edek40
05.09.12, 08:26
Jest u nas prawie tak samo dobrze jak na zachodzie. Drogi lokalne maja spowolniony ruch, jak na zachodzie, a autostrady i drogi ekspresowe nie, jak na zachodzie. Dzieki temu kazdy Polak moze droga lokalna, powolutku pokonac kilkaset kilometrow i dotrzec do upragnionej szosy, zopelnie jak na zachodzie. Szczeniackie jest naturalnie wskazywanie srednich dystansow pokonywanych na dluzszych trasach przez mieszkancow Polski i zachodu. Bywa przeciez tak, ze Polak ma do autostrady 100 m, a Niemiec az 73 km, wiec ma wyraznie gorzej, a droga laczaca jego domostwo z autostrada jest nawet bardziej oszykanowana niz w Polsce. Nasze drogi po prostu przyszykowane sa juz dzis do gestosci sieci drog szybkiego ruchu, porownywalnej z zachodem. I z tego musimy byc dumni.
Onegdaj wspominalem o pewnym wiadukcie w Warszawie, ktory najpierw mial byc oddany do uzytku wraz z inna inwestycja, w innym miejscu, ale dzieki wzmozonemu wysilkowi urzednikow udalo sie go oddac wczesniej. Oczywiscie jest to wielki powod do zadowolenia, ze nastapilo takie "wzmozenie intelektualne". Jak to edek, czepnalem sie tego, ze zjazd z Trasy Mostu nie wiem jakiego, bo most jest Marii Sklodowskiej, a trasa zdaje sie wciaz Mostu Polnocnego w kierunku Legionowa i wyjazdu z Warszawy na polnocny wschod jest trzypasmowy, ze zwezeniem do jednego pasa na bardzo krotkim odcinku. Oczywiscie, jak zwykle, nie mialem racji. Wszystko jest zaplanowane: "Na Modlińskiej mamy za to nowy problem komunikacyjny, który zaczął się w ostatnią sobotę po otwarciu wiaduktów nad skrzyżowaniem z trasą mostu Marii Skłodowskiej-Curie. Samochody dojeżdżają nią trzema pasami ruchu, a po skręcie w Modlińską w lewo (w stronę Jabłonny) nagle muszą się zmieścić na jednym pasie. - Bo to jest układ dostosowany już do docelowej szerokości ul. Modlińskiej, która kiedyś będzie mieć cztery pasy ruchu - przekonuje Małgorzata Gajewska, rzeczniczka ZMID. Zaraz jednak przyznaje, że nie wiadomo, kiedy zacznie się poszerzanie tej arterii, co udrożniłoby też odcinek między ul. Kowalczyka a Kanałem Żerańskim, o który upomina się radny Tumasz. Małgorzata Gajewska: - Mamy projekt, ale żadnych pieniędzy na jego wykonanie." Sami widzicie, ze tylko ja widze jakies problemy. I kilku wkurzonych kierowcow-malkontentow, ktorzy nie rozumieja co to planowanie i organizacja ruchu przyszla...