Przejście - ciag dalszy

12.10.12, 17:40
Znow sie zamotalem... Jak to jest z tym pierwszenstwem na przejsciu ?

Normalnie pierwszenstwo sie ustala przed wykonaniem ruchu. W tym przypadku do przejscia zbliza sie pojazd i jednoczesnie chce na nie wejsc pieszy. Powinno sie to ustalic zanim wejdzie. Kto w tym przypadku ma pierwszenstwo i dlaczego ?
    • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 12.10.12, 17:49
      Wg przepisów pojazd.
    • 2yaris Re: Przejście - ciag dalszy 12.10.12, 18:38
      Na kursie mnie uczyli, że gdy nie ma świateł i pieszy postawi nogę na jezdni to już ma pierwszeństwo, ale gdy pośrodku jezdni jest wysepka, to ma pierwszeństwo tylko wtedy, gdy postawi nogę po tej stronie wysepki, po której jest auto. Ale jeszcze jest tzw szczególna ostrożność, gdy ktoś idzie wyraźnie nawalony, dzieci się bawią etc. Pamiętam te rysunki z testów teoretycznych. Nawiasem mówiąc niedawno widziałam z samochodu (szczęśliwie byłam akurat na dalszym pasie), jak wyraźnie nawalony pan szedł brzegiem wysepki i po obu stronach śmigały auta. Pan w pewnym momencie się wywrócił - akurat tak fartownie, że na trawę, a nie pod samo auto, które nie miałoby szans zahamować.
      • tiges_wiz Re: Przejście - ciag dalszy 12.10.12, 20:01
        Art. 14. Zabrania się:

        wchodzenia na jezdnię:

        bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

        Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

        samo przejscie to miejsce na jezdni, a jezdnia to czesc przeznacozna do ruchu samochodow ..
        samo teraz roziwazujcie ten wezel gordyjski :>

        i jak powtarzam cmentarze sa pelne tych co mieli pierwszenstwo.
        • autocash Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 10:13
          Najbardziej zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem:)
          Generalnie potrącenie z winy pieszego jest wtedy, gdy wbiegł on na przejście, albo bezpośrednio pod samochód. W innym wypadku, najczęściej winę będzie ponosił kierowca (brak zachowania szczególnej ostrożności, która pozwoliłaby wyhamować).
          ---
          Pożyczka pod zastaw auta Warszawa
          • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 13:39
            Całe to rozstrzyganie o wtargnięciu sprowadza się do ustalenia która ze stron jest ważniejsza w feudalnej hierarchii. Jeśli potrącony ma bliższe pokrewieństwo z prawnikiem, milicjantem lub innym ważniakiem, to wtedy kierowca nie ustąpił i jest winien. A jak na odwrót, to jest wtargnięcie.
    • 45rtg Re: Przejście - ciag dalszy 12.10.12, 20:15
      bimota napisał:

      > Normalnie pierwszenstwo sie ustala przed wykonaniem ruchu. W tym przypadku do p
      > rzejscia zbliza sie pojazd i jednoczesnie chce na nie wejsc pieszy. Powinno sie
      > to ustalic zanim wejdzie. Kto w tym przypadku ma pierwszenstwo i dlaczego ?

      Grzeczniejszy i uczynniejszy. Nie żebym oczekiwał że to zrozumiesz.
      • staszek585 Re: Przejście - ciag dalszy 12.10.12, 20:26
        Mamy przecież mądre przepisy.
        Wg PoRD pieszy NA PRZEJŚCIU ma pierwszeństwo, ale nie wolno mu na nie wejść, o ile blisko jest nadjeżdżający pojazd.
        Wg Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych to kierujący zbliżający się do przejścia (czy też przejazdu dla rowerzystów) OBOWIĄZANY jest ograniczyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na przejściu lub na nie wkraczającego (odpowiednio dotyczy rowerzystów). Wygląda więc na to, że pieszy może pod pojazd wejść i to z gwarancją bezpieczeństwa!
        Co prawda rozporządzenie jako akt prawny niższej wagi niż ustawa nie może być z nią sprzeczny. Ale w naszym "państwie prawa" chyba nikt się tym nie przejmuje ?!
        PS:
        To, że słowo pierwszeństwo nie jest równoznaczne z gwarancją bezpieczeństwa to chyba jasne.
        • pejotpe4 Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 17:05
          Prawo zapewnia kierowcy ochronę prawną przed rzucającym się wprost przed pojazd pieszym i tylko tyle - pieszy cały czas ma pierwszeństwo - kierowca nie ma go nigdy (zgodnie z przepisami), także widząc pieszego przy przejściu powinien grzecznie zwolnić (albo i się zatrzymać, jeśli to nie wystarczy) by umożliwić pieszemu skorzystanie z tego prawa.
          Powszechne u nas wyprzedzanie w tym momencie pojazdu, który się zatrzymał by przepuścić pieszego, jest prawnie karalne (10pkt. i 300PLN o ile się nie mylę).

          Co prawda należy też wymagać od pieszych, by nie stali jak matoły przed przejściem, jeśli nie chcą przez nie przejść (no i bezwzględne wymaganie ustąpienia pierwszeństwa może być prostą drogą na cmentarz)...

