goscwkurzony
03.07.12, 09:56
Szkoda ze nie maja nic wspólnego z bezpieczeństwem na drodze. Właśnie zapłaciłem za złamanie wyrażonego znakiem zakazu zatrzymania i postoju = pomimo tego iż znak B36 był odwrócony i przesłonięty inna tabliczką (obrócony o 90stopni i zasłonięty czyli niewidoczny dla kierowcy) a parkowałem na oznaczonej strefie płatnego postoju (obok parkomatu). Całe oznakowanie drogi było nielogiczne (pogmatwane i sprzeczne) pewnie z powodu trwającego właśnie remontu. Nasza SM nie uznała za konieczność wpłynięcie na poprawę oznakowania znakami drogi w tym miejscu czyli systemowej poprawy niebezpieczeństwa. Woli zbierać mandaty od naiwnych kierowców. Cóż ważne że system działa i SM wykona plan przychodów z mandatów. Taka maszynka do zarabiania pieniędzy.
Zastanawiam się jakie strażnicy Miejscy mają kompetencje w/z prawa o ruchu drogowym?
Pewnie co któryś ma prawo jazdy, bo w kursy doszkalające to raczej nie wieżę....