edek40
07.08.12, 15:08
"Przed budową autostrady odcinek pomiędzy Kolonią i Bonn był w tamtych czasach drogą z największym natężeniem ruchu w całym Niemczech. Wypadki śmiertelne były na porządku dziennym. Adenauer polecił wybudować drogę, na której poruszać będą się wyłącznie samochody, a piesi, rowerzyści i poganiacze bydła nie będą mieli na nią wstępu"
A moze Niemcy jednak poszli zla droga, zaczynajac 80 lat temu ere autostrad? Moze nieslusznie wiazali ja z bezpiecznestwem ruchu? MOze karygodne bylo wygonienie z takich drog pieszych, rowerzystow i poganiaczy bydla? U nas przeciez wciaz takie drogi stanowia trzon systemu drogowego, a odpowiadajacy za nie koncentruja sie na stawianiu kolejnych ograniczen predkosci, wysepek, linii ciaglych oraz na pomstowaniu na bardzo, ale to bardzo zlych kierowcow. Niektore nawet maja etykietke drog zaufania, a nawet nazwe bezpieczna osemka.
LINK