Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas!

13.09.12, 14:15
W Warszawie rowerzyści nie mogą jeździć po buspasach, bo te są za wąskie, żeby autobus, bez wyjeżdżania na sąsiedni pas ruchu, mógł wyprzedzić rowerzystę z zachowaniem bezpiecznego dystansu. Tak stwierdziło nasze warszawskie słoneczko jak jakiś dziennikarz zapytowywał w tym temacie.

Wszyscy, łącznie ze mną, łyknęli ten idiotyzm, bo na waaadze nie poradzę.

Po zastanowieniu się zauważam jednak pewien kłopocik...

Skoro buspas jest tak wąski, że nie zmieści się na nim rowerzysta i autobus obok siebie, to rowerzyści MUSZĄ jeździć tym buspasem, żeby autobus w ogóle mógł wyprzedzić rowerzystę. Dlaczego? Ano dlatego, że pomiędzy krawężnikiem, a rowerzysta jadącym skrajem pasa przylegającego do buspasa jest za mało miejsca, żeby jadący buspasem autobus mógł, zachowując zgodny z przepisami dystans, wyprzedzić rowerzystę po prawej!!! Autobus może wyprzedzić jadącego przepisowo obok buspasa rowerzystę wyłącznie zahaczając o lewy pas. Jeżeli jest lewy pas...

Nasz warszawskie słoneczko błysnęło geniuszem. Zaraz zabieram się do napisania tego, co tu popełniłem tak, żeby nadawało się do druku. Ciekawe jaka będzie odpowiedź :P
    • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 14:34
      emes-nju napisał:

      > Nasz warszawskie słoneczko błysnęło geniuszem. Zaraz zabieram się do napisania
      > tego, co tu popełniłem tak, żeby nadawało się do druku. Ciekawe jaka będzie odp
      > owiedź :P

      Brawo! Bardzo podoba mi się Twoja argumentacja! Pisz i informuj nas o odpowiedziach. Mam nadzieję, że już nie tak debilnych jak ta, którą powyżej przedstawiłeś.
      Jura
      • tiges_wiz Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 14:53
        nie wiem czy wiesz, ale emesa widzialem nawet w TV, jak piętnował głupotę onanizatorów ruchu.

        Wiec zdarza mu się aktywnie działać ;)
        • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 15:07
          tiges_wiz napisał:

          > nie wiem czy wiesz, ale emesa widzialem nawet w TV, jak piętnował głupotę onani
          > zatorów ruchu.

          Nie wiem. Gdzie? Kiedy? W jakim programie? Jakiejś linki do jutuba nie masz?

          > Wiec zdarza mu się aktywnie działać ;)

          No i bardzo dobrze. Jeśli chodzi o wpuszczenie rowerów na buspasy ma moje pełne poparcie. Temu Galasowi kazałbym przejechać się po Warszawie rowerem zgodnie z przepisami, czyli nie buspasem, nie chodnikiem, tylko normalnym pasem jezdni na lewo od buspasa. Jakby go tak parę razy wzięły w kleszcze samochody wyprzedzające go z lewej strony i jednocześnie wyprzedzające go z prawej autobusy, to może by zrozumiał, na co naraża rowerzystów swoim oślim uporem.
          Jura
          • tiges_wiz Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 16:20
            Ponieważ z emesem sie znamy z czasów kiedy pracowałem w stolycy, dałem słowo, że nie powiem :)

            W każdym razie chciałem tylko zauważyć, że działa bardziej aktywnie niż robi wrażenie :)
            • nazimno I bardzo slusznie. 13.09.12, 16:26
              .
            • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 16:44
              tiges_wiz napisał:

              > Ponieważ z emesem sie znamy z czasów kiedy pracowałem w stolycy, dałem
              > słowo, że nie powiem :)

              Wiem. Ale nie powiem ;)
            • inguszetia_2006 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 20:29
              tiges_wiz napisał:

              > Ponieważ z emesem sie znamy z czasów kiedy pracowałem w stolycy, dałem słowo, ż
              > e nie powiem :)
              >
              Witam,
              Chcesz w zęby za tę "stolycę"?;-P
              Pzdr.
              Ing
      • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 15:44
        jureek napisał:

        > Pisz i informuj nas o odpowiedziach.

        Popełniłem epistołę do Gazety Stołecznej wychodząc z założenia, że gazeta tak promująca roweryzm warszawski może się zainteresować tematem i będzie skuteczniejsza niż ja.

        Obawiam się jednak tej skuteczności, bo argumenty, które przedstawiłem są trudne do zbicia, a buspasów się nie poszerzy. Co więc warszawskiej waaadzy pozostanie? Ano zakazać (w zakazywaniu polskie władze są ekspertami) jazdy rowerem po jezdni, na której jest buspas :/ Jeżeli więc to, co popełniłem skutecznie trafi do insz. Galasa, stanę się dla warszawskich rowerzystów celem morderczych ataków :D
        • bimota Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 23:18
          Moze jeszcze pasy rowerowe i pobocza polikwiduja, bo tez sie nie da z odstepem...
        • agios_pneumatos Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 04:56
          emes-nju napisał:

          . Co więc warszawskiej waaadzy pozostan
          > ie? Ano zakazać (w zakazywaniu polskie władze są ekspertami) jazdy rowerem po j
          > ezdni, na której jest buspas :/

          Nie ma tego złego. Będziecie mogli legalnie nap.... po chodnikach.

          Teoretycznie...
          • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 09:24
            agios_pneumatos napisał:

            > Nie ma tego złego. Będziecie mogli legalnie nap.... po chodnikach.
            >
            > Teoretycznie...

            Na jakiej zasadzie legalnie? Jeśli na jezdni jest zakaz, to wolno jechać chodnikiem?
            Jura
            • agios_pneumatos Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 15:50
              jureek napisał:


              >
              > Na jakiej zasadzie legalnie? Jeśli na jezdni jest zakaz, to wolno jechać chodni
              > kiem?
              > Jura

              Nie wynika to dokładnie z pordu, ale gdzieś taką 'wykładnię' słyszałem/czytałem.
    • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 14:37
      Czy to nie będzie odpowiednik sytuacji gdy rowerzysta jedzie po poboczu, tylko z drugiej strony? W takim przypadku jest jednak różnica odstępu.
      • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 15:03
        Uwierz mi. Jeżdżę rowerem prawie codziennie. Jeżeli buspas jest wąski (a jest), to autobus wyprzedzający prawidłowo jadącego rowerzystę nie przeciśnie się pomiędzy krawężnikiem, a rowerzystą. Autobus ma 2,5 szerokości, a buspas zwykle ok. 3 m, a więc rowerzysta jedzie w odległości ok. 3 m od krawężnika...
        • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 15:50
          Zauważ jednak różnicę gdy rowerzysta jedzie buspasem po jego lewej stronie (autobus wyprzedza go z prawej), a gdy jedzie prawą stroną pasa obok buspasa - jednak jest dalej od autobusu. Dlatego odpowiedzą ci, że tak jak jest jest źle, ale gdyby jechał buspasem byłoby jeszcze gorzej.
          • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 15:57
            Obstawiam że odpowiedź będzie mniej więcej taka:
            "W nawiązaniu do pisma (ble, ble, ble) autobus w takim przypadku nie może wyprzedzić rowerzysty, gdyż nie zostanie zachowany bezpieczny odstęp. Jest jednak szansa, że rowerzysta zachowa większy odstęp od prawej krawędzi pasa i autobus będzie mógł przyspieszyć. Takiej szansy nie ma w przypadku jazdy rowerzysty buspasem. Mając na uwadze powyższe (ble, ble, ble)."
            O ile cokolwiek odpowiedzą.
            A w praktyce kierowcy autobusu i tak będą mieli to w dupie.
            • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 16:04
              klemens1 napisał:

              > Obstawiam że odpowiedź będzie mniej więcej taka:

              Jak już Jurkowi napisałem, odpowiedzią będzie zakaz jazdy rowerem po jezdni tam, gdzie jest buspas :]
              • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 22:13
                > Jak już Jurkowi napisałem, odpowiedzią będzie zakaz jazdy rowerem po jezdni tam
                > , gdzie jest buspas :]

                Zastanawiam się, czy nie byłoby to dobre dla rowerzystów. Ja osobiście wolałbym jechać po chodniku niż pomiędzy Solarisem a TIRem.
                • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 23:30
                  klemens1 napisał:

                  > Zastanawiam się, czy nie byłoby to dobre dla rowerzystów. Ja osobiście wolałbym
                  > jechać po chodniku niż pomiędzy Solarisem a TIRem.

                  Ja też bym wolał, ale nie wiem, czy piesi by woleli. Kurcze, nie wiem, czemu uparliśmy się, żeby we wszystkim być oryginalni. Przecież doskonale funkcjonuje w świecie wpuszczenie rowerzystów na buspasy (właśnie po to, by nie musieli jechać między Solarisem a TIRem), tylko w Warszawie musi być inaczej. Te buspasy w Berlinie, czy we Frankfurcie też nie są aż tak szerokie, żeby autobus mógł wyprzedzić rowerzystę bez wjeżdżania na sąsiedni pas, a jednak to bez problemów funkcjonuje. Na większości buspasów jest tabliczka, że dodatkowo mogą z niego korzystać taksówki i rowerzyści (jeśli nie ma osobnej drogi rowerowej).
                  Jura
                  • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 09:57
                    > Ja też bym wolał, ale nie wiem, czy piesi by woleli.

                    Zależy od miejsca. Tu by im to raczej nie przeszkadzało (chociaż i tak jest pobocze, więc przykład nie do końca dobry):
                    goo.gl/maps/Xu7Ws
                    Co do wpuszczania rowerzystów na buspasy - całkowicie się zgadzam. A jeszcze większą głupotą jest zakaz jazdy po buspasie motocyklistów.
                    • nazimno Haslo "motockle sa wszedzie" jest wiec klamstwem. 14.09.12, 10:02
                      Powinno byc zakazane.
                      • klemens1 Re: Haslo "motockle sa wszedzie" jest wiec klamst 14.09.12, 12:26
                        Powinno być dozwolone, bo motocykl autobusu nie przystopuje, a przynajmniej nie będzie się pałętał pomiędzy samochodami.
                        • nazimno Nie zajarzyles. 14.09.12, 12:38
                          Haslo powinno byc zakazane. Kpilem.

                          Motocykle na buspasach powinny byc obecne, poniewaz one NIKOMU nie wadza.
                          • klemens1 Re: Nie zajarzyles. 14.09.12, 16:07
                            Coś mi właśnie nie pasowało. Powinienem dopytać - sam tępię wyrażanie opinii przez innych bez upewnienia się o co chodzi. Wymyślę sobie stosowną karę.
                    • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 12:38
                      klemens1 napisał:

                      > > Ja też bym wolał, ale nie wiem, czy piesi by woleli.
                      >
                      > Zależy od miejsca. Tu by im to raczej nie przeszkadzało (chociaż i tak jest pob
                      > ocze, więc przykład nie do końca dobry):
                      > goo.gl/maps/Xu7Ws

                      Zgadzam się. Wszystkie mało uczęszczane przez pieszych chodniki powinny być oznaczane jako "droga dla pieszych + nie dotyczy rowerów" (C-16+T-22).
                      Jura
                      • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 16:14
                        > Zgadzam się. Wszystkie mało uczęszczane przez pieszych chodniki powinny być ozn
                        > aczane jako "droga dla pieszych + nie dotyczy rowerów" (C-16+T-22).

                        Tu trochę przesadziłeś - oznaczałoby to że jest to droga dla pieszych, którzy nie są rowerami.
                        Lepszy byłby znak C-16b (rower i piesi z poziomą kreską) - rower może jechać, ale ustępuje pierwszeństwa pieszym.
                        • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 17:29
                          klemens1 napisał:

                          > > Zgadzam się. Wszystkie mało uczęszczane przez pieszych chodniki powinny b
                          > yć ozn
                          > > aczane jako "droga dla pieszych + nie dotyczy rowerów" (C-16+T-22).
                          >
                          > Tu trochę przesadziłeś - oznaczałoby to że jest to droga dla pieszych, którzy n
                          > ie są rowerami.
                          > Lepszy byłby znak C-16b (rower i piesi z poziomą kreską) - rower może jechać, a
                          > le ustępuje pierwszeństwa pieszym.

                          Nie wiem, jak w Polsce, ale w Niemczech C-16b oznacza, że rower nie może, lecz musi jechać tak oznakowanym chodnikiem (jezdnią nie wolno mu wtedy jechać), natomiast kombinacja znaków C-16+T-22 oznacza, że na drodze dla pieszych dopuszczono ruch rowerów, ale nie jest to obowiązek, rowerzysta może też jechać jezdnią. Sprawdza się to w przypadku chodników, które są co prawda zbyt wąskie na to, żeby postawić C-16b, ale ruch pieszych przeważnie jest tam na tyle nieduży, że nie ma konfliktów. A jeśli akurat w jakichś określonych porach jest tam sporo pieszych (np. po mszy), to zawsze rowerzysta ma alternatywę na jezdni. W obu przypadkach rowerzysta musi respektować pierwszeństwo pieszych, pod tym względem nie ma różnicy.
                          Jura
                          • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 18:06
                            Po przemyśleniu skłaniam się że być może u nas też tak jest - "nie dotyczy rowerów" oznacza że dany znak nie dotyczy rowerów.
                            To że rowerzysta musi jechać gdy jest C-16b to fakt.
                            • bimota Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 21:15
                              To, ze nie dotyczy rowerow oznacza, ze jest to dla niego zwykly "chodnik"...
                              • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 21:27
                                Gdyby to był zwykły chodnik, to nie byłoby znaku "droga dla pieszych".
                                • bimota Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 22:53
                                  No i dla rowerzysty go nie ma...
                                  • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 15:32
                                    Rowerzysty znak nie obowiązuje, co nie oznacza że go nie ma. Stąd (z obecności znaku) rowerzysta wie że nie jest to chodnik.
                                    • bimota Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 18:51
                                      NO CIEKAWE TLUMACZENIE...

                                      A jesli nie chodnik, to co ?
                                      • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 22:13
                                        Cokolwiek, ale na pewno nie chodnik. I to wytłumaczenie całemu tabunowi pieszych, kierowców i rowerzystów wystarcza. Jeżeli nie zaliczasz się do tego zbioru, napisz coś o bełkocie, tudzież o porażającej głupocie - przynajmniej lepiej się poczujesz.
                                        • bimota Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 22:17
                                          Czyli jesli def. chodnika mowi, ze to cos przeznaczonego dla pieszych, to jak cos jest oznaczone jako przeznaczone dla pieszych - chodnikiem nie jest, a jak nie jest oznaczone, to jest... To juz wszystko rozumiem... ;)
                                          • klemens1 Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 23:18
                                            Wszystko może nie, ale coś faktycznie rozumiesz.
                      • bimota Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 17:15
                        To nadal, wg waszej interpretacji, oznaczalo by zakaz jazdy, a wg mojej tak czy siak wolno jezdzic... :)
                • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 10:50
                  klemens1 napisał:

                  > Ja osobiście wolałbym jechać po chodniku niż pomiędzy Solarisem a TIRem.

                  Dlatego jeżdżę po buspasach ;) Już ze dwa razy mnie zatrzymywali i puszczali po usłyszeniu mojej argumentacji

                  A jeżeli mam wybierać pomiędzy jazdą chodnikiem czy nawet śmieszką (w praktyce wychodzi na to samo, co chodnikiem :/ ), a jezdnią, to zdecydowanie wybieram jezdnię. Poza jezdniami jedzie się zdecydowanie wolniej, niekomfortowo (chciałbym, żeby każdy urzędas, który zatwierdził normy odnośnie zjazdów/najazdów na przejściach dostął w prezencie urządzenie, które przez godzinę każdego dnia mniej więcej co 30-60 sek. szarpało jego fotel o 10-15 cm w górę, albo w dół :P A najważniejsze jest to, że na jezdni, wbrew pozorom, jest znacznie bezpieczniej niż na śmieszkach czy chodnikach. Trzeba tylko jechać "wyraźnie" i w miarę przepisowo.
                  • jureek Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 12:35
                    emes-nju napisał:

                    > iA najw
                    > ażniejsze jest to, że na jezdni, wbrew pozorom, jest znacznie bezpieczniej niż
                    > na śmieszkach czy chodnikach. Trzeba tylko jechać "wyraźnie" i w miarę przepiso
                    > wo.

                    Zgadzam się w 100%. Widać, że pisze praktyk.
                    Jura
          • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 13.09.12, 16:03
            klemens1 napisał:

            > jednak jest dalej od autobusu.

            W praktyce, jako że nawet rowerzyści chcą żyć, o ciut więcej niż połowa szerokości kierownicy ;)
    • 0rwell Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 14.09.12, 21:42
      Żeby jakikolwiek samochód mógł wyprzedzić rowerzystę powinien zmienić pas, a rowerzysta, który ma odwagę jeździć po Warszawie, powinien, myślę, jechać środkiem pasa aby kierowcom samochodów odechciało się celowania między niego a jadące sąsiednim, lewym pasem inne pojazdy. Wtedy nie byłoby problemu z wyprzedzaniem go na buspasie. Nie próbowałeś tak jechać?
      • emes-nju Re: Geniusz Mazowsza, Słońce Warszawy insz. Galas 15.09.12, 13:06
        0rwell napisał:

        > Nie próbowałeś tak jechać?

        Z powodu osobistej kultury, nie próbowałem. I nie spróbuje, bo za bardzo szanuje czas innych ludzi.

        Jazda rowerem po warszawskich ulicach jest bezpieczna i całkiem przyjemna (czego nie można powiedzieć o jeździe śmieszkami). Przypadki wyprzedzania na grubość lakieru są sporadyczne, ba nawet mityczne warszawskie chamy nie chcą mieć porysowanego auta :P

        Problem więc nie w tym jak kto kogo wyprzedza, tylko w tym, że jakiś MEGAKRETYN, z powodu braku przemyślenia sprawy, usiłuje wypchnąć rowerzystów z ich miejsca przy prawej krawędzi jezdni na jej środek. Nie ma ŻADNEJ metody bezpiecznej jazdy rowerem środkiem wielopasmowej drogi. Nawet wysoce chamskiej, jaka mi proponujesz :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja