Bez kamery, a więc to moja paranoja :P

12.09.12, 11:28
https://img846.imageshack.us/img846/1828/imag0158qc.jpg

Znaki w Polsce, nawet na spektakularnych awaryjnych objazdach, po równie spektakularnych katastrofach budowlanych stawiają, po głębokim namyśle, superfachowcy. Bezbłędnie i nad wyraz obficie (na odcinku ok. 200 m za pokazanymi znakami stoją jeszcze dwa ograniczenia - 30 km/h obowiązujące na odcinku może 50 m i 40 km/h na reszcie objazdu).

Ale co zrobić z jakąś małpą, której w ręce wpadły układy sterowana tablica świetlną? Jak na widoczne na zdjęciu oznakowanie (na tablicy 30, a na słupkach 50 km/h) mają reagować kierowcy?
    • tbernard Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 11:56
      > Ale co zrobić z jakąś małpą, której w ręce wpadły układy sterowana tablica świe
      > tlną? Jak na widoczne na zdjęciu oznakowanie (na tablicy 30, a na słupkach 50 k
      > m/h) mają reagować kierowcy?

      Zdrowym rozsądkiem.
      • nazimno Noooo, powaznie zaweziles populacje... 12.09.12, 12:21
        .
      • edek40 Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 12:23
        > Zdrowym rozsądkiem.

        To po jaka cholere te (i inne) znaki, stawiane czesto tak od czapy, ze istotnie tylko zdrowy rosadek ratuje zycie?
      • emes-nju Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 12:32
        tbernard napisał:

        > > Jak na widoczne na zdjęciu oznakowanie (na tablicy 30, a na słupkach
        > > 50 km/h) mają reagować kierowcy?
        >
        > Zdrowym rozsądkiem.

        A czym będzie się kierował stawiany tam fotoradar?
        • jureek Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 12:42
          emes-nju napisał:

          > A czym będzie się kierował stawiany tam fotoradar?

          Gdzie ten fotoradar? Na zdjęciu nie widzę.
          Samo zdjęcie jest cudne i przepięknie ilustruje olewanie obowiązków przez organizatorów ruchu. To w tej sprawie prowadzisz korespondencję urzędową?
          Jura


          • edek40 Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 13:01
            > izatorów ruchu. To w tej sprawie prowadzisz korespondencję urzędową?

            Z powodu takiego drobiazgu? Przeciez Warszawa to jeden wielki wykopek, a robotnicy nie nadazaja stawiac znakow. No nie moze im emes klod pod nogi rzucac. Tu i wszedzie indziej...
          • emes-nju Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 13:04
            jureek napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > A czym będzie się kierował stawiany tam fotoradar?
            >
            > Gdzie ten fotoradar? Na zdjęciu nie widzę.

            "Stawiany" nie znaczy ustawiony. A że jest stawiany, to pewnik

            > Samo zdjęcie jest cudne i przepięknie ilustruje olewanie obowiązków przez
            > organizatorów ruchu.

            Ja nawet rozumiem, że znaki wyświetlone na tablicy maja priorytet nad znakami przy jezdni - w przypadkach awaryjnych, można chwilowo ograniczyć prędkość. Takie w każdym razie jest założenie tej sławnej tablicy, którą insz. Galas kupił po taniości (może wyświetlać tylko 30 i 50 km/h), co powoduje, że "sięnieda" podnieść prędkości w trzypasmowym, rzadko odwiedzanym przez pieszych :P tunelu. Bo na reszcie "Wisłostrady" dało się prędkość podnieść, mimo że zdarzają się na niej i piesi i rowerzyści i skrzyżowania.

            Nie rozumiem jednak, że w przypadku objazdu mającego funkcjonować całe miesiące nikomu nie wpadło do łba, że nie byłoby całkiem bez sensu ujednolicić komunikaty z pobocza i znad jezdni.
            • emes-nju PS 12.09.12, 13:06
              Do korespondencji się przygotowuje - zdjęcia, rysunek itd.. Ale w innej sprawie.
            • jureek Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 13:32
              emes-nju napisał:

              > Ja nawet rozumiem, że znaki wyświetlone na tablicy maja priorytet nad znakami p
              > rzy jezdni - w przypadkach awaryjnych, można chwilowo ograniczyć prędkość

              A ja nie rozumiem. Przekaz powinien być jednolity. Nienawidzę takich prowizorek, nie można było tych stałych znaków przesunąć trochę do przodu już w momencie instalowania znaków wyświetlanych? Przecież takie usytuowanie jednych i drugich znaków implikuje konieczność zasłaniania stałych znaków zawsze, gdy tylko na tablicy pojawi się inne ograniczenie niż 50.
              Jura

              • nazimno Czy w Twoim miescie sa tunele? 12.09.12, 13:38
                Czy stoja na traktach z tunelami znaki stale z np. 60-ka albo 80-ka?

                Czy reagujesz na to, co na tablicach przed tunelami / w tunelach, czy wymagasz zaslaniania znakow stalych na ten czas, gdy na tablicach pojawi sie cos innego niz na znakach stalych?

                • jureek Re: Czy w Twoim miescie sa tunele? 12.09.12, 14:23
                  Jeżeli znak stały stoi za znakiem świetlnym, to powinien być zasłonięty. Jaki przepis mówi o tym, że znak świetlny unieważnia stojące za tym znakiem świetlnym znaki stałe?
                  Dlatego znaki stałe (jeśli w ogóle są potrzebne) powinny stać przed a nie za znakami wyświetlanymi.
                  Jura
                  • nazimno Nie ma takiego wymogu. 12.09.12, 14:29
                    Przypadki:

                    1. Tablice swietlne wylaczone: obowiazuje tradycyjne oznakowanie pionowe i poziome

                    2. Tablce swietlne wlaczone z odpowiednia zawartoscia: obowiazuje to, co na tablicach.

                    3. Zasloniecie znakow stalych skutkowaloby tym, ze w przypadku awarii tablic
                    informacyjnych (np. sa bez zasilania) bylby jeszcze wiekszy burdel.



                    • jureek Re: Nie ma takiego wymogu. 12.09.12, 14:40
                      nazimno napisał:

                      > Przypadki:
                      >
                      > 1. Tablice swietlne wylaczone: obowiazuje tradycyjne oznakowanie pionowe i pozi
                      > ome
                      >
                      > 2. Tablce swietlne wlaczone z odpowiednia zawartoscia: obowiazuje to, co na tab
                      > licach.
                      >
                      > 3. Zasloniecie znakow stalych skutkowaloby tym, ze w przypadku awarii tablic
                      > informacyjnych (np. sa bez zasilania) bylby jeszcze wiekszy burdel.

                      Poproszę o przepis, że nie obowiązuje znak stały stojący za tablicą świetlną, jeżeli na tablicy świetlnej wyświetlane jest inne ograniczenie.
                      Jura
                      • jureek Re: Nie ma takiego wymogu. 12.09.12, 14:41
                        jureek napisał:

                        > > 3. Zasloniecie znakow stalych skutkowaloby tym, ze w przypadku awarii tab
                        > lic
                        > > informacyjnych (np. sa bez zasilania) bylby jeszcze wiekszy burdel.

                        Nie byłoby żadnego burdelu, gdyby znak stały stał przed tablicą świetlną, bo wtedy nie trzeba go zasłaniać.
                        Jura
                        • nazimno Inny przypadek. 12.09.12, 14:51
                          Jest trakt komunikacyjny. Na tym trakcie jest 80-ka ze znakow stalych.
                          W tunelu co jakis czas wisza pod sufitem tez 80-ki z balchy.

                          Dodatkowo w tunelu sa tablice swietlne.
                          I co?
                          I nic.


                          • jureek Re: Inny przypadek. 12.09.12, 15:07
                            nazimno napisał:

                            > Jest trakt komunikacyjny. Na tym trakcie jest 80-ka ze znakow stalych.
                            > W tunelu co jakis czas wisza pod sufitem tez 80-ki z balchy.
                            >
                            > Dodatkowo w tunelu sa tablice swietlne.
                            > I co?
                            > I nic.

                            No właśnie. I nic. Obowiązuje po prostu ostatni znak, który znosi obowiązywanie poprzednich.
                            Jura
                            • nazimno Nie zalapales. 12.09.12, 15:20
                              Na tablicy swietlnej jest 60-ka, poniewaz jest niebezpieczenstwo powstania "Stau" (korka),
                              dalej (~15 metrow) wisi zaraz blaszana 80-ka, a na innych pozniejszych tablicach swietlnych jest ciagle 60-ka, bo "Stau" dalej wisi w powietrzu.

                              A te blaszane 80-ki wisza w tunelu jak nietoperze, co jakis czas, dla przypomnienia zapominalskim, ze w tym tunelu nie jezdzi sie szybciej.

                              To moze jest technologiczny relikt, ale dziala.

                              Gdy tablie swietlne zgasna, pozostaje oznakowanie blaszane, bo ono nie potrzebuje zasilania.

                              I tunel funkcjonuje bez problemow.






                              • jureek Re: owszem załapałem 12.09.12, 16:10
                                Dlatego, żeby nie było wątpliwości, tablice stałe powinny być parę metrów przed świetlnymi i nie trzeba wtedy niczego zasłaniać, ani wymyślać nowych przepisów o priorytecie jednych znaków nad drugimi.
                                Daj konkretny przykład z Niemiec, gdzie te znaki stałe ze świetlnymi są tak wymieszane, bo na drogach, którymi ja jeżdżę, jest to tak z pomyślunkiem zrobione, że kierowca nie musi główkować, który znak ważniejszy.
                                Jura

                                • nazimno Jeden z przykladow, dyskusja o 60/80: 12.09.12, 16:58

                                  www.verkehrsportal.de/board/index.php?showtopic=89790
                      • nazimno Ty zaczales, wiec znajdz, ze ma byc inaczej. 12.09.12, 14:42
                        .
                        • jureek Re: proszę bardzo 12.09.12, 14:59
                          www.krbrd.gov.pl/prawo/prawo_krajowe_r_znaki_i_sygn.htm
                          Paragraf 27 ustęp pierwszy punkt 1 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych:

                          § 27. 1. Znak B-33 "ograniczenie prędkości" oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę. Dopuszczalna prędkość określona na znaku obowiązuje, z zastrzeżeniem ust. 4 i § 32, do miejsca:

                          1) wprowadzenia innej dopuszczalnej prędkości znakiem B-33 lub B-43,

                          (czyli na emesowym zdjęciu trzydziestka obowiązuje do miejsca wprowadzenia innej dopuszczalnej prędkości, czyli stojącego kilkadziesiąt metrów dalej znaku ograniczenia do 50 km/h)
                          Jura
                          • nazimno Baaardzoooo dobrzeeee ! 12.09.12, 15:13
                            To wlasnie jest przyklad na to, ze tekstami powinni sie zajac logik i logiczka
                            (ze wzgledu na rownouprawnienie).

                            A aktualizacja tekstow powinna byc przeprowadzana wraz z rozwojem techniki.

                            Problem polega na tym, ze przepis ten NIC nie mowi o PRIORYTECIE tablic swietlnych
                            o zmiennej zawartosci tresciowej nad innymi formami oznakowania.

                            Poki co nalezy zastosowac wlasna glowe i nie kierowac sie dogmatycznie
                            pismem napisanym przez medrcow nad medrcami.

                            Ja dalej bede zwracac uwage na to, co sie wyswietla.
                            Zycie uczy, ze warto.






              • emes-nju Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 14:02
                jureek napisał:

                > emes-nju napisał:
                >
                > > Ja nawet rozumiem, że znaki wyświetlone na tablicy maja priorytet nad
                > > znakami przy jezdni - w przypadkach awaryjnych, można chwilowo
                > > ograniczyć prędkość
                >
                > A ja nie rozumiem. Przekaz powinien być jednolity.

                Kiedyś dyskutowaliśmy o tym, że mam waaadzy za złe, że mało dróg buduje, a Ty mi pisałeś, że nie od razu Rzym zbudowano, że buduje się tyle, ile jest kasy itd. No więc dzięki temu ROZUMIEM dlaczego nie wszystkie znaki są tablicami świetlnymi, żeby nie było niejednoznacznych komunikatów - kasy nie ma wszystko, ale jakaś tablica świetlna "musi" być, żeby było z bajerem i po jewropjesku. Nawet jeżeli od czasu do czasu komunikat na "oszczędnościowej" blaszce na poboczu będzie się różnił komunikatu z tablicy. Oto Polska właśnie... I o to emes ciągle się awanturuje...

                Załączam kolejne zdjęcie, jakby ktoś miał wątpliwości, że tablice świetlne są nad polskimi drogami dla bajeru, pogłębiania szumu informacyjnego oraz, co najważniejsze, deprecjonowania znaczenia oznakowania:

                https://img705.imageshack.us/img705/1008/imag0153si.jpg

                To chyba pierwszy znany nauce przypadek, w którym otwarcie drogi ekspresowej jest tak niebezpieczne dla kierowców, że aż wymaga zdublowania znaku informującego o niebezpieczeństwie :P

                Się małpy bawią elektrycznymi zabaweczkami... Znaki o niebezpieczeństwie, mimo że przejazd jest czynny już kilka miesięcy, nadal świecą. Ciekawym kiedy ten przejazd przestanie być niebezpieczny. Zapewne jak zacznie się remont na Trasie Toruńskiej będącej fragmentem dojazdu do Marek. Wtedy już nie będzie niebezpiecznie - nie będzie 3-4 pasów z ograniczeniem 80-120 km/h, a 1-2 z ograniczeniem do 40 km/h i plątanina wzajemnie się wykluczających żółtych linii. Jak to w Polsce w czasie remontu :/
                • edek40 Oj tam, oj tam!!! 12.09.12, 14:12
                  > To chyba pierwszy znany nauce przypadek, w którym otwarcie drogi ekspresowej je
                  > st tak niebezpieczne dla kierowców, że aż wymaga zdublowania znaku informująceg
                  > o o niebezpieczeństwie :P

                  Na innym odcinku niebezpieczne bylo otwarcie A2 (napisali, ze az do Berlina, co warte podkreslenia). A teraz niebezpieczne jest to, ze klada tam asfalt.

                  Mysle, ze tez kupili tablice po taniosci i aby cokolwiek wyswietlic musi byc to niebezpieczne :)
        • tbernard Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 13:28
          > > Zdrowym rozsądkiem.
          >
          > A czym będzie się kierował stawiany tam fotoradar?

          Mam wrażenie, że tam nie ma za bardzo warunków na szybką jazdę, to i fotoradaru raczej tam nie postawią. Przecież są wylotówki wielopasmowe, gdzie lepsze żniwo fotoradary przynoszą, bo da się spokojnie jechać szybciej, niż pięćdziesiątką od czapy.
          • emes-nju Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 13:42
            tbernard napisał:

            > Mam wrażenie, że tam nie ma za bardzo warunków na szybką jazdę, to i fotoradaru
            > raczej tam nie postawią.

            Stawiają. To sztandarowa ANTYinwestycja Warszawy i media radośnie podbijają bębenek. Policja i straszacy, czy chcą, czy nie, muszą co jakiś czas się wykazać, żeby pismacy ich nie zjedli :/
      • klemens1 Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 14:18
        > > Jak na widoczne na zdjęciu oznakowanie (na tablicy 30, a na słupkach 50 k
        > > m/h) mają reagować kierowcy?
        >
        > Zdrowym rozsądkiem.

        Za zdrowy rozsądek to się mandaty dostaje, tudzież propozycję zapłaty 500 PLN bez punktów.
    • bimota Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 12:35
      Ten swietlny nie dosc, zer jest prostokatny, to w odwroconych kolorach, wiec chyba mozna ignorowac..

      Ja dzis zwrocilem uwage na cos takiego:

      goo.gl/maps/RmrmG

      Znaki chyba powinny stac po prawej stronie i dotycza one wszystkich pasow. Wiec wolno tam skrecac w lewo, czy nie ? Jesli tak, to po co nakaz jazdy prosto ? Takich nakazow w tej okolicy jest wiecej...
      • nazimno Oranyboskie... 12.09.12, 12:44
        "odwrocone kolory"

        Wszystkie wyswietlacze tak dzialaja.
        Oszczedza sie prad zuzywany przez tablice.
        Wyswietlanie "bialego papieru" to absurd, a ponadto powodowaloby
        niepozadany wzrost jaskrawosci tablicy, zwlaszcza w nocy, co przeszkadza kierowcom.

        Prawne uregulowanie tych spraw (kolorow i "legalnosci") w naszym sejmie potrwaloby do 2050 roku a i to nie jest pewne.
      • nazimno Zalecenia ogolne, co do znakow o zmiennej tresci. 12.09.12, 12:56


        www2.liikennevirasto.fi/ew/ew-tms-dg02_variablespeedlimits_01-02-00.pdf
      • edek40 Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 13:07
        > Znaki chyba powinny stac po prawej stronie i dotycza one wszystkich pasow. Wiec
        > wolno tam skrecac w lewo, czy nie ? Jesli tak, to po co nakaz jazdy prosto ? T
        > akich nakazow w tej okolicy jest wiecej...

        Nastepny co sie czepia wzmozonego trudu znakologow za marne pieniadze.

        Wyszly znaki F10 (kierunki ruchu z pasow). Improwizowali wiec. I tylko glupi sie czepia, bo przeciez wszystko jest jasne.
    • bimota Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 15:34
      Bo sie zadyskutujecie na smierc... :)

      "§ 101.Sygnał świetlny w postaci białych cyfr na tablicy lub sygnalizatorze oznacza wjazd na odcinek jezdni, na którym zaleca się jazdę z prędkością wyrażoną w kilometrach na godzinę."

      Tylko skad wiadomo, czy oni tam podali, w km/h... ;) Zwykle jezdze autami, w ktorych licznik sie wyraza w km/h, wiec bede sie go trzymal. :)
      • emes-nju Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 15:45
        bimota napisał:

        > "§ 101.Sygnał świetlny w postaci białych cyfr na tablicy lub sygnalizatorze
        > oznacza wjazd na odcinek jezdni, na którym zaleca się jazdę z prędkością
        > wyrażoną w kilometrach na godzinę."

        Kłopot może tylko sprawić marne widoczne na zdjęciu przesunięcie znaków, które może oznaczać, że ograniczenie z tablic jest natychmiast odwoływane przez stojące ciut dalej blaszki.
        • nazimno Gdyby. 12.09.12, 15:54
          Gdyby przepisy zawieraly jasne stwierdzenie dotyczace swietlnych tablic informacyjnych
          zawierajacych jako tresc znaki drogowe oraz gdyby napisano, ze oznakowanie takie
          ma priorytet nad oznakowaniem stalym (pionowym/poziomym) to nie byloby
          zadnych watpliwosci jak to interpretowac.

          A tak mamy znowu problemy.

          • jureek Re: Gdyby. 12.09.12, 16:14
            nazimno napisał:

            > A tak mamy znowu problemy.

            Nie widzę żadnego problemu. Obowiązuje ostatni znak. Reguła prosta jak drut.
            Problem może być tylko wtedy, gdy znak stały i świetlny stoją w tym samym miejscu. Ale to nie jest ten przypadek.
            Jura
            • emes-nju Re: Gdyby. 12.09.12, 16:18
              jureek napisał:

              > Obowiązuje ostatni znak.

              W praktyce jednak ten znak, którego przestrzegania pilnuje wąsaty lub automat do poboru reketu :/
              • jureek Re: Gdyby. 12.09.12, 16:34
                emes-nju napisał:

                > W praktyce jednak ten znak, którego przestrzegania pilnuje wąsaty lub automat d
                > o poboru reketu :/

                Gdyby mnie tam namierzyli jadącego 45 kmh (bo tyle jeżdżę na pięćdziesiątce), to bym nie zapłacił.
                Ale abstrahując od reketów, widzisz potrzebę wymyślania dodatkowego przepisu o wyższości jednych znaków nad drugimi?
                Jura
                • emes-nju Re: Gdyby. 12.09.12, 16:39
                  jureek napisał:

                  > Ale abstrahując od reketów, widzisz potrzebę wymyślania dodatkowego przepisu
                  > o wyższości jednych znaków nad drugimi?

                  Niekoniecznie. W tym wypadku wystarczyłoby, żeby blaszki były wyraźnie przed tablicą. Komunikat z tablicy "potwierdzałby" ograniczenie widoczne na blaszkach albo je odwoływał i wprowadzał nowe. Proste jak drut. Ale nie w Polsce...
                  • jureek Re: Gdyby. 12.09.12, 17:23
                    emes-nju napisał:

                    > Niekoniecznie. W tym wypadku wystarczyłoby, żeby blaszki były wyraźnie przed ta
                    > blicą. Komunikat z tablicy "potwierdzałby" ograniczenie widoczne na blaszkach a
                    > lbo je odwoływał i wprowadzał nowe. Proste jak drut. Ale nie w Polsce...

                    Dokładnie tak sano uważam.
                    Jura
                    • nazimno Niemcy: 12.09.12, 17:32

                      forum.gazeta.pl/forum/w,510,138844173,138855439,Jeden_z_przykladow_dyskusja_o_60_80_.html

                      To wlasnie o ten tunel chodzi.
                      • jureek Re: Powtarzasz się 12.09.12, 17:47
                        nazimno napisał:

                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/w,510,138844173,138855439,Jeden_z_przykladow_dyskusja_o_60_80_.html
                        >
                        > To wlasnie o ten tunel chodzi.

                        Z zacytowanej przez Ciebie dyskusji "szybkich i bezpiecznych" wynika tylko tyle, że w tym berlińskim tunelu zainstalowane są znaki stałe i tablice świetlne, a fotoradary są sprzężone z tymi ograniczeniami zmiennymi. No i słusznie, bo jeśli znak zmienny stoi za znakiem stałym, to obowiązuje ten znak zmienny.
                        Jura
                        • nazimno Mylisz sie. 12.09.12, 17:53
                          Tam wlasnie wisza te nietoperze (80-ka).

                          Bez specjalnej "korelacji dystansowej / poprzedzania" do znakow wyswietlanych, (60-ka).

                          To bylo powodem, ze w zeszlym roku, gdy jechalismy, spieszac sie w kierunku
                          lotniska Tegel, musialem potem uregulowac rachunek, poniewaz przyspieszylem do 80.


                          Tez mi sie wydawalo tak jak Tobie.
                          Na bledach sie uczymy, na bledach.
                          • nazimno I z roznych innych opinii wynika, ze 12.09.12, 18:09
                            w tym tunelu jest kilka kamer "bezblyskowych", rozmieszczonych na calej dlugosci.

                            Przy nastepnej okazji bede jechal ostroznie i sobie to kiedys obejrze dokladniej.

                            • jureek Re: I z roznych innych opinii wynika, ze 12.09.12, 18:27
                              nazimno napisał:

                              > w tym tunelu jest kilka kamer "bezblyskowych", rozmieszczonych na calej dlugosc
                              > i.

                              Problem byłby tylko wtedy, gdyby taki niebłyskający fotoradar (znam taki z tunelu koło Jeny) był umieszczony za stałym znakiem z 80, a przed zmiennym znakiem z 60 i do byłby ustawiony na prędkość poniżej 80.
                              Jeśli natomiast jest umieszczony z 60, a przed 80, to wszystko jest OK.
                              Jura
                          • jureek Re: Mylisz sie. 12.09.12, 18:24
                            nazimno napisał:

                            > Tam wlasnie wisza te nietoperze (80-ka).
                            >
                            > Bez specjalnej "korelacji dystansowej / poprzedzania" do znakow wyswietlanych,
                            > (60-ka).

                            W takim razie organizator ruchu odwalił fuszerkę. W tunelu na A4 koło Jeny znaki stałe i zmienne ustawiono porządnie.

                            > To bylo powodem, ze w zeszlym roku, gdy jechalismy, spieszac sie w kierunku
                            > lotniska Tegel, musialem potem uregulowac rachunek, poniewaz przyspieszylem do
                            > 80.

                            Jeśli radar stał za znakiem z 60, a przed znakiem z 80, to słusznie zapłaciłeś.

                            > Tez mi sie wydawalo tak jak Tobie.
                            > Na bledach sie uczymy, na bledach.

                            Pokaż niemiecki przepis, na podstawie którego nowe ograniczenie nie znosi poprzedniego ograniczenia.
                            Bo jak na razie to mam wrażenie, że jesteś wyjątkowym pechowcem, który płaci za wykroczenia, które w świetle niemieckich przepisów wykroczeniami nie są.
                            Jura
                            • nazimno Cos jest jednak z tym tunelem na rzeczy. 13.09.12, 09:48
                              Bo ludzie na forach o tym mowia.
                              Jesli rok temu bylo jeszcze cos zle, to po skargach pewnie juz to zmienili.
                              Tak czy inaczej fuszerki zdarzaja sie i nie ma idealow.

                              Dla mnie zaplacenie "za przejazd tunelem" nie bylo az tak drogie, aby sobie tym
                              glowe zawracac. Dotychczas najszybszym kierowca w tym tunelu byl podobno jakis "dyplomata" ktory posuwal ~130 km/h.


                              • nazimno Od dyplomaty byl jednak ktos lepszy: 200 na 80-ce 13.09.12, 10:06

                                www.tagesspiegel.de/berlin/verkehr-polizei-erhoeht-den-druck-auf-raser-und-rotlichtfahrer/6340762.html
                                PS
                                Buhaha
                                Jak czlowiek poszuka to znajdzie.
                                Mozna sie jednak uspokoic - az takim "szumacherem" to ja nie bylem.
                              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Cos jest jednak nie tak 14.09.12, 18:26
                                nazimno napisał:

                                " Bo ludzie na forach o tym mowia."
                                Hmmmm....... ludzie wiele pisza i mowia , szczegolnie na forach i czesto tez glupoty - najlepiej jest zamiast ogolnikow podac konkretne argumenty .

                                " Jesli rok temu bylo jeszcze cos zle, to po skargach pewnie juz to zmienili."
                                Hmmmm ..... napisales "pewnie to juz zmienili " . To oznacza , ze znowu piszesz cos bardzo ogolnikowo i sam nie wiesz czy juz cos zmienili czy nie -najlepiej jest zamiast ogolnikow podac konkretne przypadki , co i kiedy po skargach ludnosci zostalo zmienione .

                                "Tak czy inaczej fuszerki zdarzaja sie i nie ma idealow."
                                Hmm.... i tu sie z toba zgadzam , fuszerki sa wszedzie , nawet w tych wspaniaych Niemczech .

                                " Dla mnie zaplacenie "za przejazd tunelem" nie bylo az tak drogie, aby sobie tym
                                glowe zawracac."
                                Hmmm.... no tak , jak sie w Niemczech pracuje to i trzeba tak mowic , ze mandaty sa tanie bo mnie stac na zaplate !!!!!
                                Ale moze by sie tak zastanowic ( nawet jak to jest trudne czasami ) ,co ja zle zrobilem , ze musialem placic i do czego to wykroczenie moglo doprowadzic .
                                Mandaty w Niemczech ( i nie tylko tam ) nie sa po to ,aby ludzi doprowadzac do " ruiny " , tylko aby pokazac , ze tu przekroczyles przepisy , zostales ukarany ,ale masz sanse to przemyslec .

                                " Dotychczas najszybszym kierowca w tym tunelu byl podobno jakis "dyplomata" ktory posuwal ~130 km/h. "
                                Hmmm..... i znowu - podobno - tzn ze nie wiesz na pewno ,ale albo znowu sam wymyslasz co akurat tobie pasuje , albo ktos cos mowil , ale kto i gdzie to ja juz nie wiem .
                                A i dyplomaci sa zwyklymi smiertelnikami , wrazie czego to imunitet przed smiercia nie chroni.

                                No chyba, ze znowu cos piszesz aby sobie z kolegow na forum pokpic i ponasmiewac sie jak ty to lubisz robic .
                                Jako dowod link na dole




                                pacanek

                                forum.gazeta.pl/forum/w,510,137323063,137395210,I_tu_sie_mylisz_45rtg_.html

                            • nazimno Mam udzial w tym bilansie! 13.09.12, 09:58

                              www.tagesspiegel.de/berlin/polizei-justiz/schwerpunktkontrolle-zum-schulbeginn-allein-der-blitzer-im-britzer-autobahntunnel-bringt-2-7-millionen-euro-im-jahr-ein-/6952728-2.html
                              (wraz z innym)

                              PS
                              Popatrz jak ta inwestycja sie szybko amortyzuje.
                              (A moze to pulapka na myszy? Zupelnie jak w Polsce - tylko KASA)
                              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Masz udzial w tym -a co tam pisze ??? 13.09.12, 21:43

                                nazimno napisał:

                                >
                                > www.tagesspiegel.de/berlin/polizei-justiz/schwerpunktkontrolle-zum-schulbeginn-allein-der-blitzer-im-britzer-autobahntunnel-bringt-2-7-millionen-euro-im-jahr-ein-/6952728-2.html
                                > (wraz z innym)
                                >
                                > PS
                                > Popatrz jak ta inwestycja sie szybko amortyzuje.
                                > (A moze to pulapka na myszy? Zupelnie jak w Polsce - tylko KASA)


                                Hmmm....... i znowu cos po niemiecku, aby komus ( ale komu ???? ) zaimponowac ????
                                Polacy nie gesi .......................

                                I jak to ma sie do polskiej rzeczywistosci, o co tam chodzi ???? ---
                                • nazimno Tp bylo, pcanie, do jureeka. 14.09.12, 09:32
                                  On potrafi. (w przeciwienstwie do ciebie)

                                  PS
                                  Masz juz te nowe tabletki?
      • bimota Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 19:48
        O jessu... Jeszcze raz:

        > "§ 101.Sygnał świetlny w postaci białych cyfr na tablicy lub sygnalizatorze ozn
        > acza wjazd na odcinek jezdni, na którym zaleca się jazdę z prędkością wyrażoną
        > w kilometrach na godzinę."
    • agios_pneumatos Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 18:38
      Hehe, to już pode mnie układają tytuły wątków na forumie...

      Jak wy w tej Warszawie żyjecie wśród takich geniuszów?

      No, ale przynajmniej trochę się ruszyło i tuzy tego forum zdają sobie sprawę, że gdzie indziej jednak da się żyć. :]

      • klemens1 Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 12.09.12, 19:40
        > Hehe, to już pode mnie układają tytuły wątków na forumie...

        Pewna godna uwagi hipoteza została wyrażona tu:

        www.youtube.com/watch?v=__a_VDNj3Jk&#t=4m49s
        • agios_pneumatos Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 13.09.12, 06:42
          klemens1 napisał:

          > > Hehe, to już pode mnie układają tytuły wątków na forumie...
          >
          > Pewna godna uwagi hipoteza została wyrażona tu:
          >
          > www.youtube.com/watch?v=__a_VDNj3Jk&#t=4m49s
          >

          No przyznaję, że dobrze sobie z tym radzisz. :]

          Przypuszczenie, powiadasz...
    • rapid130 Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 15.09.12, 14:52
      Żeby odcyfrować wszystkie te znaki, musiałbym się zatrzymać na pół minuty.
      Chyba się starzeję. :PPPP
      • emes-nju Re: Bez kamery, a więc to moja paranoja :P 15.09.12, 15:07
        rapid130 napisał:

        > Żeby odcyfrować wszystkie te znaki, musiałbym się zatrzymać na pół minuty.

        Myślę, że właśnie dlatego cykl świateł, spod których zrobiłem zdjęcie ustawiony jest tak, że korki stają tam czasami nawet w nocy :P
Pełna wersja