emes-nju
22.08.12, 12:40
Przed godziną wjeżdżałem na warszawska Trasę Toruńską (ograniczenie do 80 km/h). Na nieszczęście przede mną jechała eLka. ELkowym zwyczajem 30-40 km/h... Po pasie rozbiegowym... A potem, jak już w sporym ruchu znalazł się litościwy, który nas wpuścił pod siebie, na trasie...
Jakie to szczęście, że w czasie szkolenia na kierownika pojazdu mechanicznego można rzetelnie nauczyć się korzystania z dróg o przyspieszonym ruchu :/