          I jestem starszy tym częściej się zatrzymuję przed przejściem (obecnie prawie zawsze - o ile tylko pieszy da mi się zauważyć). Podobnie kiedyś twardo egzekwowałem swoje pierwszeństwo na skrzyżowania, tylko to potem kosztuje dużo czasu i nerwów, by wyegzekwować odszkodowanie - teraz nie jestem już aż tak głupi i po prostu ustępuję pierwszeństwa, jak nie jestem pewien czy je mam, albo nawet jak jestem pewien, że je mam, a widzę, że gość się mi nie ustąpi)...
          • edek40 Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 20:35
            > pieszym i tylko tyle - pieszy cały czas ma pierwszeństwo - kierowca nie ma go
            > nigdy (zgodnie z przepisami), także widząc pieszego przy przejściu powinien grz
            > ecznie zwolnić (albo i się zatrzymać, jeśli to nie wystarczy) by umożliwić pies
            > zemu skorzystanie z tego prawa.

            Prosze o podstawe prawna.

            > I jestem starszy tym częściej się zatrzymuję przed przejściem

            Rowniez

            > obecnie prawie zawsze - o ile tylko pieszy da mi się zauważyć).

            Nigdy nie puszczam pieszych na ruchliwych ulicach wielopasmowych. Dla ich bezpiecznestwa.
            • pejotpe4 Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 23:04
              Podstawa prawna:
              Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
              2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.
              Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
              Art. 14. Zabrania się:
              1) wchodzenia na jezdnię:
              a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

              Wniosek: pieszy, który wejdzie na przejście dla pieszych nie BEZPOŚREDNIO (to akurat nie jest jasno zdefiniowane w PoRD, ale stawiam na takie wejście pieszego, które umożliwia jadącym kierowcom zatrzymanie się przed przejściem) przed jadący pojazd, znajduje się na tym przejściu, wobec tego ma pierwszeństwo (na podstawie art. 26.1).

              Tutaj interpretacje:
              www.mmkrakow.pl/346836/2011/1/19/pierwszenstwo-pieszego-felieton-dziennikarza-obywatelskiego?category=news (w tym badanie zgodności PoRD z Konwencją Wiedeńską, którą Polska podpisała).
              • misiu-1 Re: Przejście - ciag dalszy 14.10.12, 09:02
                > stawiam na takie wejście pieszego, które umożliwia jadącym kierowcom zatrzymanie się
                > przed przejściem

                ...bez zmuszania kierujacych do nagłego hamowania.
                Poza tym nie podałes podstawy prawnej swojego twierdzenia, ze kierujacy ma obowiazek zatrzymać się przed pieszym stojacym przed przejsciem, aby mu "umozliwić skorzystanie z tego prawa". Tego w przepisach nie ma. Zatrzymać się, aby umozliwić przejście, kierowca ma tylko w przypadku pieszego o widocznej niepełnosprawności.
                • pejotpe4 Re: Przejście - ciag dalszy 14.10.12, 22:05
                  Podałem: Konwencja Wiedeńska, której ustalenia zobowiązała się Polska przestrzegać, a której nadal w pełni nie implementuje PoRD (podobnie jak interpretację, co prawda nie moją, a może to i lepiej, przejścia dla pieszych). Jedyną "szarą strefę" stanowi ustalenie, czy wkroczenie na przejście odbyło się bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, czy już nie i kierowca, zachowujący zgodnie z PoRD, "szczególną ostrożność" miał szansę wyhamować, czy też nie.
                  PoRD nie wspomina w żadnym przepisie o pierwszeństwie kierowcy na przejściu.

                  Nie życzę Ci trafienia pieszego na przejściu, czy też poza nim, bo wyroki naszych sądów są nieznane (ileż można czekać na wyrok uniewinniający za przejechanie pijanego pieszego leżącego nocą na jezdni, czyli w miejscu, gdzie nie powinno go być, a jak już się tam znalazł, to powinien był ustąpić pierwszeństwa pojazdom, i czy w ogóle będzie uniewinniający?)

                  Na drodze zachowuję się nieufnie zarówno wobec pieszych, jak i innych kierowców, dzięki czemu od wielu lat unikam wypadków (moja znajoma, przekonana o swoim pierwszeństwie miała już trzy wypadki w ciągu roku - co z tego, że nie ona zawiniła, jak musiała oddać auto do naprawy, a TU nadal, mimo obowiązującego prawa, robią problemy z wynajęciem auta zastępczego oraz nie chcą zwracać za utratę wartości samochodu - do tego potrzeba sprawy przeciwko TU, która jest bez problemu do wygrania, wymaga jednak czasu)...
                  • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 07:46
                    > rtości samochodu - do tego potrzeba sprawy przeciwko TU, która jest bez problem
                    > u do wygrania, wymaga jednak czasu)...

                    Bo za ociąganie się z wykonywania swoich obowiązków i celowe odwlekanie, aby zniechęcić człowieka z roszczeniami, sądy powinny taką karę dowalać i odszkodowanie dla klienta za stracony czas, żeby się to po prostu ubezpieczycielom nie kalkulowało. Na przykład standardowo powinno to stanowić dwukrotność honorarium dla adwokata którego wynajmuję, aby to on po sądach latał i wykonywał za mnie całą szarpaninę prawniczą.
                  • misiu-1 Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 22:53
                    pejotpe4 napisał:

                    > Podałem: Konwencja Wiedeńska, której ustalenia zobowiązała się Polska przestrzegać, a
                    > której nadal w pełni nie implementuje PoRD

                    Nadinterpretacja. Konwencja Wiedeńska wcale nie nakazuje kierowcom zatrzymania przed pieszym, który dopiero zamierza wejść na przejście.

                    > PoRD nie wspomina w żadnym przepisie o pierwszeństwie kierowcy na przejściu.

                    PoRD o tym nie wspomina, bo nie ma takiej potrzeby. Wszystko, co trzeba, jest w przepisach. Pieszy może wkroczyć na przejście, jeśli nie zmusi kierującego do nagłego hamowania, a kiedy już wkroczył, kierujący ma mu ustąpić pierwszeństwa.

                    > Nie życzę Ci trafienia pieszego na przejściu, czy też poza nim, bo wyroki naszych sądów są
                    > nieznane (ileż można czekać na wyrok uniewinniający za przejechanie
                    > pijanego pieszego leżącego nocą na jezdni, czyli w miejscu, gdzie nie powinno
                    > go być, a jak już się tam znalazł, to powinien był ustąpić pierwszeństwa pojazd
                    > om, i czy w ogóle będzie uniewinniający?)

                    Sam sobie też tego nie życzę i to nie tylko dlatego, że nie wiadomo, co na to sądy.
                    • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 10:00
                      > PoRD o tym nie wspomina, bo nie ma takiej potrzeby. Wszystko, co trzeba, jest w
                      > przepisach. Pieszy może wkroczyć na przejście, jeśli nie zmusi kierującego do
                      > nagłego hamowania
                      , a kiedy już wkroczył, kierujący ma mu ustąpić pierwszeństwa

                      Jakoś umknęło mi w którym miejscu w PoRD jest to napisane. Możesz wskazać?
                      No ale załóżmy, że tak jest. Jeśli jest niekończący się sznur pojazdów, to praktycznie wejście zawsze powoduje zmuszenie do nagłego hamowania. Ale wynika to tylko z niezachowywania bezpiecznego odstępu oraz z braku zachowania szczególnej ostrożności ze strony kierującego. Inna sprawa, że w takich miejscach powinna być sygnalizacja z przyciskiem.
                      Dla mnie gorsze jest zachowanie pieszych niezdecydowane. Nie ma dużego ruchu, jestem daleko i widzę pieszego przy przejściu, który gdyby przejść chciał, to by bez pośpiechu zdążył. Więc im bardziej się zbliżam, tym bardziej jego zachowanie utwierdza mnie, że on przechodzić nie chce i tylko takie dziwne miejsce na podziwianie widoków wybrał. Kiedy jednak jestem blisko, to nagle podejmuje decyzję, że widoków już się naoglądał i chce przejść. Z kolei niektórzy puszczani piesi sprawiają wrażenie oczekujących, że zatrzymam auto, zgaszę silnik i za rękę przeprowadzę.
                      • misiu-1 Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 20:03
                        tbernard napisał:

                        > Jakoś umknęło mi w którym miejscu w PoRD jest to napisane. Możesz wskazać?

                        To jest praktyczny wyraz enigmatycznego stwierdzenia "bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd". Po nagłym hamowaniu najłatwiej poznać, że pieszy wszedł bezpośrednio przed.

                        > No ale załóżmy, że tak jest. Jeśli jest niekończący się sznur pojazdów, to praktycznie
                        > wejście zawsze powoduje zmuszenie do nagłego hamowania. Ale wynika to tylko z
                        > niezachowywania bezpiecznego odstępu oraz z braku zachowania szczególnej
                        > ostrożności ze strony kierującego.

                        Nie sądzę. Bezpieczny odstęp może być jak najbardziej określany w odniesieniu do sytuacji nagłego hamowania. Bo to nagłe hamowanie wystąpi tylko w sytuacjach awaryjnych. Zwykle zwolnienie pojazdu jadącego przed nami odbywa się w czasie pozwalającym na normalną reakcję. Co więcej - kiedyś spotkałem się z analizą eksperta od ruchu drogowego, który wykazywał, że utrzymywanie w warunkach ruchu miejskiego odstępu gwarantującego bezpieczne zatrzymanie w każdym przypadku, czyli np. w razie nagłego uderzenia pojazdu poprzedzającego w stałą przeszkodę, jest nieracjonalne, niepraktyczne i prowadziłoby do istotnego pogorszenia się przepustowości dróg.

                        > Inna sprawa, że w takich miejscach powinna być sygnalizacja z przyciskiem.

                        Sygnalizacja z przyciskiem, bez systemów monitorujących ruch pojazdów i liczbę pieszych, jest bez sensu. Jeden pieszy zatrzymuje kilkadziesiąt pojazdów, przechodzi, światło się zmienia, samochody ruszają i zanim ostatni z zatrzymanych ruszy, już nadchodzi następny pieszy i od razu do przycisku. A socjalistyczni "inżynierowie" od ruchu drogowego, oczywiście "preferują" ruch pieszy, więc mija chwila i znów samochody stoją. Do dupy z takimi przyciskami.

                        > Dla mnie gorsze jest zachowanie pieszych niezdecydowane. Nie ma dużego ruchu, jestem
                        > daleko i widzę pieszego przy przejściu, który gdyby przejść chciał, to by
                        > bez pośpiechu zdążył. Więc im bardziej się zbliżam, tym bardziej jego zachowanie utwierdza
                        > mnie, że on przechodzić nie chce i tylko takie dziwne miejsce na podziwianie widoków
                        > wybrał. Kiedy jednak jestem blisko, to nagle podejmuje decyzję, że widoków już się
                        > naoglądał i chce przejść. Z kolei niektórzy puszczani piesi sprawiają wrażenie oczekujących,
                        > że zatrzymam auto, zgaszę silnik i za rękę przeprowadzę

                        To fakt. Zdarzają się takie ciućmoki. W normalnych warunkach dobór naturalny wyeliminowałby głupie geny.
                        • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 11:33
                          > To jest praktyczny wyraz enigmatycznego stwierdzenia "bezpośrednio przed
                          > nadjeżdżający pojazd". Po nagłym hamowaniu najłatwiej poznać, że pieszy wszedł
                          > bezpośrednio przed.

                          Równie dobrze można wysnuć wniosek, że kierowca jechał zbyt blisko poprzednika i ani w głowie mu było obserwowanie pobocza na którym czekał pieszy, tym samym dając dowód, że dla niego zachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia, to puste słowa.

                          > Sygnalizacja z przyciskiem, bez systemów monitorujących ruch pojazdów
                          > i liczbę pieszych, jest bez sensu. Jeden pieszy zatrzymuje kilkadziesiąt
                          > pojazdów, przechodzi, światło się zmienia, samochody ruszają i zanim ostatni
                          > z zatrzymanych ruszy, już nadchodzi następny pieszy i od razu do przycisku.
                          > A socjalistyczni "inżynierowie" od ruchu drogowego, oczywiście "preferują"
                          > ruch pieszy, więc mija chwila i znów samochody stoją. Do dupy z takimi przyciskami.

                          Okej, no to zamiast "socjalizmu" niech piesi po prostu zaopatrzą się w pistolety i jak się zirytują zbyt długim oczekiwaniem niech ich po prostu użyją. Jak kogoś na pistolet nie stać może być solidny kamień. Nie ma to jak dobór naturalny?
                          • pejotpe4 Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 16:59
                            Dzisiaj widzę przed sobą pieszą, która stoi już obiema nogami na przejściu i nie wie co ja zrobię - to się spokojnie zatrzymałem przepuszczając ją. Z pięć sekund potem wyprzedził mnie jeden pajac (potencjalne 10pkt. za wyprzedzaniu na przejściu dla pieszych, bodajże 6pkt. za wymuszenie pierwszeństwa na pieszym na przejściu plus bonusik za wyprzedzanie z prawej strony na jezdni bez wyznaczonych pasów ruchu), potem jeszcze jeden i na końcu trzeci, który specjalnie zmienił pas, by mnie wyprzedzić... Na szczęście dobrze wychowani wrocławscy piesi, nie wchodzą dalej na przejście, nawet jak im ktoś ustępuje pierwszeństwa - ci co robili inaczej wyginęli... Śliczny filmik się nagrał, razem z rejestracjami - może warto się zmusić i podesłać na komendę?
                            • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 23:36
                              Ano dzicz i nic więcej. Ale z tego opisu, to widzę, że omijanie z wyprzedzaniem mylisz. Ponadto czy miałeś migacz lewy włączony, że z prawej byłeś wyprzedzany/omijany a pasy nie były wyznaczone? Bo jeśli nie miałeś migacza, to chyba nie poruszałeś się możliwie blisko prawej krawędzi i wtedy przekazując filmik sam narażasz się. A jeśli lewy migacz miałeś, to mogło zmylić innych odnośnie powodu Twojego zwolnienia i zatrzymania, co jednak nie usprawiedliwia takiej beztroski. Mam takie miejsce we Wrocławiu, gdzie wprawdzie są pasy wyznaczone i z lewego skręcają w lewo zaraz za przejściem i oczywiście przed tym skrętem zwalniają. Jako nieliczny będąc na prawym pasie zwalniam razem z tymi na lewym i już parę razy okazało się, że piesi byli puszczani przez lewego i zupełnie nie miałem możliwości tych pieszych widzieć wcześniej, ponieważ byli zasłonięci. Oczywiście piesi nabrali już trochę czujności i gdy jedzie drugim pasem dzicz, to czekają na środku przejścia.
                              • pejotpe4 Re: Przejście - ciag dalszy 18.10.12, 08:23
                                Pierwszy mnie wyprzedził, jak zwalniałem (omijałem chwilę wcześniej jedno zaparkowane auto dlatego byłem na lewym pasie - zresztą akurat w tym miejscu oba pasy potrafią być skutecznie blokowane przez parkujących, więc czasami jazda jest slalomem między parkującymi autami) reszta rzeczywiście mnie omijała - z tego co pamiętam zarówno wyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem dla pieszych i na nim oraz omijanie pojazdu, który zatrzymał się, by ustąpić pierwszeństwa pieszemu jest zakazane i tak samo punktowane (10pkt, poprzednio 9pkt).

                                Trzy skrzyżowania dalej, gość jadący lewym pasem wyraźnie zwolnił i zatrzymał się przed przejściem i przejazdem dla rowerów - nie miałem problemów z odczytaniem jego zamiarów i zrobiłem to samo, przepuszczając dwóch rowerzystów (za co zostałem ślicznie oświetlony światłami drogowymi przez kierowcę za mną - normalnie Azja, ale ta gorsza)...

                                Manewr wyprzedzania na przejściu jest chyba najniebezpieczniejszym zachowaniem wobec pieszych, ale niektórzy kierowcy wydają się nie mieć o tym zielonego pojęcia (www.youtube.com/watch?v=fVFYk5W5xkk)...
              • edek40 Re: Przejście - ciag dalszy 14.10.12, 10:05
                > Wniosek: pieszy, który wejdzie na przejście dla pieszych nie BEZPOŚREDNIO (to a
                > kurat nie jest jasno zdefiniowane w PoRD

                Jasno zas opisane sa skutki tego niezdefiniowania i niezrozumienia tych przepisow. I przez kierowcow i przez pieszych.
              • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 12:58
                A dlaczego nie bezposrednio ? PRzepis mowi, ze na pasach jest pierwszenstwo i nie podaje zadnych od tego odstepstw... Klemens np. twierdzi, ze moge sobie wjechac za sygnalizator swietlny, stanac, a potem ruszyc i jesli jestem na drodze z pierwszenstwem, to mam pierwszenstwo nawet jak juz swieci czerwone...
            • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 07:33
              > Nigdy nie puszczam pieszych na ruchliwych ulicach wielopasmowych. Dla ich bezpi
              > ecznestwa.

              Kwantyfikator ogólny jest chyba nieco za mocny. Bo wynikało by z tego, że nie puszczasz także wtedy, gdy ktoś z drugiego pasa już przepuścił. Skoro NIGDY, to konsekwentnie.
              • edek40 Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 10:08
                > Kwantyfikator ogólny jest chyba nieco za mocny. Bo wynikało by z tego, że nie p
                > uszczasz także wtedy, gdy ktoś z drugiego pasa już przepuścił.

                Istotnie.

                Uscisle zatem. Zdarza sie, ze ktos jeszcze bardziej od znakologa bezmyslny, puszcza pieszego na np. Al Krakowskiej w Warszawie, ktora charakteryzuje sie jednym z wiekszych zageszczen ruchu w Warszawie. W tym miejscu musze postawic warunek: jesli dam rade w takim kiblu zauwazyc to w pore (znaczy jesli pieszy, pasy, znaki nie sa zasloniete przez licznie wystepujace tu TIRy czy inne duze i nieprzejrzyste pojazdy, wiec wiem w ogole, ze jest tu przejscie) decyzje o puszczeniu lub zachowaniu dalekim od zalecen KD uzalezniam od zachowania tego na sasiednim pasie. Jezdze bowiem duzymi autami, wiec zaslaniam. Jesli w lustrze zobacze, ze na moje zwolnienie gosc na sasiednim pasie nie reaguje, nacisne klakson i za wszelka cene bede probowal zatrzymac pieszego.

                Narazam sie oczywiscie na nienawisc oraz mandat. I jest to koszt, ktory kazdy myslacy kierowca musi ponosic za to, ze drogami zarzadzaja obywatele calkowicie pozbawieni tak wiedzy, jak i wyobrazni, co owocuje tym, ze wciaz jeszcze istnieje duza ilosc niesterowanych przejsc na wielopasmowych arteriach (czesto, jak na Krakowskiej, z tramwajami), dla pieszych i kierowcow stanowiacych wyzwanie ekstremalne.
      • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 15:02
        Czyli mam pierwszenstwo przed toba... Nie zebym oczekiwal, ze to chciales napisac... ;)
    • oixio Re: Przejście - ciag dalszy 12.10.12, 23:44
      W przyrodzie obiekt o niższej energii kinetycznej i lepszej możliwości zatrzymania nie wchodzi w kolizję = ustępuje pierwszeństwa obiektowi o wyższej energii kinetycznej z gorszymi możliwościami zatrzymania.
      Niektórzy chcą być ważniejsi niż prawa fizyki - stąd obserwujemy kulturalne zabijanie pieszych poprzez ich zapraszanie pod rozpędzone pojazdy.
      Pieszy w naturalny sposób przechodząc po przejechaniu pojazdu uzyskuje 100 % bezpieczeństwo.

      Nasze przepisy są w tej materii jasne i dobre - dokładne ich przestrzeganie przez wszystkich zapewnia bezpieczeństwo na przejściu i w jego okolicy.

      Zbliżający się pieszy do jezdni ustępuje pierwszeństwa pojazdom na tej jezdni.
      Zbliżający się pojazd do przejścia (też skręcając) ustępuje pierwszeństwa pieszemu na przejściu i na jezdni skrzyżowania przy skręcaniu.
    • superjazda-blogspot Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 14:20
      Moim zdaniem połączone przepisy ustawy i rozporządzenia należy interpretować tak, że:
      - pieszemu nie wolno wejść na jezdnię w taki sposób, że zmusi kierowcę nadjeżdżającego pojazdu do gwałtownych manewrów
      - jednak dopóki pojazd jest jeszcze w takiej odległości od przejścia, że ewentualne wejście pieszego na zebrę nie wymusiłoby na kierowcy pojazdu gwałtownych manewrów, dopóty pieszy jest stroną uprzywilejowaną
      - w tym czasie, jeśli pieszy zacznie "wchodzić", czyli rozpocznie ostatni krok przed stanięciem na jezdni, nabywa pierwszeństwo i kierowca ma obowiązek uzależnić od tego dalsze działania.

      Są jednak sytuacje dwuznaczne, na granicy, trudne do zinterpretowania. Ktoś musi wówczas być mądrzejszy i wykazać się poczuciem odpowiedzialności. I moim zdaniem powinien to być kierowca, bo to on przeszedł kurs i posiada uprawnienia. Czyli jeśli kierowca widzi, że może dojść do dwuznacznej sytuacji, to on ma takie niejasności wyjaśniać - albo przyspieszając w niebudzący wątpliwości i zagrożenia sposób, albo czytelnie zwalniając z intencją wpuszczenia pieszego przed siebie lub przynajmniej dania mu czasu na ocenę sytuacji i decyzję, czy wchodzi na przejście. Do takiego zachowania zobowiązuje też art. 3 PORD, który reguluje postępowanie we wszystkich niedookreślonych przepisami sytuacjach.

      Oznacza to tez, że kierowca ma obowiązek obserwować przejście dla pieszych oraz pieszych w jego okolicy na długo do dojechaniem do niego, aby móc trafnie ocenić m.in. prędkość zbliżania się pieszych do przejścia i zapobiec powstaniu ww. dwuznacznej sytuacji.
      • emes-nju Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 16:15
        superjazda-blogspot napisał:

        > Są jednak sytuacje dwuznaczne, na granicy, trudne do zinterpretowania. Ktoś
        > musi wówczas być mądrzejszy i wykazać się poczuciem odpowiedzialności.
        > I moim zdaniem powinien to być kierowca

        A moim pieszy. Bo pieszy nie wie czy kierowca chce/umie/może być bardziej odpowiedzialny, a bardziej ryzykuje. I nie pisze o odpowiedzialności karnej...
        • tbernard Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 07:54
          emes-nju napisał:

          > superjazda-blogspot napisał:
          >
          > > Są jednak sytuacje dwuznaczne, na granicy, trudne do zinterpretowania. Kt
          > oś
          > > musi wówczas być mądrzejszy i wykazać się poczuciem odpowiedzialności.
          > > I moim zdaniem powinien to być kierowca
          >
          > A moim pieszy. Bo pieszy nie wie czy kierowca chce/umie/może być bardziej odpow
          > iedzialny, a bardziej ryzykuje. I nie pisze o odpowiedzialności karnej...

          A moim zdaniem kierowca, jeśli pieszy ma przy sobie pistolet i nieodpowiednie zachowanie kierowcy mogło by tak zdenerwować pieszego, że ten użył by swojej przewagi w uzbrojeniu.
          • edek40 Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 10:13
            > A moim zdaniem kierowca, jeśli pieszy ma przy sobie pistolet i nieodpowiednie z
            > achowanie kierowcy mogło by tak zdenerwować pieszego, że ten użył by swojej prz
            > ewagi w uzbrojeniu.

            Moze nie byloby to takie zle. A ze pieszy wkurzylby sie na kierowce, to w prasie napisanoby, ze pieszy dochodzil swoich praw. To nie to samo przeciez, co wkurzony zbyt wolna jazda kierowca TIRa. Pieszy, jako z natury powolny, ma prawo.
    • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 15:05
      Czyli kodeks tego nie reguluje. Podobnie jak pierwszenstwa na skrzyzowaniu...
      • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 17:06
        Kodeks to reguluje, podobnie jak pierwszeństwo na skrzyżowaniu.
        • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 12:55
          Niby w ktorym miejscu ?
          • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 18:15
            Art. 26.
            1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany za-
            chować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu
            się na przejściu.
            2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić
            pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi,
            na którą wjeżdża.

            Wyraźnie jest napisane kiedy ustąpić pierwszeństwa.
            • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 21:21
              Na, a nie przed...
              • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 21:55
                Czy ktoś twierdzi co innego?
                • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 15.10.12, 22:25
                  Ja pytalem o przed. Bo chce wiedzic kto ma pierwszenstwo przed faktem dokonanym..
                  • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 09:48
                    Pojazd ma pierwszeństwo.
                    • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 10:46
                      Z jakiej okazji ?
                      • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 13:31
                        Z okazji niebycia pieszego na przejściu.
                        • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 13:35
                          No wiec pytam ktory przepis to reguluje.
                          • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 16:59
                            Art.2 p.6
                            jezdnia – część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów;
                            • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 17:03
                              Ale chodzenie, przechodzenie jest dopuszczalne, a na pasach nawet pierwszenstwo...
                              • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 17:38
                                Dlatego kierowca ma uważać na wypadek gdyby to pierwszeństwo się nagle zmieniło przez wejście pieszego na pasy. A pieszy nie może wchodzić bezpośrednio przed pojazd, żeby miał prawo swoje pierwszeństwo wyegzekwować.
                                • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 20:07
                                  Czyli "okreslone" na zasadzie: kto pierwszy - ten lepszy.
                                  • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 12:29
                                    Do pewnego momentu - tak. Interpretacja tego momentu jest jednak bardzo subiektywna.
                                    • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 12:32
                                      LEpeij z rowerami, tam jest ta zasada bez dodatkowych komplikacji.
                                      • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 21:20
                                        Z rowerami właśnie jeszcze bardziej to popierdzielili. Dodali punkt 1a.
                                        • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 18.10.12, 10:56
                                          Duzo mi to mowi...
                                          • klemens1 Re: Przejście - ciag dalszy 18.10.12, 15:33
                                            Łopatologicznie:
                                            w KD wyszukaj napis '1a' (bez apostrofów).
      • pejotpe4 Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 17:23
        Reguluje. Pieszy ma pierwszeństwo na przejściu (oczywiście jeśli jest niesterowane światłami, bo to zupełnie inna bajka, szczególnie na czerwonym świetle), poza jednym wypadkiem: bezpośredniego wtargnięcia przed ny adjeżdżający pojazd.
        Dodatkowo PoRD nakłada OBOWIĄZEK wykazania się szczególną ostrożnością przed przejściem dla pieszych. Pieszy, który wejdzie wprost przed pojazd (czyli tak, by kierowca nie miał możliwości uniknięcia kolizji po prostu zatrzymując pojazd z dozwolonej prędkości) jest winny, ale poza tym jak już jest na przejściu to ma pierwszeństwo. Dodatkowo: policja po wypadku zawsze szacuje prędkość z jaką poruszał się pojazd - jeśli jechał zbyt szybko (to płynne akurat pojęcie, ale 100km/h przy ograniczeniu do 50km/h to z pewnością ZBYT szybko) raczej nie postawi na wkroczenie wprost przed nadjeżdżający pojazd...

        Jako pieszy staram się upewnić, czy kierowca mnie widzi (czy zwalnia przed przejściem), jako kierowca zwalniam (przed przejściem NIGDY nie przekraczam dozwolonej prędkości, a jak nie mam dobrej widoczności, bo jakiś cymbał zaparkował na przejściu, tak jak tu: www.youtube.com/watch?v=3bk-qhjJPOc - nie chodzi mi o cymbała filmującego, ale o 11 sekundę - gdyby przechodziłby tam pieszy, to gość nie miałby szans by go dojrzeć, bo: jechał za szybko - dozwolone 30km/h, dodatkowo przed przejściem, a czasami i na nim, parkuję kolejni debile) - to zwalniam jeszcze bardziej (filmie i 20km/h może być zbyt szybko, więc na takich skrzyżowaniach po prostu się zatrzymuję i sprawdzam, czy mogę jechać).
    • drinexile Re: Przejście - ciag dalszy 13.10.12, 22:49
      Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym – międzynarodowy traktat, określający ogólne zasady ruchu drogowego, do którego przestrzegania zobowiązały się kraje – sygnatariusze.

      Konwencja ta została sporządzona 8 listopada 1968 r. w Wiedniu. Rada Państwa ratyfikowała tę konwencję 24 lutego 1988 r. Konwencja ta została opublikowana w Dzienniku Ustaw (Dz. U. z 1988 r. Nr 5, poz. 40) pod nazwą: "Konwencja o ruchu drogowym, sporządzona w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r.". Konwencja ta, jak dotąd, nie została przez Polskę wypowiedziana, mimo że polskie Prawo o ruchu drogowym dotąd nie wypełnia kilku ustaleń Konwencji.
      Przepisy polskiego prawa drogowego na temat ruchu pieszych po przejściach dla pieszych nie odpowiadają w pełni przepisom 21 Konwencji.
      Art. 21 stwierdza:
      jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych.
      Należy zauważyć, że w Polsce, biorąc pod uwagę obecny stan prawny , w przypadku kolizji przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym i Konwencji wiedeńskiej, pierwszeństwo mają przepisy zawarte w Konwencji.
      I tyle na ten temat
      • oixio Re: Przejście - ciag dalszy 14.10.12, 00:23
        W naszym rozporządzeniu o znakach:
        "§ 47. 1. Znak D-6 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.
        2. Znak D-6a "przejazd dla rowerzystów" oznacza miejsce przeznaczone do przejeżdżania
        rowerzystów w poprzek drogi.
        3. Znak D-6b "przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów" oznacza występujące obok siebie miejsca, o których mowa w ust. 1 i 2.
        4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest
        obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających."

        Nie widzę sprzeczności tylko brak słów:
        "w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych."

        Natomiast w "Art. 13.
        1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować
        szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla
        pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem."

        pogrubiłem słowa, które są niezgodne z prawami fizyki, z prawami naturalnymi i których brak w KW.

        Odnośnie przepisów dużo brakuje w naszym PoRD. Oto co zawiera KW:
        "Artykuł 20 (20)
        Postanowienia dotyczące pieszych
        1. Piesi są obowiązani w miarę możliwości unikać korzystania z jezdni,
        a jeżeli korzystają z niej, są obowiązani zachować ostrożność i nie
        powinni bez koniecznej potrzeby utrudniać i zakłócać ruchu.
        2. Jeżeli z boku jezdni znajdują się chodniki dla pieszych lub pobocza
        nadające się dla pieszych, piesi są obowiązani z nich korzystać.
        Jednakże z zachowaniem należytej ostrożności:
        a)piesi pchający lub niosący przedmioty zajmujące dużo miejsca mogą
        poruszać się po jezdni, jeżeli ich poruszanie się po chodniku lub
        poboczu mogłoby spowodować poważne utrudnienia dla innych pieszych,
        b)grupy pieszych prowadzone przez przewodników lub zorganizowane
        kolumny pieszych mogą korzystać z jezdni.
        Niezależnie od postanowień ustępu 2 tego artykułu konwencji, inwalidzi
        poruszający się na wózkach inwalidzkich mogą we wszystkich przypadkach
        korzystać z jezdni.
        3. Jeżeli nie jest możliwe korzystanie z chodników lub poboczy albo w
        razie ich braku, piesi mogą korzystać z jezdni; skoro istnieje droga
        dla rowerów oraz natężenie ruchu na to pozwala, piesi mogą korzystać z
        drogi dla rowerów, jednakże bez przeszkadzania w ruchu rowerów i
        motorowerów.
        4. Piesi korzystający z jezdni zgodnie z ustępem 2, dodatkowym ustępem
        dodanym po tym ustępie 2 i z ustępem 3 niniejszego artykułu, powinni
        znajdować się możliwie najbliżej krawędzi jezdni.
        5. a) Poza obszarami zabudowanymi piesi korzystający z jezdni powinni
        znajdować się po stronie jezdni przeciwnej do tej, która odpowiada
        kierunkowi ruchu, chyba że zagrażałoby to ich bezpieczeństwu, bądź
        występowałyby szczególne okoliczności. Jednakże osoby prowadzące
        rowery, motorowery lub motocykle, inwalidzi poruszający się wózkami
        inwalidzkimi oraz grupy pieszych prowadzone przez przewodników lub
        zorganizowane kolumny pieszych powinni znajdować się po stronie
        jezdni, która odpowiada kierunkowi ruchu. Z wyjątkiem zorganizowanych
        kolumn, piesi idący po jezdni powinni iść w miarę możności w jednym
        rzędzie, jeżeli tego wymaga bezpieczeństwo ruchu, w szczególności w
        razie złej widoczności lub dużego natężenia ruchu pojazdów.
        b) Postanowienia litery a) niniejszego ustępu mogą być rozciągnięte na
        obszary zabudowane.
        6. a) Piesi zamierzający przekroczyć jezdnię mogą wejść na nią tylko
        przy zachowaniu szczególnej ostrożności; powinni oni korzystać z
        przejścia dla pieszych, jeżeli znajduje się ono w pobliżu.
        b) W celu przekroczenia jezdni na przejściu dla pieszych oznaczonym
        jako takie lub wyznaczonym znakami na jezdni:
        i)jeżeli przejście jest wyposażone w sygnały świetlne dla pieszych,
        piesi są obowiązani podporządkować się wskazaniom podawanym przez te
        sygnały;
        ii)jeżeli przejście nie jest wyposażone w takie sygnały, a ruch
        pojazdów jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez
        funkcjonariusza kierującego ruchem, piesi nie powinni wkraczać na
        jezdnię dopóty, dopóki sygnał świetlny ruchu lub podawany przez
        funkcjonariusza kierującego ruchem nie wskazuje, że pojazdy mają prawo
        przejazdu;
        iii)na innych przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na
        jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się
        pojazdów.
        c) W celu przekroczenia jezdni w innym miejscu niż na przejściu dla
        pieszych, oznaczonym jako takie lub wyznaczonym znakami na jezdni,
        piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uprzedniego upewnienia się,
        że mogą to uczynić nie zakłócając ruchu pojazdów. Piesi są obowiązani
        przechodzić przez jezdnię prostopadle do jej osi.
        d) Piesi, którzy już rozpoczęli przechodzenie przez jezdnię, nie
        powinni go przedłużać, zwalniać kroku lub zatrzymywać się na jezdni,
        jeżeli to nie jest konieczne.
        7. Jednakże Umawiające się Strony lub ich organy terenowe mogą
        ustanowić surowsze postanowienia dla pieszych przechodzących przez
        jezdnię. "

    • dogberry Re: Przejście - ciag dalszy 16.10.12, 16:28
      Film instruktażowy
      Tu macie kilku którzy mieli pierwszeństwo. Polecam fragmenty od 2:15 a zwłaszcza od 3:19 i później.
      • bimota Re: Przejście - ciag dalszy 17.10.12, 21:02
        Piekne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja