Już wiadomo dlaczego sienieda

08.08.12, 12:50
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,12272026,Jak_skonczyc_rowerowy_absurd_na_Sikorskiego__Oto_sposob.html
"Urzędnicy odpowiadają, że wtedy nie zmieściłoby się przejście dla pieszych, które według przepisów musi mieć cztery metry szerokości. Tyle że w innych miejscach jakoś udało się pogodzić ruch rowerowy i pieszy. Tak jest np. na ul. Anody: przy wyjeździe z osiedla jest przejazd rowerowy. Obok formalnie nie ma zebry dla pieszych, ale mogą oni tam przechodzić"

"rozwiązanie z ul. Anody zastosowano przed wejściem w życie tzw. wytycznych rowerowych zapisanych w zarządzeniu prezydenta miasta z 2009 r. - Wymaga ono, by dwukierunkowa droga rowerowa miała przynajmniej 2,5 metra szerokości. Dla pieszych w al. Sikorskiego zostałoby tylko 1,2 metra. A to za mało"

Tyle że tam pieszych praktycznie nie ma.
Kryzys nadchodzi, ale najważniejsze że urzędników jest coraz więcej - oni nam zapewnią bezpieczeństwo na drogach.
    • emes-nju Re: Już wiadomo dlaczego sienieda 08.08.12, 13:02
      To wiadomo od dawna.

      Najpierw trzeba wielkim nakładem sił i środków stworzyć sztywne i częściowo bez sensu przepisy (przejście dla pieszych ma mieć 4 m szerokości - a co zrobić jak chodnik jest węższy...?), a potem nic nie robić, bo "sięnieda". Da się za to raz na jakiś czas wysłać patrol straszaków miejskich labo policji i podreperować budżet rowerzytami-PIRATAMI, którzy, o bandyci! nie chcą robić w czasie jazdy powstań-padnij :/

      Jakiś czas temu miałem kontrolę legalności roweru. W czasie sprawdzania bazy danych policjant podpytywał mnie np. o to jak korzystam z przejść dla pieszych. Powiedziałem mu prawdę - jeżdżę po przejściach "sięnieda" i będę jeździł nawet jak raz na jakiś czas będę musiał zapłacić mandat. Powiedziałem też, że nadal będę też jeździł po buspasach, bo mi życie miłe. Policjant mnie zdziwił. Uśmiechnął się i powiedział, że przepisy w tych kwestiach są kompletnie bez sensu, ale cieszy się, że rozmawia z kimś kto przynajmniej wie, że je łamie ;)
    • edek40 Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 13:02
      Ze na mojej wsi asfaltu sie nie doczekam. Zgodnie bowiem z wytycznymi UE pas drogi (rowniez takiej, ktora konczy sie slepo i "zasila" 3 domy, w tym moj) musi miec 12 m. 6 m asfaltu, po 1 m pobocza i chodnik. Dodam, ze moja dzialka ma 25 m i dosc ciezko byloby z niej uszczknac. Z reszta po co? Dzisiejsza droga ma 3 m i znakomicie dziala. Z uwagi na swa przepustowosc skutecznie sprzyja zaciesnianiu wiezi spolecznych, bo jak sasiedzi sie przepuszczaja, to i pogadac zawsze mozna.

      Ale wysepka sie nie zmiesci....
      • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 13:24
        edek40 napisał:

        > Ze na mojej wsi asfaltu sie nie doczekam. Zgodnie bowiem z wytycznymi UE pas dr
        > ogi (rowniez takiej, ktora konczy sie slepo i "zasila" 3 domy, w tym moj) musi
        > miec 12 m. 6 m asfaltu, po 1 m pobocza i chodnik.

        To moja wieś nie jest w Unii, czy jak? Mamy bowiem w niej asfaltowe drogi o szerokości 3 metrów nawet. A może miejscowy urzędnik tylko Unią się zasłania, tak jak wmawiano na przykład, że świecenie w dzień albo kasy fiskalne w taksówkach to też dlatego, że takie są unijne wytyczne.
        Jura
        • nazimno Kauzyperdzi i lekarze nie maja kas fiskalnych. 08.08.12, 13:29
          Im panstwo wierzy w oswiadczenia i ufa slepo, a nawet bezgranicznie.
          Co innego taksowkarze.

        • edek40 Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 13:29
          > To moja wieś nie jest w Unii, czy jak? Mamy bowiem w niej asfaltowe drogi o sze
          > rokości 3 metrów nawet. A może miejscowy urzędnik tylko Unią się zasłania, tak
          > jak wmawiano na przykład, że świecenie w dzień albo kasy fiskalne w taksówkach
          > to też dlatego, że takie są unijne wytyczne.

          A Ty myslisz, ze jestem az tak naiwny? Oczywiscie, ze sie zaslania. Pytanie czy zmienia to fakt, ze niedasie? Podobnie jak te absurdalne 4 m przejscia dla pieszych.

          Ale spoko - to wszystko dla naszego dobra!
          • emes-nju Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 13:46
            edek40 napisał:

            > Ale spoko - to wszystko dla naszego dobra!

            TAK!

            Jak nie można zrobić zapisanego w najlepszych na świecie przepisach full wypasu (4 m przejścia dla pieszych, 12 metrów dla drogi...), to lepiej NIC nie robić. Ludzie będą wdzięczni, że nie męczy się ich za wąskimi przejściami czy jezdniami. W końcu lepiej obejść/objechać kilka/kilkanaście/kilkaset km po czymś "zgodnym i zatwierdzonym" niż gnieść się na trakcie tylko pozornie nadającym się do użytku (tak może twierdzić tylko przypadkowe społeczeństwo! Na szczęście mamy urzędników, którzy wiom co dla nas najlepsze - np. 4 m przejścia dla pieszych w miejscu, w którym pieszych brak, za to dużo rowerzystów) :P
          • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 14:00
            edek40 napisał:

            > A Ty myslisz, ze jestem az tak naiwny? Oczywiscie, ze sie zaslania. Pytanie czy
            > zmienia to fakt, ze niedasie?

            No więc właśnie piszę, że jak się chce, to się da. W mojej wsi się dało, a to też Polska przecież. Wiele zależy od człowieka.
            Od momentu powołania w Opolu tzw. oficera rowerowego widać wyraźną poprawę infrastruktury. I nie są to żadne wielkie inwestycje, ale wreszcie widać, że jak się coś robi, to niekoniecznie po to, żeby zarobił dostawca czerwonej kostki i można coś było odfajkować w statystykach, ale żeby uczestnicy ruchu coś z tego mieli. Musi się ten oficer sporo nawojować z urzędniczym betonem, ale efekty widać.
            Jura


            • edek40 Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 14:28
              > No więc właśnie piszę, że jak się chce, to się da. W mojej wsi się dało, a to t
              > eż Polska przecież. Wiele zależy od człowieka.

              Oczywiscie. Ale przejscie o szerokosci 4 m i ulica wiejska o szerokosci 12 m z poboczami i chodnikiem sa BEZPIECZNE. A to z definicji w Polsce ucina wszelkie spekulacje i dyskusje. To slowo-wytrych cudownie kryje niekompetencje, sprowadzajac petenta do roli natretnej muchy, ktorej zalezy na smierci bliznich. Na ten przyklad dajac edka.

              > Musi się ten oficer sporo nawojować z urzędniczym betonem, ale efekty widać.

              Z jednej strony nalezy sie cieszyc, ze dasie. Zauwaz tylko Jurek, ze dasie wtedy, gdy oplacany z Twoich podatkow urzednik skoczy do tylka oplacanym z Twoich podatkow urzednikom.
            • emes-nju Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 14:48
              jureek napisał:

              > Od momentu powołania w Opolu tzw. oficera rowerowego widać
              > wyraźną poprawę infrastruktury.

              Tylko pozazdrościć.

              Tym niemniej strasznie mi to wszystko jedzie czasami słusznie minionymi. Socjalizm z nieprawdopodobnym zapałem zwalczał problemy, których by nie było, gdyby nie socjalizm - opolski oficer zwalcza problemy, których by nie było, gdyby nie niczym nieskrępowana, radosna tfurczość armii urzędasów ;)
              • nazimno Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie lata) 08.08.12, 15:02
                Wg niektorych specjalistow obciazaja oni budzet na ~ 5 mld zlotych rocznie.
                Ciekawe, ilu jest takich "oficerow rowerowych"?
                (niekoniecznie zajmujacych sie rowerami)
                • emes-nju Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 15:05
                  Urzędników przybyło, a do tego są jedną z nielicznych grup zawodowych, którym w kryzysie wzrosły pensje - w utrzymującym tę armię darmozjadów małym biznesie pobory spadły.
                • jureek Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 15:10
                  Opolski oficer rowerowy nie jest urzędnikiem. Oficjalnie informowano, że będzie pracował na umowę-zlecenie, ale z tego co wiem, to przez kilka pierwszych miesięcy grosza nie zobaczył, czyli robił w czynie społecznym.
                  Wrocławski oficer rowerowy jest chyba na etacie, ale nie są to na pewno pieniądze wyrzucone w błoto, bo widać efekty jego pracy, a przy okazji można było zaoszczędzić trochę kasy, która bez niego byłaby wydana na bezsensowne inwestycje typu droga rowerowa znikąd donikąd.
                  Jura
                  • edek40 Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 15:52
                    > Opolski oficer rowerowy nie jest urzędnikiem. Oficjalnie informowano, że będzie
                    > pracował na umowę-zlecenie, ale z tego co wiem, to przez kilka pierwszych mies
                    > ięcy grosza nie zobaczył, czyli robił w czynie społecznym.

                    Godne uznania.

                    > Wrocławski oficer rowerowy jest chyba na etacie, ale nie są to na pewno pieniąd
                    > ze wyrzucone w błoto, bo widać efekty jego pracy,

                    Poniewaz podwaza z wielkim wysilkiem wielki wysilek innych urzednikow?

                    > a przy okazji można było zaos
                    > zczędzić trochę kasy, która bez niego byłaby wydana na bezsensowne inwestycje t
                    > ypu droga rowerowa znikąd donikąd.

                    Ty naprawde nie zauwazasz, ze najwiecej kasy zaoszczedzonoby, gdyby urzednik od sciezek od razu budowal dobrze? Wtedy oszczednosc polegalaby na tym, ze nie potrzebny bylby kolejny urzednik.

                    Jurek. Jesli tego nie zauwazasz, to juz rozumiem dlaczego masz mnie za malkontenta. Ja naprawde nie potrafie sie cieszyc z tego, ze do wybudowania sciezki potrzeba sztabu nierobow, nad ktorymi trzeba postawic jednego z glowa. Niech zatem wywala z urzedow tych nierobow i postawia tego jednego z glowa. Odczujemy poprawe nawet, gdy dostanie sume wynagrodzenia nierobow (ilu by ich nie bylo). Oszczedzimy na jego pierwotnej pensji i do tego od razu zrobione bedzie dobrze.
                    • jureek Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 16:59
                      edek40 napisał:

                      > Ty naprawde nie zauwazasz, ze najwiecej kasy zaoszczedzonoby, gdyby urzednik od
                      > sciezek od razu budowal dobrze? Wtedy oszczednosc polegalaby na tym, ze nie po
                      > trzebny bylby kolejny urzednik.

