Stadion Narodowy zwany Armagedonem

27.02.12, 18:12
W wielu miastach świata są średniej wielkości stadiony, w niektórych są duże stadiony.
Chyba w niewielu z okazji byle meczu towarzyskiego lub koncertu gwiazd sprzed dwudziestu lat wyłącza się komunikację publiczną i blokuje mosty?

Wyborcza zatytułowała to ARMAGEDON. Stolica szykuje się na mecz Polska-Portugalia

http://euro2012.gazeta.pl/eurowarszawa/1,115133,11239759,Zakazy_wjazdu_i_parkowania__Stadion_szykuje_sie_na.html

Kumple z Krakowa wpierw niepocieszeni teraz dziękują Bogu za nieprzyznanie Euro dawnej Stolicy.
    • agios_pneumatos Aleosochozi 27.02.12, 19:36
      Właściwie na czym polega problem? Na tym, że nie będziesz mógł sobie przejechać do domku akurat tą trasą? Czy też na tym, że nie będziesz mógł sobie zaparkować zaraz obok swojego krzesełka na stadionie, tak jak 50 000 innych podobnych Tobie widzów (ojej a gdzie się tyle samochodów pomieści?).

      www.indystar.com/interactive/article/99999999/MULTIMEDIA/111215018/Guide-Super-Bowl-Traffic
      • edek40 Re: Aleosochozi 27.02.12, 20:41
        > Właściwie na czym polega problem? Na tym, że nie będziesz mógł sobie przejechać
        > do domku akurat tą trasą?

        Czlowieku!!! Jaka inna trasa??? O 17.00 mamy szczyt szczytu. Mamy juz zamkniety jeden most, zablokowane wjazdy na drugi, teraz zamkna kolejny. Nie kazdy moze sobie pozwolic na wziecie urlopu w ten dzien. A dla wielu to moze byc sluszny pomysl, albo godziny w korkach.
        • matylda1010 Re: Aleosochozi 27.02.12, 21:41
          Przy okazji meczu wprowadzono różne głupie zakazy - to fakt. Ale nie przesadzajmy! albo raczej czytajmy zanim zaczniemy komentować. Poniatowszczak będzie zamknięty dopiero po 22. O 17 będzie jak najbardziej przejezdny.
          • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 28.02.12, 06:53
            matylda1010 napisała:

            > Przy okazji meczu wprowadzono różne głupie zakazy - to fakt. Ale nie przesadzaj
            > my! albo raczej czytajmy zanim zaczniemy komentować. Poniatowszczak będzie zamk
            > nięty dopiero po 22. O 17 będzie jak najbardziej przejezdny.

            Czytanie ze zrozumieniem treści słowa pisanego nie należy do mocnych stron przedmówcy. Musisz mu wybaczyć.
            • edek40 Re: Aleosochozi 28.02.12, 09:57
              > Czytanie ze zrozumieniem treści słowa pisanego nie należy do mocnych stron prze
              > dmówcy.

              Znajomosc topografii Warszawy nie nalezy zas do Twoich mocnych stron. Fakt zamkniecia Zielenieckiej i Francuskiej wbija caly ruch, jak korek, w Al. Waszyngtona. To oczywiscie drobiazg, bo zamkniecie rozprowadzen nie moze miec przeciez zadnego wplywu na droznosc mostu.
              • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 28.02.12, 19:51
                edek40 napisał:

                > > Czytanie ze zrozumieniem treści słowa pisanego nie należy do mocnych stro
                > n prze
                > > dmówcy.

                >
                > Znajomosc topografii Warszawy nie nalezy zas do Twoich mocnych stron.

                W sumie staje się ono już nudne i będzie jak zwykle retoryczne, ale jednak zadam pytanie: ale masz wsparcie?

                Fakt zamk
                > niecia Zielenieckiej i Francuskiej wbija caly ruch, jak korek, w Al. Waszyngton
                > a. To oczywiscie drobiazg, bo zamkniecie rozprowadzen nie moze miec przeciez za
                > dnego wplywu na droznosc mostu.

                To jest o tyle dziwne, że czasami potrafisz przyznać się do błędu.
                • edek40 Re: Aleosochozi 29.02.12, 08:28
                  > W sumie staje się ono już nudne i będzie jak zwykle retoryczne, ale jednak zada
                  > m pytanie: ale masz wsparcie?

                  Jakie przeszkody napotka obywatel jadacy z "bliskiej" Ochoty na Szmulki?

                  > To jest o tyle dziwne, że czasami potrafisz przyznać się do błędu.

                  Jesli popelniam blad i wiem o tym, oczywisce.
                  • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 02.03.12, 18:54
                    edek40 napisał:

                    > > W sumie staje się ono już nudne i będzie jak zwykle retoryczne, ale jedna
                    > k zada
                    > > m pytanie: ale masz wsparcie?
                    >
                    > Jakie przeszkody napotka obywatel jadacy z "bliskiej" Ochoty na Szmulki?

                    Skarpę i rzekę.


              • matylda1010 Re: Aleosochozi 29.02.12, 21:26
                OK, tutaj się z Tobą, edek40, zgadzam.
                Czepnęłam się tylko tego zamknięcia mostu, bo lubię ścisłe informacje ;-)
      • emes-nju Re: Aleosochozi 28.02.12, 11:18
        agios_pneumatos napisał:

        > Właściwie na czym polega problem?

        Po pierwsze na tym, ze Warszawa, stolica sredniego europejskiego panstwa, juz jest w polowie zamknieta, a z okazji meczow zamknieta zostanie druga polowa. Nic to, ze te obrzydliwe byznesmeny poniosa kolosalne straty. Nasza waaaadza juz udowodnila, ze ja na to stac.

        Wazniejsze dla eurolewakow jest "po drugie". Mozemy miec w dupie kierowcow, bo to cale zlo. Biznesmeni tez. A panie babcie sasiadki? A emeryci, rencisci, matki z dziecmi - kwiat narodu! A niektorzy z nich maja nawet samochody! Przed i w czasie meczu nie bedzie mozna parkowac ich pod domem. Poza tym beda powazne utrudnienia w komunikacji - po meczu komunikacja w ogole nie bedzie jezdzila. Nic nie bedzie jezdzilo.

        Nie tylko byznesmenow i kierowcow to wszystko uderzy, ale rowniez prawarzadnych obywateli. A to juz chyba zle
        • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 28.02.12, 19:47
          emes-nju napisał:


          >
          > Po pierwsze na tym, ze Warszawa, stolica sredniego europejskiego panstwa, juz j
          > est w polowie zamknieta,

          Już? W Warszawie jest 7 (a wkrótce 8) mostów. Skoro 'już' to znaczy, że bez omawianego zamknięte powinny być 4. A jest 1. No, ale zabrzmiało po halyłódzku.

          a z okazji meczow zamknieta zostanie druga polowa.

          Trochę powagi, człeku... Nawet w tej manierze...

          Nic
          > to, ze te obrzydliwe byznesmeny poniosa kolosalne straty. Nasza waaaadza juz u
          > dowodnila, ze ja na to stac.

          Tzn. kto konkretnie poniesie straty poprzez zamknięcie mostu o 22:00 w dzień powszedni w rejonie gdzie nic nie ma? [bo Lustra raczej nie ucierpią :P ]

          >
          > Wazniejsze dla eurolewakow jest "po drugie". Mozemy miec w dupie kierowcow, bo
          > to cale zlo. Biznesmeni tez. A panie babcie sasiadki? A emeryci, rencisci, matk
          > i z dziecmi - kwiat narodu! A niektorzy z nich maja nawet samochody! Przed i w
          > czasie meczu nie bedzie mozna parkowac ich pod domem. Poza tym beda powazne utr
          > udnienia w komunikacji - po meczu komunikacja w ogole nie bedzie jezdzila. Nic
          > nie bedzie jezdzilo.


          Ziew.

          >
          > Nie tylko byznesmenow i kierowcow to wszystko uderzy, ale rowniez prawarzadnych
          > obywateli. A to juz chyba zle
          >

          Eeeeeeech. Dalej zieeeew.
          • edek40 Re: Aleosochozi 29.02.12, 08:38
            > Już? W Warszawie jest 7 (a wkrótce 8) mostów. Skoro 'już' to znaczy, że bez om
            > awianego zamknięte powinny być 4. A jest 1. No, ale zabrzmiało po halyłódzku.

            Ale masz jakies wsparcie? Bo emes pisal tu Warszawie, a nie jej mostach.

            > Tzn. kto konkretnie poniesie straty poprzez zamknięcie mostu o 22:00 w dzień po
            > wszedni w rejonie gdzie nic nie ma?

            Od ktorej nie mozna wjechac i zaparkowac na Saskiej Kepie? To wazna informacja dla mojej znajomej, ktora ma tam sklep specjalistyczny (w odroznieniu od np. spozywczego przyjezdzaja do niej klienci z calej Warszawy i okolic). Co najmniej polowa jej dziennego utargu pochodzi z godzin powrotow Warszawiakow z pracy, dlatego ma otwarte do 20.00. Dzis zapewne nie zarobi nic.
            • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 02.03.12, 19:03
              edek40 napisał:

              > > Już? W Warszawie jest 7 (a wkrótce 8) mostów. Skoro 'już' to znaczy, że b
              > ez om
              > > awianego zamknięte powinny być 4. A jest 1. No, ale zabrzmiało po halyłód
              > zku.
              >
              > Ale masz jakies wsparcie? Bo emes pisal tu Warszawie, a nie jej mostach.

              Wsparcie ma adres mapsgugledatpeel. Tam widać, że nie da się zamknąć dwu połówek (zostawiając na szczęście III i IV połówkę nietkniętą) miasta bez zamykania mostów, o ktorych napisałem ja. Od kogo jak od kogo, ale od Ciebie nie spodziewałem się usłyszeć, że Warszawa jest tak małą miejscowością gdzie zamknięcie czterech ulic jest zamknięciem drugiej połowy miasta. Czyli nie 4 drogi na krzyż, lecz 8.

              >
              > > Tzn. kto konkretnie poniesie straty poprzez zamknięcie mostu o 22:00 w dz
              > ień po
              > > wszedni w rejonie gdzie nic nie ma?
              >
              > Od ktorej nie mozna wjechac i zaparkowac na Saskiej Kepie?

              Od żadnej. Cała dzielnica nie została wyłączona.

              To wazna informacja
              > dla mojej znajomej, ktora ma tam sklep specjalistyczny (w odroznieniu od np. sp
              > ozywczego przyjezdzaja do niej klienci z calej Warszawy i okolic). Co najmniej
              > polowa jej dziennego utargu pochodzi z godzin powrotow Warszawiakow z pracy, dl
              > atego ma otwarte do 20.00. Dzis zapewne nie zarobi nic.

              Czyli zamyka na cały dzień? Z jakiego powodu?
              • edek40 Re: Aleosochozi 02.03.12, 22:06
                W zasadzie pozostaje zadac Ci tylko jedno pytanie. Ile lat mieszkales w Warszawie, ze lepiej ode mnie wiesz co, jak, gdzie i kiedy sie blokuje?
                • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 02.03.12, 22:19
                  Za długo.

                  Ciekaw jestem co to za wiedzę tajemną posiadasz odnośnie zamykania konkretnych ulic z okazji meczu Polska-Portugalia (czyli coś więcej niż w podanym linku) i dlaczego te informacje media ukrywają.
                  • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 02.03.12, 22:20
                    To powyżej to wielbłąd.
                    • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 02.03.12, 22:22
                      Jednak nie wielbłąd. Drzewkowanie się zepsuło, ale się naprawiło. Chyba...
          • emes-nju Re: Aleosochozi 29.02.12, 11:05
            agios_pneumatos napisał:

            > W Warszawie jest 7 (a wkrótce 8) mostów.

            Tja...

            Dobrze policzyles! Tylko ze:

            Dwa z tych mostow sa wylaczone z uzytku (centralne). Jeden jest zamkniety bo... BO TAK!, a po drugim i owszem mozna jezdzic, ale tylko w te i we wte, bo zamkniete sa ulice na przedluzeniu mostu.

            Jak powstanie ten osmy, zamkna 2 mosty na remont. Jeden to fragment DK2, a drugi DK8...

            Ten osmy nie dosc, ze jest w zasadziena peryferiach, to jeszcze, jak na razie (bo plany sa slicznosci niepospolitej!) jest tylko kladka przez rzeke, bez kontynuacji w postaci dalej biegnacych drog o przepustowosci odpowiadajacej przepustowosci mostu.

            A na czas meczu/koncertu z tej lamiglowki ubedzie jeszcze jeden (znowu centralny) most.

            Czyli 2 milionowa aglomeracja majaca przy okazji funkcje wezla tranzytowego bedzie musiala zadowolic sie 3-4 mostami. No wypasik!

            Pomijam juz taki problem, ze w osi W-Z zamkniete jest polowa przelotowych ulic, bo nam metro buduja po taniosci - odkrywkowo.

            Ale rzeczywiscie nie ma problemu. W koncu aglomeracja ma tylko ze 40 km srednicy i mozna sobie z buta podrozowac. A biznes moze sobie... Moze sie wyprowadzic lub upasc i bedzie raj na ziemi! :P
            • agios_pneumatos Re: Aleosochozi 02.03.12, 19:04
              No wiesz, trzeba zacisnąć zęby i przetrzymać by było lepiej.
          • tomeck3145 Re: Aleosochozi 29.02.12, 11:13
            > Już? W Warszawie jest 7 (a wkrótce 8) mostów. Skoro 'już' to znaczy, że bez om
            > awianego zamknięte powinny być 4. A jest 1. No, ale zabrzmiało po halyłódzku.

            Ale teraz czynnych jest 7.
            * Most Ś-D jest zamknięty dla ruchu samochodowego;
            * Most Ś jest otwarty, ale dojazdy do niego są zamknięte.
            * Most Grota jest otwarty, ale np. po prawej stronie jest przebudowa. Charakteryzuje się ona m.in. poprzecznymi uskokami i progami wymagającymi zwolnienia do 5 km/h, co wspaniale wpływa na przepustowość jezdni
            * Most Gdański jest w całości czynny, ale policja ostatnio lubuje się ostatnio w utrudnianiu ruchu na nim poprzez blokowanie wjazdu nań w okolicach ulicy Międzyparkowej (szczyt popołudniowy). W porannym szczycie jest w miarę ok.
      • erasms25 Okupacja? Zamach? Wojna? Meteoryt? Leci Os(b)ama? 01.03.12, 16:16
        Nie jeżdżą autobusy i tramwaje. Na ulicach służby mundurowe ustawiły blokady, przejazd blokują bariery. Spanikowani mieszkańcy stoją w wielokilometrowych korkach. Zamknięte mosty. W gazetach alarmują nagłówki: ARMAGEDON!
        Na pierwszym planie Bruce Willis w mundurze pułkownika.
        New York w najnowszym filmie katastroficznym...

        Stop! Zamiast Willisa na pierwszym planie w tle bufetowa w limuzynie przemyka pod eskortą policji.
        Spokojnie, to nie film, to rzeczywistość. Stolica europejskiego kraju a w środę rozgrywany jest na miejskim stadionie mecz towarzyski.
    • bimota Re: Stadion Narodowy zwany Armagedonem 27.02.12, 20:46
      A mowilo sie, zeby go wybuowac na peryferiach, to nie...
    • rysiekk111 Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 28.02.12, 18:38
      co jest jednym ze skutków wykreślenia ze świadomości i języka określenia "potrzeba podstawowa"
      co jest widoczne również na Tym Forum, czyż nie ?
      • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 11:00
        > co jest jednym ze skutków wykreślenia ze świadomości i języka określenia "potr
        > zeba podstawowa"

        Powiadaja, ze nie samym chlebem czlowiek zyje.

        Absolutnie nie mam nic na przeciwko tego typu imprezom. Problemem jest kumulacja wszelkiej masci zamkniec ulic/mostow. Taka impreza powinna odbyc sie w sobote. I tak byc powinno do czasu "otwarcia" Warszawy po budowach i remontach, aby z powrotem otworzyc szlaki alternatywne.
        • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 13:22
          edek40 napisał:

          > Absolutnie nie mam nic na przeciwko tego typu imprezom. Problemem jest kumulacj
          > a wszelkiej masci zamkniec ulic/mostow. Taka impreza powinna odbyc sie w sobote

          W sobotę to możesz znaleźć na przeciwnika w meczu towarzyskim ewentualnie Andorrę czy Malediwy, ale na pewno nie Portugalię.
          Mam nadzieję, że nie obarczysz władz Warszawy winą za to, że UEFA właśnie tę środę wyznaczyła do rozegrania towarzyskich meczów reprezentacji narodowych.
          Jura
          • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 13:54
            > Mam nadzieję, że nie obarczysz władz Warszawy winą za to, że UEFA właśnie tę śr
            > odę wyznaczyła do rozegrania towarzyskich meczów reprezentacji narodowych.

            Od czasow zamkniecia polowy Warszawy na okolicznosc przyjazdu Obamy, przy calym szacunku dla dzialan wladz miasta, widze ze potrzeby transportowe obywateli nie zainteresowanych prezydentem czy rozgrywkami (czyli mocno obawiam sie, ze zasadniczej wiekszosci), nie sa troska wladz. Ta skoncentrowala sie na wizerunku miasta. Kosztem "zwyklych" obywateli. Ale tego w zagranicznej prasie nie widac...

            Zadaj sobie odrobine trudu i zobacz ile jest wylaczen z ruchu. Zadaj sobie rowniez trud dostrzezenia tego, ze Warszawy nie da sie objechac, w celu unikniecia niedogodnosci zwiazanych z tego typu imprezami. Takie imprezy zawsze beda niedogodnoscia, ale latwiejsza do zniesienia, gdy wszystkie wazne ulice beda drozne.
            • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 14:47
              edek40 napisał:

              > Od czasow zamkniecia polowy Warszawy na okolicznosc przyjazdu Obamy, przy calym
              > szacunku dla dzialan wladz miasta, widze ze potrzeby transportowe obywateli [b
              > ]nie zainteresowanych[/b] prezydentem czy rozgrywkami (czyli mocno obawiam sie,
              > ze zasadniczej wiekszosci), nie sa troska wladz. Ta skoncentrowala sie na wize
              > runku miasta. Kosztem "zwyklych" obywateli. Ale tego w zagranicznej prasie nie
              > widac...
              >
              > Zadaj sobie odrobine trudu i zobacz ile jest wylaczen z ruchu. Zadaj sobie rown
              > iez trud dostrzezenia tego, ze Warszawy nie da sie objechac, w celu unikniecia
              > niedogodnosci zwiazanych z tego typu imprezami. Takie imprezy zawsze beda niedo
              > godnoscia, ale latwiejsza do zniesienia, gdy wszystkie wazne ulice beda drozne.

              Chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że władze Warszawy nie mają wpływu na to, że mecz towarzyski reprezentacji został rozegrany w środę a nie w sobotę. To było a propos Twojej odpowiedzi dla Rycha, że nie masz nic przeciw takim imprezom, gdyby tylko odbywały się w soboty. Więc informuję Cię, że taka impreza jak wczorajsza, to albo w srodę, albo wcale. Co wybierasz?
              Jura
              • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 14:51
                > Chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że władze Warszawy nie mają wpływu na to, ż
                > e mecz towarzyski reprezentacji został rozegrany w środę a nie w sobotę.

                Wplywu nie ma na uderzenie meteorytu.

                > gdyby tylko odbywały się w soboty. Więc informuję Cię, że taka impreza
                > jak wczorajsza, to albo w srodę, albo wcale. Co wybierasz?

                W obecnej sytuacji Warszawy? Wcale.
                • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:01
                  edek40 napisał:

                  > > Chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że władze Warszawy nie mają wpływu na
                  > to, ż
                  > > e mecz towarzyski reprezentacji został rozegrany w środę a nie w sobotę.
                  >
                  >
                  > Wplywu nie ma na uderzenie meteorytu.

                  Ano nie ma, tak samo jak nie ma wpływu na to, żeby reprezentacja zagrała w sobotę. Myślisz, że pani Gronkiewicz-Walc ma taką moc, żeby zmusić portugalskich kopaczy, żeby w sobotę zamiast zarabiać pieniądze w meczach ligowych przyjechali zagrać to Warszawy w spotkaniu towarzyskim?
                  Jura
                  • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:14
                    > Ano nie ma, tak samo jak nie ma wpływu na to, żeby reprezentacja zagrała w sobo
                    > tę. Myślisz, że pani Gronkiewicz-Walc ma taką moc, żeby zmusić portugalskich ko
                    > paczy, żeby w sobotę zamiast zarabiać pieniądze w meczach ligowych przyjechali
                    > zagrać to Warszawy w spotkaniu towarzyskim?

                    Ma inne wyjscie. Grzecznie przeprosic i powiedziec tak: Euro, to Euro, zapewne sporo Warszawiakow zdecyduje sie w tym czasie wziac urlop. Dzis zas sytuacja jest taka, ze Warszawa jest doslownie poprzecinana licznymi remontami, miasto nie ma zadnej obwodnicy, a mieszkancy musza jakos zyc i przynosic dochod miastu i sobie. Rezygnujemy zatem z okazji spotkania z Portugalczykami i zapraszamy, gdy wybudujemy metro, stacje Warszawa Stadion, lacznik kolejowy z Okecia, a wszystkie wazne ulice z powrotem beda przejezdne.
                    • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:26
                      edek40 napisał:

                      > Ma inne wyjscie. Grzecznie przeprosic i powiedziec tak: Euro, to Euro, zapewne
                      > sporo Warszawiakow zdecyduje sie w tym czasie wziac urlop. Dzis zas sytuacja je
                      > st taka, ze Warszawa jest doslownie poprzecinana licznymi remontami, miasto nie
                      > ma zadnej obwodnicy, a mieszkancy musza jakos zyc i przynosic dochod miastu i
                      > sobie. Rezygnujemy zatem z okazji spotkania z Portugalczykami i zapraszamy, gdy
                      > wybudujemy metro, stacje Warszawa Stadion, lacznik kolejowy z Okecia, a wszyst
                      > kie wazne ulice z powrotem beda przejezdne.

                      I znowu tyle się napisałeś, a nie zwróciłeś uwagi, że wcale nie twierdzę, że władze Warszawy nie mają wpływu na odwołanie meczu. Ja napisałem tylko tyle, że nie mogą tego meczu przełożyć na sobotę.
                      Jura
                      • samspade Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:32
                        Nie jestem pewien w jaki sposób skutkowało by odwołanie meczu. Sporo było mówione przy okazji tego meczu, że to próba generalna stadionu, UEFA oceni organizację itp.
                        • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:35
                          samspade napisał:

                          > Nie jestem pewien w jaki sposób skutkowało by odwołanie meczu. Sporo było mówio
                          > ne przy okazji tego meczu, że to próba generalna stadionu, UEFA oceni organizac
                          > ję itp.

                          Ano tak. Jeszcze to dochodzi.
                          Jura
                          • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:39
                            > Ano tak. Jeszcze to dochodzi.

                            Oj, oj. Co ludzie powiedzo. Jeszcze UEFA siem wezmie i obrazi. Robmy wiec mecze chocby codzienie. Warszawiacy sa twardzi...
                            • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:53
                              edek40 napisał:

                              > Oj, oj. Co ludzie powiedzo. Jeszcze UEFA siem wezmie i obrazi. Robmy wiec mecze
                              > chocby codzienie. Warszawiacy sa twardzi...

                              Nie chodzi o to, co ludzie powiedzą, lecz o starą kupiecką zasadę, że umów należy dotrzymywać. Uważam za błąd w ogóle staranie się o organizację ME, ale skoro już podjęto się organizacji mistrzostw, to nie należy robić z gęby cholewy. Nawet jeśli ma się do czynienia z tak skorumpowanymi organizacjami jak PZPN czy UEFA.
                              Nie czarujmy się bowiem, że UEFA przyznała nam organizację Euro 2012 na piękne oczy. Gdyby nie ukraińskie mafijne pieniądze, żadnych mistrzostw by u nas nie było. To ukraińscy oligarchowie załatwili nam te mistrzostwa. Polska potrzebna im była tylko jako alibi, bo sami by tych mistrzostw nie dostali. A tak jest wszystko politycznie poprawnie.
                              Jura
                              • erasms25 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:21
                                > To ukraińscy oligarchowie załatwili nam te mistrzostwa. Polska potrzebna i
                                > m była tylko jako alibi, bo sami by tych mistrzostw nie dostali. A tak jest wsz
                                > ystko politycznie poprawnie.
                                > Jura

                                Na wuj, ...uj i dzikie węże nam to bycie alibi dla mafijnej kasy potrzebne?
                                • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:33
                                  erasms25 napisała:

                                  > Na wuj, ...uj i dzikie węże nam to bycie alibi dla mafijnej kasy potrzebne?

                                  Dlatego piszę, że błędem było ubieganie się o organizację euro.
                                  Jura
                                  • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:38
                                    > Dlatego piszę, że błędem było ubieganie się o organizację euro.

                                    To ten sam typ pokazowego zadecia, jak zamykanie Warszawy na przyjazd Obamy czy z okazji nieistotnego meczu. Wladza bryluje, obywatele...
                • erasms25 Hau hau hau 01.03.12, 15:49
                  Hau hau hau

                  Publicznie odszczekuję

                  Koledzy z Krakowa, głupoty wygadywałem, żarty stroiłem.
                  Mieliście rację. Nic straconego a niby "porażka" Krakowowi tylko na dobre wyjdzie.

                  Hau hau hau


                  Odszczekałem!


                  post scriptum
                  Ślązakom też się upiekło, ale te pierońskie hanysy wyczuły pismo nosem i tak się starały żeby tylko się nie wystarać.
          • emes-nju Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:07
            jureek napisał:

            > Mam nadzieję, że nie obarczysz władz Warszawy winą za to, że UEFA właśnie tę
            > środę wyznaczyła do rozegrania towarzyskich meczów reprezentacji narodowych.

            UEFA obarczyc sie nie da. Ale kogos mozna by obarczyc wina za katastrofe przedstawiona NA RYSUNKU

            W lewym dolnym rogu widac miarke kilometrowa. To pokazuje jak wielkie kwartaly miasta pozbawione sa komunikacji. Ten "zrzut ekranu" zrobiony zostal kolo 13.30. Fragmenty ulic zaznaczone na czarno, to korek poruszajacy sie z "predkoscia" 0-8 km/h. O 13.30!!! W godzinach szczytu cala Warszawa jest na czarno. To miasto juz stoi na debowo.

            Jak 22 przeplacanych polglowkow bedzie ganiac przez poltorej godziny za okraglym przedmiotem, przy wtorze skowytu mniej lub bardziej nawalonych kibicow, bedzie, co trudno sobie wyobrazic, jeszcze gorzej. Na dobra sprawe nawet "z buta" nie wszedzie da sie dotrzec! I to w godzinach wieczornego szczytu.

            Sorry. To, co waaadza funduje Warszawiakom (ale rowniez jadacym tranzytem) jest absolutnie nie do obrony! Czy inne wielkie miasta na czas rozgrywek w pilke kopana sa en bloc zamykanie na patyk, bez ogladania sie na komfort i warunki zycia mieszkancow, wylacznie dla wygody kibicow?
            • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:30
              emes-nju napisał:

              (...)
              > Sorry. To, co waaadza funduje Warszawiakom (ale rowniez jadacym tranzytem) jest
              > absolutnie nie do obrony! Czy inne wielkie miasta na czas rozgrywek w pilke ko
              > pana sa en bloc zamykanie na patyk, bez ogladania sie na komfort i warunki zyci
              > a mieszkancow, wylacznie dla wygody kibicow?

              I następny pisze elaboraty bez odniesienia się do tego, co napisałem. Co to wszystko ma wspólnego z tym, że nie leży w kompetencji władz Warszawy przeniesienie meczu na sobotę, jak chciałby Edek?
              Jura
              • emes-nju Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 15:41
                Cytuje:

                jureek napisał:

                > Mam nadzieję, że nie obarczysz władz Warszawy winą za to, że UEFA właśnie tę
                > środę wyznaczyła do rozegrania towarzyskich meczów reprezentacji narodowych.

                Koniec cytatu.

                W swojej wypowiedzi, nie odnoszac sie do sobot ani srod, napisalem czym obarczam wladze Warszawy. Bo to nie UEFA czy biedni Portugalczycy, ktorzy musza ganiac w sobote na swoich boiskach, zamykaja miasto na patyk.
              • erasms25 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:04
                Nie przypominam sobie zamykania Madrytu przy każdym meczu realu.
                Nie przypominam sobie zamykania innych miast przy okazji meczy towarzyskich.
                Mało tego, nie przypominam sonie blokad komunikacji i mostów nawet z okazji meczy pucharowych. Przy okazji koncertów też nie.

                Nie patrząc na Zachód, nie przypominam sonie blokady Katowic i okolicznych miast aglomeracji z okazji meczy na "dawnym narodowym" chorzowskim.
                W Chorzowie grały gwiazdy większego formatu jak Zakopower i T Love a tramwaje kursowały pod samym stadionem.
                A propos Ślaskiego, to jest tam całkiem spory parking oraz długa chyba na kilometr boczna linia tramwajowa zakończona pętlą równoległa do normalnej linii przejmująca obciążenie podczas meczy i koncertów.

                Może dlatego, że w 1951 roku zamiast zamykać kawał miasta pomyślano o oczywistej i niezbędnej komunikacji do stadionu?

                Z buta mostem na drugą stronę Wisły? Może bufetowa z okazji każdej imprezy most pontonowy zafunduje?

                Eeee... To kiedy następna impreza na Armagedonowym? Ile tych imprez w roku musi być by do stadionu nie dopłacać?
                • jureek Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:10
                  erasms25 napisała:

                  (...)
                  Też się napisałeś jak cholera, tylko co to ma wspólnego z tym, że władze Warszawy nie mają wpływu na to, że mecz jest rozgrywany w środę, a nie w sobotę, jakby lepiej Edkowi pasowało?
                  Jura
                  • emes-nju Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:14
                    Zes sie tej srody uczepil!

                    A co w ogole z procederem zamykania miasta? Skad ta cisza? Edek napisal o dniach tygodnia, ale i ja i Erasms piszemy o zjawisku, ktore jest tematem tego watku.
                    • erasms25 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:18
                      > Zes sie tej srody uczepil!

                      Nie czepiaj się Środy! Czepiając się Środy atakujesz Panią Ministro (tę od sportu)!
                  • edek40 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:16
                    > Też się napisałeś jak cholera, tylko co to ma wspólnego z tym, że władze Warsza
                    > wy nie mają wpływu na to, że mecz jest rozgrywany w środę, a nie w sobotę, jakb
                    > y lepiej Edkowi pasowało?

                    Teraz skup sie. Skoro juz mamy to Euro, nie wnikajac w to, w jaki sposob to pod zadnym pozorem nie mozna bylo tak roz..lic miasta. Mam gleboko w powazaniu dlaczego jest tak, jak jest. Jako obywatel mam prawo wymagac odrobiny szacunku. Nie jako edek, co dowcipnie zauwazyles, tylko jako jeden z obywateli duzego miasta. Taka kumulacja to nieco za duzo.
                  • erasms25 Re: Gdy igrzyska wazniejsze niż chleb 01.03.12, 16:46
                    > Też się napisałeś jak cholera, tylko co to ma wspólnego z tym, że władze Warsza
                    > wy nie mają wpływu na to, że mecz jest rozgrywany w środę, a nie w sobotę, jakb
                    > y lepiej Edkowi pasowało?

                    Piłkarska środa na świecie nie jest środą blokująca miasta.
                    Nie dotyczy miasta pod rządami bufetowej.

                    Portugalczycy ani oficjele z UEFA nie zrozumieliby dlaczego nie chcemy meczu w środę?
                    W końcu oni od lat mecze rozgrywają w środę i problemów nie mają. To o co ty Polakom chodzi? W końcu stadion nowy, w centrum miasta, to w czym problem? Przecież nie z dojazdem?
                    Nie zrozumieją...
        • rysiekk111 Regulacja ruchu, premanentna, na codzień 01.03.12, 18:45

          edek40 napisał:

          > Problemem jest kumulacja wszelkiej masci zamkniec ulic/mostow.
          Nie ! Problemem jest to ze wogóle dopuszcza się takie zamykania na obszarach gdzie następują codzienne przemieszczenia mas ludu pracujacego. Stawianie zachcianek gawiedzi nad te PODSTAWOWE potrzeby uważam za neidopuszczalne.
          Warto przy okazji przypomnieć że gdyby system (infrastruktura + przepisy antyszkodnikowe + policyjny prawdziwie pełny i skuteczny nadzór ) był na codzień zoptymalizowany w sposób o którym nauczałem wielokroć to kibicowskie tłumy mogłyby dostać sie zbiorkomem i taksówkami - fakt że nie " blyskawicznie" ale godzinka jazdy to przecież nie problem dla kochających futbol

          wniosek ogólny : każda nowa inwestycja czy to market, czy kolejne kolosełum powinno być za założenia tak projektowane by dostosowywały sie do istniejącego systemu transportu i nie wymagały zadnych hec przy imrezach.
          i zadaniem oświeconej władzy jest to na inwestoru wymusić
          • bakali Re: Regulacja ruchu, premanentna, na codzień 02.03.12, 10:58
            Ale macie problem...
            W moim mieście rzeka też dzieli miasto na 2 części, mosty są 3. Przez remonty i budowy nowych dróg 2 mosty były były zamkniete i cały ruch odbywał się trzecim. I to nie przez jeden wieczór, ale pond rok. Biorąc pod uwage, że to duże miasto turystyczne, sezon trwa od maja do wrzesnia, a latem przyjeżdża dodatkowo jeszcze raz tyle samo turystów co stałych mieszkańców (ok. 50 tysięcy), korki były bez przerwy.
            Weźcie pod uwagę, że jeśli olbrzymi stadion buduje się w samym centrum miasta, wcisniety w intniejącą juz infrastrukturę, którą nie zawsze można przebudować, trzeba liczyć się z utrudnieniami. Chcecie mieszkać w stolycy, to miejcie tego świadomość.
            Zresztą, jeśli to takie straszne utrudnienie, to na ten jeden dzien można odstawić auto i pojechać komunikacja miejską, prawda?
            Nic, tylko narzekacie.
            • edek40 Re: Regulacja ruchu, premanentna, na codzień 02.03.12, 11:32
              > Weźcie pod uwagę, że jeśli olbrzymi stadion buduje się w samym centrum miasta,
              > wcisniety w intniejącą juz infrastrukturę, którą nie zawsze można przebudować,
              > trzeba liczyć się z utrudnieniami. Chcecie mieszkać w stolycy, to miejcie tego
              > świadomość.

              Czym innym sa utrudnienia, a czym innym bezmyslne zamykanie czy odcinanie od swiata calych kwartalow miasta. Czy Londyn, przy okazji przyjazdu Obamy zamknieto? Raczej nie. Etapami, na krotko, zamykano odcinki ulic. A na koniec imprezy burmistrz Londynu zwrocil sie do ambasady USA o zaplate za platny wjazd do centrum. U nas na wiele godzin przed wyladowaniem samolotu zamknieto kilka kluczowych ulic. Czy w Barcelonie zamykaja kluczowe ulice na czas meczow?

              > Zresztą, jeśli to takie straszne utrudnienie, to na ten jeden dzien można odsta
              > wić auto i pojechać komunikacja miejską, prawda?

              Komunikacja rowniez staje w korkach (ktore czesto tworzy sama sobie, bo aby przewiezc skromne 50% Warszawiakow na poziomie ziemi, ilosc srodkow transportu musi byc ogromna). Do tego jest poszatkowana i sparalizowana budowa metra. Mozna oczywiscie dawac dobre rady Warszawiakom, nie majac pojecia jak to wyglada od srodka. Czy wiesz na przyklad o tym, ze aby moc pochwalic sie wzgledna punktualnoscia kursowania, wladze wpadly na pomysl maksymalnego skracania linii? Niby wszystko OK, ale na dluzszych dystansach oznacza to 2-3 przesiadki, co wydluza czas przejazdu o kolejne minuty/dziesiatki minut, bo przystanki sa czesto mocno oddalone od siebie, a i czas oczekiwania tez ma znaczenie.

              Mozna oczywiscie wszystko to sprowadzic do zdania, ze chcemy mieszkac w stolycy...
            • emes-nju Re: Regulacja ruchu, premanentna, na codzień 02.03.12, 11:36
              bakali napisała:

              > Zresztą, jeśli to takie straszne utrudnienie, to na ten jeden dzien można
              > odstawić auto

              Mieszkancy calej dzielnicy nie maja takiego luksusu. Chyba, ze wezma urlop, pojda do jakiegos urzedu, odstoja kolejke i dostana kwitek, ze moga parkowac pod swoim domem. Oczywiscie dotyczy to tylko mieszkancow zameldowanych - wynajmujacy tam lokale nie maja tego luksusu. Niektorzy po prostu nie beda mogli zostawic samochodu pod domem! A pod cudzym tez nie bardzo, bo parkingi nie sa najmocniejsza strona zadnego polskiego miasta. Ja sie czlek nie obroci, d... zawsze z tylu. Ale to na szczesnie nie jest problem waaadzy :/

              > i pojechać komunikacja miejską, prawda?

              Po zamknieciu niektorych ulic, komunikacja nie jezdzi.

              Ja, z racji miejsca zamieszkania, mam to z lekka w d..., ale wiem jaka jazde maja dziesiatki tysiecy w praktyce odcietych od czegokolwiek. W tym ludzie starsi i inne matki z dziecmi. Niektorzy nie moga swoich spraw odlozyc na pozniej, bo jakies polglowki ganiaja za kulka po zielonym.

              Warszawa zreszta jest pozbawiona w praktyce znacznej czesci swoich ulic i mostow (w innym poscie zalaczylem mapke). Remonty, budowa metra itd. Jakos sie nauczylismy z tym zyc. Ale zamykanie kolejnego kawalka Warszawy, zeby mogly odbyc sie igrzyska, to szalenstwo.

              I na koniec. Piszesz o dramacie swojego miasta. Wspolczuje z calego serca! Wez jednak pod uwage, ze tylko jednym z warszawskich mostow przejezdza w ciagu DOBE co najmniej dwa (a czasem i trzy) razy tyle aut, co liczy ludzi Twoje miasto ;)

              Wez tez pod uwage, ze gdyby wszyscy Warszawiacy sie obrazili i wyprowadzili, to bardzo wiele miast podobnych do Twojego, ale mniej atrakcyjnych turystycznie, padloby z miekkim plasnieciem - jakby nie patrzec pracujacy Warszawiacy wnosza do budzetu gigantyczne "janosikowe". Juz chocby z tego powodu, jakby sie Warszawiakow i warsiafki nie lubilo, mozna niepokoic sie tym, ze coraz trudniej (i drozej!) w Warszawie pracowac i zyc.
Pełna wersja