40-tka jest dobra na wszystko!

17.08.12, 14:55
Parę dni temu zalało budowę stacji metra na Powiślu. Zamknięto więc tunele Wisłostrady i Most Świętokrzyski.

Wczoraj po południu most został otwarty. Ograniczono na nim tonaż (ale autobusy mogą jeździć) i prędkość. Do 40 km/h. Ale nie na lewym przyczółku, który być może jest zagrożony. Nie. Na całej długości mostu, co nie ma żadnego racjonalnego wytłumaczenia (jeżeli w ogóle ograniczanie prędkości miałoby coś pomóc jeżeli podmyty most postanowiłby zjechać piętro niżej...).

Po raz kolejny nieśmiertelny ZNAK (pojęcie magiczne) jako pacaneum na wszystko (tym razem na potencjalna dziurę w ziemi) psuje postrzeganie oznakowania w Polsce...
    • nazimno Juz Wieszcz cos przeczuwal z tym "44". 17.08.12, 14:59
      Tyle, ze zawyzyl o 10 %.
      Ale to i tak niewielki blad.
      • emes-nju Re: Juz Wieszcz cos przeczuwal z tym "44". 17.08.12, 15:00
        Połóżmy to na karb nieprecyzyjnych wtedy metod pomiarowych :D
    • jureek Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 15:02
      en.wikipedia.org/wiki/Schierstein_Bridge
      "Because of the poor condition of the structure, the speed limit was reduced from 100 km/h to 80 km/h in late 2006 to reduce vibrations on the bridge. In spring 2007, it was again lowered to 60 km/h, between the Mombach and Äppelallee interchanges. Since that time, the same speed limit has been applied to the entire bridge. Since September 19, 2008, the speed limit is monitored by a fixed speed cameras on the southbound side and by frequent mobile radar stations on the other."
      • emes-nju Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 15:30
        Zagrożony jest ewentualnie fragment przyczółka, a nie sam most. Most jest nowy i nic nie wiem o tym, żeby mu coś groziło. Dlatego właśnie mam wątpliwości czy z powodu potencjalnego zagrożenia kawałka przyczółka trzeba ograniczać prędkość na całym moście. I obydwu przyczółkach ;)
        • klemens1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 16:34
          > Zagrożony jest ewentualnie fragment przyczółka, a nie sam most.

          Polscy znakolodzy mają generalnie sentyment do mostów. Żeby wspomnieć chociażby most na Łysej Polanie, gdzie ignoranci Słowacy pozwalają wjeżdżać na niego pojazdem do 15t, a nie - jak należy - do 7.5t.
          • rekrut1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 17:01
            klemens1 napisał:..............
            Tu akurat nie "nie jesteś w temacie" :)
            Stawiającym ograniczenie nie chodziło konkretnie o most a o spory odcinek świeżo wyremontowanej drogi która nie jest przystosowana do "ciężkiego transportu" drewna który Słowacy (Polacy zresztą też) wiozą do Polski.Do tego celu przeznaczona jest inna droga,niestety o kilka kilometrów dłuższa co "prowokuje skrót". :)
            Kiedyś było o tym na forum.
            Pozdr.
            • klemens1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 17:03
              Tak czy owak, na danym odcinku obowiązywało różne ograniczenie ciężaru pojazdu, zależnie od tego, z której strony na ten odcinek się wjeżdżało.
              • rekrut1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 17:17
                zależnie od tego, z której strony na ten odcinek się wjeżdżało.

                No cóż,droga jest Polska a drewno Słowackie :D Punkt widzenia zależy...........
                Pozdr.
      • bimota Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 15:40
        Ja tam angielskiego nie znam... Napisali o ile spadly te wibracje ?
        • rekrut1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 17.08.12, 17:13
          bimota napisał:
          Ja tam angielskiego nie znam... Napisali o ile spadly te wibracje ?

          bimota nie zna angielskiego a budowniczowie starych powojennych planów.
          Mój ojciec kiedyś pracował przy nieudanych próbach wybudowania metra w wawie(Radzieccy specjaliści też dali d......),powodem niepowodzenia była "podziemna rzeka" (nazywali to zamułka) z którą przy ówczesnej technologii budowniczowie nie potrafili sobie poradzić i dali spokój.
          Dzisiaj podobno wszystkich zaskoczyła (ta zamułka).Dla ułatwienia "niektórym" życia dodam że po Praskiej stronie sytuacja jest podobna,tam to świństwo próbowali nawet zamrażać ale też nie wyszło. :)
          I tak to życie się toczy. :D
          Pozdr.
    • rysiekk111 przy okazji przypomnienie oczywistości 17.08.12, 18:09
      po 1sze o (nie) celowości budowy metra: czynienie takich inwestycyj i narażanie ludu na hece z tym związane ma sens dopiero po tym gdy w pełni wykorzysta się zdolność przewozową powierzchni ulic - oczywiście głównie poprzez wymuszenie efektywności przestrzennej pojazdów
      po 2gie : ograniczy się drgania od transportu gdy uspokoi się ruch i odchudzi pojazdy. mniemam iż nie muszę już tłumaczyć jak, ale wspomnę jedynie że 40tka istotnie może być jednym z elementów tego uspokajania
      • emes-nju Re: przy okazji przypomnienie oczywistości 20.08.12, 11:08
        rysiekk111 napisał:

        > po 1sze o (nie) celowości budowy metra: czynienie takich inwestycyj
        > i narażanie ludu na hece z tym związane ma sens dopiero po tym
        > gdy w pełni wykorzysta się zdolność przewozową powierzchni ulic

        Powierzchnie ulic faktycznie da się lepiej wykorzystać. Kłopot tylko z przystankami... Bo jak autobusy jeżdżą co 5 minut, jeszcze jest ok. choc na niektórych liniach w szczycie palca do nich nie wetkniesz. Ale jak zaczną jeździć co 2-3 (jak metro, które przy okazji zabiera jakieś 5 razy więcej ludzi niż autobus), to wykorzystanie ulic stanie się najefektywniejsze z efektywnych - pojazdy komunikacji będą stały w długich kolejkach do przystanków :P

        Zapraszam do centrum Warszawy w godzinach szczytu - na niektórych liniach (szczególnie tramwajowych) szybciej przechodzi się 2-3 przystanki niż przejeżdża, bo pojazdy stoją w generowanych przez siebie korkach.

        Oczywiście można budować dłuższe "perony". I punkty opatrunkowe obok, bo zderzenia futbolistów amerykańskich są malownicze, ale niekoniecznie w wykonaniu ludzi na przystankach, a to właśnie się dzieje jak na długi peron podjedzie na raz kilka różnych linii.

        Myślę, że mam pomysł, który zadowoli Twoje komuszkowate zapędy. Trzeba przyspieszyć wymianę pasażerów. Proponuje urządzenie na zasadzie tłoka :P Ostatecznie można nakazać podróżowanie według narzuconego, zoptymalizowanego planu, a nie według potrzeb pasażerów :P

        Sorry. Jakich byśmy wygibasów nie robili, Warszawa z przyległościami jest za duża i za ludna na wyłącznie naziemną komunikację, obsługiwana głównie przez autobusy.
        • rysiekk111 póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 00:03
          wożących 1-2 osoby, póki buspasy nie sa w pełni wykorzystane przez efektywny zbiorkom, nie mozna mowić nawet o zbliżeniu sie do właściwego wykorzystaia ulic

          emes-nju napisał:

          > Ale jak zaczną jeździć co 2-3 (
          > jak metro, które przy okazji zabiera jakieś 5 razy więcej ludzi niż autobus), t
          > o wykorzystanie ulic stanie się najefektywniejsze z efektywnych - pojazdy komun
          > ikacji będą stały w długich kolejkach do przystanków :P

          Się narzuci max czasy okupowanie przystanku, to nie bedą stały

          > Zapraszam do centrum Warszawy w godzinach szczytu - na niektórych liniach (szcz
          > ególnie tramwajowych) szybciej przechodzi się 2-3 przystanki niż przejeżdża, bo
          > pojazdy stoją w generowanych przez siebie korkach.

          znaczy : bez ładu i składu, bez planu wykorzystania buspasa

          > Oczywiście można budować dłuższe "perony". I punkty opatrunkowe obok, bo
          > zderzenia futbolistów amerykańskich są malownicze, ale niekoniecznie w wykonan
          > iu ludzi na przystankach, a to właśnie się dzieje jak na długi peron podjedzie
          > na raz kilka różnych linii.

          jak wyzej: sie zaplanuje, się wdrożenie planu wymusi to żadnego "naraz" nie bedzie

          > Myślę, że mam pomysł, który zadowoli Twoje komuszkowate zapędy. Trzeba przyspie
          > szyć wymianę pasażerów. Proponuje urządzenie na zasadzie tłoka :P

          szyderstwo nie na miejscu, bo są kraje gdzie lud grzecznie ustawia sie w kolejce do busa. czas by lud priwislański też wychować w tym względzie

          >Ostatecznie można nakazać podróżowanie według narzuconego, zoptymalizowanego planu, a nie według potrzeb pasażerów :P

          a czymże jest jeżdżenie wg rozkładu ? i nie ma żadnej sprzeczności z potrzebami bo nic nie stoi na przeszkodzie by aktualizować plany poszczególnych firm na bieżąco wg potrzeb z wyprzedzeniem czasowym niezbednym dla zarzadcy ruchu na buspasach by sprzwdził i zapewnił niekolidowanie

          >
          > Sorry. Jakich byśmy wygibasów nie robili, Warszawa z przyległościami jest za du
          > ża i za ludna na wyłącznie naziemną komunikację, obsługiwana głównie przez auto
          > busy.

          czyż nie nauczałem że niezbednym uzupełnieniem busów muszą być tanie, naprawde miejskie taksówki ?
          zdaje sie, że deregulacja się jeszcze w tym względzie nie wdrożyla , nieprawdaż ?

          ja nie twierdze że powyzsze środki na pewno zastapią metro, ale je najpierw trzeba wdrozyć by sie przekonać
          ..sęk w tym że decydenci to też jaśniepaństwo w limuzynach

          nawet jeżeli jest Twoja racja, to moja jest mojsza niz twojsza, bo tylko moja racja jest racja najmojsza
          • klemens1 Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 11:33
            > > pojazdy komunikacji będą stały w długich kolejkach do przystanków :P
            >
            > Się narzuci max czasy okupowanie przystanku, to nie bedą stały

            Jasne, ruszą z przystanku ciągnąc za sobą przytrzaśniętych drzwiami niedoszłych pasażerów.
          • emes-nju Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 11:46
            rysiekk111 napisał:

            > wożących 1-2 osoby, póki buspasy nie sa w pełni wykorzystane

            Są. W godzinach szczytu przed przystankami w wielu miejscach tworzą się zatory z czekających pojazdów komunikacji. Na buspasach, jak już pisałem, zmieści się więcej pojazdów, ale wyłącznie po to, żeby na nich stać przed przystankami.

            Oczywiście komuszki znajdą metodę...

            > Się narzuci max czasy okupowanie przystanku, to nie bedą stały

            GENIALNĄ metodę! Niepełnosprawnemu trzeba pomóc? WON! Staruszce? WON! Matce z wózkiem? WON! Autobus nie poczeka, bo inni, zdolni do walki o poprawę bytu ludu pracującego miast i wsi nie mogą czekać :P

            > znaczy : bez ładu i składu, bez planu wykorzystania buspasa

            Masz rację. Na trzypasmowych alejach buspasy powinny być dwupasmowe, żeby autobusy mogły się omijać/wyprzedzać w celu "optymalizacji". A na dwupasmowych... tez dwupasmowe! O! Zresztą do tego zmierzamy.

            W związku z kompletnym paraliżem Warszawy odezwały się głosy, że warto ułatwić przejazd przez Wisłę mostem Śląsko-Dąbrowskim. Niedoczekanie! Otwarcie mostu zwiększyłoby korki... Chyba mniej więcej tak samo jak zrobienie zawałowcowi bypasu wywoła zawał :P

            > jak wyzej: sie zaplanuje, się wdrożenie planu wymusi to żadnego "naraz"
            > nie bedzie

            No... A jak JEDEN autobus złapie gumę i szczwany, "optymalny" plan się sypnie, to, dla dobra gawiedzi, całkiem odetnie się dana gałąź komunikacji, żeby ludziska się nie pozabijali. Niech z buta dymają. Warszawa ma tylko do 40 km średnicy. Wielka mi rzecz :P

            > są kraje gdzie lud grzecznie ustawia sie w kolejce do busa.
            > czas by lud priwislański też wychować w tym względzie

            Tak, tak... A ludom buszmeńskim trzeba dać płaszcze zimowe, żeby było kulturnie i wychowanie :P

            Nie wiem czy zauważyłeś, ale grzecznie w kolejce, to się stoi jak autobus ma więcej miejsc niż chętnych. Jak jest BAAAARDZO na odwrót, odbywa się walka, która często kończy się tym, że już do trzeciego wozu uda się wsiąść :P Bo np. takie kilkudziesięciotysięczne miasto w mieście (Gocław) ma JEDNĄ oś komunikacyjną i TRZY tranzytowe linie, z czego AŻ jedna dowozi ludzi do centrum i AŻ jedna (4 autobusy na godzinę, za to najczęściej krótkie) do metra. Może potrafisz sobie wyobrazić przewiezienie AUTOBUSAMI tego miasta do pracy i z pracy w ściśle określonych godzinach, ale ja nie bardzo. Warszawska waaadza też nie. Nie musi. Warszawiacy sobie przecież poradzą :/

            > ja nie twierdze że powyzsze środki na pewno zastapią metro, ale je
            > najpierw trzeba wdrozyć by sie przekonać

            Tja... Polska zawsze ma swoja "trzecią drogę" Od bramek poboru opłat w poprzek autostrad, po skazane na porażkę próby zapewnienie ZNOŚNEGO transportu w kilkumilionowej aglomeracji wyłącznie przy pomocy autobusów (tramwaje stanowią margines). Inni co prawda przećwiczyli temat i pobudowali metro, ale my będziemy lepsi - już jesteśmy! Mamy dwukrotnie wyższy niż średnia europejska odsetek ludzi stale jeżdżących komunikacją i największe korki w Europie. Sukces! A że ludziom żyje się bardziej bydlęco niż ludzko... Who cares! IDEA się liczy!
            • jureek Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 12:49
              emes-nju napisał:

              > Nie wiem czy zauważyłeś, ale grzecznie w kolejce, to się stoi jak autobus ma wi
              > ęcej miejsc niż chętnych. Jak jest BAAAARDZO na odwrót, odbywa się walka, która
              > często kończy się tym, że już do trzeciego wozu uda się wsiąść :P

              To dziwne, bo u nas (koło Opola) jest dokładnie na odwrót. Kolejki do pekaesów pamiętam z lat siedemdziesiątych, kiedy mało kto miał auto i autobusy jeździły niesamowicie przepełnione. Właśnie wtedy kolejka miała sens, żeby nie wygrywali ci o najmocniejszych łokciach. Teraz, kiedy wskutek zręcznego wygaszania popytu na zbiorkom większość ludzi przesiadła się do swoich samochodów i nieliczne pekaesy jeżdżą puste, kolejek nie ma, bo i po co.
              Jura
              • emes-nju Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 13:00
                jureek napisał:

                > Kolejki do pekaesów

                Często bywam na dworcu autobusowym w Warszawie. Mimo zmniejszającej się liczby kursów, kolejki nadal "obowiązują". Z racji szerokich doświadczeń ;) zauważam więc subtelną różnicę pomiędzy kolejką do PKSu, a tłumem do zbyt małej liczby autobusów mających codziennie przewieźć ludność warszawskiej "sypialni".
                • jureek Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 13:25
                  emes-nju napisał:

                  > Często bywam na dworcu autobusowym w Warszawie. Mimo zmniejszającej się liczby
                  > kursów, kolejki nadal "obowiązują". Z racji szerokich doświadczeń ;) zauważam w
                  > ięc subtelną różnicę pomiędzy kolejką do PKSu, a tłumem do zbyt małej liczby au
                  > tobusów mających codziennie przewieźć ludność warszawskiej "sypialni".

                  Może w takim razie wytłumacz mi tę subtelną różnicę, która uzasadnia rozpychanie się łokciami (zamiast ustawienia się w kolejce), ponieważ grozi to, że człowiek nie zmieści się w autobusie miejskim i będzie musiał czekać kilkanaście minut na następny, a nie uzasadnia takiego rozpychania się sytuacja, gdy grozi to, że nie zmieści się do pekaesu i na następny trzeba będzie czekać godzinę, albo i dłużej.
                  Jura



                  • emes-nju Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 13:34
                    jureek napisał:

                    > Może w takim razie wytłumacz mi tę subtelną różnicę, która uzasadnia
                    > rozpychanie się łokciami

                    Autobus PKS stoi na przystanku w ściśle określonym miejscu. I jeden na każdym przystanku. To trochę ułatwia formowanie kolejki.

                    Autobusy zbiorkomu staja jak chcą (często o długość pojazdu za widocznym na niektórych przystankach znakiem "czoło pojazdu" i ma to uzasadnienie, bo przystanki są za krótkie), często po kilka na raz na jednym "peronie". Jak wyobrażasz sobie formowanie kolejek (autobusy maja od 2 do 4 drzwi)? Dopiero po stanięciu autobusu i otwarciu przez kierowce drzwi? To chyba "nieco" wydłuży postój autobusu na przystanku...

                    I na koniec. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale rozpychanie się łokciami w Warszawie jest marginesem. Powiem więcej - jak na bydlęce warunki, jakie "oferują" nam kołchozowozy, jest zaskakująco kulturalnie i uprzejmie.
                    • jureek Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 13:50
                      emes-nju napisał:

                      > Autobus PKS stoi na przystanku w ściśle określonym miejscu. I jeden na każdym p
                      > rzystanku. To trochę ułatwia formowanie kolejki.

                      Tak, to jest argument. Nie wziąłem tego pod uwagę.

                      > I na koniec. Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale rozpychanie się łokciami w Wa
                      > rszawie jest marginesem.

                      To bardzo dobrze, że tak jest. Pisząc o rozpychaniu się łokciami oparłem się na tym, co napisałeś wcześniej: "odbywa się walka, która często kończy się tym, że już do trzeciego wozu uda się wsiąść". Ale skoro nie z użyciem łokci, tylko inaczej odbywa się ta walka, to przyjmuję to do wiadomości.
                      Jura
                      • emes-nju Re: póki ulice pełne limuzyn jaśniepaństwa 21.08.12, 14:11
                        jureek napisał:

                        > Pisząc o rozpychaniu się łokciami oparłem się na tym, co napisałeś wcześniej:
                        > "odbywa się walka, która często kończy się tym, że już do trzeciego wozu
                        > uda się wsiąść".

                        Walka nie musi się odbywać pomiędzy ludźmi. Walka odbywa się z oporna materią, która nie chce się rozciągać.

                        W praktyce wygląda to tak, że jak już, bez strat w ludziach, jakaś część ludzi wtłoczy się do pojazdu, to z tyłu nacierają kolejni i... okazuje się, że materia, z której zrobiony jest pojazd się nie rozciąga, za to można nieco skomasować materię, z której zrobieni są pasażerowie. Zawsze jak już wydaje się, że nikt już nie wlezie, okazuje się, że jednak jeszcze kilka-kilkanaście osób włazi :D I bardzo dobrze, bo na następny autobus tez czeka często kilka razy więcej ludzi niż może się zmieścić...

                        I tak musi być. Że znowu posłużę się przykładem z dzielnicy, w której mieszkam. Bezpośrednio do metra jeździ jedna linia*. Autobus zabierający w znośnych warunkach (bez ryzyka obrażeń) max. 200 osób jeździ w "częstotliwości" 3-5 na godzinę (5 autobusów jest tylko raz w ciągu doby - reszta godzin musi "zadowolić się" 3 max. pojazdami). To max. 1000 osób wywiezionych do metra w ciągu godziny z dzielnicy liczącej sobie kilkadziesiąt tys. duszyczek... Te 1000 osób nie zapełniłoby nawet jednego pociągu metra.

                        --
                        * Jest jeszcze jedna (jedyna!) przyspieszona (średnia prędkość ok. 12 km/h) linia wioząca ludzi do centrum i przy okazji do metra. Tu autobusów jest do 8-10 na godzinę, ale do metra jedzie się dwa razy dłużej. I też z kilkudziesięciotysięcznej dzielnicy da rade wyjechać nim max. 2000 ludzi na godzinę. A co z resztą...?
    • rapid130 Trochę miodu :P 17.08.12, 19:40
      Żeby nie było, że w całej Bolandzie jest równie głupawo.

      W zeszły weekend widziałem ślady robót drogowych na głównej arterii śródmiejskiej Trójmiasta, gdzie w Sopocie. Nikt nie pracował. Jezdnie były posprzątane.

      I teraz, uwaga...

      Znaki robót drogowych były odwrócone o 90 stopni.
      Dodatkowe znaki 30 km/h i zakaz wyprzedzania poprzekreślane czarną taśmą.
      • emes-nju Re: Trochę miodu :P 20.08.12, 10:58
        Wiadomo... Miasta hanzeatyckie... Nie to co stolica :D
        • agios_pneumatos Re: Trochę miodu :P 21.08.12, 07:09
          emes-nju napisał:

          > Wiadomo... Miasta hanzeatyckie... Nie to co stolica :D
          >

          Brawo. Jeden z panów 'E' już zaczyna trybić, że 'there is life out there'. Teraz czas na następny poziom: jak to byt kształtuje świadomość... i światopogląd.
          • emes-nju Re: Trochę miodu :P 21.08.12, 11:49
            agios_pneumatos napisał:

            > Brawo. Jeden z panów 'E' już zaczyna trybić

            Brawo! Jedyny taki agios_pneumatos już zatrybił, że obydwaj panowie "E" od dłuższego czasu piszą o zasadniczych różnicach pomiędzy Polska z zaboru carskiego i germańskiego.
            • agios_pneumatos Re: Trochę miodu :P 22.08.12, 18:10
              emes-nju napisał:

              > agios_pneumatos napisał:
              >
              > > Brawo. Jeden z panów 'E' już zaczyna trybić
              >
              > Brawo! Jedyny taki agios_pneumatos już zatrybił, że obydwaj panowie "E" od dłuż
              > szego czasu piszą o zasadniczych różnicach pomiędzy Polska z zaboru carskiego i
              > germańskiego.
              >

              Do tej pory dawało się raczej zauważyć paranoidalną kliszę oraz mazowszocentryzm. Ale ok - niech będzie.
    • robertrobert1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 20.08.12, 11:41

      A co za róznica czy będzie tak ograniczenie do 30, 40, 50, 70 czy 150 km/h skoro i tak te ulice są tak zakorkowane, ze na rowerze się 3 razy szybciej przejedzie....
      • emes-nju Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 20.08.12, 12:03
        Akurat most Świętokrzyski stoi całkiem pusty.
        • robertrobert1 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 20.08.12, 12:24
          emes-nju napisał:

          > Akurat most Świętokrzyski stoi całkiem pusty.

          Nic dziwnego bo wjechanie w śródmieście jest niemożliwe.
          • slonce072 Re: 40-tka jest dobra na wszystko! 28.08.12, 18:07
            fajnie byłoby gdyby to metro nam w końcu zbudowali... ale idzie słabo, bo i Warszawa łatwym podłożem nie jest...

            wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kolejny-niewybuch-znaleziony-na-budowie-metra-w-Warszawie,wid,14878189,wiadomosc.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja