emes-nju
16.10.12, 11:31
BETON NUMER JEDEN
Pisałem już o nim, że likwidując pas włączenia do ruchu "wypycha się" wjeżdżające auta prosto pod pędzące... autobusy. Oczywiście ten beton był ok. i nie takie betony na świecie widzieli. A jednak, co potwierdzały nadzwyczaj liczne ślady kolizji na tym betonie, rozwiązanie optymalne chyba nie było. Do tego stopnia, że nasza rozmiłowana w bezpiecznym betonie waaadza właśnie ten niebezpieczny kretynizm zlikwidowała.
BETON NUMER DWA
Ten powstał dość niedawno, w związku z paraliżowaniem miasta na wskutek budowy metra (Warszawa jest chyba jedyną stolicą, która może sobie pozwolić na zamknięcie ulic w praktyce na trasie całej przyszłej linii metra). Ma służyć... Nie wiem czemu. CHYBA zapobieganiu skrętowi w lewo z trzech, zamiast dwóch wyznaczonych pasów. Zapobiega? Hm... Natomiast wystarczy chwila nieuwagi i jadąc prawym pasem można centralnie zaparkować w betonowym pucu. TAK TO WYGLĄDA ZZA KIEROWNICY Zdjęcie nie oddaje całości zagadnienia, bo widok jest z lewego pasa. Jadący prawym pasem ma ten beton na przedłużeniu linii barier energochłonnych.
Nadal jestem wielkim miłośnikiem betonu :/