Rowery precz!

10.10.12, 08:06
Myślę że najwyższy czas abyśmy my kierowce wsparli rowerzystów w ich walce o godne poruszanie się po naszych miastach!
Powinien wejść przepis zakazujący rowerzystom poruszania się zarówno po jezdni jak i chodnikach. Rosnąca ilość wypadków zarówno rowerzystów w kolizjach z samochodami oraz pieszych na chodnikach wskazuje właściwy kierunek działania.
A co Wy o tym myślicie?
    • nazimno Prohibicja rowerowa? 10.10.12, 10:25
      Pojawia sie gangi.

      Bastion Bezmiaru Sprawiedliwosci nie radzi sobie teraz, a co bedzie z prohibicja?
      Nawet nie chce o tym myslec.
      • rekrut1 Re: Prohibicja rowerowa? 10.10.12, 11:02
        W założeniu miał to być "chłyt markentingowy" jak mawiają w jednym ze skeczów kabaretowych ale jak widać na forum gdzie każdy z uczestników ma przejechanych ponoć ponad kilkaset tyś.kilometrów więcej emocji budzi na jakim biegu należy skręcać w prawo. :)

        W miastach wydaje się ogromną kasę na ślimaczące się remonty,budowę nietrafionych inwestycji,naprawę fuszerek itd. a zamiast budować ścieżki dla rowerów wprowadza się "wypadkogenne" przepisy. :(
        Budowa zwykłego ronda w XXI w. trwa rok,remont kilkaset metrów jezdni kilka miesięcy(do tego dochodzą koszta zniszczonego dopiero co utworzonego trawnika),nowo co wyremontowane odcinki jezdni po zimie(co w naszych warunkach klimatycznych jest podobno ewenementem) wymaga ponownej naprawy.Na skutek permanentnie rozgrzebanego miasta i źle zorganizowanych objazdów(objazdów do objazdów jak choćby w Ursusie też)o setkach ton wypalonego paliwa a co za tym idzie odpowiedniej ilości wdychanych przez nas spalin wstyd wspominać.Na budowę choćby "prymitywnych" ścieżek brak pieniędzy a rowerzystów stale przybywa,bo szybciej i podobno zdrowo,zwłaszcza jak się wdycha to powietrze ze sporą ilością różnych pierwiastków i minerałów. ;)
        No cóż jak widać prowokacja się nie udała(forum ma "zdrowy kręgosłup moralny") ;)
        Pozdr.
    • mietoo Re: Rowery precz! 10.10.12, 10:42
      Tak, rowery precz. Podobnie zróbmy z pieszymi. Piesi precz ! Nieprawidłowe przejeżdżanie samochodów przez przejścia dla pieszych jest np na terenie KSP główną przyczyną wypadków. Wspomóżmy pieszych w ich walce o bezpieczne poruszanie się po miastach i nakażmy im fruwać. Dzięki temu zlikwidujemy wszystkie chodniki i zamienimy je na miejsca parkingowe.
      • rekrut1 Re: Rowery precz! 14.10.12, 18:08
        mietoo napisał:............
        Skąd taka "alergiczna" postawa (żeby nie napisać histeryczna)?
    • qqbek Re: Rowery precz! 10.10.12, 10:43
      "Biblia" jest po to, żeby przestrzegać jej zapisów.
      Rowery na jezdniach toleruję prawie bezwarunkowo (dopóki są doświetlone w nocy a jadący nimi nie robią rzeczy durnych i niezgodnych z przepisami i zdrowym rozsądkiem). Powiem więcej, chyba mam nawet większą tolerancję na nieporadność rowerzystów na jezdni, niż na ciapowatość kierowców.

      Rowery z chodników won.
      Nie tam ich miejsce.

      W dupie mam trzy koronne argumenty "chodnikowców": 1."na jezdni niebezpiecznie", 2."nie mam oświetlenia", 3."nie znam przepisów".
      ad1. "Tak więc wolę zagrażać pieszym na chodniku." Nie każdy pieszy ma 1,8m wzrostu i słuszną posturę, by mieć spore szanse wyjść z kolizji bez szwanku. W mojej rodzinie od niedawna jest pieszy ciut ponad 80cm wzrostu (i 10kg wagi), który do tego nie chodzi zbyt pewnie... jakie szanse w konfrontacji z nawet niewielkim rowerem miałaby moja córka?
      ad2. Na rower było stać, na najlichsze lampki diodowe już nie?
      ad3. "To się naucz".
      • simon921 Re: Rowery precz! 10.10.12, 10:56
        Ja w ogóle podziwiam ludzi jeżdżących rowerami po chodnikach. Po pierwsze dużo wolniej, po drugie niebezpieczniej (nikt się na chodniku rowerzysty nie spodziewa), a i jeszcze mandat można (we Wrocławiu) często dostać.
        Co do świateł - powiem szczerze jest poprawa - coraz więcej na światłach jeździ. A tych bez świateł usiłuję edukować, ale to chyba syzyfowe prace, bo się tylko bluzgów nasłucham. (Edukuję jadąc rowerem i dosłownie świecąc przykładem).
        Co do wyrzucania rowerów, to większość dróg poza ścisłym centrum pozwala na wyprzedzenie rowerzysty nawet bez przekraczania linii środkowej. A w centrum po co wyprzedzać? Rower i tak szybszy;)
        • pejotpe4 Re: Rowery precz! 10.10.12, 23:28
          Mam piękny filmik z zeszłego tygodnia: szósta rano, delikatna mgiełka, ciemno jak cholera i nagle na dwupasmowej "ósemce" poza terenem zabudowanym wynurza się (na niecałe trzy sekundy) sylwetka rowerzysty: gość nie miał nawet światełka odblaskowego (nie mówiąc już o jakimkolwiek aktywnym oświetleniu)! Niektórzy ludzie lubią igrać z doborem naturalnym...
      • bimota Re: Rowery precz! 10.10.12, 12:11
        Kolejny swietobliwy sie znalazl.. ;)

        Jak wyjasnisz i uzasadnisz po czym rozpoznac chodnik, to moze przyznam ci nawet racje... ;)

        Nie każdy pieszy ma 1,8m wzr
        > ostu i słuszną posturę, by mieć spore szanse wyjść z kolizji bez szwanku.

        A ktos tu niedawno o fizyce wspominal... ;)

        2 razy zahaczylem dzieciaka i jakos nic sie nie stalo... A ty jestes chyba od tego, by jej pilnowac, a nie puszczac samopas... No ale moze jestes "nikim", ktory sie nawet wschodu slonca nie spodziewa... :)
        • qqbek Re: Rowery precz! 10.10.12, 12:58
          bimota napisał:

          > Kolejny swietobliwy sie znalazl.. ;)
          >
          > Jak wyjasnisz i uzasadnisz po czym rozpoznac chodnik, to moze przyznam ci nawet
          > racje... ;)

          Nie muszę.
          Wystarczy, że jest jednolita definicja drogi dla rowerów i jezdni.
          Jak się już upierasz - chodnik to część drogi przeznaczona dla ruchu pieszych.

          > 2 razy zahaczylem dzieciaka i jakos nic sie nie stalo...

          To się ciesz, jak zrobisz z dzieciaka inwalidę, to do końca życia będziesz mu rentę wypłacał.

          > A ty jestes chyba od t
          > ego, by jej pilnowac, a nie puszczac samopas...

          Owszem, ale mam prawo przebywać z dzieckiem na chodniku. Ty nie masz prawa jeździć po nim rowerem. Krótka piłka i nie strugaj idioty.

          > No ale moze jestes "nikim", kto
          > ry sie nawet wschodu slonca nie spodziewa... :)

          Nie, ale mam prawo (po raz kolejny podkreślam) korzystać z chodnika w sposób zgodny z przepisami.
          Idiotów zaś spodziewam się, jednak nie oznacza to jeszcze, że lubię nad tym przechodzić do porządku dziennego.
          Nie wrzucam rowerzystów w krzaki, nie robię im krzywdy (czasami tylko dostanie taki "wiąchę")... ale jestem też zdania, że coś z nimi trzeba zrobić. Dla twojej przyjemności następnemu rowerzyście, który zechce we mnie wjechać na chodniku wykręcę "maszynki" z wentylków i puszczę go piechotą z dwoma sflaczałymi oponami. Udowodnię tym samym Twoje wyobrażenie o mnie, jako o krwiożerczym cyklistożercy. To, że w życiu przejechałem rowerem na pewno sporo ponad 20.000km nic w tym obrazie bowiem u Ciebie nie mąci.
          • bimota Re: Rowery precz! 10.10.12, 14:11
            Def. jezdni nie ma. A procz drog row. i jezdni to juz nic innego poza chodnikami nie ma ?

            > Jak się już upierasz - chodnik to część drogi przeznaczona dla ruchu pieszych.

            Nie pytalem dla kogo przeznaczona tylko po czym rozpoznac. Mam rozumiec, ze jak widuje gdzies rowerzystow, to to nie chodnik ? :)

            > To się ciesz, jak zrobisz z dzieciaka inwalidę, to do końca życia będziesz mu r
            > entę wypłacał.

            No tak, kasa najwazniejsza... :P

            > Owszem, ale mam prawo przebywać z dzieckiem na chodniku. Ty nie masz prawa jeźd
            > zić po nim rowerem. Krótka piłka i nie strugaj idioty.

            Moze tak, moze nie... Dobrze, ze choc masz swiadomosc obowiazkow. :)

            Udowodnię tym samym Twoje wyobrażenie o mnie, jako o krwiożerczym cyklistoż
            > ercy. To, że w życiu przejechałem rowerem na pewno sporo ponad 20.000km nic w t
            > ym obrazie bowiem u Ciebie nie mąci.

            Jakie "wnioskowanie" takie "dowody"... :)

            Caly czas nie moge sie nadziwic jakaz to reka opatrznosci na tych "chodnikach" nade mna spoczywa, ze mi ci rowerzysci kompletnie nie przeszkadzaja, a innych doprowadzaja do szalu...
            • qqbek Re: Rowery precz! 10.10.12, 19:31
              bimota napisał:

              > Caly czas nie moge sie nadziwic jakaz to reka opatrznosci na tych "chodnikach"
              > nade mna spoczywa, ze mi ci rowerzysci kompletnie nie przeszkadzaja, a innych d
              > oprowadzaja do szalu...

              Nie wiem.
              Ja mieszkam na spokojnym osiedlu domków jednorodzinnych.
              Większość ulic to "strefa 30", po ulicy przy której mieszkam samochód przejeżdża raz na kwadrans może. A i tak pogoniony zostałem wczoraj z wózkiem z chodnika (z racji marginalności ruchu tak ulice jak i chodniki są tu wąskie) bo przeszkadzałem "chodnikowej".
              Na szerokim, rzadko uczęszczanym chodniku, czy na szerokiej alejce parkowej rzeczywiście zaczynam mieć wątpliwości... ale wątpliwości mieć tu też powinien, w pierwszej kolejności, zarządca drogi (odnośnie tego, czy części chodnika nie pokryć czymś przyjaźniejszym dla roweru niż wszechobecna kostka i nie wyznaczyć z części chodnika drogi dla rowerów).
            • pejotpe4 Re: Rowery precz! 10.10.12, 23:33
              Jaj sobie nie rób i w końcu racz przeczytać PoRD:

              Dz. I Art. 2. pp.
              6) jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów,
              5) droga (ścieżka) dla rowerów - drogę przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi,
              9) chodnik - część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych,
              • tbernard Re: Rowery precz! 15.10.12, 14:17
                > 5) droga (ścieżka) dla rowerów - drogę przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi,
                > 9) chodnik - część drogi przeznaczoną do ruchu pieszych,

                Ale czy w przypadku chodnika to przeznaczenie jest ustalane na zasadzie: koń jaki jest każdy widzi?
    • emes-nju Zakazać podróżowania! 10.10.12, 11:38
      Przywiązać wszystkich do ziemi i już. Chłopi pańszczyźniani na pewno nie ginęli w wypadkach drogowych :D
      • nazimno Na pewno nie na rowerach (gineli). 10.10.12, 12:07
        Jakkolwiek spadanie z wozu z sianem bylo w tamtych czasach odpowiednikiem "nadmiernej"
        w raportach ksiecia pana na uzytek parafii, ktora zarzadzala cmentarzem.

        PS

        A swoja droga, warto sobie przypomniec to:

        www.nid.pl/idm,1186,uniwersal-polaniecki-uniwersal-wszystko-zmienia-wyciagnijmy-tadka-z-cienia.html
        Cytuje:

        uznania ograniczonego prawa chłopów do dochodzenia swoich spraw w sądach,


        Zupelnie jak dzisiaj. Zadziwiajace.




    • silver.arrow Re: Rowery precz! 10.10.12, 15:27
      To może rowery na tory.
    • rysiekk111 piratów spacyfikować Rozumnych nie szykanować 11.10.12, 01:03
      Ponieważ jest możliwe technicznie takie kierowanie rowerem by ani prędkością ani zbliżeniem do pieszego nie czynić im szkody ani nawet dyskomfortu potencjalnego zagrożenia wiec wystarczy rygorystycznie przestrzegać prawa pieszych do pierwszeństwa na chodniku.
      Tymczasem, jak w przypadku OC, jest wszystko postawione na głowie. Wielokroć TV puszczała "oburzonych" pieszych, ze "nie mogą bezpiecznie"..a nie widziałem nagłośnionego wyroku za rzeczywiście stworzone zagrożenie..a przecież łatwo można , przyczaić się , winnego nagrać, zlokalizować, zatrzymać, osądzić i napiętnować
      .. chcieć tylko trzeba
      • bimota Re: piratów spacyfikować Rozumnych nie szykanować 11.10.12, 10:08
        Wreszcie z sensem gada...
    • mariner4 A konno można? 11.10.12, 10:39
      Szanowny tatuś pewnie jeszcze furmanką się poruszał?
      M.
      • rekrut1 Re: A konno można? 12.10.12, 07:48
        Zastanawia mnie dlaczego tak alergicznie rowerzyści reagują na każdą próbę dyskusji na temat budowy ścieżek rowerowych i "ucywilizowania" ruchu rowerowego,zwłaszcza w miastach?
        Przecież ci sami "rowerzyści" tak bardzo na tym forum narzekają na brak dyscypliny i kultury u kierowców,na trudne warunki poruszania się po mieście jednocześnie starają się innym wmówić że "wolna amerykanka" w korzystaniu z roweru jest OK. :D
        • jureek Re: A konno można? 12.10.12, 09:44
          rekrut1 napisał:

          > Zastanawia mnie dlaczego tak alergicznie rowerzyści reagują na każdą próbę dysk
          > usji na temat budowy ścieżek rowerowych i "ucywilizowania" ruchu rowerowego,zwł
          > aszcza w miastach?

          Dla bezpieczeństwa lepsze od ścieżek są zwykłe pasy dla rowerzystów wymalowane na jezdni. Jest to rozwiązanie tańsze i bezpieczniejsze.
          Jura
          • klemenko Re: A konno można? 12.10.12, 13:26
            > Dla bezpieczeństwa lepsze od ścieżek są zwykłe pasy dla rowerzystów wymalowane
            > na jezdni. Jest to rozwiązanie tańsze i bezpieczniejsze.
            > Jura
            Święte słowa. Jakoś w Niemczech to funkcjonuje i nie ma trupów rowerzystów liczonych w tysiącach.
            • rekrut1 Re: A konno można? 12.10.12, 16:17
              Po pierwsze w Polsce nie ma trupów rowerzystów liczonych w tysiącach,po drugie w Niemczech różnie to bywa,raz ścieżka jest wydzielona z części chodnika w innym miejscu z części jezdni wtedy nieraz jest bardzo wąska i nie jestem pewien czy wszystkim naszym wybrednym rowerzystom by takie ścieżki się podobały. ;)
              A tak ogólnie dalej podtrzymuję opinię że reakcja rowerzystów jest alergiczna i dorzucę jeszcze że to co niektórzy piszą to czystej wody demagogia(rzecznicy rządowi czy co?).
              • jureek Re: A konno można? 12.10.12, 23:22
                rekrut1 napisał:

                > Po pierwsze w Polsce nie ma trupów rowerzystów liczonych w tysiącach,po drugie
                > w Niemczech różnie to bywa,raz ścieżka jest wydzielona z części chodnika w inny
                > m miejscu z części jezdni wtedy nieraz jest bardzo wąska i nie jestem pewien cz
                > y wszystkim naszym wybrednym rowerzystom by takie ścieżki się podobały. ;)

                Oczywiście, że i w Niemczech zdarzają się jeszcze ścieżki wydzielone z chodnika, nikt ich nie zaorał, ale ogólna tendencja jest taka, że nowych ścieżek w przeważającej części nie wyznacza się na chodniku lecz na jezdni.

                > A tak ogólnie dalej podtrzymuję opinię że reakcja rowerzystów jest alergiczna i
                > dorzucę jeszcze że to co niektórzy piszą to czystej wody demagogia(rzecznicy r
                > ządowi czy co?).

                A może by tak konkretniej? Co jest demagogicznego w mojej reakcji?
                Jura

              • htoft Re: A konno można? 18.10.12, 14:43
                rekrut1 napisał:

                > Po pierwsze w Polsce nie ma trupów rowerzystów liczonych w tysiącach

                A w setkach może być? (w 2010 r. prawie 300 osób)
          • bimota Re: A konno można? 12.10.12, 15:20
            Masz statystyki... ?
            • tomeck3145 Re: A konno można? 12.10.12, 15:50
              > Masz statystyki... ?

              Nie każde miasto składa się z siedmiu opuszczonych chaup przy szosie, które można dziewięćdźiesiątką przelecieć w 49 sekund. Większość centrów miast w naszej części europy charakteryzuje się ciasną zabudową, która wręcz wymusza to rozwiązanie. Nie widzę opcji masowej zagłady rowerzystów na jezdniach o szerokości kilku metrów, na których wygospodarowano pas dla rowerów; wszak dopuszczalna prędkość w ścisłym centrum to i tak tylko 50 km/h.
              Przy tej prędkości ciężko jest zabić nawet dziecko (mam na myśli jazdę z tą prędkością, w przypadku jakiejś awaryjnej sytuacji pozwala ona na dość szybką reakcję a i droga hamowania jest stosunkowo krótka, samo uderzenie następuje przecież z dużo niższą prędkością).

              Wyjątkiem jest Warszawa i jej układ drogowy - pretensje zgłaszać trzeba albo do hitlerowców, albo do AK-owców - w zależności od reprezentowanej opcji politycznej.
      • rekrut1 Re: A konno można? 12.10.12, 07:51
        Szanowny tatuś pewnie jeszcze furmanką się poruszał?
        Nie wiem jak innych, mojego na kunia nie było stać za to ja mam ponad setkę. :)
        • mariner4 Auto pewnie też masz z rozszerzeniem jpg? 19.10.12, 16:41
          M.
    • klemens1 filmik 12.10.12, 17:08
      polskanarowery.sport.pl/blogi/chodz_na_rower/2012/10/wprost_pod_kola_czyli_dlaczego_nie_powinno_sie_jezdzic_rowerem_po_chodniku/1
      Zasada wg mnie powinna być prosta - po chodniku można rowerem jeździć, jednak to rowerzysta ma ustępować pierwszeństwa i uważać na pieszych, a nie na odwrót.
      • bimota Re: filmik 12.10.12, 17:28
        Znow przytaczacie tego idiote...

        Pieszym tez by korona nie spadla gdyby uwazali... Co mam zrobic jak mi pieszy wskakuje prosto pod kola ?
        • klemens1 Re: filmik 12.10.12, 17:37
          > Pieszym tez by korona nie spadla gdyby uwazali... Co mam zrobic jak mi pieszy w
          > skakuje prosto pod kola ?

          Masz tak jechać po chodniku, żeby nie mieć dylematów co zrobić gdy ci pieszy wskakuje prosto pod koła. Jeżeli masz z tym problem, nie jeździj po chodniku.
          • bimota Re: filmik 13.10.12, 00:48
            No to, jak widac na filmiku, chodnik musial by miec z 10m szerokosci. Wali mnie to...
            • klemens1 Re: filmik 13.10.12, 13:18
              Nie tę cechę sytuacji chcesz zmieniać którą należy.
              Na filmiku widać że debil jechał za szybko. Chodnik był w porządku.
              • bimota Re: filmik 13.10.12, 15:07
                JAkie za szybko... koles nagle mu wbiegl...
                • pejotpe4 Re: filmik 13.10.12, 16:49
                  100% winy rowerzysty wg obecnie obowiązującego prawa. Na chodniku pieszy ma prawo biegać jak chce (byle nie wbijał się w innych pieszych). Potem mógłby się jeszcze domagać odszkodowania i renty :D
                • klemens1 Re: filmik 13.10.12, 17:05
                  Nie - on MU nie wybiegł. On sobie po prostu pobiegł i miał do tego pełne prawo, a rowerzysta ma jechać z taką prędkością po chodniku, że jeżeli pieszy zacznie biec w dowolną stronę, to ma przed nim wyhamować.
                  • bimota Re: filmik 15.10.12, 13:06
                    Sobie pobiegl prosto pod rower... No toz mowie, ze chodnik musial by miec z 10m...
                    • klemens1 Re: filmik 15.10.12, 18:12
                      To tak jakbyś napisał że jadący drogą główną wpakował się prosto pod koła wyjeżdżającemu z podporządkowanej.
                      I jeszcze raz: to nie chodnik ma mieć 10m, tylko rowerzysta ma tak jechać żeby nie mieć problemu z pieszymi, a piesi z nim. Jeżeli tego nie potrafi - dupa z roweru i prowadzić albo wypie...ć z chodnika.
                      • bimota Re: filmik 15.10.12, 21:24
                        No jak by ten z glownej stal i nagle ruszyl z predkoscia 3 razy wieksza od pozostalych (jadacych)...
                        • klemens1 Re: filmik 15.10.12, 21:56
                          Jakby ten z podporządkowanej zwolnił i się rozejrzał, to problemu by nie było.
                          • bimota Re: filmik 15.10.12, 22:22
                            Zalezy kiedy by ruszyl.
                            • klemens1 Re: filmik 18.10.12, 15:35
                              Jakby odpowiednio zwolnił, to zdążyłby się zatrzymać. W najgorszym przypadku pieszy by wpadł na rower, ale nie na tak szerokim chodniku przy odpowiedniej prędkości rowerzysty.
                              Ja jeżdżę po chodnikach nagminnie i mi jakoś piesi nie przeszkadzają ani ja im.
                              • bimota Re: filmik 19.10.12, 11:46
                                JAkby, jakby... Jak by tamten nie wylecial na slepo, to nic by sie nie stalo. To on sie zachowal nietypowo...
                                • klemens1 Re: filmik 20.10.12, 13:11
                                  > JAkby, jakby... Jak by tamten nie wylecial na slepo, to nic by sie nie stalo. T
                                  > o on sie zachowal nietypowo...

                                  Nietypowa na chodniku może w tym przypadku być jedynie obecność rowerzysty jadącego rowerem. Wszystko inne co robi pieszy, ma być dla tego rowerzysty typowe. Jeżeli nie jest, rozwiązanie podałem: dupa z roweru, ew. wypad z chodnika.
                                  • bimota Re: filmik 20.10.12, 15:19
                                    No to by biegl z rowerem, co by to zmienilo...
                                    • klemens1 Re: filmik 20.10.12, 15:28
                                      Takiego dystansu z taką prędkością jak na rowerze by nie przebiegł. Czyli prawdopodobieństwo władowania się w kogo innego na chodniku maleje. I to nawet do zera, bo wtedy by pojechał ulicą.
                                      • bimota Re: filmik 20.10.12, 15:33
                                        Czyli z jaka predkoscia ? Maratonczycy biegaja ok 20...
                                        • klemens1 Re: filmik 20.10.12, 16:02
                                          Ok. 10. Na rowerze jest to leniwe turlanie się, na piechotę szybszy truchcik, a z dokładką w postaci prowadzonego roweru już niezły wysiłek.
                                          • bimota Re: filmik 20.10.12, 16:50
                                            Nie wiem czy prowadzony rower to taki wysilek. Mozna biec spokojnie 10-15, czyli tyle ile jechal ten koles.
                                            • klemens1 Re: filmik 20.10.12, 17:58
                                              Dużo większy wysiłek niż bieg bez roweru. Spróbuj na odcinku kilometra.
                                              I z tymi 15 to trochę cię fantazja poniosła - to jest kilometr w ciągu 4 minut, nawet bez roweru miałbyś poważne problemy z osiągnięciem takiego czasu (a na pewno przeciętny człowiek, bo być może coś biegasz rekreacyjnie).
                                              • bimota Re: filmik 20.10.12, 21:10
                                                Biegalem i z rowerem i bez i to nie byl kilometr...
                                                • klemens1 Re: filmik 20.10.12, 22:59
                                                  Biegałeś ponad kilometr z rowerem? Po kiego?
                                                  Dodatkowe pytanie: jeszcze pewnie utrzymywałeś tempo 15 km/h?
                                                  • bimota Re: filmik 20.10.12, 23:03
                                                    A jak pane zlapie to co mam robic ? Nie mierzylem dokladnie... :P
                                                  • klemens1 Re: filmik 21.10.12, 09:42
                                                    To zmierz, wystarczy stoperem. Później na google maps sprawdź dystans. A najlepiej na odwrót - będziesz wiedział kiedy przestać biec.
                                                  • bimota Re: filmik 21.10.12, 18:46
                                                    Ok, przekonales mnie... Nasz bohater biegl wzorowo i w zaden sposob nie przyczynil sie do trafienia...
                                                  • klemens1 Re: filmik 21.10.12, 22:12
                                                    Ależ oczywiście że się przyczynił - zaczynasz już augiosować.
                                                    Tyle tylko że zrobił to, co miał pełne prawo zrobić, a rowerzysta tego nie przewidział, co miał obowiązek uczynić o ile chciał jechać po chodniku.
                                                    Zasada jest prosta: rowerem po chodniku się nie jeździ. A jak się jeździ, to tak żeby nie przywalić w pieszego, bez względu na to w którą stronę pieszy zacznie biec.
      • pejotpe4 Re: filmik 12.10.12, 18:40
        Dla mnie to bardzo dobre rozwiązanie - podobne do tego ze strefą zamieszkania: pojazdom wolno się poruszać po jezdni, pod warunkiem dużego ograniczenia prędkości (do 20km/h, a Niemczech chyba nawet do 5, ale to bym musiał sprawdzić) i bezwzględnego ustępowania pierwszeństwa pieszym - nawet jeśli przechodzą poza pasami, prawdę mówiąc, to malowanie przejść dla pieszych w strefie zamieszkania uważam za zupełnie zbędne (biorąc pod uwagę pierwszeństwo pieszego w całej strefie). I wilk byłby syty i owca mało nadgryziona, ale rowerowym talibom i tak nie dogodzisz (w niedzielę wziąłem potomstwo w siodełko i trzy godzinki spędziłem na rowerze ani razu nie wjeżdżając na chodnik - co prawda w moim mieście buduje się naprawdę dużo dróg dla rowerów, więc mogłem sobie po nich bezpiecznie pojeździć)...
        • jureek Re: filmik 12.10.12, 23:17
          pejotpe4 napisał:

          > Dla mnie to bardzo dobre rozwiązanie - podobne do tego ze strefą zamieszkania:
          > pojazdom wolno się poruszać po jezdni, pod warunkiem dużego ograniczenia prędko
          > ści (do 20km/h, a Niemczech chyba nawet do 5, ale to bym musiał sprawdzić)

          W Niemczech nie jest to konkretna wartość liczbowa, tylko nakaz poruszania się z prędkością pieszego, czyli w praktyce wygląda to tak, że jeśli piesi idą przed Tobą, to po prostu jedziesz za nimi. Takie samo ograniczenie prędkości dotyczy rowerzystów na deptakach dla pieszych - czyli wolno im tam jechać, ale z prędkością pieszego.
          Jura
          • bimota Re: filmik 13.10.12, 00:50
            To po co mi taka jazda...
            • jureek Re: filmik 13.10.12, 10:26
              bimota napisał:

              > To po co mi taka jazda...

              Chodzi Ci o samochód czy rower?
              Samochodem taka jazda może się przydać, gdy potrzebujesz podwieźć coś cięższego, a rowerem na przykład po to, żebyś nie musiał nadkładać drogi.
              Jura
              • bimota Re: filmik 13.10.12, 11:30
                Za to bym dostal bialej goraczki :)
            • klemens1 Re: filmik 13.10.12, 13:20
              > To po co mi taka jazda...

              Właśnie ci o tym pisałem - to nie jeździj.
              Ja jeżdżę po chodniku szybciej niż piesi chodzą, ale jak się do nich zbliżam, to prędkość praktycznie zrównuję. I w żaden sposób mi to nie przeszkadza.
              • bimota Re: filmik 13.10.12, 15:06
                Czyli przestajesz jezdzic szybciej...
                • klemens1 Re: filmik 13.10.12, 17:04
                  Tylko na krótką chwilę. Później znowu jadę szybciej.
                  • bimota Re: filmik 15.10.12, 13:07
                    Jak na chwile ? A jak pieszy nie zniknie po chwili.. ?
                    • klemens1 Re: filmik 15.10.12, 18:10
                      To będzie to dłuższa chwila. A jak trafisz na tłum wychodzący z kościoła, to faktycznie się nie opłaci jechać po chodniku. Póki jednak jest pusto, można jechać szybciej.
                      • tbernard Re: filmik 16.10.12, 10:06
                        > Póki jednak jest pusto, można jechać szybciej.

                        Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a przed chwilą jeszcze było by pusto, to wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!
          • tbernard Re: filmik 15.10.12, 14:41
            > W Niemczech nie jest to konkretna wartość liczbowa, tylko nakaz poruszania się
            > z prędkością pieszego, czyli w praktyce wygląda to tak, że jeśli piesi idą prze
            > d Tobą, to po prostu jedziesz za nimi.

            To znaczy, że jak pieszy ma chęć coraz wolniej iść lub nawet stanąć aby sobie podumać przez bliżej nieokreślony czas, to jest się zablokowanym?
    • kozak-na-koniu Dokładnie tak!!! 13.10.12, 22:17
      Miasta nie są dla rowerów, miasta są dla ludzi! Niech pismaki odszczekają teraz lata lobbowania, ludzie chodzą pieszo, albo ewentualnie jeżdżą konno.:)))
      • rekrut1 Re: Dokładnie tak!!! 14.10.12, 18:03
        Domyślam się że to prowokacja ale początek był dobry ! :)

        Miasta nie są dla rowerów, miasta są dla ludzi!

        Tak długo jak nie nauczymy się w tych miastach współżyć tak długo będziemy między sobą w stałym konflikcie,rowerzyści,piesi i kierowcy.
        -Przy obecnym natężeniu ruch trudno mówić że 100-120 w mieście jest prędkością bezpieczną a tak część z nas jeździ (nie piszę tylko o motocyklistach).
        -W ładną słoneczną pogodę na ciągach pieszych,bulwarach czy "otwartych" parkach jest dużo pieszych,szybka jazda rowerem pomiędzy nimi jest niebezpieczna (nie wytrzymuje krytyki opinia że rower nie wyrządza dużej krzywdy).
        -Jazda slalomem pomiędzy "chwilowo" stojącymi(np.pod światłami) lub jadącymi wolno samochodami też przypomina rosyjską ruletkę.
        Mamy taki czasy że bez należytej ostrożności a przede wszystkim myślenia wypadków będzie dużo dlatego moim zdaniem potrzebne jest wsparcie ze strony państwa w postaci odpowiedniej infrastruktury której obecnie brak.I to niezależnie czy to się komuś podoba czy nie to jedyna droga aby względnie szybko ograniczyć liczbę czarnych worków i poszkodowanych. :)
        Pozdr.
        • bimota Re: Dokładnie tak!!! 15.10.12, 13:10
          Krytyki sobie moze nie wytrzymywac, ale takie sa fakty...
        • qqbek I to jest: 19.10.12, 01:46
          I to jest przytomny głos w dyskusji:

          rekrut1 napisał:

          > Domyślam się że to prowokacja ale początek był dobry ! :)
          >
          > Miasta nie są dla rowerów, miasta są dla ludzi!
          >
          > Tak długo jak nie nauczymy się w tych miastach współżyć tak długo będziemy międ
          > zy sobą w stałym konflikcie,rowerzyści,piesi i kierowcy.
          > -Przy obecnym natężeniu ruch trudno mówić że 100-120 w mieście jest prędkością
          > bezpieczną a tak część z nas jeździ (nie piszę tylko o motocyklistach).
          > -W ładną słoneczną pogodę na ciągach pieszych,bulwarach czy "otwartych" parkach
          > jest dużo pieszych,szybka jazda rowerem pomiędzy nimi jest niebezpieczna (nie
          > wytrzymuje krytyki opinia że rower nie wyrządza dużej krzywdy).
          > -Jazda slalomem pomiędzy "chwilowo" stojącymi(np.pod światłami) lub jadącymi wo
          > lno samochodami też przypomina rosyjską ruletkę.
          > Mamy taki czasy że bez należytej ostrożności a przede wszystkim myślenia wypadk
          > ów będzie dużo dlatego moim zdaniem potrzebne jest wsparcie ze strony państwa w
          > postaci odpowiedniej infrastruktury której obecnie brak.I to niezależnie czy t
          > o się komuś podoba czy nie to jedyna droga aby względnie szybko ograniczyć licz
          > bę czarnych worków i poszkodowanych. :)
          > Pozdr.

          Bo miejsce pojazdów jest na drodze, miejsce pieszych na chodniku.
          A że fakt, że rowerzysta jest pełnoprawnym użytkownikiem drogi ciężko dociera do ponad połowy (moje ostrożne szacunki) zmotoryzowanych, to pojawia się potrzeba wydzielenia osobnych dróg dla tych pojazdów.
          Fakt, że pieszy jest pełnoprawnym użytkownikiem chodnika, a pojazd (nawet w postaci roweru) nieuprawnionym intruzem w przestrzeni przeznaczonej tylko i wyłącznie dla pieszych nigdy nie dotrze do "chodnikowców", tak więc nawet budowa ścieżek rowerowych skazana jest w pewnej mierze na porażkę, w odniesieniu do tej kategorii użytkowników dróg.

          Sądzę, że szybciej da się wyedukować kierowców i zmienić ich nastawienie, niż zmienić nastawienie rowerzystów. Imć bimota jest tutaj koronnym exemplium, potwierdzającym mój (być może w pewnej mierze skrzywiony i ułomny, w związku z obcowaniem na forum z w/w) tok myślenia. A taniej będzie budować drogi dla rowerów, niż ponosić społeczne koszty inwalidztwa i śmierci rowerzystów i pieszych.
          • bimota Re: I to jest: 19.10.12, 12:18
            Imc Bimota widzi roznice miedzy jadacymi 10km/h, a jadacymi 3x szybciej i wie do czego sluza statystyki...

            Jesli "edukacja" ma polegac na przypadku zabicia jakiejs babci, trafiajacego sie raz na 10 lat, to wybacz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja