klemens1
03.08.12, 12:16
Wczoraj wypróbowałem jak to działa - wysiadłem wcześniej i resztę trasy przejechałem rowerem.
W kwestii bezpieczeństwa:
- rower który wypożyczyłem nie miał dzwonka (wymagany przepisami).
- koszyk z przodu nie obraca się razem z kierownicą, w związku z czym po włożeniu do niego czegokolwiek wyższego niż tenże koszyk, przy próbie ciaśniejszego skrętu czeka niespodzianka w postaci niemożliwości wystarczającego obrócenia kierownicą.
- światła w rowerze świecą się na stałe (dynamo) - wpasowuje się to w trend ogólnego świecenia w dzień.
- czekam na poprawiających bezpieczeństwo SM, czyhających na rowerzystów zjeżdżających z drogi dla rowerów w kierunku stacji przez 10m chodnika.
Z innych kwestii niezwiązanych bezpośrednio z bezpieczeństwem - niedopracowany jest zwrot roweru. Powinno się to odbywać poprzez tylko i wyłącznie wpięcie do elektrozamka, który sprawdzi, który rower został zwrócony. Tymczasem należy jeszcze odstać swoje w kolejce do terminala, a czas leci (da się jednak zwrócić rower przez telefon, dzisiaj spróbuję). Elektrozamki zresztą i tak nie działają - podobno mają działać za jakiś czas, więc można wklikać zwrot roweru i sobie go wypożyczyć za darmo na dłużej.
Wczoraj w południe doładowałem konto o kolejne 10 PLN, na wypadek gdybym naruszył kwotę minimalną - do tej pory stan konta wg strony veturilo jest bez zmian.
Ludzie mają już pierwsze przygody typu "na tej stacji nie da się zwrócić roweru", "ten rower jest już wypożyczony" (prawdopodobnie efekt wcześniejszego błędu zwrotu roweru), "błąd terminala" itp.
Infolinia działa głównie w teorii. Na maile nie odpowiadają.