Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech

IP: *.tele2.pl 04.07.04, 17:25
Witam Szanownych Forumowiczów!
Nasza firma jest jednym z dystrybutorów tego typu kamizelek ,jakie są
aktualnie
wymagane we Włoszech, a także w Hiszpanii,Portugalii i od 01.01.2005 w
Austrii.
Nasze kamizelki spełniają wszystkie,wymagane europejskim
prawem ,normy.Kamizelki są produkcji europejskiej.
Jeżeli będziecie Państwo zainteresowani nabyciem takiej kamizelki, możemy ją
przesłać pocztą lub kurierem.
Koszt kamizelki:39,-pln /brutto/ + koszt przesyłki
info: qbatura @ pgms.pl
+48 601 208 430
Pozdrawiam
    • Gość: Co to za marketing Re: Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech IP: 213.17.244.* 09.07.04, 22:09
      Jakie kamizelki i do czego wymagane?
      Do prowadzenia samochodu, siedzenia za kółkiem, mycia, ....?

      I proszę podać stronę www, żeby można było je pooglądać.

      • q_vw Re: Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech 10.07.04, 01:14
        te kamizelki powinieneś mieć w bagażniku kiedy jedziesz do Włoch czy hiszoanii, od stycznia będa obowiązywały w Niemczech, wkrótce pewnie w pozostałych krajach Unii. Masz je miec w bagażniku. Już teraz za "niemanie" kamizelek (dla tylu osób, na ile jest auto) hiszpańska policja wali mandaty. Kamizelki takie, ze znakiem CE i symbolem odpowiedniej normy EN 471 powinny być u wiekszości hurtowników artykułów BHP oraz u producentów. Zwracam uwagę na CE i normę !
        • Gość: olo Re: Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 19:32
          Jako, że jutro wybywam do Włoch, temat kamizelki mam opanowany do perfekcji.
          Wyjaśniam wszelkie wątpliwości.
          Zgodnie z ustawą włoskiego parlamentu, każdy kierowca opuszczający w nocy i w
          warunkach zmniejszonej widoczności pojazd na drogach w terenie niezabudowanym i
          w zatokach parkingowych, musi być ubrany w kamizelkę ostrzegawczą. Taką samą
          kamizelkę musi mieć każda osoba opuszczająca pojazd. Jak można przeczytać na
          stronie włoskiej policji, nie należy kamizelki wozić w bagażniku, ponieważ ma
          być założona w chwili opuszczania pojazdu. Jeżeli ktoś zapomni ubrać kamizelkę,
          to kosztuje takowa niepamięć od 35 do 135 E. Kupiłem taką, spełniająca kryteria
          normy CE - B - PN - EN 471 za 23 zł brutto.
          I na koniec powiem Wam, że jestem z niej dumny i jeżeli cokolwiek mi się zdarzy
          na drodze w PL będę ją zakładał dla własnego bezpieczeństwa. To nie żart.
          • Gość: olo Re: Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 19:36
            A tak powiększała się moja wiedza
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=13732268
      • q_vw Re: Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech 10.07.04, 01:16
        Aha, te kamizelki masz mieć w bagażniku, uzywane są w przypadku kolizji itp
        • Gość: galwa Re: Kamizelki ODBLASKOWE ,wymagane np we Włoszech IP: *.acn.pl 10.07.04, 11:20
          dzieki bogu... juz myslalem ze mam w takiej prowadzic ;P

          jak dla mnie to bez sensu... ale dobrze wiedziec.... czyli najlepiej kupic 5
          kamizelek... wrzucic w samochod... i zapomniec... rajt? :)
          • m_q Odezwał się nieśmiertelny... 05.08.04, 19:22
            Gość portalu: galwa napisał(a):

            > jak dla mnie to bez sensu... ale dobrze wiedziec.... czyli najlepiej kupic 5
            > kamizelek... wrzucic w samochod... i zapomniec... rajt? :)

            Jeszcze jeden nieśmiertelny, któremu auto nigdy się w nocy nie zepsuje.

            A ja już miałem sytuację (wieczór, zmrok, zakręt i do tego pod górę), w której
            spod mijanego stojącego na jezdni zepsutego TIRa (pobocza praktycznie nie było,
            jechałem przeciwnym pasem, ale zjechałem ku linii środkowej bo na drugim
            poboczu miałem pieszego) wyszedł na mój pas prawie pod koła jego kierowca - w
            szarym swetrze i szarych spodniach. Zobaczyłem go dopiero przed maską -
            wcześniej był niewidoczny na tle szoferki. Z trudem go wyminąłem.

            Od tej pory wożę w schowku pasy odblaskowe (na rzepy) "na wszelki wypadek".
            Ja, w przeciwieństwie do kolegi nie uważam, że jestem nieśmiertelny a każdy
            samochód ma prawo się zepsuć - nawet nowy, służbowy i na gwarancji (to też już
            przerabiałem).
            • Gość: olo Re: Odezwał się nieśmiertelny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.04, 21:32
              Zostawiłem jedną na półce z tyłu i nie powiem, że czekam na sytuację, w której
              będę mógł jej użyć, ale wiem, że gdy taka sytuacja nastąpi, będę widoczny.
              • albert.flasz Re: Odezwał się nieśmiertelny... 06.08.04, 08:45
                "Bądź widoczny" - zasada stara jak świat! Zawsze to lepsze od obowiązkowych
                fotelików dla 11 - letnich dzieci i apteczek z przeterminowanymi tabletkami na
                przeczyszczenie. Też dwa razy nocowałem w samochodzie z powodu nieprzewidzianej
                awarii (że też cholerstwo nigdy się nie zepsuje w garażu)...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja