nazimno 03.09.12, 14:42 deser.pl/deser/1,111857,12413402,Pilot_prawie_przekrecil_samolot_na_plecy__Bo_pomylil.html PS Ktos z Was przeczytal to "od deski do deski" dla samochodu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
edek40 Re: Warto zajrzec do instrukcji obslugi. 03.09.12, 15:13 I tak to wlasnie jest, ze przejedziesz milion zakretow z ograniczeniem predkosci (czesto od czapy), a na tym jednym znaku nie bedzie. A rutyna zabija. Tu zadna instrukcja nie pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ja mialem na mysli cos innego. 03.09.12, 15:25 Pamietasz "afere z pedalem gazu" w niektorych Toyotach? Po badaniach ("czarne skrzynki"/EDRy) okazalo sie, ze to tylko kierowcy idioci zawinili, a nie zaden tam techniczny defekt albo blad konstrukcyjny. Co innego rutyna a co innego glupota. PS Dla mnie znaki sa jedynie pewna sugestia za ktora moga pojsc ewentualne sankcje. Zakrety oceniam jak do tej pory bezblednie sam, bez pomocy znakow. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Ja mialem na mysli cos innego. 03.09.12, 15:35 > Co innego rutyna a co innego glupota. Tu jednak stawiam na rutyne i podobienstwo. Czlowiek moze wtedy byc bezradny. Dlatego mialem skojarzenie z przeznakowaniem naszych drog. > Dla mnie znaki sa jedynie pewna sugestia za ktora moga pojsc ewentualne sankcje Czasem sankcja jest smierc. Dlatego znaki nie moga byc, jak w Polsce, stawiane na kazda okolicznosc i na wsiakij sluczaj. One bowiem zaczynaja byc odbierane rutynowo. Brak znaku odbierany jest tez rutynowo - zawsze byl, wiec skoro go nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Re: Ja mialem na mysli cos innego. 03.09.12, 15:50 I tu się kolego dałeś nabrać na ściemę toyoty. Czarne skrzynki owszem zarejestrowały że z pedału gazu (elektronicznego) wyszedł sygnał "gaz do dechy" ale to wcale nie znaczy że to kierowca nacisnął pedał. Dlaczego wszyscy ci "idioci" jechali akurat toyotami ? Otórz prawdziwą przyczyną była wada w budowie pedału a konkretnie zastosowanie do lutowania lutu bezołowiowego (pseudo-ekologiczne brednie). Ten lut ma to do siebie że pokrywa się wąsami i właśnie te wąsy powodowały zwarcie wewnątrz pedału. Jaki był efekt wszyscy słyszeliśmy. Link Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Zamiast elaboratow: 03.09.12, 16:07 Przeczytaj to wszystko w oryginale i ze zrozumieniem. www.nasa.gov/topics/nasalife/features/nesc-toyota-study.html Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno A to w krotkim podsumowaniu: 03.09.12, 16:17 Kliknij to: ------------ NHTSA Report, Exec. Summary (PDF) otrzymasz: NHTSA_report_execsum.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno I jeszcze jedno. 03.09.12, 17:24 Nawet, gdyby z powodu cynowych "whiskersow" informacja z pedalu gazu podana zostala do jednostki sterujacej falszywie, to naciscniecie pedalu hamulca anuluje taki sygnal, poniewaz hamulec posiada priorytet absolutny w systemie sterowania samochodem. Zarowno w protokolach policji jak tez i w danych odczytanych z EDRow wynikalo niezbicie, ze blad popelnili kierowcy, nie uzywajac pedalu hamulca. Hipoteza o whiskersach zostala postawiona, ale NIGDY nie stwierdzona jako przyczyna wypadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Re: I jeszcze jedno. 03.09.12, 20:59 Co oczywiście wyjaśnia dlaczego zdarzało się to zawsze w jednym z modeli toyoty a nie zdarza się w innych autach. Może fajny byłby nowy slogan "Toyota - dla idiotów". Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Nauka zna takie przypadki. 03.09.12, 21:16 dogberry napisał: > Co oczywiście wyjaśnia dlaczego zdarzało się to zawsze w jednym z modeli toyoty > a nie zdarza się w innych autach. Może fajny byłby nowy slogan "Toyota - dla i > diotów". Nauka radziecka zna takie przypadki. Na przelomie lat 70 i 80 produkty firmy Audi w USA nawiedzany byly seria dziwnych przypadkow samowolnego gwaltownego ruszenia samochodu. Posiadacze twierdzili, ze oni tylko trzymajac hamulec wlozyli bieg (pozycja D w skrzyni automatycznej), a auto niekontrolowanie skakalo do przodu lub tylu. Oni dusili pedal, ale auto nie hamowalo, lecz jeszcze bardziej przyspieszalo. Byly ofiary w ludziach i sprzecie. Badania wykazaly, ze idioci po prostu w chwili wkladania biegu naciskali zamiast hamulca gaz i definitywnie nie bylo ani jednego przypadku usterki technicznej. Ale smrod pozostal. Przez ten odpowiednio medialnie rozdmuchany fenomen marka Audi malo nie upadla na rynku amerykanskim. Pozostaloscia po tamtych wydarzeniach jest powszechne stosowanie blokady drazka zmiany biegow w samochodach z przekladnia automatyczna. Przy ktorej trzeba nacisnac hamulec (naprawde, a nie tylko w wyobrazni kierujacego), aby moc przestawic dzwignie z pozycji P na R lub D. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Nauka zna takie przypadki. 04.09.12, 11:16 > Nauka radziecka zna takie przypadki. Na przelomie lat 70 i 80 produkty firmy Au > di w USA nawiedzany byly seria dziwnych przypadkow samowolnego gwaltownego rusz > enia samochodu. Slyszalem o tej historii. Nie neguje ustalen sledzczych. Zastanawia mnie dlaczego problem dotyczyl tylko audi? > Pozostaloscia po tamtych wydarzeniach jest powszechne stosowanie blokady drazka > zmiany biegow w samochodach z przekladnia automatyczna. W moim pontiacu trans sport 3,1 z 1995 (z takim silnikiem produkowano je od poczatku czyli od 1989 roku) blokady nie bylo. Wprowadzony nieco pozniej model z silnikiem 3,8 juz taka blokade posiadal. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Nauka zna takie przypadki. 04.09.12, 12:10 edek40 napisał: > dlaczego problem dotyczyl tylko audi? Może jakiś drobny błąd z umieszczeniem pedałów? Może nie aż tak brzemienny w skutkach jak zamiana dźwigni trymera z wajhą odźwiernego w aeroplanie, ale jednak ;) Ja np. czasami przy przesiadkach z jednego auta do drugiego, zanim się przyzwyczaję, mam kłopoty z trafianiem w pedały bez haczenia o sąsiednie. (Może mieć to związek z tym, że mam wielkie kopyta) Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Co do kopyt. 04.09.12, 12:23 Ja tez tak mam ze wzgledu na "size" kopyta, ale nie hacze o pedaly z zasady. (zabrzmialo dwuznacznie, ale niech tak zostanie) Od kiedy znalazlem odpowiednie do jazdy buty, mam je stale w bagazniku i zmieniam, gdy jade w dluzsza droge. Sa na prawde cholernie wygodne. Wyjatkowo, gdy musze sie wbic w garnitur, butow nie zmieniam, poniewaz nie chce szokowac "kontaktow biznesowych". Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno No to kup sobie Toyote. 04.09.12, 10:27 (jesli tak uwazasz) Nie bedziesz zalowac. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Warto zajrzec do instrukcji obslugi. 03.09.12, 21:51 nazimno napisał: > deser.pl/deser/1,111857,12413402,Pilot_prawie_przekrecil_samolot_na_plecy__Bo_pomylil.html > PS > Ktos z Was przeczytal to "od deski do deski" dla samochodu? Jeżeli twierdzisz nigdy nie zrobiłeś takiego rodzaju błędu jak ten pilot to znaczy to jedynie że nie potrafisz krytycznie spojrzeć na własne postępowanie i wypierasz ze świadomości wszystkie pomyłki. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mow za siebie, drogi stary. 04.09.12, 10:17 Nigdy mi sie nie zdarzylo, to co probujesz insynuowac. To, ze tobie sie zdarza nic nie znaczy poza tym, ze masz na tym punkcie kompleksy. A tak na marginesie: insynuowac to sobie mozesz swoim kolesiom. Najwyzej dadza ci po.... Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Mow za siebie, drogi stary. 04.09.12, 10:30 > Nigdy mi sie nie zdarzylo, to co probujesz insynuowac. Czasem warto sie zastanowic czy nie trzeba uzyc slowa "dotychczas". Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Logika. Tylko tyle i az tyle. 04.09.12, 10:36 Nigdy mi sie nie zdarzylo jest rownowazne z dotychczas ze wzgledu na uzyty czas przeszly. I wcale nie oznacza, ze sie kiedys nie zdarzy. "Nobody is perfect" mawiaja niektorzy. To jednak rowniez nie oznacza, ze mam tolerowac jego (45rtg) durne insynuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Logika. Tylko tyle i az tyle. 04.09.12, 10:46 > Nigdy mi sie nie zdarzylo jest rownowazne z dotychczas ze wzgledu > na uzyty czas przeszly. Czasem popełniający błąd nawet nie wie, że go popełnił i też powie: nigdy błędu nie popełniłem. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Nastepny insemi... insynuator. 04.09.12, 10:52 PS Jestes z cala pewnoscia kauzyperda. Tylko oni maja zakodowany ten sposob rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nastepny insemi... insynuator. 04.09.12, 11:11 > Jestes z cala pewnoscia kauzyperda. > Tylko oni maja zakodowany ten sposob rozumowania. Jedyne, co ja mogę z tego wywnioskować, to tyle, że czasem wnioski wyciągasz błędne. Podobnie do kogoś, kto uważa się za bezbłędnego. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To byla kpina, nie wniosek. 04.09.12, 11:34 PS Napisalem, ze nikt nie jest doskonaly. Wprawdzie w oryginale, w innym jezyku, ale napisalem. Wiec spor jest bezprzedmiotowy. A kpina nie nalezy do kategorii wnioskow. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Logika. Tylko tyle i az tyle. 04.09.12, 20:17 tbernard napisał: > > Nigdy mi sie nie zdarzylo jest rownowazne z dotychczas ze w > zgledu > > na uzyty czas przeszly. > > Czasem popełniający błąd nawet nie wie, że go popełnił i też powie: nigdy bł > ędu nie popełniłem. I właśnie z takich "bezbłędnych" rekrutują się ci, co to "wszystko zauważają", "zawsze dobrze oceniają warunki", "nigdy się nie zagapiają" i tak dalej. To ja już wolę samokrytycznego grzesznika drogowego który jest świadomy własnych ograniczeń i bierze je pod uwagę niż nieomylnego papieża motoryzacji, który będąc ograniczony w identyczny sposób nie dopuszcza tego do świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Logika. Tylko tyle i az tyle. 05.09.12, 07:18 > I właśnie z takich "bezbłędnych" rekrutują się ci, co to "wszystko zauważają", > "zawsze dobrze oceniają warunki", "nigdy się nie zagapiają" i tak dalej. To ja > już wolę samokrytycznego grzesznika drogowego który jest świadomy własnych ogra > niczeń i bierze je pod uwagę niż nieomylnego papieża motoryzacji, który będąc o > graniczony w identyczny sposób nie dopuszcza tego do świadomości. Taki bowiem nie zauwaza, ze gdzies brakuje znaku. A ze jest swietny moze byc pierwszy poza droga niz edek, ktory sie czepia... bo widzi i swoje bledy/ulomnosci, a co za tym idzie, uwaznie obserwuje droge. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Logika. Tylko tyle i az tyle. 05.09.12, 07:16 > Czasem popełniający błąd nawet nie wie, że go popełnił i też powie: nigdy bł > ędu nie popełniłem. Na tym opiera sie spora czesc dyskusji na tym forum. Co wiecej, wielu zdaje sie zyc w blogim przeswiadczeniu, ze skoro wydaje im sie, ze jezdza bezblednie to nie dosc, ze tak jest, to jeszcze jest im to nadane defaultowo na cale zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Brak konsekwencji i logiki. 05.09.12, 10:06 Caly ten watek od poczatku nie dotyczy, nawet w najmniejszym fragmencie sposobu jazdy. Dotyczy poslugiwania sie urzadzeniami technicznymi "na pokladzie". Tak jak to zrobil ten rozkojarzony pilot. Wstawki o "biciu sie w piersi" sa wiec sa wiec gledzeniem kaznodziei z ambony, ktory przypomina wiernym o zyciu grzesznikow i koniecznosci dokonania rachunku sumienia i wyjawienia grzechow - Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Brak konsekwencji i logiki. 05.09.12, 19:39 nazimno napisał: > Caly ten watek od poczatku nie dotyczy, nawet w najmniejszym fragmencie > > sposobu jazdy. > > Dotyczy poslugiwania sie urzadzeniami technicznymi "na pokladzie". > > Tak jak to zrobil ten rozkojarzony pilot. Dokładnie. A to co zrobił wpłynęło na jego "sposób jazdy". Czyli my mówimy na temat. A ty jak zwykle tchórzliwie kręcisz i z tematu uciekasz. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Krotko: 06.09.12, 23:15 nazimno napisał: > Przeczytaj instrukcje obslugi jeszcze raz. I myślisz że czytanie ad mortem usrandum instrukcji obsługi zabezpiecza przed takimi pomyłkami? Myślisz że ten pilot nie został przeszkolony na nowy typ samolotu? Ech, nazimno, ty jak z czymś wyskoczysz to nie wiadomo śmiać się, czy płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Doradze Ci wiec, abys nie mial dylematow: 07.09.12, 10:50 Ridi, Pagliaccio, sul tuo amore infranto. Ridi del duol, che t’avvelenail cor. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Mow za siebie, drogi stary. 04.09.12, 20:26 nazimno napisał: > Nigdy mi sie nie zdarzylo, to co probujesz insynuowac. Jak się jeździ całe życie tym samym poldolotem, to może i tak być. Ale wystarczy się przesiąść z francuza na niemca i już przez kilka miesięcy będzie się czasami łapało odruchowo za deskę rozdzielczą bo przecież "tam powinien być wyłącznik świateł". KAŻDY tak ma, bo tak działa mózg każdego człowieka. Kto sobie z tego nie zdaje sprawy ten po prostu nie potrafi obserwować samego siebie. Sprawa jest od lat rozpoznana między innymi przez speców od wypadków i klasyfikowana jako "błąd ludzki", a nie "błąd pilota". (Pewnie zaraz nazimno zademonstruje swoje głębokie niekumanie różnicy między tymi dwoma rodzajami błędu oświadczając że to jest to samo) > To, ze tobie sie zdarza nic nie znaczy poza tym, ze masz na tym punkcie komplek > sy. Mon petit, ja się do tego przyznaję bez trudu bo to najzwyklejsza rzecz pod Słońcem. Taka jest norma. Ty się lepiej zastanów o czym świadczy twoje uparte zapieranie się że nie popełniasz omyłek :-) > A tak na marginesie: insynuowac to sobie mozesz swoim kolesiom. > Najwyzej dadza ci po.... W odróżnieniu od ciebie, który możesz co najwyżej nagwizdać. Odpowiedz Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re: Uwaga na trolla 06.09.12, 19:18 Hallo koledzy !!! Jak w tytule : Sam napisal, ze wpuszcza was w maliny !!!!! forum.gazeta.pl/forum/w,510,137323063,137395210,I_tu_sie_mylisz_45rtg_.html I jak tu takiemu wierzyc ???? pacanek "Prawdomownosc nazimno" forum.gazeta.pl/forum/w,510,131140272,131356748,Re_nazimno_nie_bylo_blysk_intelektu_.html "Miazdzace argumenty nazimno": forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118552274,Psychoanaliza_dla_ubogich.html forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118584430,Wiesz_ze_jestes_prostackie_bydle_tak_.html “Brak argumentow nazimno “ forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118584430,Wiesz_ze_jestes_prostackie_bydle_tak_.html “Skutki argumentow nazimno “ forum.gazeta.pl/forum/w,510,118525901,118584782,Prosba_do_tiges_wiz_a_od_nazimno.html I jak tu takiemu wierzyc ???? Odpowiedz Link Zgłoś