratura oddala wniosek, z uwa
                                                > gi na to, ze wszystko jest zatwierdzone i zgodne z przepisami.
                                                >
                                                > Zauwaz, jak latwo GDAKa w Szaflarach leci se w ch... z prokuratura. Odpowiedzie
                                                > li, ze skrzyzowanie nie ma, bo to samowolka. Pozamiatane, choc ludzie gina...

                                                Właśnie zauważyłem, że to, co się dzieje w rzeczywistości w związku ze skrzyżowaniem w Szaflarach nie zgadza się z Twoim wyimaginowanym scenariuszem, że "Prokuratura oddala wniosek, z uwagi na to, ze wszystko jest zatwierdzone i zgodne z przepisami".
                                                Przypomniał mi się stary dowcip, że Żydzie skarżącym się do Jahwe, że nie wygrywa w totka. Na to Bóg odpowiada: Mosiek, ty mnie daj szansę, ty wypełnij kupon.
                                                Więc daj chociaż prokuraturze szansę na odrzucenie wniosku i najpierw go złóż, a potem pisz, jak to jest.
                                                Jura
                                                • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:22
                                                  > Właśnie zauważyłem, że to, co się dzieje w rzeczywistości w związku ze skrzyżow
                                                  > aniem w Szaflarach nie zgadza się z Twoim wyimaginowanym scenariuszem, że "Prok
                                                  > uratura oddala wniosek, z uwagi na to, ze wszystko jest zatwierdzone i zgodne z
                                                  > przepisami".

                                                  Zacznijmy zatem od dowodow, bo to zawsze kluczowe. Jakie dowody ma "szeregowy obywatel" emes? Przychodzi, sklada doniesienie i... Czytales o tym, ze juz 12 lat temu prokuratura podknela sie o sol drogowa, sprzedawana jako spozywcza? I umorzyla, bo nie chcialo im sie, jak temu reporterowi, prowadzic dochodzenia przez pol roku. Dostali kwit od producenta i umorzyli. Zaraz powiesz, ze emes moze tez przez pol roku prowadzic dochodzenie w drazliwej dla niego kwestii?

                                                  Najwazniejszym problemem jest kwestia podejscia do tematu. Dopoki z zasady za wszystko odpowiadaja kierowcy, winnych po stronie organizatorow brak. Oni bowiem pokaza prokuraturze kwit...
                                                  • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:31
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Zacznijmy zatem od dowodow, bo to zawsze kluczowe. Jakie dowody ma "szeregowy o
                                                    > bywatel" emes? Przychodzi, sklada doniesienie i...

                                                    Widać, że jeszcze żadnego zawiadomienia nie składałeś. Nie musisz zbierać żadnych dowodów, wystarczy, że wiarygodnie uzasadnisz swoje zawiadomienie. Od zbierania dowodów jest prokuratura i policja.
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:46
                                                    > Widać, że jeszcze żadnego zawiadomienia nie składałeś. Nie musisz zbierać żadny
                                                    > ch dowodów, wystarczy, że wiarygodnie uzasadnisz swoje zawiadomienie. Od zbiera
                                                    > nia dowodów jest prokuratura i policja.

                                                    A ze zyjemy w idealnym swiecie, prokurator z kopyta wezmie w obroty odpowiedzialnych za drogi. Nie, nie zadowoli sie odpowiedzia, ze wszysko jest zgodne z przepisami i zatwierdzone. On sprawdzi to. A jesli okaze sie, ze jest zgodne z przepisami, udowodni ze zgodnie z przepisami mozna zrobic inaczej - lepiej. Taka ta nasza prokuratura jest dzielna i choc potknela sie o setki ton soli drogowej w naszym chlebie, niech to nas nie zniecheca...
                                                  • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:50
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Widać, że jeszcze żadnego zawiadomienia nie składałeś. Nie musisz zbierać
                                                    > żadny
                                                    > > ch dowodów, wystarczy, że wiarygodnie uzasadnisz swoje zawiadomienie. Od
                                                    > zbiera
                                                    > > nia dowodów jest prokuratura i policja.
                                                    >
                                                    > A ze zyjemy w idealnym swiecie, prokurator z kopyta wezmie w obroty odpowiedzia
                                                    > lnych za drogi. Nie, nie zadowoli sie odpowiedzia, ze wszysko jest zgodne z prz
                                                    > episami i zatwierdzone. On sprawdzi to.

                                                    Nie wiem, jak będzie. Nie jestem jasnowidzem i nie wiem, na jakiego prokuratora trafię. I nie dowiem się, dopóki nie złożę tego zawiadomienia.
                                                    Jura
                                                  • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:59
                                                    > Nie wiem, jak będzie. Nie jestem jasnowidzem i nie wiem, na jakiego prokuratora
                                                    > trafię. I nie dowiem się, dopóki nie złożę tego zawiadomienia.

                                                    A wszystko to z nadmiaru czasu, ktorego dramatycznie brakuje tak drogowcom, jak i policji, ktora moglaby tak sama z siebie ragowac na co wieksze bledy.
                                                  • samspade Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:35
                                                    Ciekawe jest to co piszesz. Ostatnio dostałem odpowiedź od zarządcy drogi na moje pismo, w którym poinformowałem o uszkodzonym lustrze i rozbieżności pomiędzy znakami pionowymi a poziomymi. Podziękowali mi za zwrócenie uwagi na oba problemy i przyznali mi rację.
                                                  • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:56
                                                    > Ciekawe jest to co piszesz. Ostatnio dostałem odpowiedź od zarządcy drogi na mo
                                                    > je pismo, w którym poinformowałem o uszkodzonym lustrze i rozbieżności pomiędzy
                                                    > znakami pionowymi a poziomymi. Podziękowali mi za zwrócenie uwagi na oba probl
                                                    > emy i przyznali mi rację.

                                                    Stluczone lustro, czy wyrwany znak to sprawa ewidentna. Sprobuj im zarzucic, ze cos jest nie tak. Ja probowalem. W odpowiedzi dostalem, ze jest dobrze, bo jest zgodne z przepisami i zatwierdzone. Ale generalnie nie na temat. Miszcz napisal, ze zmiana warunkow wynika z likwidacji zielonej strzalki w prawo. Dlaczego zatem powstal korek po horyzont tych, ktorzy jechali prosto i skrecali w lewo (tu z dwoch pasow), choc przed zmiana korki byly o wiele mniejsze. A ja tylko pytalem skad taki dlugi korek, jakiego wczesniej nie widzialem...

                                                    Jestes bardzo ciekaw? Moge zalaczyc skan pisma.

                                                    A moze jestes ciekaw odpowiedzi miszcza z GDAKi, gdy zaszczycali nasze forum? Opisze krotko - emes zadal pytanie jak ma zachowac sie kierowca na widok niewidocznego w nocy z daleka pieszego na wysokosci wysepki. Miszcz nie dopuscil do siebie mysli, ze pieszy moze maszerowac wzdluz jezdni. Napisal zatem, ze pieszego nalezy na wysokosci wysepki przepuscic. Nie dosc wiec, ze nie zrozumial jak porusza sie pieszy, to jeszcze nie dopuscil mysli, ze pieszego nie widac w nocy. Albowiem dlatego, ze wszystko jest zatwierdzone i zgodne...
                                                  • samspade Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 15:14
                                                    Ale to nie był wyrwany znak. To było za dużo znaków. A wypowiedzi "ekspertów" z GDAKI pamiętam. Ale nie oznacza to że nie należy pisać. Nie pisanie oznacza akceptowanie takiego stanu rzeczy jaki jest.
                                                  • edek40 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 15:18
                                                    > Nie pisanie oznacza akceptowanie takiego stanu rzeczy jaki jest.

                                                    Ale ten stan rzeczy akceptowany jest powszechnie. Czesc obywateli ma go w d.... Czesc dala sie uwiesc haslom, ze nalezy dostosowywac. Problem ma niewielka czesc obywateli, ktorym jeszcze nie wszystko zwislo. Napotykaja bowiem na obywateli-urzednikow, ktorym wszystko wisi...
                                                  • samspade Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 15:24
                                                    Tak jak nie wszystkim obywatelom wszystko wisi tak samo nie wszystko wisi wszystkim urzędnikom. Ale ogólnie tu jest pies pogrzebany. Urzędnicy wywodzą się ze społeczeństwa, gdzie problem ma tylko niewielka część obywateli.
                                              • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:22
                                                edek40 napisał:

                                                > Zauwaz, jak latwo GDAKa w Szaflarach leci se w ch... z prokuratura. Odpowiedzieli,
                                                > ze skrzyzowanie nie ma, bo to samowolka. Pozamiatane, choc ludzie gina...

                                                I slusznie odpowiedzieli! Jezeli rzeczywistosc administracyjna roznie sie od rzeczywistosci obiektywnej, to wygrac musi administracyjna. Bo sa na nia "kwity".
                                        • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:07
                                          tomek854 napisał:

                                          > Jak rozumiem doniosłeś gdzie trzeba? :)

                                          To takie smieszne, co napisales...

                                          Pozyj sobie troszke w Polsce, poprobuj na serio zajac sie czyms wiecej niz praca od-do, zobacz ile to zajmuje czasu, ile czasu zajmuja wszelkie inne dzialania "poboczne" (np. przedsiebiorca spedza na uzeraniu sie z urzedostanem 10-30% czasu swojej pracy), a potem zastanow sie KIEDY zajmowac sie walka z tym, z czym Wy, internacjonalni, walczyc nie musicie :/

                                          Naprawde mi byloby glupio siedzac w ciepelku dostatniego zycia (nie wiem czy bezwzglednie, ale w koncu po cos sie za te granice jedzie - raczej nie po to, zeby trafic do Polski Bis z jej urzedostanem i glodowymi dochodami) "punktowac" tych, ktorzy usiluja w miare normalnie funkcjonowac w nienormalnych warunkach.
                                          • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:21
                                            emes-nju napisał:

                                            > Pozyj sobie troszke w Polsce, poprobuj na serio zajac sie czyms wiecej niz prac
                                            > a od-do, zobacz ile to zajmuje czasu, ile czasu zajmuja wszelkie inne dzialania
                                            > "poboczne" (np. przedsiebiorca spedza na uzeraniu sie z urzedostanem 10-30% cz
                                            > asu swojej pracy), a potem zastanow sie KIEDY zajmowac sie walka z tym, z czym
                                            > Wy, internacjonalni, walczyc nie musicie :/

                                            Może w w tym czasie, w którym piszesz kolejnego posta na forum o tym, jak to jest fatalnie, mógłbyś na tym samym komputerze napisać do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie, albo napisać maila do jakiegoś urzędnika ministerstwa, czy GDDKiA.
                                            Jura
                                            • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:31
                                              jureek napisał:

                                              > Może w w tym czasie, w którym piszesz kolejnego posta na forum o tym, jak to
                                              > jest fatalnie, mógłbyś na tym samym komputerze napisać do prokuratury
                                              > zawiadomienie o przestępstwie, albo napisać maila do jakiegoś urzędnika ministerstwa,
                                              > czy GDDKiA.

                                              Moglbym. Tylko ze bez dowodow (chocby tylko zdjecia), mysle ze osiagnalbym podobny skutek jak piszac o tym na forum. No i zapewne musialbym skladac doniesienie na kazda wedlug mnie niebezpieczna np. wysepke. Chyba troche by mi to zajelo, a jeszcze nie odziedziczylem kilku milionow i musze spedzac czas na zakladzie :P

                                              A pisanie do gdak i innych urzedow odpowiedzialnych za drogi uskutecznialem. I wiesz... Nie mam na to nerwow. Gadaka olewa cieplym sikiem nawet interwencje prowadzacej sledztwo prokuratury! Myslisz, ze moglbym przebic sie przez urzedostan skuteczniej niz prokuratura? Cos brales?
                                              • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:38
                                                emes-nju napisał:

                                                > A pisanie do gdak i innych urzedow odpowiedzialnych za drogi uskutecznialem. I
                                                > wiesz... Nie mam na to nerwow. Gadaka olewa cieplym sikiem nawet interwencje pr
                                                > owadzacej sledztwo prokuratury! Myslisz, ze moglbym przebic sie przez urzedosta
                                                > n skuteczniej niz prokuratura? Cos brales?

                                                Jak myślisz, skąd wzięło się to inne podejście urzędników do obywateli w krajach, które stawiasz jako wzór? Z powietrza? Z tego, że urzędnicy mają tam inne geny niż u nas? Czy z tego, że obywatele patrzą urzędnikom na ręce i dają im to odczuć, i nie ograniczają się do ogólnego narzekania u cioci na urodzinach, jak to jest fatalnie? Demokracji i państwa prawa nie dostaje się w prezencie, trzeba je sobie "wychodzić".
                                                Jura
                                                • samspade Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:43
                                                  Przecież urzędnicy nie biorą się z powietrza. Oni wywodzą się właśnie z tego społeczeństwa.
                                                • emes-nju Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 14:54
                                                  jureek napisał:

                                                  > Jak myślisz, skąd wzięło się to inne podejście urzędników do obywateli w k
                                                  > rajach, które stawiasz jako wzór? Z powietrza?

                                                  Zadam pytanie w druga strone. Skad wzielo sie takie, a nie inne podejscie do pracy i obywateli u urzednikow w Polsce? Czy np. Niemcy przezyly kilkusetletni "romans" najpierw z carskimi urzednikami i ich ukazami, a potem z bolszewickimi urzednikami i ich... ukazami?

                                                  > Z tego, że urzędnicy mają tam inne geny niż u nas?

                                                  Nie sadze. Inne geny to maja tylko polscy kierowcy :P

                                                  Zachodni urzednicy maja za to inne przepisy i wiedza, ze nie sa waaaadza nad obywatelem. Moze im to nawet nie do konca odpowiadac, ale pewne, niewyksztalcone u nas normy na Zachodzie obowiazuja. Np. cos nie do pojecia w Polsce - petent moze miec racje i nie klamac!

                                                  Mam nadzieje, ze wiesz jak dlugo (i nie do konca sie udalo!) trwala walka z polskimi urzednikami skarbowymi, zeby ci wreszcie zaczeli brac odpowiedzialnosc za swoje rujnujace ludzi bledy? Walka toczona byla od gory! Nie przez poszkodowanych obywateli, bo ci mogli urzedasom skoczyc - przepisy byly (i w sporej mierze nadal sa) po stronie urzednika. Urzednik jest nieomal bezkarny. Teraz pusci kogos z torbami oraz niesplacalnymi do konca zycia dlugami i dostanie nagane. Czasem (wplacana do budzetu panstwa!!!) kare w wysokosci 3 pensji.

                                                  > Demokracji i państwa prawa nie dostaje się w prezencie, trzeba je sobie "wychodzić".

                                                  No to sobie wychodzimy... Zwazywszy na spore zaleglosci i porownujac punkty startu, za jakies 200-300 lat :P

                                                  Walczyc oczywscie warto, ale nie pojedynczymi glosami, a przy pomocy zatrudniajacych prawnikow stowarzyszen itp. Ale dla ulatwienia dodam, ze troche siedze w temacie i wiem jak wygladaja relacje waaadza stowarzyszenie (a moze widziales niespotykane zainteresowanie z jakim spotkala sie debata nad obywatelskim projektem ustaw emerytalnych?). Dlatego nie wierze w nadprzyrodzona moc jednego obywatela. Obywatel napisze, sprobuje cos zmienic i dostanie odpowiedz, zeby sie odpierd... bo jest dobrze, a on jest glab.
                                                  • jureek Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 15:21
                                                    emes-nju napisał:

                                                    > Nie sadze. Inne geny to maja tylko polscy kierowcy :P

                                                    Kto tak twierdzi?

                                                    > > Demokracji i państwa prawa nie dostaje się w prezencie, trzeba je sobie "
                                                    > wychodzić".
                                                    >
                                                    > No to sobie wychodzimy... Zwazywszy na spore zaleglosci i porownujac punkty sta
                                                    > rtu, za jakies 200-300 lat :P

                                                    Czyli nie warto o to zabiegać, tylko czekać, aż przyjdzie samo? Albo oświecony władca się zlituje?

                                                    > Walczyc oczywscie warto, ale nie pojedynczymi glosami, a przy pomocy zatrudniaj
                                                    > acych prawnikow stowarzyszen itp. Ale dla ulatwienia dodam, ze troche siedze w
                                                    > temacie i wiem jak wygladaja relacje waaadza stowarzyszenie (a moze widziales n
                                                    > iespotykane zainteresowanie z jakim spotkala sie debata nad obywatelskim projek
                                                    > tem ustaw emerytalnych?). Dlatego nie wierze w nadprzyrodzona moc jednego obywa
                                                    > tela. Obywatel napisze, sprobuje cos zmienic i dostanie odpowiedz, zeby sie odp
                                                    > ierd... bo jest dobrze, a on jest glab.

                                                    W moc pojedynczego nie wierzę. Ale w moc wielu pojedynczych, to i owszem.
                                                    Kropla drąży skałę.
                                                    Jura
                                          • tomek854 Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 02.03.12, 19:53
                                            Gdybyś spędził choć 10% tego czasu, który spędzasz pieniac się o wysepki na tym forum mógłbyś gory poprzenosić nawet w polskim sądzie ;-)
                    • bimota Re: Jurek i Tomek jaja sobie robia... 28.02.12, 15:54
                      Problem w tym, ze tobie sie wydaje, ze to glupoty, a moze, jak zwykle, sie mylisz...
    • dogberry Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 12:57
      Proszę nie kpić. Różnica między chodnikiem a wysepkę jest taka że chodnik czemuś służy, ktoś ma z niego pożytek a wysepki często, choć przyznam że nie zawsze, nie służą niczemu poza podwyższeniem kosztów. Brak chodnika utrudnia życie pieszym a brak wysepki powoduje tylko ulgę. To tak jakbyś sobie przed wejściem do domku jednorodzinnego wybudował schody dwa piętra w górę i w dół - bo co to za problem przejść po schodach ? Ci w blokach chodzą codziennie i nie mają problemu. A jakby ktoś napisał że po cholerę te schody to proponowałbyś zakazać budowy domów piętrowych bo schody przeszkadzają.
      • jureek Re: Zakazać budowania chodników 28.02.12, 13:31
        dogberry napisał:

        > Proszę nie kpić.

        Rozumiem, że kpiny są dozwolone tylko z kapeluszników, pieszych świętych krów, sołtysów i ich sraczów i cyklistów. Kpiny w drugą stronę zabronione.

        > Różnica między chodnikiem a wysepkę jest taka że chodnik czemu
        > ś służy, ktoś ma z niego pożytek a wysepki często, choć przyznam że nie zawsze,
        > nie służą niczemu poza podwyższeniem kosztów.

        Mam inne zdanie na temat tego, czy czemuś służą, czy nie. Wolno mi mieć inne zdanie?
        Jura
        • kozak-na-koniu Zakazać pisania głupot 28.02.12, 19:01
          Wysepki w strefie zamieszkania i na dzielnicowych drogach dojazdowych - tak; wysepki na przelotowych arteriach o dużym zagęszczeniu ruchu - nie. Chodniki - zawsze tak! Wszystkie pojazdy razem z rowerami - won z chodników, dla pojazdów jest jezdnia i tak zwany "kodeks drogowy".
          Znów Ci gorzej, Jureczku?:)))
          • jureek Re: O! Cenzor się znalazł! 28.02.12, 19:27
            Z jedynie słuszną prawdą!
            Wiesz, że jakoś mnie te ciągotki do cenzurowania u Ciebie nie dziwią, kozaczku na koniczku.
            Jura
          • jureek Re: Zakazać pisania głupot 28.02.12, 19:39
            kozak-na-koniu napisał:

            > Wysepki w strefie zamieszkania i na dzielnicowych drogach dojazdowych - tak; wy
            > sepki na przelotowych arteriach o dużym zagęszczeniu ruchu - nie. Chodniki - za
            > wsze tak! Wszystkie pojazdy razem z rowerami - won z chodników, dla pojazdów je
            > st jezdnia i tak zwany "kodeks drogowy".

            Zapomniałem dodać, że merytorycznie się zgadzam.
            Jura
Inne wątki na temat:
Pełna wersja