Tu winni sami drogowcy, bez policji

08.10.12, 06:23
www.youtube.com/watch?v=_LsisBugEPw
Filmik swego czasu był na forumie, ale w skróconej wersji.
Tu więcej cudów w wykonaniu biednych szykanowanych najlepszych kierowców Europy, będących ofiarami gupoty i niekompetęcyi drogowców.

    • edek40 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 09:03
      Stresc mi, bo filmik jest nudny, ile interwencji policji, tej co to nie tylko predkosc kontroluje, jest na tym filmie?
      • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 17:39
        edek40 napisał:

        > Stresc mi, bo filmik jest nudny, ile interwencji policji, tej co to nie tylko p
        > redkosc kontroluje, jest na tym filmie?

        Brakuje w tym zdaniu magicznego słowa...

        O coś takiego Ci chodziło?

        olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,11647660,Jechal_pod_prad_na__siodemce___bo_tak_kazala_nawigacja.html


        • edek40 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 18:42
          > Brakuje w tym zdaniu magicznego słowa...

          W Twoim poscie brakuje moralu.

          Takie czy inne durne wystepki widzial kazdy kierowca w Polsce. To banal. Interwencji policji raczej nie.

          Przypomniec mape karalnosci w Europie czy sobie poszukasz?
          • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 07:22
            edek40 napisał:


            >
            > Przypomniec mape karalnosci w Europie czy sobie poszukasz?

            Akurat tamta mapa to woda na wasz młyn. Wszak pokazuje, że w Polsce ciągle panuje drogowa samowolka wbrew kreowanej na forumie atmosfery rodem z 'Nocy w Lizbonie'.
            • edek40 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 09:16
              > Akurat tamta mapa to woda na wasz młyn. Wszak pokazuje, że w Polsce ciągle panu
              > je drogowa samowolka wbrew kreowanej na forumie atmosfery rodem z 'Nocy w Lizbo
              > nie'.

              Bo panuje. Niemrawe "proby" policji sprowadzaja sie do karania z krzakow. A ich aktywnosc jest porazajaco mizerna. I to w kraju, w ktorym panuje powszechna opinia, ze wszyscy kierowcy to piraci. Oczywiscie poza mna...
              • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 19:40
                edek40 napisał:

                > > Akurat tamta mapa to woda na wasz młyn. Wszak pokazuje, że w Polsce ciągl
                > e panu
                > > je drogowa samowolka wbrew kreowanej na forumie atmosfery rodem z 'Nocy
                > w Lizbo
                > > nie'.
                >
                > Bo panuje. Niemrawe "proby" policji sprowadzaja sie do karania z krzakow. A ich
                > aktywnosc jest porazajaco mizerna. I to w kraju, w ktorym panuje powszechna op
                > inia, ze wszyscy kierowcy to piraci. Oczywiscie poza mna...

                To możemy uściślić zeznania czy Polska to państwo policyjne gdzie łupi się kierowców, czy też w końcu panuje tu samowolka, czego dowodem jest stopień 'łupienia' dziesięciokrotnie niższy (nie mam mapy przed sobą) niż w 'niełupiącej biednych kierowców' Austrii i Szwajcarii?
                • edek40 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 19:48
                  > To możemy uściślić zeznania czy Polska to państwo policyjne gdzie łupi się kier
                  > owców, czy też w końcu panuje tu samowolka, czego dowodem jest stopień 'łupieni
                  > a' dziesięciokrotnie niższy (nie mam mapy przed sobą) niż w 'niełupiącej biedny
                  > ch kierowców' Austrii i Szwajcarii?

                  W Polsce bezmyslnie lupi. Byc moze sa kraje, gdzie karanie ma jakis glebszy sens. Na przyklad wtedy, gdy maksymalna nieuchronnosc kary za wszelkie przewinienia jest faktem.
                  • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 10.10.12, 07:13
                    edek40 napisał:

                    >
                    > W Polsce bezmyslnie lupi.

                    Raz o Rostowskim i przemyślanej strategii wysokości mandatów jako funkcji podaży i nań popytu, a teraz o jednak bezmyślnym łupieniu. Podoba mi się ta dyskusja. :]

                    Byc moze sa kraje, gdzie karanie ma jakis glebszy sen
                    > s. Na przyklad wtedy, gdy maksymalna nieuchronnosc kary za wszelkie przewini
                    > enia
                    jest faktem.

                    W Polsce też karane są wszelkie kategorie przewinień. To, że nie jesteś tego świadkiem, albo widząc na poboczu radiowóz z zatrzymanym do kontroli kierowc,ą na odcinku gdzie nie da się szybko jechać, przyjmujesz że chodziło o 'nadmierną', nie znaczy że nie ma to miejsca.
                    • edek40 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 10.10.12, 09:25
                      > Raz o Rostowskim i przemyślanej strategii wysokości mandatów jako funkcji podaż
                      > y i nań popytu, a teraz o jednak bezmyślnym łupieniu.

                      O co Ci chodzi. Rostowski bardzo wysoko postawil wymagania. Policja musi wiec nastawic sie na rentownosc.

                      > W Polsce też karane są wszelkie kategorie przewinień.

                      Oczywiscie. Nie mozna rowniez zaprzeczyc, ze jakas grupa osob mowi po chinsku. Czy to oznacza, ze mozna uzyc sformulowania: "w Polsce mowi sie po chinsku"?
                      • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 10.10.12, 18:15
                        edek40 napisał:

                        > > Raz o Rostowskim i przemyślanej strategii wysokości mandatów jako funkcji
                        > podaż
                        > > y i nań popytu, a teraz o jednak bezmyślnym łupieniu.
                        >
                        > O co Ci chodzi. Rostowski bardzo wysoko postawil wymagania. Policja musi wiec n
                        > astawic sie na rentownosc.

                        Mam wrażenie, że dziesięciokrotnie częściej nakładane (nieporównywalnie) wyższe mandaty przynoszą budżetowi więcej pieniędzy niż to co się dzieje w Polsce. Ale to tylko w Polsce się łupi. :]

                        >
                        > > W Polsce też karane są wszelkie kategorie przewinień.
                        >
                        > Oczywiscie. Nie mozna rowniez zaprzeczyc, ze jakas grupa osob mowi po chinsku.
                        > Czy to oznacza, ze mozna uzyc sformulowania: "w Polsce mowi sie po chinsku"?

                        Akurat na to pytanie odpowiedź będzie twierdząca: tak, w Polsce mówi się i można porozmawiac po chińsku.
                        • edek40 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 10.10.12, 19:24
                          > Mam wrażenie, że dziesięciokrotnie częściej nakładane (nieporównywalnie) wyższe
                          > mandaty przynoszą budżetowi więcej pieniędzy niż to co się dzieje w Polsce. Al
                          > e to tylko w Polsce się łupi. :]

                          Tak.

                          > Akurat na to pytanie odpowiedź będzie twierdząca: tak, w Polsce mówi się i możn
                          > a porozmawiac po chińsku.

                          Zaczynam rozumiec.
    • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 15:07
      > Tu więcej cudów w wykonaniu biednych szykanowanych najlepszych kierowców Europy
      > , będących ofiarami gupoty i niekompetęcyi drogowców.

      Był tu raz taki jeden (chyba nawet ci o tym pisałem), który na podstawie kilku newsów stwierdził że kierowcy samochodów jeżdżą bardziej niebezpiecznie niż motocykliści. Został gremialnie uznany za idiotę - niezależnie od stopnia zaufania uznającego do fanaberii drogowców. Czy zauważasz jakieś podobieństwo w algorytmie wnioskowania swoim i owego niewydarzonego obrońcy motocyklistów?
      • rekrut1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 16:15
        Ciągnąc dalej myśl przedmówcy mam pytanie:czy Ty czasem nie masz bliskich kontaktów trzeciego stopnia z rzecznikiem GDDKiA ?
      • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 17:43
        Postaramy się prostym językiem, żebyś zrozumiał. Bo z przekrojem drogi czy rondem jako zespołem skrzyżowań były problemy.

        klemens1 napisał:

        > > Tu więcej cudów w wykonaniu biednych szykanowanych najlepszych kierowców
        > Europy
        > > , będących ofiarami gupoty i niekompetęcyi drogowców.
        >
        > Był tu raz taki jeden (chyba nawet ci o tym pisałem)
        , który na podstawie kilku
        > newsów stwierdził że kierowcy samochodów jeżdżą bardziej niebezpiecznie niż mot
        > ocykliści.

        Coś tam wspominałeś no i przyznam, że gigant. :]

        - niezależnie od stopnia zaufania
        > uznającego do fanaberii drogowców.

        Polsku było to nie chyba po.

        Czy zauważasz jakieś podobieństwo w algoryt
        > mie wnioskowania swoim i owego niewydarzonego obrońcy motocyklistów?
        >

        Postaw najpierw wniosek, a potem go rozpatrzymy.
        • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 22:42
          > Postaramy się prostym językiem, żebyś zrozumiał. Bo z przekrojem drogi czy rond
          > em jako zespołem skrzyżowań były problemy.

          > - niezależnie od stopnia zaufania
          > > uznającego do fanaberii drogowców.
          >
          > Polsku było to nie chyba po.

          Nie postarałem się prostym językiem i oto pierwszy efekt.
          Podpowiem że to wcale nie zaufanie było "uznające".

          > Czy zauważasz jakieś podobieństwo w algoryt
          > > mie wnioskowania swoim i owego niewydarzonego obrońcy motocyklistów?
          > >
          >
          > Postaw najpierw wniosek, a potem go rozpatrzymy.

          Najpierw odpowiedz na pytanie, a potem rozpatrzę wniosek o postawienie wniosku. Bez twojej odpowiedzi jednakowoż mam za mało danych żeby ten wniosek przedstawić, jakkolwiek zaskakujący raczej on nie będzie.
          • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 07:29
            klemens1 napisał:


            >
            > > - niezależnie od stopnia zaufania
            > > > uznającego do fanaberii drogowców.
            > >
            > > Polsku było to nie chyba po.
            >
            > Nie postarałem się prostym językiem i oto pierwszy efekt.
            > Podpowiem że to wcale nie zaufanie było "uznające".
            >

            Postarałeś się jakimś bełkotem i stąd efekt.
            Natomiast jeśli ktoś nie widzi różnicy pomiędzy 'uznawanym' i 'uznającym' to nie jest dobrze.

            > > Czy zauważasz jakieś podobieństwo w algoryt
            > > > mie wnioskowania swoim i owego niewydarzonego obrońcy motocyklistów
            > ?
            > > >
            > >
            > > Postaw najpierw wniosek, a potem go rozpatrzymy.
            >
            > Najpierw odpowiedz na pytanie, a potem rozpatrzę wniosek o postawienie wniosku.
            > Bez twojej odpowiedzi jednakowoż mam za mało danych żeby ten wniosek przedstaw
            > ić, jakkolwiek zaskakujący raczej on nie będzie.
            >

            W swej wspaniałości zapomniałeś i jednej rzeczy: błędnych przesłankach.
            • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 18:57
              > > > - niezależnie od stopnia zaufania
              > > > > uznającego do fanaberii drogowców.
              > > >
              > > > Polsku było to nie chyba po.
              > >
              > > Nie postarałem się prostym językiem i oto pierwszy efekt.
              > > Podpowiem że to wcale nie zaufanie było "uznające".
              > >
              >
              > Postarałeś się jakimś bełkotem i stąd efekt.

              Specjalnie użyłem bardziej złożonego zdania żeby sprawdzić czy się pogubisz oraz czy pogubiwszy się - będziesz się frustrował. Stąd efekt. Niżej jeszcze gratis od ciebie:

              > Natomiast jeśli ktoś nie widzi różnicy pomiędzy 'uznawanym' i 'uznającym' to ni
              > e jest dobrze.

              Czyżbyś sugerował błędne użycie jednego określenia zamiast drugiego, spowodowane wg ciebie nieznajomością różnicy pomiędzy tymi określeniami?

              > > Najpierw odpowiedz na pytanie, a potem rozpatrzę wniosek o postawienie wniosku.
              > > Bez twojej odpowiedzi jednakowoż mam za mało danych żeby ten wniosek
              > > przedstawić, jakkolwiek zaskakujący raczej on nie będzie.

              > W swej wspaniałości zapomniałeś i jednej rzeczy: błędnych przesłankach.

              Odpowiedz na pytanie, to zajmiemy się przesłankami. Tymi prawidłowymi też.
              • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 19:38
                klemens1 napisał:

                > > > Nie postarałem się prostym językiem i oto pierwszy efekt.
                > > > Podpowiem że to wcale nie zaufanie było "uznające".
                > > >
                > >
                > > Postarałeś się jakimś bełkotem i stąd efekt.
                >
                > Specjalnie użyłem bardziej złożonego zdania żeby sprawdzić czy się pogubisz ora
                > z czy pogubiwszy się - będziesz się frustrował. Stąd efekt.

                Miszcza nie przegonię - nie obawiaj się. :]

                >
                > > Natomiast jeśli ktoś nie widzi różnicy pomiędzy 'uznawanym' i 'uznającym'
                > to ni
                > > e jest dobrze.
                >
                > Czyżbyś sugerował błędne użycie jednego określenia zamiast drugiego, spowodowan
                > e wg ciebie nieznajomością różnicy pomiędzy tymi określeniami?
                >

                Widzisz - ja staram się ciebie zrozumieć pomimo tego bełkotu, z którego teraz w tak wyrafinowany i nadzwyczaj błyskotliwy sposób żałośnie próbujesz się wybronić a ty taki niemiły dla mnie jesteś. Wstyd.

                > > > Najpierw odpowiedz na pytanie, a potem rozpatrzę wniosek o postawie
                > nie wniosku.
                > > > Bez twojej odpowiedzi jednakowoż mam za mało danych żeby ten wniose
                > k
                > > > przedstawić, jakkolwiek zaskakujący raczej on nie będzie.
                >
                > > W swej wspaniałości zapomniałeś i jednej rzeczy: błędnych przesłankach.
                >
                > Odpowiedz na pytanie, to zajmiemy się przesłankami. Tymi prawidłowymi też.
                >

                Nie.
                • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 22:35
                  > > > Postarałeś się jakimś bełkotem i stąd efekt.
                  > >
                  > > Specjalnie użyłem bardziej złożonego zdania żeby sprawdzić czy się pogubi
                  > sz ora
                  > > z czy pogubiwszy się - będziesz się frustrował. Stąd efekt.
                  >
                  > Miszcza nie przegonię - nie obawiaj się. :]

                  Póki co - z upływem czasu - przeganiasz swoje wcześniejsze wyczyny.

                  > > Czyżbyś sugerował błędne użycie jednego określenia zamiast drugiego, spow
                  > odowan
                  > > e wg ciebie nieznajomością różnicy pomiędzy tymi określeniami?
                  > >
                  >
                  > Widzisz - ja staram się ciebie zrozumieć pomimo tego bełkotu, z którego teraz w
                  > tak wyrafinowany i nadzwyczaj błyskotliwy sposób żałośnie próbujesz się wybron
                  > ić a ty taki niemiły dla mnie jesteś. Wstyd.

                  Odpowiedz na pytanie zamiast się niewyrafinowanie i niebłyskotliwie, natomiast całkiem żałośnie, z przejawami subtelnej paniki, próbować bronić.

                  > > Odpowiedz na pytanie, to zajmiemy się przesłankami. Tymi prawidłowymi też
                  > .
                  > >
                  >
                  > Nie.

                  To pewnie dlatego że nie miałbym szans się wybronić, a ty już nie chcesz mnie pogrążać. Hę?
                  • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 10.10.12, 18:17
                    klemens1 napisał:


                    >
                    > Póki co - z upływem czasu - przeganiasz swoje wcześniejsze wyczyny.

                    I tego się trzymajmy.


                    > > Widzisz - ja staram się ciebie zrozumieć pomimo tego bełkotu, z którego t
                    > eraz w
                    > > tak wyrafinowany i nadzwyczaj błyskotliwy sposób żałośnie próbujesz się
                    > wybron
                    > > ić a ty taki niemiły dla mnie jesteś. Wstyd.
                    >
                    > Odpowiedz na pytanie zamiast się niewyrafinowanie i niebłyskotliwie, natomiast
                    > całkiem żałośnie, z przejawami subtelnej paniki, próbować bronić.
                    >
                    > > > Odpowiedz na pytanie, to zajmiemy się przesłankami. Tymi prawidłowy
                    > mi też
                    > > .
                    > > >
                    > >
                    > > Nie.
                    >
                    > To pewnie dlatego że nie miałbym szans się wybronić, a ty już nie chcesz mnie p
                    > ogrążać. Hę?
                    >

                    No widzisz, nawet nie zrozumiałeś, że odpowiedziałem na pytanie.
                    • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 11.10.12, 18:08
                      > > To pewnie dlatego że nie miałbym szans się wybronić, a ty już nie chcesz
                      > mnie p
                      > > ogrążać. Hę?
                      > >
                      >
                      > No widzisz, nawet nie zrozumiałeś, że odpowiedziałem na pytanie.

                      Nie sądziłem że aż tak się podłożysz. Czyli nie widzisz podobieństwa w tych algorytmach. Po co więc założyłeś ten wątek?

                      W kwestii odpowiedzi i niezauważania: wcześniej było jeszcze jedno pytanie.
                      • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 11.10.12, 18:40
                        klemens1 napisał:


                        >
                        > Nie sądziłem że aż tak się podłożysz.

                        Hahahhahaha. Geniusz, prawdziwy geniusz! :D

                        • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 12.10.12, 12:25
                          > > Nie sądziłem że aż tak się podłożysz.
                          >
                          > Hahahhahaha. Geniusz, prawdziwy geniusz! :D

                          Powtórzę to co wcześniej - nie odpowiadasz pewnie dlatego że nie miałbym szans się wybronić, a ty już nie chcesz mnie pogrążać. Hę?
                          • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 12.10.12, 20:23
                            Już znudziło mi się bycie miłym. Sp....j trollu.
                            • klemens1 Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 12.10.12, 21:13
                              Miłym być nie musisz, wystarczy że odpowiesz cokolwiek z sensem.

                              Kwestie są 2:

                              1.
                              > Natomiast jeśli ktoś nie widzi różnicy pomiędzy 'uznawanym' i 'uznającym' to ni
                              > e jest dobrze.

                              Czyżbyś sugerował błędne użycie jednego określenia zamiast drugiego, spowodowane wg ciebie nieznajomością różnicy pomiędzy tymi określeniami?

                              2.
                              Czyli nie widzisz podobieństwa w tych algorytmach. Po co więc założyłeś ten wątek?


                              To wszystko. Już cię to przerasta? Zawsze gdy wyczuwasz że ktoś demaskuje twoją głupotę, reagujesz tak panicznie?
    • oixio Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 08.10.12, 23:11
      Komentarze pod filmem:
      "Też nie wierze, zeby wszyscy jechali "pod prąd" przez nieuwagę.
      Tomocore76 w odpowiedzi do: dfalchione (Pokaż komentarz) 2 mies. temu 17
      Ten kto nazwał ich "najgłupszymi" sam wcale nie jest mądry. Tu ewidentnie jest jakiś problem z oznakowaniami więc stąd biorą się kłopoty tych ludzi. "

      mówią wszystko.

      Coś z tym oznakowaniem jest "na rzeczy", że na gwałt się to zmienia !

      Przy okazji numery zjazdów to następna głupota - winno być tak jak np w Krakowie :
      Kraków Wschód, Kraków Południe, Kraków Zachód itp itd czyli nazwa węzła od największego miasta w pobliżu.
      • agios_pneumatos Re: Tu winni sami drogowcy, bez policji 09.10.12, 07:31
        oixio napisał:


        > Przy okazji numery zjazdów to następna głupota - winno być tak jak np w Krakowi
        > e :
        > Kraków Wschód, Kraków Południe, Kraków Zachód itp itd czyli nazwa węzła od najw
        > iększego miasta w pobliżu.

        Kochaniutki, kiedy byłeś ostatnio w Kraku. że tu takie sensacyje piszesz? :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja