A jednak można bez dokumentów!

17.07.12, 12:17
Dziś policja zatrzymała mnie i mój bicykl do kontroli legalności tego ostatniego. Poprosili mnie o dane personalne, pomogli odkuć syf z ramy, żeby można było odczytać numer, a następnie zebrane dane przekazali przez UKF do centrali.

W centrali okazało się, że mnie nie ma ;) Okazało się, że moje rdzennie polskie nazwisko zmieniło brzmienie w czasie podróży w eterze. Po korekcie wszystko okazało się ok. Panowie życzyli mi miłego dnia.

Okazuje się, że da się sprawdzić dane zatrzymanego nawet bez podłączania się do potężnego i kosztownego systemu.

Dlaczego zatem emes rowerzysta może być sprawdzony bez potwierdzania stertą dokumentów, że emes to emes, a emes kierowca już nie i jak emesowi zdarzy się zapomnieć dokumentów, to emes musi z jednego końca Polski dymać na drugi po oryginały, bo inaczej emes nie może kontynuować podróży? O mandacie nie wspominając...
    • tomeck3145 Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 12:41
      > Okazuje się, że da się sprawdzić dane zatrzymanego nawet bez podłączania się do
      > potężnego i kosztownego systemu.

      Dlaczego uważasz, że nie podłączono się do dużego i kosztownego systemu? Babka po drugiej stronie przewertowała papierowy indeks czy co?

      Uważasz, że zawracanie dupy jakiejś babce na centrali przez UKF jest tańsze, od prostego handhelda?
      • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 12:51
        Przeczytaj jeszcze raz co napisałem i postaraj się zrozumieć.
        • tomeck3145 Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 13:01
          Napisałeś, że nie podłączono się do żadnego kosztownego i potężnego systemu, i tak to zrozumiałem. Miałeś na myśli coś innego?
          • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 13:03
            Polecam ostatni akapit. Może taki krótki fragment dasz radę zassać.
            • tomeck3145 Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 13:10
              Co ma fakt posiadania dokumentów przez kierowcę wspólnego z kosztownym i potężnym systemem zainstalowanym po drugiej stronie?
              • emes-nju Pamiętaj emes - Nigdy nie dyskutuj z... 17.07.12, 13:12

                • nazimno Dopiero teraz to zauwazyles? 17.07.12, 13:30
                  Ja mialem niezla zabawe z ponumerowanymi tomkami.
    • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 13:54
      A oni maja jakas baze skradzionych rowerow ?? Jest dostepna dla plebsu ?

      I nie dali ci mandatu za brak dokumentow potwierdzajacych uprawnienie.. ?? Widac dziura bud. jeszcze za mala...

      Znaczy domagasz sie rownego mandatowania rownierz rowerzystow ?
      • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 14:04
        bimota napisał:

        > Znaczy domagasz sie rownego mandatowania rownierz rowerzystow ?

        Następny...
        • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 14:06
          Kto... ?
        • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 00:13
          Ktory zamiast przytakiwac osmiela sie zadawac niewygodne pytania...
          • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 09:43
            bimota napisał:

            > Ktory zamiast przytakiwac osmiela sie zadawac niewygodne pytania..

            Pytania nie tyle niewygodne, co bez sensu, bo nie mającego nic wspólnego z tym, co napisałem.
            • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 12:11
              Albo go nie widzisz...
              • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 12:15
                Nie wiedzę. Postaraj się zatem wyjaśnić mi jak Twoje pytanie ma się do mojej wypowiedzi.
                • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 19.07.12, 00:35
                  Wyjasnie po twojemu: przeczytaj sobie z 5 razy... :)
    • nazimno "Kwiatuszek" z innej grzadki: 17.07.12, 13:59

      www.alert24.pl/alert24/1,84880,5096505.html
      • bimota Re: "Kwiatuszek" z innej grzadki: 17.07.12, 14:12
        Tym razem mam podobne zdanie do p. rzecznik.
        • nazimno jednak nie 17.07.12, 15:58
          1. Wyszukiwanie znajomych jest czynnoscia calkowicie prywatna tego pana.
          I jako taka nie upowaznia go do grzebania po kartotekach.

          2. Dostep do danych poufnych jest mozliwy dopiero na podstawie powodu
          formalnego.

          Rownie dobrze moglby grzebac po cudzym koncie w banku, tak?

          Krotko: to zwykla samowola ze wszystkimi konsekwencjami.
          • bimota Re: jednak nie 18.07.12, 00:09
            Przecie pracownicy banku moga sobie chyba grzebac w kontach...

            Adres czy tel... wielka mi tajemnica...
            • nazimno Niby moga. 18.07.12, 09:53
              Niech jednak ktorys z nich ujawni stan np. Twojego konta jakims kolegom - to moze miec powazne konsekwencje wlasnie dla Ciebie.
              (to tylko analogia)

              Zadna pani rzecznik banku go nie bedzie bronic.
              I Ty tez nie.




              • bimota Re: Niby moga. 18.07.12, 12:10
                Nic tam nie bylo chyba napisane, ze komus ujawnial.
                • nazimno Jaaaaasneeee, jasne... 18.07.12, 12:31
                  Cytuje:

                  "Im mniej się wie tym lepiej" - odpowiada policjant.


                  PS
                  I pewnie wie, co mowi.
                  • bimota Re: Jaaaaasneeee, jasne... 19.07.12, 12:42
                    Z dupereli sie robi problemy, a prawdziwe zamiata pod dywan..
    • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 18:25
      W jakim cywilizowanym kraju można jeździć bez dokumentów?

      Oraz czy istnieje już ogólnokrajowa baza, a której policja może sprawdzić ubezpieczenie OC?
      • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 18:50
        > W jakim cywilizowanym kraju można jeździć bez dokumentów?

        Nigdzie nie mozna, ale wolno. Jak na przyklad moja znajoma, ktora zapomniala prawa jazdy, a dowiedziala sie o tym od policjanta daleko od Londynu. Policjant byl zaskoczony, jak swiezo upieczona Brytyjka polskiego pochodzenia zadala pytanie czy dostanie wysoki mandat. Stwierdzil, ze przeciez kazdy moze zapomniec, a on sprawdzi w bazie danych. Obeszlo sie wiec bez mandatu. Musiala tylko w ciagu 14 dni przedstawic dokument na dowolnie wybranym komisariacie. Uwlaczazjace godnosci czlowieka. U nas nic nie trzeba przedstawiac. Sprawdzaja w bazie danych, ze uprawnienia sa wazne, wlepiaja mandat i mozna jechac. Zadnych tam przechadzek po komisariatach. Kasa na stol i jazda!!!
        • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 20:18
          Wiesz co by było gdyby koleżanka nie miała MOT, który u nas nosi się przy sobie, nie na szybie?

          Niestety nie słyszałem nawet o planach wprowadzenia ogólnokrajowej bazy danych dotyczących przeglądów technicznych pojazdów. CEPiK jest, o niedokładności bazy ubezpieczeń piszemy poniżej, ale przeglądów nie przeskoczysz.

          Także emes se może... pisać posty na forumie we właściwym sobie tonie...
          • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 21:09
            Od marca zeszłego roku stacje kontroli pojazdów muszą przesłać do CEPiKu dane na temat badania technicznego pojazdu.
            • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 10:29
              > Od marca zeszłego roku stacje kontroli pojazdów muszą przesłać do CEPiKu dane n
              > a temat badania technicznego pojazdu.

              Stad prosty wniosek, ze z absolutniej koniecznosci posiadania przy sobie dokumentow zrezygnowac sie nie da. Dlatego, gdyby nie zona, dziennikarz Zakowski, slusznie, z Garwolina smigalby do Warszawy po dokumenty, z ktorymi "wykupilby" auto z najdrozszego parkingu w Polsce, na ktore auto sholowanoby najdrozszym holownikiem w Polsce...
          • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 10:26
            > Wiesz co by było gdyby koleżanka nie miała MOT, który u nas nosi się przy sobie
            > , nie na szybie?

            Wiem skad biora sie w Polsce te MOTy "przy sobie" i dlaczego wobec tego tak trudno stworzyc ogolnopolska baze przegladow.

            > Także emes se może... pisać posty na forumie we właściwym sobie tonie...

            Bo w innych krajach sie da, a u nas niedasie? Jesli wiec emes szydzi z naszego, rdzennego, polskiego niedasie, to robi za trolla?
            • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 18:32
              edek40 napisał:


              > Bo w innych krajach sie da, a u nas niedasie? Jesli wiec emes szydzi z naszego,
              > rdzennego, polskiego niedasie, to robi za trolla?

              Ale co ma się dać? Pacz punkt 1.; nie podano nazwy cywilizowanego kraju, w którym ot tak sobie można jeździć bez dokumentów.
          • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:10
            agios_pneumatos napisał:

            > emes se może... pisać posty na forumie we właściwym sobie tonie...

            Lepiej by było gdyby emes pisał w Twoim czy czyimkolwiek tonie? :P
            • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 18:07
              emes-nju napisał:

              > agios_pneumatos napisał:
              >
              > > emes se może... pisać posty na forumie we właściwym sobie tonie...
              >
              > Lepiej by było gdyby emes pisał w Twoim czy czyimkolwiek tonie? :P
              >

              Lubię Twój ton. Jest łatwy do rozjechania. :]

              Ale niestety są tu lepsi od Ciebie. :D
        • autocash Re: A jednak można bez dokumentów! 19.07.12, 11:08
          Kiedyś mój brat nie miał przy sobie prawa jazdy i dokumentów. Nie dostał mandatu - wręcz przeciwnie. Policjanci podjechali z nim do domu (nie było daleko), żeby mógł je okazać.
          ---
          Wypożyczalnia samochodów w Krakowie: Lotnisko, Dworzec.
          • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 19.07.12, 12:40
            A gdyby bylo daleko... ?
          • agios_pneumatos To niemożliwe! 19.07.12, 18:36
            autocash napisał:

            > Kiedyś mój brat nie miał przy sobie prawa jazdy i dokumentów. Nie dostał mandat
            > u - wręcz przeciwnie. Policjanci podjechali z nim do domu (nie było daleko), że
            > by mógł je okazać.

            Jak widzisz na tym forumie istnieje przeświadczenie, że każda stłuczka, każde niemanie dokumentów musi zakończyć się mandatem. Za niedługo atmosfera paranoi osiągnie tak wysoki poziom, że posiadający powyższe przeświadczenie kierowcy będą obawiać się rutynowej kontroli trzeźwości, czy też dokumentów właśnie, czy aby nie zakończy się ona mandatem.

            Wszak policjanci muszą wyrobić plan. Znajdą powód do wypełnienia druczku.

            Tak szczerze podziwiam ich. Ja długo w takiej nerwicy bym nie wytrzymał i czym prędzej szukał nowego miejsca do życia.
      • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 19:55
        Sprawdzić OC może każdy
        zapytania.oi.ufg.pl/SASStoredProcess/guest?with=zpp1
        • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 19:58
          > Sprawdzić OC może każdy

          Z przykroscia informuje, ze nie ma mnie w bazie. Polise w tym towarzystwie mam 4 rok. Wczoraj oplacilem z gory do polowy 2013.
          • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 20:11
            W ciągu 14 dni będziesz w tej bazie. Jeżeli nie powinieneś się zainteresować czy ktoś nie robi Cię w balona.
            • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 10:32
              > W ciągu 14 dni będziesz w tej bazie.

              14 dni liczone od kiedy? Bo chyba nie od lipca 2009 roku?
              • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 10:53
                Od daty podpisania umowy czyli od przedwczoraj.
                • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:00
                  > Od daty podpisania umowy czyli od przedwczoraj.

                  Prawo stanowi tak: podpisujesz umowe, ktora, o ile nie zostanie wypowiedziana, obowiazuje bezterminowo. Fakt oplacenia skladki jest tylko kwestia formalna. Ochrona ubezpieczeniowa, tak na marginesie, obowiazuje nawet wtedy, gdy nie oplacisz skladki w terminie.
                  • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:09
                    Czyli masz umowę w towarzystwie, które nie jest członkiem ubezpieczeniowego funduszu gwarancyjnego.
                    • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:19
                      > Czyli masz umowę w towarzystwie, które nie jest członkiem ubezpieczeniowego fun
                      > duszu gwarancyjnego.

                      Az sie spocilem. Ale jest!!!
                      • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:25
                        Powinieneś się spocić. A przynajmniej dowiedzieć się w swoim towarzystwie czemu nie ma Cię w bazie, a właściwie Twojego samochodu. Członkostwo w UFG jest obowiązkowe dla wszystkich zakładów ubezpieczeń świadczących usługi na terenie Polski. Obowiązkowe jest przesyłanie w ciągu 14 dni od dnia zawarcia umowy danych na temat polisy do UFG.
                  • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 12:23
                    A mi sie wydawalo, ze co roku jest automatycznie zawierana nowa umowa, a nie ze stara jest bezterminowa. Ze nie rozwiazuje sie starej tylko powiadamia o nie zawieraniu nowej.
                    • edek40 Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 14:53
                      > A mi sie wydawalo, ze co roku jest automatycznie zawierana nowa umowa, a nie ze
                      > stara jest bezterminowa. Ze nie rozwiazuje sie starej tylko powiadamia o nie z
                      > awieraniu nowej.

                      Umowe sie wypowiada. Taka to powinno miec forme.

                      Dlatego wiele towarzystw przysyla gotowe certyfikaty polisy nawet bez wplaty skladki. W razie nie zaplacenia i dokonania stluczki towarzystwo musi wyplacic odszkodowanie, od sprawcy zas moze sie wylacznie domagac oplaty polisy wraz z naleznymi odsetkami za zwloke.
                      • bimota Re: A jednak można bez dokumentów! 19.07.12, 00:38
                        Umowa jest na rok. Oni ci przysylaja nowa, na kolejny rok.
        • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 20:15
          samspade napisał:

          > Sprawdzić OC może każdy
          > zapytania.oi.ufg.pl/SASStoredProcess/guest?with=zpp1

          Dzięki. Jak mniemam policja musi mieć dostęp do tej bazy ze swoich radiowozów... Ale patrz punkt 1; jest do 14 dni na umieszczenie danych w tej bazie. Bo nie sądzę, że policja ma swoją alternatywną-prywatną.


      • a_weasley Nie wolno, ale można 19.07.12, 09:39
        Agios_pneumatos napisał:

        > W jakim cywilizowanym kraju można jeździć bez dokumentów?

        W Polsce. Nie wolno, ale można. Trzy razy mi się zdarzyło nie mieć przy sobie dokumentów przy kontroli i za każdym razem sprawdzali przez radio, pojazd i osoba nie figuruje, na przyszłość proszę nosić.
        • edek40 Re: Nie wolno, ale można 19.07.12, 19:36
          > W Polsce. Nie wolno, ale można. Trzy razy mi się zdarzyło nie mieć przy sobie d
          > okumentów przy kontroli i za każdym razem sprawdzali przez radio, pojazd i o
          > soba nie figuruje
          , na przyszłość proszę nosić.

          Rocznie przejezdzam ponad 20 000 km, bo teraz malo jezdze. Nie przypominam sobie szczegolow moich trzech kontroli dokumentow. Sa od siebie tak odlegle, ze... Pamietam ostanie trzy kontrole. W czasie ostatniej policjanta najbardziej interesowalo czy mam w aucie przerobione lampy. Do dokumentow zajrzal bardzo pobieznie. Pozostale dwie, ktore pamietam obyly sie bez dokumentow, bo pan postawil mi pod nos alkomat i kazal na niego dluchac. A potem kazal robic miejsce dla nastepnych.

          Ale zawsze jestem pod wielkim wrazeniem, gdy kogos stale kontroluja i do tego sa tacy liberalni.
    • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 17.07.12, 21:07
      Różnica pomiędzy rowerzystą a kierowcą jest znaczna. Rower nie jest objęty ubezpieczeniem OC, nie ma badania technicznego a rowerzysta nie musi mieć prawa jazdy.
      Tak więc procedura sprawdzania rowerzysty jest o wiele łatwiejsza.
      Ale przy obecnych możliwościach technicznych do sprawdzenia samochodu powinien wystarczyć numer rejestracyjny bądź numer VIN a do sprawdzenia kierowcy dowód osobisty.
      Czy CEPIiK działa nie wiem, wnioskując natomiast po czasie jego wprowadzania chodziło o to żeby go wprowadzać a nie po to żeby go wprowadzić.
      • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 07:28
        Póki co mamy, że w cywilizowanych krajach nie można jeździć bez dokumentów a taki sugestywny postulat jest zawarty w tytule i pierwszym poście autora.
        • nazimno Niedlugo beda ludzi "chipowac". To pewne. 18.07.12, 09:57
          Zupelnie tak samo jak sa chipowane pieski.
          Funkcjonariusz zblizy czytnik do Twojego ty...ka i odczyta wszystko.
          Nawet to, co wczoraj jadles i zapyta czy smakowalo.

          PS
          Dla tepych: kpilem.
        • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 09:59
          agios_pneumatos napisał:

          > Póki co mamy, że w cywilizowanych krajach nie można jeździć bez
          > dokumentów

          Owszem. Ale brak dokumentów nie wszędzie jest podstawą do karania, a już chyba nigdzie w cywilizowanym świecie nie musi oznaczać (w skrajnych przypadkach - zgodnie z prasowymi doniesieniami zdarzały się) odholowania auta na policyjny parking i zmuszenia kierowcy do osobistego dostarczenia dokumentów na posterunek, który dokonał aresztowania ("załapał się" na to kiedyś Żakowski - na szczęście miał do odbycia z buta tylko pielgrzymkę z Garwolca do Warszawy i z powrotem).
          • nazimno Taaak, juz to zatwierdzono. 18.07.12, 10:41
            Nie bedziesz musial miec dokumentow.
            Zaczipuja na poczatek "do zastosowan dla sluzby zdrowia".

            Potem juz jakos pojdzie lzej.

            www.msnbc.msn.com/id/6237364/ns/health-health_care/t/fda-approves-computer-chip-humans/#.UAZ1x_XCfF8
          • agios_pneumatos Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 18:09
            emes-nju napisał:


            >
            > Owszem. Ale brak dokumentów nie wszędzie jest podstawą do karania, a już chyba
            > nigdzie w cywilizowanym świecie nie musi oznaczać (w skrajnych przypadkach - zg
            > odnie z prasowymi doniesieniami zdarzały się) odholowania auta na policyjny par
            > king i zmuszenia kierowcy do osobistego dostarczenia dokumentów na posterunek,
            > który dokonał aresztowania ("załapał się" na to kiedyś Żakowski - na szczęście
            > miał do odbycia z buta tylko pielgrzymkę z Garwolca do Warszawy i z powrotem).
            >

            Czasami jest gorzej:

            answers.yahoo.com/question/index?qid=20070917235159AAncUOL
            [swobodnie tłumacząc na polski sprawa może otrzeć się nawet o sąd]

            No, ale to Dziki Zachód...
            • nazimno To tylko swiadczy o niskim stopniu 18.07.12, 18:19
              informatyzacji tego systemu kontroli uprawnien, a takze o nieprzystawaniu prawa do rozwoju technologii systemow lacznosci.

              Co innego brak dokumentow (zapomnial) u majacego uprawnienia,
              a co innego brak uprawnien.

              Uprawnienia posiada osoba, niezaleznie od tego, czy posiada przy sobie jakis papierek
              czy tez kawalek plastiku.






              • agios_pneumatos Re: To tylko swiadczy o niskim stopniu 18.07.12, 18:35
                nazimno napisał:


                > Co innego brak dokumentow (zapomnial) u majacego uprawnienia,
                > a co innego brak uprawnien.
                >

                Akurat brak uprawnień szybko wychodzi na jaw. Czyli system (na to) jest.
      • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 09:54
        samspade napisał:

        > rowerzysta nie musi mieć prawa jazdy.

        Ale może mieć zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych... Może być też poszukiwanym przestępcą... Zdaje się, że ze społecznego punktu widzenia poszukiwany przestępca jest nieco groźniejszy niż kierowca, który zapomniał dokumentów.

        A tu nic. ZEZNAŁEM jak się nazywam i gdzie mieszkam i zostałem sprawdzony. Kontrola dotyczyła legalności roweru, więc sam numer ramy by wystarczył. Panowie sprawdzali jednak też rowerzystę. I udało im się ta sztuczka bez trzepania dokumentów.

        Dlaczego jest to możliwe w stosunku do rowerzysty/pieszego, a "sięnieda" w stosunku kierowców?

        O OC mi nie pisz, bo nie ma ono żadnego znaczenia. Jeżeli nie miałbym polisy, to wyszłoby to na jaw wtedy, gdy pokazywałbym dokumenty na jakimś komisariacie (vide edkowy opis przygody jego znajomej).
        • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 10:56
          > Ale może mieć zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych...
          I co w związku z tym?
          • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:22
            samspade napisał:

            > > Ale może mieć zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych...
            > I co w związku z tym?

            Ano to, że wtedy nie może jechać na rowerze.

            Powodem zatrzymania było sprawdzenie czy rower nie jest kradziony. Do tego wystarczy numer ramy, nie trzeba emesa pytać o dane osobowe. A skoro zapytali, to mieli w tym jakiś cel*. I go osiągnęli. Bez sprawdzania (łatwych do podrobienia) dokumentów.

            --
            * Jak być może zapamiętałeś pierwsza próba sprawdzenia emesa się nie powiodła, bo źle przedyktowano jego nazwisko. Jak nazwisko zostało przedyktowane prawidłowo, emesa udało się znaleźć w bazie danych.
            • samspade Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:29
              Może jechać na rowerze ponieważ rower nie jest pojazdem mechanicznym.
              • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 18.07.12, 11:37
                Bardzo niewykluczone, że tak właśnie jest.

                Nie wiem jak zatem rozumieć to, że jeden mój znajomy szykuje się do rozprawy za jazdę na rowerze po jezdni po odebraniu PJ za jazdę samochodem pod wpływem.
                • tbernard Re: A jednak można bez dokumentów! 19.07.12, 09:50
                  Być może istotą było nie tyle odebranie i brak PJ, co sądowny zakaz kierowania pojazdami (bez dopisku mechaniczny) na drodze publicznej.
                  • emes-nju Re: A jednak można bez dokumentów! 19.07.12, 11:16
                    Jak zwał, tak zwał. Nie jestem ekspertem od przepisów i prawa. Tym niemniej jestem pewien, że sprawdzano mnie również pod kontem ewentualnego zakazu prowadzenia roweru. I nie były do tego potrzebne moje dokumenty.
Pełna wersja