Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d...

02.09.12, 11:06
Towarzysz Gierek, wprowadzajac w 1976 roku pierwsze kartki - na cukier, wskazal jednoczesnie winnego: bimbrownikow. To oni byli winni temu, ze przemysl cukrowy blisko 40 milionowego kraju nie dawal rady z zaspokojeniem popytu.

Zelazna kurtyna opadla, kartki na cukier zniknely i zyjemy juz w swiecie najlepszym z najlepszych (a na pewno nie az tak zlym). Oczywiscie mamy jakies tam niedociagniecia i takie tam. Na przyklad w bezpiecznestwie na drogach. Oczywiscie winni sa kierowcy, w tym pijacy za kierownica. Ale zelazna kurtyna jest juz przeszloscia i glosno mowimy o naszych problemach, ktorych tak na marginesie od ponad 20 lat jakos nie udaje sie rozwiazac. Skale problemow posrednio prezentuje grafika:

https://img.interia.pl/motoryzacja/nimg/w/r/Wakacje_promilami_5873111.jpg

Sami zobaczcie - po dziesiecioleciach udalo sie zapewnic wszystkim cukier, buty, kotlet, a ludziska nie doceniaja i zabijaja sie masowo. Przez kierowcow.

Byc moze z uwagi na kolory uzyte w grafice mam naprawde silne skojarzenie ze slusznie minonymi czasami, gdy winni byli wszyscy tylko nie wylazaca ze skory wladza. Co wiecej, obawiam sie ze metody walki z patologia sa na wyczerpaniu. Wszak mniej niz 0,0 promila nie mozna miec. Co wiec bedzie, gdy w calym regionie "za zelazna kurtyna", w trosce o bezpiecznestwo, wprowadza 0,0 promila? Moje obawy sa poparte doswiadczeniem - kwestie cukru (i papieru toaletowego) udalo sie rozwiazac nie kartkami, a "normalnoscia". I cukier (oraz papier toaletowy) jest. Bez kartek.

Ciekawe co trzeba by zrobic w tych "czerwonych" panstwach, aby normalnosc wrocila? Hm... Wiecej fotoadarow moze? A moze okresowy zakaz jazdy autem? A moze zakaz sprzedazy alkoholu nie tylko pod szkola i kosciolem?

Wiem!!! Wyzsze mandaty. I w zadnym wypadku nowe i nowoczesne drogi. Nasi do tego nie dorosli...
    • klemens1 Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 16:16
      Za to tacy kierowcy są bezpieczni, bo mimo że ledwo mijają się z innym pojazdem, to jadą powoli. Nie wiem ile musiałbym wypić, żeby mieć zdolności kierowania pojazdem jak dziadek w focusie, ale wiem że za wielokrotnie mniej promili mógłbym pójść do aresztu, a dziadek z filmu w majestacie prawa jeździ - i to zdecydowanie poniżej ograniczenia, więc właściwie powinien być stawiany za wzór. Nie to co rowerzyści z 0.3 promila na polnej drodze.

      www.youtube.com/watch?v=_iZH73ZPNUw
    • babaqba Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 16:24
      Wiesz, a może zero tolerancji dla alkoholu spowoduje zmniejszenie spożycia? To byłoby znakomite! Ludzie musieliby wybierać pomiędzy kielichem a samochodem, a że samochody kochają to może jakaś niewielka część przestałaby truć łeb wódą? Zysk dla społeczeństwa przeogromny. Nie tylko w kwestii wypadkowości, ale przytruci alkoholem nie myślą, więc paleta skutków picia jest o wiele szersza niż jazda wężykiem czy kac.

      Dużo by o tym pisać, ale dla przykładu upadek i niska rentowność polskiego przemysłu była/jest spowodowana faktem, że znaczna część panów pracowników jest permanentnie pijana (to fakt z mojego podwórka dotyczący stoczni - wydajność wiecznie pijanego motłochu zatrudnionego tamże jest bliska zeru, wszystkie terminy zawalone, jakość tragiczna i NIC się nie da zrobić, bo na rynku nie ma wcale niepijących spawaczy czy elektryków. Nie ma i już.). Efekty ich pracy zaś są... szkoda gadać. Ale nie jestem dobrej myśli - sąsiad właśnie pozbył się samochodu całkowicie, bo wybrał ...picie.
      • wolfgang87 Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 19:29
        0,2 to jest takie 0,0 z buforem. Tak naprawdę i tak nie można wypić przed jazdą, bo nigdy nie wiesz, czy to małe piwo nie zrobi ci kuku >0,2. Można by powiedzieć, że nasze 0,2 to jest takie bardziej normalne 0,0 :)
        • bolo737 Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 20:18
          wolfgang87 napisał:
          > 0,2 to jest takie 0,0 z buforem. Tak naprawdę i tak nie można wypić przed jazdą
          > , bo nigdy nie wiesz, czy to małe piwo nie zrobi ci kuku >0,2...

          po pierwsze dlaczego małe? po drugie - ja tam zawsze wiem, że zaczynając obiad od piwa (normalnego), kończąc piwo po pół godzinie, a wstając od stołu dalsze pól podziny później (kawa, deser), mam dokładnie ZERO - nie żadne 0,2. jak ktoś musi czekać po piwie 8 godzin, a najlepiej "następnego dnia", to cóż - jego problem, że "nigdy nie wie". Europa wie inaczej.


          "opony wielosezonowe stają się bardziej 'zimowe', a opony zimowe - ewoluują w kierunku wielosezonowych" (niknejm)
          "Zima kończy się na granicy PL-Niemcy" (onioni vel hanni vel bratmarzeny)
          "Ani mała prędkość, ani zapalone swiatła nie zmniejszają kolizyjności więc skutków zwalniania i swiecenia brak" (emes-nju)
      • emes-nju Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 20:15
        babaqba napisała:

        > Wiesz, a może zero tolerancji dla alkoholu

        Zerowy limit nie oznacza zerowej tolerancji. Żeby tolerancja była zerowa, potrzebne są działania policji (inne niż akcje w poniedziałek rano) i odpowiedni uświadomienie problemu społeczeństwu. I tu problemu pojawia się głębia - stosując absurdalnie niski limit "znieczula się" ludzi na problem. No bo przecież "każdy wie", że po jednym piwie, które w Polsce jest śmiertelnym zagrożeniem, jest się trzeźwym jak świnia... I w pewnym sensie tak jest. Człowiek jadący do domu po jednym piwie może być w zdecydowanie lepszej formie psychofizycznej niż człowiek po kilkunastu godzinach spędzonych za kierownicą na polskich duktach międzynarodowych.
      • tomek854 Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 21:54
        > Wiesz, a może zero tolerancji dla alkoholu spowoduje zmniejszenie spożycia?

        Spędziłem ostatnio miesiąc w Czechach i tak to tam wygląda - ktoś kto ma jechac, w ogóle nie pije...

        Z drugiej strony tu gdzie mieszkam jest 0.8 ale mi to nie przeszkadza, bo wszyscy jeżdżą powoli i spokojnie. W Polsce 0.8 to by była przesada...
        • qqbek Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 11.09.12, 15:37
          tomek854 napisał:

          > > Wiesz, a może zero tolerancji dla alkoholu spowoduje zmniejszenie spożyci
          > a?

          A ryngraf ze św. Krzysztofem chroni przed wypadkiem.
          Myślenie życzeniowe.

          > Spędziłem ostatnio miesiąc w Czechach i tak to tam wygląda - ktoś kto ma jechac
          > , w ogóle nie pije...

          Czesi to osobna kategoria.
          Poza tym, z tego co pamiętam, to Ty byłeś w ichniej stolycy, a nie w Czechach.
          Posiedź dwa tygodnie na czeskiej lub morawskiej wsi, to zobaczysz na własne oczy, jak wygląda "piłem, nie jadę". Inna sprawa, że piwa "12" to nikt by tam do roboty na polu nie zabrał, żeby się nie sponiewierać przed fajrantem. Ale już kilka 3% sikaczy wypije przez dzień i na pewno nie będzie miał 0,0 po fajrancie wracając do domu.
          Z drugiej zaś strony - za wydmuchanie 0,8 w Czechach dostaniesz "pokutę" i, ewentualnie, zakaz prowadzenia pojazdów na pół roku. W Polsce możesz pójść do pierdla. To gdzie prawo jest bardziej restrykcyjne?

          > Z drugiej strony tu gdzie mieszkam jest 0.8 ale mi to nie przeszkadza, bo wszys
          > cy jeżdżą powoli i spokojnie. W Polsce 0.8 to by była przesada...

          Tu się nie zgodzę co do 0,8 w Polsce.
          0,8 w Polsce to nie byłaby przesada, tak jak nie jest nią 0,8 w Anglii. 0,8 w Polsce to byłaby hekatomba, przy polskim podejściu do akcji prewencyjnych (w wykonaniu Policji) oraz typowo polskim "strzemiennego na rozejście się". Anglik pijąc piwo do obiadu po pracy potrafi zastopować po dwóch-trzech pintach lagera, siąść do samochodu, wrócić do domu. Jak się poczuje niedopity to pójdzie za róg do swojego "local", albo weźmie taksówkę i podjedzie do centrum. Polaczek powącha trzy piwa... to na trzech się pewnie nie skończy.
          • only_the_godfather Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 12.09.12, 09:40
            Tu też chodzi o kulturę picia. Anglik pójdzie wypije powili, zje do tego steka i dopiero wsiądzie w auto. Polak pójdzie wygrzmoci 3 za jednym zamachem i wsiądzie w auto.
            • nazimno Stek nic nie pomaga. 12.09.12, 09:46
              Liczy sie tylko ilosc C2H5OH w mililitrach w przeliczeniu na mase ciala.
              • qqbek Re: Stek nic nie pomaga. 12.09.12, 12:49
                nazimno napisał:

                > Liczy sie tylko ilosc C2H5OH w mililitrach w przeliczeniu na mase ciala.

                To racja.
                Ale wchłanianie z przewodu pokarmowego i późniejsze pozbywanie się przez organizm alkoholu zależą także od tego, czy coś żarliśmy.
                Pełny brzuchol - wolniejsze wchłanianie.
                Tłuste żarcie, zajmujące wątrobę - wolniejszy metabolizm alkoholu już wchłoniętego.

                Śmiem wręcz twierdzić, że lepiej w w/w przypadku wypić trzy piwa na czczo i odczekać, niż zjeść, wypić trzy piwa i po takim samym czasie oczekiwania siadać.
                • nazimno Tak wlasnie jest. 12.09.12, 12:55
                  Ponadto sa osoby, ktore maja niski poziom enzymow odpowiedzialnych za
                  procesy metaboliczne alkoholu w organizmie.
                  I wtedy jest jeszcze wolniej z dojsciem do "ground-zero" w promillach.

    • agios_pneumatos Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 02.09.12, 22:04
      Ty naprawdę mógłbys w partii pracować.

      Grecja ma wyższy limit niz Polska. Nikt tam niczego nie kontroluje, jest totalna samowolka na drodze a i tak Polska uch wyprzedziła w statystyce śmiertleności wypadków. Która to jest teraz niższa niż paręnaście lat temu.

      Znakomicie wykazałeś wprost proporcjonalną zależność.

      Ale fakt. Trochę było nudno na forumie.
    • nazimno Zwroccie uwaga na Turcje. 03.09.12, 10:50
      Teoretycznie panstwo administracyjnie laickie.
      W praktyce populacja zorientowana na islam.

      No i maja 0.5 promille.


    • edek40 Naprawde tylko mi kojarzy sie czerwony... 03.09.12, 11:03
      ...z nieustajaca walka z wiatrakami...

      Przeciez kolor czerwony na tej mapie pokazuje prawie idealnie panstwa, ktore probuja nadgonic zapasc dzielaca ja od panstw o nieco lepszych wskaznikach tego i tamtego. Pantswa "zielone", dopuszczajace wieksza swobode to te, ktore za wszelkie aspekty ruchu drogowego same czynia sie odpowiedzialne. Panstwa czerwone szukaja zas winnego. Bo ktos musi byc winny. Przeciez nie zacofanie i bimbanie sobie na potrzeby transportowe obywateli. A tak, jak za Gierka, prostym tlumaczeniem wprowadza sie "kartki" na jazde autem. Znaleziono bowiem winnych. Mozna wiec dalej miec wszystko w d...
      • emes-nju Re: Naprawde tylko mi kojarzy sie czerwony... 03.09.12, 11:51
        Ja to myślę, że jest inaczej. Jak zwykle chodzi o kasę. Raz zarabianą, dwa nie wydawaną.

        Najtaniej i najtaniej jest walczyć z rozdętym problemem z krzaków. Stąd niski limit i akcje w poniedziałkowe poranki, kiedy to znaczna część złapanych mieści się w złotodajnej strefie 0,2-0,5. Ci zapłacą grzywnę i po jakimś czasie wrócą na drogę, żeby znowu dać się złapać w czasie jakiejś akcji w poniedziałkowy poranek.

        I tak biznes BRD sp. z o.o. się kręci - minimum nakładów, maksimum wpływów. No i nie bez znaczenia jest to, że służby mundurowe mogą łatwo się wykazać - w końcu łatwiej złapać w poniedziałek rano 10 "pijaków" z 0,2 niż uganiać się po drogach tydzień czy dwa w celu złapania 10 naprawdę nawalonych. Służby zadowolone, to służby nieprotestujące. Nie jest to bez znaczenia.

        A że naprawdę nawaleni zabijają ludzi? No cóż. To daje "mandat" do zaostrzania łowów... w poniedziałkowe poranki. I, ku uciesze gawiedzi, się kręci :/
    • divak2 Re: Po wskazaniu winnego mozna wszystko miec w d. 11.09.12, 15:18
      Ech, no bo zawartość alkoholu i prędkość to są parametry, które łatwo dają się zmierzyć, zwłaszcza w trakcie "akcji". Trudno się mierzy za to na przykład nieprawidłowe wyprzedzanie, albo agresywną jazdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja