Wysepka uratowała życie!

15.10.12, 15:30
FILMIK

Ten film pokazuje jak wpuszczanie ruchu w obetonowany kanał "poprawia" bezpieczeństwo utrudniając/uniemożliwiając manewry awaryjne.

Wysepka, zgodnie z założeniem, zniechęciła kogoś do czegoś bardzo złego. Nie wiem kogo i do czego, ale jestem przekonany, że miłośnicy wysepek zaraz mi to wyjaśnią. Wyjaśnią mi też, że skoro TIRowi o wielkiej masie i na wielkich kołach* udało się podjechać pod krawężnik, to uda się to również mniejszym autom i dzięki temu nie dojdzie do poważnego wypadku :/

--
* Nie wiem jak opony tego auta zniosły uderzenie przy dużej prędkości o krawężnik, ale mam wrażenie, że takie coś obojętne dla stanu opon, a więc i bezpieczeństwa, nie jest...
    • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 15:34
      > * Nie wiem jak opony tego auta zniosły uderzenie przy dużej prędkości o krawężn
      > ik, ale mam wrażenie, że takie coś obojętne dla stanu opon, a więc i bezpieczeń
      > stwa, nie jest...

      Wysepka nie zabila. TIR, po ewentualnym wystrzale opony, zabije daleko od wysepki. Sprobuj mi zatem wyjasnic wplyw tej wysepki na smierc w zupelnie innym miejscu?

      Szafa wiec gra. Co najwyzej postawia fotoradar, poniewaz wina za wypadek obarcza niedostosowanie predkosci (tu do wystrzalu opony).
    • nazimno Swoja droga... 15.10.12, 16:32
      ... jednak warto popatrzec w lusterka, zanim sie cos glupiego zrobi.

      Dla przypudrowania noska na 100% "sie patrzy".

      Przy zmianie pasa lub wlaczaniu sie do ruchu - juz nie koniecznie...




      • edek40 Re: Swoja droga... 15.10.12, 16:41
        > ... jednak warto popatrzec w lusterka, zanim sie cos glupiego zrobi.

        Przypominam, ze we wszystkich czytankach w Polsce za glupie uznaje sie jezdzenie szybciej niz namalowano na znakach (jak glupie te liczby by nie byly).
      • emes-nju Re: Swoja droga... 15.10.12, 16:46
        nazimno napisał:

        > ... jednak warto popatrzec w lusterka, zanim sie cos glupiego zrobi.

        Każdemu zdarza się popełnić błąd. Byłoby świetnie, gdyby na drogach zwiększano szanse na ratowanie się przed skutkami cudzych błędów, zamiast tę szanse zmniejszać. Dla bezpieczeństwa.
        • nazimno To jest bezdyskusyjne. 15.10.12, 16:57
          (Fault Tolerant Design)

          Tragicznie koncza sie: glupota projektantow lub glupota kierowcow.

          Celowo uzylem lub, poniewaz dzieki temu wszystkie 3 warianty
          kombinacji zrodel glupoty sa za jednym zamachem zalatwione w jednym zdaniu.

          Czwarty wariant to brak wystepowania obu glupot i jako taki jest bez znaczenia,
          poniewaz obejmuje tylko wypadek losowy, np trafienie meteorytem.


          • edek40 Re: To jest bezdyskusyjne. 16.10.12, 11:12
            > Tragicznie koncza sie: glupota projektantow lub glupota kiero
            > wcow.


            Wszystko jest kwestia skali i wymagan. Kierowcow sa miliony. Nie ma zadnej mozliwosci, aby wyeliminowac z ruchu pospolicie glupich czytelnikow np. Faktu i pozeraczy chipsow. Aby jednak zostac projektantem, wydaje sie, nalezy czyms sie wykazac. Co wiecej, projektantow jest jednak o wiele mniej niz kierowcow, wiec jest jak wybierac.

            Sposobem sa oczywiscie proby eliminowania i edukowania glupkow. Sa one jednak daleko mniej skuteczne niz wyeliminowanie idiotow wsrod projektantow. Wtedy drogi beda projektowane tak, aby glupek nie mogl sie za bardzo tragicznie popisywac swoja glupota.
    • rapid130 Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 17:04
      Ta wysepka jest jeszcze znośna. Płaska i trawiasta.
      Zbieram żer na kompliację szykan.

      Połów z piątku jest obiecujący. Znalazłem śliczną wydumkę na zmodernizowanym odcinku DW nr 185 Przeźmierowo - Szamotuły.
      • emes-nju Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 17:12
        Tu nie chodzi o tę wysepkę. Tu chodzi o to, że nasi DEZorganizatorzy uparli się produkować drogi coraz mniej wybaczliwe.

        Ta wysepka być może nie jest jakaś szczególnie niebezpieczna dla jadących drogą główną. Jeżeli tak, to cześć i chwała projektantom. Chociaż nie. W swoim zaślepieniu nie przewidzieli tego, że ktoś może zrobić coś głupiego i nawet najlepsza w normalnych warunkach wysepka uniemożliwić może manewry w sytuacjach "podbramkowych"... Takie drogi nie mogą być bezpieczne...
        • rapid130 Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 18:18
          emes-nju napisał:

          > Tu nie chodzi o tę wysepkę. Tu chodzi o to, że nasi DEZorganizatorzy uparli się
          > produkować drogi coraz mniej wybaczliwe.

          Mniej wybaczliwe?
          Ha, tworzone są już "drogi atakujące".
          Takie, które zmuszają do wykonywania manewrów podobnych do awaryjnych. :P

          Mój najlepszy "piątkowy łup" nie wymusza łagodnej zmiany toru jazdy.
          Trzeba wykonać coś na kształt... pełnowartościowego testu ominięcia łosia. :X
          Taką to-to dzieło ma geometrię!
          • agios_pneumatos Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 07:36
            Eeee tam. Żadna sensacja. Taki cuś już obowiązuje na DW 579 koło Warszawy. :]
          • emes-nju Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 12:23
            rapid130 napisał:

            > Mniej wybaczliwe?
            > Ha, tworzone są już "drogi atakujące".

            I to na wiele sposobów. Od miejsc o "zaprogramowanym" wysokim współczynniku niebezpieczeństwa, żeby kierowcy zaczęli bać się jeździć, po miejsca atakujące "zaprogramowanym" nadmiarem bodźców, żeby kierowcy wśród szumu informacyjnego "zdejmowali nogę z gazu, panie kierowco".

            W tej idei jest tylko jeden poważny błąd. Na tej samej, z jakichś powodów trudnej drodze "zderzają się" kierowcy świetnie znający szykany i kierowcy, którzy widza je po raz pierwszy...
            • nazimno To ta luka w rozumowaniu idioty. 16.10.12, 12:28
              > W tej idei jest tylko jeden poważny błąd. Na tej samej, z jakichś powodów trudn
              > ej drodze "zderzają się" kierowcy świetnie znający szykany i kierowcy, którzy w
              > idza je po raz pierwszy...

              Stad bierze sie absolutne przekonanie idiotow, ze nimi nie sa.

    • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 17:27
      Juz kiedys opowiadalem jak to zostalem slusznie ukarany za niedostosowanie rozwaleniem kola na wysepce. Gdyby nie ona to pewnie bym wjechal jednym kolem na BUSPAS ! Niedopuszczlne ! A tak mialem jedynie jeszcze do wyboru zacisniecie skretu - ryzyko walniecia wysepki bokiem, wywalenia na bok, moze wpadniecia na przystanek, albo odbicie w prawo celem wcelowania miedzy wysepke a przystanek - ryzyko wladowania w przystanek. Wiadomo, ze nikt nie bedzie ryzykowal...
    • klemens1 Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 18:32
      Generalnie na tym skrzyżowaniu wszędzie były wysepki, a właściwie wyspy. To raczej nie to samo co ostatnio spotykane gówna wystające co chwila z osi jezdni - takie same "wysepki" są w miastach na szerszych ulicach, tudzież choćby na ekspresówkach/autostradach (tylko tam są już permanentne).

      P.S. Na początku filmiku mamy typowo polski "obszar zabudowany". Kto się domyślił faktu zabudowania obszaru zanim zobaczył znak przy 1:15 niech się pochwali.
      • emes-nju Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 11:10
        klemens1 napisał:

        > Generalnie na tym skrzyżowaniu wszędzie były wysepki, a właściwie wyspy.
        > To raczej nie to samo co ostatnio spotykane gówna wystające co chwila z osi jezdni

        To prawda. Na taka wyspę trudniej przypadkiem wjechać.

        Ale, co pokazał film, taka wielka wyspa dokładnie tak samo utrudnia/uniemożliwia manewry awaryjne, jak mała wysepka zasadzona gdzieś w szczerym polu z powodu strategicznej polnej drogi.
    • agios_pneumatos Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 19:11
      Strasznie duża ta wysepka. Wygląda całkiem jak pas zieleni oddzielający jezdnie.

      Oponie nic się nie stało. Krawężniki są kładzione poziomo i niewiele wystają ponad asfalt. Mają też obłe krawędzie. Wszystko to na wypadek... zgadnij?
      • edek40 To trudne, ale sprobuj 16.10.12, 12:06
        Emes zalaczyl "dowod", ze beton po lewej nie zawsze sluzy poprawie bezpieczenstwa. Fakt, ze tu krawezniki sa lagodne dla myslacych ludzi nie jest dowodem, ze wszystkie wysepki sa tak skonstruowane. Mam nawet poszlake, autorstwa naszego kolegi:



        Z powyzszego, myslacy ludzie, moga wyciagnac wniosek, ze wysepki ewidentnie niebezpieczne sa na naszych drogach smutnym faktem. Dodam, ze ta szosa dzis juz ma zakaz wjazdu duzym, wiec rozbijac sie beda tylko mali. Jednak dokladnie taki sam "typ" wysepki, zakonczonej z prawej wysokim kraweznikiem, obowiazuje na szosie laczacej Jablonne z Nowym Dworem Mazowieckim (630). A tu ruch duzych jest dopuszczony. Co wiecej, dopuszczone jest pokonanie jej z predkoscia 70 km/h. Hm... W sam raz dla edka w jego tapczanowatym, ale jednak krotkim, vanie. TIR jadacy z ta predkoscia znaczy na czarno krawezniki na wyjsciu. Znakolog dostrzegl problem i na wyjsciach postawil czerwono-biale tabliczki ostrzegawcze. Zrobil wiec wszysko, co w jego mocy, aby do wypadkow czy kolizji z wysepka nie dochodzilo...

        A mogl zrobic wiecej - nie stawiac jej.
        • nazimno Dzieki za dowod, jest wystarczajacy. 16.10.12, 12:15
          To jest dowod na uprawnienia do uzywania tytulu projektant-idiota dyplomowany,
          ktorym mozna sie poslugiwac w CV oraz przy podpisywaniu projektow.

          Wielu z tego skorzysta.

        • agios_pneumatos Re: To trudne, ale sprobuj 16.10.12, 18:58
          Zacznijmy od tego, że dla Ciebie za trudne jest rozróżnienie wysepki od pasa zieleni rozdzielającego jezdnie.

          edek40 napisał:

          > Emes zalaczyl "dowod", ze beton po lewej nie zawsze sluzy poprawie bezpieczenst
          > wa.

          Jaką chciałbyś alternatywę na takim skrzyżowaniu? Podwójną ciągłą? Co by wtedy było gdyby tir zjechał na przeciwległy?

          Widać za trudne...





          • edek40 Re: To trudne, ale sprobuj 16.10.12, 19:16
            > Zacznijmy od tego, że dla Ciebie za trudne jest rozróżnienie wysepki od pasa zi
            > eleni rozdzielającego jezdnie.

            Nie jest

            > Jaką chciałbyś alternatywę na takim skrzyżowaniu? Podwójną ciągłą? Co by wtedy
            > było gdyby tir zjechał na przeciwległy?

            Emes rozwinal mysl w oparciu o film. Tobie wygodniej jest nie wypowiadac sie ogolnie o wplywie betonu. Wolisz czepiac sie tego konkretnego przykladu.

            Kierowca, w sytuacji jak na filmie, gdy nie ma betonu po lewej, ma wybor - albo hamowac i walic, albo probowac ominac. Ktoredy? Wlasnie lewym pasem, jesli jest wolny. Gdy jest beton wyboru brak.

            Widac to trudne...
            • agios_pneumatos Re: To trudne, ale sprobuj 16.10.12, 19:29
              edek40 napisał:


              >
              > Emes rozwinal mysl w oparciu o film.

              Nie rozwinął myśli tylko zaczął się rozwodzić nad tym co by było gdyby na Wielkanoc przychodził Mikołaj/Aniołek/Gwiazdor.

              Tobie wygodniej jest nie wypowiadac sie og
              > olnie o wplywie betonu. Wolisz czepiac sie tego konkretnego przykladu.

              A co do za chwyt erystyczny? Zająłem stanowisko co do zalinkowanego filmiku, a Ty włączyłeś jakiś strumień świadomości na temat wysepek. Wysepek, nie skrzyżowań z pasem zieleni.

              >
              > Kierowca, w sytuacji jak na filmie, gdy nie ma betonu

              Czyli jednak nie rozróżniamy betonu od trawy. Dlaczego zatem kłamiesz w punkcie pierwszym?

              po lewej, ma wybor - albo
              > hamowac i walic, albo probowac ominac. Ktoredy? Wlasnie lewym pasem, jesli jes
              > t wolny. Gdy jest beton wyboru brak.
              >

              Toż to jest lepsze niż 'a gdyby twoja matka'. A gdyby nie był wolny (tak jak nie jest wolny na filmie)?

              > Widac to trudne...

              Póki co projektanci skrzyżowania wykazali się większą/lepszą/dalej idącą wyobraźnią od Ciebie.
              • tomek854 Re: To trudne, ale sprobuj 17.10.12, 19:57
                Agios, daj sobie spokój. Albo idź ze Świadkami Jehowy pogadać o religii, będziesz miał większe szanse ich przekonać :)
                • agios_pneumatos Re: To trudne, ale sprobuj 17.10.12, 20:17
                  Eeeee tam. Ja uwielbiam tego foruma. To jest soczewka polskich miszczów drogowych i tu jak nigdzie indziej można zrozumieć co i dlaczego dzieje się na polskich drogach. ;)
                • emes-nju Re: To trudne, ale sprobuj 17.10.12, 20:19
                  tomek854 napisał:

                  > Agios, daj sobie spokój. Albo idź ze Świadkami Jehowy pogadać o religii,
                  > będziesz miał większe szanse ich przekonać :)

                  Przekonaj mnie zatem, że zwykłe wykreskowanie jezdni zdałoby w tej podbramkowej sytuacji egzamin gorzej niż wyspa ;)
    • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 15.10.12, 21:20
      Nie zamyslona, tylko glupia...

      Caly czas o tym gadam - wpieprzanie sie od razu na lewy po skrecie w prawo...
      • rekrut1 Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 08:05
        A ja myślałem że tylko drzewa atakują kierowców a tu proszę.
        • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 11:05
          Drzewa tylko debili !
          • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 12:36
            > Drzewa tylko debili !

            To nieprawda. Jednak aby osiagnac drzewo trzeba z szosy wyjechac. Aby walnac w wysepke wystarczy jechac szosa...
            • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 13:43
              Szosa to chyba czesc przeznaczona dla ruchu pojazdow. Wysepka chyba nie... :)
              • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 14:00
                > Szosa to chyba czesc przeznaczona dla ruchu pojazdow. Wysepka chyba nie... :)

                Oczywiscie. Podkreslam nadal rownice, polegajaca na tym, ze drzewa niezwykle rzadko rosna na srodku jezdni. Rozna poza nia. A ta strefa tez jest wylaczona z ruchu.
                • rekrut1 Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 14:39
                  Skoro szosa to "część"przeznaczona dla ruchu a wysepka nie to się powtórzę:
                  Po cholerę na części przeznaczonej dla ruchu montuje się coś co do tego nie służy?
                  Sorki ale to jakaś paranoja zwłaszcza że wmawia się mi że to dla mojego bezpieczeństwa. :(
                  Już kilka razy wyjeżdżając z za zakrętu nagle objawiła mi się przeszkoda mająca dbać o moje bezpieczeństwo,powoli zaczynam się bać co jeszcze wymyślą(a niektórzy inwencję twórczą mają nie ograniczoną).
                  • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 14:45
                    > powoli zaczynam się bać co jeszcze wymyślą(a niektó
                    > rzy inwencję twórczą mają nie ograniczoną).

                    Byc moze drogami zajmuja sie niedopieczeni rajdowcy. Ich wiedza sprowadzila sie do wizyty na torze oraz do tego, ze kierowca rajdowy objezdza trase, zanim naprawde nadepnie na gaz. Buduja zatem drogi arcylatwe dla wszystkich, ktorzy juz je objechali. Nie dla tych, ktorzy najzwyczajniej na swiecie nie przygotowali sie do pokonania tego odcinka i szukaja winnych.
                • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 15:04
                  Czyli ani na jezdni ani na szosie... Wtedy jest droga dwujezdniowa. :)
    • 45rtg Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 21:53
      emes-nju napisał:

      > [b]FILMIK[
      > /b]

      >
      > Ten film pokazuje jak wpuszczanie ruchu w obetonowany kanał "poprawia" bezpiecz
      > eństwo utrudniając/uniemożliwiając manewry awaryjne.

      Gdyby tam nie było wysepki, to byłby pas ruchu dla przeciwległego kierunku. Chcesz jeszcze coś powiedzieć?

      • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 16.10.12, 23:23
        A nie pole wylaczone z ruchu ? Poza tym pas ruchu ma jakies uzasadnienie...
        • 45rtg Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 20:55
          bimota napisał:

          > A nie pole wylaczone z ruchu ? Poza tym pas ruchu ma jakies uzasadnienie...

          Obszar wyłączony z ruchu? Mniam, doskonałe, bezpieczne miejsce na wyprzedzanie. Kapeluszniki tam nie wjeżdżają bo w ogóle jakoś bez sensu zwalniają na skrzyżowaniu, więc mogę hyc - śmignąć tamtędy. Że co? Że ktoś może się nie spodziewać samochodu jadącego po takim wyłączeniu? Ha, od razu widać że kapelusznik. Prawdziwy kierowca na pewno się nie da zaskoczyć. A jak kapelusznik niech patrzy w lusterka, bo szybcy i bezpieczni są wszędzie.
          • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 21:04
            A co kapelusznikowi to przeszkadza, skoro tam nie wjezdza ? I co to ma do rzeczy...
            • 45rtg Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 17:26
              bimota napisał:

              > A co kapelusznikowi to przeszkadza, skoro tam nie wjezdza ? I co to ma do rzecz
              > y...

              Skoro nie rozumiesz problemów jakie może stwarzać pojazd wcinający się na drogę z miejsca gdzie w ogóle nie powinno go być, to pozostaje mi tylko zalecić ci spuszczenie prawa jazdy w kiblu.
              • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 19.10.12, 11:37
                Swoje rady zachowaj dla siebie, ja czekam na odpowiedz...
      • agios_pneumatos Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 07:24
        Nie psuj im zabawy. ;]
        • 45rtg Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 20:58
          agios_pneumatos napisał:

          > Nie psuj im zabawy. ;]

          Niestety takim kółkom wzajemnej adoracji nie da się zepsuć zabawy, bo oni będą się wzajemnie utwierdzać w przekonaniu że ich mierne umiejętności na drodze i rozbijanie się o pierwszą z brzegu wysepkę to wina Ich.
      • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 11:19
        > Gdyby tam nie było wysepki, to byłby pas ruchu dla przeciwległego kierunku.

        I co z tego? Polska, jak dluga i szeroka, stoi szosami, ktore maja tylko jedna jezdnie, wiec przeciwny pas ruchu nie jest niczym oddzielony. Nie jest tez tak, ze zawsze jest on zajety. Miejsce wysepki zas zawsze jest "zajete". Mozna powiedziec, ze na mur beton. Wylucza zatem manewry awaryjne.
        • agios_pneumatos Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 07:07
          Żebyś Ty jeszcze rozróżniał napi...anie przez miszczów z premedytacją po polu wyłączonym z ruchu od sytuacji awaryjnych, które stanowią 000,1 promila wobec tychże zjawisk i jak widać na załączonym filmiku nie powodują szkód.
          • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 11:28
            > Żebyś Ty jeszcze rozróżniał napi...anie przez miszczów z premedytacją po polu w
            > yłączonym z ruchu od sytuacji awaryjnych, które stanowią 000,1 promila wobec ty
            > chże zjawisk i jak widać na załączonym filmiku nie powodują szkód.

            Alez rozrozniam. JA rozrozniam. Idioci od drog nie. Ty rowniez.

            Ich nalezy scigac, a nie stosowac odpowiedzialnosc zbiorowa (tu mam na mysli nie tylko wysepki, ale inne atrakcje z ograniczeniami na wyrost, aby kierowcy choc troche zwolnili, linie ciagle, bo 1% jezdzi za szybko itp.) i DALEJ NIE SCIGAC TYCH N...LACZY!!!

            A mi odpuscic wymiane ramy pomocniczej (wczoraj nie udalo sie wlasciwie ustawic geometrii) i lozyska kola po lekkim zahaczeniu o wysepke w wyniku zajechania drogi przez ciagnik.
            • jureek Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 17:40
              edek40 napisał:

              > A mi odpuscic wymiane ramy pomocniczej (wczoraj nie udalo sie wlasciwie ustawic
              > geometrii) i lozyska kola po lekkim zahaczeniu o wysepke w wyniku zajechania d
              > rogi przez ciagnik.

              To ten ciągnik, który jechał poboczem, a Ty nie przewidziałeś, że jak mu się skończy pobocze, to zechce wjechać na jezdnię?
              Jura
              • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 17:56
                > To ten ciągnik, który jechał poboczem, a Ty nie przewidziałeś, że jak mu się sk
                > ończy pobocze, to zechce wjechać na jezdnię?

                Zupelnie jak tysiace kierowcow na glownej, ktorzy nie doceniaja tego, ze jak temu na podporzadkowanej konczy sie droga, to zechca wjechac na jezdnie. A jak jest wysepka....

                Ale pamietam. To moja wina. Nie wysepki. Na glownej musze ustepowac, poniewaz tym z podporzadkowanej, jak siekonczy jezdnia, przeciez nie beda hamowac. Nawet gdy, jak kierowca tego ciagnika, sie zatrzymaja.
            • agios_pneumatos Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 23:45
              Poczekaj bo czegoś tu nie rozumiem. Skoro 99% jedzie normalnie i nie napi..... przez skrzyżowania itp, a robi tak tylko 1%.... i dla tego 1% robi się wysepki, żeby nie napie........ a reszta dalej jedzie normalnie..... tak jak jeździli do tej pory..... to na czym oni cierpią? Te 99%.
              • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 19.10.12, 10:13
                > to na czym oni cierpią? Te 99%.

                Na drobnych kolizjach z dowolnych powodow. Nawet zagapienia sie i zejscia z "kursu" o 5 cm. Namalowa na kreska wybaczy, wysepka ukarze. Oczywiscie slusznie, bo zagapiac sie nie wolno.

                Co wiecej, co podawal emes, ilosc wypadkow zwiazanych z wtargnieciem na glowna jest wielka. Budowa kolejnych wysepek zmniejsza szanse tych normalnych na unikniecie kolizji z nienormalnym, ktory jak mu sie konczy droga, uznaje ze powinien jechac dalej (jak to zgrabnie ujal Jurek).
                • bimota Re: Wysepka uratowała życie! 19.10.12, 11:35
                  I na zwalnianiu gsporo ponizej dopuszczalnej...
      • emes-nju Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 11:19
        45rtg napisała:

        > Gdyby tam nie było wysepki, to byłby pas ruchu dla przeciwległego kierunku.

        Jak gdzie. Uwierz mi na słowo, że nawet w obetonowanej Polsce widuje się skrzyżowania z wykreskowanymi rozszerzeniami (i pasami do skrętu) za to bez betonu. I takie skrzyżowania podnoszą bezpieczeństwo, mimo że nie zabijają piratów na nich wyprzedzających :P

        WYGLĄDA TO TAK
        • 45rtg Re: Wysepka uratowała życie! 17.10.12, 20:57
          emes-nju napisał:

          > Jak gdzie. Uwierz mi na słowo, że nawet w obetonowanej Polsce widuje się skrzyż
          > owania z wykreskowanymi rozszerzeniami (i pasami do skrętu) za to bez betonu. I
          > takie skrzyżowania podnoszą bezpieczeństwo, mimo że nie zabijają piratów na ni
          > ch wyprzedzających :P

          Dzięki temu wyprzedzający mogą bezpiecznie zabijać innych. Ale ważne że wyprzedzającemu nic nie będzie, a kto się dał wyprzedzić ten kapelusz.

          • emes-nju Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 11:56
            45rtg napisała:

            > Dzięki temu wyprzedzający mogą bezpiecznie zabijać innych

            Ależ ja wiem, że na polskich drogach na betonie ma się odbywać eksterminacja PIRATA, żeby zmniejszyć liczbę ofiar! (Choć dziwna wydaje mi się metoda na zmniejszanie liczby ofiar poprzez stwarzanie zagrożenia nowymi...)

            Mam tylko, potwierdzone konkretnym przykładem (!), wątpliwości czy taka taktyka nie pozabija też całkiem niewinnych, albo tylko chwilowo mniej skupionych, co nie zdejmuje z nich brzemienia winy, ale zdaje się, że trudno mówić o premedytacji, tak, jak w przypadku wyprzedzania na skrzyżowaniu*

            Jakiś czas temu "zimny" wrzucił relację z groźnego i "owocnego" wypadku, do którego doszło z powodu wysepki. NIKT nic nie mówił o wyprzedzaniu! Kierowca samochodu terenowego, Z JAKICHŚ POWODÓW, zahaczył o wysepkę (WSZYSTKIE wysepki noszą ślady takich mniej na szczęście brzemiennych w skutki zahaczeń; z wyjątkiem świeżo postawionych lub świeżo odbudowanych). Wyserwowało go to na przeciwny pas ruchu (praw fizyki nie zmienisz - uderzenie w coś lewą stroną jadącego pojazdu MUSI spowodować zmianę kierunku jego jazdy w lewo, na czołowe!!!), pod jadącą cysternę. Kierowca cysterny próbując uniknąć czołówki (nie udało mu się...) zjechał na prawo i trafił w przystanek autobusowy (bardzo niewykluczone, że tylko z jego powodu była wysepka), na którym na autobus oczekiwało kilka osób. Cysterna się zapaliła...

            Rozumiem, że dla zapewnienia "bezpieczeństwa" waaadza godzi się na całkiem niewinne ofiary. Nie rozumiem, jak mogą na to godzić się potencjalne ofiary, tym bardziej, że DA SIĘ zrobić rozmalowanie wyłączonych z ruchu powierzchni tak, żeby nikomu nie chciało się po nich jeździć, ale też tak, żeby dało się po tym BEZPIECZNIE, choć niekomfortowo (!), przejechać jak coś pójdzie nie tak.

            I na koniec. Obejrzyj w swej łaskawości statystyki. Jaki rodzaj zderzeń powoduje największą liczbę ofiar? Czy przypadkiem zderzenia boczne nie są praktycznie tak samo częsta przyczyna śmierci jak czołowe? A czy wysepki PRZYPADKIEM nie uniemożliwiają ratunku jak ktoś zajedzie nam drogę, co MOŻE przełożyć się na zwiększenie liczby ofiar zderzeń bocznych...?

            --
            * Z tą premedytacja z wyprzedzaniem na skrzyżowaniu też różnie bywa. Kiedyś Mejson załapał się na mandat (bo nie było wysepki...), bo skończył "awaryjne" wyprzedzanie na podwójnej ciągłej przed skrzyżowaniem.


            Skończyło się na pińcet i 10 pkt. (według mnie niesłusznie). Gdyby była wysepka, to NIEWYRAŹNE zachowanie kierowcy Octavii mogłoby doprowadzić do wypadku samochodu ofiary czyjegoś nieprawidłowego zachowania.
            • agios_pneumatos Re: Wysepka uratowała życie! 18.10.12, 23:41
              emes-nju napisał:


              > [b]Rozumiem, że dla zapewnienia "bezpieczeństwa" waaadza godzi się na całkiem n
              > iewinne ofiary.

              No tak, wcześniejsze były winne.
              • edek40 Re: Wysepka uratowała życie! 19.10.12, 11:56
                > No tak, wcześniejsze były winne.

                Nasza nieomylna wladza ma frazes-wytrych - niedostosowanie. Jesli zatem osoba dotychczas nienotowana, nie mandatowana, jadaca spokojnie zabije sie na wysepce, poprawiajacej bezpieczestwo, wiec z automatu niewinnej, ktos musi byc winny.

                Projektant nie, poniewaz on zrobil ja zgodnie z przepisami, a ktos nawet zatwierdzil projekt. Nadzor nie, poniewaz nie mozna go obwiniac za ewentualna fuszerke w oznakowaniu czy wykonaniu, poniewaz nie ma on kasy ani chceci pojechac o obejrzec (z reszta za kilka miesiecy obejrzy sobie w guglu). ITD nie, poniewaz postawili fotoradar, a ofiara nie zostala zarejestrowana. No i jestesmy w kropce. Tragedia jest, a winnego nie ma. I co teraz? Ano niedostosowanie. I masz juz winnego. Kazdy, kto sie rozbija/zabija jest winny, jesli nie udowodniono dzialania osob trzecich. Tu, jak wykazalem, nie udowodniono.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja