Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu...

07.08.12, 15:08
"Przed budową autostrady odcinek pomiędzy Kolonią i Bonn był w tamtych czasach drogą z największym natężeniem ruchu w całym Niemczech. Wypadki śmiertelne były na porządku dziennym. Adenauer polecił wybudować drogę, na której poruszać będą się wyłącznie samochody, a piesi, rowerzyści i poganiacze bydła nie będą mieli na nią wstępu"

A moze Niemcy jednak poszli zla droga, zaczynajac 80 lat temu ere autostrad? Moze nieslusznie wiazali ja z bezpiecznestwem ruchu? MOze karygodne bylo wygonienie z takich drog pieszych, rowerzystow i poganiaczy bydla? U nas przeciez wciaz takie drogi stanowia trzon systemu drogowego, a odpowiadajacy za nie koncentruja sie na stawianiu kolejnych ograniczen predkosci, wysepek, linii ciaglych oraz na pomstowaniu na bardzo, ale to bardzo zlych kierowcow. Niektore nawet maja etykietke drog zaufania, a nawet nazwe bezpieczna osemka.

LINK
    • bimota Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 15:14
      Z cytatu nie wynika, by kogos wyganiali.
      • edek40 Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 15:17
        > Z cytatu nie wynika, by kogos wyganiali.

        Oczywiscie. Nie wynika nawet to, ze na zlych drogach nawet Niemcy sa zli.
        • bimota Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 20:07
          To maja zle drogi ? :)
    • jureek Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 15:44
      edek40 napisał:

      > A moze Niemcy jednak poszli zla droga, zaczynajac 80 lat temu ere autostrad? Mo
      > ze nieslusznie wiazali ja z bezpiecznestwem ruchu? MOze karygodne bylo wygonien
      > ie z takich drog pieszych, rowerzystow i poganiaczy bydla?

      Gdzie w Niemczech z istniejących dróg wyganiano pieszych, rowerzystów czy poganiaczy bydła?
      Jura
      • edek40 Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 15:55
        > Gdzie w Niemczech z istniejących dróg wyganiano pieszych, rowerzystów czy pogan
        > iaczy bydła?

        Gdy pisze o pierwszej autostradzie, a potem uzywam sformuowania "wyganianie z takich drog", to mam na mysli wyganianie z isniejacych?
        • jureek Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 16:27
          edek40 napisał:

          > Gdy pisze o pierwszej autostradzie, a potem uzywam sformuowania "wyganianie
          > z takich
          drog", to ...

          ... piszesz głupoty, bo nigdy nie trzeba było z autostrad wyganiać pieszych, czy poganiaczy bydła, z tego prostego powodu, że ich na autostradach nie było.
          Nie znam też nikogo, kto chciałby udostępniać autostrady dla tych kategorii użytkowników dróg.
          Jura
          • edek40 Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 16:40
            > ... piszesz głupoty, bo nigdy nie trzeba było z autostrad wyganiać pieszych, cz
            > y poganiaczy bydła, z tego prostego powodu, że ich na autostradach nie było.

            Ujmijmy to inaczej, bo znowu czepiasz sie uzytych wyrazow. Zamiast wygonic niech bedzie zakazac wstepu.

            > Nie znam też nikogo, kto chciałby udostępniać autostrady dla tych kategorii uży
            > tkowników dróg.

            Ja rowniez. Niemniej w Polsce, choc bardzo chcemy miec tak dobre wskazniki bezpieczenstwa, gros ruchu odbywa sie po takich duktach, ktore zaczeto eliminowac w Niemczech 80 lat temu, tak aby juz nie byly glownymi ciagami komunikacyjnymi.
      • emes-nju Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 07.08.12, 16:48
        jureek napisał:

        > Gdzie w Niemczech z istniejących dróg wyganiano pieszych, rowerzystów
        > czy poganiaczy bydła?

        I to jest piękne. Już 80 lat temu byli tak dalekowzroczni, że zaczęli budować drogi przeznaczone wyłącznie dla samochodów i w ten sposób "wygonili" z dróg tranzytowych wszelkie "trakcje wolnobieżne" ;)

        A wyganianie odbywa się teraz w Polsce w ramach budowy autostrad (mniej) i modernizacji innych dróg do ekspresówek (bardziej). Widać to choćby po obecności pieszych/rowerzystów na ekspresówkach, a nawet autostradach. Tak - na autostradach. Sporo w życiu pojeździłem w różnych miejscach, ale tylko w Polsce widziałem pieszych przebiegających przez autostradę. Nie kierowców usiłujących złapać podwózkę z/do najbliższej stacji benzynowej. Świadczyć to może właśnie o "wygonieniu" - komuś podzielono świat dwiema nitkami asfaltu i ma sobie radzić. To se radzi...

        (Nie narzekam, choć mam wrażenie, że Polska mogłaby lepiej zadbać o tych, którym podzieliła świat - opisuje tylko stan faktyczny, osobiście przeze mnie zaobserwowany).
    • rysiekk111 (nie)adekwatność porownań 08.08.12, 01:53
      dokonując porównań nalezy to uczynić biorąc pod uwage wiele dróg ktorymi można było pójść
      Bo że jedna droga przyniosła jakieś plusy nie znaczy ze była optymalna
      Nie mozna tez porownywać sytuacji obecnej do tej gdy w powijakach byl system wymuszania wlaściwych zachowań drogowych.
      Węc trzeba sobie zadać trud przewidzenia o ile pełnijsza bylaby poprawa gdyby mniej kasy szlo na wyasfaltowywanie kraju a wiecej na skuteczny system nadzoru.
      .
      • nazimno Noooo, dales czadu...rysieu111 08.08.12, 10:10
        "....a wiecej na skuteczny system nadzoru. "


        www.tekstowo.pl/piosenka,wojciech_mlynarski,ballada_o_dzikim_zachodzie.html
        PS
        I przemysl to sobie spokojnie.
        • rysiekk111 Człowiek Rozumny zna pojęcie optimum 08.08.12, 16:39
          optimum w stosowaniu wszelkich narzędzie i srodkow
          Człowiek Rozumny rozumie teksty piosenek WLAŚCIWIE i z opisanego w tekście przypadku skrajnego będącego jak wiadomo aluzją do represyj politycznych, nie wyciąga anarchistycznych wniosków
          • nazimno rysiu111, wszysko jest wzgledne. 08.08.12, 16:54
            To, co jeden uwaza za optimum przez drugiego oceniane jest jako PATOLOGIA WLADZY.

            Przyklady z histori juz sa.
            I nie da sie ich wymazac.
            A wszystko zawdzieczamy istnieniu tzw. "homo sapiens".

            Kazdemu takiemu osobnikowi wydaje sie, ze stado potrzebuje kontroli.
            Tak samo wydaje sie owczarkowi zakopianskiemu.
            Tylko, ze on jest na prawde pozyteczny.
    • agios_pneumatos Polacy zaczeli sie uczyc 67 lat temu... 08.08.12, 06:55
      I co z tego?
      • rekrut1 Re: Polacy zaczeli sie uczyc 67 lat temu... 08.08.12, 07:58
        Gdzie w Niemczech z istniejących dróg wyganiano pieszych, rowerzystów czy poganiaczy bydła?
        Z cytatu nie wynika, by kogos wyganiali.
        Można bypowiedzieć - to tylko forum,nie ma się czym przejmować.Jaki było by to piękne!Niestety tak jest i w realu. :(
      • edek40 Re: Polacy zaczeli sie uczyc 67 lat temu... 08.08.12, 09:05
        A i owszem. A dzieki panu Hermaszewskiemu jestesmy rowniez narodem kosmonautow. Bo fakt, ze to byl tylko jeden pan, nie zmienia faktu, ze byl, a Polacy to narow kosmonautow. Podobnie jest z Polska motoryzacja. Tez jestesmy zmotoryzowani. Na przyklad w latach 70, gdy rodzice kupili syrenke na raty pewien sasiad mial warszawe. A jeszcze drugi zuka z napisem "uzytek wlasny". I w ogole kilku sasiadow mialo rozne samochody. Na parkingu, zbudowanym z rozmachem, stalo pewnie jeszcze z 10 innych aut. A miejsc parkingowych bylo pewnie z 50, taki rozmach miala komuna w motoryzowaniu Polakow. Potem, przez Solidarnosc i Reagana, mielismy kartki na paliwo, ale Niemcy tez, tyle ze w latach 40...
        • edek40 Zapomnialem dodac 08.08.12, 09:17
          Ze nawet autostrady mielismy, wiec jestesmy mocarstwem motoryzacyjnym takim, ze Niemcom nie rownac sie z nami. I tylko zly los, tak znakomicie zmotoryzowany kraj obdarzyl kierowcami, ktorzy z tych dobrodziejstw nie potrafia korzystac, tak jak Niemcy ze swoich ledwo nadarzajacych za nasza podega zasobow.
          • rekrut1 Re: Zapomnialem dodac 08.08.12, 10:02
            Sam widzisz jakie jest zainteresowanie tematem. :)
            Ponarzekaj na szalejących "piratów drogowych",na "uciśnionych" rowerzystów itp to i zainteresowanie wzroście. :D
            Pozdr.
            • jureek Re: Zapomnialem dodac 08.08.12, 10:15
              rekrut1 napisał:

              > Ponarzekaj na szalejących "piratów drogowych",na "uciśnionych" rowerzystów itp
              > to i zainteresowanie wzroście. :D

              Największe zainteresowanie to będzie, jak się ponarzeka na fotoradary, wysepki i linie ciągłe, zobaczysz, jak jeden przed drugim będą się prześcigać w efektownych porównaniach mających obrazować, jacy to kierowcy są uciskani (reket, zbójnicy itp.).
              Jura
              • edek40 Re: Zapomnialem dodac 08.08.12, 10:42
                > Największe zainteresowanie to będzie, jak się ponarzeka na fotoradary, wysepki
                > i linie ciągłe, zobaczysz, jak jeden przed drugim będą się prześcigać w efektow
                > nych porównaniach mających obrazować, jacy to kierowcy są uciskani (reket, zbój
                > nicy itp.).

                Mam takie nieco dalsze skojarzenie. Choc moze nie tak dalekie, jak sie wydaje - bo mowa bedzie o systemie krwionosnym. Otoz moj ojciec, w zasadzie raczej zdrowy chlop, zaczal skarzyc sie na postepujace problemy typu zadyszka na schodach itp. Diagnoza - wiencowka, kwalifikujaca do bypassow. Ojciec, legalista (po nim to mam - wsciekam sie, ale sie stosuje), zapisal sie na operacje. Z uwagi na postepujaca chorobe od razu wskoczyl dosc wysoko w kolejke. Potem wszystko poszlo jak z platka i po 4 latach oczekiwania i wydluzania sie kolejki "bardziej potrzebujacymi", w koncu zabiegu sie doczekal. Lekarz mowil, ze po operacji odzyska sily i takie tam. Nie odzyskal. Dostal, z uwagi na brak pieniedzy na operacje, rente. Bo na rente panstwo stac, na zapobieganie rencie nie.

                Widzisz moze jakies analogie z podejsciem do drog? Najlepsze jest to, ze gdyby ojciec przysmarowal "mandat z fotoradaru" lekarzowi, to zabieg odbylby sie planowo, albo i szybciej, a renta bylaby zbedna. Ale ojciec nie z tych, ktorzy "kupuja" sobie prawo do szybkosci. On z tych, co wychodza wczesniej, a do celu docieraja pozniej.

                Obie historie laczy to samo - niedobor, wynikajacy z karygodnych zaniedban, jest wysoko "opodatkowany". W zasadzie roznica jest tylko jedna - smarowanie lekarzowi zasila lekarza, smarowanie mandatami budzet. Przypominam, ze i drogi i medycyna w Polsce sa wysoko "bezplatne". Konstytucyjnie...
              • emes-nju Re: Zapomnialem dodac 08.08.12, 11:07
                jureek napisał:

                > kierowcy są uciskani (reket, zbójnicy itp.).

                Nie uciskani, a obdzierani ze skóry. Przez system podatkowy (2/3 ceny paliw, to opłaty mające mieć coś wspólnego z drogami), zbójów (strzaszacy miejsko-wiejscy - proceder przez nich stosowany nie znalazł zrozumienia u kontrolerów NIK...) i reketierów (system fotoradarów).

                Skupmy się na tym dlaczego proceder łupienia kierowców przyrównuje do reketu.

                Po pierwsze od co najmniej kilkunastu lat wkładamy do wspólnego drogowego koszyka bardzo duże pieniądze, a drogi (mimo łupienia nas przez całe lata na budowę dróg, wysoko płatne!), mimo znacznie wcześniejszego pojawienia się znacznych środków unijnych, zaczęły się poprawiać dopiero jak waaadza poczuła, że jak kibicom piłki kopanej nie uda się dojechać po ludzku (a nie tak jak my Polacy, po bydlęcu), to będzie obciach i śmiech na cały świat. Jest rzeczywiście lepiej (statystycznie - ja osobiście nie zauważam wielkich zmian; a na szlakach, po których stale jeżdżę zmiany są na gorsze...), ale do dobrze i bezpiecznie jeszcze daleeeeka droga.

                Po drugie to nie kierowcy spowodowali, że drogi są skrajnie niebezpieczne i do tego stan ten zamiast się poprawiać, pogarsza się dzięki wszelkiej maści szykanom.

                No i teraz, jak już okazało się, że drogi są niebezpieczne, do akcji wkracza zbrojne ramię parti... eee... waaadza i "proponuje nam" OCHRONĘ. Nie w postaci wybudowania nowych dróg, a maszynek, które mają automatycznie karać tych, których waaadza nadzwyczaj skutecznie wskazała jako winnych masakrze, mimo że raport NIK oraz raporty Euro RAP wyraźnie mówią, że masakrze winne są drogi, a nie kierowcy.

                Jurku. To jest reket. Najpierw zaniedbaniami doprowadzamy do masakry, potem odpowiednią socjotechnika (bandyci robili to bejsbolami, ale waaadza nie brudzi sobie rączek, bo ma ma media publiczne) wywołujemy poczucie zagrożenia, a potem pobieramy opłaty za "ochronę" :/
        • agios_pneumatos Re: Polacy zaczeli sie uczyc 67 lat temu... 12.08.12, 16:01
          edek40 napisał:

          > A i owszem.[/ciach]

          Wciąż Cię podziwiam za to, jak dzielnie tu się męczysz zamiast opuścić ten padół paranoi i totalitaryzmu.
    • bimota Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 08.08.12, 10:17
      Szkopy korzystaly z niewolniczej pracy...
      • rekrut1 Re: A nie pisałem? :) 08.08.12, 10:22
      • opelotka Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 09.08.12, 13:38
        bimota napisał:

        > Szkopy korzystaly z niewolniczej pracy...

        Ale były też i bombki...
      • tbernard Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 13.08.12, 01:59
        bimota napisał:

        > Szkopy korzystaly z niewolniczej pracy...

        Ponadto przy wytyczaniu przebiegu raczej nie bawili się w jakieś prawne niekończące się ceregiele. Niechby tylko jakiś spróbował blokować rozwój narodu poprzez blokowanie i domaganie się astronomicznych sum za wywłaszczenie.
        • edek40 Re: Niemcy zaczeli sie uczyc 80 lat temu... 13.08.12, 10:27
          > Ponadto przy wytyczaniu przebiegu raczej nie bawili się w jakieś prawne niekońc
          > zące się ceregiele. Niechby tylko jakiś spróbował blokować rozwój narodu poprze
          > z blokowanie i domaganie się astronomicznych sum za wywłaszczenie.

          Tak, tak, wiemy. Wojna byla, potem komunizm, potem nalezalo ratowac upadajace zaklady pracy, potem....

          Pomysl ile dzis byloby porzadnych drog, gdyby zabrano sie za to jak tylko samochod przestal byc luksusem na asygnaty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja