Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzone

28.08.12, 13:25
Oj buduje sie u nas we Warszawie, buduje. Utrudnienia sa oczywiste. Tylko ludziska nie dorosli i jakos tak sie burza. No wlasnie przywrocili ruch na jednej z kluczowych arterii w miescie. A ze przejscia nie wymalowali (tam gdzie bylo przed budowa). No nie wymalowali. Aby jednak bylo bezpiecznie postawili znak zakazu przejscia i straznika miejskiego, aby (na razie) pouczal, ze nikomu korona z glowy nie spadnie, jak sobie pospaceruje. To tylko 300 m przeciez.

https://bi.gazeta.pl/im/90/d5/bc/z12375440Q.jpg
    • klemens1 Re: Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzon 28.08.12, 14:15
      "Dlaczego Polacy nie przestrzegają przepisów" na tytuł pracy doktorskiej nie zasługuje. Na magisterskiej też nie. Obstawiałbym pierwsze rozprawki na jęz. polskim.
    • bimota Re: Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzon 28.08.12, 15:06
      A jak ten znak ustawili ? O zkazie wejscia na droge slyszalem, ale przejscia przez jezdnie...
    • robertrobert1 Re: Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzon 28.08.12, 16:11

      A wszystko w trosce o bezpieczeństwo pieszych bo przecież jeśli nie będą się szlajać po jezdni to nie zostaną przez samochodziki potrąceni. Takie rozumowanie to czysta kpina bo decydenci powinni zrozumieć, że w mieście to ruch pieszy ma priorytet a nie ruch samochodowy.
      • edek40 Re: Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzon 28.08.12, 16:21
        > Takie rozumowanie to czysta kpina bo decydenci powinni zrozumieć, że w mieście to ruch pieszy ma
        > priorytet a nie ruch samochodowy.

        Ta, jakze sluszna teza, znajduje dowod w TYM TEKSCIE.
      • bimota Re: Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzon 28.08.12, 16:35
        Ciekawe kiedy ty zrozumiesz, ze inni moga miec inne zdanie, ktore tez sie liczy...
      • emes-nju Re: Jest znak, jest straznik, jest... zatwierdzon 02.09.12, 10:31
        robertrobert1 napisał:

        > w mieście to ruch pieszy ma priorytet a nie ruch samochodowy.

        Wiesz... Ja jednak chyba wolę, żeby coś na kołach dowoziło mnie z dalekich peryferiów miasta do centrum. Pieszo, nawet PRIORYTETOWO jakoś tak wiesz... nie bardzo :P

        Sorry, ale óprzejmię proszę bez ortodoksji. Ruch pieszy może, a nawet powinien być uprzywilejowany w ściśle określonych rejonach miasta. I nie należą do nich wielopasmowe tranzytówki. To tak ogólnie.

        A wracając do tematu, faktem jest, że brak przejścia w pokazanym miejscu i rozwiązywanie sprawy ZNAKIEM (pojęcie magiczne) oraz straszakiem, to klasyczny przykład jak waaadza traktuje obywateli i ich potrzeby. Przejście zsynchronizowane z pobliskim skrzyżowaniem nijak nie wpłynęłoby na ruch kołowy, a bardzo pomogłoby pieszym.

        Myślę, że cala sprawa rozbija się o to, że "sięnieda" zsynchronizować tych świateł :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja