klemens1
08.08.12, 12:50
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12272026,Jak_skonczyc_rowerowy_absurd_na_Sikorskiego__Oto_sposob.html
"Urzędnicy odpowiadają, że wtedy nie zmieściłoby się przejście dla pieszych, które według przepisów musi mieć cztery metry szerokości. Tyle że w innych miejscach jakoś udało się pogodzić ruch rowerowy i pieszy. Tak jest np. na ul. Anody: przy wyjeździe z osiedla jest przejazd rowerowy. Obok formalnie nie ma zebry dla pieszych, ale mogą oni tam przechodzić"
"rozwiązanie z ul. Anody zastosowano przed wejściem w życie tzw. wytycznych rowerowych zapisanych w zarządzeniu prezydenta miasta z 2009 r. - Wymaga ono, by dwukierunkowa droga rowerowa miała przynajmniej 2,5 metra szerokości. Dla pieszych w al. Sikorskiego zostałoby tylko 1,2 metra. A to za mało"
Tyle że tam pieszych praktycznie nie ma.
Kryzys nadchodzi, ale najważniejsze że urzędników jest coraz więcej - oni nam zapewnią bezpieczeństwo na drogach.