Moze to jest metoda na debili od znakow?

18.04.12, 14:17
"Maszynista pociągu towarowego PKP Cargo zatrzymał skład między stacjami w Piotrkowie Trybunalskim i Babami i odmówił dalszej jazdy twierdząc, że semafor uruchomił sygnał wątpliwy." Zmusilo to jakiegos miszcza do ruszenia d...py zza biurka i wycieczki plenerowej w celu sprawdzenia, bo sluszny strach wzbudzilo to, ze linia jest tu jednotorowa z uwagi na remont (komu cos sie kojarzy?)

Ja nie mam cierpliwosci, bo zawsze mi sie spieszy. Ale moze Jurek. Jedzie sobie i widzi znak, ktory budzi jego watpliwosc. Zatrzymuje sie wiec tak, aby zablokowac ruch i wzywa wszelkie mozliwe instancje w celu rozwiazania problemu. Korek robi sie taki, ze opisze go w glownym wydaniu CNN i Al Dzazira. Poza Jurkiem "reklame" bedzie mial rowniez urzedas, ktory bedzie musial rozwiac watpliwosci kierowcy. Wiadomo co moze sie stac, gdy pojedzie sie wg znakow budzacych watpliwosc. Dlaczego jednak odpowiadac ma za to kierowca (jak zwykle). Zakorkowac i wezwac!!! Oto jest metoda!!!

LINK
    • nazimno Od tego zacznie sie "Bunt na Bounty". 18.04.12, 14:29
      Przyjedzie zamiast "miszcza" patrol i po krotkim monolgu wyladujesz na komisariacie.
      Przypomnij sobie, co juz napisalem na temat systemu prawnego.

      Maszynista natomiast oparl sie na procedurze, ktorej i tak MUSI przestrzegac, a przestrzegac
      tez musi "naczalstwo".

      Nikt mu nie podskoczy.
      • edek40 Re: Od tego zacznie sie "Bunt na Bounty". 18.04.12, 14:39
        "To właśnie w Babach doszło 12 sierpnia ubiegłego roku do katastrofy pociągu TLK Warszawa-Katowice, w której zginęły dwie osoby, a około 80 zostało rannych.

        Zarzut spowodowania katastrofy kolejowej, której następstwem była śmierć jednej osoby oraz doznanie obrażeń ciała różnego stopnia przez inne osoby, usłyszał 42-letni maszynista Tomasz G. Śledczy wciąż jednak analizują inne możliwe przyczyny tej katastrofy."

        Ponizej napisalem co nasajmprzod uczynil urzednik dyrektor Zakładu Linii Kolejowych, Marek Olkiewicz - powtorze, abys nie musial szukac: "na miejsce przyjechał też inny maszynista, który odjedzie składem i udrożni tory na tym odcinku"...
        • nazimno Moje uwagi o "systemie prawnym" nie stracily 18.04.12, 15:01
          nic na aktualnosci. Dowodzi tego reakcja "derekcji". Amen.

          PS
          System zamiast skorygowac swe bledne dzialanie "skorygowal" tego, ktory to bledne dzialanie
          wykryl.

          No wiec mamy tu do czynienia z tzw. "anatomie patologiczna".


        • nazimno ...alkomatem ... 19.04.12, 10:30

          www.emetro.pl/emetro/1,88815,11566864,Maszynista_nie_saper__a_semafor_nie_wyrocznia.html

          • edek40 Re: ...alkomatem ... 19.04.12, 11:30
            Maszynista nieco poruszyl zadowolony i zgodny z przepisami urzedostan. Zmusil do ruszenia zadka zza biurka (skad jak wiemy pochodza najlepsze twory ich umyslow). Mozliwe, tego nie wiem, pokazali w TV kogos innego niz zadowolonego z pracy zgodnie z przepisami i ponad sily rzecznika instytucji. Takie rzeczy nie moga sie dziac w panstwie urzednikow. O wiele lepiej, gdyby maszynista zignorowal procedury. Wtedy moznaby go ukarac. A razie katastrofy postawic zarzuty. Zgodnie z przepisami...
            • nazimno To problem szerszy. 19.04.12, 11:49
              Calkiem ogolnie.

              W systemach hierarchicznych skonstruowanych przez tepych idiotow liczy sie TYLKO SLEPE
              POSLUSZENSTWO i nic wiecej.

              Rozsadek osob w tym systemach funkcjonujacych jest oceniany negatywnie jako bunt.
              Dochodzenie praw konczy sie zwykle pozbyciem sie osob myslacych odpowiedzialnie.

              Polityka i administracja to tylko przyklad tego, jak to funkcjonuje.

              Jest niewiele miejsc na swiecie, gdzie decyduje inteligentne poczucie odpowiedzialnosci
              indywidualnego czlowieka.

              Niestety, ruszenie tego "muru" jest prawie niemozliwe.
              • staszek585 Re: To problem szerszy. 25.04.12, 21:39
                Niestety, masz rację.
          • amika233 Re: ...alkomatem ... 15.09.12, 11:17
            Moim zdaniem alkomaty w znacznym stopniu poprawiają bezpieczeństwo na drodze,wystarczy tylko wcześniej po imprezie czy ogólnie jeśli nie czujemy się pewnie- zbadać się alkomatem,ja mam np taki
            lifeloc.pl/index.php?strona=44&id_kat=64 i dobrze się spisuje.
    • edek40 Urzedostan, kuzwa, trzyma sie mocno 18.04.12, 14:35
      "Tymczasem Marek Olkiewicz, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Łodzi, twierdził, że semafor zadziałał prawidłowo. - Z naszych informacji wynika, że zgodnie z instrukcją IE1 wyświetlił się sygnał S10, który zezwala na przejazd. Mimo to na miejsce została wysłana specjalna komisja - powiedział dziennikarzom łódzkiej "Gazety Wyborczej" Olkiewicz.

      Olkiewicz dodał, że na miejsce przyjechał też inny maszynista, który odjedzie składem i udrożni tory na tym odcinku. Potwierdził to rzecznik Łańcucki - maszynista został już zastąpiony innym, a ruch na trasie przywrócono. Okazało się za to, że maszynista, który zablokował trasę, mógł mieć rację.

      Według informacji radia RMF FM przybyli na miejsce przedstawiciele przewoźnika - PKP Cargo - i zarządcy torów - PKP PLK - potwierdzili jednak wersję maszynisty - dwa semafory, które powinny pokazywać te same sygnały, pokazywały różne.". Mam nadzieje, ze pan Olkiewicz dopilnuje, aby ten maszynista juz nigdy nie podnosil mu cisnienia na jego spokojnym urzedzie.
    • rekrut1 Re: Moze to jest metoda na debili od znakow? 18.04.12, 14:41
      Nie wiem czy zatrzymanie się przed budzącym wątpliwości znakiem i stanie tam do usr...j śmierci załatwi cokolwiek wiem za to że na naszych drogach i ulicach pod tym względem panuje "wolnoamerykanka".
      To że drogowcy stawiają znaki jak im się podoba wiemy wszyscy i można by rzec że przyzwyczailiśmy się do tego.Pozazdrościli im budowniczowie tych dróg,Al. Jerozolimskie na odcinku wylotowym w kierunku Pruszkowa,bardzo ruchliwa trasa.
      Trzy pasma,pojawia się znak pionowy uprzedzający o zwężeniu do dwóch,po chwili na jezdni pojawia się "malowanka" informująca o "zaniku" tego pasa(drugiego).Było by OK. gdyby panowie budowniczowie nie uznali że połowa oznakowanego odcinka jest im potrzebna i nagle na tym pasie pojawia się 1m pachołek zagradzający dalszą część tego pasa.Na tle pachołków oddzielających "trzeci"pas o którym pisałem wcześniej ta przeszkoda jest praktycznie niewidoczna.Zaczyna się gwałtowne hamowanie jednych,drudzy bez uprzedzenia chcąc uniknąć zderzenia z przeszkodą gwałtownie uciekają na jedyny pozostały wolny pas zajeżdżając innym drogę. Jednym słowem robotnicy pracujący w okolicy mają "ubaw po pachy".
      Pozd.
      • nazimno To jest "odcinek specjalny" - jak w rajdach. 18.04.12, 15:31
        Przejedzie ten, kto przezyje.

        A robotnicy jako widzowie przygladaja sie zawodnikom.
        W koncu rozrywka jest podstawa dobrego samopoczucia.

        • rekrut1 Re: To jest "odcinek specjalny" - jak w rajdach. 18.04.12, 22:10
          W koncu rozrywka jest podstawa dobrego samopoczucia.
          Ja bym to strawersował:W koncu rozrywka jest podstawą życia gawiedzi. :)
          • nazimno Gawiedzi wystarczy telewizja. 19.04.12, 09:47
            Prawdziwej gawiedzi, czyli dobrym kilkudziesieciu procent populacji.


            • rekrut1 Re: Gawiedzi wystarczy telewizja. 19.04.12, 14:10
              Napisałem :W koncu rozrywka jest podstawą życia gawiedzi. :) ponieważ widząc uśmiechnięte twarze robotników głowy bym nie dał czy nie robili tam czasem zakładów. :))
              Pozdr.
              • nazimno Przeciez zapowiadano walke z nielegalnym hazardem. 19.04.12, 15:47
                Nawet byla chyba jakas afera.
                Tak czy inaczej zadowolony pracownik i obywatel "wytwarza wyzszy dochod narodowy".

                Z tego punktu widzenia partia rzadzaca powinna stawic kazdemu po piwie z sokiem malinowym, a nie zapedzac go do 67 roku zycia do roboty.

                Niestety, nie wpadli na ten pomysl.







    • edek40 Urzedostan idzie w zaparte. 24.04.12, 11:40
      To sluszne, poniewaz PO FAKCIE z cala pewnoscia stwierdzono, ze usterka, ktora faktycznie miala miejsce, nie zagrazala bezpiecznestwu. PO FAKCIE stwierdzono, ze usterka nie polegala na zezwoleniu na wjazd, choc powinno byc to zakazane. Usterka zezwalala slusznie na wjazd. Tylko ze zmniejszona predkoscia - nieslusznie. To wszystko ustalono PO FAKCIE. Mam wiec nieplonna nadzieje, ze maszynista jednak nie uniknie slusznej kary za swoje niesprawiedliwe knowania przeciwko niepokalanej instytucji urzedostanu, ktora PO FAKCIE stwierdzila, ze niebezpiecznestwa nie bylo. "Według zarządcy torów nawet niesprawny semafor nie powodował zagrożenia. Maszynista i tak był zobowiązany zmniejszyć prędkość." To wlasnie stwierdzono PO FAKCIE. Gdyby zas doszlo do tragedii PO FAKCIE stwierdzoby, ze awaria sygnalizatora byla widoczna golym okiem i sklad nalezalo zatrzymac. Maszynista bowiem nie ma mozliwosci stwierdzenia na czym polega usterka...

      Zachowanie maszynisty wpisuje sie w schemat dzialania kierowcow, powodujacych wypadki i narzekajacych na drogi. Policja PO FAKCIE zawsze daje rade udowodnic, ze droga jest OK, tylko kierowca niedostosowal. Wycofuje sie zatem z mojego naiwnego pomyslu, aby zatrzymywac sie na widok znaku budzacego watpliwosci. Nie unikniemy bowiem slusznego mandatu. Poniewaz fakt powieszenia zamiast zakazu wjazdu w ulice jednokierunkowa ograniczenia predkosci do 20 km/h nie powodowal niebezpiecznestwa, z uwagi na to, ze nakazywal zmniejszenie predkosci...

      LINK
      • emes-nju Urzedostan jest okopany 24.04.12, 11:53
        Przepisy czerpiace pelnymi garsciami z bolszewickich wzorow zapewniaja urzedostanowi nietykalnosc. A obywatel za to ciagle na celowniku...
Pełna wersja