rekrut1
02.08.12, 14:16
"Jazda bez kasku jest niebezpieczna. Londyn (czytaj Warszawa) to tętniące życiem miasto, z dużą ilością aut na ulicach. Jako rowerzyści, musimy pomóc sobie samym zachować bezpieczeństwo - uważa brytyjski kolarz, zdobywca czterech złotych medali olimpijskich."
Ten fragment tekstu powstał po śmiertelnym wypadku rowerzysty.
Niedawno na tym forum rowerzyści dopominali się aby o ich bezpieczeństwo dbali kierowcy.
A czego nie muszą posiadać nasi cykliści? Nie muszą posiadać kasków,lusterek,żadnych ochraniaczy, w zasadzie niczego(nawet znajomości przepisów) poza rowerem i jako takim utrzymaniu się na nim. Tak "wyposażony" cyklista wyrusza na zatłoczone ulice naszych miast.Brakuje tylko naklejki na tylnym błotniku "chrońcie mnie".
Może i było by to zabawne gdyby nie było tak tragiczne (ilość wypadków).
Dzisiaj widziałem co prawda na ścieżce rowerowej sześcioletniego cyklistę który "pod opieką" 10-12 latków (jechali za nim jakieś 10m) pomykał wzdłuż ul.Prymasa Tysiąclecia przekraczając ruchliwe skrzyżowanie.