                      Gdyby w naszej firmie programiści od razu pisali dobre aplikacje, to nie trzeba byłoby konsultantów oceniających te programy pod kątem końcowego użytkownika. Ile moglibyśmy zaoszczędzić na płacach dla tych konsultantów, nie? Mimo to nie oszczędzamy, bo zdajemy sobie sprawę, że inny jest punkt widzenia programisty, a inny końcowego użytkownika. Dzięki temu, że nie oszczędzamy, mamy dobre aplikacje.
                      Jura


                      • edek40 Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 18:24
                        > Gdyby w naszej firmie programiści od razu pisali dobre aplikacje, to nie trzeba
                        > byłoby konsultantów oceniających te programy pod kątem końcowego użytkownika.

                        Nie pograzaj sie. Wybudowanie sciezki rowerowej, a nawet autostrady nijak sie ma do oprogramowania.

                        > Ile moglibyśmy zaoszczędzić na płacach dla tych konsultantów, nie? Mimo to nie
                        > oszczędzamy, bo zdajemy sobie sprawę, że inny jest punkt widzenia programisty,
                        > a inny końcowego użytkownika. Dzięki temu, że nie oszczędzamy, mamy dobre aplik
                        > acje.

                        Znaczy sie wybudowanie sciezki rowerowej, ktora zmusza do nieustannego zsiadania z roweru to eksperyment polegajacy na tym, ze trzeba sprawdzic jak bardzo to sie sporoba cyklistom?

                        Jurek, powagi troche.
                        • jureek Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 19:48
                          edek40 napisał:

                          > Znaczy sie wybudowanie sciezki rowerowej, ktora zmusza do nieustannego zsiadani
                          > a z roweru to eksperyment polegajacy na tym, ze trzeba sprawdzic jak bardzo to
                          > sie sporoba cyklistom?

                          Mało to razy czytałem na forum, że nic rowerzyście nie ubędzie, jeśli zsiądzie z roweru i przeprowadzi go przez przejście (to jest wersja soft, żeby nie wyjść na mięczaka, trzeba napisać "niech pedalarz zdejmie dupsko z roweru").
                          Dlaczego wykluczasz istnienie także wśród urzędników ludzi tak myślących? Przecież ci urzędnicy nie biorą się z Marsa? Wielu z nich nie jeździ w ogóle rowerem, albo tylko rekreacyjnie. Oni po prostu nie wiedzą, jak to wygląda z punktu widzenia rowerzysty. Ty sam uważałeś, że rowerzysta jednakowo odczuwa, czy wyprzedza go na żyletę samochód jadący setką, czy tylko niewiele szybciej od rowerzysty.
                          Funkcja oficera rowerowego sprawdziła się zresztą nie tylko w Polsce.
                          Jura
                          • edek40 Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 09.08.12, 10:58
                            > Dlaczego wykluczasz istnienie także wśród urzędników ludzi tak myślących?

                            Gdzie zaczyna sie doktryna konczy sie zdrowy rozsadek. Czy jakos tak. Mozna to latwo parafrazowac na: gdzie zaczynaja sie przepisy i zaleznosc sluzbowa, myslenie znika jak kamfora.

                            > Przecież ci urzędnicy nie biorą się z Marsa?

                            Pewnie, ze nie. Problem polega na tym, ze praca za biurkiem robi z nich Marsjan.

                            > dzenia rowerzysty. Ty sam uważałeś, że rowerzysta jednakowo odczuwa, czy wyprze
                            > dza go na żyletę samochód jadący setką, czy tylko niewiele szybciej od rowerzys
                            > ty.

                            To nie prawda. Dyskutowalismy o odleglosci wyprzedzania.
                      • bimota Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 19:50
                        Dobre dla konsultantow, ale czy dla wiekszosci...
                        • jureek Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 19:56
                          bimota napisał:

                          > Dobre dla konsultantow, ale czy dla wiekszosci...

                          Rynek ocenił, że dobre. A rynek chyba nie z samych konsultantów się składa.
                          Jura
                          • bimota Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 19:58
                            Ze dobry marketing :P
                            • jureek Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 20:08
                              bimota napisał:

                              > Ze dobry marketing :P

                              Samym tylko dobrym marketingiem możesz co najwyżej zdobyć klientów na krótką metę, a potem szybko ich stracić, gdy zobaczą, że oprócz marketingu niewiele masz do zaoferowania. Stałych klientów samym marketingiem nie zdobędziesz.
                              Jura
                              • bimota Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 08.08.12, 22:17
                                Co ty, myslisz ze z przedszkolakiem gadasz ? Mam ci sypac przykladami, gdzie marketing decydowal... ??
                                • jureek Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 09.08.12, 10:13
                                  bimota napisał:

                                  > Co ty, myslisz ze z przedszkolakiem gadasz ? Mam ci sypac przykladami, gdzie ma
                                  > rketing decydowal... ??

                                  Np. Frugo? OK. Marketing świetny to był. Ale Frugo (zielone) naprawdę mi smakuje, więc to nie tylko marketing.
                                  Jura
                                  • bimota Re: Przybylo ponad 80 000 urzednikow (ostatnie la 09.08.12, 12:00
                                    Np najpopularniejsze programy: MS DOS, Windows, Gadu... A ze sprzetu: PC, VHS (tu akurat nie tylko marketing)...
            • klemens1 Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 15:49
              > No więc właśnie piszę, że jak się chce, to się da. W mojej wsi się dało, a to t
              > eż Polska przecież. Wiele zależy od człowieka.

              W W-wie sienieda, bo od 2009 takie a nie inne są wytyczne prezydenta miasta. U ciebie najwidoczniej włodarze aż tak nie dbają o komfort rowerzystów i dlatego jest lepiej.

              Poza tym niedawno otwarto w końcu ul. Orszady, na której jest wytyczony pas dla rowerzystów - dwukierunkowy, ale do 2.5m szerokości mu naprawdę dużo brakuje. Dzięki temu że olano wytyczne prezydenta, jest lepiej.
              • emes-nju Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 16:11
                klemens1 napisał:

                > W W-wie sienieda, bo od 2009 takie a nie inne są wytyczne prezydenta miasta.

                Da się!

                Ale nie wszędzie...

                Ale tam gdzie się da, to panie, full wypas! Na przykład na ok. aż 150 m nowej śmieszki, jaką mi udostępniono (z tych 150 m tylko ok. 2/3 ma nową nawierzchnię; reszta, to zdruzgotany, pełen wypełniających się wodą dziur, chodnik z chwiejących się płyt), są dwie... WYSEPKI :D

                Śliczne! Ze słupków grubszych niż te, które maja zniechęcać automobilistów od wjazdu na chodnik. Szerokość przepustów pomiędzy słupkami jest taka, że 20-30 cm odchylenia od optymalnego toru jazdy i powybijam sobie wszystkie zęby. Ale urzędnicy uznali, że to dla mojego dobra, więc uznaję, że się nie znam i wystarczy "zachować" :P
                • nazimno To jest na skutek sprzysiezenia z dentystami. 08.08.12, 16:21
                  Oni tez musza z czegos zyc.
                  Sama prochnica nie daje im wystarczajacych dochodow.
            • bimota Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 16:47
              Urzedasy powolali oficera by z nimi wojowal ? Wreszcie sie dowiedzialem skad ta nazwa... :)

              No ale jesli sami sie nie znaja na drogach rowerowych, to qwystarczy rzucic pyt. na forum rowerowym i odpowiedz ma sie gratis...
              • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 17:01
                bimota napisał:

                > Urzedasy powolali oficera by z nimi wojowal ? Wreszcie sie dowiedzialem skad ta
                > nazwa... :)

                Oficera powołał prezydent miasta.

                > No ale jesli sami sie nie znaja na drogach rowerowych, to qwystarczy rzucic pyt
                > . na forum rowerowym i odpowiedz ma sie gratis...

                Raczej sto odpowiedzi ;)
                Jura
                • bimota Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 19:48
                  A prezydent to niby kto...
                  • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 19:49
                    bimota napisał:

                    > A prezydent to niby kto...

                    Prezydent to funkcja wybieralna, w wyborach bezpośrednich. On jest przełożonym urzędników.
                    Jura
                    • bimota Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 19:53
                      Czyli naczelnym urzedasem, a ten oficer to pewnie tez alfa i omega, gdzie tam 100 inteurnatom do niego...
                      • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 20:05
                        bimota napisał:

                        > Czyli naczelnym urzedasem, a ten oficer to pewnie tez alfa i omega, gdzie tam 1
                        > 00 inteurnatom do niego...

                        Ten oficer nie jest alfą i omegą, to skromny człowiek i pasjonat dwóch kółek. Nie znam nikogo w środowisku rowerowym Opola, kto kwestionowałby tę nominację. To właśnie internauci namawiali go, żeby zgłosił swoją kandydaturę. Określenie jego funkcji "oficer rowerowy" to tylko skrót myślowy, bo jego zadaniem jest reprezentowanie punktu widzenia wszystkich niezmotoryzowanych uczestników ruchu. Ten człowiek naprawdę ma czucie do tego, co można niewielkim kosztem poprawić, żeby był efekt i widzi rzeczy, których inni nie widzą. Np. taka głupia sprawa, że na dworzec PKP w Opolu trzeba przechodzić tunelem. Jest to problem dla osób niepełnosprawnych. Przy okazji remontu wiaduktu wybudowano więc dojście dla ludzi na wózkach bezpośrednio z wiaduktu na peron trzeci, a stamtąd już bez barier można dostać się dalej. Nikt jednak nie zwrócił uwagi, że brakuje informacji o tej mozliwości. To była kwestia paru złotych na tabliczki informacyjne.
                        Jura
                        • bimota Re: Ja tam wiem od dawna 08.08.12, 22:20
                          Wozkami po torach jezdza ? :)
                          • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 10:16
                            bimota napisał:

                            > Wozkami po torach jezdza ? :)

                            Nie. Opolski dworzec ma taki układ, że z peronu 3 bez korzystania ze schodów dostaniesz się do budynku dworca i na wszystkie perony oprócz 2.
                            Jura
                            • bimota Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 12:03
                              CZyli fruwaja... Niewazne... ale czy bez oficera inwalidzi nie mogli sami zaproponowac rozwiazania ?
                              • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 12:37
                                bimota napisał:

                                > CZyli fruwaja... Niewazne... ale czy bez oficera inwalidzi nie mogli sami zapro
                                > ponowac rozwiazania ?

                                Nie wiem. Widocznie nikt na to nie wpadł, a Sławek zauważył, że samo rozwiązanie bez tabliczek informacyjnych niewiele daje. Natomiast z oficerem rowerowym droga do urzędnika jest najkrótsza i najskuteczniejsza. Oficera urzędnicy nie zbędą tak jak zwykłego Kowalskiego, bo wiedzą, że stoi za nim prezydent. Widziałem jego zeszyt zapełniony notatkami i zdjęciami rzeczy, które zauważa jeżdżąc, czy chodząc ulicami. Nawet takie rzeczy jak gałęzie wystające na chodnik na takiej wysokości, że piesi muszą schylać głowę. I robi to wszystko tylko na umowę-zlecenie. Urzędnik patrzy z punktu widzenia przepisów i procedur, a on z punktu widzenia ludzi korzystających z chodników, ścieżek czy czego tam jeszcze. Połączenie tych dwóch punktów widzenia daje pożądany efekt. Jest to rozwiązanie sprawdzone nie tylko w Polsce. Sensowne rozwiązania na przykład w Niemczech nie wzięły się z tego, że w tamtejszych urzędach pracują wspaniali urzędnicy, ale z tego, że rozwiązana te są konsultowane z praktykami.
                                Jura
                                • otreb Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 19:08
                                  jureek napisał:

                                  > Urzędnik patrzy z punktu widzenia przepisów i procedur, a on z punktu w
                                  > idzenia ludzi korzystających z chodników, ścieżek czy czego tam jeszcze.

                                  Właśnie w tym rzecz - że urzędnicy tworzą przepisy, które nie uwzględniają punktu widzenia ludzi korzystających... itp. Co dziwniejsze nie zawsze są jednakowo konsekwentni - przejścia nie można zwęzić o przejazd rowerowy, ale obszar zabudowany można rozszerzyć o drogę zabudowaną pszenicą ;-)
                                  • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 20:27
                                    otreb napisał:

                                    > Właśnie w tym rzecz - że urzędnicy tworzą przepisy, które nie uwzględniają punk
                                    > tu widzenia ludzi korzystających... itp. Co dziwniejsze nie zawsze są jednakowo
                                    > konsekwentni - przejścia nie można zwęzić o przejazd rowerowy, ale obszar zabu
                                    > dowany można rozszerzyć o drogę zabudowaną pszenicą ;-)

                                    Podobno według przepisów nie można dowolnie rozszerzać obszaru zabudowanego.
                                    Jura
                                    • klemens1 Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 23:38
                                      > Podobno według przepisów nie można dowolnie rozszerzać obszaru zabudowanego.

                                      Z pewnych powodów proceder ten jest jednak nagminny.
                                • emes-nju Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 19:21
                                  jureek napisał:

                                  > Sensowne rozwiązania na przykład w Niemczech nie wzięły
                                  > się z tego, że w tamtejszych urzędach pracują wspaniali
                                  > urzędnicy, ale z tego, że rozwiązana te są konsultowane
                                  > z praktykami.

                                  A co praktycy wiedzą o przepisach?
                                  • jureek Re: Ja tam wiem od dawna 09.08.12, 20:26
                                    emes-nju napisał:

                                    > A co praktycy wiedzą o przepisach?

                                    Nie rozumiem sensu pytania.
                                    Jura
                                    • emes-nju Re: Ja tam wiem od dawna 10.08.12, 10:47
                                      jureek napisał:

                                      > emes-nju napisał:
                                      >
                                      > > A co praktycy wiedzą o przepisach?
                                      >
                                      > Nie rozumiem sensu pytania.

                                      Bo nie żyjesz w Polsce ;) Sens tego pytania jest nadzwyczaj sensowny :D

                                      Otóż w Polsce ma być najpierw "zgodne i zatwierdzone", a dopiero przy okazji, jeżeli się uda, funkcjonalne. Przedstawiciele "organów" przy wymyślaniu czegokolwiek opierają się na przepisach, które w zaciszu gabinetów "popełnili" nasi sejmici i inne biura prawne, bez skutecznych konsultacji z praktykami (fasadowe konsultacje czasem się odbywają - zawsze jednak waaadza wie lepiej; znam ten temat z racji bliskich kontaktów z ludźmi z NGOsów). Czyli na przepisach autorstwa ludzi wożonych limuzynami. Bo rowerem to sobie może po świecie jeździć jakiś premierek w Beneluksie czy w Skandynawii. Ale nie w Polsce, supermocarstwie, gdzie każdy urzędnik jest potencjalnym celem ataku terrorystycznego :P

                                      Skoro więc wszystko ma być w zasadzie wyłącznie "zgodne i zatwierdzone", to co może mieć do powiedzenia w danej sprawie ktoś, kto nie zna przepisów? No co powie? Że ścieżka skręcająca o 90 st. jest bez sensu? Że ścieżka, na której trzeba uprawiać marszobiegi jest bez sensu? Nie nie żartuj! PRZEPISY mówią, że zakręt o 90 st. jest "zgodny i zatwierdzony", a przejazdów dla rowerów nie może być, żeby przejście na nieużywanym przez pieszych chodniku ma mieć 4 m :/
    • bimota Re: Już wiadomo dlaczego sienieda 08.08.12, 16:45
      W Poznaniu, podobno wzorem czeskim, sa przejscio-przejazdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja